Dodaj do ulubionych

Refleksje o ciszy...

03.07.05, 18:23
Tak mnie naszlo
Byliśmy dzisiaj z mężem na małej wycieczce w opactwie cystersów w
Szczyrzycu..
Piekne miejce ,a najbardziej uderza panująca tam cisza, cisza spokoju ,
refleksji , jakby świat zatrzmal się na chwile..
I tak jakby nic poza Absolutem nie istniało...
I moje mysli:Jak długo wytrzymałabym w takiej ciszy...
I jak bardzo zraniony musi być człowiek ,żeby takiej ciszy pragnąć ...
Albo jak bardzo ze soba pogodzony..
Jednak troche zgiełku swiata jest potrzebne..
A miejsce przepiekne
I zeby nasza cisza byla czasem przerywana tym ! krzykiem..
Pozdrawiam w niedzielne popoludnie
Conka
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: Refleksje o ciszy... 03.07.05, 18:29
      mam dziś dziwny nastrój...trochę optymistyczny, trochę taki refleksyjny i takie
      mam dziwne wrażenie, że by mi się takiej ciszy trochę przydało, bo nie mogę
      pewnych rzeczy sobie poukładać... jestem takim myślowym śmietnikiemsmile 1000
      myśli na sekunde, tylko pytanie pozostaje coraz bardziej natarczywe co dalej...
      chciałabym czasem, żeby za mnie ktoś zadecydował... ale niestety musze to sama
      zrobić. i tyle. miłego popołudnia. powodzonka Conkasmile)
      • hotcoffee Re: Refleksje o ciszy... 04.07.05, 10:24
        Myślę że taka cisza na łonie natury jest każdemu od czasu do czasu potrzebna dla
        higieny psychicznej i dla pozbierania myśli.
        Spacer w lesie, leżenie na łące na kocyku na wsi, wylegiwanie na łódce na
        jeziorze, siedzenie nad morzem późnym wieczorem. Ale mi się za tym własnie
        zatęskniło ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka