Dodaj do ulubionych

i ja mam doła

02.12.05, 09:24
Często was czytam raczej mało się udzielam. Bardziej bierna niż czynna. Ale
nagle dopadła mnie depresja. To mój 4 nieudany cykl starań z tastami
owulacyjnymi i nic zaczynam się martwić, że coś z nami nie tak bo przecież
nie możliwe aby przez 4 miesiące z testami nie udało się!!! A moją depresję
pogłębia fakt iż nagle wszyscy na około są w ciąży codziennie jakaś nowa
radosna inforamcja. Owszem cieszę się, że moje znajome będą miały dzieci ale
jest mi przykro że ja ich nie mam. Mój mąż na dodatek tego nie rozumie mówi,
że jest to fałszywe iż uśmiecham się do koleżanki która właśnie informuje
mnie o swoim szczęściu a potem ryczę w domu. A to nie tak fajne, że one mają
dzieci ale ważniejsze jest dla mnie to iż ja nie mogę i to chyba nie egoizm?
Życze im dobrze ale każdy ma swoje życie wiec chyba to nic złego iż
koncenruje się na swoim. Mam dość do tej pory nikomu nie mówiliśmy, że nam
nie wychodzi i te pytanie kiedy wy, a co wami, a kiedy fotelik dziecęcy
bedzie w samochodzie...koszmar!!! Jestem załamana i boje się że ja tego cudu
nei doświadczę. Jak sobie radzicie z tym wszystkim?
Obserwuj wątek
    • 0ania Re: i ja mam doła 02.12.05, 10:27
      Czwarty cykl starań, to naprawdę nie wiele...nie załamuj się...do roku, to norma.
      Po prostu coś nie zaskakuje, coś nie sprzyja...
      Nie piszesz nic czy byłaś z mężem u lekarza, czy wszystko ok.
      Jeśli nic nie wychodzi idź do lekarza, zbadaj nasionka męża, swoje
      hormonki...uspokoisz sie , wyciszysz...a to sprzyja poczęciu.
      Głowa do góry i działajcie sobie spokojnie.
      • rafulka Re: i ja mam doła 02.12.05, 10:51
        No właśnie. Czwarty cykl! Czternasty, 24, etc., ale 4-ty. dziewczyno kole 12
        możesz panikować jeśli jesteś po 30-tce, ale przed? Nie nastawiaj się, nie
        traktuj M. jak rozpłodowca. Podejdź do tematu na spokojnie. Zrób badania
        hormonalne (może prolaktyna za wysoka), nasienia mężowi i zmonitoruj jeden
        cykl, żebyś wiedziała, kiedy i jak szybko rosną pęcherzyki (ja już w 9 jestem
        po owulacji)
        • miyoki Re: i ja mam doła 02.12.05, 11:10
          dzięki za pocieszenie właśnie w tym miesiącu za to się zabrałam okazało się że
          trochę mam niedoczynność tarczycy ale prolatkyna według mojego gin w normie
          choć 25, badam jeszcze męża i monitoring i zobaczymy. Wiem, że to niewiele tym
          bardziej iż w pierwszym byłam chora, drugi były starania po mocnej akloholowej
          imprezie, w 3 i 4 już chyba bez przeszkód tylko co na to poradzę, że lęk
          przyszedł skoro naokoło kilka znajomych i kuzynek właśnie jest w ciąży po
          jednym no może 2 cyklach starań. Więc trochę się niepokojesmile. Ale dzięki za
          wsparcie. AAA i właśnie zbliża się 30.
    • agar74 Re: i ja mam doła 02.12.05, 11:29
      Czytam Twój post i widzę siebie. Jestem w podobnej sytuacji. Staram się od 7
      miesięcy, w tym jak Ty 4 ostatnie cykle z testami owulacyjnymi. Miesiączki
      zawsze miałam regularne (26, 27 lub 28 dni), testy owulacyjne też wychodzą
      prawidłowo. I wydawało mi się że jest wszystko OK. Jednak, pod wpływem tego
      forum i doświadczeń dziewczyn tu piszących postanowiłam zrobić sobie na własna
      rękę badania hormonów i tu zaskoczenie: w 3 dc : prolaktyna: 26,6 ng/ml, LH:
      10,3 mIU/ml, TSH: 2,31 uIU/ml, 7 dni po owulacji: progesteron: 5,2 ng/ml. Po
      odebraniu wyników progesteronu (przedwczoraj) załamałam się. Były łzy, łzy i
      łzy…. Ale dzisiaj jest nowy dzień, nowy miesiąc pełen nadziei. Idę po
      niedzieli do lekarza z wynikami i zobaczymy jak będzie. Mam nadzieję, że szybko
      da się poprawić moje wyniki i szybko zaciążyć. Mój mąż też się zaczyna
      niepokoić. Zdecydował się nawet na zbadanie nasionek w grudniu , chociaż
      wcześniej twierdził, że jeśli się zdecyduje to dopiero po roku starań (tak jak
      sugerował mój ginekolog). …Mnie też dołują wizyty u koleżanek, które są w ciąży
      lub mają już dzidziusia. Przez to wszystko zamykam się bardziej w sobie i nie
      odwiedzam znajomych z dziećmi.
      Jedno Ci radzę: zbadaj hormony (oczywiście jeśli tego nie robiłaś wcześniej). Z
      tego co dowiedziałam się na tym forum łatwo przywrócić je do odpowiednich
      poziomów. poziomów są dziewczyny, którym już w pierwszym cyklu brania hormonów
      udało się!
      Oby i nam się udało w tym cyklu!
      Ja mam 31 lat i nie mam czasu na czekanie roku, dwóch….
      • miyoki Re: i ja mam doła 02.12.05, 11:43
        ja mam niemal 30 i też dlatego poszłam teraz do lekarza narazie chcę zobaczyć
        jak przebiega owulacja prolaktynę zbadałam mam ok 25 i jest ok, przede
        wszystkim kazał się zbadać mężowi mówi, że od tego trzeba zacząć bo jeśli z nim
        coś nie tak to nie mają sensu moje badania. Więc idzie we wtorek na badania
        nasionek. Zobaczymy we wtorek idę na monitoring, zrobiłambym badania na własną
        rękę ale nei wiem jakie hormony w jakim dniusad
        • agar74 Re: i ja mam doła 02.12.05, 11:51
          Ja robiłam hormony tak jak sugerują na stronie: www.mamo-
          tato.pl/article_show.php?a_id=17&s_id=9&ss_id=13 , gdzie podane są ich normy i
          napisane jest kiedy robić.
          Swoją droga bardzo fajna strona. Zawiera również wykresy temperaturowe
          dziewczyn które zaciążyły.
          • agar74 Re: i ja mam doła 02.12.05, 11:53
            podaje jeszcze raz linka:
            www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=17&s_id=9&ss_id=13


        • puma1976 Re: i ja mam doła 02.12.05, 15:34
          witajcie ja mam skonczone 29 lat - 2 latka prztulanek bez zabezpiczenia,rok
          temu wczesne poronienie a teraz 6 cykl swiadomych i intensywnych staran który z
          wielkimi bolami brzucha i krzyza zbliza sie do konca 25 dc, a @ nadchodzi
          wielkimi krokami i chyba nawet zaskoczy mnie wczesniej niz sie spodziewam!!!!!
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka