Progesteron

07.02.06, 15:50
Jaki powinien być progesteron w fazie lutealnej? Ja mam 16,45 a norma od 1.7
do 27. Więc niby w normie. Ale ta norma ma ogromne widełki. 1.7 to wydaje mi
sę dużo za mało??? Jakieś to dziwne. Wydaje mi się że moje 16,45 to też za
mało. Nie wiem czy wziąść luteinę czy jednak nie.
    • yskyerka Re: Progesteron 07.02.06, 17:49
      A w jakich jednostkach masz ten progesteron?
    • malgo1001 Re: Progesteron 07.02.06, 18:08
      ja miałam 16.49 ng/ml w 21 dc, bez żadnych wspomagaczy tj. luteiny czy
      progesteronu, a dopiero w 22dc i w 24 dc miałam wcześniej zapisane zastrzyki z
      progesteronu, które wzięłam. One miały podnieść nagle i znacznie progesteron,
      który przecież jest bardzo potrzebny przy zagnieżdżaniu.
      Co do pytania, czy twoj wynik to dużo czy mało? to wydaje mi sie, wedle
      wcześniejszych postów, że raczej w porządku, przyjmuje sie że do zajścia w
      ciązę najlepszy jest oczywiście jak najwyższy , ale wystarczy od 10-15ng/ml.
      Ale też to nie jest potwierdzone, przez lekarza. Mój lekarz(sądzę że wreszcie
      dobry) powiedział, że najlepiej przyjąc zastrzyki z progesteronu, jak wcześniej
      napisałam.
      • miyoki Re: Progesteron 07.02.06, 19:36
        no to nie wiem czy brać luteinę czy nie. A udało ci się zajść w ciąże?
    • miyoki Re: Progesteron 07.02.06, 19:38
      nie wiem już teraz zupełnie czy brać tą luteinę czy nie. Boję się rozregulować
      cylk i system hormonalny, z którym jest wszystko ok. Poza tym jeśli nie jestm w
      ciąży... to branie na darmo?
      • agaka1 Re: Progesteron 07.02.06, 19:59
        no właśnie ... ja też się podciągnę pod ten wątek wink miyoki: mam nadz że
        wybaczysz smile może obie dostaniemy odp.
        Ja też wczoraj robiłam progesteron 21 dc 15,7 ng/ml - wg norm mojego
        laboratorium faza lutealna 0,95- 21,0, więc jest tak równo w połowie. Chyba ok,
        ale mam wątpliwości tym bardziej, że ginka kazała mi brać luteinę od 16-25 dc.
        Zapomniałam wziąść w 16 dc, no i nie byłam pewna czy owu nie wypadnie później.
        W każdym razie nie posłuchałam ginki i teraz mam problem sad Bo jeśli mogę być w
        ciąży to może powinnam brać, tak dla pewności? Z drugiej jednak strony boję
        się, że coś poknocę w cyklu, który chyba w końcu zaczyna mi się regulować ... I
        jak tu nie zgłupieć??? wink
        • miyoki Re: Progesteron 07.02.06, 20:07
          Agatko mam dokładnie to samo. Jeśli jestem w ciąży to powinnam brać tym
          bradziej, że coś mnie boli brzuch a do okresu jeszcze tydzień. Wprawdzie
          robiłam sobie dzisiaj test 7 dni po oulacji i jedna kreska wiec myślę, że w
          ciąży nie jestem. No i boję się wziąść luteinę, boję się, że opuźnie miesiączkę
          i coś się poknoci. Właśnie przeczytałam w necie w jakimś wywiadzie z jakimś
          lekarzem zresztą zaraz zacytuję: Rozmowa z prof. Josefem Rötzerem Progesteron
          musi być podawany z uwzględnieniem indywidualnego przebiegu cyklu danej
          kobiety. Może dojść do ciężkich zaburzeń cyklu, jeśli poda się progesteron bez
          tego zróżnicowania, np. zawsze od 14 lub 15 dnia cyklu. No i nie wiem co robić.
          A mam brać od dzisiaj. Dziwczyny pomóżcie nam. Te co brały luteinę.
          • agaka1 Re: Progesteron 07.02.06, 20:38
            miyoki .. z tym testem to chyba jeszcze za wcześnie ... mnie też korci ale
            staram sie nie nakręcać, bo w poprzednim cyklu byłam prawie pewna że się udało
            a jednak @ przyszła sad Teraz też mam bóle brzucha, wczoraj to nawet taki
            sporawy, trochę pobolewa jajnik, chodzę nieprzytomna z niewyspania co mi się
            zdarza ale nie z taką intensywnością, ból piersi itp. Ale właśnie, miałam się
            nie nakręcać smile
            Widzę, że u Ciebie ten sam dzień cyklu smile Kiedy była owu? U mnie w 14-15 dc
            więc dzisiaj jakieś 8 dpo, na test jeszcze chyba za wcześnie
            • miyoki Re: Progesteron 07.02.06, 21:57
              U mnie owulacja między 12-14 choć stawiam na 14 dc. okres powinnam dostać a
              raczej nie dostać 14, 15 lutego dzisiaj ok.7 dnia po owulacji. Nie wiem jak
              inni mi się wydaje, że po 7 dniach u mnie powinien już wyjść a po 8 to już na
              pewno wiec jak nie wyszedł to nic z tego. Może to przekonanie nabyłam na
              podstawie negatywnych doświadczeń bo od 7 miesięcy nigdy nie wyszedł i nigdy
              też nie byłam w ciąży. Teraz dodatkowo mam już PMS i to mocno intensywny
              piersi mnie bolą od wczoraj mimo że do okresu jeszcze ponad tydzień, a dzisiaj
              jestem tak już rozdrażniona biedny mąż cokolwiek by nie powiedział to ma
              awanturę. Ale to pewnie też dlatego iż już mam dość starań, niebycia w ciąży,
              przykro mi, że znowu nic nie wyszło, jestem zmęczona, mąż nie chce nawet na
              weekend wyjechać i odpocząć a bez tego wydaje mi się, że nam się nie uda.
              Musimy poprostu odpocząć. A po owulacji akurat w ten weekend zjechali jego
              znajomi i spali przez dwa dni ona w ciąży w 5 czy tam 6 miesiącu ciąży
              szczebiocze o dziecku o tym, że to już taki wiek, że na naszą decyzję o
              dziecku też przyjdzie czas itp. A ja podjełam decyzję zanim ona jeszcze o niej
              pomyślała jej się udało za pierwszym razem. W końcu ze złością odparłam, że my
              nie możemy mieć dzieci zamkneło im to usta. A wiecozrem poszliśmy na imprezę
              gdzie były same zaciążone świeżo którym udało się za pierwszym razem mimo że
              miały mieć problemy... ledow przetrwałam ten weekend ale pewnie stres
              uniemożliwił sukces u nas. Ach ale się wyżaliłam...Ale dzisiaj mam już mega
              dołek. I ta luteina jeszcze ....A jak jest u ciebie? Jak długo się starasz?
              • agaka1 Re: Progesteron 08.02.06, 18:43
                odp na dolny post a tego nie zauważyłam smile
                Co do testu nie będę się sprzeczać ale naprawdę w 7 dniu może jeszcze nie
                wyjść ... Może to małe pocieszenie i może niepotrzebnie robię nadzieję ale
                przecież już były tu dziewczyny, którym test nie wyszedł 2-3 dni przed
                planowaną @ więc uważam, że szansa jest! smile Ja też dzisiaj nie wytrzymałam i
                zrobiłam ten cholerny test i oczywiście I kreska ... Teraz stwierdziłam, że
                jeśli już to następny najwcześniej w niedzielę a jak się uda wytrzymać to we
                wtorek (o ile @ się nie zjawi sad) Ja mam ból piersi tak mniej więcej od owu
                więc już sama nie wiem czy to napięcie czy coś innego ... Ból brzucha tak samo :
                ( To jednak trochę za wcześnie by był na npm? Może powinnam jeszcze przy tym
                prg zbadać prolaktynę? Ale teraz to już poczekam na ginkę... może w końcu sama
                wpadnie na taki pomysł? sad
                U mnie też znajomi już mają dzieciaczki tylko u nas się to przeciąga ... sad Ja
                jestem po 2 obumarłych ciążach (w tym jedna z zaśniadem) więc ciężko mi było
                się zdecydować na kolejną. Ostatnia rok temu, ale teraz na szczęście szybciej
                mi przeszło i starania takie na 100% rozpoczęliśmy w styczniu - dla mnie więc
                to dopiero 2 cykl. Nie przejmuj się tak, wydaje mi się, że przy staraniach
                naprawdę dużo robi psychika ... Chyba rzeczywiście potrzebujesz odpoczynku,
                relaksu ... i trochę dystansu do tego. Jeśli wszystko jest ok tzn. badania,
                owu, to przecież w końcu musi się udać smile Trzeba być dobrej myśli smile)
      • malgo1001 Re: Progesteron 07.02.06, 20:03
        Oczywiście, że brac luteine, a najlepiej progesteron, to to samo, ale luteina
        jak jest xle założona, to wyplywa. Na pewno nie zaszkodzi! to pewne, a gdybys
        byłA w ciąży to na pewno pomoże.
        Czy ja jestem w ciąży? nie wiem ( to po pierwsze) bo dziś dopiero 27 dc, a (po
        drugie) ja staram sie o dziecko od 1,5 roku, w tym w czerwcu poronienie,
        dlatego , owszem rozpaczam co miesiąc , gdy przychodzi @ ale też nie łudzę się
        że teraz mogłoby sie udać. Ogólnie jestem na takim etapie, że przez 1,5 roku
        naczytałam sie wszystkiego co mozliwe o hormonach, cyklu itp, tak, że jak ide
        do lekarza to rzucam hasłami branżowymi, w tym po łacinie i wszystko sie zgadza
        z jego i moimi przypuszczeniami i zaleceniami. Ale chyba zagalopowałam się za
        bardzo i radze, odpuścić sobie troche w pochłanianiu wiedzy na ten temat, bo
        kazdy organizm jest inny i ujednej dziewczyny przy podwyższonej normie jakiegoś
        hormonu pomoże zajść w ciążę , u innej norma- to jest to , a u innej jeszcze
        zupełnie inny splot zdażeń.
        Radzę raz jeszcze: weź luteinę do dnia ew. @ , a jeśli nie przyjdzie , to i tak
        brac dalej!
        • malgo1001 Re: Progesteron 07.02.06, 20:07
          jeszcze raz dziewczyny powtarzam : brać tabletki podnoszące duphaston, po to je
          przepisują lekarze! I przeciez nikt nie wie, czy jesteś w ciąży przed terminem
          niechcianej @, jednak je biorą. one pomagają w ewentualnym zagnieżdżaniu sie
          zarodka, i zaleca sie nie odstawiac ich do 12 tc!
          • agaka1 Re: Progesteron 07.02.06, 20:27
            ok malgo ... tylko czy nie jest tak, że dopóki się bierze luteinę to @ nie
            przyjdzie? Tego sie obawiam, bo jeśli tak jest i zaczniemy ją brać teraz to
            tylko wydłużymy sobie cykl ... Nie wiem, może już źle myślę sad Generalnie
            chodzi mi o to, by ustalić przede wszystkim czy zbadany poziom progesteronu nie
            jest wystarczający do pomocy ciałku? Może nie ma potrzeby go wspomagać?
            Przepraszam jeśli marudzę za bardzo wink
            Ja u sowjej ginki nie widzę jakoś konsekwencji - na przed ostatniej wizycie
            stwierdziła, że może trzeba zbadać progesteron i prolaktynę ... Ostatnio
            natomiast zrobiła tylko USG i dała luteinę na wyregulowanie cyklu, bez badań.
            To trochę irytuje, bo takiego brania na wyrost przecież można uniknąć.
            Ostatecznie prg zrobiłam wczoraj sama a wyniki wyszły jak wyżej, więc w normie.
            Wiem, że nie możemy być mądrzejsze od lekarzy ale ja odnoszę wrażenie, że nie
            traktują jak nas indywidualnie tylko jak leci ...
            • miyoki Re: Progesteron 07.02.06, 22:05
              Agata dokladie mam to samo, przepisał mi luteine a nawet nie miałam badań
              progesterony zrobiłam go na własną rękę z założeniem iż jak będzie niski to tą
              luteinę wezmę. Też mam wrażenie, że przepisują ją na wyrost i wszystkim nie
              traktując indywidualnie. Jak leci na zapas ale po co brać leki na zapas jeszcze
              hormony! Zupełnie nie wiem co robić i też obawiam się, że to zahamuje okres i
              przedłuży cykl i tym samym oczekiwania na kolejne starania. Przeczytałam iż
              prolaktyna po owulacji wzrasta i ma to ułatwić zagnieżdżenie jajeczka itp.
              jeśli nie dojdzie do ciąży jej poziom spada i to pwooduje miesiączkę. Jeśli jej
              poziom sztucznie podniesiemy to czy nie będzie tak iż tej mniesiączki nei
              będzie? Ach ci lekarze...zupełnie rutynowo nast traktują jeszcze nie znalazłam
              takiego, któremu bym zaufała boję się, że czasem mogą zrobić więcej szkody niż
              pożytku. A ty agatka jak długie masz cykle? Kiedy spodziewasz się miesiączki?
              • agaka1 Re: Progesteron 08.02.06, 18:09
                witaj miyoki, przepraszam, że odp dopiero dzisiaj ale wczoraj padłam smile ostatni
                cykl miałam 26 dni, ale poprzednie to różnie: 24, 33, 35 ... teraz zakładam, że
                będzie ok 28, bo czułam owu w połowie cyklu ... @ sądzę tak ok 13-14.02. Cykl
                zaczyna mi wracać do normalności a wydaje mi się że tą luteiną mogłabym to
                tylko popsuć. Ostatecznie wczoraj zdecydowałam nie brać ... co ma być to
                będzie. Stwierdziłam, że skoro prg jest w normie to powinno wystarczyć,
                przynajmniej do momentu jeśli @ nie przyjdzie. Jeśli nie przyjdzie to później
                oczwyiście będę brała, choć stwierdzam, że to i tak czasem nie pomoże jeśli
                ciąża i tak się nie rozwija. Ja już jestem po takich 2 i przy każdej luteina
                była. Wiem, że luteina ma inne zadanie .. utrzymać prawidłowo rozwijącą się
                ciążę. Kiedyś moja ginka do której chodziłam ładnych parę lat, stwierdziła, że
                niczym się nie zatrzyma natury jeśli coś nie tak dzieje się z płodem - prędzej
                czy późnej zostanie "odrzucony" przez organizm. Zdaję się więc na naturę ...
                jeśli mam być teraz w ciąży to przetrwa nawet bez luteiny ... a przynajmniej
                nie rozreguluję się znowu. Jeśli teraz się nie udało to przynajmniej następny
                cykl będzie prawidłowy a co za tym idzie większa szansa ...
                Tak to sobie tłumaczę wink przepraszam za długi post smile
                pozdrawiam Agnieszka (Aga) smile))
                • miyoki Re: Progesteron 08.02.06, 21:18
                  Witaj
                  Faktycznie cykle ci się uregulowały, życzę sukcesu w tym miesiącu. Daj znać
                  jaki wynik. Ja już sądzę, że mi nie wyszło, wprawdzie do 14 jeszcze kawałek,
                  ale jakoś. Z tego co piszesz wnioskuję, że wiele przeszłaś dwa ciąże, przykro
                  mi. Ja miałam tak raz i to 7 lat temu i przez ten czas nie mogłam spróbowac
                  ponownie no a teraz nie wychodzi. Pewnie za bardzo myślę, chciałabym się czymś
                  zająć i nie myśleć o dziecku, badaniach, ciąży itp. A luteiny też nie wziełam,
                  stwierdziłam, że skoro poziom progesteronu jest dobry to nie widzę potrzeby.
                  Mam nadzieję, że się nie myliłam. Daj znać jak u ciebie w tym miesiacu. Chyba u
                  ciebie też sprawa się wyjaśni ok.14?
                  • agaka1 Re: Progesteron 08.02.06, 22:00
                    widzisz? Co do luteiny obie doszłyśmy do tego samego wniosku i chyba to było
                    rozsądne smile Wczoraj stwierdziłam, że nie ma sensu panikować zbyt wcześnie i
                    muszę się nauczyć cierpliwości i nie robić wszystkiego na już - zwykle wtedy
                    nie wychodzi tak jakbyśmy tego chciały. Wiesz, to forum jest super - wiele tu
                    się można dowiedzieć ale też chyba zbyt na nas działa, za dużo "chłoniemy" tej
                    atmosfery wyczekiwania. Z tego co widzę, a jestem tu od niespełna m-ca, kilka
                    dziewczyn zrobiło sobie przerwę, dało na luz i wtedy im się udało.
                    Z Twoich postów widzę, że nie jesteś zbyt nastawiona optymistycznie - ja też
                    tak wolę, żeby się nie rozczarować jak coś nie wyjdzie. Ale wiesz ... teraz
                    stwierdzam, że chyba trzeba wierzyć w to, że się uda, pomimo tego, że jest
                    zwątpienie, nic nie wychodzi i wszystko idzie na przekór.
                    3mam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że luty będzie szczęśliwy smile
                    Aha, u mnie rozwiązanie zagadki ok. 13-14 smile - tak sądzę, choć dzisiejszy test
                    nie napawa optymizmem.
                    Pozdrawiam
                • maja78r Re: Progesteron 08.02.06, 21:57
                  Dziewczyny, przeczytałam wasze wypowiedzi i jakbym siebie czytała.
                  Nie potrafię zdecydować, czy brac ten progesteron, czy nie. Cykl sie przez
                  niego wydłuża, bo boję się odstawić, na wypadek gdybym jednak była w ciąży (nie
                  ufam testom ciążowym). Lekarz co prawda polecił mi brać po owulacji, ale wydaje
                  mi się, że na 100% nie można być pewnym, czy owu była, można się pomylić i ze
                  starań nicisad
                  Poza tym dziwnie się po progesteronie czuję, mam wrażenie że przytyłam, jak nie
                  zajdę w końcu w ciążę, to się roztyję na dobre. Odniosłam wrażenie, że lekarz
                  nie przepisałby mi duphastonu, gdybym sama trochę mu tego nie zasugerowała:
                  kilka mies. temu poroniłam w 5tc i wyraziłam swoje obawy o przyszłą potencjalną
                  ciążę. Mam więc brać profilaktycznie, ale zaraz po owulacji, a nie po
                  pozytywntm teście ciążowym, bo -jak powiedział- wtedy jest już trochę za późno.
                  Z jednej strony nie wyobrazam sobie, że staram się i staram, z miesiąca na
                  miesiąc nic nie wychodzi, a ja jeszcze dodatkowo wydłużam cykl, rujnuję się
                  finansowo (biorę duphaston 3x1), co miesiąc robię sobie nadzieję, a z drugiej
                  strony bardzo boję się, że znowu stracę ciążę i może powinnam jednak brać
                  progesteron zawsze na wszelki wypadek.
                  Co do badania progesteronu, to mój gin mówił, żeby nie badać, bo jest to nie
                  miarodajne, lepiej zapobiegawczo wziąść. Ja jednak zbadałam w 23 dc (cykl
                  okazał się 32 dniowy) miałam 9,20 ng/mL (norma od 1,2-15,9, choć chyba powinno
                  być powyżej 10 ?!) A inny lekarz powiedział mi, że raczej nie mam niedomogi
                  lutealnej, bo śluzówka dobrze przyrasta i to nie była pzryczyna poronienia u
                  mnie. I zupełnie nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
                  Kilka dni temu zdecydowałam, że duphaston wezmę dopiero po pozytywnym teście,
                  tłumacząc sobie podobnie jak Agnieszka, ale znowu mam wątpliwości, czy dobrze
                  robię...
                  Przepraszam, że się tak użaliłam. Cieszę się, że nie jestem osamotniona w
                  swoich problemach.
                  Pozdrawiam Was ciepło, i życzę żeby nasze ciąże rozwijały się prawidłowo nawet
                  bez tabletek.
                  • agaka1 Re: Progesteron 08.02.06, 22:25
                    witaj Maju smile
                    chyba wszystkie potrzebujemy wyżalenia i nie ma za co przepraszać wink To fajnie
                    znaleźć osoby z podobnymi problemami bo okazuje się, że nie jesteśmy same a co
                    zatym idzie nie mamy schiz smile)
                    Nie wiem czemu badanie prg miałoby być niemiarodajne? W końcu czemuś musi
                    służyć, kwestia tylko kiedy się je robi i jak często ... Czytałam tu, że zdaje
                    się powinno się badać poziom przez ok. 3 cykle i wtedy już kształtuje się jakiś
                    obraz. Wiesz, ja też mam wątpliwości bo co lekarz to inna opinia i trochę
                    irytuje mnie to przepisywanie hormonu zapobiegawczo nawet nie próbując zbadać
                    jego poziomu ... jakieś to dla mnie mało logiczne, ale być może się mylę.
                    Może powinnaś skonsultować się z 3 lekarzem? Ciekawe co powie. Ja
                    już "testowałam" 3 smile Nikt jednak nie bada przyczyn poronień 1 a nawet 2
                    ciąży ... Ostatnim razem lekarz przy wypisie ze szpitala powiedział, całkiem
                    poważnie, że do trzech razy sztuka i trzeba próbować ... Jeśli za trzecim razem
                    nie wychodzi to wtedy należy szukać przyczyny i robić badania. Twój lekarz
                    chyba w jednym miał rację: duphaston/luteina ma pomóc w zagnieżdżeniu się
                    jajeczka i jak weźmiemy później to może być za późno ... może ale nie musi.
                    Przecież jeśli kobieta nie wie, że może być w ciąży to nie bierze "wspomagaczy"
                    i jajeczko się zagnieżdża ... Jeśli warunki są sprzyjające to się zagnieździ -
                    mówię tu o sytuacji jeśli u kobiety nie stwierdzono niedoboru w "produkcji"
                    prg, bo wówczas to już inna bajka.
                    Aha, jeszcze coś mi się nasunęło: sporo rzeczy robimy i jemy bezwiednie ...
                    nawet o tym nie wiedząc, bo jest to naszemu organizmowi w tym momencie
                    potrzebne. Ja wierzę w kobiecą intuicję ... często mi się sprawdza więc może
                    tym razem trzeba zaufać swojemu organizmowi? wink
                    Ja też mam chwile wątpliwości i doły ... dołuje mnie praca, mam jej już dość i
                    teraz stoję przed trudnym wyborem: szukać czegoś nowego czy starać się o
                    dzidziusia. Oczywiście w tej chwili nastawiłam się na starania i im dłużej to
                    trwa tym bardziej mnie to irytuje. Cierpliwość to moja słaba strona i chyba się
                    jej nie nauczę, choć teraz mocno się staram i wierzę, że się uda - gorzej
                    będzie jak przyjdzie @ sad
                    Coś mam tendencję do zbyt długich postów, ale bardzo dobrze sie tu czuję smilei
                    jeśli komuś to przeszkodzi to z góry przepraszam, ale gadulstwo mam wrodzone smile)
                    Przesyłam cieplutkie pozdrowionka i oby nam się w końcu udało smile
                    Dajcie znać co u Was, pa
                    • miyoki Re: Progesteron 08.02.06, 22:39
                      No widzę, że dylematy z progesteronem są powszechnewink. Też sądze, że jeśli
                      jesteśmy w połowie normy ja mam powyżej 15 to nei ma co schizować. Progesteron
                      jest dobry wiec powinno być dobrze. Inna sprawa, że ja myślę, iż mam małe
                      endometrium. Dzień przed owulacją w grudniu miałam 6mm chyba za mało, a teraz
                      nowy lekarz nie badał stwierdził, że i tak na to da mi leki wiec po co badać.
                      No tak niby tak ale kazał mi brać luteinę 7 dni po owulacji, no wtedy już chyba
                      do zagnieżdżenia doszło wiec jak ta luteina może w tym pomóc??? Nie rozumiem
                      wydawało mi się, że zagnieżdżenie jest ok. 5 dnia po owulacji??? Robiłaś test
                      Agatko? Nic nie pisałaś. Przykro mi, że negatywny. Choć to tydzień za wcześnie
                      wiec może być fałszywy wynik, choć mi się wydaje, że u większości test by już
                      wyszedł. No może jesteśmy w tej mniejszoścismile. Depresja już mi mineła.
                      Postanowiłam w piątek iść jeszcze do jednego lekarza ponoć dobry. Uzupełnić
                      badania jeśli będą dobre to przestaje myśleć o dziecku, cyklach i owulacji
                      nawet nie chce wiedzieć kiedy będę miała miesiączkę. Może wtedy się udasmile
                      • agaka1 Re: Progesteron 09.02.06, 20:15
                        Uda się, uda smile Daj znać co powiedział lekarz ...
                        A co do testów ... gdzieś widziałam robione przez kogoś testy ewy.analityk,
                        pierwszy zrobiony zbyt wcześnie wyszedł negatywny a drugi, robiony w dn.
                        spodziewanej miesiączki był już pozytywny - tego się trzymam wink Ale chyba już
                        nastawiłam się, że tym razem też nic z tego. Zobaczymy zresztą.
                        A wiesz, wydaje mi się, że zagnieżdżenie jest ok. 7 do nawet 10 dni po owu ...
                        U mnie endo podobno jest ok, miałam robione usg 3 razy i za każdym stwierdzono,
                        że jest "ładne" smile cokolwiek to znaczy smile)
                        W każdym razie napewno daj znać co słychać, ja też się odezwę smile
                        Jakie badania jeszcze będziesz robić .. a może zapytam co już zrobiłaś ...?
                        pozdr
                        • miyoki Re: Progesteron 09.02.06, 20:21
                          Witaj
                          widzę, że właśnie jesteś. Jeśli chodzi o badania to narazie zrobiłam hormony i
                          wszystko ok oprócz tsh podwyższone lekko ale lekarz powiedział, że jak jest
                          owulacja to to nie ma wpływu. Mąż robił badania i niby super, ale pewien
                          endokrynolog-androlog u którego byłam z tym tsh powiedził, że coś nie tak bo za
                          dobre i pewnie ktoś nie potrafił oznaczać albo się pomylił, i coś tam mu się
                          jeszcze nie podobało kazał powtórzyć. No ale jak wyniki mogą być za dobre???
                          Kolejny paradoks na jaki natrafiam podczas starań. Teraz jak nam się nie uda to
                          namówię męża na ponowne zrobienie badań no i może przydało by się zrobić na
                          przeciwciała i wrogość śluzu. I moim zdaniem to już chyba by był komplet, no bo
                          potem zostaje drożność i coś tam jeszcze ale to bolesne i tego chciałabym
                          uniknąć. A jak jest u ciebie? Robiłaś jakieś badania? Jak wyszły? A jakie masz
                          endo?
                          • agaka1 Re: Progesteron 09.02.06, 20:33
                            wiesz, nie robiłam takich szczegółowych badań ... rozpoczynamy starania, z
                            zajściem we wcześniejsze ciąże raczej nie było problemu więc póki co czekam ...
                            Jeśli nie będzie się udawać to wtedy pewnie zrobimy podobny komplet do
                            Twojego., na tą chwię chyba zrobiłam tylko prg, no i te podst czyli: cmv, toxo,
                            rożyczka, posiewy z szyjki. Wszystko wyszło ok.
                            A tak a propos badania nasienia: jak to zrobiłaś, że udało Ci się namówić męża
                            na badania? smile Mój to trochę sie przeraził jak usłyszał, że będzie musiał ew.
                            pójść do "tego" pokoiku smile)
                            Co do endo to mówiąc szczerze przy ostatnim usg nie przyszło mi do głowy
                            zapytać o gr, ginka po prostu stwierdziła, że endo jest ok. Ale swoją drogą
                            zapytam przy okazji następnej wizyty, bo zdjęcia ma w dokumentacji.
                            • agaka1 Re: Progesteron 09.02.06, 20:40
                              hej! czemu nie napisałaś, że jednak ta kreseczka Ci wyszła! smile) Dopiero teraz
                              zuważyłam Twój post smile) Wiesz, myślę, że będzie dobrze i 3mam mocno kciuki żeby
                              za parę dni wyszły II tłuściutkie smile
                              • miyoki Re: Progesteron 09.02.06, 21:08
                                hej
                                jakoś nie musiałam specjalnie męża namawiać. Lekarz powiedział, że to podstawa
                                najłatwiej i najtaniej zdiagnozować faceta po co kobietę narażać na koszty
                                skoro może to być coś z mężczyzną. A o tej kresce nie pisała bo wiedziałam i
                                tak, że pewnie dotrzesz do tego postusmile. No i beta wyszła nie ciążowa wiec nic
                                z tego a teraz mi głupio, że wpadłam w taką schzę ciążową, że nawet na betę
                                poszłam. Wprawdzie test leży w łazience kreska blednie coraz bardziej i tak
                                była bladziutka bardzo, teraz pewnie już nikt by jej nie zobaczył oprócz mnie.
                                No schiza i tyle. Mam kaca "moralnego" z powodu własnej głupotysmile no ale po 7
                                cyklach starań tak bym chciała aby się udało. No ale cóż nie ma bety, nie ma
                                ciążysmile. W przyszłym miesiącu "olewam" wszystko nawet owulacę, jak trafię to
                                trafięsmile. Zrozumiałam tak z twojego poprzedniego postu, że dziecko już masz
                                jedno? Tak? To twój pierwszy meisiąc starń, skoro dopiero zaczynasz?
                                • miyoki Re: Progesteron 09.02.06, 21:10
                                  pamiętam że przytrafiły ci się niestety poronienia. No ale mam nadzieję, że tym
                                  razem ci się uda. A nie znaleźli żadnych przyczyn poprzednich trudności?
                                  • agaka1 Re: Progesteron 09.02.06, 21:21
                                    nie, nie mam dziecka. Byłam dwukrotnie w ciąży, obie obumarłe, z 2 różnych
                                    przyczyn (druga niezbadana). Poronienia zatrzymane, więc stwierdzili, że
                                    przynajmniej tym się nie martwić. Aha, zaczynają szukać przyczyny dopiero po
                                    trzeciej nieudanej, tak się przynajmniej przyjmuje. U mnie obie nie miały chyba
                                    wspólnego mianownika, więc tak mnie pocieszali ...
                                    • miyoki Re: Progesteron 09.02.06, 22:30
                                      hmmm dziwne, że po tzeciej. Pisałaś już o tym ale nadal mnie todziwi. U mnie
                                      nie znaleźli przyczyn zresztą ne szukali oprócz badanai na toxoplazmozę i była
                                      ok. Mam nadziej że przyczyną był stres bo to okres sesji i angina, którą
                                      przechodziłam.
                          • kropcia1 Re: Progesteron 09.02.06, 21:08
                            Miyoki ja się wypowiem na temat tego co Ci lekarz powiedział, bo zdarza się że
                            w laboratorium oszukują niestety...bo czynniki są za drogie i poprostu wpisują
                            wyniki z głowy....tak jest często w tych prywatnych, wielce markowych...i niby
                            ze super sprzętem....w takich też laboratoriach często przyjmują " byle kogo" (
                            sorki za okreslenie) na krótki okres - poprostu ludzi bez większego
                            doświadczenia - bo tak jest taniej i potem wychodzą rózne rzeczy...dlatego
                            czasem nie warto się załamywać jakimś dziwnym wynikiem, tylko pójsć do innego
                            laboratorium i potwierdzić...wiem to z pierwzsej ręki...i oczywiście nie
                            twierdze , że wszędzie tak jest...ale może lekarz serio zauważył jakieś bzdury
                            i w delikatny sposób tak je skomentował....
                            • miyoki Re: Progesteron 09.02.06, 21:14
                              Dzięki może i tak było. Powiedział, że w jego historii lekarza androloga z tak
                              dobrym wynikiem się nie spotkał więc albo pomyłka albo mam w domu herosasmile
                              Jednak on stawia na to pierwsze. Dlatego namówiłam męża na powtórkę badań w
                              przyszłym tygodniu w laboratorium poleconym przez tego endokrynologa-androloga.
                              Zobaczymy. A ty pracowałaś w laboratorium, czy masz znajomych? Sądzę, że
                              niestety to co piszesz to jest prawdasad
Pełna wersja