Dodaj do ulubionych

niedzielny wątek dla leniuszków

24.04.05, 08:55
leniuszki jeszcze śpią. I dobrze.
Ale jak wstaną, pędem meldować sie jakie sny były, i co więcej byłosmile
Bo u mnie były tylko sny i to z gatunku koszmarków, hehe
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:29
      uwaga!!!!!!!! wstałam dzisiaj o 8.15!!!!!!!!!!!! nie wiem co się ze mną dziej
      doprawdysmile)))) koszmary to nie, ale takie gupie sny miałam, bo kolację wczoraj
      sobie zapodałam..... a jak tam Cytruś sytuacja na froncie? pogodziłaś się, ze
      swoim Panem i Władcą? ty- a może on się boi po prostu??????????? rozważałaś to
      kochana?
      • cytrusowa Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:37
        juz myslalam, ze nikt dzis nic ne napisza
        kochana, Ty teraz musisz dlugo spac i zobaczysz, przyjda takie dni, że będziesz
        wstawać o 10 i sie dziwic, czemu tak wczesnie, hihihihi

        u mnie nieciekawie, dlaej milczymy, spimy w dwoch przeciwleglych końcach łóżka.
        On ze mna wczoraj nie zasypial, ogladal tv, wiec ja sie moglma w spooju
        wyplakac i przelac swoje bole na papier - co czynie baaaardzo rzadko.

        on sie mnie boi, tak? Ciekawe czemu?choc zgadza sie, juz to od niego slyszlaam.
        bo mylsi ze jak wytapetowal reszte kuchni, to mam byc wdzieczna i wyreczac go
        potem we wszystkim i jeszcze co chwial dziekowac. O nie! po moim trupie,
        jestem zbyt dumna.
        A on jest nie lepszy, wiesz? to ja sie raczej przyznaje lub pierwsza wyciagam
        reke, nawet jesli nie ja zawinilam, a on??? cos ty, wcale.

        oPowiem Ci tak na uszko co mi siedzi na sercu - we wtorek lece do gdańska, i to
        nie z Kolonii a z Dortmundu. I on mi powiedzial, ze musze samam tam dojechac,
        nie pojedzie ze mną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        A moze wziac popoludniowa zmiane i bez problemu pojechac, bym wiedziala jak
        potem wrocic samej. Ale nie - bo chce miec popoludniowa zmiane na srode - mnie
        nie bedzie, on idzie na impreze do pubu. Bezez mnie, uuuu. a tak dawno nigdzie
        nie bylismy, mowil, ze zmecony i ma robote...
        Wiesz, czyje sie jak stare dobre malzenstwo, takie z przyzwyczajeniami i bez
        prawa do przyjemnsci

        ale ci nakadzilam, co?
        Sorry, juz nie bede.

        Jaka pogoda w Gdyni? i co mowią, bo nie wiem jakie ciuchy wziac...
        • pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:46
          zimno i pochmurno, weź ciepłe rzeczy- zaczynam od końca...
          na resztę nie wiem co powiedzieć, opróc z tego, że ja nie myślałam, ze on się
          Ciebie boi, tylko, wiesz ojcem zostać. wiesz czasami faceci, póki jest w sferze
          gadania, to tak owszem, zawsze marzą itd, itp, a jak przychodzi do czynów to
          wiesz... niepokój jakiś ich ogrania, boją się po prostu. u mnie , wiesz po 9
          latach małżeństwa, jak zaszłam w ciąże po raz pierwszy, Tomek był w szoku, nie
          wierzył mi, był pewny , że to pomyłka... jak lekarz powiedział, że tak,
          wszystko na to wskazuje, to zaczął się cieszyć. powiedział mi wtedy, że nie
          mógł uwierzyć bo przyzwyczaił się do myśli, że nigdy nie będziemy mieć
          dzieci... potem jhak dostaliśmy zielone światło, wiesz trochę się
          przestraszył smile mówił, że paczę na niego jak na jakiegoś reproduktora!!!
          czubeksmile) no , może trochę paczałam tak na niegosmile)) alke się przełamał i ja
          też zamknęłam oczysmile))) a może Twój Mariusz boi się tego, wiesz to oznacza
          jednak całkowitą zmianę życia... wiesz Cytruś o co mi chodzi?
          • cytrusowa Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:50
            wiem, wiem o co chodzi. Ale to ja tak mysle!!!! i powiem ci,z e starma sie po
            czesci dla Marcina, bo to n niby tak pragnie miec dziecko
            • pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:55
              wiesz ja tyez niby dla siebie i dla Tomka, ale... to zmienia wszystko i o ile
              my sie do tego potrafimy przyznać, to z facetami jest gorzejsmile jacyś tacy
              oporni są.... a może Cytruś spróbuj tak na spoko z nim pogadać, nie wyciągać
              rękę do zgody tyko pogadać... wiesz, bo płaszczyć to nie ma co, się przyzwyczai
              jeszcze i zawsze będzie kciał, ale na spoko powiedzieć co Cię gryzie... i wymóc
              na nim , zeby też powiedział... zmusić po prostu... to powinno zaskutkować...
              ale sama nie wiem...
              • cytrusowa Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:58
                moze i masz racje, ale...
                ja i tak wybuchne, bo nie potrafie na spokojnie,
                wydaje mi sie, z ejuz sie rpzywyczail do tego, ze to ja wyciagam reke...

                dobra, niewazne.
                koniec tematu.

                jakie plany na niedziele?
                • pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 10:06
                  Cytruś na spokojnie, policz sobie do 10sięcieu, 100 a nawet tysiąca jak będzie
                  czeba... i po prostu powiedz mu o tym co cie gryzie, na pewno da jakieś
                  efektysmile
                  ja planóqw nie mam żadnych , jak zwyklle do siory idę i rodziców odwiedzić, ale
                  będziem mieli dziś dzień filmowy, dogorywamy z Cyrfą +, mamy ją do końca
                  miesiąca i się żeganmy z nią. także niedzielna nuda, może na spacer gdzieś
                  pójdziemy... nie wiem jeszcze
    • nitka111 Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 10:19
      Witam!!! Ja nie śpię od dawna, moi chłopcy pojechali po teściową i szwagra (
      lub -ów), a ja próbowałam przygotować obied tak żeby po powrocie z kościola
      tylko nastawić i bawic gości hihihihihihi.
    • jedna_chwilka Jestem i ja 24.04.05, 11:17
      na razie w wyrku, bo nie mam siły się zwlec, ale będę musiała bo za godzinę
      pierwsze kartony opuszczą ten dom - już nie mój. Paczcie w jakim momemcie
      wysłałam do Was jego zdjęcia, taki prolog przed sprzedażą...Boszszsz jestem
      przerażona tym co dalej, ale nie daję po sobie poznać.
      Teściowa dobra kobita zaprosiła mnie dziś na pogaduchi, no lecę - tylko gdyby
      jeszcze doba miała 78 godzin, bo jak zagospodarować to coś czym dysponujemy w
      połączeniu z takim bólem ramion i pleców jak dziś, brrrr.
      Oho, Krzysiek wstał, będzie się działo, sprawdza jak popakowane! No ja nie
      mogę....
      zapakuję jeszcze kileiszki i wazony i sztućce...
      Cytruś - a ja myślę, że takie właśnie są początki związków, nic się nie łam i
      traktuj M trochę jak dziecko, prowadź go jak we mgle i o wszystkim mu mów. Oni
      naprawdę są inni! Napewno nas nie rozumieją, ani nie będę czytali naszych
      myśli, szystko czeba ustalić, bardzo spokojnie, można nawet żartem ale umieć
      jasno to określić, powiedzieć jakie zachowaznia Cię denerwują i dlaczego, bez
      oskarżania, żeby nie czuł, że wszystko co robi robi źle, ale też masz prawo mu
      powiedzieć, że dokąd on Ci nie powie co Cię gnębi Ty sama się nie domyślisz...
      A propos wieczora, zryczałam się jak bóbr na końcu filmu a że jestem
      nienormalna, to dobiłam się pięknym umysłem...zamiast oczu mam 2 kreski z
      burchlami zamiast poweik nad nimi sad
      Pszczółka - a Ty śpij jak najdłużej możesz, choć to rzeczywiście całkiem do
      Ciebie nie podobne.
      Asiulek - co z biadoleniem? bo w końcu nie poszłyśmy na tego czata.
      Ale jest piękna w Wwie nierdziela! Jezzza, Słonko podaje smile
      • pszczolaasia Re: Jestem i ja 24.04.05, 11:37
        Piękny umysł????????????????? naprawdę Wam sie pdoba? mi jakoś nie.... za
        bradzo się nastawiałam na ten film, jakoś przereklamowali go jak dla mnie...
        gupio mi teraz....
        • jedna_chwilka Re: Jestem i ja 24.04.05, 13:53
          No nie przejmuj się - ja tak mam! Na Godzinach ryczałam tak głośno, że zwracano
