sotavento
24.10.04, 16:00
Czy jesteście tam? Chciałabym się wam wyżalić.
Dziś 27dc, temperatura nadal 37 stopni. Cykle mam 27-28 dniowe, przytulanie
było wtedy kiedy być powinno. Potem pojawił się śluz, jak niepłodny, lepki i
białawy, tyle że było go kilkakrotnie więcej niż zazwyczaj. Dziś śluzu już
nie ma, jest „czysto”, choć nie sucho.
Wczoraj nie wytrzymałam i rano zrobiłam test, który pokazał jedną kreskę.
Tłumaczyłam to sobie, że przecież są przypadki, o których inne dziewczyny
pisały, że przed datą @ testy im nic nie pokazywały a mimo to były w ciąży.
Tyle, że dziś czuję, że zbliża się @. Czuję to znajome kłucie, ciągnięcie,
skurcze, jakby pulsowanie. I chce mi się wyć z rozpaczy bo dla mnie koniec
jednego, nieudanego cyklu nie oznacza początku nowego, w którym jest szansa
na poczęcie. Mój mąż pracuje poza Polską i nie możemy starać się w każdym
cyklu, jest to związane z podróżami, przelotem, urlopem w pracy, nie zawsze
można się wstrzelić w dni płodne itd.
I po prostu jest mi przykro i smutno. Nastawiłam się na @ ale i tak wiem jak
bardzo będzie bolał widok krwi na podpasce.