31.12.04, 10:25
czesc Virtualko,
co u Ciebie słychać?
u mnie już lepiej chociaż dalej mi smutno że nie będę mieć mojej kruszynki,
byłam u lekarza (ale innego, jej chodziło chyba tylko o kasę chociaż wrażenie
sprawiała super), dał mi skierowanie na badania (toksoplazmoza, IgG, IgM,
przeciwciała i coś tam jeszcze) i powiedział że następne starania dopiero za
pół roku sad a ja myślałam, że może krócej trzeba będzie czekać.
W przyszłym tygodniu wybieram się jeszcze do innego lekarza, porównam sobie
zdania tych dwóch lekarzy.

A poza tym to życzę Ci wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, spełnienia
najskrytszych marzeń i tego największego skarbu.

Pozdrawiam, Aga



Obserwuj wątek
    • virtualka Re: VIRTUALKA 01.01.05, 19:59
      Dziękuję Ci Wodniczku za życzenia.
      Tobie też życzę wszystkiego o czym marzysz, dużo zdrowia i pogody ducha, aby
      zwalczać wszelkie niepowodzenia oraz tego, aby ten rok przyniósł Ci upragnone i
      wyczekane szczęście.
      U mnie też nienajlepiej, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, abym kiedyś mogła
      ujrzeć znowu dwie krechy. Wydaje mi się to niemożliwe, oststnio coraz częściej
      łapie się na takim planowaniu wydatków (kredytów raczej), aby w razie czego
      starczyło na in vitro.
      Wiem, że to głupota z mojej strony, staram się dopiero 3 miesiące, do tego mam
      jeden jajowód więc teoretycznie musi to potrwać dłużej, ale ja już sama nie
      wiem. Poczekam jeszcze ze 2 cykle i pójdę do lekarza.
      Mam nadzieję, że ten nowy rok będzie dla nas lepszy.
      Pół roku to rzeczywiście długo, czasem zalecają 3 miesiące, ale to zależy od
      wielu czynników. Porównasz sobie opinie 2 lekarzy, może ten drugi nie będzie
      tak wymagajacy w tej kwesti. Mi zalecono pół roku, ale ja to zupełnie inny
      przypadek...
      Napisz koniecznie co Ci poradził drugi lekarz, no i jakie będziesz miała
      wynniki badań, bo chyba od ich wynniku też dużo zależy.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i przepraszam, że tak chaotycznie, ale właśnie
      skończyłam sprzątać po imprezie sylwestrowej, która w tym roku (niestety)
      odbyła się u nas smile
      • wodniczek_1 Re: VIRTUALKA 06.01.05, 13:49
        Cześć Virtualko,

        bardzo dziękuję za życzenia,
        wczoraj byłam u drugiego lekarza i w sumie powiedział to samo, dał mi
        skierowanie na takie same badania, kazał brać kwas foliowy, ale pocieszył mnie
        z jednym , powiedział że możemy już próbować za 3 miesiące (luty, marzec) smile
        na badania wybieram się w przyszłym tygodniu, podobno na wyniki trochę się
        czeka, a później z wynikami do lekarza i zobaczę co dalej, co mi z nich wyjdzie.

        Pozdrawiam i mam nadzieję, że nam się uda, trzymam za nas kciuki. Pa pa
        • virtualka Re: VIRTUALKA 06.01.05, 23:04
          Hey Wodniczku.
          Skoro 2 lekarzy zleciło te same badania to musisz się tego trzymać. Zobaczysz
          jak szybko Ci miną te, właściwie już dwa, miesiące i znowu będziesz się mogła
          starać.
          Ja się trochę poddałam, nie ekscytuje się tak bardzo. Mam dużo pracy przed
          końcem semestru (jestem nauczycielką), no i kupiliśmy sobie sustytut dziecka-
          szczeniaka bernardykę-jest piękna smile
          Mieliśmy ją wziążć od razu na podwórko, ale gdy ją zobaczyliśmy, takiego małego
          słodziaczka, to jednogłośnie podjęliśmy decyzję, że zostaje narazie w domu.
          Trzeba się ciągle nią opiekować, bo inaczej piszczy.
          Jak widzisz żcie odciąga moje myśli od dziecka i mam nadzieję, że jak
          odpuszczę, to jednak TO na co czekamy najbardziej się pojawi.
          Trzymam kciukasy, abyśmy niedługo mogły się wymienić wiadomościami o dwóch
          kreseczkach smile
          Pozdrawiam.
          • wodniczek_1 Re: VIRTUALKA 14.01.05, 07:23
            cześć Virtualko, super że masz pieseczka, bernardyny są śliczne, ja mam żółwika
            wodnego, ale nie bardzo mogę się do niego przytulać smile
            na wyniki muszę trochę poczekać, jedne będę mieć do odbioru 2 lutego, a drugie
            10 lutego, więc czekam ....

            pozdrawiam
            pa pa
            • virtualka Re: VIRTUALKA 14.01.05, 20:13
              Hey smile
              Znowu zaczynam jazdę z objawami.
              Od wczoraj bolą i łaskoczą mnie piersi, nigdy tak wcześniej nie dawały o sobie
              znać. Dziwne...
              A termin testowania dopiero za tydzień sad
              A na wynniki musisz rzeczywiście długo czekać, czy to jakieś specjalistyczne
              badania, że wymagają az tak długiego okresu czasu???
              Pozdrawiam Cię Wodniczku serdecznie smile
              • wodniczek_1 Re: VIRTUALKA 15.01.05, 08:20
                cześć Virtualko,
                to super że masz objawy, może tym razem się uda big_grin
                trzymam bardzo mocno kciuki
                a te badania wysyłają jedne do katowic, drugie do krakowa - niestety nie da
                rady tego przyspieszyć, mam tylko nadzieję że się z nich coś dowiem

                pozdrawiam, pa i napisz koniecznie jak będziesz już coś wiedziała
                • wodniczek_1 Re: VIRTUALKA 15.03.05, 10:52
                  Cześć VIRTUALKO!

                  Co u Ciebie (a może już u WAS) słychać? Jak chowa się psinka?
                  Ja jeszcze się nie staram, wyszedł mi wynik dodatni cytomegalii (to mogło być
                  powodem obumarcia ciąży), na koniec lutego powtarzałam to badanie i czekam
                  teraz na wynik (dopiero 21 marca), i wszystko się okaże co dalej.

                  Pozdrawiam, Pa Pa wink
                  • virtualka Re: VIRTUALKA 16.03.05, 23:57
                    Hey Wodniczku smile
                    Myślałam o Tobie ostatnio smile
                    U mnie niestey po staremu. Do tego dopadły mnie jakieś wahania hormonalne-od 8
                    tygodni nie mam @, a testy ciążowe-negatywne. W taki zwyczajny sposób też ze
                    mną nie najlepiej, jestem od 10 dni na zwolnieniu z powodu zapalenia oskrzeli,
                    na szczęście już mi przechodzi i od poniedziałku znowu idę do pracy.
                    Nasza psinka waży 25 kilo i całkiem już jest spora, ale baaaardzo fajna, no i
                    piękna oczywiście.
                    Dobrze, że znalazłaś przyczynę, czytałam, że dodatnia cytomegalia właśnie
                    prowadzi do poronień albo do ciężkich powikłań płodu. Skoro już wiesz co to
                    było, następnym razem wszystko będzie w porządku.
                    Mój plan jest taki, iż idę do gina w następnym tygodniu, chyba, że dostanę @ to
                    pójdę od razu po jej zakończeniu. Z moich obserwacji wynika, że mam cykle
                    bezowulacyjne (na pewno ten ostatni) i musze poprosić o leki, bo nic z tego nie
                    będzie. A ja już tak bym chciała, o niczym innym nie myśle...
                    Mam nadzieję, że niedługo nasze marzenia się spełnią smile
                    Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka