Dodaj do ulubionych

Dla starających się po poronieniu

    • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 10:05
      no czesc dziewczeta wink

      no... kolejna nocka staran za nami smile owu pewnie dzisiaj nad ranem (sadzac po
      wczorajzym b wyraznym tescie owu o 10:00 i po tym ze wieczorem na usgpecherzyk
      jeszcze byl... gdzies kiedys czytalam, ze podobno najczesciej pekaja nad
      ranem...
      ale moze tak na wszelki wypadek jeszcze dzisiaj sie do siebie przykleimy, bo
      wiadomo, moze ma jakies opory??? kurcze jak sie tym razem nie uda to po
      prostutego nie zrozumiem.. i w dodatku moje endo wczoraj na usg mialo 17mm!!!!
      szok... to chiba od tego winka... smile)))) a wczoraj wypilam prawie pol
      butli smile))
      • romkaforever MIsiu 23.04.05, 10:15
        ja miałam zabieg w 14 tyg ciąży i dostaliśmy zielone światło juz po pierwszej
        miesiączce, moze zmień gina smile) Zlbo po prostu DO DZIEŁA!!!
        • joannach1 Re: MIsiu 23.04.05, 10:46
          Misiu mam podobny dylemat.Ja na razie czekam na @ ale wyniki są ok, świetnie
          się czujęi póki co po pierwszej @ od zabiegu nie bedziemy z mężem specjalnie
          uważać.co ma być to będzie.Mój gin powiedział że po pierwszej @ macica jest już
          gotowa za to różnie bywa z hormonami.I na razie tylko tego się obawiam.Ale tak
          bardzo chcę zajść znowu w ciążę że raczej spróbuję już po pierwszej @.To musi
          być twoja przemyślana decyzja,pamiętaj o tym. pozdrawiam Cię.Asia
          • pszczolaasia słuchajcie, a może założymy nowy wątek? 23.04.05, 14:59
            czy siedzimy w tym, bo ten się rozwinął smile)))
            • dorota53 Re: słuchajcie, a może założymy nowy wątek? 23.04.05, 15:19
              Mysle ze siedzimy kazdy nowy moze zobaczyc nasze historie od poczatku, jesli
              wszystkie sie zaciazymy to zmienimy tytul i bedziemy rozmawiac nie o staraniach
              a o naszych dzidziusiach i o nas samych. To chce doloczyc to dolaczy, pomimo
              licznych postow.Co wy na to? Jesli macie inne zdanie to sie dostosuje.Pozdrawiam
              • pszczolaasia Re: słuchajcie, a może założymy nowy wątek? 23.04.05, 15:26
                przekonałaś mnie Dorotkosmile)) masz rację, w sumie nie pomyślałam, o tymsmile))) tak
                czymać, jak się czujesz? ja PETARDA!!!!!!!!!!!!!!!!! tylko do toalety moge
                latać co 5 minut i piersi mnie bolą, mam nadzieję, że prze 9 m-cy tak nie będą
                boleć....
                • joannach1 Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?:) 23.04.05, 15:34
                  Tak czytam i myślę że te niedogodności to znosisz z usmiechem na ustach co?
                  Każdy objaw ciąży to wielka frajda, czy sie mylę?jak ja się cieszyłam jak mnie
                  piersi bolały, mdlości męczyły, normalnie szczęśliwa byłam!!!Już nie mogę się
                  doczekać kiedy ja bęę was zanudzać nudnościami, bólami i wszelkimi innymi
                  objawami.Cieszę się waszymi ciążami ,jakoś tak dzięki temu mam dobre
                  przeczucia...
                  • pszczolaasia Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 15:45
                    Joanno powiem ci w tajemnicy, że nie mogę sie doczekać kiedy mdłości
                    przyjdą.... gupia jestem nie? ale naprawdę nie mogę się doczekaćsmile)))))))))
                    pewno jeszcze będę przez to płakać, ale ja to wogle to chciałabym juz po
                    porodzie byćsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • dorota53 Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 17:15
                      Czuje sie calkiem dobrze, nudnosci miewam, tak jakbym za duzo zjadla i wszystko
                      stoi w przelyku, dlatego pomagam sobie mieta. Poza tym piersi nadal bola, dzis
                      przeszywal mnie niesamowity bol, takie ogromniaste klucia i myslalm juz o
                      najgorszym. Polezalam 30 min i przeszlo ale nadal sie boje...Najgorsza te
                      niewiedza czy z kazdym dniem sie rozwija czy wogole jestem w ciazy. Pewniej
                      poczuje sie dopiero z brzuszkiem i skaczaca dzidzia w srodkusmileWlasnie wrocilam
                      od fryzjera i humorek troche sie poprawil, wiecie jak to dziala na babski
                      nastroj?smilePozdrawiam wszystkie dziewczeta.
                      • izutek Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 21:02
                        no...tak - ja ez marze o tym, zeby zameczaly mnie wszystkie nawet najgorsze
                        objawy.. smile))
                        tym czasem (na wszelki wypadek wink ) dorzucilismy amunicji smile i teraz
                        czekanie... za 10-12 dni zrobie bete. moja faza lutealna ma 12-13 dni... owu
                        byla najprawdopodobniej dzisiaj.. jezeli sie nie uda teraz to nie mam pytan!
                        mysle, ze oszaleje albo cuś..
                        • pszczolaasia Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 21:23
                          smile))))))))))))))))))))))))))))
    • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 21:35
      nie mniej jednak... na jakies mikro (przynajmniej) kciuki licze...
      smile)))
      • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 21:38
        nosz.... przeca jasne jak słońce.... nie napraszam się szczegółów, ale
        docisnęłaś go jak czytam trochę.... slania się chłop na nogach?????? ledwo
        dycha?? czy jeszcze rześki??????
        pozdrawiam słonecznie!!!!!!!!!!!!!
        • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 22:57
          jeszcze daje rade smile)) ale dobrze, ze to juz po owu big_grin bo dluzej by pewni ni
          pocignal smile))) jestm z niego dumna smile))
          • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 24.04.05, 09:35
            powiedz Mu, że Pszczoła i jej Pan i Władca (który moją owu ma za sobą)
            gratulujemu Musmile))) mój Pan wie do czego czeba być zdolnym, żeby zaspokoić
            kobietę podczas owu i gratuluje Mu z całego serduchasmile))))) i czymiem
            kciukasy....
            • kingakw Re: Dla starających się po poronieniu 24.04.05, 16:13
              Cześć dziewczyny. Dawno nie pisałam, ale brak czasu i plamienia już na tydzień
              przed @ sprawiły, że wiedziałam jakie wieści wam przekażę. Dziś 2 dc, tym razem
              jednak ide na usg, biorę castagnus na obniżenie prl i zamówiłam testy ovu. Może
              maj ma być moim miesiącem, w końcu mnie rodzice poczęli właśnie w maju.
              • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 24.04.05, 17:13
                czego Ci z całego serca zyczęsmile)))
    • lorunia Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazania? 24.04.05, 18:27
      Mam pytanko. Mianowicie jak szybko zajdzie się w ciążę po poronieniu, to są do
      tego jakieś przeciwskazania? Gdzieś czytałam, że organizm sam wie, kiedy zajść
      i nie ma przeciwko temu jakiś przeciwskazań do szybkiego zaciążenia.
      I jak jest z naszą płodnością po poronieniu?
      • izutek Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 09:30
        no wlasnie loruniui.. roznie o tym mowia.. dzewczyny pisaly juz o tym wyzej...

        a co tam u Was slychac?? Ja juz dostaje swira... 3dpo smile mam dziwnie pozytywne
        przeczucie co do tego cyklu smile starm sie nie nakrecac bo roznie to moze byc.. a
        rozcazrowanie boli .. wiemy jak bardzo...
        w dodatku wczoraj bylam na chrzcinach.. o matko... slodziutkie maluszki w
        kosciolku, a pozniej nasz maluszek (brata mojego meza) w domku.. plus dwa inne
        dwulatki... no i dol gotowy.. wszystko mi sie przypomnialo sad
        • pszczolaasia Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 10:57
          norma, dołem się nie martw, będzie do samego testowanka, wszystko Cię będzie
          wkurzać, denerwować, a potem obaczysz II kreskismile))))))) i dół minie jak ręką
          odjąłsmile)))))))) osz nie mogę sie doczekać, tylko nie waż mi się testować
          wcześniej!!!!!!!!!!!!!!
          • izutek Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 11:24
            jejuniuuu... mam nadzieje... ale boje sie jak glupia.. no co - teraz to juz
            zbyt duzego wplywu na to nie mam... obaczymy..
            czuje tylko tai smyru smyru w okolicy prawego jajnika, z ktoryego jajo poszlo wink
            nie zebym sie dopatrywala - po prostu czuje -wiem, ze tak czasami jest po owu
            (u mnie nigdy wczesniej nie zauwazylam..) tyyyyle czasu jeszcze...
            • pszczolaasia Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 11:26
              nooooooooooooo, ale wyczymałam to i ty wyczmasz.... pomyśl se , że ja czekam z
              tobąsmile)))))
              • izutek Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 13:06
                jak miluśko smile jejuniuuu... tylko, zeby sie udalo - bo normalnie zeświruj tym
                razem...
    • ivonne76 Dziś po południu testuję ! 25.04.05, 14:39
      Cześć Dziewczynki
      Dziś mam termin @ - jeszcze nie przyszła i wcale się tym nie martwię. Kupiłam
      test i chce zatestowac po południu, ale czuję, ze chyba nici z tego sad Pobolewa
      mnie brzunio jak na @ i krzyże trochę. No zobaczymy, przeciez do końca trzeba
      miec nadzieję. Odezwe się tu ponownie.
      Pozdrawiam Was ciepło
      • izutek Re: Dziś po południu testuję ! 25.04.05, 15:44
        ivonne, odezwij sie koniecznie! wiesz... ten bol podbrzusza rozne rzeczy moze
        oznaczac...
        trzymam kciuki!
        • dorota53 Re: Dziś po południu testuję ! 25.04.05, 16:12
          U mnie dzien przed okresem tez bolal brzuszek tak jak na @ i wiedzialam ze juz
          nadejdzie. Nie przyszla...potem bolal ale troche inaczej. Trzeba miec nadzieje
          czego jestem przykladem.Trzymam kciuki!
          Jak tam Izutek? Teraz na ciebie przyszla kolej wielkiego oczekiwania.Mam
          nadzieje ze zakonczy sie ono wielka radoscia. Na kiedy masz termin miesiaczki?
          Mam na mysli II kreseczeksmile
          • ivonne76 Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 17:50
            Dziewczynki moje kochane,
            No niestety, w tej chwili zrobiłam Quick Vue i nic, tylko jedna krecha sad Dziś
            mam termin
            @, chociaż dalej nie przyszła ale wszystko mnie na nią boli. 30 dzień cyklu w
            30 dniowych. No cóż, nie udała się pierwsza próba po grudniowym poronieniu. A
            taką miałam nadzieję....
            • dorota53 Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 18:40
              Bedzie dobrze i musisz w to wierzyc, moze nawet szybciej niz sie tego
              spodziewasz...

              Dorota
              Mama Kubusia (14.03.2002) i Aniołka (IX 2004)
              • izutek Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 19:18
                ivonne.. a moze jeszcze sprobuj zatestowc rano??? wiesz, jak to jest z
                tesowaniem po poludniu.. ni zawsze ono wychodzi- powaznie!

                dorotko.. u mnie napiecie rosnie.. i to bardzo.. tez mam wielkie nadzieje, ale
                strasznie bardzo boje sie tego rozczarowanie.. po raz kolejny... hmm, szanse
                wykorzystalismy chyba na maxa.. a teraz pozostaje tylko czekac.. zobaczymy,
                jestem pelna nadziei, nie wiem dlaczego bo zawsze bylam nastawiona z gory na
                niepowodzenie, a tym razem jest inaczej. nie bedzie najlepiej jezeli sie nie
                uda...

                a termin @ mam na 6 maja.. bede testowala w 11dpo (faze lutealna mam 12 dniowa,
                to i tak duzo nie zmieni..) musze wiedziec wczesnie, zeby od razu jakby co
                wspomoc sie dopalaczami...
                tak bym chciala, zey sie udalo..
                • pszczolaasia Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 19:49
                  Iwonka, ja kiedyś słyszałam jak Pani w aptece mówiła, że ten quick viu, czy
                  jak go się tam pisze robi się tylko z porannego moczu, a tam chyba inaczej
                  pisze... więc może poczekaj do rana co? czymaj się.... jesteśmy z tobąsmile)))
                  Iza to znaczy kiedy będziesz testować? nie wcześniej chyba niż 06.05? Iza ja
                  cie proszę nie denerwuj się wcześniej, czytałaś przeca, że ja dwa dni przed @
                  robiłam teścior i był negativ a w terminie @ pozotiv.... Iza poczekaj trochu,
                  chociaż do terminu... zrobisz oczywista jak kcesz, ale wiesz, po co się
                  stresować wcześniej....
                  • izutek Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 19:53
                    ale pszczolko.. ja jezeli bede wczesniej testowala, to zrobie bete - nie zwykly
                    test.. a beta powinna byc juz w tym czasie wiarygodna, nie??? to beda 1max2 dni
                    przed terminem @...
                    • pszczolaasia Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 20:06
                      wiarygodna może i będzie, ale wiesz, jak będzie pozitiv to się bedziesz
                      nerwować, że by ta cholera jednak nie przyszła... wiesz, my jesteśmy już
                      naznaczone, ja tam się cały czas trochu boję, ale wierzę, że tera będzie
                      wszystko ok i bedzie wszystko ok!!!!!!!!!! o!!!!!!!!!
    • lorunia Re: Lorunia, aleks 25.04.05, 20:09
      U mnie nie było żadnych sygnałów, bo moja ciąza obumarła między 19-22 tz.
      Miałam dwukomorową pępowinę i prawdopodobie to przez to. Jutro jadę do lekarza
      i pewnie mi wyjaśni co to jest, podobno zdarza się to bardzo żadko. Ja nie wiem
      czy to można było wykryc po przez aparat USG, ale jak tak to chyba nigdy tego
      nie zapomnę lekarce.
      • izutek Re: Lorunia, aleks 25.04.05, 20:26
        lorunia.. strasznie mi przykro... baaardzo...

        asik, ja ZAWSZE sie bede bala.. ZAWSZE, wiec nie mysle, ze dwa dni cos zminia..
        a moze lepiej bedzie jak wczesniej wezme ten duphaston.. im wczesniej tym
        lepiej - ja to tak tlumacze. a strach bedzie zawsze... musimy go tylko jakos
        przezwyciezyc.. moja kolezanka rozmawiala na ten temat z psychologiem. stracila
        faolinke w 8tc. teraz znowu jest w ciazy.. psycholog powidzial, ze jak minie
        ten 8tc, to ona nabierze pwwnosci i strach nie bedzie tak silny. i co??? gucio!
        jest w 10tc i caly czas przd kazad wizyta w toalecie sie trzesie... no wlasni
        jestesmy naznaczone.. i prawdopodobnie dluuugo to nie minie.. zawsze zostanie w
        pamieci.. a ja chce zawalczyc - szybko chce sie dowiedziec, zeby szybko pomoc
        temu groszkowi.. mam nadzieje, ze bedzie chcial przyjsc..
        • ivonne76 Re: Izutko i Pszczolasiu 25.04.05, 21:34
          Dzięki za słowa wsparcia, ale już chyba nie ma sensu robic testu. Chyba, ze
          jeszcze faktycznie zrobic go rano ? ale w poprzedniej ciąży zrobiłam wieczorem
          ten sam test i wyszedł pozytywny, chociaż pamiętam, że było to 5 dni po
          spodziewanej @. Poczekam do jutra wieczoru jak @ nie przyjdzie to zrobię w
          środę rano test.
          Wielkie dzięki, Pszczólko ty wypoczywaj a Izutek niech teraz czeka i będzie
          dobrej mysli.
          Ściskam mocno.
          Iwona
          • izutek Re: Izutko i Pszczolasiu 25.04.05, 23:13
            iwonko.. roznie moze byc..zanm prypadek z mojego otoczenia - dziewczyna w
            pierwszej ciazy zrobila test 3 dni przed # i wyszedl pozytywnie, a wdrugiej
            poztywny test wyszedl dopiero 2 dni po terminie @ (wczesniej wychodzi
            negatywny..) poczekaj jeszcze chwilke.. mam nadzieje, ze sie uda.. a jak nie..
            to moze ten pierwszy cykl byl taki jeszcze wystraszony???? moze potrzebuje
            chwilke zeby dojsc do siebie, bo sie bal jeszcze...
            trzymam kciuki.. u mnie z godziny na godzine optymizmu coraz mniej (to chyba
            nrma przed testowaniem - po owu..)
    • misia_7 dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim!!! 25.04.05, 23:24
      Bylam dzis na kolejnej kontroli, chwała Bogu, wyszedł mi test ciążowy ujemny,
      robili mi jeszcze jeden test, bo ordynator chciał się upewnić czy to na pewno
      nie była ciąża ektopowa. I wiecie co? zapytałam się go, jakie mi zaleca badania
      po poronieniu. A on na to, że wszyscy lekarze uznali (kilku ich było, a
      właściwie kilkunastu), że jestem zdrowa i że hormony też OK ( nie musieli mi
      oznaczać hormonów, bo mierzę PTC i było z wykresu widać jak z obrazka, że jest
      prawidłowa faza lutealna) i że to był PRZYPADEK. Odetchnęłam z ulgą. Teraz
      muszę się wyluzować i uzbroić się w cierpliwość wink
      pozdrawiam was wszystkie serdecznie! wczoraj miałam urodziny i wypiłam zdrówko
      nas wszystkich.
      • pszczolaasia Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 07:52
        No Misia, to wszystkiego najlepszegosmile)))))
        Izutku tofany uszy do górysmile)))
        Iwona i jak?
        • izutek Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 09:28
          misia - w takim razie spelnienia wsdzystkich marzen Kochana!!! smile) sto lat sto
          lat!!!!

          pszczoleczko.. kurcze.. dzisiaj mi ciezko i trace jakos nadzieje.. jeszcze
          takie chmury brzydkie dzisiaj nad Warszawa...

          ivonko???
          • pszczolaasia Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 09:31
            nosz Iza, uszy do góry, ja od owu do testowanka miałam doła i byłam święcie
            przekonana, że na pewno mi sie nie uda, a jak się uda, to że będzie źle i na
            pewno coś się staniesmile))) tym bardziej, że objawy szczerze mówiąc miałam
            zupelnbie inne niż przed tamtą ciążąsmile)) tyko cycki mnie zastanawiały, tak jak
            wtedy bolały czili baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocnosmile)) także czekamy, odliczamy
            dni godziny, czekamysmile)))))))))))
            Iwonka odezwij się...........
            • izutek Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 10:14
              no wlasnie - to jest dobijajace.. ze po starankach bylam pelan nadziei, a teraz
              im blizej do testowania.. tym gorzej sad
              bardzo chce, boje sie.. wszystkiego - ze sie uda i bedzie kiepsko i ze sie nie
              uda... - tego tez sie boje sad qrcze - babie nie dogodzisz...
              • ivonne76 Re: jestem, ale dalej nic ! 26.04.05, 11:13
                Jestem dziewczyny, jestem, ale dalej nic - ani @ ani 2 kresek po wczorajszym
                testowanku. Jak do wieczora @ nie przyjdzie to jutro rano robię drugi test.
                Boli mnie brzunio jak na @ poza tym zadnych innych objawów. W pracy mam bardzo
                dużo pracy, co chwile biegam do toalety i sprawdzam czy @ przyszła. Koszmar -
                ja jej już nie chccę sad
                buziaczki dziewczynki - fajnie, ze tu jesteście, to dodaje otuchy.
                • izutek Re: jestem, ale dalej nic ! 26.04.05, 11:21
                  no to ivonko -czekamy z Toba...
      • patka05 Witam 26.04.05, 12:09
        hej,
        Chciałam się przywitać, niektóre z Was mnie pewnie jeszcze pamiętają- byłam
        ostatnio min. na staraniach lutowych, potem na mamach listopadowych. Niestety,
        dwa tygodnie temu straciłam moją drugą kruszynkę w 11 tc.
        Z kolejnymi staraniami będę musiała jeszcze trochę poczekać, ale najwyraźniej
        jestem uzależniona od internetu i forum suspicious
        W Waszym gronie ten czas przenaczony na oczekiwanie na kolejne starania, na
        pewno mi szybciej i milej zleci. smile

        Gratuluję brzuszków już zaciążonym i trzymam kciuki za dziewczyny testujące w
        najbliższych tygodniach! smile

        pozdrawiam,
        patka & dwa Aniołki
        (30.XI.2004 i 7.IV. 2005)
        • izutek Re: Witam 26.04.05, 12:42
          patko... oczywiscie, ze Cie pamietam.. ja tez mialam byc listopadowa mamusia..
          ale szybko sie ta rados u mnie skonczyla.. niestety - taki los..

          strasznie mi przykro z Twojego powodu.. sciskam Cie mocno - bo trudno tutaj o
          lepsza pocieche.. wiem, ze Ci trudno, ale trezba walczyc.. mnie do tej pory
          strasznie to boli sad ale wierze, ze w koncu sie uda..

          a moge wiedziec co sie stalo? czy lekarz wie dlaczego? robilas jakies badania???
          • bach28 w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 13:25
            Witajcie dziewczyny
            Dzisiaj mija termin mojej mieś. Na razie się nie pojawiła i mam nadzieję że tak
            zostanie. Test postanowiłam że jednak wykonam dopiero jutro rano. Trzymajcie za
            mnie kciuki wiem że można na Was liczyć a taka ilośc kciuków to poprostu musi
            się udać czyż nie????
            • pszczolaasia Re: w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 13:31
              no Bach, mówiesz i maszsmile)))) moje kciukasy są już zaciśniętesmile))) a jak się
              czujesz?
              • kinga_ewa Re: w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 13:54
                No to trzymamy .
                • izutek Re: w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 14:05
                  ojej... widze, ze napiecie rosnie smile
                  Bach - kciuki na pogotowiu! smile jakie objawy??? wink
            • misia_7 Re: w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 23:44
              trzymam kciuki!!!
              • bach28 Re: w oczekiwaniu na....... 27.04.05, 08:28
                No i niestety zrobiłam test a tam tylko jedna krecha. Ale mieś. dalej nie ma a
                powinna pojawić się wczoraj. Od trzech cykli była regularnie co do dnia. Boże
                będe ryczeć miałam taką nadzieję
                Ddzzięki za kciuki
                • pszczolaasia Re: w oczekiwaniu na....... 27.04.05, 08:48
                  Bach póki @, póty jest nadzieja, spokojnie poczekaj ze dwa dni i powtórz może,
                  a moze betę zrób od razu, będzie wszystko jasne... czymaj się , ja dalej
                  kciukasy czymamsmile)
          • patka05 Re: Witam 26.04.05, 14:42
            Zrobiłam wiele badań już po pierwszym poronieniu- wszystko było w porządku.
            Teraz na pewno zrobię resztę, ale jakieś głębokie przeczucie mówi mi, że nic nie
            znajdę. Zobaczymy co powie moja lekarka, na wizycie za dwa tygodnie...

            No cóż, pozostaje mi wiara i nadzieja, że nastepnym razem będzie lepiej.

            pozdrawiam,
            patka
    • ivonne76 Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:03
      Wysłałam dziś smsa do wróżki - Joanny Stawińskiej - znana z TV, z pytaniem czy
      w tym roku bedę w ciązy ? napisała, zeby podać jej date urodzenia i coś wiecej
      żebym napisała nt. tego problemu. Napisałam w dwóch zdaniach i po jakimś czasie
      odpowiedziała mi, ze widzi w kartach, ze do zapłodnienia dojdzie w okresie
      letnim. Zapytałam czy to moze być np. maj, a ona odpowiedziała, ze nie. Do tego
      czasu mam zadbac o swoje zdrowie i skupić się na sobie.
      Hmmmm..... biorę to przez palce, ale moze coś w tym jest... W sumie fajnie mi
      się z nią smsowało.
      • patka05 Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:15
        hmm... może coś w tym jest? smile

        Mnie się teraz marzy dzieciątko majowe, tzn. urodzone w maju (czyli ze starań
        sierpniowych). To byłoby 4 miesiące po ostatnim poronieniu, dość czasu by się
        dokładnie zbadać i wrócić do formy... smile
        Ale po pierwszej @ mogę zmienić zdanie suspicious Słaba istotka ze mnie, jeśli brać pod
        uwagę cierpliwość suspicious

        pozdrawiam,
        patka
        • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:31
          ja zawsze chciałam, żeby moje dziecko było baranem, najlepiej z 01.04 tak jak,
          ja... ale nie czekałam, nie kciało mi się... może będzie strzelec, jak mąż, jak
          oczywiście kropka będzie grzeczna i posłucha mamusi, bo na razie termin
          przypada 21-24.12..... wyobrażacie sobie... w Wigilię....
          • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:50
            ojejuniu... asik! w Wigilie, ale suuper smile prezent masz juz z głowy smile
            • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:56
              znaczy ja osobiście wolałabym , żeby w Wigilię, to już kropka była, albo po
              Nowym roku... obaczym, czy usłuchana będzie, czy nie , pozdrawiamsmile)))))))))))
              • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 17:54
                smile no tak... od niej teraz wiele zalezy wink ale bedzie - to jest najwazniejsze smile
    • dorota53 Re: USG-ciaza potwierdzona 26.04.05, 18:35
      Dgrogie dziewczeta, czytam was i czytam az wkoncu usiadlam by cos napisac. Otoz
      przed chwila wrocilam z USG i kamien mi z serca spadl. Ciaza potwierdzona z
      widocznym pecherzykiem plodowym, z zarysem pecherzyka zoltkowego odpowiedniego
      do wieku ciazy=5,5 (ale to medycznie brzmi).Dla mnie to wazne bo balam sie
      pustego jaja, nie robilam sobie bety i poczekalam na USG. Poszlam tak wczesnie,
      nie wynika to z mojej niecierpliwosci ale ze strachu czy sie rozwija. Badanie
      mam powtorzyc za 2 tygodnie, a po dlugim weekendzie wybiore sie do ginekologa.
      Dziewczyny jestem szczesliwa i chcialabym aby to szczescie trwalo do konca 9
      miesiaca. Boje sie kolejnego rozczarownia, ale musze wierzyc ze wszystko bedzie
      dobrze.

      A jak ty Pszczolasiu sie czujesz? Objawy sie nasilaja czy pszechodzisz je malo
      dotkliwie? A ty kiedy wybierasz sie na USG?

      Pozostale dziewczeta sa pelne nadziei i tak trzymajcie, trzeba wierzyc.Dzis na
      USG lekarz powiedzial ze zwlaszcza w tej dziedzinie wszystko sie moze zdarzyc,
      czego jestem przykladem. Nawet przyrost pecherzyka z 8 mm do jego pekniecia w
      przeciagu 2 dni.Dlatego wierzcie do konca i mam nadzieje ze ten miesiac bedzie
      dla nas wszystkich szczesliwym.
      • pszczolaasia Re: USG-ciaza potwierdzona 26.04.05, 18:48
        Dorotkosmile))) strasznie się cieszę i gratuluje teraz na fulasmile))))))))))))
        ja mam usg 05.05 i nie mogę sie doczekać, nie mam żadnych objawów... nic...
        może troche nadwrażliwość na zapachy i niesutająca ochota na mięsosmile)) nic, ani
        mdłości, ani bólu brzucha, nic...
        Dziewczyny staram się pocieszać... Izutek ma doła... ale obaczysz będzie z nią
        dobrzesmile)))
    • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 18:35
      help.. ja dzisiaj mam wielki kryzys natury psychicznej sad((( nawet nie chce
      myslec o tym co sie bedzie dzialo jak sie nie uda..
      zjadlam juz dwie paczki orzeszkow w czekoladzie mikla i jeszcze gorzej sie
      etraz czuje.. buuuuu....
      • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 18:51
        Iza no to tera czeka cie kryzys natury fizycznej smile) pomyśl sobie, że za dwa
        dni będzie cię boleć noga... koniec śmiacia... Iza ty się nie zamarwtiaj, uszy
        do góry... teraz już i tak nic nie zrobisz, musisz tyko spokojnie czekać...
        wiec co mówię, jeszcze pamiętam to czekanie, ale musisz to zrobić w spokoju i
        tyle... wyjdź z mężem na spacer... neich chłopak zregeneruje siłysmile)) i
        naprawdę nie denderwuj się, ja w ciebie wierzesmile))) będzie dobrzesmile)))
        • aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:01
          Izutku! Słuchaj się pszczolaasi smile) wie co mówi kobieta smile
          Zleci zobaczysz... Jestem w tej samej sytuacji (19 dc, owu
          sob-niedz) tez mi nastrój skacze, też pochłaniam czekoladowe
          wszysko... Także doskonale Cię rozumiem.
          Z tego co czytałam nieźle "pracowałaś" na fasolkę w tym cylku smile
          Zobaczysz i ty się na ten płodny kwiecień załapiesz!
          Trzymam kciuki za wiosenne efekty smile

          • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:15
            jejuniu... ale strach wielki.. i tyyydzien czekania conajmniej... ostatnio test
            wyszedl mi 10dpo.. przy 12 dniowe fazie lutelanej..
            kurcze - ta huśtawka nastrojow mnie normalnie zabija - pol dnia statm sie
            wmaiac sobie, ze bedzie ok, skupiac sie na pozytywach, po czy przychodzi druga
            czesc dnia i wielka niewiadoma, panika i strach...

            wiecie co.. wczoraj dostalam awans.. ogromny sukces, bo czekalam na to
            stanowisko prawie pol roku.. bede robila cos co mnie b interesuje, kasa o wiele
            lepsza (az sie zdziwilam, ze tak..)... a tym czasem... to nie to, czego w tej
            chwili brakuje mi najbardziej... i moge sie zalozyc - znajac swoje szczescie,
            ze poniewz tak bardzo tego chce, to tym razem znowu sie nie uda - wiecie
            blokady psychiczne itp... qrcze - dlaczego ja zawsze o wszystko musze tak
            ciezko wlaczyc... cale zycie tak bylo...
            • aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 20:33
              Gratuluję awansu smile) Tym bardziej fajnie że pewnie
              nowe obowiązki trochę Cię wciągną... i może nawet "uwaga"
              się trochę podzieli smile
              • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 20:35
                eeeeeee na to, żeby uwaga się podzieliła, to szans chyba nie ma... z
                doświadczenia wiem, niestety. czeba to przeżyć jak można najlepiej...tera
                zrobiliście szystko co mogliściesmile))))))))))) no to czekamy... Iza jesteśmy z
                tobąsmile)))
          • bach28 Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:16
            Co do mnie to objawy żadne jak narazie, nie boli mnie brzuch w żadnej postaci
            ani miesiącz ani ciążowej. Ale na pewno nie mogę się doczekać jutra chciałabym
            już wiedzieć i nawet mnie korci żeby zrobić test dziś ale chyba jednak
            poczekam.
            Izutek trzymaj się cieplutko!






            • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:38
              bach, a ktory to dc??? kiedy niespodziewana @?
              • myszunia1982 teraz moja kolej 26.04.05, 20:27
                @ brak dzis miala przyjsc ale nie ma dzis 31 dc ostatni cykl mial 30 dni a
                przedostatni 32 brak objawow zupelny ani na @ ani na ciąze
                • pszczolaasia Re: teraz moja kolej 26.04.05, 20:30
                  Myszunia, to teścior jutro tak?
                  • myszunia1982 Re: teraz moja kolej 26.04.05, 20:57
                    raczej nie
                    test zrobie ale po majowce
                    albo wcale
                    • pszczolaasia Re: teraz moja kolej 26.04.05, 20:59
                      cierpliwa jesteś...... no dobra to ja poczekam na wiadomości od Ciebie.... smile)))
                      • myszunia1982 Re: teraz moja kolej 27.04.05, 13:00
                        dziekuje za zrozumienie przez te wlasnie przedwczesne testy boje sie robic
                        • pszczolaasia Re: teraz moja kolej 27.04.05, 15:06
                          oj wiem, oj wiem.... tak czy siak czekam na raporciksmile)))))))))) czymaj sięsmile)
    • lorunia Brać czy nie brać? 26.04.05, 22:41
      Dziewczynki wróciłam dzisiaj od lekarza. Badał mnie i powiedział, że wszystko
      jest dobrze kazał odczekać przynajmniej 3 miesiace, ale jak by cos wczesniej
      sie przydazylo nie ma wiekszego ryzyka. Łyzeczkowana byłam miesiac temu @ nie
      ma i dostałam od niego luteine na wywołanie miesiaczki. Teraz się zastanawiam
      czy ja barc czy nie. Przyznam się, że kochałam się bez zabezpieczenia i moze
      moge byc w ciazy. Chyba jeszcez by tego lekarz nie wykrył? Tak sie zastanawiam,
      ze chyba odczekam jeszcze z jakies 4 tygodnie i wtedy wezme ta luteine jak @
      sama się do mnie nie zgłosi.
      • pszczolaasia Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:38
        a zrób sobie teścik ciążowy, powinien już coś wykazać... a ewentualne
        przytulanko, w "te" dni? bo podobno po poronieniu kobiety są niewiarygodnie
        płodne.... smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • izutek Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:42
          hmm.. niestety w braniu czy nie.. nie jestem expertem bo sama nigdy nie
          bralam.. ale tez bym zrobila tescik???

          pszczoleczko, a jak Twoje samooczucie dzisiaj?? u mniie czarne chmury.
          najgorsze jest to, ze ja juz mam tylko koszmary sad w nocy i jestem na maxa
          padnieta sad
          • pszczolaasia Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:51
            ja nastrój jak zwykle, w porzo, spać bym kciała dłużej, wiesz... jestem w domu
            na zwolnieniu i mogłabym se pospać do dajmyu na to choćby 8-smej, ale nie!!!
            będę wstawać tak jak mąż o 6,30 jak ta gupia... a potem oczy mi się zamykają..
            no ale nieważne taka już jestetm i nic na to nie poradzęsmile) Izutek co do doła,
            to powiem Ci , że wiem o co chodzismile ja miałam też doła od owu do testowanka,
            im bliżej testowanka, tym większy dół.. gupio nie? u Ciebie tez tak będzie mój
            Aniele, a potemobaczysz II kreski i dół minie jak ręką odjął, strach zostanie
            ale dół miniesmile)))
            • izutek Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:59
              asik - znam ten bol smile w sobotke, jak moj M wychodzi to ja juz nie zasne.. i od
              7:00 oczka pracują... no ale coz..
              a co do dola.. to pewnie wlasnie tak bedzie.. sama nie wiem jak sie pozbierac..
              nie chce brac zadnych prochow - bo wiadomo.. dzisiaj dostalam tempki pod
              postacia 37.. nie mierze normalnie, ale dzisiaj takiego rumieńca rano dostalam,
              ze hej! wiec zmierzylam... ale to normalne 4dpo.. takze przynajmniej dodatkowo
              czuje, ze owu byla...
              • pszczolaasia Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 09:07
                no!!!!!!!!! to tera nic nie gadamy, tyko czekamy i odmierzamy czassmile))) czymaj
                sie, na bieżąco informuj mnie, jak tam sytuacja, a dołem się tak mocno nie
                przejmuj, przejdzie, z doświadczenia wiemsmile)))
                • izutek Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 09:08
                  no czymam za slowo... i czekam az przejdzie dol...
                  • cleodark a ja głupia baba 27.04.05, 11:49
                    teraz zobaczyłam temat, założyłam wątek dublujący się.
                    • kinga_ewa Re: a ja głupia baba 27.04.05, 11:54
                      Ja troszke z innej beczki. Mianowicie od poprzedniej ovu( była ok 13 kwietnia )
                      boli mnie cały czas prawy jajnik ( tak mi się wydaje, że to jajnik ) wczoraj
                      zaczął sie kolejny cykl starań .Dzisiaj jest 2dc a ból nie mija . Zapisałam do
                      lekarza bo jest to troche niepokojace dla mnie a może to jest normalne ??
                      Kobitki co myslicie?
                      • izutek Re: a ja głupia baba 27.04.05, 12:35
                        hmm.. nie zdarzylo mi sie cosik tkiego.. owszem - bol po owu, ale nie od owu
                        poprzez @ i dalej... lepiej niech Cie faktycznie kinia ten lekarz obejrzy. daj
                        znać, ok?
                        • kinga_ewa Re: a ja głupia baba 27.04.05, 13:50
                          No to ide w piątek a potem na usg . Zobaczymy ale wcale mi sie to nie podoba
                      • patka05 Re: a ja głupia baba 27.04.05, 14:28
                        Hej,
                        Ja też tak mam od czasu poronienia- może nie ból, ja to opisuję jako nieznośne
                        uczucie nieznośnego łaskotania, przez cały cykl aż do miesiączki (w okresie owu
                        najbardziej). Lekarka nic nie znalazła, nawet podejrzewała, że symuluję,
                        pytała, czy jestem pewna, że to nie jelita suspicious
                        Jestem pewna, że to jajnik (głównie prawy, i to z niego mam zwykle owulację).
                        Miałam USG- wszystko w porzątku. Przestałam się tym przejmować- wydaje mi się,
                        że tak odczuwam pracę jajników. Uznałam po prostu że stałam się bardziej
                        wrażliwa na sygnały wysyłane przez mój organizm smile

                        Polecam kontrolne USG plus badanie ginekologiczne- powinny Cię uspokoić smile

                        pozdrawiam,
                        patka
                        • kinga_ewa Re: a ja głupia baba 27.04.05, 14:34
                          No własnie mnie też prawy pobolewa i jestem pewna na 99% , że to jajnik.
                          Podczas ovu bardziej a teraz mniej ale cały czas czuje go. Mam nadzieje , że
                          mój lekarz cos na to poradzi i mnie uspokoi.
      • patka05 Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 14:34
        Hej,

        Luteina ciąży nie przeszkodzi- wręcz przeciwnie, to po prostu naturalny
        progesteron. Możesz brać- jak masz dostać okres to dostaniesz, jak nie to
        wspomożesz ciążę.
        Ale ja również radziłabym Ci zrobić test.

        pozdrawiam,
        patka
    • cleodark głupia baba ze mnie 27.04.05, 12:46
      założyłam nowy wątek "podobny" a ten jest o.k
      • cleodark komp mnie dzisiaj nie lubi 27.04.05, 12:48
        a ja jegosad, nic nie wychodzi o
        • izutek Re: komp mnie dzisiaj nie lubi 27.04.05, 14:06
          kinga - trzeymam kciuki - daj znac, ok?
          • pszczolaasia Re: komp mnie dzisiaj nie lubi 27.04.05, 15:09
            Cleo co się martwisz, kogo komp tak naprawdę lubi, ja z moim toczymy ze sobą
            wojnę podjazdową, jak go postraszę formatowaniem to chodzi, przez dwa dni jak
            grzeczna pszczółka, a jak mu minie.... dzisiaj był straszony na serio, już
            płytę miałam w ręku.... a tera śmiga smile))))))) ale i tak mnie to czeka, a tak
            mi się nie kce tego robić....
            • cleodark Pszczoła:) 27.04.05, 16:18
              jak się czujesz?, coś troszkę powiedzsmile))
              • pszczolaasia Re: Pszczoła:) 27.04.05, 20:04
                super!!!!!!!!!!!!!!!!!! nic mnie nie boli, nie plamię... nie no skłasmałam
                cycki mnie bolą... poza tym nudzę się w domu jak mops.... nie chce przesadzać z
                siedzeniem w necie... chodzę do mamy (mieszka dom obok) i się razem na słońcu
                nudzimysmile))))))))))))) no już nie mogę się doczekać 05 maja, jak na USG pójdę i
                obaczę jak moja kropka wyglądasmile))) na razie łykam duphaston i nudzę się... kce
                do pracy już iśćsmile)))
    • bach28 a u mnie cisza.... 27.04.05, 16:36
      Nie wiem czy to dobrze czy źle bo brzuch pobolewa ale bardzo delikatnie a na
      mies zawsze bolał konkretnie no i nic naewt małej plamki nie mam.Z jednej
      strony cieszyć się zdrugiej płakać bo teścior pokazał jedną krechę dziś rano.
      Psychicznie niewyróbka
      • izutek Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 19:28
        hmm.. no to czekamy.. kiedy termin niespodziewanej @???

        • bach28 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 19:54
          No wczoraj właśnie minął......
        • ivonne76 Re: A do mnie przyszła @@@ :(:(:( 27.04.05, 19:59
          Dziewczyny, tak jak poradziłyście wczoraj. Rano zrobiłam drugi test dwa dni po
          terminie spodziewanej @ i też jedna krecha. Więc od razu wiedziałam, ze @
          przyjdzie i.....przyszła dziś w południe. Trudno, no nic, nie udało się za
          pierwszym razem po poronieniu. Ale jak to któraś z Was powiedziała: nowy cykl,
          nowa szansa.
          Gratuluję zaciążonym w kwietniu i życzę zaciązenia oczekujacym. ja przechodzę
          do starań majowych.
          Buziaki
          Iwona
      • myszunia1982 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 19:58
        u mnie tez cisza dzis 32 dc jak jutro sie pani @ nie pokaze robie testa jednak
        w piątek nie wytrzymam juz ciekawa jestem jak nie wiem co tylko 2 razy mi sie
        okres spoznil wiecej niz 2 dni i 2 razy bylam w ciązy
        • joannach1 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 20:18
          u mnie też cisza...czekam na @, powinna przyjść około 6.05.Tak sobie myślę
          dzisiaj że będzie dobrze, że się uda,mam jakiś taki spokój wewnętrzny.Tak
          jakbym czuła że badania nic złego nie wykryją, że to było jednorazowe
          zdarzenie.Oby moje przeczucia się sprawdziły.I wiecie co dziewczyny?Jestem
          naprawdę gotowa na nową ciążę(psychicznie rzecz jasnasmile.Chciałabym żebyście
          przejęły choć odrobinkę mojego dzisiejszego spokoju i optymizmu.pozdrawiam
          Was.Asia smile
          • izutek Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 20:23
            bach, myszunia... napiecie rosnie smile mam nadzieje, ze zakonczy sie sama
            radoscia!
            iwonko... w nastepnym cyklu rozkrecicie sie na dobre i bedzie ok... ten
            pierwszy byl - jak juz pisalam.._ taki pewnie wystrachany jeszcze... trzymam
            kciuki!
            joasiu - gratuluje optymizmu! smile tak trzymac! ja nie przyjmuje innej opcji u
            siebie jak tylko II, tylko strasznie sie boje, ze bedzie I... z jednej str
            wierze w to, ze beda II, a z drugiej szaleje... bo I bedzioe strasznie
            BOLALA>.. a na nowa ciaze tez jestem gotowa! w 100%!!!
            • patka05 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 21:58
              A ja Wam strasznie zazdroszczę tego optymizmu...
              Z dwoma Aniołkami w niebie już nie tak łatwo powiedzieć sobie "będzie dobrze".

              patka
          • izutek Re: a u mnie cisza.... 28.04.05, 14:59
            tak kontrolnie.. podbijam nas do gory, bo jakos spadamy...
            jeszcze 5 dni do testu...
        • bach28 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 21:01
          no to trzymajmy się razem masz jakieś objawy
          • bach28 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 21:03
            myszunia
    • myszunia1982 jestem w ciazy 28.04.05, 16:24
      udalo sie w 3 cyklu wlasnie robilam testa
      • pszczolaasia Re: jestem w ciazy 28.04.05, 17:12
        smile)))))))))))))))))))))))))))))))) coraz więcej nas dziewczyny, coraz więcej i
        cieszy to moje serduchosmile))
        • pszczolaasia Iza- dzieki za foto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.04.05, 17:41
          wysyłam ci swoje, tylko się nie przestrasz.... ja jestem inna trochę...jak
          pewno zdążyłaś zauważyć.... wysyłam na ten adres co dostałam z niego pocztę nie
          wiem czy dobrze...
    • dorota53 Re: Gratulacje dla Myszuni 28.04.05, 17:57
      To juz 3 watek na ktorym ci gratuluje ale to tak radosna nowinka ze nie
      przeszkadza. A jak sie czujesz?
      • izutek Re: Gratulacje dla Myszuni 28.04.05, 20:17
        myszuniu - juz pisalam i gratulowalam smile))) strasznie sie ciesze, ze coraz
        wiecej dziewczyn dolancza do szczesliwego grona smile

        pszczolko - sprawdze jutro.. bo wyslalas do pracy, a juz jestem w domciu smile w
        koncu dotarlam!!! niestety w pracy nie moge korzystac z "obcych" skrzynek i
        wpadlam na wspanialy pomysl, ze wysle po prostu z "roboczej" skrzynki smile ale
        spryciula ze mnie smile a jutro juz bedzie moj komp na chodzie i przesle cos
        bardziej aktualnego do kolekcji z naszymi zdjeciami... ale dzieki smile

        qrcze... ale fajnie, ze znowu ktorej z nas sie udalo - nie? smile
        • bach28 Re: Gratulacje dla Myszuni 29.04.05, 15:50
          Serdecznie Ci gratuluję!
          Mnie się tym razem nie udało.
          • izutek Re: Gratulacje dla Myszuni 29.04.05, 15:54
            bach.. no to moze nastepnym razem sie uda... wiem, ze Ci pewnie smutno... ale smile

            a ja czeeekam... dzisiaj 6dpo i zrobilam progesteron (powinnam jutro, ale
            wiadomo... jutro sobota..). w kazdym razie mam 18,05 (norma od 3,68-36 w moim
            lab w fazie lutealnej) - pewnie do jutra jeszcze podrosnie.. (w ostatnim cyklu
            mialam 23 w 7dpo - to wtedy sie udalo...), poza tym tempka 37! no ale ma prawo -
            teraz moze byc najwyzsza.. oby tylko nie spadla...

            martwi mnie pszczoleczka... asik -odezwij sie!!!
            • bach28 Re: Gratulacje dla Myszuni 29.04.05, 16:22
              Trochę zawiedziona ale to pierwszy m-c starań więc powodów do starsznego żalu
              mieć nie mogę. Co do Pszczolasi też się martwię jak większość z nas i mam
              nadzieje że będzie dobrze. Ja niestty mam ograniczony dostęp do komp. więc jak
              już się dorwę to najpierw czytam potem jesli jescze jest czas to coś bazgram
              • pszczolaasia powiem krótko.... 29.04.05, 19:21
                już nie jestem w ciąży... nie zagnieździło się chociaż żadnych objawów nie było
                negatywnych... ja muszę jutro zrobić betę jeszcze raz , żeby zobaczyć czy
                spada, czy rośnie czy stoi... ja muszę odpocząć wiecie... życzę Wam wszystkim
                bez wyjątku szczęścia... naprawdę.


                • bach28 Re: powiem krótko.... 29.04.05, 19:23
                  Jestem z Tobą Pszczółko trzymaj się....
                • bach28 Re: powiem krótko.... 29.04.05, 19:25
                  jestem z Tobą Pszczółko trzymaj się...
                • bach28 Re: powiem krótko.... 29.04.05, 19:28
                  Jestem z Tobą trzymaj się....
                  • izutek Re: powiem krótko.... 29.04.05, 20:26
                    o matko... nie!!!! jak to?!
                    nie wiem co powiedziec, bo zadne slowa nie wyraza teraz tego co czuje... a;e
                    myslami jestem z Tobą pszczolko... i sciskam Cie mocno!
                    • dorota53 Re: powiem krótko.... 29.04.05, 21:01
                      Az mna wstrzasnelo, bardzo bardzo mi przykro. Pamietaj ze jestesmy z Toba i jak
                      tylko bedziesz chciala o tym pogadac to mozesz liczyc na nas. A czy robilas juz
                      USG ze wiesz ze sie nie zagniezdzilo?Wyszlo ci puste jajo? A moze sprzet nie
                      jest najlepszy przeciez to jeszcze bardzo wczesna ciaza. U mnie tez nie bylo
                      widac zarodka jedynie pecherzyk.Pszczolko trzymaj sie i napisz co u ciebie.
                      Wkoncu bylas to te jedyna z najwieksza dawka optymizmu...
                • misia_7 Strasznie mi przykro!!! 29.04.05, 22:34
                  ;-(((((
                  • pszczolaasia bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 17:25
                    sama nie wiem dziewczyny, czy mam płakać, czy nie płakać. a więc od początku:
                    wczoraj rano obudziłam się z plamieniem. zadzwoniłam do gina powiedział mi
                    uuuuuuuuuuuuuu niech Pani przyjdzie do mnie na 18 do gabinetu... w ciągu dnia
                    plamienia jakby malały, ale cóż nie miałam już dobrych nadziei.
                    u doktorka po usg trzymałam formę, byłybyście ze mnie dumne dziewczyny...
                    powiedział do mnie tak:
                    Pani Joanno powiem pani tak, tu nic nie widać...przykro mi..... jutro robimy
                    betę...chcę jeszcze coś sparwdzić... bo może...ale niech pani nie ma zbyt
                    wielkiej nadziei...i dzwoni pani do mnie natychmiast po wyniku.
                    pojechałam do szpitala, swoją drogą w szpitalu 40 pln!!! szok, ale nieważne
                    zrobiłam tą betę, poszliśmy sobie na zakupy, całą Gdynię zlecieliśmy, kupiłam
                    sobie buty na pocieszenie.... wypiliśmy piwo....bo miałam ochotę...
                    po powrocie do domu zadzwoniłam do laboratorium, wynik 834..... dzwonie do
                    doktorka...on mi na to, że wynik rokuje dobrze, chyba, że już opada, więc w
                    poniedziałek zrobić jeszcze raz betę i wtedy się wszystko okaże.....aaaaaa i
                    powiedział, że się będzie za mnie modlić (za mnie jak za mnie, za moją ciąże) i
                    ze bezwzględnie mam leżeć... nie będę leżeć, ale to inna historia... całą
                    Gdynię dziś obleciałam co ma być to będzie i choćbym na rzęsach stała to nic
                    już nie zrobię, ale do rzeczy...
                    są trzy opcje laski:
                    - walnęła mi się owulacja i zaszłam przynajmniej tydzień później, stąd może ta
                    jaśniutka kreska na tęście, ale w związku z tym ta ciąża rozpoczyna się jak
                    tamta plamieniem.... niepodoba mi się to.... ale cóż co ma być to będzie
                    - beta już spada i ronię, ale plamienia mają tendencję zmiejszającą a nie
                    narastającą, ale nic to....
                    - ciąża pozamaciczna..... też mi się to niepodoba.....

                    tak wyglądam ja na ten łikend...ja nadziei nie mam i nie zastanawiam się
                    wogle... co mam być to będzie.... mam nadzieję, ze to nie jest ciąża
                    pozamaciczna....i tyle...
                    pozdrawiam
                    • jedna_chwilka Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 17:28
                      jak kazał leżeć to leż! i czytaj. Ja Cię zaklinam na wszystkie świętości
                    • dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:06
                      Pszczolko moze nie wszystko jeszcze stracone, ten kwiecein byl miesiacem cudow,
                      moze dla ciebie rowniez...
                      A czy mialas robione USG? Podajesz 3 warianty: jesli chodzi o bete to jakie
                      normy sa w tych tygodniach?Mowiesz ze spada i ronisz, to nie prosciej jest
                      sprwadzic o co chodzi wlasnie badaniem USG?Jesli kruszynka jest a plamisz to
                      kladz sie do loza i nie wstawaj. Ja tylko tym sposobem mam kochanego 3
                      letniego synka.Sa rzeczy niezalezne od nas, ale czasami to my musimy temu
                      szczesciu pomoc. Napisz mi czy mialas robione USG> (...i prosze mi tu lezec
                      plackiem!!!!!!)
                      • pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:34
                        w zeszłym tygodniu beta była 113 co wskazywało na 1-2 tydzień- norma to 16-156
                        teraz mam po 1,5 tygodnia 834- co wskazuje teoretycznie na 2-4 tydzień- norma
                        to 101-31500 teroretycznie więc powinnam byc w 4 tygodniu, ale według daty
                        ostatniej@ powinnam być w 6 tc i 4 dni już, a nie gdzieś między 3-4, więc albo
                        już ronię, albo opóźniona owulacja, albo pozamaciczna...to są jego słowa, przy
                        czym nie kazał myśleć o najgorszym...
                        • dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:43
                          Na razie glowa do gory i tak jak lekarz mowil i ja powtarzam nie myslimy o
                          najgorszym, dopoki ginekolog tak mowi to moze jest jeszcze szansa.
                          Ale tak sie zastanawiam skoro wyszedl pozytywny test, beta poczatkowo ladna, a
                          wiec w ciaze zaszlas to dlaczego na USG nic nie wychodzi? Nawet jesli mialoby
                          nastapic poronienie (chociaz mam nadzieje ze kruszynka bedzie rosla) to czemu
                          badanie nic nie wykazuje? A orientujesz sie jakiej daty jest sprzet USG? Moze w
                          tym tkwi problem, bo moze to faktycznie zbyt wczesna ciaza sprzet nienajlepszy
                          i stad ten pusty obraz?A co ty o tym sadzisz?
                        • dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:45
                          Mam jeszcze jedno pytanko. Pamietam ze mialysmy testowac w ten sam dzien to jak
                          ci wychodzi 6tci 4d? Ja mialam OM 21/03/2005 i wychodzi mi 5tc i 5 d
                          • pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:59
                            ostatnia @ 17.03- czili 6 tc i 2 dzien sorry, sprzęt nowy, nie ma chyba jeszcze
                            3 lat,. nawet na pewno dorotko...
                    • dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:08
                      Przepraszam wczytalam sie dobrze w poczatek twojego postu, usg mialas robione
                      ale co to znaczy ze nic tu nie widac? Zadnego pecherzyka?
                      • pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:31
                        dokładnie tak Dorotko, nic nie widać....
                        • patka05 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:41
                          To, że na USG nie widać pęcherzyka to przy Twojej becie normalne. Pęcherzyk
                          uwidacznia się dopiero przy becie ponad 1000.
                          A jeśli ona nie rośnie, a rzeczywiście spada...

                          Piszesz, że nie będziesz leżeć- może i masz racje, może starając się żyć
                          normalnie wyjdzie to Tobie i dzidzi tylko na dobre. Ja leżałam 8 tygodni w
                          drugiej ciąży (niemal od dnia pozytywnego testu) a i tak w końcu moje dzieciątko
                          zmarło w 11 tc... W moim przypadku leżenie na nic się nie zdało, ale wiem też,
                          że niektórym to pomaga.
                          Staraj się nie tracić nadziei, a w poniedziałek powtórz badanie.

                          Bardzo dzielna jesteś, wiesz?
                          Trzymaj się cieplutko!

                          pozdrawiam,
                          patka & dwa Aniołki
                          • pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:07
                            tak czy siak dziewczyny czekam do poniedziałku...obaczym ...ja nadziei nie mam
                            zbyt wielkiej... w zasadzie wogle się nie nastawiam pozytywnie i
                            tyle...pozdrawiam.
                            • izutek Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:34
                              o mamo!!! zagladam a tutaj takie fajowe nowiny! bo dla mnie pszczoleczko - to
                              juz sa fajowe nowiny! musisz wirzyc, ze bedzie OK! to prawda, ze echo plodu
                              jest widoczne na usg od 1000... i dziwie sie ze lekarz Ci o tym nie powiedzial!
                              trzymam kciuki ze wszyskich sil! prosze Cie badz dobrej mysli bo sile masz -
                              bez dwoch zdan! i pszczolko, jesli nie lezec.. (ale ja bym C radzila jednka
                              polezec..) to przynajmniej sie badzo oszczedzaj Kochana.. plisss..
                              i dobrym znakiem jest tez to, ze plamienia maja tendencje malejaca...
                              ja wierze, ze bedzie dobrze!
                              • pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:36
                                ja Kochana jestem na etapie.... jak by to nazwać... gniewu na wszystko i do
                                wszystkich... jak dziecko przyznaję, ale nie mogę się opanować po prostu...
                                przecież mogło być normalnie, ale nie... dobra nie będę gadać bo się potem
                                niepochamuje.. kocham was wszystkie i już, a będzie co ma być i tylesmile
                                • izutek Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:57
                                  pszczola, bedzie co ma byc - jasne, ale czasmi mozna pomoc szczesciu.
                                  wiem - znam uczycie gniewu na wszystko,.. bardzooo dooobrze! wlasnie je sama
                                  przechodzei to jescze przemieszane ze strachem... we wtorek test... pod
                                  wraunkiem ze nie zariuje do tego czasu... a moj maz... o matko - on ma
                                  cierpliwosc... cud chlopak!
                                  • pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 20:03
                                    ucałuj go i kochaj mocno... mój jest doprowadzony przeze mnie do
                                    ostateczności... troche iskrami sypie i dymem z uszu dmucha... ściekły jest po
                                    prostu... ale i tak go tofam jest mój i tyle, on zresztą mnie też tofa, nie ma
                                    wyjściasmile ale dobra, przekonamy się wkrótxce co się stanie Iza. czymam kciukasy
                                    za Ciebiesmile
                    • misia_7 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 21:58
                      hej Pszczolko. Mialam podobna sytuację do Ciebie, dokladnie ten sam dzień
                      ciąży, zaczelam plamić i poszlam na USG, ale nie bylo pecherzyka, wiec zrobilam
                      bete i wyszlo niecale 500. Mi tez lekarz grozil ciążą pozamaciczną, ale nic
                      takiego nie bylo. Pozniej okazalo się , że , cytuję, "to byl przypadek". Ale Ty
                      masz dużo lepszą bete! nie poddawaj sie...
    • dorota53 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 13:53
      W odpowiedzi na post misi7 z poprzedniego watku rozpoczynam kolejna edycje po
      kilku dniach i mysle ze cokolwiek zostanie tu napisane nie zostanie zle przez
      nikogo odebrane. Czytam wasze refleksje nad tym slynnym usunietym watkiem i
      zastanawiam sie czy tym rozglosem jeszcze wiecej szkody sie nie narobilo. Otoz
      Pszczolka jest na tym watku od samego poczatku, od chwili kiedy pisala o
      odczuciach po poronieniu, o swoich staraniach, oczekiwaniu na II kreseczki a
      potem o swojej upragnionej ciazy. To ona jest tu jedna z przodowniczek, ktora
      kazdej z nas rozdawala po troche tej energii, wytrwalosci a przede wszystkim
      optymizmu. To przykre co ja spotkalo, zreszta kazda z nas ja sciska i trzyma
      kciuki aby wszystko sie dobrze skonczylo. Mysle jednak ze wlasnie ona chcialaby
      aby wszystko sie toczylo dalej, bez podkreslania w kazdym poscie o jej
      nieszczesciu, bo to tylko bedzie ja bardziej bolalo. Ona wie ze jestesmy z nia,
      teraz i potem...Mam nadzieje, ze mnie dobrze zrozumialyscie. Czasami mnie sie
      wydaje, ze kiedy dolaczam sie do innego watku to jakbym byla nieproszonym
      gosciem, tak jakby byla juz utworzona grupa zaprzyjaznionych forumowiczek.
      Czekamy na Pszczolasie, bo jej zawsze i wszedzie pelnosmile i na pozostale
      dziewczyny starajace sie i nie tylko, bo w ostatnich dniach sie troche dzialo.
      Izutek czemu sie nie odzywasz, slyszalam o twoim szczesciusmileA co u innych?
      Pozdrawiam i czekam az ktos napisze...
      • izutek Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:01
        calym sercem z pszczola teraz... i mimo wszystko wierze, ze bedzie dobrze!

        wrocilam tutaj.. bo dziewczyny maja swoje fajne grono, swoje sprawy.. i glupio
        sie wcinac w czyjes rozmowy..
        martwie sie o pszczoleasie.. chcialabym, zeby szybko wrocila..

        a ja dzisiaj powtorzylam test - caly czas sa II... druga jeszcze oczywiscie
        jasniejsza od kontrolnej - ale ma jeszcze prawo - do terminu niespodziewanej @
        jeszcze 2 dni... yobrazacie sobie co ja teraz przezywam?! o matko! do gina ide
        w czwartek wieczorem.. progesteron mam b ladny, wiec mam nadzieje, ze tym razem
        bedze ok.. chociaz wtedy progesteron tez byl ladny... tak jak teraz.. ale musze
        byc dobrej mysli... musi byc dobrze, bo to by bylo zbyt okrotne! zreszta
        slyszalam, ze ciaza biochemiczna zdarza sie rzadko tak jedna po drugiej...
        modle sie o to!
        • patka05 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:13
          Na mnie całe to forum działa bardzo terapeutycznie. Jak AA,po prostu grupa
          wsparcia smile Od kilku dni wreszcie się uśmiecham, staram się żyć myśląc
          pozytywnie o przyszlości.
          Gdyby nie rozmowy z Wami- nie wiem czy pozbierałabym się rownie sprawnie.

          Izutku- trzymam za Ciebie kciukasy. Bądź dzielna i staraj się niepotrzebnie nie
          martwić. Przecież sama piszesz- jest wszystko dobrze! I tak na pewno zostanie! smile
        • bach28 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:32
          Na początku po stracie ciąży przesiadywałam godzinami na forum poronienie.
          Czytając, czasami coś od siebie dodając czułam że mam wsparcie i że jest wiele
          osób które czują tak jak ja. Po pewnym czasie kiedy przeżyłam stratę wyciszyłam
          się i uspokoiłam coraz częściej zaczęłam mysleć o ponownych próbach i znalazłam
          się tutaj. Kolejne cudowne miejsce gdzie można znaleźć wiele ciekawych wątków
          odnośnie ciala i ducha wiele mądrych osób i bardzo życzliwych dla wszystkich!!
          i mam nadzieję że tak pozostanie
          • bach28 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:35
            Bo również jak przedmówczynie od kilku dni mam wrażenie że jestem tu
            nieproszonym gościem
      • jedna_chwilka w odpowiedzi... 03.05.05, 14:10
        teraz ja jestem nieproszona...
        Dorotko wcale tak Cię nie traktowałyśmy ale to co napisałaś o Pszczole to
        prawda i cieszę się że z tego gąszczu tłumaczeń można było to wreszcie
        zrozumieć.
        ... większość z Was/Nas pisze w jednym i tym samym wątku - idziemy za
        Pszczołą - proste.
        Info od Niej: zostaje w szpitalu, beta nadal rośnie
        • annalalik Re: w odpowiedzi... 03.05.05, 15:32
          sad masz racje Jagoda
    • jedna_chwilka Izutku...Ty też, no wiesz co? 03.05.05, 14:14
      • izutek Re: Izutku...Ty też, no wiesz co? 03.05.05, 14:24
        Jagodko, ja po prostu czasami za Wami nie nadazam.. takie z Was petardy smile a ja
        tak wpadam od czasu do czasu.. sledze co u Was - i wracam do nauki... bo
        sesja sad i obrona.. i 7 lat meczarni w szkole z glowy!!! smile
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 15:24
      Ciesze sie ze powrocilyscie i czekamy na pozostalych. No to Izutku w czwartek
      bedziemy razem zdawaly relacje z wizyty bo ja tez wybieram sie do ginekologa,
      to juz bedzie ok 6.5 tc, jesli wszystko dobrze pojdzie to powtorka USG ok 13
      maja (chyba ten dzien wybiore bo wlasnie od tego dnia od 8 lat jestesmy razem z
      mezemsmile.Poki co lykam 2 x dziennie duphaston, folik i nie trace nadziei... Mam
      nadzieje ze tym razem Tobie sie uda (nam sie uda).
      Wlasnie wrocilam z podworka, mialam niemaly wysile-latac za moim synkiem
      jadacym na rowerze to niezle cwiczenia fitnesowe, choc nie wiem czy w moim
      stanie teraz jest to wskazane.Pogoda piekna w Warszawie a co za tym idzie i
      humorek.
      Dzieki za info od Pszczolasi, jak jest tu ktos kto ma z nia kontakt to
      serdeczne pozdrowienia od dziewczyn z watku dla starajacych sie po poronieniu!
    • dorota53 Re: Sprostowanie 03.05.05, 15:30
      I jeszcze jedno, tu nie ma nieproszonych gosci, tu jest dla wszystkich miejsce,
      dla wszystkich starajacych sie i tym ktorym sie juz udalo.
      Do jadna chwilka- wiec nie jestes nieproszona, poza tym juz tu goscilas kiedys,
      wiec wpadaj czesciejsmilePiszac to mialam na mysli ze jestescie juz tak
      zaprzyjaznione i zgrane w temacie, ze piszecie miedzy soba a kazdy nowy odstaje
      (od tematu oczywiscie).Pozdrawiam
      • izutek Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:03
        dorotko - fajnie - daj znac w czwartek po wizycie! smile

        a ja sie bije z myslami... mm Douphaston.. ale nie wiem czy powinnam go brac...
        lekarz nic mi o tym nie mowil.. a slyszalam, ze dobrze by bylo! hmmm... ale ja
        nawet nie wiem jaka dawke?! kurcze - nie chcialabym, zeby bylo za pozno... jak
        pojde w czwatek do tego gina! Jak myslicie??? Nawet nie mog go jutro zapytac,
        bo nie ma go jutro w klinice! qurcze!
        • bach28 Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:09
          Izutek ja tam ekspertem nie jestem ale tak sobie myslę że ja to bym sama nic
          nie brała, do wizyty nie daleko może zaczekaj gin Cię zbada i sam zaleci jak
          będzie potrzeba, ale rozumiem Twoje rozdarcie.
          Dorotko a ty jak się czujesz?
          • bach28 Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:24
            Dorota czy Twój synek to też żywioł, który nie może usiedzieć sekundy na jednym
            miejscu tak jak mój Dominik?
          • dorota53 Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:30
            Jak na razie czuje sie dobrze, choc chcialabym juz zobaczyc brzuszek, moze
            wtedy czulabym sie spokojnijesza, lae jak powtarza moj ginekolog- ciaza uczy
            cierpliwosci, trzeba czekac...
            Jesli chodzi o ten duphaston, to zarowno przy pierwszej ciazy jak i drugiej go
            bralam, z tym ze dopiero jak cos sie zaczynalo dziac. Teraz wzielam zaraz po
            owulacji, z przerwa do tesowania i potem 2x po jednej tabletce.Mialam problem
            z progeseronem, poza tym dawkuje sie gom.in. przy poronieniu nawykowym, wiec
            tobie czy dzidzi raczej nie zaszkodzi. Ale pewnie lepiej skonsultowac sie z
            lekarzem prowadzacym. Pa
    • misia_7 nareszcie!!! 03.05.05, 16:29
      dziękuję Dorotko.
      dziewczyny , jesteście wspaniałe. Miejmy nadzieję, że niedługo pogadamy na
      forum w komplecie (wiecie kogo mam na myśli). buziaki dla wszystkich. W
      trójmieście piękne słoneczko wink
      • aggutek Re: nareszcie!!! 03.05.05, 17:12
        Hej! Cieszę się niesamowicie że pociągnęłaś Dorotko swój wątek smile
        że podkreślasz że jest dla wszystkich smile
        Rzadko pisuję ale cały czas zaglądam na forum. Twój wątek jest mi
        szczególnie bliski, pisałam już tutaj "dlaczego".
        Cały czas trzymam mocno, mocno kciuki za pszczolaasie...
        Izutkowi już gratulowałam ale zrobię to raz jeszcze: GRATULACJE!!!
        Życzę Ci żeby najbliższe miesiące przebiegły tak jak sobie wymarzyłaś.
        Pisałaś że zdajesz ostanie egzaminy - więc życzę Ci jeszcze smile
        dużo koncentracji i samozaparcia bo wyobrażam sobie że przy takiej
        super niespodziance pewnie troszkę o to trudniej.
        Z tym duphastonem doskonale Cię zrozumiem, sama gdybym zobaczyła
        2 kreseczki miałabym ten sam dylemat... Z drugiej strony piszesz że
        progesteron ładniutki... Chyba bym jednak przy ładnym progesteronie
        i braku objawów niepokojących poczekała na wizytę i konsultację z
        lekarzem. Piekielnie trudna sprawa...

        • aggutek Re: nareszcie!!! 03.05.05, 17:21
          a u mnie 26 dc, owu prawdpodobnie w 16-17 przy cyklach 27-29 dniowych.
          Czekam jeszcze z testami, boję się rozczarowania czy (co chyba wydaje
          mi się gorsze) zobaczenia 2 kresek a zaraz potem @.
          Bolą mnie piersi i co jakiś czas brzuszek w rzucie lewego jajnika.
          Staram się nie nastawiać bo endometrium w 19 dc było strasznie małe
          (6.4mm) sad Ginka mi na to powiedziała: w natępnym cylku będziemy
          obserwować, wtedy też coś postanowimy...
          Jestem tym trochę podłamana ale nadzieja - choćby malutka, jest.

          • dorota53 Re:Do bach 03.05.05, 17:44
            Oj tak to taki zywiol,nie posiedzi w miejscu minuty, wszedzie go pelno, nie
            daje mi chwili odpoczynku.Ale to i dobrze bo nie mam tez duzo czasu na zle
            mysli i to dzieki niemu doszlam do siebie po wrzesniowym poronieniu. Kiedy
            lezalam w szpitalu po zabiegu, stale patrzylam na jego zdjecie ze swiadomoscia
            ze to dla niego musze byc teraz silna, nie mmoge sie zalamywac i to pomoglo, bo
            jak tylko wrocilam to ciagnal mnie na rower, malowanie, wspolne zabawy. Co ja
            bym poczela wtedy sama bez niego? Wole o tym nie myslec. A jak tam twoj synus?
            Do przedszkola sie wybiera we wrzesniu?
            • bach28 Re:Do doroty 03.05.05, 18:05
              u mnie tak samo mójDominik to istne szaleństwo conan niszczyciel i mój cud w
              jednym. Jest takim zywiołem ze ja nie nadązam. Umnie po poronieniu było tak
              samo i też dzięki temu że ma Domela w miarę szybko się pozbierałam serce mi sie
              sciskało jak przychodził i gdy widział ze placzę mówił do mnie no mamuś nie
              płacz wszystko będzie dobrze - a przecież nic mu nie mówiliśmy bo jeszcze za
              malutki moze kiedyś mu powiem . Teraz własnie siedzi ze mną przy komp i nie da
              mi spokojnie napisać. co do przedszkola to zapisałam go ale czy pojdzie nie
              wiem jesli uda mi sie zaciążyc to chyba nie, wiesz ze względów finansowych,
              poza tym mam problemy w pracy i nie wiem ile i czy tak długo w niej wytrzymam
              (psychicznie)
    • myszunia1982 Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:14
      przepraszam ze tak dlugo nie pisalam czuje sie dobrze bola mnie troche piersi
      czasem dopadaja mdlosci dzis moj 38dc lub jak kto woli 5tc 3 dni jutro jak sie
      uda wybieram sie do gina moje mysli kraza tylko dobre mysli trzymam kciuki za
      pszczole i niech lezy dla fasolki pozdrawiam wszystkie dam znac jutro co wyszlo
      z wizyty
      • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:27
        a ja rano jutro zrobie bete... bojeee sieee jak cholera!!! najchetniej to bym
        tylko te testy robila, zeby sprawdzic czy II caly czas sa...
        strachu we mnie tyle.. ale stram sie pozytywnie myslec...
        • aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:41
          Izutku, trzeba wierzyć że będzie dobrze smile jak już będziesz
          miała bete w garści będziesz wiedziała na czym stoisz a to
          pewnie troszkę uspokoi a i do gina jest z czym iść wink
          Ściskam smile
        • aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:45
          trzeba wierzyć że będzie dobrze smile Ściskam.
          I proszę pochwal się jak już będziesz miala wynik smile
          Dobrej nocy wszystkim.
        • patka05 Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:49
          Izutku, koniecznie jak już będziesz mieć wyniki bety to się nam pochwal! smile
          Trzymam cały czas za Ciebie kciukasy smile
          • zebra51 Re: Dla starających się po poronieniu 04.05.05, 08:53
            Ehhh, a nie było mnie tylko 5 dni... Oj, dziewczyny, strasznie rozrabiacie wink
            Trzymam kciukasy za wszystkie testujące. Pszczółko, myślami jestem obok!
            U mnie 4dc, końcówka @. w przyszłym tygodniu robię powtórke z cmv i toxo. I jak
            będzie wszystko ok, to...
            ...no własnie.
            ... boje się, nie sądziłam, że to będzie takie trudne.
            sad((
    • dorota53 Re: Czesc dziewczyny 04.05.05, 09:45
      Sciagnelam cie Zebro myslami, wczoraj tak sobie przegladalam caly nasz watek i
      zastanawialam sie ze dawno tu nie zagladalas. A co dzieje sie z rybcia.rybcia,
      romkavorever i pozostalymi ktore zagladaly do as na poczatku. Czyzby wszystkie
      przeniesione na watek ciaza?
      Jak tam Izutek twoja beta?
      Czy ma ktoras z was informacje co tam u Pszczolki, bo mam wrazenie ze
      dziewczyny z sasiedniego watku konspiruja cos prywatnie. Nie rozumiem tego
      skoro chca pisac sobie prywatnie to niech wysylaja maile, telefonuja sobie a
      nie pisza zdawkowo zajrzyj na priva bo cos napisalam o Pszczolce. To forum dla
      wszystkich i chyba bez tajemnic. Tak mnie sie zdawalo, no ale jesli sie mysle...
      Pozdrawaiam was w ten smutny deszczowy dziensmile
      • zuzia36 Ciąża biochemiczna???? 04.05.05, 10:32
        czy możecie mi wyjaśnić czym ona różni się od "normalnej".
        A tak przy okazji też martwię sie o Pszczołkę. Miałam dokładnie taką samą
        sytuację, nawet wyniki bety podobne. Tylko mam nadziję, że jej ciąża skończy
        się inaczej niż moja. Trzymam kciuki !!!!!!!!
        • zebra51 Re: Ciąża biochemiczna???? 04.05.05, 11:09
          cześć Zuzia smile
          dochodzi do zapłodnienia, ale zarodek się nie zagnieżdża. Tak mi sie
          przynajmniej wydaje...
          • zuzia36 Re: Ciąża biochemiczna???? 04.05.05, 11:23
            hymmmmmm
            ja miałam pęcherzyk ciążowy, bez echa zarodka
            Idę dzisiaj do gina to może dowiem się więcej. Dzięki!!!
            • zebra51 Re: A może będziemy wpisywać 04.05.05, 11:40
              nasze dotychczasowe sukcesy?? To tak gwoli podniesienia na duchu. Może zacznę:
              -zrobiłam posiew i chlamydię
              -wyleczyłam wszystkie zęby
              -to mój ostatni cykl odpoczynkowy.
              Mam fajnego lekarza, który obiecał, że odbierze swoimi rękami moje dziecko smile
              Zamierzam byc wobec niego lojalna, ufać mu i nie doszukiwac się innych
              problemów zdrowotnych.
              Chcę cieszyć się zyciem!
              Chcę, chcę, chcę!
              • ata76 Re: Dziewczyny....od Pszczoły Asi 04.05.05, 19:28
                na prośbę Pszczoły Asi mam napisać Wam jak wygląda sytuacja u Niej.
                W tej chwili przebywa w szpitalu i tak naprawdę póki co nie wiadomo co się
                dzieje. A mianowicie betę ma w zasadzie rosnącą (choć dziś podsłyszała jak
                lekarze mówili, że dziś akurat delikatnie spadła), macicę i jeden janik
                powiększoną. Na usg (robione w poniedziałek) póki co nie było nic widać zarówno
                w macicy, jak i jajowodach i jajnikach i dlatego lekarz postanowił ją wysłać do
                szpitala. Jutro ma mieć robione ponowne badanie usg i jakieś inne
                (niesprecyzowane przez lekarzy) badania i wtedy wydadzą ostateczną diagnozę
                (tak twierdzą na chwilę obecną).
                Dziewczyny tak po prawdzie, to nie jest tak, że ktoś tutaj przemyca , czy też
                ukrywa wiadomości na temat Pszczoły. Niestety jest tak jak Wam napisałam, że
                póki co nic w zasadzie nie wiadomo, bo lekarze w szpitalu nic Jej nie mówią i
                zbywają stwierdzeniem, że przed dokładnymi badaniami nie wydadzą żadnej
                ostateczenj diagnozy. Twierdzą jednak, że jest nadzieja na ciąże
                taką "normalną", aczkolwiek nie wykluczją też ciązy pozamacicznej.
                Jak będę znała jakieś szczegóły, to dam Wam oczywiście znać.

                Pszczoła generalnie dziękuja za okazywaną jej przez Was troskę,bo nie
                omieszkałam jej wspomnieć, że pamiętacie o niej i że głęboko leży Wam na sercu
                jej dobro. Od razu przyznaję się, że poczytałam parę Waszych postów i stąd
                moja wiedza na ten temat, ale myslę, że w tych okolicznościach zostanie mi to
                wybaczone.
                I na sam koniec jeszcze raz chciałabym podkreślić, że naprawdę nie ma żadnej
                zmowy milczenia, tylko naprawdę za bardzo nie wiadomo jak wygląda sytuacja
                Pszczoły. Powiem Wam, ze w pewnym sensie czuję się odpowiedzialna, za całe to
                zamieszanie, ale było ono nie zamierzone i nikt na pewno nie chciał izolować
                Was od informacji.Inne dziewczyny tak w sumie wiedzą dokładnie tyle ile
                Wy!!!!!!!
                Trzymajcie się cieplutko i jak będe coś wiecęj wiedzieć, to zapodam Wam
                informacje!!!
                • ata76 Re: Izutek!!!! 04.05.05, 19:33
                  doczytałam się, że wyszedł Ci test z dwoma kreseczkami!!! Bardzo, bardzo
                  serdzecznie gratuluję!!!!!!!!!!

                  Po wizycie u gina pozwolę sobie złożyć Cci jeszcze raz moje najszczersze i już
                  takie oficjalne gratulacje!!!!
                • dorota53 Re: Dziewczyny....od Pszczoły Asi 04.05.05, 20:08
                  Dziekujemy za informacje i nam tez jest lzej wiedzac ze Pszczola jest silna i
                  nie poddaje sie, dlatego mam nadzieje ze tym razem zostanie jej to
                  nagrodzone.Jeszcze raz ucaluj ja od nas i zycz duzo, duzo sily i
                  wiary...Pozdrawiam
      • patka05 Izutek 04.05.05, 20:21
        I jak tam kochanie Twoja beta?? Bo ja tu siędzę jak na szpilkach i czekam na
        wieści...
        • izutek Re: Izutek 04.05.05, 20:32
          czesc dziewczynki - dzieki za pamiec! smile
          zrobilam rano bete - 11dpo - wynik 43,8... nie wiem czy to dobrze czy zle, ale
          norma w oim lab 16-101 dla 3-4 tc. ja jestem teraz (trudno okreslic, bo wiece
          oni zawsze podaja dla ksiazkowego cyklu - 28dni, a ja owu milam w 20dc..) tak
          jakby - wg tych ich abstrakcyjnych obliczen - wlasnie w tym przedziale. W
          kazdym razie jak zrobilam dzisiaj po poludniu Qiuck Vue (uwielbiam to
          robic!!!! wink ), to kleche wyszla ju taka baaaardzo konkretenie gruba - nie taka
          ja 2 dni temu cieniutka.. teraz to jest krecha!!! smile

          wlasnie od dzisiaj prauje na owym stanowisku i chociaz mam neta. to nie mam
          czasuuu sad ani mozliwosci.. przynjamniej na razie.. mam tyyyyyle nauki i musze
          poznac temat.. strasznie to wszystko skomplikowane.. ale coz - jak sie
          rozwijac, to se rozwijac...

          Jutro na 19:10 do gina... ciekawa jestem tej wizyty - czy mi da jakis
          douphaston czy cos... wiecie..

          no martwie sie, zeby tylko wszystko bylo OK... nie da sie nie martwic. ale
          jestem dobrej mysli! smile

          caly czas mysle o pszczole.. oby wszystko zakonczylo sie dobrze...
          • ata76 Re: Izutek 04.05.05, 20:39
            dwie grube krechy to robie wrażenie!!!!!!!
            • aggutek Re: Izutek 04.05.05, 21:33
              Jejku!!! Super Izutku smile) Ja też czekałam na dobre wieści
              od Ciebie. Trzymam za ciebie kciuki mocno, mocno!
              I za Pszczole tez.
              Pa!
          • patka05 Re: Izutek 04.05.05, 21:42
            Bardzo się cieszę!!! smile
            I jeszcze raz- wielkoe GRATULACJE!!! smile
            • izutek Re: Izutek 04.05.05, 22:02
              dziekuje Kochane Jestescie! a ja caly czas chociaz dobrej mysli, to pelna
              obaw.. ale to chyba normalne.. kazdy sygnal z brzucha (jakis lekki bol..) i ju
              sie boje..
              • misia_7 Re: Izutek 04.05.05, 22:14
                nic sie nie bój! jestem z Tobą myślami, choć się pewnie tego nawet nie
                spodziewałaś wink
                • bach28 Re: Izutek 05.05.05, 16:46
                  Gratuluję Izutku raz jeszcze dbaj o siebie teraz! Napisz jak wizyta u gina czy
                  coś ci przepisał do łykania i ty Dorotko również zdaj relację co u gina
                  usłyszałaś ciekawego
                  Buziaki dla Was wszystkich
                  • ata76 Re: Pszczoła!!!!! 05.05.05, 16:49
                    Dziewczyny Pszczoła napisala do mnie sms o treści: Miałam dzisiaj konsylium
                    ordynator, zastępca, i jeszcze 3 lekarzy ...wszyscy mnie oglądali....Nie widać
                    nic...jedno co jest pewne to, że nie jestem w ciązy urojonej, pytałam się!!!!!

                    I tylko tyle, przekazywałam jej sugetie, że może powinna się gdzieś prywatnie
                    przebadać, ale ona twierdzi, że na razie nie ma chyba takiej potrzeby, bo usg,
                    którym ją badają jest nowe, więc raczej nie jest to błąd odczytu!!!! I niebada
                    jej jeden lekarz, ale całe gremium, tak, że ma tych badań ąż za dużo!!!! Na
                    razie wie tylko tyle, że poleży jeszcze w szpitalu, a jak długo nie wiadomo!!!!!
                  • ata76 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 16:50
                    Dziewczyny Pszczoła napisala do mnie sms o treści: Miałam dzisiaj konsylium
                    ordynator, zastępca, i jeszcze 3lekarzy ...wszyscy mnie oglądali....Nie widać
                    nic...jedno co jest pewne to, że nie jestem w ciązy urojonej, pytałam się!!!!!

                    I tylko tyle, przekazywałam jej sugetie, że może powinna się gdzieś prywatnie
                    przebadać, ale ona twierdzi, że na razie nie ma chyba takiej potrzeby, bo usg,
                    którym ją badają jest nowe, więc raczej nie jest to błąd odczytu!!!! I niebada
                    jej jeden lekarz, ale całe gremium, tak, że ma tych badań ąż za dużo!!!! Na
                    razie wie tylko tyle, że poleży jeszcze w szpitalu, a jak długo nie wiadomo!!!!!
                    • bach28 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 17:21
                      przekaż jej że bardzo serdecznie ją pozdrawiamy!
                    • misia_7 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 18:28
                      najgorsza jest ta niepewność! pozdrawiamy Pszczolke serdecznie
                      • aggutek Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 20:21
                        Pozrawiam i trzymam kciuki żeby się jednak coś malutkiego w macicy pojawiło
                    • dorota53 Re: Pszczoła!!!! 19.05.05, 20:32
                      Wreszcie Pszczolasia wrocila! Izutek dawno nie zagladal, inni sa malo aktywni
                      na tym watku wiec ja tez sie nie rozpisuje. U mnie na razie jakos leci i
                      chcialabym aby to jak najszybiej przelecialo. Jutro wyjezdzam, moj kochany
                      dziadzius odszedl od nas wczoraj i troche boje sie tak dlugiej podrozy (500
                      km). To juz druga tak dluga wyprawa w tym tygodniu, ale warto bylo, ciesze sie
                      ze zdazylam sie z Nim pozegnac w zeszly weekend. A teraz jade w ostania Jego
                      droge...Tak mi smutno i prosze aby dal swojemu kolejnemu wnusiowi lub wnuczce
                      duzo zdrowka, aby moglo sie urodzic. Dzieki dziewczyny ze jestescie i do
                      zobaczenia.
                      • pszczolaasia Re: Pszczoła!!!! 19.05.05, 20:37
                        oj Dorotko.... przykro mi...naprawdę.... ściskam Cię.... serdecznie...
    • dorota53 Re: Po wizycie 05.05.05, 19:34
      Jejku, co ta Pszczolka musi teraz przezywac, tyle dni w szpitalu i zadnej
      konkretnej diagnozy.A co wy o tym sadzicie, czy to normalne ze nic nadal nie
      widac?
      Mnie tez humorek sie popsul po wizycie, ciaza jest malutka, macica jest nieco
      twarda jak na 6,5 tc, co prawda lekarz prosil aby sie nie demerwowac, bo to
      normalne i zeby nie traktowac jak jakas wade. Ale jak tu sie nie denerwowac,
      skoro dokladnie tak samo mialam w ciazy ktora poronilam? Boje sie az isc na
      USG, ale jak myslicie powtorzyc badanie USG teraz czy poczekac jeszcze kilka
      dni? Dziewczyny tak sie boje....
      • aggutek Re: Po wizycie 05.05.05, 20:31
        Dorotko chyba wiem co czujesz... Z drugiej strony to że macica jest "nieco
        twarda" to przecież subiektywne określenie, może Twój ordanizm tak po prostu
        funkcjonuje i tak reaguje na ciążę, troszkę mniej książkowo...
        6,5 tc to jeszcze malutka ciąża żeby cos wyrokować (duża część kobiet ogląda po
        raz pierwszy kruszynkę w 8 tyg, kiedy już dobrze widać i słychać serduszko)
        Jeśli się bardzo obawiasz że cos jest nie tak chyba lepiej od kolejnego usg w
        małym odstępie czasu oznaczyć betę, a potem po 48 godz oznaczyć znowu żeby
        zobaczyć jak przyrasta...
        Trzymaj się dzielnie.
      • misia_7 Re: Po wizycie 05.05.05, 20:40
        Postaraj sie nie denerwować... Jeśli to kolejne USG ma Cię uspokoić , to może
        je zrób. A kiedy miałaś poprzednie?
        • dorota53 Re: Po wizycie 05.05.05, 20:48
          Pierwsze USG robilam w 5tc 2 dni i mialam powtorzyc po 2 tygodniach.USG
          wykazalo prawidlowy wiek ciazy, widoczny byl jedynie pecherzyk zoltkowy.
          Denerwuje sie ale z drugiej strony co ma byc to bedzie, jesli nawe cos sie juz
          stalo, to ja nic juz na to nie poradze. Ale wierze, ze rozmairy sie nadrobia i
          bedzie ok. Bardzo dziekuje za wsparcie i dobrze miec kogos kto doradzi i
          wesprze w trudniejszych chwilach.
          • misia_7 Re: Po wizycie 05.05.05, 21:05
            może właśnie poczekaj jeszcze pare dni i pójdź na USG. życzę Ci dużo
            cierpliwości na te kilka dni niepewności. Musi być dobrze, kochana wink
            • bach28 Re: Po wizycie 06.05.05, 14:16
              Dorota jestem z Tobą!
              • myszunia1982 Re: Po wizycie 06.05.05, 16:13
                tez jestem po wizycie
                u mnie byla dosyc spora macica jak na 6 tydzien dostalam duphaston i teraz
                jestem pewna ze bedzie oki
                ide w poniedzialek zrobic wyniki i za 2 tygodnie wizyta nastepna
                • dorota53 Re: Po wizycie 06.05.05, 17:40
                  Gratuluje teraz uwazajcie na siebie, a czy robilas juz USG czy tylko badanie
                  ginekologiczne?
                  • myszunia1982 Re: Po wizycie 06.05.05, 20:04
                    nie narazie tylko badanie
                    • izutek Re: Po wizycie 06.05.05, 22:51
                      i ja jestem po wizycie...
                      ok - no wiec bylam u gina - moj wynik bety byl ok jak na ten etap na ktorym ja
                      bylam. Gin dal mi duphaston na wszelki wypadek i poweidzial,, ze trzeba byc
                      dobrej mysli. w czwratek mam powtorzyc bete i jak bedzie ok to zrobic wszystkie
                      badania i tez do niego wrocic - wtedy juz - za dwa tyg ze wszystkimi wynikami i
                      zrobimy usg. jezeli bede czula potrzebe alboe bede nie pewna wyniku, to moge
                      oczywiscie przyjsc za tydzien i nie czekac 2 tygodni wink bardzo mily pan smile))
                      no i tak dla wlasnej inf powtorzylam bete dzisiaj (po 2 dniach). Ksiazkowo beta
                      rosnie srednio 66% na 24godz, a u mnie po 48 godz sie potoila i z 43,8 zrobilo
                      sie 124 smile takze wynik i rezulata jest b dobry - dokladnie tak jak powinno byc
                      na tym etapie - 13dpo smile takze jestem pelna dobrej nadziei smile

                      aha - jeszcze jedna wazna sprawa - za pierwszym razem, jak robilam testy (mam
                      na mysli cykl w ktorym stracilam kropeczke), to zawsze krecha byla taka blada..
                      ona NIGDY nie wygladala tak jak teraz na testach - teraz doslownie PLONIE! jest
                      gubasna i bbbb wyrazna! takze to kolejny pozytywny aspekt... chyba...


                      Dorotko - trzymam kciuki!!! badz dobrej mysli, musi byc dobrze!
    • izutek Re: Dla starających się po poronieniu 06.05.05, 23:03
      martwie sie pszczola - kurcze, co jest grane???!!! mocno za nia trzymam kciuki!
      • p.magdalenka Re: Dla starających się po poronieniu 06.05.05, 23:10
        czesc ja tu wpadam raz na jakis czas was poczytac ale czytalam kilka razy o
        pszczolasi i co sie z nia dzieje, bo chyba cos mi umknęło??
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 07.05.05, 08:48
      Bardzo sie ciesze Izutku z twojej rosnacej bety i oby nadal tak pieknie rosla
      razem z fasoleczka.
      A u mnie? Chyba mam jakis dolek, nie protrafie sie wyluzowac i o tym nie
      myslec. Na prawde,w moim odczuciu ciaza po poronieniu nie jest pieknym
      oczekiwaniem na cud, ale ciaglym strachem, przynajmniej na poczatku.
      Jakiekolwiek bole podbrzusza, plecow, wzdecia nie wiaze z objawami
      fizjologicznej ciazy ale z poronieniem. MOze jesli sie uda to za kilka miesiecy
      bede dawala rady innym zeby wyluzowac i o tym zeby nie myslec, bo to w niczym
      nie pomaga, ale na dzien dzisiejszy strach jest silniejszy, chce wierzyc ze
      jest dobrze, ale mam niepokojace bole brzucha i wzdecia. Moze to i objaw ciazy,
      a jesli nie...?We wtorek ide na USG. Mam nadzieje ze was nie przerazilam tymi
      pesymistycznymi wizjami, ale z kim mam o nich mowic jak nie z wami?Pozdrawiam i
      zycze milego weekendu.
      • bach28 Izutek Dorota 07.05.05, 11:03
        Izutku baaardzo się cieszę razem z Tobą.


        Dorota rozumiem cię bardzo dobrze wiem co teraz przeżywasz i cóż trzymam kciuki
        żeby wszystko było ok.
        pozdrawiam Was mocno
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 09.05.05, 19:53
      Co jest? Czyzby nie bylo juz starajcych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka