Dodaj do ulubionych

Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :))))))

14.09.05, 17:24
Otóż czytam bardzo duzo postów w stylu: wyluzowałam i udało się, odpuściłam i
są II, wyszło mi jak przestałam się nakręcać...No same przyznacie, ze dużo
tego.
I to mnie martwi bo ja od roku nie potrafię wyluzować, i wiem ,że za bardzo
się na tym "problemie " koncentrujęsad(((((
Czy dopiero jak człowiek odpuści to się udaje. Oby nie , bo jak to tak to
marne mam szanse...
Pocieszci emnie proszę- czy jakiejś "panikujacej" się udało??
Czy trzeba już zrezygnować i poddac się żeby wreszci esamo wyszło??
JAk to było z WAMI??
Obserwuj wątek
    • kasiulka82 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 14.09.05, 19:25
      Ja panikowałam na przyszłość. Mówienie "jak będę brała pigułki to później nie
      zajdę w ciążę" często mi towarzyszyło. Coś mi się poprzesuwało z tymi pigułkami
      i zaszłam w ciążę całkiem niespodziewanie. Chciałam, żeby to było za jakieś dwa
      lata, ale tak wyszło. Ponoć zawsze tak jest jak się o tym nie myśli.wink
      • monias3 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 14.09.05, 20:53
        Czyli jednak...

        Wobec tego mi sie nie uda...bo ja ciągle o tym myślęsad(
        • trosia Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 14.09.05, 21:15
          Jest takie powiedzenie "Jak sie chce to się ma" i tego musimy się trzymać smile
          Zobaczysz, kiedyś nadejdzie taki dzień, że się przeniesiemy na forum "Ciąża i
          poród" jako jego "pełnoprawne" członkinie wink
    • vase Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 14.09.05, 21:35
      Ha! Zeby to bylo takie latwe - wyluzowac - i pyk! Ciaza! smile Ja juz dawno
      zobojetnialam, kochamy sie kiedy mamy ochote (a nie w "tych" dniach) - a tu
      ciazy ani widu, ani slychu. Od przyszlego cyklu wracam do pigulek. (Na pare
      mies)
    • ewa.analityk1 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 14.09.05, 23:50
      ja nie umiałam wyluzować ale ja wierzę, że dzieci sobie wymodliłam zawsze po
      wizycie w Częstochowie wiedziałam, że się uda i udawało się mimo, że jestem
      osobą po przejściach 5 operacjach itd
    • asiulka1976 a było to tak : 15.09.05, 08:49
      Odkad pamietam chcialam miec dziecko do tego stopnia ze nie powiedzialam
      partnerowi wprost ze "juz" sie staram-y ale on cos wyczuwal i nie zawsze chcial
      "do srodka" i takie przytulanko trwalo max rok (nie liczylam i nic nie robilam
      oprocz liczenie w kalendarzu dni plodnych) W sylwestra 03/04 byla szanola nc w
      lozku a po 15 dniach piekne II na tescie- nie moglam uwierzyc ale radosc trwala
      krodko, najpierw choroba/grypa/goraczka a potem zabieg usuniecia martwego ploodu
      (bozesz jak to brzmi, dziecko moje zmarlo). Pol roku wstrzemiezliwosci ale ja
      juz po 3 miechach powiedzialam mezowi ze juz , ze niebede czekac pol roku!!! po
      kolejnych 3 miechach nic sie nie dzialo , nie zachodzilam w ciaze :o( poszlam do
      specjalisty, porobilam hormonki i inne takie jadlam leki na prollaktyne i
      progesteron i czekalam, czekalam,czekala, liczyla, robilam testy owu i
      czekalam.Bylam maniaczka testow czasem robilam 7 w cyklu, teraz pisze o
      ciazowych! wychodzily mi cienie i co miesiac byla nadzieja .... doskonale przez
      ten czas nauczylam sie NPR, robilam wszystko aby sie udalo.
      Zblizaly sie wakacje tego roku (czyli 7 miesiecy na lekach i z mojej winy na
      zadnej wizycie u gina nie bylam) mielismy jechac na wycieczke ze znajomymi, ja
      planowalam ta wycieczke, co zwidzimy, gdzie sie zatrzymamy, hotele itp
      Dania,Norwegia,Szwecja na 2 tygodnie, nie moglam sie doczekac surprised) i postanowilam
      ze skoro sa wakacje odstawiam wszystko, czyli kalendarze, tabletki tylko meza
      nie ;o) No i zaczal sie ten miesiac bez lekow, ten miesiac w ktorym byl wyjazd,
      zaczelam chodzic do sklepow w poszukianiu dobrych map, kupilam dobre buty na
      piesze wycieczki itp poklocilam sie z mezem no i zgoda wypadla w "te dni" i tak
      teraz pod sercem nosze "nasza zgode, nasza milosc". To byl pierwszy cykl bez
      bromergonu, duphastonu,foliku. Potem wizyta u gina i zakaz wyjazdu :o(
      powiedzial ze ciaza jest za malutka i poprzednia zle sie skonczyla, wiec
      zaczynam sie przyzwyczajac ze kazda matka odmawia sobie dla dobra dziecka ja juz
      zaczelam i ciesze sie ze tak postapilam, maluch zaczal 13 tydzien we mnie surprised)

      ponizej stronka...
      • monias3 Re: a było to tak : 15.09.05, 11:02
        pięknie to napisalaś Asiulka...teraz na pewno wszystko już bobrze bedziesmile)

        Ale to niestety potwierdza moją koncepcję : nie wyluzujesz- nie zajdzieszsad((

        Ewo, wierzę zę Bóg wysłuchuje modlitw, za mnie to się nawet z tuzin ludzi
        modli...ale zdrugiej strony jeśli Bóg zaplanował że lepiej będzie dla mnie
        według jego planów a nie moich - to zostaje mi tylko czekaniesad((((((I to mnie
        dobijasad((((

        Mówię WAm dziewczyny, jak ja nienawidze tego czekania, nic mnie nie cieszy,
        myślałam ze wyjaad na wakacje zadziała magicznie, wiecie, praca daleko, luz
        blus, itd....nie pomogła nawet Cjhorwacja i Paryż-miasto miłości... bo ja tam
        cały czas marzyłam o jednym....byłam tam tylko ciałem.
        Nie potrafie myśleć o czymś innym, żyję niby normalnie, łażę do pracy, robię
        zakupy, obiady gotuję ...itd,itp ale jakby ktoś wszedł do mojej głowy to by się
        przeraził -jedna maniakalna myśl, od przebudzenia do zaśnięcia i tak w koło
        wojetek. Już mnie to męczy.A niby jestem tzw mądrą i poukładaną...przerósł mnie
        ten "problem" i wiem żę musze zmienić podejście ,
        ale nie potrafię.
    • smok18 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 15.09.05, 08:51
      A ja nie byłam wyluzowana,wiesz,testy ov,tempka,liczenie,kombinowanie i do tego
      jeszcze w cyklu w którym zaszłam,zaraz przed ovu mój facet odebrał kiepsciutkie
      wyniki nasienia.Jak zrobiłam bete po 4 dniach spóznienia @ to nie mogłam
      uwierzyć i nie wierzyłabym do wczoraj do pierwszego usg,gdzie juz 17milimetrowa
      fasolka JEST.Dlatego zawsze trzeba wierzyć,natura lubi się z nami przekomarzać.
      Trzymam kciuki,Magda
      • monias3 Smok !! 15.09.05, 11:03
        Piekne wieści! Gratulujęsmile)))
        Powiedz czy długo się starałaś?
        • smok18 Re: Smok !! 15.09.05, 12:13
          Monia!
          Staraliśmy się bez nacisków i badań rok.Jak nic nie wychodziło to w
          końcu,zdecudowałam się na obserwacje siebie:temperatura,testy ovu i
          kalendarz.Miałam regularne cykle,wszystko pieknie wychodziło z moich
          prywatnych,domowych badań.Jak już nie było co sprawdzać to dopiero gin kazał
          się zbadać facetowi i wyniki zwakiły nas z nóg.O!pomyslelismy,że już znamy
          przyczynę.Nakupowałam mu suplementów witaminowych i ziołowych i planowalismy
          badanie nasionek na następny miesiąc.I okazało się,że kiedy tak sobie
          planowaliśmy,po drodze,w straconym naszym zdaniem cyklu,zrobilismy
          dzidziusia,którego wczoraj widziałam.Magda.Jak chcesz pogadac to moje gg 8142115
          • p.magdalenka Monia! 15.09.05, 13:05
            monia ja dokladnie wiem co czujesz! moja historia jest identyczna do Asi tylko
            bez happy endu a z postanowieniem o braniu pigułek.
            wiem co to znaczy wstac rano i do wieczora myslec tylko o dziecku, wiedziałam
            ze to chore ale i tak nie przestawałam o tym mysleć. Zaczeło sie od testów ovu,
            poźniej temperaturka, kalendarzyk, monitoring, clo, duphaston, wspomagacze,
            kwas, maca, aletra lecznicza, olej z wiesiołka, tran, mastodyn, castangus
            witaminy, suplementy, zioła mieszanki i po 5 testów przed terminem @. wkońcu ze
            wszystkiego zrezygnowałam z dnia na dzień i zaczełam brać pigułki bo wiedziałam
            ze inaczej nic nie bedzie z dziecka bo nigdy nie przestane myśleć a tak
            zapominasz bo musisz! wydałam kupe pieniędzy na lekarzy na wspomagacze i nic
            nie wyszło. podjęłam taką decyzje bo chce odpoczac. a ze inaczej nie umiem bo
            nie mam na tyle silnej woli i tak bardzo pragne dziecka pozostał mi pas cnoty w
            postaci pigułek.
            Wiele osób krytykowało moją decyzje ale ja uważam ze zrobiłamm dobrze. zastanów
            sie nad takim rozwiązaniem moze tobie też potrzeba odpoczynku za "kratkami"
            pigułek?

            pozdrawiam m.
            • monias3 Re: Monia! 15.09.05, 13:51
              Magdalenko, współczuję tego czekania...w sumie na nic.
              Może to i dobrze żę zmieniasz plan działania , bo znając doświadczenia innych
              dziewczyn - pewnie po tej zmianie piorunem zajdzieszsmile)))

              Ja niestety nie potrafię przerwać starań, szkoda mi nadal każedego cyklu,
              każdego dnia i każdej straconej komóreczi jajowej...no brzmi to idiotycznie ale
              tak po prostu jest.
              • monikajacka Re: Monia! 16.09.05, 19:52
                ~monia naprawde ten psychiczny luz jest potrzebny,ja po moim ostatnim cyklu
                4Odniowym powiedziałam- nie staramy się na serio, mam dośc.ten cykl zmienił
                nasze plany urlopowe i w końcu wylądowaliśmy nad naszym morzem a ja podobnie
                jak Asiulka zatopiłam się w lekturze przewodników .Mieliśmy z J taką umowę,że
                ani słowem nie wspominamy o dziecku,ciąży,owu od 15.o8(pierwszy dzień ost @)aż
                do @ . Bardzo pragnęłam dostać bociana ,J znalazł takiego drewnianego a potem
                logo na komórkę-to były moje talizmany.W drodze nad morze jeden taki bociek
                nawet przeleciał nam nad głową co uznałam za dobry znak.Po powrocie bad
                hormonów i znowu wyrok jak sprzed lat -wróciła prl.Uznaliśmy cykl za stracony
                ale ja miałam cudny sen ,że urodzę synka...Potem J zachorował, potem znów
                opryszczka u niego.teraz mam 2 piękne grubaśki kreseczki i ciągle je
                oglądam ,mój skarb.Dodam tylko,ze piłam ziółka do 15dc i zadnych innych
                wspomagaczy.Ja wierzę,że uda się Tobie i wszystkim dziewczyną z tego forum.Bede
                tu zaglądać i wspierać Ciebie i dziewczyny smile
                • lavia78 Re: Monia! 16.09.05, 20:49
                  wyluzowac sie o tak.......to troche trudne..... zobaczymy urlop miałam mój gin
                  tez ja nic nie biore czekamy czekamy cykl miał się wyregulowac potem badania na
                  wrogośc sluzu (ciągnie sie to od maja) no cóż ja i tak od poczatku roku miałam
                  domowe stresy nie wiem czy się uda.mam dzis doła a powinnma mieć płodne....bede
                  czekac potem test i zobaczymy..ale trace nadzieje pozdrawiam
                  zafasolkowanesmile....czekanie jest straszne nikt nie zroumie tak naprawde
                  spragnionej kobiety...........
                  • monias3 Re: Monia! 16.09.05, 22:38
                    lavia - zgadzam się z tobą w 300% !!! Nie da sie spokojnie o tym myśleć albo
                    tym bardziej przestać myśleć. Myślenie ze luz jest konieczny strasznie mnie
                    dołuje i odbiera resztke nadziei...bo w takim razie nic mi z tego
                    nie wyjdziesad((

                    Powiedzcie mi raczej że bez luzu tez wychodzi.
                    A wyszło komuś bez luzu, bez ciągłego myslenia o dziecku??
                    • gamma76 Re: Monia! 19.09.05, 10:14
                      Długo nie mogłam się zdecydować na dziecko, nie chciałam, brałam pigułki. Ale
                      po jakiś dwóch latach po ślubie zaczęłam coraz częściej o tym myśleć. Trafiłam
                      na forum, poczytałam jakie dziewczyny mają problemy i przeraziłam się.
                      odstawiłam tabletki, pierwszy cykl - nic, drugi - już wariowałam , liczyłam
                      dni, rysowałam wykresy temp. A że cykle miałam strasznie wydłużone to czekanie
                      strasznie się wydłużało. Też tak jak Ty myślałam ciągle o dziecku, aż mnie
                      ściskało w środku gdy ktoś ze znajomych donosił o kolejnej zaciążonej. I udało
                      się! W 33 dni cyklu miałam ovu i zaciążyłam. także nie martw się tak bardzo,
                      nie tylko wyluzowane zachodząsmile
                      Pozdrawiam
                      • gamma76 Re: Monia! 19.09.05, 10:16
                        aha i oczywiście nie było mowy o czekaniu z testem do miesiączki!! Zrobiłam
                        gdzieś ok. 10 dniach po ovu i wyszły II.
                        • monias3 Re: Monia! 19.09.05, 11:16
                          Wspaniała wiadomość gamma!!
                          No i o to chodziło, teraz odzyskuję powoli nadzieje ...i mogę się "bezkarnie
                          nakręcac", hi hi hi smile))
                          Pozdrawiam !
    • patrycja22wiosny Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 16.09.05, 23:19
      --------------------------------------------------------------------------------
      My chcieliśmy dzidziusia już po ślubie.Pigułki przestałam brać 3 miesiące przed
      ślubem.....i zaczęło się wszystko psuć...tzn...przestałam miesiączkować tylko
      miałam same plamienia (lekarz twierdził że wszystko jest ok.)Potem
      przechodziłam ciężką grypę z powikłaniami, to tych plamień nie miałam prawie 3
      miesiące.Zbliżał się rok a dzidziusia nie było.Najsmutniejsze i chyba
      najbardziej "przybijające" było jak wszyscy znajomi i rodzina pytała kiedy
      wkońcu ten dzidziuś??? Już nawet wymyśliliśmy sobie wymówkę że najpierw chcemy
      się czegoś dorobić że dzidziuś musi poczekać.Zbliżała się nasza pierwsza
      rocznica ślubu a ja nie miałam 2 tyg. ani okresu ani plamienia.Mieliśmy w
      planach wyjazd a ja nie wiedziałam czy zabrać ze sobą tampony(nawet mi do głowy
      nie przychodziła ciąża)Miałam w domu test ciążowy jeszcze z okresów kiedy
      robiłam je co miesiąc....i zrobiłam go od tak sobie....i mnie zatkało jak
      zobaczyłam te 2 upragnione grube krechy.Tak więc w 1 rocznicę slubu dostałam od
      męża bukiet róż a ja mu podarowałam te 2 piekne grube krechy.Przyjechaliśmy z
      urlopu i poszliśmy do lekarza....iii zobaczyliśmy jak bije serduszko naszej
      małej dzidzi...teraz ma ok 15 mm i 9 tygodni.
    • kornelcia75 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 19.09.05, 10:43
      A ja strałam sie ponad rok,leczenie,mierzenie tempki itd
      W pazdzierniku 2003 r miałam laparoskopię,postanowiłam oduscic troszkę na 3-4
      mc.W styczniu pojechałam do Matenblewa,rany jak ja sie wtedy modliłam....
      Jeszcze w Sylwestra płakałam przyjaciółce ze na pewno nie będe matkąsad
      Musiałam zajśc w ciaze około 3-5 stycznia-21 zrobiłam test-NARESZCIE!
      Szczęscie moje było ogromne.
      Mój cud za kila dni skończy roczeksmile

      powodzenia Wam wszystkim,doczekacie się jedne troszke wcześniej inne
      pózniej,ale warto czekać!no i choc spróbowac wyluzowac choc wiem jakie to
      trudne.
      • monias3 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 19.09.05, 11:17
        Piękna historia Kornelcia, aż sie wzruszyłam jak to czytałam,
        Dieki i pozdrawiamsmile))
        • finka11 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 19.09.05, 11:29
          Wasze historie są naprawdę wzruszające. Ja znam dziewczyny, które zaszły a cały
          czas o tym myślały, jak i takie dal których to była niespodzianka. Ja sama
          starałam się ponad rok, ale nie strałam się z termometrem, i tylko raz z testami
          ovu, zresztą tylko mnie to wkurzało. Na początku mniej więcej patrzyłam kiedy
          ovu, ale mężowi nie mówiłam, że "teraz działamy". Ale podśiadomie cały czas
          miałam to w myślach. Ostatni miesiąc był urlopowy, ja już straciłam nadzieję i
          powiedziałam sobie, nie to nie, w sumie jeszcze mamy czas. No i piwo sie lało
          strumieniami i nie tylko, były tańce, hulańce, swawole. Nawet nie liczyłam kiedy
          mam dostać następny okres, gdyby nie sobotnia impreza, nawet nie robiłabym testu
          - chciałam mieć pewność, że mogę wypić zdrowie jubilatów, no i okazało się, ze
          jedynie soczkiem, bo wyszły na teście II krechy. Takze ja należę do tych co
          zapomniały i miały niespodziankę.
          Trzymam kciukismile
          • monias3 Re: Jak to było z Wami ? Powiedzcie mi :)))))) 19.09.05, 12:10
            Fineczko, no to gratulacjesmile) I podziwiam ,ze jakoś potrafiłaś jednak
            wyluaowaćsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka