izutek Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 10:05 no czesc dziewczeta no... kolejna nocka staran za nami owu pewnie dzisiaj nad ranem (sadzac po wczorajzym b wyraznym tescie owu o 10:00 i po tym ze wieczorem na usgpecherzyk jeszcze byl... gdzies kiedys czytalam, ze podobno najczesciej pekaja nad ranem... ale moze tak na wszelki wypadek jeszcze dzisiaj sie do siebie przykleimy, bo wiadomo, moze ma jakies opory??? kurcze jak sie tym razem nie uda to po prostutego nie zrozumiem.. i w dodatku moje endo wczoraj na usg mialo 17mm!!!! szok... to chiba od tego winka... )))) a wczoraj wypilam prawie pol butli )) Odpowiedz Link
romkaforever MIsiu 23.04.05, 10:15 ja miałam zabieg w 14 tyg ciąży i dostaliśmy zielone światło juz po pierwszej miesiączce, moze zmień gina ) Zlbo po prostu DO DZIEŁA!!! Odpowiedz Link
joannach1 Re: MIsiu 23.04.05, 10:46 Misiu mam podobny dylemat.Ja na razie czekam na @ ale wyniki są ok, świetnie się czujęi póki co po pierwszej @ od zabiegu nie bedziemy z mężem specjalnie uważać.co ma być to będzie.Mój gin powiedział że po pierwszej @ macica jest już gotowa za to różnie bywa z hormonami.I na razie tylko tego się obawiam.Ale tak bardzo chcę zajść znowu w ciążę że raczej spróbuję już po pierwszej @.To musi być twoja przemyślana decyzja,pamiętaj o tym. pozdrawiam Cię.Asia Odpowiedz Link
pszczolaasia słuchajcie, a może założymy nowy wątek? 23.04.05, 14:59 czy siedzimy w tym, bo ten się rozwinął ))) Odpowiedz Link
dorota53 Re: słuchajcie, a może założymy nowy wątek? 23.04.05, 15:19 Mysle ze siedzimy kazdy nowy moze zobaczyc nasze historie od poczatku, jesli wszystkie sie zaciazymy to zmienimy tytul i bedziemy rozmawiac nie o staraniach a o naszych dzidziusiach i o nas samych. To chce doloczyc to dolaczy, pomimo licznych postow.Co wy na to? Jesli macie inne zdanie to sie dostosuje.Pozdrawiam Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: słuchajcie, a może założymy nowy wątek? 23.04.05, 15:26 przekonałaś mnie Dorotko)) masz rację, w sumie nie pomyślałam, o tym))) tak czymać, jak się czujesz? ja PETARDA!!!!!!!!!!!!!!!!! tylko do toalety moge latać co 5 minut i piersi mnie bolą, mam nadzieję, że prze 9 m-cy tak nie będą boleć.... Odpowiedz Link
joannach1 Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?:) 23.04.05, 15:34 Tak czytam i myślę że te niedogodności to znosisz z usmiechem na ustach co? Każdy objaw ciąży to wielka frajda, czy sie mylę?jak ja się cieszyłam jak mnie piersi bolały, mdlości męczyły, normalnie szczęśliwa byłam!!!Już nie mogę się doczekać kiedy ja bęę was zanudzać nudnościami, bólami i wszelkimi innymi objawami.Cieszę się waszymi ciążami ,jakoś tak dzięki temu mam dobre przeczucia... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 15:45 Joanno powiem ci w tajemnicy, że nie mogę sie doczekać kiedy mdłości przyjdą.... gupia jestem nie? ale naprawdę nie mogę się doczekać))))))))) pewno jeszcze będę przez to płakać, ale ja to wogle to chciałabym juz po porodzie być))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
dorota53 Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 17:15 Czuje sie calkiem dobrze, nudnosci miewam, tak jakbym za duzo zjadla i wszystko stoi w przelyku, dlatego pomagam sobie mieta. Poza tym piersi nadal bola, dzis przeszywal mnie niesamowity bol, takie ogromniaste klucia i myslalm juz o najgorszym. Polezalam 30 min i przeszlo ale nadal sie boje...Najgorsza te niewiedza czy z kazdym dniem sie rozwija czy wogole jestem w ciazy. Pewniej poczuje sie dopiero z brzuszkiem i skaczaca dzidzia w srodkuWlasnie wrocilam od fryzjera i humorek troche sie poprawil, wiecie jak to dziala na babski nastroj?Pozdrawiam wszystkie dziewczeta. Odpowiedz Link
izutek Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 21:02 no...tak - ja ez marze o tym, zeby zameczaly mnie wszystkie nawet najgorsze objawy.. )) tym czasem (na wszelki wypadek ) dorzucilismy amunicji i teraz czekanie... za 10-12 dni zrobie bete. moja faza lutealna ma 12-13 dni... owu byla najprawdopodobniej dzisiaj.. jezeli sie nie uda teraz to nie mam pytan! mysle, ze oszaleje albo cuś.. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczołaasia ale chyba szczęśliwa jesteś co?: 23.04.05, 21:23 )))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 21:35 nie mniej jednak... na jakies mikro (przynajmniej) kciuki licze... ))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 21:38 nosz.... przeca jasne jak słońce.... nie napraszam się szczegółów, ale docisnęłaś go jak czytam trochę.... slania się chłop na nogach?????? ledwo dycha?? czy jeszcze rześki?????? pozdrawiam słonecznie!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 23.04.05, 22:57 jeszcze daje rade )) ale dobrze, ze to juz po owu bo dluzej by pewni ni pocignal ))) jestm z niego dumna )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 24.04.05, 09:35 powiedz Mu, że Pszczoła i jej Pan i Władca (który moją owu ma za sobą) gratulujemu Mu))) mój Pan wie do czego czeba być zdolnym, żeby zaspokoić kobietę podczas owu i gratuluje Mu z całego serducha))))) i czymiem kciukasy.... Odpowiedz Link
kingakw Re: Dla starających się po poronieniu 24.04.05, 16:13 Cześć dziewczyny. Dawno nie pisałam, ale brak czasu i plamienia już na tydzień przed @ sprawiły, że wiedziałam jakie wieści wam przekażę. Dziś 2 dc, tym razem jednak ide na usg, biorę castagnus na obniżenie prl i zamówiłam testy ovu. Może maj ma być moim miesiącem, w końcu mnie rodzice poczęli właśnie w maju. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 24.04.05, 17:13 czego Ci z całego serca zyczę))) Odpowiedz Link
lorunia Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazania? 24.04.05, 18:27 Mam pytanko. Mianowicie jak szybko zajdzie się w ciążę po poronieniu, to są do tego jakieś przeciwskazania? Gdzieś czytałam, że organizm sam wie, kiedy zajść i nie ma przeciwko temu jakiś przeciwskazań do szybkiego zaciążenia. I jak jest z naszą płodnością po poronieniu? Odpowiedz Link
izutek Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 09:30 no wlasnie loruniui.. roznie o tym mowia.. dzewczyny pisaly juz o tym wyzej... a co tam u Was slychac?? Ja juz dostaje swira... 3dpo mam dziwnie pozytywne przeczucie co do tego cyklu starm sie nie nakrecac bo roznie to moze byc.. a rozcazrowanie boli .. wiemy jak bardzo... w dodatku wczoraj bylam na chrzcinach.. o matko... slodziutkie maluszki w kosciolku, a pozniej nasz maluszek (brata mojego meza) w domku.. plus dwa inne dwulatki... no i dol gotowy.. wszystko mi sie przypomnialo Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 10:57 norma, dołem się nie martw, będzie do samego testowanka, wszystko Cię będzie wkurzać, denerwować, a potem obaczysz II kreski))))))) i dół minie jak ręką odjął)))))))) osz nie mogę sie doczekać, tylko nie waż mi się testować wcześniej!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
izutek Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 11:24 jejuniuuu... mam nadzieje... ale boje sie jak glupia.. no co - teraz to juz zbyt duzego wplywu na to nie mam... obaczymy.. czuje tylko tai smyru smyru w okolicy prawego jajnika, z ktoryego jajo poszlo nie zebym sie dopatrywala - po prostu czuje -wiem, ze tak czasami jest po owu (u mnie nigdy wczesniej nie zauwazylam..) tyyyyle czasu jeszcze... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 11:26 nooooooooooooo, ale wyczymałam to i ty wyczmasz.... pomyśl se , że ja czekam z tobą))))) Odpowiedz Link
izutek Re: Szybkie zajście w ciążę, jakie przeciwskazani 25.04.05, 13:06 jak miluśko jejuniuuu... tylko, zeby sie udalo - bo normalnie zeświruj tym razem... Odpowiedz Link
ivonne76 Dziś po południu testuję ! 25.04.05, 14:39 Cześć Dziewczynki Dziś mam termin @ - jeszcze nie przyszła i wcale się tym nie martwię. Kupiłam test i chce zatestowac po południu, ale czuję, ze chyba nici z tego Pobolewa mnie brzunio jak na @ i krzyże trochę. No zobaczymy, przeciez do końca trzeba miec nadzieję. Odezwe się tu ponownie. Pozdrawiam Was ciepło Odpowiedz Link
izutek Re: Dziś po południu testuję ! 25.04.05, 15:44 ivonne, odezwij sie koniecznie! wiesz... ten bol podbrzusza rozne rzeczy moze oznaczac... trzymam kciuki! Odpowiedz Link
dorota53 Re: Dziś po południu testuję ! 25.04.05, 16:12 U mnie dzien przed okresem tez bolal brzuszek tak jak na @ i wiedzialam ze juz nadejdzie. Nie przyszla...potem bolal ale troche inaczej. Trzeba miec nadzieje czego jestem przykladem.Trzymam kciuki! Jak tam Izutek? Teraz na ciebie przyszla kolej wielkiego oczekiwania.Mam nadzieje ze zakonczy sie ono wielka radoscia. Na kiedy masz termin miesiaczki? Mam na mysli II kreseczek Odpowiedz Link
ivonne76 Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 17:50 Dziewczynki moje kochane, No niestety, w tej chwili zrobiłam Quick Vue i nic, tylko jedna krecha Dziś mam termin @, chociaż dalej nie przyszła ale wszystko mnie na nią boli. 30 dzień cyklu w 30 dniowych. No cóż, nie udała się pierwsza próba po grudniowym poronieniu. A taką miałam nadzieję.... Odpowiedz Link
dorota53 Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 18:40 Bedzie dobrze i musisz w to wierzyc, moze nawet szybciej niz sie tego spodziewasz... Dorota Mama Kubusia (14.03.2002) i Aniołka (IX 2004) Odpowiedz Link
izutek Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 19:18 ivonne.. a moze jeszcze sprobuj zatestowc rano??? wiesz, jak to jest z tesowaniem po poludniu.. ni zawsze ono wychodzi- powaznie! dorotko.. u mnie napiecie rosnie.. i to bardzo.. tez mam wielkie nadzieje, ale strasznie bardzo boje sie tego rozczarowanie.. po raz kolejny... hmm, szanse wykorzystalismy chyba na maxa.. a teraz pozostaje tylko czekac.. zobaczymy, jestem pelna nadziei, nie wiem dlaczego bo zawsze bylam nastawiona z gory na niepowodzenie, a tym razem jest inaczej. nie bedzie najlepiej jezeli sie nie uda... a termin @ mam na 6 maja.. bede testowala w 11dpo (faze lutealna mam 12 dniowa, to i tak duzo nie zmieni..) musze wiedziec wczesnie, zeby od razu jakby co wspomoc sie dopalaczami... tak bym chciala, zey sie udalo.. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 19:49 Iwonka, ja kiedyś słyszałam jak Pani w aptece mówiła, że ten quick viu, czy jak go się tam pisze robi się tylko z porannego moczu, a tam chyba inaczej pisze... więc może poczekaj do rana co? czymaj się.... jesteśmy z tobą))) Iza to znaczy kiedy będziesz testować? nie wcześniej chyba niż 06.05? Iza ja cie proszę nie denerwuj się wcześniej, czytałaś przeca, że ja dwa dni przed @ robiłam teścior i był negativ a w terminie @ pozotiv.... Iza poczekaj trochu, chociaż do terminu... zrobisz oczywista jak kcesz, ale wiesz, po co się stresować wcześniej.... Odpowiedz Link
izutek Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 19:53 ale pszczolko.. ja jezeli bede wczesniej testowala, to zrobie bete - nie zwykly test.. a beta powinna byc juz w tym czasie wiarygodna, nie??? to beda 1max2 dni przed terminem @... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dziś po południu testowałam i NIC ! 25.04.05, 20:06 wiarygodna może i będzie, ale wiesz, jak będzie pozitiv to się bedziesz nerwować, że by ta cholera jednak nie przyszła... wiesz, my jesteśmy już naznaczone, ja tam się cały czas trochu boję, ale wierzę, że tera będzie wszystko ok i bedzie wszystko ok!!!!!!!!!! o!!!!!!!!! Odpowiedz Link
lorunia Re: Lorunia, aleks 25.04.05, 20:09 U mnie nie było żadnych sygnałów, bo moja ciąza obumarła między 19-22 tz. Miałam dwukomorową pępowinę i prawdopodobie to przez to. Jutro jadę do lekarza i pewnie mi wyjaśni co to jest, podobno zdarza się to bardzo żadko. Ja nie wiem czy to można było wykryc po przez aparat USG, ale jak tak to chyba nigdy tego nie zapomnę lekarce. Odpowiedz Link
izutek Re: Lorunia, aleks 25.04.05, 20:26 lorunia.. strasznie mi przykro... baaardzo... asik, ja ZAWSZE sie bede bala.. ZAWSZE, wiec nie mysle, ze dwa dni cos zminia.. a moze lepiej bedzie jak wczesniej wezme ten duphaston.. im wczesniej tym lepiej - ja to tak tlumacze. a strach bedzie zawsze... musimy go tylko jakos przezwyciezyc.. moja kolezanka rozmawiala na ten temat z psychologiem. stracila faolinke w 8tc. teraz znowu jest w ciazy.. psycholog powidzial, ze jak minie ten 8tc, to ona nabierze pwwnosci i strach nie bedzie tak silny. i co??? gucio! jest w 10tc i caly czas przd kazad wizyta w toalecie sie trzesie... no wlasni jestesmy naznaczone.. i prawdopodobnie dluuugo to nie minie.. zawsze zostanie w pamieci.. a ja chce zawalczyc - szybko chce sie dowiedziec, zeby szybko pomoc temu groszkowi.. mam nadzieje, ze bedzie chcial przyjsc.. Odpowiedz Link
ivonne76 Re: Izutko i Pszczolasiu 25.04.05, 21:34 Dzięki za słowa wsparcia, ale już chyba nie ma sensu robic testu. Chyba, ze jeszcze faktycznie zrobic go rano ? ale w poprzedniej ciąży zrobiłam wieczorem ten sam test i wyszedł pozytywny, chociaż pamiętam, że było to 5 dni po spodziewanej @. Poczekam do jutra wieczoru jak @ nie przyjdzie to zrobię w środę rano test. Wielkie dzięki, Pszczólko ty wypoczywaj a Izutek niech teraz czeka i będzie dobrej mysli. Ściskam mocno. Iwona Odpowiedz Link
izutek Re: Izutko i Pszczolasiu 25.04.05, 23:13 iwonko.. roznie moze byc..zanm prypadek z mojego otoczenia - dziewczyna w pierwszej ciazy zrobila test 3 dni przed # i wyszedl pozytywnie, a wdrugiej poztywny test wyszedl dopiero 2 dni po terminie @ (wczesniej wychodzi negatywny..) poczekaj jeszcze chwilke.. mam nadzieje, ze sie uda.. a jak nie.. to moze ten pierwszy cykl byl taki jeszcze wystraszony???? moze potrzebuje chwilke zeby dojsc do siebie, bo sie bal jeszcze... trzymam kciuki.. u mnie z godziny na godzine optymizmu coraz mniej (to chyba nrma przed testowaniem - po owu..) Odpowiedz Link
misia_7 dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim!!! 25.04.05, 23:24 Bylam dzis na kolejnej kontroli, chwała Bogu, wyszedł mi test ciążowy ujemny, robili mi jeszcze jeden test, bo ordynator chciał się upewnić czy to na pewno nie była ciąża ektopowa. I wiecie co? zapytałam się go, jakie mi zaleca badania po poronieniu. A on na to, że wszyscy lekarze uznali (kilku ich było, a właściwie kilkunastu), że jestem zdrowa i że hormony też OK ( nie musieli mi oznaczać hormonów, bo mierzę PTC i było z wykresu widać jak z obrazka, że jest prawidłowa faza lutealna) i że to był PRZYPADEK. Odetchnęłam z ulgą. Teraz muszę się wyluzować i uzbroić się w cierpliwość pozdrawiam was wszystkie serdecznie! wczoraj miałam urodziny i wypiłam zdrówko nas wszystkich. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 07:52 No Misia, to wszystkiego najlepszego))))) Izutku tofany uszy do góry))) Iwona i jak? Odpowiedz Link
izutek Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 09:28 misia - w takim razie spelnienia wsdzystkich marzen Kochana!!! ) sto lat sto lat!!!! pszczoleczko.. kurcze.. dzisiaj mi ciezko i trace jakos nadzieje.. jeszcze takie chmury brzydkie dzisiaj nad Warszawa... ivonko??? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 09:31 nosz Iza, uszy do góry, ja od owu do testowanka miałam doła i byłam święcie przekonana, że na pewno mi sie nie uda, a jak się uda, to że będzie źle i na pewno coś się stanie))) tym bardziej, że objawy szczerze mówiąc miałam zupelnbie inne niż przed tamtą ciążą)) tyko cycki mnie zastanawiały, tak jak wtedy bolały czili baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocno)) także czekamy, odliczamy dni godziny, czekamy))))))))))) Iwonka odezwij się........... Odpowiedz Link
izutek Re: dziewczyny, sorry, że nie odpisalam wszystkim 26.04.05, 10:14 no wlasnie - to jest dobijajace.. ze po starankach bylam pelan nadziei, a teraz im blizej do testowania.. tym gorzej bardzo chce, boje sie.. wszystkiego - ze sie uda i bedzie kiepsko i ze sie nie uda... - tego tez sie boje qrcze - babie nie dogodzisz... Odpowiedz Link
ivonne76 Re: jestem, ale dalej nic ! 26.04.05, 11:13 Jestem dziewczyny, jestem, ale dalej nic - ani @ ani 2 kresek po wczorajszym testowanku. Jak do wieczora @ nie przyjdzie to jutro rano robię drugi test. Boli mnie brzunio jak na @ poza tym zadnych innych objawów. W pracy mam bardzo dużo pracy, co chwile biegam do toalety i sprawdzam czy @ przyszła. Koszmar - ja jej już nie chccę buziaczki dziewczynki - fajnie, ze tu jesteście, to dodaje otuchy. Odpowiedz Link
patka05 Witam 26.04.05, 12:09 hej, Chciałam się przywitać, niektóre z Was mnie pewnie jeszcze pamiętają- byłam ostatnio min. na staraniach lutowych, potem na mamach listopadowych. Niestety, dwa tygodnie temu straciłam moją drugą kruszynkę w 11 tc. Z kolejnymi staraniami będę musiała jeszcze trochę poczekać, ale najwyraźniej jestem uzależniona od internetu i forum W Waszym gronie ten czas przenaczony na oczekiwanie na kolejne starania, na pewno mi szybciej i milej zleci. Gratuluję brzuszków już zaciążonym i trzymam kciuki za dziewczyny testujące w najbliższych tygodniach! pozdrawiam, patka & dwa Aniołki (30.XI.2004 i 7.IV. 2005) Odpowiedz Link
izutek Re: Witam 26.04.05, 12:42 patko... oczywiscie, ze Cie pamietam.. ja tez mialam byc listopadowa mamusia.. ale szybko sie ta rados u mnie skonczyla.. niestety - taki los.. strasznie mi przykro z Twojego powodu.. sciskam Cie mocno - bo trudno tutaj o lepsza pocieche.. wiem, ze Ci trudno, ale trezba walczyc.. mnie do tej pory strasznie to boli ale wierze, ze w koncu sie uda.. a moge wiedziec co sie stalo? czy lekarz wie dlaczego? robilas jakies badania??? Odpowiedz Link
bach28 w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 13:25 Witajcie dziewczyny Dzisiaj mija termin mojej mieś. Na razie się nie pojawiła i mam nadzieję że tak zostanie. Test postanowiłam że jednak wykonam dopiero jutro rano. Trzymajcie za mnie kciuki wiem że można na Was liczyć a taka ilośc kciuków to poprostu musi się udać czyż nie???? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 13:31 no Bach, mówiesz i masz)))) moje kciukasy są już zaciśnięte))) a jak się czujesz? Odpowiedz Link
izutek Re: w oczekiwaniu na....... 26.04.05, 14:05 ojej... widze, ze napiecie rosnie Bach - kciuki na pogotowiu! jakie objawy??? Odpowiedz Link
bach28 Re: w oczekiwaniu na....... 27.04.05, 08:28 No i niestety zrobiłam test a tam tylko jedna krecha. Ale mieś. dalej nie ma a powinna pojawić się wczoraj. Od trzech cykli była regularnie co do dnia. Boże będe ryczeć miałam taką nadzieję Ddzzięki za kciuki Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: w oczekiwaniu na....... 27.04.05, 08:48 Bach póki @, póty jest nadzieja, spokojnie poczekaj ze dwa dni i powtórz może, a moze betę zrób od razu, będzie wszystko jasne... czymaj się , ja dalej kciukasy czymam) Odpowiedz Link
patka05 Re: Witam 26.04.05, 14:42 Zrobiłam wiele badań już po pierwszym poronieniu- wszystko było w porządku. Teraz na pewno zrobię resztę, ale jakieś głębokie przeczucie mówi mi, że nic nie znajdę. Zobaczymy co powie moja lekarka, na wizycie za dwa tygodnie... No cóż, pozostaje mi wiara i nadzieja, że nastepnym razem będzie lepiej. pozdrawiam, patka Odpowiedz Link
ivonne76 Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:03 Wysłałam dziś smsa do wróżki - Joanny Stawińskiej - znana z TV, z pytaniem czy w tym roku bedę w ciązy ? napisała, zeby podać jej date urodzenia i coś wiecej żebym napisała nt. tego problemu. Napisałam w dwóch zdaniach i po jakimś czasie odpowiedziała mi, ze widzi w kartach, ze do zapłodnienia dojdzie w okresie letnim. Zapytałam czy to moze być np. maj, a ona odpowiedziała, ze nie. Do tego czasu mam zadbac o swoje zdrowie i skupić się na sobie. Hmmmm..... biorę to przez palce, ale moze coś w tym jest... W sumie fajnie mi się z nią smsowało. Odpowiedz Link
patka05 Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:15 hmm... może coś w tym jest? Mnie się teraz marzy dzieciątko majowe, tzn. urodzone w maju (czyli ze starań sierpniowych). To byłoby 4 miesiące po ostatnim poronieniu, dość czasu by się dokładnie zbadać i wrócić do formy... Ale po pierwszej @ mogę zmienić zdanie Słaba istotka ze mnie, jeśli brać pod uwagę cierpliwość pozdrawiam, patka Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:31 ja zawsze chciałam, żeby moje dziecko było baranem, najlepiej z 01.04 tak jak, ja... ale nie czekałam, nie kciało mi się... może będzie strzelec, jak mąż, jak oczywiście kropka będzie grzeczna i posłucha mamusi, bo na razie termin przypada 21-24.12..... wyobrażacie sobie... w Wigilię.... Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:50 ojejuniu... asik! w Wigilie, ale suuper prezent masz juz z głowy Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 15:56 znaczy ja osobiście wolałabym , żeby w Wigilię, to już kropka była, albo po Nowym roku... obaczym, czy usłuchana będzie, czy nie , pozdrawiam))))))))))) Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 17:54 no tak... od niej teraz wiele zalezy ale bedzie - to jest najwazniejsze Odpowiedz Link
dorota53 Re: USG-ciaza potwierdzona 26.04.05, 18:35 Dgrogie dziewczeta, czytam was i czytam az wkoncu usiadlam by cos napisac. Otoz przed chwila wrocilam z USG i kamien mi z serca spadl. Ciaza potwierdzona z widocznym pecherzykiem plodowym, z zarysem pecherzyka zoltkowego odpowiedniego do wieku ciazy=5,5 (ale to medycznie brzmi).Dla mnie to wazne bo balam sie pustego jaja, nie robilam sobie bety i poczekalam na USG. Poszlam tak wczesnie, nie wynika to z mojej niecierpliwosci ale ze strachu czy sie rozwija. Badanie mam powtorzyc za 2 tygodnie, a po dlugim weekendzie wybiore sie do ginekologa. Dziewczyny jestem szczesliwa i chcialabym aby to szczescie trwalo do konca 9 miesiaca. Boje sie kolejnego rozczarownia, ale musze wierzyc ze wszystko bedzie dobrze. A jak ty Pszczolasiu sie czujesz? Objawy sie nasilaja czy pszechodzisz je malo dotkliwie? A ty kiedy wybierasz sie na USG? Pozostale dziewczeta sa pelne nadziei i tak trzymajcie, trzeba wierzyc.Dzis na USG lekarz powiedzial ze zwlaszcza w tej dziedzinie wszystko sie moze zdarzyc, czego jestem przykladem. Nawet przyrost pecherzyka z 8 mm do jego pekniecia w przeciagu 2 dni.Dlatego wierzcie do konca i mam nadzieje ze ten miesiac bedzie dla nas wszystkich szczesliwym. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: USG-ciaza potwierdzona 26.04.05, 18:48 Dorotko))) strasznie się cieszę i gratuluje teraz na fula)))))))))))) ja mam usg 05.05 i nie mogę sie doczekać, nie mam żadnych objawów... nic... może troche nadwrażliwość na zapachy i niesutająca ochota na mięso)) nic, ani mdłości, ani bólu brzucha, nic... Dziewczyny staram się pocieszać... Izutek ma doła... ale obaczysz będzie z nią dobrze))) Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 18:35 help.. ja dzisiaj mam wielki kryzys natury psychicznej ((( nawet nie chce myslec o tym co sie bedzie dzialo jak sie nie uda.. zjadlam juz dwie paczki orzeszkow w czekoladzie mikla i jeszcze gorzej sie etraz czuje.. buuuuu.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 18:51 Iza no to tera czeka cie kryzys natury fizycznej ) pomyśl sobie, że za dwa dni będzie cię boleć noga... koniec śmiacia... Iza ty się nie zamarwtiaj, uszy do góry... teraz już i tak nic nie zrobisz, musisz tyko spokojnie czekać... wiec co mówię, jeszcze pamiętam to czekanie, ale musisz to zrobić w spokoju i tyle... wyjdź z mężem na spacer... neich chłopak zregeneruje siły)) i naprawdę nie denderwuj się, ja w ciebie wierze))) będzie dobrze))) Odpowiedz Link
aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:01 Izutku! Słuchaj się pszczolaasi ) wie co mówi kobieta Zleci zobaczysz... Jestem w tej samej sytuacji (19 dc, owu sob-niedz) tez mi nastrój skacze, też pochłaniam czekoladowe wszysko... Także doskonale Cię rozumiem. Z tego co czytałam nieźle "pracowałaś" na fasolkę w tym cylku Zobaczysz i ty się na ten płodny kwiecień załapiesz! Trzymam kciuki za wiosenne efekty Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:15 jejuniu... ale strach wielki.. i tyyydzien czekania conajmniej... ostatnio test wyszedl mi 10dpo.. przy 12 dniowe fazie lutelanej.. kurcze - ta huśtawka nastrojow mnie normalnie zabija - pol dnia statm sie wmaiac sobie, ze bedzie ok, skupiac sie na pozytywach, po czy przychodzi druga czesc dnia i wielka niewiadoma, panika i strach... wiecie co.. wczoraj dostalam awans.. ogromny sukces, bo czekalam na to stanowisko prawie pol roku.. bede robila cos co mnie b interesuje, kasa o wiele lepsza (az sie zdziwilam, ze tak..)... a tym czasem... to nie to, czego w tej chwili brakuje mi najbardziej... i moge sie zalozyc - znajac swoje szczescie, ze poniewz tak bardzo tego chce, to tym razem znowu sie nie uda - wiecie blokady psychiczne itp... qrcze - dlaczego ja zawsze o wszystko musze tak ciezko wlaczyc... cale zycie tak bylo... Odpowiedz Link
aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 20:33 Gratuluję awansu ) Tym bardziej fajnie że pewnie nowe obowiązki trochę Cię wciągną... i może nawet "uwaga" się trochę podzieli Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 20:35 eeeeeee na to, żeby uwaga się podzieliła, to szans chyba nie ma... z doświadczenia wiem, niestety. czeba to przeżyć jak można najlepiej...tera zrobiliście szystko co mogliście))))))))))) no to czekamy... Iza jesteśmy z tobą))) Odpowiedz Link
bach28 Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:16 Co do mnie to objawy żadne jak narazie, nie boli mnie brzuch w żadnej postaci ani miesiącz ani ciążowej. Ale na pewno nie mogę się doczekać jutra chciałabym już wiedzieć i nawet mnie korci żeby zrobić test dziś ale chyba jednak poczekam. Izutek trzymaj się cieplutko! Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 26.04.05, 19:38 bach, a ktory to dc??? kiedy niespodziewana @? Odpowiedz Link
myszunia1982 teraz moja kolej 26.04.05, 20:27 @ brak dzis miala przyjsc ale nie ma dzis 31 dc ostatni cykl mial 30 dni a przedostatni 32 brak objawow zupelny ani na @ ani na ciąze Odpowiedz Link
myszunia1982 Re: teraz moja kolej 26.04.05, 20:57 raczej nie test zrobie ale po majowce albo wcale Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: teraz moja kolej 26.04.05, 20:59 cierpliwa jesteś...... no dobra to ja poczekam na wiadomości od Ciebie.... ))) Odpowiedz Link
myszunia1982 Re: teraz moja kolej 27.04.05, 13:00 dziekuje za zrozumienie przez te wlasnie przedwczesne testy boje sie robic Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: teraz moja kolej 27.04.05, 15:06 oj wiem, oj wiem.... tak czy siak czekam na raporcik)))))))))) czymaj się) Odpowiedz Link
lorunia Brać czy nie brać? 26.04.05, 22:41 Dziewczynki wróciłam dzisiaj od lekarza. Badał mnie i powiedział, że wszystko jest dobrze kazał odczekać przynajmniej 3 miesiace, ale jak by cos wczesniej sie przydazylo nie ma wiekszego ryzyka. Łyzeczkowana byłam miesiac temu @ nie ma i dostałam od niego luteine na wywołanie miesiaczki. Teraz się zastanawiam czy ja barc czy nie. Przyznam się, że kochałam się bez zabezpieczenia i moze moge byc w ciazy. Chyba jeszcez by tego lekarz nie wykrył? Tak sie zastanawiam, ze chyba odczekam jeszcze z jakies 4 tygodnie i wtedy wezme ta luteine jak @ sama się do mnie nie zgłosi. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:38 a zrób sobie teścik ciążowy, powinien już coś wykazać... a ewentualne przytulanko, w "te" dni? bo podobno po poronieniu kobiety są niewiarygodnie płodne.... ))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
izutek Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:42 hmm.. niestety w braniu czy nie.. nie jestem expertem bo sama nigdy nie bralam.. ale tez bym zrobila tescik??? pszczoleczko, a jak Twoje samooczucie dzisiaj?? u mniie czarne chmury. najgorsze jest to, ze ja juz mam tylko koszmary w nocy i jestem na maxa padnieta Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:51 ja nastrój jak zwykle, w porzo, spać bym kciała dłużej, wiesz... jestem w domu na zwolnieniu i mogłabym se pospać do dajmyu na to choćby 8-smej, ale nie!!! będę wstawać tak jak mąż o 6,30 jak ta gupia... a potem oczy mi się zamykają.. no ale nieważne taka już jestetm i nic na to nie poradzę) Izutek co do doła, to powiem Ci , że wiem o co chodzi ja miałam też doła od owu do testowanka, im bliżej testowanka, tym większy dół.. gupio nie? u Ciebie tez tak będzie mój Aniele, a potemobaczysz II kreski i dół minie jak ręką odjął, strach zostanie ale dół minie))) Odpowiedz Link
izutek Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 08:59 asik - znam ten bol w sobotke, jak moj M wychodzi to ja juz nie zasne.. i od 7:00 oczka pracują... no ale coz.. a co do dola.. to pewnie wlasnie tak bedzie.. sama nie wiem jak sie pozbierac.. nie chce brac zadnych prochow - bo wiadomo.. dzisiaj dostalam tempki pod postacia 37.. nie mierze normalnie, ale dzisiaj takiego rumieńca rano dostalam, ze hej! wiec zmierzylam... ale to normalne 4dpo.. takze przynajmniej dodatkowo czuje, ze owu byla... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 09:07 no!!!!!!!!! to tera nic nie gadamy, tyko czekamy i odmierzamy czas))) czymaj sie, na bieżąco informuj mnie, jak tam sytuacja, a dołem się tak mocno nie przejmuj, przejdzie, z doświadczenia wiem))) Odpowiedz Link
izutek Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 09:08 no czymam za slowo... i czekam az przejdzie dol... Odpowiedz Link
cleodark a ja głupia baba 27.04.05, 11:49 teraz zobaczyłam temat, założyłam wątek dublujący się. Odpowiedz Link
kinga_ewa Re: a ja głupia baba 27.04.05, 11:54 Ja troszke z innej beczki. Mianowicie od poprzedniej ovu( była ok 13 kwietnia ) boli mnie cały czas prawy jajnik ( tak mi się wydaje, że to jajnik ) wczoraj zaczął sie kolejny cykl starań .Dzisiaj jest 2dc a ból nie mija . Zapisałam do lekarza bo jest to troche niepokojace dla mnie a może to jest normalne ?? Kobitki co myslicie? Odpowiedz Link
izutek Re: a ja głupia baba 27.04.05, 12:35 hmm.. nie zdarzylo mi sie cosik tkiego.. owszem - bol po owu, ale nie od owu poprzez @ i dalej... lepiej niech Cie faktycznie kinia ten lekarz obejrzy. daj znać, ok? Odpowiedz Link
kinga_ewa Re: a ja głupia baba 27.04.05, 13:50 No to ide w piątek a potem na usg . Zobaczymy ale wcale mi sie to nie podoba Odpowiedz Link
patka05 Re: a ja głupia baba 27.04.05, 14:28 Hej, Ja też tak mam od czasu poronienia- może nie ból, ja to opisuję jako nieznośne uczucie nieznośnego łaskotania, przez cały cykl aż do miesiączki (w okresie owu najbardziej). Lekarka nic nie znalazła, nawet podejrzewała, że symuluję, pytała, czy jestem pewna, że to nie jelita Jestem pewna, że to jajnik (głównie prawy, i to z niego mam zwykle owulację). Miałam USG- wszystko w porzątku. Przestałam się tym przejmować- wydaje mi się, że tak odczuwam pracę jajników. Uznałam po prostu że stałam się bardziej wrażliwa na sygnały wysyłane przez mój organizm Polecam kontrolne USG plus badanie ginekologiczne- powinny Cię uspokoić pozdrawiam, patka Odpowiedz Link
kinga_ewa Re: a ja głupia baba 27.04.05, 14:34 No własnie mnie też prawy pobolewa i jestem pewna na 99% , że to jajnik. Podczas ovu bardziej a teraz mniej ale cały czas czuje go. Mam nadzieje , że mój lekarz cos na to poradzi i mnie uspokoi. Odpowiedz Link
patka05 Re: Brać czy nie brać? 27.04.05, 14:34 Hej, Luteina ciąży nie przeszkodzi- wręcz przeciwnie, to po prostu naturalny progesteron. Możesz brać- jak masz dostać okres to dostaniesz, jak nie to wspomożesz ciążę. Ale ja również radziłabym Ci zrobić test. pozdrawiam, patka Odpowiedz Link
cleodark głupia baba ze mnie 27.04.05, 12:46 założyłam nowy wątek "podobny" a ten jest o.k Odpowiedz Link
izutek Re: komp mnie dzisiaj nie lubi 27.04.05, 14:06 kinga - trzeymam kciuki - daj znac, ok? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: komp mnie dzisiaj nie lubi 27.04.05, 15:09 Cleo co się martwisz, kogo komp tak naprawdę lubi, ja z moim toczymy ze sobą wojnę podjazdową, jak go postraszę formatowaniem to chodzi, przez dwa dni jak grzeczna pszczółka, a jak mu minie.... dzisiaj był straszony na serio, już płytę miałam w ręku.... a tera śmiga ))))))) ale i tak mnie to czeka, a tak mi się nie kce tego robić.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła:) 27.04.05, 20:04 super!!!!!!!!!!!!!!!!!! nic mnie nie boli, nie plamię... nie no skłasmałam cycki mnie bolą... poza tym nudzę się w domu jak mops.... nie chce przesadzać z siedzeniem w necie... chodzę do mamy (mieszka dom obok) i się razem na słońcu nudzimy))))))))))))) no już nie mogę się doczekać 05 maja, jak na USG pójdę i obaczę jak moja kropka wygląda))) na razie łykam duphaston i nudzę się... kce do pracy już iść))) Odpowiedz Link
bach28 a u mnie cisza.... 27.04.05, 16:36 Nie wiem czy to dobrze czy źle bo brzuch pobolewa ale bardzo delikatnie a na mies zawsze bolał konkretnie no i nic naewt małej plamki nie mam.Z jednej strony cieszyć się zdrugiej płakać bo teścior pokazał jedną krechę dziś rano. Psychicznie niewyróbka Odpowiedz Link
izutek Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 19:28 hmm.. no to czekamy.. kiedy termin niespodziewanej @??? Odpowiedz Link
ivonne76 Re: A do mnie przyszła @@@ :(:(:( 27.04.05, 19:59 Dziewczyny, tak jak poradziłyście wczoraj. Rano zrobiłam drugi test dwa dni po terminie spodziewanej @ i też jedna krecha. Więc od razu wiedziałam, ze @ przyjdzie i.....przyszła dziś w południe. Trudno, no nic, nie udało się za pierwszym razem po poronieniu. Ale jak to któraś z Was powiedziała: nowy cykl, nowa szansa. Gratuluję zaciążonym w kwietniu i życzę zaciązenia oczekujacym. ja przechodzę do starań majowych. Buziaki Iwona Odpowiedz Link
myszunia1982 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 19:58 u mnie tez cisza dzis 32 dc jak jutro sie pani @ nie pokaze robie testa jednak w piątek nie wytrzymam juz ciekawa jestem jak nie wiem co tylko 2 razy mi sie okres spoznil wiecej niz 2 dni i 2 razy bylam w ciązy Odpowiedz Link
joannach1 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 20:18 u mnie też cisza...czekam na @, powinna przyjść około 6.05.Tak sobie myślę dzisiaj że będzie dobrze, że się uda,mam jakiś taki spokój wewnętrzny.Tak jakbym czuła że badania nic złego nie wykryją, że to było jednorazowe zdarzenie.Oby moje przeczucia się sprawdziły.I wiecie co dziewczyny?Jestem naprawdę gotowa na nową ciążę(psychicznie rzecz jasna.Chciałabym żebyście przejęły choć odrobinkę mojego dzisiejszego spokoju i optymizmu.pozdrawiam Was.Asia Odpowiedz Link
izutek Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 20:23 bach, myszunia... napiecie rosnie mam nadzieje, ze zakonczy sie sama radoscia! iwonko... w nastepnym cyklu rozkrecicie sie na dobre i bedzie ok... ten pierwszy byl - jak juz pisalam.._ taki pewnie wystrachany jeszcze... trzymam kciuki! joasiu - gratuluje optymizmu! tak trzymac! ja nie przyjmuje innej opcji u siebie jak tylko II, tylko strasznie sie boje, ze bedzie I... z jednej str wierze w to, ze beda II, a z drugiej szaleje... bo I bedzioe strasznie BOLALA>.. a na nowa ciaze tez jestem gotowa! w 100%!!! Odpowiedz Link
patka05 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 21:58 A ja Wam strasznie zazdroszczę tego optymizmu... Z dwoma Aniołkami w niebie już nie tak łatwo powiedzieć sobie "będzie dobrze". patka Odpowiedz Link
izutek Re: a u mnie cisza.... 28.04.05, 14:59 tak kontrolnie.. podbijam nas do gory, bo jakos spadamy... jeszcze 5 dni do testu... Odpowiedz Link
bach28 Re: a u mnie cisza.... 27.04.05, 21:01 no to trzymajmy się razem masz jakieś objawy Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: jestem w ciazy 28.04.05, 17:12 )))))))))))))))))))))))))))))))) coraz więcej nas dziewczyny, coraz więcej i cieszy to moje serducho)) Odpowiedz Link
pszczolaasia Iza- dzieki za foto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.04.05, 17:41 wysyłam ci swoje, tylko się nie przestrasz.... ja jestem inna trochę...jak pewno zdążyłaś zauważyć.... wysyłam na ten adres co dostałam z niego pocztę nie wiem czy dobrze... Odpowiedz Link
dorota53 Re: Gratulacje dla Myszuni 28.04.05, 17:57 To juz 3 watek na ktorym ci gratuluje ale to tak radosna nowinka ze nie przeszkadza. A jak sie czujesz? Odpowiedz Link
izutek Re: Gratulacje dla Myszuni 28.04.05, 20:17 myszuniu - juz pisalam i gratulowalam ))) strasznie sie ciesze, ze coraz wiecej dziewczyn dolancza do szczesliwego grona pszczolko - sprawdze jutro.. bo wyslalas do pracy, a juz jestem w domciu w koncu dotarlam!!! niestety w pracy nie moge korzystac z "obcych" skrzynek i wpadlam na wspanialy pomysl, ze wysle po prostu z "roboczej" skrzynki ale spryciula ze mnie a jutro juz bedzie moj komp na chodzie i przesle cos bardziej aktualnego do kolekcji z naszymi zdjeciami... ale dzieki qrcze... ale fajnie, ze znowu ktorej z nas sie udalo - nie? Odpowiedz Link
bach28 Re: Gratulacje dla Myszuni 29.04.05, 15:50 Serdecznie Ci gratuluję! Mnie się tym razem nie udało. Odpowiedz Link
izutek Re: Gratulacje dla Myszuni 29.04.05, 15:54 bach.. no to moze nastepnym razem sie uda... wiem, ze Ci pewnie smutno... ale a ja czeeekam... dzisiaj 6dpo i zrobilam progesteron (powinnam jutro, ale wiadomo... jutro sobota..). w kazdym razie mam 18,05 (norma od 3,68-36 w moim lab w fazie lutealnej) - pewnie do jutra jeszcze podrosnie.. (w ostatnim cyklu mialam 23 w 7dpo - to wtedy sie udalo...), poza tym tempka 37! no ale ma prawo - teraz moze byc najwyzsza.. oby tylko nie spadla... martwi mnie pszczoleczka... asik -odezwij sie!!! Odpowiedz Link
bach28 Re: Gratulacje dla Myszuni 29.04.05, 16:22 Trochę zawiedziona ale to pierwszy m-c starań więc powodów do starsznego żalu mieć nie mogę. Co do Pszczolasi też się martwię jak większość z nas i mam nadzieje że będzie dobrze. Ja niestty mam ograniczony dostęp do komp. więc jak już się dorwę to najpierw czytam potem jesli jescze jest czas to coś bazgram Odpowiedz Link
pszczolaasia powiem krótko.... 29.04.05, 19:21 już nie jestem w ciąży... nie zagnieździło się chociaż żadnych objawów nie było negatywnych... ja muszę jutro zrobić betę jeszcze raz , żeby zobaczyć czy spada, czy rośnie czy stoi... ja muszę odpocząć wiecie... życzę Wam wszystkim bez wyjątku szczęścia... naprawdę. Odpowiedz Link
izutek Re: powiem krótko.... 29.04.05, 20:26 o matko... nie!!!! jak to?! nie wiem co powiedziec, bo zadne slowa nie wyraza teraz tego co czuje... a;e myslami jestem z Tobą pszczolko... i sciskam Cie mocno! Odpowiedz Link
dorota53 Re: powiem krótko.... 29.04.05, 21:01 Az mna wstrzasnelo, bardzo bardzo mi przykro. Pamietaj ze jestesmy z Toba i jak tylko bedziesz chciala o tym pogadac to mozesz liczyc na nas. A czy robilas juz USG ze wiesz ze sie nie zagniezdzilo?Wyszlo ci puste jajo? A moze sprzet nie jest najlepszy przeciez to jeszcze bardzo wczesna ciaza. U mnie tez nie bylo widac zarodka jedynie pecherzyk.Pszczolko trzymaj sie i napisz co u ciebie. Wkoncu bylas to te jedyna z najwieksza dawka optymizmu... Odpowiedz Link
pszczolaasia bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 17:25 sama nie wiem dziewczyny, czy mam płakać, czy nie płakać. a więc od początku: wczoraj rano obudziłam się z plamieniem. zadzwoniłam do gina powiedział mi uuuuuuuuuuuuuu niech Pani przyjdzie do mnie na 18 do gabinetu... w ciągu dnia plamienia jakby malały, ale cóż nie miałam już dobrych nadziei. u doktorka po usg trzymałam formę, byłybyście ze mnie dumne dziewczyny... powiedział do mnie tak: Pani Joanno powiem pani tak, tu nic nie widać...przykro mi..... jutro robimy betę...chcę jeszcze coś sparwdzić... bo może...ale niech pani nie ma zbyt wielkiej nadziei...i dzwoni pani do mnie natychmiast po wyniku. pojechałam do szpitala, swoją drogą w szpitalu 40 pln!!! szok, ale nieważne zrobiłam tą betę, poszliśmy sobie na zakupy, całą Gdynię zlecieliśmy, kupiłam sobie buty na pocieszenie.... wypiliśmy piwo....bo miałam ochotę... po powrocie do domu zadzwoniłam do laboratorium, wynik 834..... dzwonie do doktorka...on mi na to, że wynik rokuje dobrze, chyba, że już opada, więc w poniedziałek zrobić jeszcze raz betę i wtedy się wszystko okaże.....aaaaaa i powiedział, że się będzie za mnie modlić (za mnie jak za mnie, za moją ciąże) i ze bezwzględnie mam leżeć... nie będę leżeć, ale to inna historia... całą Gdynię dziś obleciałam co ma być to będzie i choćbym na rzęsach stała to nic już nie zrobię, ale do rzeczy... są trzy opcje laski: - walnęła mi się owulacja i zaszłam przynajmniej tydzień później, stąd może ta jaśniutka kreska na tęście, ale w związku z tym ta ciąża rozpoczyna się jak tamta plamieniem.... niepodoba mi się to.... ale cóż co ma być to będzie - beta już spada i ronię, ale plamienia mają tendencję zmiejszającą a nie narastającą, ale nic to.... - ciąża pozamaciczna..... też mi się to niepodoba..... tak wyglądam ja na ten łikend...ja nadziei nie mam i nie zastanawiam się wogle... co mam być to będzie.... mam nadzieję, ze to nie jest ciąża pozamaciczna....i tyle... pozdrawiam Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 17:28 jak kazał leżeć to leż! i czytaj. Ja Cię zaklinam na wszystkie świętości Odpowiedz Link
dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:06 Pszczolko moze nie wszystko jeszcze stracone, ten kwiecein byl miesiacem cudow, moze dla ciebie rowniez... A czy mialas robione USG? Podajesz 3 warianty: jesli chodzi o bete to jakie normy sa w tych tygodniach?Mowiesz ze spada i ronisz, to nie prosciej jest sprwadzic o co chodzi wlasnie badaniem USG?Jesli kruszynka jest a plamisz to kladz sie do loza i nie wstawaj. Ja tylko tym sposobem mam kochanego 3 letniego synka.Sa rzeczy niezalezne od nas, ale czasami to my musimy temu szczesciu pomoc. Napisz mi czy mialas robione USG> (...i prosze mi tu lezec plackiem!!!!!!) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:34 w zeszłym tygodniu beta była 113 co wskazywało na 1-2 tydzień- norma to 16-156 teraz mam po 1,5 tygodnia 834- co wskazuje teoretycznie na 2-4 tydzień- norma to 101-31500 teroretycznie więc powinnam byc w 4 tygodniu, ale według daty ostatniej@ powinnam być w 6 tc i 4 dni już, a nie gdzieś między 3-4, więc albo już ronię, albo opóźniona owulacja, albo pozamaciczna...to są jego słowa, przy czym nie kazał myśleć o najgorszym... Odpowiedz Link
dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:43 Na razie glowa do gory i tak jak lekarz mowil i ja powtarzam nie myslimy o najgorszym, dopoki ginekolog tak mowi to moze jest jeszcze szansa. Ale tak sie zastanawiam skoro wyszedl pozytywny test, beta poczatkowo ladna, a wiec w ciaze zaszlas to dlaczego na USG nic nie wychodzi? Nawet jesli mialoby nastapic poronienie (chociaz mam nadzieje ze kruszynka bedzie rosla) to czemu badanie nic nie wykazuje? A orientujesz sie jakiej daty jest sprzet USG? Moze w tym tkwi problem, bo moze to faktycznie zbyt wczesna ciaza sprzet nienajlepszy i stad ten pusty obraz?A co ty o tym sadzisz? Odpowiedz Link
dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:45 Mam jeszcze jedno pytanko. Pamietam ze mialysmy testowac w ten sam dzien to jak ci wychodzi 6tci 4d? Ja mialam OM 21/03/2005 i wychodzi mi 5tc i 5 d Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:59 ostatnia @ 17.03- czili 6 tc i 2 dzien sorry, sprzęt nowy, nie ma chyba jeszcze 3 lat,. nawet na pewno dorotko... Odpowiedz Link
dorota53 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:08 Przepraszam wczytalam sie dobrze w poczatek twojego postu, usg mialas robione ale co to znaczy ze nic tu nie widac? Zadnego pecherzyka? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:31 dokładnie tak Dorotko, nic nie widać.... Odpowiedz Link
patka05 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 18:41 To, że na USG nie widać pęcherzyka to przy Twojej becie normalne. Pęcherzyk uwidacznia się dopiero przy becie ponad 1000. A jeśli ona nie rośnie, a rzeczywiście spada... Piszesz, że nie będziesz leżeć- może i masz racje, może starając się żyć normalnie wyjdzie to Tobie i dzidzi tylko na dobre. Ja leżałam 8 tygodni w drugiej ciąży (niemal od dnia pozytywnego testu) a i tak w końcu moje dzieciątko zmarło w 11 tc... W moim przypadku leżenie na nic się nie zdało, ale wiem też, że niektórym to pomaga. Staraj się nie tracić nadziei, a w poniedziałek powtórz badanie. Bardzo dzielna jesteś, wiesz? Trzymaj się cieplutko! pozdrawiam, patka & dwa Aniołki Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:07 tak czy siak dziewczyny czekam do poniedziałku...obaczym ...ja nadziei nie mam zbyt wielkiej... w zasadzie wogle się nie nastawiam pozytywnie i tyle...pozdrawiam. Odpowiedz Link
izutek Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:34 o mamo!!! zagladam a tutaj takie fajowe nowiny! bo dla mnie pszczoleczko - to juz sa fajowe nowiny! musisz wirzyc, ze bedzie OK! to prawda, ze echo plodu jest widoczne na usg od 1000... i dziwie sie ze lekarz Ci o tym nie powiedzial! trzymam kciuki ze wszyskich sil! prosze Cie badz dobrej mysli bo sile masz - bez dwoch zdan! i pszczolko, jesli nie lezec.. (ale ja bym C radzila jednka polezec..) to przynajmniej sie badzo oszczedzaj Kochana.. plisss.. i dobrym znakiem jest tez to, ze plamienia maja tendencje malejaca... ja wierze, ze bedzie dobrze! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:36 ja Kochana jestem na etapie.... jak by to nazwać... gniewu na wszystko i do wszystkich... jak dziecko przyznaję, ale nie mogę się opanować po prostu... przecież mogło być normalnie, ale nie... dobra nie będę gadać bo się potem niepochamuje.. kocham was wszystkie i już, a będzie co ma być i tyle Odpowiedz Link
izutek Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 19:57 pszczola, bedzie co ma byc - jasne, ale czasmi mozna pomoc szczesciu. wiem - znam uczycie gniewu na wszystko,.. bardzooo dooobrze! wlasnie je sama przechodzei to jescze przemieszane ze strachem... we wtorek test... pod wraunkiem ze nie zariuje do tego czasu... a moj maz... o matko - on ma cierpliwosc... cud chlopak! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 20:03 ucałuj go i kochaj mocno... mój jest doprowadzony przeze mnie do ostateczności... troche iskrami sypie i dymem z uszu dmucha... ściekły jest po prostu... ale i tak go tofam jest mój i tyle, on zresztą mnie też tofa, nie ma wyjścia ale dobra, przekonamy się wkrótxce co się stanie Iza. czymam kciukasy za Ciebie Odpowiedz Link
misia_7 Re: bylam robić dzisiaj tą betę i mam wyniki 30.04.05, 21:58 hej Pszczolko. Mialam podobna sytuację do Ciebie, dokladnie ten sam dzień ciąży, zaczelam plamić i poszlam na USG, ale nie bylo pecherzyka, wiec zrobilam bete i wyszlo niecale 500. Mi tez lekarz grozil ciążą pozamaciczną, ale nic takiego nie bylo. Pozniej okazalo się , że , cytuję, "to byl przypadek". Ale Ty masz dużo lepszą bete! nie poddawaj sie... Odpowiedz Link
dorota53 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 13:53 W odpowiedzi na post misi7 z poprzedniego watku rozpoczynam kolejna edycje po kilku dniach i mysle ze cokolwiek zostanie tu napisane nie zostanie zle przez nikogo odebrane. Czytam wasze refleksje nad tym slynnym usunietym watkiem i zastanawiam sie czy tym rozglosem jeszcze wiecej szkody sie nie narobilo. Otoz Pszczolka jest na tym watku od samego poczatku, od chwili kiedy pisala o odczuciach po poronieniu, o swoich staraniach, oczekiwaniu na II kreseczki a potem o swojej upragnionej ciazy. To ona jest tu jedna z przodowniczek, ktora kazdej z nas rozdawala po troche tej energii, wytrwalosci a przede wszystkim optymizmu. To przykre co ja spotkalo, zreszta kazda z nas ja sciska i trzyma kciuki aby wszystko sie dobrze skonczylo. Mysle jednak ze wlasnie ona chcialaby aby wszystko sie toczylo dalej, bez podkreslania w kazdym poscie o jej nieszczesciu, bo to tylko bedzie ja bardziej bolalo. Ona wie ze jestesmy z nia, teraz i potem...Mam nadzieje, ze mnie dobrze zrozumialyscie. Czasami mnie sie wydaje, ze kiedy dolaczam sie do innego watku to jakbym byla nieproszonym gosciem, tak jakby byla juz utworzona grupa zaprzyjaznionych forumowiczek. Czekamy na Pszczolasie, bo jej zawsze i wszedzie pelno i na pozostale dziewczyny starajace sie i nie tylko, bo w ostatnich dniach sie troche dzialo. Izutek czemu sie nie odzywasz, slyszalam o twoim szczesciuA co u innych? Pozdrawiam i czekam az ktos napisze... Odpowiedz Link
izutek Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:01 calym sercem z pszczola teraz... i mimo wszystko wierze, ze bedzie dobrze! wrocilam tutaj.. bo dziewczyny maja swoje fajne grono, swoje sprawy.. i glupio sie wcinac w czyjes rozmowy.. martwie sie o pszczoleasie.. chcialabym, zeby szybko wrocila.. a ja dzisiaj powtorzylam test - caly czas sa II... druga jeszcze oczywiscie jasniejsza od kontrolnej - ale ma jeszcze prawo - do terminu niespodziewanej @ jeszcze 2 dni... yobrazacie sobie co ja teraz przezywam?! o matko! do gina ide w czwartek wieczorem.. progesteron mam b ladny, wiec mam nadzieje, ze tym razem bedze ok.. chociaz wtedy progesteron tez byl ladny... tak jak teraz.. ale musze byc dobrej mysli... musi byc dobrze, bo to by bylo zbyt okrotne! zreszta slyszalam, ze ciaza biochemiczna zdarza sie rzadko tak jedna po drugiej... modle sie o to! Odpowiedz Link
patka05 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:13 Na mnie całe to forum działa bardzo terapeutycznie. Jak AA,po prostu grupa wsparcia Od kilku dni wreszcie się uśmiecham, staram się żyć myśląc pozytywnie o przyszlości. Gdyby nie rozmowy z Wami- nie wiem czy pozbierałabym się rownie sprawnie. Izutku- trzymam za Ciebie kciukasy. Bądź dzielna i staraj się niepotrzebnie nie martwić. Przecież sama piszesz- jest wszystko dobrze! I tak na pewno zostanie! Odpowiedz Link
bach28 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:32 Na początku po stracie ciąży przesiadywałam godzinami na forum poronienie. Czytając, czasami coś od siebie dodając czułam że mam wsparcie i że jest wiele osób które czują tak jak ja. Po pewnym czasie kiedy przeżyłam stratę wyciszyłam się i uspokoiłam coraz częściej zaczęłam mysleć o ponownych próbach i znalazłam się tutaj. Kolejne cudowne miejsce gdzie można znaleźć wiele ciekawych wątków odnośnie ciala i ducha wiele mądrych osób i bardzo życzliwych dla wszystkich!! i mam nadzieję że tak pozostanie Odpowiedz Link
bach28 Re: Gdzie sie podzialyscie? 03.05.05, 14:35 Bo również jak przedmówczynie od kilku dni mam wrażenie że jestem tu nieproszonym gościem Odpowiedz Link
jedna_chwilka w odpowiedzi... 03.05.05, 14:10 teraz ja jestem nieproszona... Dorotko wcale tak Cię nie traktowałyśmy ale to co napisałaś o Pszczole to prawda i cieszę się że z tego gąszczu tłumaczeń można było to wreszcie zrozumieć. ... większość z Was/Nas pisze w jednym i tym samym wątku - idziemy za Pszczołą - proste. Info od Niej: zostaje w szpitalu, beta nadal rośnie Odpowiedz Link
izutek Re: Izutku...Ty też, no wiesz co? 03.05.05, 14:24 Jagodko, ja po prostu czasami za Wami nie nadazam.. takie z Was petardy a ja tak wpadam od czasu do czasu.. sledze co u Was - i wracam do nauki... bo sesja i obrona.. i 7 lat meczarni w szkole z glowy!!! Odpowiedz Link
dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 15:24 Ciesze sie ze powrocilyscie i czekamy na pozostalych. No to Izutku w czwartek bedziemy razem zdawaly relacje z wizyty bo ja tez wybieram sie do ginekologa, to juz bedzie ok 6.5 tc, jesli wszystko dobrze pojdzie to powtorka USG ok 13 maja (chyba ten dzien wybiore bo wlasnie od tego dnia od 8 lat jestesmy razem z mezem.Poki co lykam 2 x dziennie duphaston, folik i nie trace nadziei... Mam nadzieje ze tym razem Tobie sie uda (nam sie uda). Wlasnie wrocilam z podworka, mialam niemaly wysile-latac za moim synkiem jadacym na rowerze to niezle cwiczenia fitnesowe, choc nie wiem czy w moim stanie teraz jest to wskazane.Pogoda piekna w Warszawie a co za tym idzie i humorek. Dzieki za info od Pszczolasi, jak jest tu ktos kto ma z nia kontakt to serdeczne pozdrowienia od dziewczyn z watku dla starajacych sie po poronieniu! Odpowiedz Link
dorota53 Re: Sprostowanie 03.05.05, 15:30 I jeszcze jedno, tu nie ma nieproszonych gosci, tu jest dla wszystkich miejsce, dla wszystkich starajacych sie i tym ktorym sie juz udalo. Do jadna chwilka- wiec nie jestes nieproszona, poza tym juz tu goscilas kiedys, wiec wpadaj czesciejPiszac to mialam na mysli ze jestescie juz tak zaprzyjaznione i zgrane w temacie, ze piszecie miedzy soba a kazdy nowy odstaje (od tematu oczywiscie).Pozdrawiam Odpowiedz Link
izutek Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:03 dorotko - fajnie - daj znac w czwartek po wizycie! a ja sie bije z myslami... mm Douphaston.. ale nie wiem czy powinnam go brac... lekarz nic mi o tym nie mowil.. a slyszalam, ze dobrze by bylo! hmmm... ale ja nawet nie wiem jaka dawke?! kurcze - nie chcialabym, zeby bylo za pozno... jak pojde w czwatek do tego gina! Jak myslicie??? Nawet nie mog go jutro zapytac, bo nie ma go jutro w klinice! qurcze! Odpowiedz Link
bach28 Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:09 Izutek ja tam ekspertem nie jestem ale tak sobie myslę że ja to bym sama nic nie brała, do wizyty nie daleko może zaczekaj gin Cię zbada i sam zaleci jak będzie potrzeba, ale rozumiem Twoje rozdarcie. Dorotko a ty jak się czujesz? Odpowiedz Link
bach28 Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:24 Dorota czy Twój synek to też żywioł, który nie może usiedzieć sekundy na jednym miejscu tak jak mój Dominik? Odpowiedz Link
dorota53 Re: Sprostowanie 03.05.05, 16:30 Jak na razie czuje sie dobrze, choc chcialabym juz zobaczyc brzuszek, moze wtedy czulabym sie spokojnijesza, lae jak powtarza moj ginekolog- ciaza uczy cierpliwosci, trzeba czekac... Jesli chodzi o ten duphaston, to zarowno przy pierwszej ciazy jak i drugiej go bralam, z tym ze dopiero jak cos sie zaczynalo dziac. Teraz wzielam zaraz po owulacji, z przerwa do tesowania i potem 2x po jednej tabletce.Mialam problem z progeseronem, poza tym dawkuje sie gom.in. przy poronieniu nawykowym, wiec tobie czy dzidzi raczej nie zaszkodzi. Ale pewnie lepiej skonsultowac sie z lekarzem prowadzacym. Pa Odpowiedz Link
misia_7 nareszcie!!! 03.05.05, 16:29 dziękuję Dorotko. dziewczyny , jesteście wspaniałe. Miejmy nadzieję, że niedługo pogadamy na forum w komplecie (wiecie kogo mam na myśli). buziaki dla wszystkich. W trójmieście piękne słoneczko Odpowiedz Link
aggutek Re: nareszcie!!! 03.05.05, 17:12 Hej! Cieszę się niesamowicie że pociągnęłaś Dorotko swój wątek że podkreślasz że jest dla wszystkich Rzadko pisuję ale cały czas zaglądam na forum. Twój wątek jest mi szczególnie bliski, pisałam już tutaj "dlaczego". Cały czas trzymam mocno, mocno kciuki za pszczolaasie... Izutkowi już gratulowałam ale zrobię to raz jeszcze: GRATULACJE!!! Życzę Ci żeby najbliższe miesiące przebiegły tak jak sobie wymarzyłaś. Pisałaś że zdajesz ostanie egzaminy - więc życzę Ci jeszcze dużo koncentracji i samozaparcia bo wyobrażam sobie że przy takiej super niespodziance pewnie troszkę o to trudniej. Z tym duphastonem doskonale Cię zrozumiem, sama gdybym zobaczyła 2 kreseczki miałabym ten sam dylemat... Z drugiej strony piszesz że progesteron ładniutki... Chyba bym jednak przy ładnym progesteronie i braku objawów niepokojących poczekała na wizytę i konsultację z lekarzem. Piekielnie trudna sprawa... Odpowiedz Link
aggutek Re: nareszcie!!! 03.05.05, 17:21 a u mnie 26 dc, owu prawdpodobnie w 16-17 przy cyklach 27-29 dniowych. Czekam jeszcze z testami, boję się rozczarowania czy (co chyba wydaje mi się gorsze) zobaczenia 2 kresek a zaraz potem @. Bolą mnie piersi i co jakiś czas brzuszek w rzucie lewego jajnika. Staram się nie nastawiać bo endometrium w 19 dc było strasznie małe (6.4mm) Ginka mi na to powiedziała: w natępnym cylku będziemy obserwować, wtedy też coś postanowimy... Jestem tym trochę podłamana ale nadzieja - choćby malutka, jest. Odpowiedz Link
dorota53 Re:Do bach 03.05.05, 17:44 Oj tak to taki zywiol,nie posiedzi w miejscu minuty, wszedzie go pelno, nie daje mi chwili odpoczynku.Ale to i dobrze bo nie mam tez duzo czasu na zle mysli i to dzieki niemu doszlam do siebie po wrzesniowym poronieniu. Kiedy lezalam w szpitalu po zabiegu, stale patrzylam na jego zdjecie ze swiadomoscia ze to dla niego musze byc teraz silna, nie mmoge sie zalamywac i to pomoglo, bo jak tylko wrocilam to ciagnal mnie na rower, malowanie, wspolne zabawy. Co ja bym poczela wtedy sama bez niego? Wole o tym nie myslec. A jak tam twoj synus? Do przedszkola sie wybiera we wrzesniu? Odpowiedz Link
bach28 Re:Do doroty 03.05.05, 18:05 u mnie tak samo mójDominik to istne szaleństwo conan niszczyciel i mój cud w jednym. Jest takim zywiołem ze ja nie nadązam. Umnie po poronieniu było tak samo i też dzięki temu że ma Domela w miarę szybko się pozbierałam serce mi sie sciskało jak przychodził i gdy widział ze placzę mówił do mnie no mamuś nie płacz wszystko będzie dobrze - a przecież nic mu nie mówiliśmy bo jeszcze za malutki moze kiedyś mu powiem . Teraz własnie siedzi ze mną przy komp i nie da mi spokojnie napisać. co do przedszkola to zapisałam go ale czy pojdzie nie wiem jesli uda mi sie zaciążyc to chyba nie, wiesz ze względów finansowych, poza tym mam problemy w pracy i nie wiem ile i czy tak długo w niej wytrzymam (psychicznie) Odpowiedz Link
myszunia1982 Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:14 przepraszam ze tak dlugo nie pisalam czuje sie dobrze bola mnie troche piersi czasem dopadaja mdlosci dzis moj 38dc lub jak kto woli 5tc 3 dni jutro jak sie uda wybieram sie do gina moje mysli kraza tylko dobre mysli trzymam kciuki za pszczole i niech lezy dla fasolki pozdrawiam wszystkie dam znac jutro co wyszlo z wizyty Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:27 a ja rano jutro zrobie bete... bojeee sieee jak cholera!!! najchetniej to bym tylko te testy robila, zeby sprawdzic czy II caly czas sa... strachu we mnie tyle.. ale stram sie pozytywnie myslec... Odpowiedz Link
aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:41 Izutku, trzeba wierzyć że będzie dobrze jak już będziesz miała bete w garści będziesz wiedziała na czym stoisz a to pewnie troszkę uspokoi a i do gina jest z czym iść Ściskam Odpowiedz Link
aggutek Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:45 trzeba wierzyć że będzie dobrze Ściskam. I proszę pochwal się jak już będziesz miala wynik Dobrej nocy wszystkim. Odpowiedz Link
patka05 Re: Dla starających się po poronieniu 03.05.05, 21:49 Izutku, koniecznie jak już będziesz mieć wyniki bety to się nam pochwal! Trzymam cały czas za Ciebie kciukasy Odpowiedz Link
zebra51 Re: Dla starających się po poronieniu 04.05.05, 08:53 Ehhh, a nie było mnie tylko 5 dni... Oj, dziewczyny, strasznie rozrabiacie Trzymam kciukasy za wszystkie testujące. Pszczółko, myślami jestem obok! U mnie 4dc, końcówka @. w przyszłym tygodniu robię powtórke z cmv i toxo. I jak będzie wszystko ok, to... ...no własnie. ... boje się, nie sądziłam, że to będzie takie trudne. (( Odpowiedz Link
dorota53 Re: Czesc dziewczyny 04.05.05, 09:45 Sciagnelam cie Zebro myslami, wczoraj tak sobie przegladalam caly nasz watek i zastanawialam sie ze dawno tu nie zagladalas. A co dzieje sie z rybcia.rybcia, romkavorever i pozostalymi ktore zagladaly do as na poczatku. Czyzby wszystkie przeniesione na watek ciaza? Jak tam Izutek twoja beta? Czy ma ktoras z was informacje co tam u Pszczolki, bo mam wrazenie ze dziewczyny z sasiedniego watku konspiruja cos prywatnie. Nie rozumiem tego skoro chca pisac sobie prywatnie to niech wysylaja maile, telefonuja sobie a nie pisza zdawkowo zajrzyj na priva bo cos napisalam o Pszczolce. To forum dla wszystkich i chyba bez tajemnic. Tak mnie sie zdawalo, no ale jesli sie mysle... Pozdrawaiam was w ten smutny deszczowy dzien Odpowiedz Link
zuzia36 Ciąża biochemiczna???? 04.05.05, 10:32 czy możecie mi wyjaśnić czym ona różni się od "normalnej". A tak przy okazji też martwię sie o Pszczołkę. Miałam dokładnie taką samą sytuację, nawet wyniki bety podobne. Tylko mam nadziję, że jej ciąża skończy się inaczej niż moja. Trzymam kciuki !!!!!!!! Odpowiedz Link
zebra51 Re: Ciąża biochemiczna???? 04.05.05, 11:09 cześć Zuzia dochodzi do zapłodnienia, ale zarodek się nie zagnieżdża. Tak mi sie przynajmniej wydaje... Odpowiedz Link
zuzia36 Re: Ciąża biochemiczna???? 04.05.05, 11:23 hymmmmmm ja miałam pęcherzyk ciążowy, bez echa zarodka Idę dzisiaj do gina to może dowiem się więcej. Dzięki!!! Odpowiedz Link
zebra51 Re: A może będziemy wpisywać 04.05.05, 11:40 nasze dotychczasowe sukcesy?? To tak gwoli podniesienia na duchu. Może zacznę: -zrobiłam posiew i chlamydię -wyleczyłam wszystkie zęby -to mój ostatni cykl odpoczynkowy. Mam fajnego lekarza, który obiecał, że odbierze swoimi rękami moje dziecko Zamierzam byc wobec niego lojalna, ufać mu i nie doszukiwac się innych problemów zdrowotnych. Chcę cieszyć się zyciem! Chcę, chcę, chcę! Odpowiedz Link
ata76 Re: Dziewczyny....od Pszczoły Asi 04.05.05, 19:28 na prośbę Pszczoły Asi mam napisać Wam jak wygląda sytuacja u Niej. W tej chwili przebywa w szpitalu i tak naprawdę póki co nie wiadomo co się dzieje. A mianowicie betę ma w zasadzie rosnącą (choć dziś podsłyszała jak lekarze mówili, że dziś akurat delikatnie spadła), macicę i jeden janik powiększoną. Na usg (robione w poniedziałek) póki co nie było nic widać zarówno w macicy, jak i jajowodach i jajnikach i dlatego lekarz postanowił ją wysłać do szpitala. Jutro ma mieć robione ponowne badanie usg i jakieś inne (niesprecyzowane przez lekarzy) badania i wtedy wydadzą ostateczną diagnozę (tak twierdzą na chwilę obecną). Dziewczyny tak po prawdzie, to nie jest tak, że ktoś tutaj przemyca , czy też ukrywa wiadomości na temat Pszczoły. Niestety jest tak jak Wam napisałam, że póki co nic w zasadzie nie wiadomo, bo lekarze w szpitalu nic Jej nie mówią i zbywają stwierdzeniem, że przed dokładnymi badaniami nie wydadzą żadnej ostateczenj diagnozy. Twierdzą jednak, że jest nadzieja na ciąże taką "normalną", aczkolwiek nie wykluczją też ciązy pozamacicznej. Jak będę znała jakieś szczegóły, to dam Wam oczywiście znać. Pszczoła generalnie dziękuja za okazywaną jej przez Was troskę,bo nie omieszkałam jej wspomnieć, że pamiętacie o niej i że głęboko leży Wam na sercu jej dobro. Od razu przyznaję się, że poczytałam parę Waszych postów i stąd moja wiedza na ten temat, ale myslę, że w tych okolicznościach zostanie mi to wybaczone. I na sam koniec jeszcze raz chciałabym podkreślić, że naprawdę nie ma żadnej zmowy milczenia, tylko naprawdę za bardzo nie wiadomo jak wygląda sytuacja Pszczoły. Powiem Wam, ze w pewnym sensie czuję się odpowiedzialna, za całe to zamieszanie, ale było ono nie zamierzone i nikt na pewno nie chciał izolować Was od informacji.Inne dziewczyny tak w sumie wiedzą dokładnie tyle ile Wy!!!!!!! Trzymajcie się cieplutko i jak będe coś wiecęj wiedzieć, to zapodam Wam informacje!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: Izutek!!!! 04.05.05, 19:33 doczytałam się, że wyszedł Ci test z dwoma kreseczkami!!! Bardzo, bardzo serdzecznie gratuluję!!!!!!!!!! Po wizycie u gina pozwolę sobie złożyć Cci jeszcze raz moje najszczersze i już takie oficjalne gratulacje!!!! Odpowiedz Link
dorota53 Re: Dziewczyny....od Pszczoły Asi 04.05.05, 20:08 Dziekujemy za informacje i nam tez jest lzej wiedzac ze Pszczola jest silna i nie poddaje sie, dlatego mam nadzieje ze tym razem zostanie jej to nagrodzone.Jeszcze raz ucaluj ja od nas i zycz duzo, duzo sily i wiary...Pozdrawiam Odpowiedz Link
patka05 Izutek 04.05.05, 20:21 I jak tam kochanie Twoja beta?? Bo ja tu siędzę jak na szpilkach i czekam na wieści... Odpowiedz Link
izutek Re: Izutek 04.05.05, 20:32 czesc dziewczynki - dzieki za pamiec! zrobilam rano bete - 11dpo - wynik 43,8... nie wiem czy to dobrze czy zle, ale norma w oim lab 16-101 dla 3-4 tc. ja jestem teraz (trudno okreslic, bo wiece oni zawsze podaja dla ksiazkowego cyklu - 28dni, a ja owu milam w 20dc..) tak jakby - wg tych ich abstrakcyjnych obliczen - wlasnie w tym przedziale. W kazdym razie jak zrobilam dzisiaj po poludniu Qiuck Vue (uwielbiam to robic!!!! ), to kleche wyszla ju taka baaaardzo konkretenie gruba - nie taka ja 2 dni temu cieniutka.. teraz to jest krecha!!! wlasnie od dzisiaj prauje na owym stanowisku i chociaz mam neta. to nie mam czasuuu ani mozliwosci.. przynjamniej na razie.. mam tyyyyyle nauki i musze poznac temat.. strasznie to wszystko skomplikowane.. ale coz - jak sie rozwijac, to se rozwijac... Jutro na 19:10 do gina... ciekawa jestem tej wizyty - czy mi da jakis douphaston czy cos... wiecie.. no martwie sie, zeby tylko wszystko bylo OK... nie da sie nie martwic. ale jestem dobrej mysli! caly czas mysle o pszczole.. oby wszystko zakonczylo sie dobrze... Odpowiedz Link
aggutek Re: Izutek 04.05.05, 21:33 Jejku!!! Super Izutku ) Ja też czekałam na dobre wieści od Ciebie. Trzymam za ciebie kciuki mocno, mocno! I za Pszczole tez. Pa! Odpowiedz Link
patka05 Re: Izutek 04.05.05, 21:42 Bardzo się cieszę!!! I jeszcze raz- wielkoe GRATULACJE!!! Odpowiedz Link
izutek Re: Izutek 04.05.05, 22:02 dziekuje Kochane Jestescie! a ja caly czas chociaz dobrej mysli, to pelna obaw.. ale to chyba normalne.. kazdy sygnal z brzucha (jakis lekki bol..) i ju sie boje.. Odpowiedz Link
misia_7 Re: Izutek 04.05.05, 22:14 nic sie nie bój! jestem z Tobą myślami, choć się pewnie tego nawet nie spodziewałaś Odpowiedz Link
bach28 Re: Izutek 05.05.05, 16:46 Gratuluję Izutku raz jeszcze dbaj o siebie teraz! Napisz jak wizyta u gina czy coś ci przepisał do łykania i ty Dorotko również zdaj relację co u gina usłyszałaś ciekawego Buziaki dla Was wszystkich Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczoła!!!!! 05.05.05, 16:49 Dziewczyny Pszczoła napisala do mnie sms o treści: Miałam dzisiaj konsylium ordynator, zastępca, i jeszcze 3 lekarzy ...wszyscy mnie oglądali....Nie widać nic...jedno co jest pewne to, że nie jestem w ciązy urojonej, pytałam się!!!!! I tylko tyle, przekazywałam jej sugetie, że może powinna się gdzieś prywatnie przebadać, ale ona twierdzi, że na razie nie ma chyba takiej potrzeby, bo usg, którym ją badają jest nowe, więc raczej nie jest to błąd odczytu!!!! I niebada jej jeden lekarz, ale całe gremium, tak, że ma tych badań ąż za dużo!!!! Na razie wie tylko tyle, że poleży jeszcze w szpitalu, a jak długo nie wiadomo!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 16:50 Dziewczyny Pszczoła napisala do mnie sms o treści: Miałam dzisiaj konsylium ordynator, zastępca, i jeszcze 3lekarzy ...wszyscy mnie oglądali....Nie widać nic...jedno co jest pewne to, że nie jestem w ciązy urojonej, pytałam się!!!!! I tylko tyle, przekazywałam jej sugetie, że może powinna się gdzieś prywatnie przebadać, ale ona twierdzi, że na razie nie ma chyba takiej potrzeby, bo usg, którym ją badają jest nowe, więc raczej nie jest to błąd odczytu!!!! I niebada jej jeden lekarz, ale całe gremium, tak, że ma tych badań ąż za dużo!!!! Na razie wie tylko tyle, że poleży jeszcze w szpitalu, a jak długo nie wiadomo!!!!! Odpowiedz Link
bach28 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 17:21 przekaż jej że bardzo serdecznie ją pozdrawiamy! Odpowiedz Link
misia_7 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 18:28 najgorsza jest ta niepewność! pozdrawiamy Pszczolke serdecznie Odpowiedz Link
aggutek Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 20:21 Pozrawiam i trzymam kciuki żeby się jednak coś malutkiego w macicy pojawiło Odpowiedz Link
dorota53 Re: Pszczoła!!!! 19.05.05, 20:32 Wreszcie Pszczolasia wrocila! Izutek dawno nie zagladal, inni sa malo aktywni na tym watku wiec ja tez sie nie rozpisuje. U mnie na razie jakos leci i chcialabym aby to jak najszybiej przelecialo. Jutro wyjezdzam, moj kochany dziadzius odszedl od nas wczoraj i troche boje sie tak dlugiej podrozy (500 km). To juz druga tak dluga wyprawa w tym tygodniu, ale warto bylo, ciesze sie ze zdazylam sie z Nim pozegnac w zeszly weekend. A teraz jade w ostania Jego droge...Tak mi smutno i prosze aby dal swojemu kolejnemu wnusiowi lub wnuczce duzo zdrowka, aby moglo sie urodzic. Dzieki dziewczyny ze jestescie i do zobaczenia. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła!!!! 19.05.05, 20:37 oj Dorotko.... przykro mi...naprawdę.... ściskam Cię.... serdecznie... Odpowiedz Link
dorota53 Re: Po wizycie 05.05.05, 19:34 Jejku, co ta Pszczolka musi teraz przezywac, tyle dni w szpitalu i zadnej konkretnej diagnozy.A co wy o tym sadzicie, czy to normalne ze nic nadal nie widac? Mnie tez humorek sie popsul po wizycie, ciaza jest malutka, macica jest nieco twarda jak na 6,5 tc, co prawda lekarz prosil aby sie nie demerwowac, bo to normalne i zeby nie traktowac jak jakas wade. Ale jak tu sie nie denerwowac, skoro dokladnie tak samo mialam w ciazy ktora poronilam? Boje sie az isc na USG, ale jak myslicie powtorzyc badanie USG teraz czy poczekac jeszcze kilka dni? Dziewczyny tak sie boje.... Odpowiedz Link
aggutek Re: Po wizycie 05.05.05, 20:31 Dorotko chyba wiem co czujesz... Z drugiej strony to że macica jest "nieco twarda" to przecież subiektywne określenie, może Twój ordanizm tak po prostu funkcjonuje i tak reaguje na ciążę, troszkę mniej książkowo... 6,5 tc to jeszcze malutka ciąża żeby cos wyrokować (duża część kobiet ogląda po raz pierwszy kruszynkę w 8 tyg, kiedy już dobrze widać i słychać serduszko) Jeśli się bardzo obawiasz że cos jest nie tak chyba lepiej od kolejnego usg w małym odstępie czasu oznaczyć betę, a potem po 48 godz oznaczyć znowu żeby zobaczyć jak przyrasta... Trzymaj się dzielnie. Odpowiedz Link
misia_7 Re: Po wizycie 05.05.05, 20:40 Postaraj sie nie denerwować... Jeśli to kolejne USG ma Cię uspokoić , to może je zrób. A kiedy miałaś poprzednie? Odpowiedz Link
dorota53 Re: Po wizycie 05.05.05, 20:48 Pierwsze USG robilam w 5tc 2 dni i mialam powtorzyc po 2 tygodniach.USG wykazalo prawidlowy wiek ciazy, widoczny byl jedynie pecherzyk zoltkowy. Denerwuje sie ale z drugiej strony co ma byc to bedzie, jesli nawe cos sie juz stalo, to ja nic juz na to nie poradze. Ale wierze, ze rozmairy sie nadrobia i bedzie ok. Bardzo dziekuje za wsparcie i dobrze miec kogos kto doradzi i wesprze w trudniejszych chwilach. Odpowiedz Link
misia_7 Re: Po wizycie 05.05.05, 21:05 może właśnie poczekaj jeszcze pare dni i pójdź na USG. życzę Ci dużo cierpliwości na te kilka dni niepewności. Musi być dobrze, kochana Odpowiedz Link
myszunia1982 Re: Po wizycie 06.05.05, 16:13 tez jestem po wizycie u mnie byla dosyc spora macica jak na 6 tydzien dostalam duphaston i teraz jestem pewna ze bedzie oki ide w poniedzialek zrobic wyniki i za 2 tygodnie wizyta nastepna Odpowiedz Link
dorota53 Re: Po wizycie 06.05.05, 17:40 Gratuluje teraz uwazajcie na siebie, a czy robilas juz USG czy tylko badanie ginekologiczne? Odpowiedz Link
izutek Re: Po wizycie 06.05.05, 22:51 i ja jestem po wizycie... ok - no wiec bylam u gina - moj wynik bety byl ok jak na ten etap na ktorym ja bylam. Gin dal mi duphaston na wszelki wypadek i poweidzial,, ze trzeba byc dobrej mysli. w czwratek mam powtorzyc bete i jak bedzie ok to zrobic wszystkie badania i tez do niego wrocic - wtedy juz - za dwa tyg ze wszystkimi wynikami i zrobimy usg. jezeli bede czula potrzebe alboe bede nie pewna wyniku, to moge oczywiscie przyjsc za tydzien i nie czekac 2 tygodni bardzo mily pan )) no i tak dla wlasnej inf powtorzylam bete dzisiaj (po 2 dniach). Ksiazkowo beta rosnie srednio 66% na 24godz, a u mnie po 48 godz sie potoila i z 43,8 zrobilo sie 124 takze wynik i rezulata jest b dobry - dokladnie tak jak powinno byc na tym etapie - 13dpo takze jestem pelna dobrej nadziei aha - jeszcze jedna wazna sprawa - za pierwszym razem, jak robilam testy (mam na mysli cykl w ktorym stracilam kropeczke), to zawsze krecha byla taka blada.. ona NIGDY nie wygladala tak jak teraz na testach - teraz doslownie PLONIE! jest gubasna i bbbb wyrazna! takze to kolejny pozytywny aspekt... chyba... Dorotko - trzymam kciuki!!! badz dobrej mysli, musi byc dobrze! Odpowiedz Link
izutek Re: Dla starających się po poronieniu 06.05.05, 23:03 martwie sie pszczola - kurcze, co jest grane???!!! mocno za nia trzymam kciuki! Odpowiedz Link
p.magdalenka Re: Dla starających się po poronieniu 06.05.05, 23:10 czesc ja tu wpadam raz na jakis czas was poczytac ale czytalam kilka razy o pszczolasi i co sie z nia dzieje, bo chyba cos mi umknęło?? Odpowiedz Link
dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 07.05.05, 08:48 Bardzo sie ciesze Izutku z twojej rosnacej bety i oby nadal tak pieknie rosla razem z fasoleczka. A u mnie? Chyba mam jakis dolek, nie protrafie sie wyluzowac i o tym nie myslec. Na prawde,w moim odczuciu ciaza po poronieniu nie jest pieknym oczekiwaniem na cud, ale ciaglym strachem, przynajmniej na poczatku. Jakiekolwiek bole podbrzusza, plecow, wzdecia nie wiaze z objawami fizjologicznej ciazy ale z poronieniem. MOze jesli sie uda to za kilka miesiecy bede dawala rady innym zeby wyluzowac i o tym zeby nie myslec, bo to w niczym nie pomaga, ale na dzien dzisiejszy strach jest silniejszy, chce wierzyc ze jest dobrze, ale mam niepokojace bole brzucha i wzdecia. Moze to i objaw ciazy, a jesli nie...?We wtorek ide na USG. Mam nadzieje ze was nie przerazilam tymi pesymistycznymi wizjami, ale z kim mam o nich mowic jak nie z wami?Pozdrawiam i zycze milego weekendu. Odpowiedz Link
bach28 Izutek Dorota 07.05.05, 11:03 Izutku baaardzo się cieszę razem z Tobą. Dorota rozumiem cię bardzo dobrze wiem co teraz przeżywasz i cóż trzymam kciuki żeby wszystko było ok. pozdrawiam Was mocno Odpowiedz Link
dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 09.05.05, 19:53 Co jest? Czyzby nie bylo juz starajcych? Odpowiedz Link