Mam do Was pytanko, bo sama juz nic nie rozumiem. Dzisiaj moj 29dc i powinna
przyjsc @ a tu nic.
Pomyslalam, ze pewnie sie spoznia, ale zbadalam sobie szyjke i jest ona
wysoko
i miekka i na dodatek jest tam sluz przezroczysty, miejscami kremowy i
ciapkowaty. Z tego co wyczytalam na forum to wychodzi mi, ze owulacja byla
calkiem nie dawno, ale ja bym dala sobie reke uciac, ze owulacje mialam 13-
16dc, bo byl sluz plodny, a pozniej wlasnie taki ciapkowaty poowulacyjny.
Jednak od kilku dni pobolewa mnie delikatnie brzuch, bylam pewna, ze na @, a
wczoraj bolal mnie jajnik, klul przez caly dzien a dzisiaj z rano bolal mnie
brzuch i bylam pewna, ze dostane @ a teraz spokoj no i ta szyjka. Jestem
totalnie zakrecona. Wczoraj maz chcial sie przytulac, ale ja kompletnie nie
mialam ochoty. Myslalam tylko o tym aby szybko dostac @ bo to oczekiwanie na
nia jest okropne. Dodam jeszcze, ze w tym cyklu bylam chora, bralam
antybiotyk.
Moze to mi namieszalo? Slyszalam tez, ze mozna miec dwie owulacje w jednym
cyklu. No tak, ale teraz znowu zacznie sie czekanie na @ bo przytulanek nie
bylo a wiatropylna nie jestem. Dobrze, ze niedlugo jade na wakacje, bo musze
wypoczac!!!! Poradzcie mi cos z ta moja owulacja, bo ja nic nie rozumiem!!!
Pozdrowka!!!