cytrusowa 24.04.05, 08:55 leniuszki jeszcze śpią. I dobrze. Ale jak wstaną, pędem meldować sie jakie sny były, i co więcej było Bo u mnie były tylko sny i to z gatunku koszmarków, hehe Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:29 uwaga!!!!!!!! wstałam dzisiaj o 8.15!!!!!!!!!!!! nie wiem co się ze mną dziej doprawdy)))) koszmary to nie, ale takie gupie sny miałam, bo kolację wczoraj sobie zapodałam..... a jak tam Cytruś sytuacja na froncie? pogodziłaś się, ze swoim Panem i Władcą? ty- a może on się boi po prostu??????????? rozważałaś to kochana? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:37 juz myslalam, ze nikt dzis nic ne napisza kochana, Ty teraz musisz dlugo spac i zobaczysz, przyjda takie dni, że będziesz wstawać o 10 i sie dziwic, czemu tak wczesnie, hihihihi u mnie nieciekawie, dlaej milczymy, spimy w dwoch przeciwleglych końcach łóżka. On ze mna wczoraj nie zasypial, ogladal tv, wiec ja sie moglma w spooju wyplakac i przelac swoje bole na papier - co czynie baaaardzo rzadko. on sie mnie boi, tak? Ciekawe czemu?choc zgadza sie, juz to od niego slyszlaam. bo mylsi ze jak wytapetowal reszte kuchni, to mam byc wdzieczna i wyreczac go potem we wszystkim i jeszcze co chwial dziekowac. O nie! po moim trupie, jestem zbyt dumna. A on jest nie lepszy, wiesz? to ja sie raczej przyznaje lub pierwsza wyciagam reke, nawet jesli nie ja zawinilam, a on??? cos ty, wcale. oPowiem Ci tak na uszko co mi siedzi na sercu - we wtorek lece do gdańska, i to nie z Kolonii a z Dortmundu. I on mi powiedzial, ze musze samam tam dojechac, nie pojedzie ze mną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A moze wziac popoludniowa zmiane i bez problemu pojechac, bym wiedziala jak potem wrocic samej. Ale nie - bo chce miec popoludniowa zmiane na srode - mnie nie bedzie, on idzie na impreze do pubu. Bezez mnie, uuuu. a tak dawno nigdzie nie bylismy, mowil, ze zmecony i ma robote... Wiesz, czyje sie jak stare dobre malzenstwo, takie z przyzwyczajeniami i bez prawa do przyjemnsci ale ci nakadzilam, co? Sorry, juz nie bede. Jaka pogoda w Gdyni? i co mowią, bo nie wiem jakie ciuchy wziac... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:46 zimno i pochmurno, weź ciepłe rzeczy- zaczynam od końca... na resztę nie wiem co powiedzieć, opróc z tego, że ja nie myślałam, ze on się Ciebie boi, tylko, wiesz ojcem zostać. wiesz czasami faceci, póki jest w sferze gadania, to tak owszem, zawsze marzą itd, itp, a jak przychodzi do czynów to wiesz... niepokój jakiś ich ogrania, boją się po prostu. u mnie , wiesz po 9 latach małżeństwa, jak zaszłam w ciąże po raz pierwszy, Tomek był w szoku, nie wierzył mi, był pewny , że to pomyłka... jak lekarz powiedział, że tak, wszystko na to wskazuje, to zaczął się cieszyć. powiedział mi wtedy, że nie mógł uwierzyć bo przyzwyczaił się do myśli, że nigdy nie będziemy mieć dzieci... potem jhak dostaliśmy zielone światło, wiesz trochę się przestraszył mówił, że paczę na niego jak na jakiegoś reproduktora!!! czubek) no , może trochę paczałam tak na niego)) alke się przełamał i ja też zamknęłam oczy))) a może Twój Mariusz boi się tego, wiesz to oznacza jednak całkowitą zmianę życia... wiesz Cytruś o co mi chodzi? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:50 wiem, wiem o co chodzi. Ale to ja tak mysle!!!! i powiem ci,z e starma sie po czesci dla Marcina, bo to n niby tak pragnie miec dziecko Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:55 wiesz ja tyez niby dla siebie i dla Tomka, ale... to zmienia wszystko i o ile my sie do tego potrafimy przyznać, to z facetami jest gorzej jacyś tacy oporni są.... a może Cytruś spróbuj tak na spoko z nim pogadać, nie wyciągać rękę do zgody tyko pogadać... wiesz, bo płaszczyć to nie ma co, się przyzwyczai jeszcze i zawsze będzie kciał, ale na spoko powiedzieć co Cię gryzie... i wymóc na nim , zeby też powiedział... zmusić po prostu... to powinno zaskutkować... ale sama nie wiem... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 09:58 moze i masz racje, ale... ja i tak wybuchne, bo nie potrafie na spokojnie, wydaje mi sie, z ejuz sie rpzywyczail do tego, ze to ja wyciagam reke... dobra, niewazne. koniec tematu. jakie plany na niedziele? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 10:06 Cytruś na spokojnie, policz sobie do 10sięcieu, 100 a nawet tysiąca jak będzie czeba... i po prostu powiedz mu o tym co cie gryzie, na pewno da jakieś efekty ja planóqw nie mam żadnych , jak zwyklle do siory idę i rodziców odwiedzić, ale będziem mieli dziś dzień filmowy, dogorywamy z Cyrfą +, mamy ją do końca miesiąca i się żeganmy z nią. także niedzielna nuda, może na spacer gdzieś pójdziemy... nie wiem jeszcze Odpowiedz Link
nitka111 Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 10:19 Witam!!! Ja nie śpię od dawna, moi chłopcy pojechali po teściową i szwagra ( lub -ów), a ja próbowałam przygotować obied tak żeby po powrocie z kościola tylko nastawić i bawic gości hihihihihihi. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Jestem i ja 24.04.05, 11:17 na razie w wyrku, bo nie mam siły się zwlec, ale będę musiała bo za godzinę pierwsze kartony opuszczą ten dom - już nie mój. Paczcie w jakim momemcie wysłałam do Was jego zdjęcia, taki prolog przed sprzedażą...Boszszsz jestem przerażona tym co dalej, ale nie daję po sobie poznać. Teściowa dobra kobita zaprosiła mnie dziś na pogaduchi, no lecę - tylko gdyby jeszcze doba miała 78 godzin, bo jak zagospodarować to coś czym dysponujemy w połączeniu z takim bólem ramion i pleców jak dziś, brrrr. Oho, Krzysiek wstał, będzie się działo, sprawdza jak popakowane! No ja nie mogę.... zapakuję jeszcze kileiszki i wazony i sztućce... Cytruś - a ja myślę, że takie właśnie są początki związków, nic się nie łam i traktuj M trochę jak dziecko, prowadź go jak we mgle i o wszystkim mu mów. Oni naprawdę są inni! Napewno nas nie rozumieją, ani nie będę czytali naszych myśli, szystko czeba ustalić, bardzo spokojnie, można nawet żartem ale umieć jasno to określić, powiedzieć jakie zachowaznia Cię denerwują i dlaczego, bez oskarżania, żeby nie czuł, że wszystko co robi robi źle, ale też masz prawo mu powiedzieć, że dokąd on Ci nie powie co Cię gnębi Ty sama się nie domyślisz... A propos wieczora, zryczałam się jak bóbr na końcu filmu a że jestem nienormalna, to dobiłam się pięknym umysłem...zamiast oczu mam 2 kreski z burchlami zamiast poweik nad nimi Pszczółka - a Ty śpij jak najdłużej możesz, choć to rzeczywiście całkiem do Ciebie nie podobne. Asiulek - co z biadoleniem? bo w końcu nie poszłyśmy na tego czata. Ale jest piękna w Wwie nierdziela! Jezzza, Słonko podaje Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Jestem i ja 24.04.05, 11:37 Piękny umysł????????????????? naprawdę Wam sie pdoba? mi jakoś nie.... za bradzo się nastawiałam na ten film, jakoś przereklamowali go jak dla mnie... gupio mi teraz.... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Jestem i ja 24.04.05, 13:53 No nie przejmuj się - ja tak mam! Na Godzinach ryczałam tak głośno, że zwracano mi uwagę, żebym wyszła a Krzysiek zasnął, więc ja tak mam, nigdy nie wiem kiedy...to czy przereklamowane czy nie nie za bardzi ma dla mnie znaczenie. Ja po prostu kocham kino, szkoda tylko że pamięć mam dobrą ale krótką...więc to co warto powinnam oglądać co 2/3 m-ce tylko jakoś czasu brakuje Odpowiedz Link
jedna_chwilka Atka... 24.04.05, 11:34 coś Ty nawypisywała... komentarz dam kiedy Krzysiek pojedzie, bo muszę wstać jednak ale wiedz, ze dla mnie jesteś TĄ Beatą a nie koleżanką Pszczoły, żaden tam dodatek. Nie bądź taka surowa wobec siebie. Inteligentna, bystra, dowcipna, interesująca, z dużą wiedzą, sympatyczna i wrażliwa. Sama w sobie jesteś jedną wielką wartością. Jak możesz tak o sobie mówić! Masz swoje zdanie, potrafisz je przedstawić, nie można stawiać Cię z miejsca na miejsce, nie jesteś marionetką!!! To że otaczają Cię tak cudowni ludzie oznacza, że dostrzegli w Tobie to co warte jest wydobycia na światło dzienne, bo sama jesteś zbyt skromna by opowiadać o swych zaletach. Kto tak w pracy mówi, no kto? Daj maila do niego ja mu wytłumaczę, że się myli. Kisy ogromniaste DLA CIEBIE!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Atka... 24.04.05, 11:40 dla Mnie to jest poniżej krytyki to co Ata tam wczoraj napisała... wogle tego nie skomentuje... po prostu brak mi słów. nie wiem skąd to się w niej bierze, ale nieważne... Odpowiedz Link
kruszyna75 Ata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.04.05, 12:09 że krzykną za Jagodą!!!!!!!!!!!!!!!! O czym Ty do cholery piszesz. Jaki nędzy dodatek? Zwariowałaś. To, że ktoś jest małomówny, niesmiały czy cus w tym rodzaju nie oznacza, że jest gorszy o tych wygadanych i towarzyskich. Dżisaski, Ata nie myśl tak. Też miałam taki okres w życiu, kiedy sądziłam, że moje koleżanki biją mnie na głowę, że na nie zwracają uwagę a nie na mnie, póki mnie ktoś nie uświadomił, że tak nie jest (nic z tego nie wyszło, ale przynjamniej uwierzyłam w siebie). Myślisz, że Krzysiek zainteresowałby się Tobą gdybyś była jak Ty to nazywasz nędznym dodatkiem. Nie, nie i jeszcze raz nie. A kysz takie myśli, Atuś )))))))))))))))))))))))) zresztą to pewno takie głupoty to wieczorem Ci przychodzą do głowy nie wiadomo skąd, jakiś tam killerek Ci takie banialuki podpowiada. A my Ci mówimy, że to nieprawda!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 15:38 Hello wszystkim Paniom!!!! ja dziś poleniuchowałam straszliwie, obudziłam się dopiero po jedenastej, aż strach pomyśleć co będzie jak będę w ciąży....24 godziny nie starczą na spanie!!!!!! po pierwsze to starszliiiiiiiiiiiiiiiiiiiwie dziś chodzi mi net, aż ciarki mnie przechodzą, gdy próbuję otwierać kolejną stronę wrrrrrrrrrrrrrr!!!! A po drugie to dzięki za to co napisałyście, ale tak naprawdę, to mną się nie przejmujcie!!!!!!! Cytruś, wiesz co jak czytam wszystko co piszesz,to uświadamiasz mi czasami jak może czuć się mó męzuś, bo u nas to on jest ten bardziej troskliwy, dbający o mnie (przygotowuje śniadania, obiadki i kolacje ...a ja tylko wtedy jak mi się zbuntuje, że też czasem mogłabym mu zrobić jakiś obiadek lub gdy mam jakieś wyjątkowe natchnienie; jak go nie ma w domu dzwoni, żeby sprawdzić czy ze mną wszystko w porządku, czy zamknięte drzwi, okna; gdy się źle czuję to biega do apteki....oj mogłabym tu dużo wymieniać)...tak więc daje mi do myślenia to co piszesz, bo mogę spojrzeć na problem od drugiej strony i powiem Ci jedno, że taka postawa wcale nie oznacza, że kogoś się mniej kocha!!!! To chyba kwestia charakteru, oraz wizji, w jaki sposób okazywać komuś, co do niego się czuje. Wiem, że problem jest bardziej skomplikowany, bo nie chodzi tylko o te drobiazgi dnia codziennego, ale z tych drobiazgów też układa się życie. Ale jedno co mogę powiedzieć, to powiem za Jagodą, to chyba są też uroki "docierania" się, tak więc lepiej od razu wyjaśnić sobie wszystko niż czekać aż uzbiera się tych niedomówień tyle, że potem mała iskra wystarczy do WIELKIEGO WYBUCHU. Jagoda i jak po rozmowie z teściówką????? Oj kochana, zobaczysz, że jeszcze nie będzie tak źle, a może nawet później okaże się, że jest na tyle dobrze, że jeszcze po jakimś czasie z łezką w oku będziesz wspominać te czasy pomieszkiwania u teściowej!!!!!A nawet jesli nie będzie tak cukierkowo to kwardym trzeba być.... i co nas nie "zabije" to nas wzmocni!!!! Pszczoła, ty mi tu nie pisz co jest poniżej krytyki a co nie!!!!!!!!!!! Kurczaki za oknem coraz ładniej a mąż musiał właśnie na 3 godziny lecieć do pracy (((((((((((((( Odpowiedz Link
jedna_chwilka Aha - nic, to ja powiem, że 24.04.05, 19:25 pęka mi krzyż, utyrałam się przeokrutnie, ale mało mi zostało, coś sobie jednak na jutro i pojutrze zostawię na po pracy... jeszcze po kąpieli zapakuję to co mam w szafkach w łazience. Teraz chwilka odsapki, po bardzo czuję się zmęczona Odpowiedz Link
nitka111 Re: niedzielny wątek dla leniuszków 24.04.05, 19:30 Już po niedzieli, spędziłam ją ruchowo. Najpierw Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, wszłam na wieżę na nogach ( a nie jak zawsze wjechałam, Asiulka wie jak to wysoko), wręcz czułam spadające ze mnie kilogramy. Po obiadku, jeszcze na kopiec Kościuszki. Czuję w nogach, te schodi i kilometry ale warto . Na dzisiaj kończę, bo Pan Mż sie burzy, że tylko ja siedzę, więc go puszczę. PA Odpowiedz Link
kruszyna75 hej 24.04.05, 19:54 ja też po dość ruchliwej niedzieli, ale w końcu zaktowiczyliśmy w domciu )))) Chwilka, byłaś już u teściówki na pogaduchach? Odpowiedz Link
annalalik Czesc 24.04.05, 20:23 Wróciłam właśnie od teściów. Moja chrześnica jest już przesłodka - wysle wam zdjecia jak poskanuje ) Tydzien temu nauczyła się chodzić i naprawdę idzie jej to wspaniale!! Ogólnie sytuacja u teściów znośna - nawet sie mnie nie czepiali. Za to monsz nie bardzo jest zadowolony z wizyty ale mniejsza z tym. Co u Was? Jak minal weekend?? Odpowiedz Link
kruszyna75 Cześć Aniu :) 24.04.05, 20:36 Weekend był ok, staram sie dużo przebywać na świezym powietrzu więc byliśmy prawie cały czas na wychodnym albo spałam. Spokój i cisza dzisiaj ))) Odpowiedz Link
annalalik Re: Cześć Aniu :) 24.04.05, 20:39 No to faktycznie super - szczegolnie ze dzis byl piekny dzien )) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Cześć Aniu :) 24.04.05, 20:42 no, a jakże, teraz przede mną 5 dni siedzenia biurze. Dzisiaj jeszce poprzesadzałam kwiatki, bo już za małe doniczki miały Odpowiedz Link
annalalik A mnie troche głowa boli 24.04.05, 20:45 Nie jestem przyzwyczajona do takich wizyt dlugich u tesciow bo rzadko tam jezdzimy i jakos tak zawsze wracamy zmeczeni (psychicznie) i wogole w dziwnych humorach. Ale jutro juz bedzie lepiej ) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: A mnie troche głowa boli 24.04.05, 20:49 Na pewno jutro już będzie lepiej. Ochłoniecie, wyśpicie się po podróży Zobaczysz, jutro będzie już o wiele cieplej i pełno słoneczka ))))))) Odpowiedz Link
annalalik Re: A mnie troche głowa boli 24.04.05, 20:52 No i noc w naszym łóżeczku napewno bedzie lepsza niz w obcym i niewygodnym... )) Odpowiedz Link
annalalik DOBRANOC DZIEWCZYNY 24.04.05, 21:09 Widze ze raczej frekfencja dzis marna wiec do jutra papa Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: DOBRANOC DZIEWCZYNY 24.04.05, 21:38 ja też zaraz idę spać.... dzisiaj pochodziłam sobie, ale między dwoma domami, ale najwięcej czasu spędzilismy dzisiaj z Michem przed telewizornią.... Michu mnie wkurza, bo pali papierochy... jak one śmierdzą.... nie wiem czego to efekt, ale jak ja paliłam, to tak nie śmierdziały... on wychodzi na dwór zapalić, ale i tak mi smierdzi.... paczcie jak to się człowiek potrafi zmienić))) wogle mam jakąś dziwną nadwrażliwość na zapachy... a na moje cycki to nie ma już cyckonoszy... faktycznie berety chyba sobie zapodam na sznurku... ktoś ma zdolności, coby mógł mi uszyć? Jagoda jak tam u teściowej? Ania i Kruszyna widzę, że zadowolne i dobrze))) Asiulek jak pokaz i wogle sytuacja na froncie? Ata- czego nie gadasz... ciągle się zastanawiam, czy być na Ciebie obrażoną, czy nie.... myślę...dam Ci znać.... Cytruś jak sprawy z mężem? Odpowiedz Link
ata76 Re: DOBRANOC DZIEWCZYNY 24.04.05, 22:05 Pszczoła a ja się zastanawiam dlaczego niby miałabyś być obrażona????? Czy ja coś powiedziałam Ciebie szkalującego?????? Nie wydaje mi się, żeby w mojej wypowiedzi mogło być coś co mogło by być obraźliwe dla Ciebie!!!! To że jesteś większą duszą towarzystwa niż ja, to chyba raczej komplement, i cały czas się zastanawiam co w tym jest obraźliwego. Jeśli Ciebie w jakiś sposób uraziła moja wypowiedź, to wiedz, że nie było to moim celem, a następnym razem chyba bardziej się zastanowię nad tym co piszę!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Atuś - 24.04.05, 22:13 to wasze sprawy wiem, ale komplement wypowiedziany przez jedna przez druga nie jest wlsciwie odbierany albo sie tak przekomazacie (ortos jest?) Dla mnie jesteś jedyna w swoim rodzaju, o czym chyba już wiesz, o bardzo mądrym i glebokim spojrzeniu i pozbadz sie skromnosci, bo ona nie jest dla Ciebie Moje Serce! Odpowiedz Link
jedna_chwilka elloł 24.04.05, 22:08 nie byłam u teściów, bo rady nie dałam. PAN był, bo kartony zawiózł, no i teściowa kochana bo dała nam kotlety wiedziała, że nie dam rady z obiadem a jeśli już, to pewnie KFC będzie grane, więc dała nam obiadek. Kurde - czemu ja się tak bardzo tej zmiany boję??Gupia jakaś cy cuś? Cmokam Odpowiedz Link
ata76 Re: elloł 24.04.05, 22:13 Jagoda, każdy z nas boi się zmian, więc nie ma się co dziwić, że i Ciebie to dopadło, tym bardziej, że taka przeprowadzka, to nie zwykła przeprowadzka!!!! Ale zobaczysz, na pewno będzie dobrze!!!! Jeszcze nas tu wszystkie zaskoczysz opowieściami jak dobrze jest z teściową Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: elloł 24.04.05, 22:18 no ja pakowałam na razie co prawda dobro wspólne, bo ciuchy, to szybko. Po kąpieli jeszcze łazienkę trzasnę. Co on tam ma tych swoich gadźetów?Wszystko ma spakowane w skrzyneczki i skrzynki od skrzyneczek - nie bój z nim nie da rady zginąć Odpowiedz Link
ata76 Re: elloł 24.04.05, 22:25 ojojoj taki poukładany, że wszystko ma w szkrzyneczkach?????? Odpowiedz Link
jedna_chwilka o Filemonie 24.04.05, 22:24 mówią na niego Mr pudełeczko, bo jest specjalistą od pakowania a i też zawsze ma przy sobie taki wielofunkcyjny nóz latermana i latarkę. Zawsze sie z tego śmiałam, zawsze odkąd pamiętam. Kiedyś Filemon wrócił z dworu z kleszczem, którego dość nieumiejętnie wyciągałam, zostawiłam nóżki. Następnego dnia czekała mnie wizyta u weterynarza, ja z Filemonem na ręku, Krzysiek prowadzący samochód, potem wszedł ze mną do gaibetu. Tylko w określonej pozycji trzymania Fileomona można było obejrzeć pozostałości po kleszczu, lekarka tego nie widziała bo było za ciemno w gabinecie. Krzysiek nagle pach włączył swoją magiczną latareczkę i od tego momentu już się z niego nie śmieję Odpowiedz Link
ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:28 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa to wiele wyjaśnia.....taki osprzęt potrzebny każdemu mężczyźnie!!!!!!! Mój Krzyś też ma wiele narzędzi, gadzętów, które niewiadomo kiedy, ale zawsze mogą się przydać )))) a ulubionymi stoiskami we wszelkich hipermarketach są właśnie te, gdzie są jakoweś narzędzia! Sklep w którym to ja muszę go popędzać, to OBI ))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: o Filemonie 24.04.05, 22:34 zabaweczki! ja na to mówię. Szczerze mówiąc gdyby nie ten nóż, to wiele naszych wyjazdów z przyjacółmi by się nie udało. Śrubokręcik, pilniczek, długopis, cążki i takie tam a że informatyk z zamiłowania, elektryk z wykształcenia i DJ z wyuczenia, to wiesz każdemu dogodzi...ja taka bezbarwna przy nim Odpowiedz Link
ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:36 prawdziwy skaut!!!!! Czyżby imię Krzysztof do czegoś zobowiązywało??? W kwestii zabaweczek w każdym razie chyba na pewno )))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: jak nie jak tak 24.04.05, 22:38 mowa! - patrz jakie cacko www.leatherman.com/ Odpowiedz Link
ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:38 ja nazywam czasami mego mężusia człowiek orkiestra, bo wszystkiemu zaradzi i nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia wzłaszcza w warunkach ekstremalnych Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: o Filemonie 24.04.05, 22:40 mój też...tylko musi chcieć...jeśli nawali chęć bujam się sama ze wszystkim Odpowiedz Link
ata76 Re: o Filemonie 24.04.05, 22:48 oj też to znam!!!! A z tym chceniem to różnie czasami bywa ....często i gęsto nie idzie to w parze z moimi oczekiwaniami (chodzi o majsterkowanie w domu), ale jeśli chodzi o całą resztę to jest OK!!!! kurde kończę już, bo właśnie przed chwilą drugi raz komp mi się zrestartował w ciągu 15 minut....a bardzo mnie to drażni, bo muszę od nowa czytać wątki, bo są one jakby nieczytane i muszę wtedy sprawdzać od początku, co już czytaam, a co nie!!!! oj czeka mnie formatowanie jak nic ((((( Dobrej nocki Jagoda!!!!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Atka - 24.04.05, 22:46 ja już muszę pójść spać, bo nie dam rady wstać jutro raniutko. Całujkam, do jutra Odpowiedz Link