          mi uwagę, żebym wyszła a Krzysiek zasnął, więc ja tak mam, nigdy nie wiem
          kiedy...to czy przereklamowane czy nie nie za bardzi ma dla mnie znaczenie.
          Ja po prostu kocham kino, szkoda tylko że pamięć mam dobrą ale krótką...więc to
          co warto powinnam oglądać co 2/3 m-ce tylko jakoś czasu brakuje sad
    • jedna_chwilka Atka... 24.04.05, 11:34
      coś Ty nawypisywała...
      komentarz dam kiedy Krzysiek pojedzie, bo muszę wstać jednak ale wiedz, ze dla
      mnie jesteś TĄ Beatą a nie koleżanką Pszczoły, żaden tam dodatek. Nie bądź taka
      surowa wobec siebie.
      Inteligentna, bystra, dowcipna, interesująca, z dużą wiedzą, sympatyczna i
      wrażliwa. Sama w sobie jesteś jedną wielką wartością. Jak możesz tak o sobie
      mówić!
      Masz swoje zdanie, potrafisz je przedstawić, nie można stawiać Cię z miejsca na
      miejsce, nie jesteś marionetką!!! To że otaczają Cię tak cudowni ludzie
      oznacza, że dostrzegli w Tobie to co warte jest wydobycia na światło dzienne,
      bo sama jesteś zbyt skromna by opowiadać o swych zaletach.
      Kto tak w pracy mówi, no kto? Daj maila do niego ja mu wytłumaczę, że się myli.
      Kisy ogromniaste DLA CIEBIE!!!!
      • pszczolaasia Re: Atka... 24.04.05, 11:40
        dla Mnie to jest poniżej krytyki to co Ata tam wczoraj napisała... wogle tego
        nie skomentuje... po prostu brak mi słów. nie wiem skąd to się w niej bierze,
        ale nieważne...
    • kruszyna75 Ata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.04.05, 12:09
      że krzykną za Jagodą!!!!!!!!!!!!!!!! O czym Ty do cholery piszesz. Jaki nędzy
      dodatek? Zwariowałaś. To, że ktoś jest małomówny, niesmiały czy cus w tym
      rodzaju nie oznacza, że jest gorszy o tych wygadanych i towarzyskich. Dżisaski,
      Ata nie myśl tak. Też miałam taki okres w życiu, kiedy sądziłam, że moje
      koleżanki biją mnie na głowę, że na nie zwracają uwagę a nie na mnie, póki mnie
      ktoś nie uświadomił, że tak nie jest (nic z tego nie wyszło, ale przynjamniej
      uwierzyłam w siebie). Myślisz, że Krzysiek zainteresowałby się Tobą gdybyś była
      jak Ty to nazywasz nędznym dodatkiem. Nie, nie i jeszcze raz nie. A kysz takie
      myśli, Atuś wink)))))))))))))))))))))))) zresztą to pewno takie głupoty to
      wieczorem Ci przychodzą do głowy nie wiadomo skąd, jakiś tam killerek Ci takie
      banialuki podpowiada. A my Ci mówimy, że to nieprawda!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • pszczolaasia Re: Ata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.04.05, 12:10
        o!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ata76 Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 15:38
      Hello wszystkim Paniom!!!!

      ja dziś poleniuchowałam straszliwie, obudziłam się dopiero po jedenastej, aż
      strach pomyśleć co będzie jak będę w ciąży....24 godziny nie starczą na
      spanie!!!!!!

      po pierwsze to starszliiiiiiiiiiiiiiiiiiiwie dziś chodzi mi net, aż ciarki mnie
      przechodzą, gdy próbuję otwierać kolejną stronę wrrrrrrrrrrrrrr!!!!

      A po drugie to dzięki za to co napisałyście, ale tak naprawdę, to mną się nie
      przejmujcie!!!!!!!

      Cytruś, wiesz co jak czytam wszystko co piszesz,to uświadamiasz mi czasami jak
      może czuć się mó męzuś, bo u nas to on jest ten bardziej troskliwy, dbający o
      mnie (przygotowuje śniadania, obiadki i kolacje ...a ja tylko wtedy jak mi się
      zbuntuje, że też czasem mogłabym mu zrobić jakiś obiadek lub gdy mam jakieś
      wyjątkowe natchnienie; jak go nie ma w domu dzwoni, żeby sprawdzić czy ze mną
      wszystko w porządku, czy zamknięte drzwi, okna; gdy się źle czuję to biega do
      apteki....oj mogłabym tu dużo wymieniać)...tak więc daje mi do myślenia to co
      piszesz, bo mogę spojrzeć na problem od drugiej strony i powiem Ci jedno, że
      taka postawa wcale nie oznacza, że kogoś się mniej kocha!!!! To chyba kwestia
      charakteru, oraz wizji, w jaki sposób okazywać komuś, co do niego się czuje.
      Wiem, że problem jest bardziej skomplikowany, bo nie chodzi tylko o te
      drobiazgi dnia codziennego, ale z tych drobiazgów też układa się życie. Ale
      jedno co mogę powiedzieć, to powiem za Jagodą, to chyba są też
      uroki "docierania" się, tak więc lepiej od razu wyjaśnić sobie wszystko niż
      czekać aż uzbiera się tych niedomówień tyle, że potem mała iskra wystarczy do
      WIELKIEGO WYBUCHU.

      Jagoda i jak po rozmowie z teściówką????? Oj kochana, zobaczysz, że jeszcze
      nie będzie tak źle, a może nawet później okaże się, że jest na tyle dobrze, że
      jeszcze po jakimś czasie z łezką w oku będziesz wspominać te czasy
      pomieszkiwania u teściowej!!!!!A nawet jesli nie będzie tak cukierkowo to
      kwardym trzeba być.... i co nas nie "zabije" to nas wzmocni!!!!

      Pszczoła, ty mi tu nie pisz co jest poniżej krytyki a co nie!!!!!!!!!!!

      Kurczaki za oknem coraz ładniej a mąż musiał właśnie na 3 godziny lecieć do
      pracy sad((((((((((((((
    • jedna_chwilka No i co? 24.04.05, 19:06
      dzie jesteście?
    • jedna_chwilka Aha - nic, to ja powiem, że 24.04.05, 19:25
      pęka mi krzyż, utyrałam się przeokrutnie, ale mało mi zostało, coś sobie jednak
      na jutro i pojutrze zostawię na po pracy...
      jeszcze po kąpieli zapakuję to co mam w szafkach w łazience.
      Teraz chwilka odsapki, po bardzo czuję się zmęczona
    • nitka111 Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 19:30
      Już po niedzieli, spędziłam ją ruchowo. Najpierw Sanktuarium Bożego
      Miłosierdzia, wszłam na wieżę na nogach ( a nie jak zawsze wjechałam, Asiulka
      wie jak to wysoko), wręcz czułam spadające ze mnie kilogramy. Po obiadku,
      jeszcze na kopiec Kościuszki. Czuję w nogach, te schodi i kilometry ale
      warto smile. Na dzisiaj kończę, bo Pan Mż sie burzy, że tylko ja siedzę, więc go
      puszczę. PA
      • kruszyna75 hej 24.04.05, 19:54
        ja też po dość ruchliwej niedzieli, ale w końcu zaktowiczyliśmy w domciu smile))))
        Chwilka, byłaś już u teściówki na pogaduchach?
    • annalalik Czesc 24.04.05, 20:23
      Wróciłam właśnie od teściów. Moja chrześnica jest już przesłodka - wysle wam
      zdjecia jak poskanuje smile) Tydzien temu nauczyła się chodzić i naprawdę idzie jej
      to wspaniale!!
      Ogólnie sytuacja u teściów znośna - nawet sie mnie nie czepiali. Za to monsz nie
      bardzo jest zadowolony z wizyty ale mniejsza z tym.

      Co u Was? Jak minal weekend??
      • kruszyna75 Cześć Aniu :) 24.04.05, 20:36
        Weekend był ok, staram sie dużo przebywać na świezym powietrzu więc byliśmy
        prawie cały czas na wychodnym albo spałam.
        Spokój i cisza dzisiaj smile)))
        • annalalik Re: Cześć Aniu :) 24.04.05, 20:39
          No to faktycznie super - szczegolnie ze dzis byl piekny dzien smile))
          • kruszyna75 Re: Cześć Aniu :) 24.04.05, 20:42
            no, a jakże, teraz przede mną 5 dni siedzenia biurze.
            Dzisiaj jeszce poprzesadzałam kwiatki, bo już za małe doniczki miały smile
            • annalalik A mnie troche głowa boli 24.04.05, 20:45
              Nie jestem przyzwyczajona do takich wizyt dlugich u tesciow bo rzadko tam
              jezdzimy i jakos tak zawsze wracamy zmeczeni (psychicznie) i wogole w dziwnych
              humorach. Ale jutro juz bedzie lepiej smile)
              • kruszyna75 Re: A mnie troche głowa boli 24.04.05, 20:49
                Na pewno jutro już będzie lepiej. Ochłoniecie, wyśpicie się po podróży smile
                Zobaczysz, jutro będzie już o wiele cieplej i pełno słoneczka smile)))))))
                • annalalik Re: A mnie troche głowa boli 24.04.05, 20:52
                  No i noc w naszym łóżeczku napewno bedzie lepsza niz w obcym i niewygodnym... smile))
    • annalalik DOBRANOC DZIEWCZYNY 24.04.05, 21:09
      Widze ze raczej frekfencja dzis marna wiec do jutra papa
      • pszczolaasia Re: DOBRANOC DZIEWCZYNY 24.04.05, 21:38
        ja też zaraz idę spać.... dzisiaj pochodziłam sobie, ale między dwoma domami,
        ale najwięcej czasu spędzilismy dzisiaj z Michem przed telewizornią.... Michu
        mnie wkurza, bo pali papierochy... jak one śmierdzą.... nie wiem czego to
        efekt, ale jak ja paliłam, to tak nie śmierdziały... on wychodzi na dwór
        zapalić, ale i tak mi smierdzi.... paczcie jak to się człowiek potrafi
        zmienićsmile))) wogle mam jakąś dziwną nadwrażliwość na zapachy... a na moje cycki
        to nie ma już cyckonoszy... faktycznie berety chyba sobie zapodam na sznurku...
        ktoś ma zdolności, coby mógł mi uszyć?
        Jagoda jak tam u teściowej?
        Ania i Kruszyna widzę, że zadowolne i dobrzesmile)))
        Asiulek jak pokaz i wogle sytuacja na froncie?
        Ata- czego nie gadasz... ciągle się zastanawiam, czy być na Ciebie obrażoną,
        czy nie.... myślę...dam Ci znać....
        Cytruś jak sprawy z mężem?
        • ata76 Re: DOBRANOC DZIEWCZYNY 24.04.05, 22:05
          Pszczoła a ja się zastanawiam dlaczego niby miałabyś być obrażona????? Czy ja
          coś powiedziałam Ciebie szkalującego?????? Nie wydaje mi się, żeby w mojej
          wypowiedzi mogło być coś co mogło by być obraźliwe dla Ciebie!!!! To że jesteś
          większą duszą towarzystwa niż ja, to chyba raczej komplement, i cały czas się
          zastanawiam co w tym jest obraźliwego.
          Jeśli Ciebie w jakiś sposób uraziła moja wypowiedź, to wiedz, że nie było to
          moim celem, a następnym razem chyba bardziej się zastanowię nad tym co piszę!!!
          • jedna_chwilka Atuś - 24.04.05, 22:13
            to wasze sprawy wiem, ale komplement wypowiedziany przez jedna przez druga nie
            jest wlsciwie odbierany albo sie tak przekomazacie (ortos jest?)
            Dla mnie jesteś jedyna w swoim rodzaju, o czym chyba już wiesz, o bardzo mądrym
            i glebokim spojrzeniu i pozbadz sie skromnosci, bo ona nie jest dla Ciebie Moje
            Serce!
    • jedna_chwilka elloł 24.04.05, 22:08
      nie byłam u teściów, bo rady nie dałam.
      PAN był, bo kartony zawiózł, no i teściowa kochana bo dała nam kotlety smile
      wiedziała, że nie dam rady z obiadem a jeśli już, to pewnie KFC będzie grane,
      więc dała nam obiadek. Kurde - czemu ja się tak bardzo tej zmiany boję??Gupia
      jakaś cy cuś?
      Cmokam
      • ata76 Re: elloł 24.04.05, 22:13
        Jagoda, każdy z nas boi się zmian, więc nie ma się co dziwić, że i Ciebie to
        dopadło, tym bardziej, że taka przeprowadzka, to nie zwykła przeprowadzka!!!!
        Ale zobaczysz, na pewno będzie dobrze!!!! Jeszcze nas tu wszystkie zaskoczysz
        opowieściami jak dobrze jest z teściową wink
        • jedna_chwilka Re: elloł 24.04.05, 22:14
          widzę to smile)))))))))))))))))))))))))))))))))
          • ata76 Re: elloł 24.04.05, 22:15
            a jak Pan i Władca, spakowany już?????
            • jedna_chwilka Re: elloł 24.04.05, 22:18
              no ja pakowałam smile na razie co prawda dobro wspólne, bo ciuchy, to szybko.
              Po kąpieli jeszcze łazienkę trzasnę.
              Co on tam ma tych swoich gadźetów?Wszystko ma spakowane w skrzyneczki i
              skrzynki od skrzyneczek - nie bój z nim nie da rady zginąć
              • ata76 Re: elloł 24.04.05, 22:25
                ojojoj taki poukładany, że wszystko ma w szkrzyneczkach??????
    • jedna_chwilka o Filemonie 24.04.05, 22:24
      mówią na niego Mr pudełeczko, bo jest specjalistą od pakowania a i też zawsze
      ma przy sobie taki wielofunkcyjny nóz latermana i latarkę. Zawsze sie z tego
      śmiałam, zawsze odkąd pamiętam. Kiedyś Filemon wrócił z dworu z kleszczem,
      którego dość nieumiejętnie wyciągałam, zostawiłam nóżki.
      Następnego dnia czekała mnie wizyta u weterynarza, ja z Filemonem na ręku,
      Krzysiek prowadzący samochód, potem wszedł ze mną do gaibetu.
      Tylko w określonej pozycji trzymania Fileomona można było obejrzeć pozostałości
      po kleszczu, lekarka tego nie widziała bo było za ciemno w gabinecie. Krzysiek
      nagle pach włączył swoją magiczną latareczkę i od tego momentu już się z niego
      nie śmieję smile
      • ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:28
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa to wiele wyjaśnia.....taki osprzęt potrzebny każdemu
        mężczyźnie!!!!!!! Mój Krzyś też ma wiele narzędzi, gadzętów, które niewiadomo
        kiedy, ale zawsze mogą się przydać smile))))

        a ulubionymi stoiskami we wszelkich hipermarketach są właśnie te, gdzie są
        jakoweś narzędzia! Sklep w którym to ja muszę go popędzać, to OBI smile)))
        • jedna_chwilka Re: o Filemonie 24.04.05, 22:34
          zabaweczki! ja na to mówię.
          Szczerze mówiąc gdyby nie ten nóż, to wiele naszych wyjazdów z przyjacółmi by
          się nie udało. Śrubokręcik, pilniczek, długopis, cążki i takie tam a że
          informatyk z zamiłowania, elektryk z wykształcenia i DJ z wyuczenia, to wiesz
          każdemu dogodzi...ja taka bezbarwna przy nim
          • ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:36
            prawdziwy skaut!!!!! Czyżby imię Krzysztof do czegoś zobowiązywało??? W kwestii
            zabaweczek w każdym razie chyba na pewno smile))))
            • jedna_chwilka Re: jak nie jak tak 24.04.05, 22:38
              mowa! - patrz jakie cacko

              www.leatherman.com/
            • ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:38
              ja nazywam czasami mego mężusia człowiek orkiestra, bo wszystkiemu zaradzi i
              nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia wzłaszcza w warunkach ekstremalnych smile
              • jedna_chwilka Re: o Filemonie 24.04.05, 22:40
                mój też...tylko musi chcieć...jeśli nawali chęć bujam się sama ze wszystkim
                • ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:48
                  oj też to znam!!!! A z tym chceniem to różnie czasami bywa ....często i gęsto
                  nie idzie to w parze z moimi oczekiwaniami (chodzi o majsterkowanie w domu),
                  ale jeśli chodzi o całą resztę to jest OK!!!!

                  kurde kończę już, bo właśnie przed chwilą drugi raz komp mi się zrestartował w
                  ciągu 15 minut....a bardzo mnie to drażni, bo muszę od nowa czytać wątki, bo są
                  one jakby nieczytane i muszę wtedy sprawdzać od początku, co już czytaam, a co
                  nie!!!!

                  oj czeka mnie formatowanie jak nic sad(((((

                  Dobrej nocki Jagoda!!!!!!!
    • jedna_chwilka Atka - 24.04.05, 22:46
      ja już muszę pójść spać, bo nie dam rady wstać jutro raniutko.
      Całujkam, do jutra
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka