Dodaj do ulubionych

LUTEINA...za i przeciw...

16.06.05, 22:42
tak jak powyżej,
Dziewczyny mam pytanie,
czy brałyście ten lek we wczesnej ciąży,
byłam u lekarza tak jak radziłyscie, plamienia ustały, jednak bóle są,
lekarz zalecił brać mi luteine 2 razy dziennie pod jezyk lub dopochwowo,
bardzo sie boje czy ten lek( wiem zę to progesteron) nie powoduje wad
wrodzonych?
moze macie na ten temat wyrobione zdanie,
będe wdzięczna za odpowiedzi, ponieważ waham sie czy go wykupić,
dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: LUTEINA...za i przeciw... 17.06.05, 07:48
      Szybciorem do apteki, bo jeszcze plamienia wrócą. O ile wiem nie ma nic
      lepszego na rynku niż Luteina czy Duphaston. Łykaj tak jak Ci gin zalecił. O
      żadnych wadach wrodzonych nie słyszałam. Ja wiem, ze w ciazy nalepiej niczego
      nie łykać, ale tak dobrze to jeszcze nie ma, jak coś sie dzieje to musisz.
      • sabi35 Re: LUTEINA...za i przeciw... 01.07.05, 09:23
        Owszem może, wspomina nawet o tym producent. Szkoda, że lekarze to lekceważą.
    • annalalik Re: LUTEINA...za i przeciw... 17.06.05, 09:08
      Nie powoduje zadnych wad. Pomaga utrzymac ciaze. Jesli plamisz to lec szybko do
      apteki po luteine!
      • starajacasie Re: LUTEINA...za i przeciw... 17.06.05, 09:16
        dziekujęsmile
        a jak najlepiej stosować pod język czy dopochwowo ?
        • annalalik Re: LUTEINA...za i przeciw... 17.06.05, 09:23
          Jak wolisz - wazne by zawsze tak samo.
          • eweks0 Re: LUTEINA...za i przeciw... 17.06.05, 14:50
            ja polecałabym dopochwowo, bo jak brałam pod język to mdliło mnie od tego
            świństwa (bo smak to luteina ma paskudny)
            • gocha500 Re: LUTEINA...za i przeciw... 17.06.05, 20:44
              najlepsza jest dopochwowa poniewaz ona dziala tylko tam gdzie trzeba i wchlania
              sie wlasnie w rejonie nardzadow plciowych, a ta podjezykowa musi przejsc przez
              caly organizm zanim dotrze tam gdzie trzeba i dziala na caly organizm a nie
              tylko tam gdzie powinna czyli na narzady rodne-tak mi tlumaczyl moj gin!!!
              • fiamma75 Re: LUTEINA...za i przeciw... 17.06.05, 20:57
                Moja tak samo powiedziała!!!
                • mamawikusia Re: LUTEINA...za i przeciw... 18.06.05, 16:14
                  Dziewczyny mam jeszce jedno pytanie,
                  w ulotce wyczytałam że luteina wydziela sie z mlekiem matki
                  i że kobiety zarzywające luteinę nie powinny karmić piersią gdyż wpływ leku na
                  noworodka nie jest znana.
                  czy to oznacza ze ten lek utrzymuje sie tak długo w organizmie?
                  a moze tylko wtedy kiedy bierze sie go doustnie?
                  ja bardzo bym chciał karmic piersią o ile Bóg pozwli mi donosić tego Bąbelka,

                  Luteine stosuje dopochwowo, najpierw spróbowałm pod język ale po tem było mi
                  bardzo nie dobrzesmile
                  • fiamma75 Re: LUTEINA...za i przeciw... 18.06.05, 18:06
                    Nie, chodzi o to, że jak karmisz piersią, to nie powinnaś wtedy brać luteiny
                    albo gdy musisz ją brać, zrezygnować z karmienia.
                    • jolinek77 Re: LUTEINA...za i przeciw... 29.06.05, 15:18
                      mam pytanko jezeli mam przepisana luteine 3 razy dziennie pod jezyk (nie jestem
                      w ciązy) a chce brac dopochwowo to powinnam zmniejszyc dawkę?
                      • grosik121 Re: LUTEINA...za i przeciw... 29.06.05, 16:12
                        Hej,ja biorę dopochwowo 2 tabletki raz dziennie,najlepiej wieczorem,ale kiedy
                        staracie się o dzidziusia i się kochacie wieczorem ,to bierz rano.Ważne,żeby o
                        tej samej porze i konsekwentnie-jeśli zaczęłaś brać w danym cyklu podjęzykowo
                        to tak bierz,jeśli chcesz zmienic to dopiero od następnego cyklu.O) wiele
                        wygodniej jest dopochwowo,bo luteina jest w smaku nieciekawa.
                        • jolinek77 Re: LUTEINA...za i przeciw... 30.06.05, 19:23
                          cholercia tabletki które wykupiłam sa podjezykowe nie wiecie czy mozna je
                          stosowac dopochwowo czy trzeba jakies specjalne?, najgorzej ze dzis zaczęłam
                          kuracje i to dopochwowo a dopiero doczytałam ze te moje sa podjezykowe!!!
                          • grosik121 Re: LUTEINA...za i przeciw... 30.06.05, 23:14
                            Ja też stosuję podjęzykowe dopochwowo, moja ginka powiedziała,że to właściwie
                            to samo ,tylko taniej.pozdrawiam
                            • jolinek77 Re: LUTEINA...za i przeciw... 01.07.05, 09:21
                              rozmawiałam z moim ginem i wszystko jest ok spokojnie podjezykowe mozna brac
                              dopochwowo tak jak pisze grosik
                              • sonique Re: LUTEINA...za i przeciw... 01.07.05, 09:48
                                Ja napisze o duphastonie. To w sumie to samo. Na mojej ulotce wyraznie jest
                                napisane: Do chwili obecnej nie istnieja dowody na to, ze stosowanie
                                dydrogesteronu w czasie trwania ciązy jest przeciwwskazane.
                                W przeciwskazaniach nie ma ujetej ciazy, a we wskazaniach jest poronienie
                                zagrazajace i nieplodnosc.
                                Oczywiscie zgadzam sie, ze kto nie musi nie powinien przyjmowac, ale z drugiej
                                strony nie demonizowalabym. Z otoczenia znam cztery przypadki, u ktorych
                                urodzily sie zdrowe dzidziusie po długotrwalym przyjmowaniu duphastonu (do 20
                                tygodnia). Moje dwie kuzynki maja zdrowych synkow, moja bratowa i kolezanka
                                maja zdrowe coreczki.
                                Ja przyjmowalam duphaston od samego poczatku i niestety mi nie pomogl, bo
                                poronilam na przelomie 7/8 tygodnia. Ale tez mialam bardzo niski poziom
                                progesteronu przed ciaza i pewnie bez niego w ogole bym nie zaszla w ciaze.
                                Z drugiej strony na ulotce kwasu foliowego (acidum folicum) mam napisane, ze
                                przyjmowanie w ciazy tylko za zgoda lekarza. A juz na foliku jest zupelnie co
                                innego napisane.
                                POzdrawiam i zycze samych zdrowych ciaz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka