Dodaj do ulubionych

do darcia74!!!

20.05.06, 09:26
darcia to już wyczekiwane "jutro"!!!no jak poszło????cały czas trzymam
kciuki!!!
Obserwuj wątek
    • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 10:14
      Jest mi smutno, dzis rano zrobilam test z wielka nadzieja bo temperatura nadal
      byla podwyzszona, ale zobaczylam tylko 1 kreske, nawet cienia drugiej nie bylo!
      W dodatku moj maz mnie wkurza, bo jest taki obojetny na to wszystko, on jeszcze
      nie wie o tej jednej kresce, ale kiedy wczoraj mu mowilam, ze dzisiaj testuje,
      to tak jakos dziwnie zareagowal w kazdym razie bez entuzjazmu.
      Sky, ja mam 32lata, moj maz 36, ale mysle, ze on czuje jakies obawy, mimo ze
      mowi, ze nie.
      Postanowilam, ze w nastepnych staraniach nie bede sie juz z nim dzielila swoimi
      spostrzezeniami i opowiadala o tych sprawach, tylko bede dzialala po cichu.

      Sorki, ze sie tak wyzalam..
      Kurcze...!!! Dzisiaj mam naprawde humor do "_upy"

      buzka
      • malutka1939 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 11:00
        hej darcia74 moze wiesz co faceci tacy są... albo strasznie są "podnieceni" całą
        tą sytuacją, staraniami, wyczekiwaniem itp. albo są obojętni . Mój mąż bardzo
        chce dzidzie ale nie emocjonuje sie tak jak ja, nawet odradza mi testowanie mówi
        żebym jeszcze poczekala troche itp. a jak ja płacze jak dowiem się o kolejnej
        ciąży naszych znajomychh to on mi się dziwi. ja płaczę bo mi przykro że oni mogą
        a ja ciągle nie ale przecież cieszę się razem z nimi... Tacy oni już są Powiem
        ci ze teraz to i ja nic nie mówie "na głos" robie testy owu, badam śluz i bez
        komentarza a czasem mąz zapyta kochanie kiedy jest ten dzień to mu odpowiadam ze
        bedzie bądź był smile)) i wtedy się dziwi ze nic nie mówiłam ale za to działałam
        hehehhehe pozdrowionka
        • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 11:11
          Twoj to przynajmniej pyta Cie, kiedy masz te dni, radzi Ci zebys zrobila test
          pozniej itd.. Znaczy, ze sie interesuje!
          Moj niby mowi, ze chce dzidzie, ze bedzie szczesliwy, wiem tez ze lubi dzieci i
          potrafi sie z nimi bawic w przeciwienstwie do innych facetow.
          Ale odkad ja mowie mu o dziecku i on na wszystko mowi "w porzadku", na wszystko
          sie zgadza on pozniej nie interesuje sie tym specjalnie i nie podniecenia tym
          faktem jak ja.
          Wiem, ze faceci sa skonstruawani inaczej od nas, ale tak bym chciala, zeby on
          sie cieszyl tak jak ja z tych planow.
      • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 11:02
        wlasnie moj maz napisal mi sms z pracy z pytaniem jaki test mi wyszedl.
        Napisalam mu tekst typu: "Ta dzidzia nie miala ochoty przyjsc, poniewaz jego
        tatus nie oczekiwal go z niecierpliwoscia".
        Cos czuje, ze nie bedziemy mieli dzisiaj dobrego dnia...
        p.s.
        caly czas mnie zastanawia ta tempka. Do tej pory w dniu miesiaczki tempka mi
        diametralnie spadala i dokladnie w 13DPO.
        Caly czas sie glupia ludze.. a to po prostu moze cykle jeszcze nie do konca
        uregolowane po antykoncepcyjnych.
        Oto moje tempki:
        www.fertilityfriend.com/home/daria74
        • malutka1939 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 11:16
          wiesz co darcia te tempki rzeczywiście zastanawiające hmmm a powiedz ile ci się
          spóźnia @? może biegnij do jakiegoś labo zrobić bete co? to wszystko wyjaśni
          albo czekaj do poniedziałku jak nic nie bedzie to zrób bete
          Życzę ci fasolki z całego seruszka smile)
          • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 11:25
            @ powinna przyjsc dopiero dzisiaj, takze nie ma co mowic jeszcze o spoznianiu.
            Wiesz, nie zrobilambym testu, gdyby ta tempka nie byla taka wysoka dzisiaj bo
            normalnie mi bardzo spadala w dniu miesiaczki.
            Moze by byla jakas szansa gdyby test wyszedl chociaz z blada druga kreska, ale
            wyszla tylko jedna bez cienia drugiej.
            Moze po prostu @ przyjdzie wieczorem, dlatego tempka taka jest jaka jest, a
            moze faza lutealna mi sie wydluzyla.
            Przeczekam jeszcze z ta beta.
    • sky1980 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 12:38
      Darcia!!!!sorki ze tak pozno pisze-net mi padl!bardzo mi przykro
      kochana...wyzalaj sie do woli!od tego tu jestesmy!!!rozumiem Cie,smutno
      podwojnie bo i smutek we dwojke łatwiej przezywac a i ciążą można sie tylko
      razem w pełni delektować!(co mi nie było tak całkiem danesad )...moze Twój mąż
      spycha to do podswiadomosci,moze sie boi problemu,moze czuje ze zawodzi i
      Ciebie i siebie,moze trudniej mu sie z tym uporac bo jest facetem a oni sa z
      natury bardziej autystyczni!najlepsze zwiazki kobieta buduje z przyjaciolką-
      oparte na empatii i zrozuminiu a facet nawet najlepszy i tak bywa egoistą tam
      na dnie.Nie martw sie Darciu,bedziesz miala to dziecko predzej czy pozniej-oby
      predzej!a jak mu dobrze u Was bedzie!pozazdroscic tylko-takie
      wyczekiwane,upragnine,male ksiazatko!!!dzieci zawsze przychodza w pore i to
      Wasze czeka na najlepszy moment!!!"czyn co czynisz i patrz konca"-mi ta zasada
      pomogla wyjsc na prostą a bywalo ciężko!nie sądze zeby w wieku 32 lat Twoj
      małożenek nie byl gotowy na dzieci wiec chyba nie ma co mowic o niedojrzalosci-
      choc wiek tu nie ma wile do rzeczy...ale skoro poruszają go małe pieski to moze
      to niezaspokojone instynktywink?!nie załamuj sie,nie smuć,porozmawiajcie,to
      zawsze pomaga,Wasze wzajemne uczucia powinny być priorytetem we wspólnie
      budowanym świecie.
      ...a my chyba wstrzymamy starania nachwile choc bardzo mi to nie na reke..firma
      slabo nam idzie,trzeba inaczej sie ratowac a ten ratunek wiedzie do
      Anglii...gdzie mój Mężczyzna chce otwierać interes,uda mu sie bo jest zaradny i
      pracowity ale mi ta emigracja sie srednio podoba...nie wiadomo co nas tam
      czeka,tak odrazu sie nie ustawimy przeciez a w obliczu niepewnosci chyba
      nierozsądnie byłoby starac sie dziecko...sama nie wiem,mam 26 lat,MÓJ-32,Anulka
      5...więc czas jak najbardziej odpowiedni by powiększyć
      rodzinę...ech...zawirowania...
      darciu,nie zamartwiaj sie,dogadaj sie z mężem co poprawi zdecydowanie nastrój i
      i wyjdzie Wam na dobre,opowiadac mu szczegółów o swoim cyklu tez nie zawsze
      trzeba bo często faceta to nudzi(mój wytrzymuje do pewnego tylko stopnia
      podzielając mój entuzjazm,potem zaczyna spoglądać w telewizorwink )sama
      wyczujesz najlepiej co robić!powodzenia i pamiętaj-sama nie jesteś!!!
      • sky1980 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 12:45
        a tempkę masz bardzo ładną...nie znam sie jeszcze tak dobrze na tym ale może
        test zwyczajnie nie wyszedł jak trzeba i jest niemiarodajny...?siostra mojego M
        jest teraz w 6tym miesiacu ciazy...a test wyszedl jej negatywny gdy go robila!
        a'propos mojego poprzedniego postu(Twój mąż w wieku 36lat...nie 32 jak
        napisałamwink-literówka,sorki.)a czujesz sie jakby@miala przyjsc?
        • malutka1939 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 13:08
          Darcia jak @nie przyjdzie do poniedziałku powtórz test albo idź na bete to
          wyjaśni wszystko nie nakręcam Cie(starm się hihi) ale siostra mojego męża robiła
          test i pierwszy raz nie wyszedł- po terminie spodziewanej @ a potem za tydzień
          były już II więc moze nie wszystko stracone smile)))
        • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 15:19
          Wyszlam po zakupy... W miedzy czasie moj kochany mezulek wrocil z pracy i
          wydzwanial na komorke (zaczal sie martwic, ze chyba bo tym wszystkim z domu
          uciaklamwink) . Jak wrocilam do domu obcalowywal i pocieszal i tlumaczyl sie, ze
          powinnam go juz na tyle znac, ze nie ujawnia latwo swoich emocji szczegolnie w
          sytuacjach kiedy na cos sie czeka...
          Chyba wpedzilam go w poczucie winy bo caly czas podtrzymywal temat dziecka jak
          nigdy i juz dopytuje sie kiedy przyjda "te dni" zebysmy mogli podzialacsmile
          No coz hmmm, chyba ten nasz pierwszy cykl staran bez pozytywnego rezultatu byl
          mu potrzebny.
          Podobalo mi sie Twoje zdanie SKY jak opowiadasz swojemu mezowi o cyklu a on w
          pewnym momenie patrzy w TV- jak bym widziala mojego meza smile
          Te jego obawy o ktorych pisalam wczesniej dotycza bardziej mieszkania a nie
          dokladnie posiadania dziecka.
          Niestety nadal wynajmujemy mieszkanie, juz pare kredytow zaciagnietych, m.in.
          na samochod, ktory potrzebny jest nam do pracy itd.
          Zaznaczam, ze nie mieszkamy w Polsce (moj maz jest Wlochem) i tez jak widac nie
          jest latwo.
          Co do Angli... Moja siostra odkladala slub ze swoim chlopakiem, bo caly czas
          albo nie mieli pracy albo zarobki kiepskie zeby slub zorganiozowac i tak
          odkladali weselicho, poniewaz zaplanowali sobie ze najpierw wyjada do Angli na
          zarobek.
          Do Angli nie udalo im sie wyjechac, poszli wariaci do wrozki, ktora im
          doradzila najpierw wyprawic jakos wesele to potem wyjada. Wiec postanowili, ze
          tak zrobia.. za 3 tyg. jedziemy na slub. A na pytanie, kiedy dziecko,
          odpowiadaja zgodnie, ze jak beda w Angli...(moja siostra ma 29lat, moj szwagier
          32)
          Ich znajomi tak zrobili i wlasnie dziewczyna tam zaciazyla (a w Polsce nie
          mogla).
          Moze z tego jakis moral wyplywa?..
        • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 15:33
          wiecie co dziewczyny..
          Rozmowa z moim mezem mi dobrze zrobila. Juz sie nie nakrecam, ze moze test
          klamie, czy moze ze pozniej wyjdzie na +, przywyklam do mysli ze za pierwszym
          razem nie wyszlo a przeciez tyle tu dziewczyn co czekaja dlugo itd.
          Co do objawow, nic nie czuje, nie nadchodzaca @, nie ciaze, czuje sie swietnie.
          Ja czuje zawsze nadchodzaca @ max 1h przed i nigdy wczesniej i tylko przez
          pierwsze godziny @ czuje sie zle a potem jest ok.
          Wiec nie ma o czym mowic
          Dziwne, bo jakies 4 dni temu przez 2 dni mnie mulilo i w nocy obudzilo mnie raz
          uczucie jakby miala wymiotowac. Ale mogla to byc tylko taka sila sugestii.

          OK dziewczynki- przede mna kolejny dlugi cykl- teraz moja kolej trzymania za
          was kciuki!!! smile
          buzi
          • emkz Re: do darcia74!!! 20.05.06, 16:06
            A ja tak sobie przeczytalam Twój post i powiem tylko jedno: nie trać nadziei, bo
            jeszcze wszystko się moze zdarzyć. Tempke masz ładną i.. męża też dobregowink
            FAceci są dziwni, nie martw się!
            • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 16:40
              dzieki emkz..
              Co do nadziei, juz sie nie ludze (i czuje sie w ten sposob lepiejsmile.
              Co do meza masz calkowita racje, naprawde jest bardzo dobry, choc czasami tego
              nie doceniam.

              piszcie dziewczyny na biezaco co u was, bo w ten sposob wydaje mi sie, uczymy
              sie roznych ciekawych przypadkow smile

              pozdrowionka
              • sky1980 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 17:21
                Darciu!!!no to już plus-jak sie dogadaliscie i harmonia wrocila to teraz bedzie
                dobrze!a to był Twój pierwszy cykl starań dopiero?jeśli tak to bez paniki,macie
                tyle szans przed sobą i tyle dzieci w perspektywiewink
                a jak sobie radzisz za tą granicą?podróże to ja bardzo lubie ale żeby mieszkac
                tak daleko od bliskich i przyjaciół....to już nie...chociaż wszystko pewnie
                kwestia przyzwyczajenia i akceptacji.zobaczymy co z tych naszych planow
                wszelkich wyjdziesmile
                pozdrawiam serdecznie i ciesze sie że już spokojniejsza jesteś!
    • heejakawa Re: do darcia74!!! 20.05.06, 18:47
      czesc dziewczyny sorki ze tak wlaze do was z buciorami ale jakos tak sie milo i
      bardzo swojsko poczulam jak poczytalam wasz watek. Ja staram sie juz ok 6 cykli
      i narazie sie nie udalo sad mam nadzieje ze moze w tym miesiacu (teraz powinnam
      byc wlasnie w tym odpowiednim czasie), zreszta, nadzieje to mam za kazdym razem
      a potem okropne rozczarownia i dol. Jestem tez od roku za granica wiec mamy
      chyba troche wspolnego wink Trzymam za Was kciuki i badzmy wszystkie dobrej
      mysli smile
      Buzka
      • malutka1939 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 19:11
        no Darcia to superowo że dogadaliście się z mężulkiem hihih, jeśli to dopiero
        pierwszy cykl starań to jest ok nie ma co panikować hihih ale zyczę ci jak
        najlepiej ja staram się juz 7 cykli ale nie trace jeszcze nadzeji
        Będzie dobrze a Ty pisz co i jak smile)) jak przyjdzie @ to też napisz ale oby nie
        przyszła smile)
    • darcia74 Re: do darcia74!!! 20.05.06, 22:26
      Witajcie dziewczyny...
      Nadszedl wieczor a @ nadal nie ma. Wlasnie ogladajac Eurowizje popijamy sobie z
      mezulkiem winko i nie powiem, ze mi zwisa wszystko i powiewa, ale czuje sie
      wyluzowana. hi,hi,hi
      • emkz Re: do darcia74!!! 20.05.06, 23:31
        A w najbliższych dnaich się pojawią: II grube krechywink
        Najwazniejsze to wyluzować. A jak sie nie pojawią to w następnym na pewno!
        Dobranoc!
    • darcia74 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 09:44
      Czesc dziewczyny,
      Nadszedl kolejny dzien, tempka z rana nadal wysoka 37.0, nadal brak @ i zadnych
      objawow "niczego" (nie @, nie ciazy).
      Mezowi nic nie mowie dopoki sie nie wyjasni.
      www.fertilityfriend.com/home/daria74
      A u Was jak tam?

      • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 10:28
        jejku,Darcia!no wygląda to wszystko bardzo optymistycznie!!
        trzymam,trzymam,trzymam kciuki!!
        a my tak czy siak będziemy sie staraćsmile i to już za kilka dni!i skoro ten maj
        taki łaskawy to może...
        informuj nas tu na bieżąco wink !!!!
    • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 11:02
      wiecie co dziewczyny...zaczynammieć schizy...no już sie boje tego co będzie za
      miesiąc...bo teraz kiedy znów zaczniemy starania to jest nadzieja,i z
      ochotą,"rzetelnie" zabieramy sie do pracy,potem wiem że będę godzina po
      godzinie wsłuchiwać sie w siebie-będzie mnie mdliło,będę śpiąca,chętnie zjem
      czekoladkę a potem korniszona,siku będę biegać co chwile...i tak właśnie mam co
      miesiąc...nieśmiało a czasem bardziej śmiało zaczynam sie cieszyć...a potem
      przychodzi@...i łzy,zwątpienie,kilka dni bólu-dosłownie i metaforycznie...i
      owszem,mogę sobie na chwilę wytłumaczyć ze lepiej jak zajdę w ciążę za
      miesiąc,dwa,trzy bo wtedu urodze wiosną a wiosną jest już ciepło itp,itd...to
      już sie chyba jakaś trauma zaczyna...
      Darcia trzymaj sie,niech sie Tobie uda-to daje nadzieje!
      • malutka1939 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 11:17
        Darciu oby ci się udało wygląda to ładnie smile)) hmmm ja bym chyba jutro
        powtórzyła test

        Sky rozumiem cie też czasem miewam takie schizy hihihih tylko szkoda że te
        objawy które sobie wmawiamy zadko występują w pierwszych tygodniach ciąży może
        i dobrze heheh bo jest to jakieś wytłumaczenie bo tak to bym zwarjowała chyba
        pozdrowionka
        • darcia74 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 11:54
          Tez tak mysle o ponownym tescie.. Lecz boje sie, bo przeciez jak wczoraj nie
          bylo nawet cienia pozytywnego to pewnie i jutro nie bedzie.
          No zobaczymy... Moze przyjdzie @ i po klopocie smile
      • darcia74 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 11:46
        sky,
        O ile pamietam staracie sie dopiero 4 cykl i to w dodatku bez mierzenia
        temperatury i obserwacji sluzu (chociaz ja nie radze sobie ze sluzem, nie
        rozrozniam sluzu plodnego od pozostalosci nasienia). Tak wiec do tej pory
        dzialaliscie na chybil trafil. Dlatego ja bym proponowala Ci liczyc staranka od
        momentu kiedy obserwujesz swoj cykl w pelni i rob testy owulacyjne.
        Nie wiem jak dlugie i regularne masz cykle...
        Co do objawow, to dziwne, ze ja nigdy nie mialam specjalnych dolegliwosci
        miesiaczkowych, nigdy w zyciu mnie piersi nie bolaly (moze tylko jak bylam
        nastolatka jak zaczely mi rosnac, ale ledwo sie wybily z klatki piersiowej i
        wiecej nie urosly, wiec i juz nie bolaly wink
        Tak wiec nie mam co sie tam ludzic czy nie ludzic i miec schizy... Paranoje
        jaka u siebie zauwazylam to ogladanie sie za ciezarnymi na ulicy - bo straszny
        wysyp teraz na wiosne!
        A Tobie radze sky dzialac i nie czekac na Anglie, moze jeszcze w Polsce sie
        wszystko finansowo pouklada.


    • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 11:54
      Strasznie sie cieszęwink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      Teraz jescze tylko zatestować za parę dni! A moze zrobić betę?
      Ja testuję 26 V. Z objawów nici - wcześniej ból podbrzusza i piersi, a teraz
      tylko od czasu do czasu brzuszek pobolewa. Tempka u mnie nie ma znaczenia, bo na
      żywioł poszliśmy i nie mierzyliśmy, ale...
      • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 12:04
        dzięki.faktycznie dotychcasz działaliśmy opierając sie na wiedzy zapamiętanej z
        z L.O.wink
        i istotnie nie będziemy sie oglądać na Anglię,najwyżej w ciąży pojadęwink
        ale pewności że sobie będę radzić z tą tempką ,śluzem itp to też nie mam!kończy
        mi się teraz@ i zobaczymy...narazie tempka skacze mi dziwnie...co dzien jest
        inna-od 36,3,poprzez 36,4,znów 36,3 a dziś 36,1...??ale tą miesiączkową tempkę
        to tak traktuję jako wprawkę...mierzę ja stale o 7:10 rano,stale tym samym bo
        jedynym w domu elektronicznym termometremwink i całkiem to ciekawe muszę
        przyznaćsmileno pożyjemy zobaczymy!
        jednak mam nadzieje Darcia że u Ciebie @ nie przyjdzie tak prędkowink !!!
        powodzenia!
        • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 12:16
          sky - nie martw się! My też w Anglii siedzimy i nam się dzidzi zachciało, też
          mamy trochę obaw, ale co tamwink
          • darcia74 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 12:40
            sky,
            proporuje Ci mimo wszystko przerzucic na termometr rteciowy (zdaje sie, ze sa
            tansze), chyba, ze ten elektroniczny, ktory macie jest naprawde wysokiej klasy.
            To nie znaczy, ze elektroniczne sa zle, fakt wygodne i szybke, lecz ze zbyt
            wrazliwe i pokazuja tylko do jednego miejsca po przecinku. W kazdym razie
            wiekszosc kursow NPR doradza tez rteciowe. Oprocz godziny pomiaru tak samo
            wazny jest termometr. Moze dokoncz ten cykl tym termometrem, a w nastepnym
            spraw sobie rteciowy (zycze Ci, zeby nie bylo mimo wszystko nastepnego cyklu!!:-
            )
            Poza tym gdzie mierzysz? Pisza, ze najlepiej w pochwie, bo sa bardziej stabilne
            pomiary.. i ja tak robie.
            Ogladalas juz wykresy innych dziewczyn na FF? Np. "owulacyje", "ciazowe" itd.,
            one wiele pokazuja i mozna sie wiele z nich nauczyc.
            Umowmy sie sky, ze jak bedziesz miala jakies watpliwosci to wklej link na swoj
            wykresik, to pogadamy.

            emkz,
            slyszalam, ze w Anglii maja swietna opieke socjalna dla rodzin z dziecmi...
            prawda to?


            • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 13:07
              dobra Darcia!w razie wątpliwości będę pytać dalej!to chyba Ty pierwsza zresztą
              oświecałaś mnie tutaj...smile a tempke mierze w ustach i mam je wtedy zamknięte;-
              )...ale widać fizjologicznie mam niską temperaturę.no sporo mam tu jescze do
              dopracowania.a elektroniczny wybralam dlatego ze on po pomiarze mi piszczy..a
              rano to bym chyba usnęła z tym rtęciowym w buzisad ile to trzeba?5 minut
              mierzyć?pewnie go kupię!
              emkz! z nieba mi tu spadłaś!!!co dzień naradzamy sie czy do tej Anglii jechać i
              jesteśmy raczej na tak.mój M pojechałby pewnie jeszcze w maju a nas ściągnąlby
              w sierpniu.boję sie tylko opieki medycznej- mam prawie 5cio letnią córeczkę-czy
              niebyłoby problemów z ewentualnym jej leczeniem(wiadomo-dzieci chorują!)?a
              dorośli?wykupują insurance i to wystarcza?i jakie to są kwoty?a opika nad
              ciężarnymi jak wygląda?i istotnie-ten socjal tam faktycznie tak różowo wygląda
              jak sie o nim słyszy?bo to inaczej jest jak sie rodziną całą wyjeżdza,z
              dzieckiem i planami na więcej!stąd te moje zdrowotne wątpliwości...a Wy sie
              długo staracie o dzidzie?oby już nie -długo trzeba byłosmile!!!
              • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 16:23
                Już odpowiadam! Właśnie z Kościoła Polskiego wróciłamwink
                Pierwsza kwestia:
                opieka socjalna: jak najbardziej ok. Pod tym względem różowa,że:
                jeśli tylko mąż pracuje, (legalnie, więc płaci podatki i ma NIN), a żona nie i
                mają jeszcze dziecko to Państwo taką rodziną traktuje jako taką, której trzeba
                pomóc. Daje więc jej mieszkanie - oczywiście nie na zawsze, ale wynajmuje:
                zazwyczaj pobierają niskie opłtay: 60 funtów tygodniowo za cały domek z 2
                sypialniami, kuchnia, łazienka, salonik. Jest to tzw. council house. Różnie w
                różnych okręgach na takie mieszkanie trzeba czekać, ale jest to kwestia tygodni
                bardziej niż lat. Poza tytm dostajecie różne child tax benefit, working tax
                credit itp. Wszytsko to, co ma wyrównać zarobki Twojego męża do tzw. minimalnej
                średniej krajowej (czyli tak jakbyś ty też pracowała) i pozwoli wam na normalne
                życie, ale raczej nie na odkładanie;-(. O wszystko to trzeba się starać w Inland
                Revenue.
                Co jescze: opieka nad dziećmi - nie tak dobra, jak w Polsce (wiele objawów
                lekarze bagatelizują), ale jednak te angielskie dzieci żyją, więc jest nie ma
                się co martiwć. Naprawdę. W razie czego jest Polska lekarka - pediatra w Londynie.
                Opieką nad ciężarnymi zajmuje się położna; są tylko 2 usg w czasie ciąży (jesli
                sądzisz, ze coś sie złego dzieje zawsze można poprosić o kolejne) i nikt Ci że
                tak się wyraże do środka nie zagląda... Poród luzik (z tego co słyszałam):
                znieczulenie jest sprawą naturalną i nikt żadnych pieniędzy nie każe za to
                dopłacać! A czy chcesz w wodzie czy w kucki czy na głowie to Twoj wybórwink
                WAżNE: kobietę w ciąży traktuje się tu normalnie, bez żadnych strasznych
                ceregieli, więc zazwyczaj pracuje do paru dni przed porodem. Chyba że ma
                oczywiście problemy, to wtedy zwolnionko jak najbardziej, ale tak poprosić
                lekarza o zwolnienie, to baaardzo odradzam!
                Ale się rozpisałam, że hej! Mam nadzieję że trochę pomogłam! Jeśli jeszcze
                jakieś pytania to proszę bardzowink Ja z mężem dopiero mamy zamiar się starać o
                dzidzie lipiec - wrzesień, ale tak jakoś nas teraz poniosło, że kto wie...wink
                Własnie kupiłam tescik...
                A tak w ogóle to gdzie macie zamiar się przeprowadzic? Czekm z niecierpliwością
                na odpowiedź,
                Inka (a właściwie Ewelina, ale wolę Inkęwink
              • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 16:25
                A! Rzeczy takie jak czarne jagody (dla dzieci i nie tylko) na wiadomo co, czy
                nospe to lepiej ze sobą z domu zabrać...
                • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 21:55
                  dziękuję Ci bardzo Inko(Ewelinowink i tak i tak ładnie)
                  moj facet mówi że do łondynu wyjedziemy bo tam łatwiej interes rozkręcic niż
                  gdzieś na prowincji i dochód potencjalny wyższy...ale najpierw na
                  kilka ,miesięcy trzeba pracę zwyklutką podłapać.i boje sie co bedzie jak mi
                  moja Ania zacznie chorowac i jak na zwolnienia bede musiala pójśc...taki
                  pracownik niewiele jest wart przeciez...a jeśli my już mamy dziecko(moje z
                  poprzedniego związku na ktore dostaje przeciez alimenty)to czy nadal traktowani
                  bedziemy jako rodzina postepowa i perspektywiczna?ze wszelkimi przywilejami?
                  jejku...jaka to wielka niewiadoma...sama juz nie wiem ktora decyzja bylaby
                  słuszna i co przedsiewziac...powodzenia Inka,a nuż widelec zostaniecie
                  rodzicamiwink!!!Magda
                  • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 22:03
                    acha....czyli w ciąży tez bym mogla pracowac...a zatrudniaja ciezarne czy
                    raczej srednio?tak wypytuje ..wiesz..na wszelki wypadekwink
                    a czy to prawda ze niebardzo honorują polskie wykształcenie,dyplomy nasze itd?
                    mogę pójść tam do jakiejkolwiek pracy byle w godzinach pracy przedszkola...a po
                    porodzie jest macierzyński urlop czy coś takiego?jejku...ale Cie zadręczam!
                    powinnam wejśc na jakies forum tematyczne pewnie alu tu mi dobrze i można upiec
                    dwie pieczenie przy jednym ogniuwink
                    dzięki wielkie Inka!!!!
                    • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 22:06
                      AAA...no i bardzo sie ciesze ze jest tam Poslki Kościół!!!!
                      • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 22:24
                        Z tego co wiem, to nadal będziecie traktowani jako rodzina 'perspektywiczna'wink
                        Te wszytskie benefity są naliczane w zależności od tego ile osób jest w
                        gospodarstwie domowym i ile jest dzieci. Nie martw się na zapas chorobami córki
                        - będzie na pewno dobrze i pomartwisz się o to jak przyjdzie porawink Tu
                        pracodawcy o ciąży mówi się na 15 tygodni przed porodem, więc do tego czasu
                        pracę sobie na pewno znajdziesz, a taką w godzinach pracy przedszkola to na
                        100%. Duzo jest ofert part-time. Zresztą specjalnie matkom pomaga w poszukiwaniu
                        pracy tutejszy UP - Job center, więc głowa do góry. Jak już wcześniej napisałam
                        kobiety w ciąży nie traktuje się jako 'chorej', więc pracodawca nie ma nic
                        przeciwko zafasolkowaniuwink Pewnie zdarzają się wyjątki, ale ... Jakby zdarzyła
                        się taka sytuacja jak w Polsce na porządku dziennym, że mówisz pracodawcy o
                        ciąży, a on Cię zwalnia, to tutejszy sąd pracy dałby mu taaaaką karę, że
                        następnym razem juz tak na pewno nie zrobi... W Uk jest po prostu bardzo dużo
                        instytucji zajmujących się prawami pracownika, więc nie ma obawy o takie
                        postępowanie.
                        Znowu się rozpisuję...
                        Jeśli chodzi o dyplomy, to zależy od rodzaju pracy. Na pewno robi na nich
                        wrażenie stopień magistra, bo oni tu np. robią college'e (nie wiem jak to
                        spolszczyć...) fryzjerskie, wiec dyplom na pewno opłaca się wziąć.
                        Z radością dam się pomęczyć znowu, bo przynajmniej po polsku mogę popisaćwink
                        Ale, ale! odeszliśmy od głównego wątku: darcia74! Jak II???
                        Pozdrowienia!
                    • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 22:29
                      teraz doczytałam jeszcze, ze pytałaś o macierzynski. Jasne, ze jest coś takiego:
                      pierwsze 2 tygodnie płatne 100%, następne 26 tyg. 90%, a jeszcze kolejne 26 -
                      też masz prawo wziąć, ale są bezpłatne, ale które tygodnie płatne i ile to od
                      pracodawcy zależy coś mi sie widzi, ale różnic nie ma dużych. A jakbyś nie
                      pracowała, to jest kolejna 'zapomoga' coś takiego jak płatny macierzyński od
                      państwa, ale ile się tego dostaje to nie mam pojęcia...
                      • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 22:37
                        no mnie uspokoiłaś znacznie!!!nieco mniej sie boje.zobaczymy co wyniknie z
                        planów-planujemy wspólnie i dyskutujemy razem ale decyzje pozostawiam mojemu M-
                        to on ma łeb do interesuwink
                        właśnie-Darcia?!jak tam samopoczucie?teścik robisz jutro ponownie?dalej
                        trzymamy kciuki-teraz jeszcze mocniej!!
                        A Ty Inka kiedy testujesz?tez kciukismile !!
                        • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 22:48
                          A ja w Dzień Matki, ale już nie mogę się doczekaćwink
                          Nawet wątek z tej okazji stworzyłam:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=41864514
                          Zapraszam serdeczniewink
                          • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 22:52
                            jakie to miłe by było w ten dzień właśnie się o TYM dowiedzieć!!!Zyczę Ci
                            takiej słodkiej wiadomości Inka!!!
                            ja sobie poczekam na testowanie jeszcze długo bo do połowy czerwca...ale może
                            warto będzie czekać.
                            to powodzenia,dziEkuje Ci za pomoc i dobrej nocki życzę!!!do jutra!
                            Darcia-daj znać co u Was!!!
    • sky1980 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 23:06
      no ubawiłam sie na tym nowym Twoim wątku Inka!!!hihihi,o czym te baby marzą!o
      porannych już nie tyle mdłościach ale o konkretnym wymiotowaniu!!!oj
      oj...przerabiałam-do polowy ciąży-co rano,cokolwiek zjadłam!i powiem Wam ze
      tylko kobiety są zdolne do takich poświęceń i do takiej miłości.
      z całego serca więc NAM życzę tych mdłości,sikania,apetytów lub nie,itp.-jak
      najprędzej!!!a jutro wszystkie będziemy już bliżej naszych testowych dni!!!do
      jutra!!Magda
      • emkz Re: do darcia74!!! 21.05.06, 23:25
        Dobranocwink!
      • darcia74 Re: do darcia74!!! 21.05.06, 23:33
        witajcie,
        musze Wam powiedziec czytajac Wasze posty, ze tylko rodzic i miec dzieci w tej
        Anglii smile
        Niesadze zebym kiedykolwiek namowila mojego mezulka italianka na przeprowadzke
        do Anglii, chocby ze wzgledu na pogode smile
        Tu we Wloszech niestety podobnie jak w Polsce traktuja kobiety w ciazy czy z
        dzieckiem jak material przeterminowany.
        Nawet mnie na rozmowach o prace pytali kiedy zamierzam miec dziecko.
        Szkoda gadac..
        W kazdym razie dziewczyny wykorzystujcie mozliwosci jakie przynosi ta Anglia
        skoro nasz kraj ojczysty nie potrafi opiekowac sie swoimi obywatelami.

        p.s.
        U mnie sytuacja bez zmiansmile Jutro nowy dzien i nowe wyczekiwania smile


        • sky1980 Re: do darcia74!!! 22.05.06, 09:03
          zaraz uciekam do pracy ale póki co-Darcia!!i jak?!termin@ już minął!a gdzie we
          Włoszech mieszkacie?jakkolwiek klimat tam łagodniejszy a to pluswink
          mój M zaczął sie wahać czy to dobry moment na dzieci...(hmm,też miałam taki
          moment ale mi przeszedłwink)bo przecież w ten sposób właśnie zaczyna sie to
          standardowe odkładanie decyzji na potem...a potem wcale nie musi być
          lepiej.raczej go przekonamwink!
          miłego dnia-bez @ smile!
          • darcia74 Re: do darcia74!!! 22.05.06, 15:56
            kochane dziewczyny,
            bedziecie musialy znowu przyjac mnie do grona starajacych sie (niestety!!!).
            Dzis rano tempka spadla do 36,8 i potem dostalam plamien. Teraz juz tylko
            czekam az sie @ rozkreci na dobre. To wszystko troche dziwne, bo nic a nic mnie
            nie boli i te plamienia, ktore mi sie nie zdarzaly. No, ale nasze organizmy to
            nie zegarki przeciez... Tymbardziej, ze pewnie jeszcze sie uregulowalo po
            antykoncepcyjnych wystarczajaco.
            Teraz Wy jestescie w kolejce do testowania - piszcie na biezaco. Ja teraz
            trzymam za Was kciuki!

            Mieszkamy w Bolzano, na polnocy Wloch. Mimo, ze to gory, to i tak troszke
            cieplej niz w Polsce a przede wszystkim bardzo duzo slonca.

            Ja tez bede chciala miec dwoje dzieci. Wydaje mi sie, ze przy drugim jest
            latwiej. No i dzieci sie ladnie razem zajmuja i bawia co Ci pozniej da pewnie
            troche oddechu...

            • j_o_asia Re: do darcia74!!! 22.05.06, 16:30
              hejsmile

              W takim razie trzymam kciuki za następny razsmile

              Nie chce Cie nakręcać, ale ja bym chyba na Twoim miejscu jeszcze zatestowała.
              Tak żeby mieć większą pewność.
              Pozdrawiam Cię serdecznie.
              • pab61 Re: do darcia74!!! 22.05.06, 16:40
                czesc makaronku,
                ja tez zrobilabym jeszcze jeden test ale za 2-3 dni bo jeszcze nic nie
                wiadomo,chyba ze @ sie rozkreci na calego. Ja 2 cykle temu tak probowalam, co
                wieczor test bo moj maz byl przekonany ze na pewno sie udalo haha!! , wiec ja
                co wieczor siusiu i....... jedna kreska a ja zawiedziona,
                trzymaj sie i glowa do gory, mowia ze w lipcu jest dobrze zajsc bo na wisne
                dobrze rodzic, pozdrawiam.
              • sky1980 Re: do darcia74!!! 22.05.06, 16:41
                Darciu,może faktycznie jeszcze nic starconego w tym cyklu,a jeśli dostaniesz
                istotnie@to tylko znak ze sie kolejna szansa otwiera!!!
                tak podpytałam o to miejsce zamieszkania bo mam znajomą polsko-włoską pare pod
                Mediolanem(ale to tak na marginesiewink)
                za chwile przyjdą potencjalni kupcy na nasze mieszkanie...Anglia coraz bliżej
                tym samym...a uczucia mieszane...jak by nie było i tak zawsze wracam do tego
                Wrocławia więc nic na zawszewink
                pisz Darcia na bieżąco o wszelkich zmianach w Twoim organiżmiesmile
                A Twoje samopoczucie Inko jak?wytrzymasz do piątkuwink ?
                • emkz Re: do darcia74!!! 22.05.06, 17:29
                  Wytrzymam, wytrzymam, bo mam teraz poranne zmiany, wstaję o 5 rano, a o tej
                  porze na robienie testów to ja sił nie mam. Na nic zresztą nie mam. Jeszcze
                  kreski mi się w oczach potroją...
                  Darcia, jak się @ nie rozkręci to zatestuj jeszcze tak na wszelki wypadak. A jak
                  się rozkręci to nowe nadzieje przed Tobą!wink
                  Pozdrawiam serdecznie!
                  O, byłabym zapomniała, sky! My też z Wrocławia!!! Jesli wolno zapytać: 1980 to
                  Twój rok urodzenia? Bo mój też haha. studiowałaś coś? Może my się znamy???wink))
                  • sky1980 Re: do darcia74!!! 22.05.06, 18:27
                    hihihi!!!!Inka!jak miło!!!ale raczej sie nie znamysad....osobiście-bo teraz to
                    już sie znamy no niesmile!!!studiowałam,owszem ale wiesz-ja to tak troche tu
                    troche tam,zaczynałam studia w Słupsku,potem była Bydgoszcz a ostatecznie
                    skończyłam licencjat z anglistyki w Pile!!ale może sie w tym Wrocku widziałyśmy!
                    teraz mieszkam na Różance(jeszcze...)rodziców mam na Komandorskiej więc te
                    rejony są mi bardziej znane.a jak u Ciebie?aha,tak urodziłam sie w sierpniu
                    1980r.pozdrawiam gorąco!Magda
                    • emkz Re: do darcia74!!! 22.05.06, 18:41
                      hahahihi
                      Ja też zaczynałam studia w Słupskuwink)) Tyle że Turystykę, a potem już
                      przeniosłam się do Wrocka... I różnie mieszkałam, na Różance też - na
                      Parnickiego, czy to może juz OSobowice?!(mój mąż to rodowity Wrocławianin ze
                      Strachocina, ja trochę przyszywana).
                      Jaki ten świat mały...smile
                      Pozdrawiam!
                      • sky1980 Re: do darcia74!!! 22.05.06, 19:08
                        mam nadzieje ze okaże sie mały...bo dziś przerażona jestem tym
                        wszystkim,wyjazdem,życiem,w ogóle przyszłością...gdzie teraz mieszkacie?gdzieś
                        w Londynie?
                        czyli jak nic gdzieś sie tam mijałyśmy w Słupsku!polonstykę tam studiowałam,na
                        Arciszewskiego.
                        Darcia-jak tam?ale tak czy siak-już nie jest Ci smutno?-mam nadzieję!
                        • emkz Re: do darcia74!!! 22.05.06, 19:20
                          Mieszkamy nad Londynem - 40 kilosów na północ, w Stevenage. Nic się nie martw,
                          będzie dobrze, jak nie spróbujecie teraz wyjechać, to później cały czas
                          będziecie się zastanawiać, a co by było gdyby...
                          Na Arciszewskiego miałam dziekant i fizykę czy coś takiego. Wszystkie inne
                          zajęcia mieliśmy na Partyznatów. Osobiscie w Słupsku przytyłam 10 kilo, miałam
                          nieustającego doła z powodu wiejących wichur, i bez przerwy myślałam o powrocie
                          na południewink
                          Co prawda w maju wylegiwalam się na pustej plaży w Ustce, ale to koniec
                          przyjemności.
                          No właśnie Darcia - nie myśl, że o Tobie zapomniałyśmy, tak tu sobie plotkując,
                          jak tam @? Rozwija się?
    • darcia74 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 09:47
      Wiecie co!!!
      Zdazylam sie wylizalac z dola bo jeszcze wczoraj @ sie na dobre rozkrecila smile

      Wlasnie przeczytalam Wasze ostatnie posty. To jest niesamowite bo JA TEZ JESTEM
      Z WROCLAWIA, i strasznie za nim tesknie!
      We Wroclawiu sie urodzilam, wychowalam i studiowalam na Politechnice...
      Tak sie ciesze, bo jedziemy z mezem do Wrocka za tydzien na wesele mojej
      siostry. Szkoda tylko bo bedziemy tam tylko 3 dni...

      W moim organizmie przez najblizsze 2 tygodnie nic nie bedzie sie dzialo
      (zreszta tez miejmy nadzieje). Za to w Waszych, tak.. Czakam wiec na Wasze
      wiadomosci a potem II kreski!!!
      Kiedy testujecie???
      buziaki


      • darcia74 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 10:00
        Sluchajcie (no, moze -czytajcie)
        Teraz, jak ktoras z Was (Nas) bedzie sie zblizala do testowania, zalozymy nowy
        watek t.j. np. "do sky1980", czy "do emkz", czy "do pab61" czy tam inne, ktore
        weszly na ten watek kibicujac mnie (DZIEKUJE WSZYSTKIM!!!)
        W ten sposob bedziemy kibicowac kolejnej z Was.
        Niestety watek "do darcia74" jest juz przeterminowany... hi, hi, hi
        Dlatego dajcie znac, ktora nastepna w kolejce?

        • pab61 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 10:41
          czesc Darcie, przede wszystkim ciesze sie ze "wylizalas sie" z dola, ja po
          kazdej porazce czuje sie dosc dlugo zdolowana a potem kolejna nadzieja.
          Moze w tym miesiacu bedzie lepiej, tak sie zastanawiam kiedy najlepiej starac
          sie. Moja @ przyszla 18 maja, czyli 31 bede w 14 dniu , przy cyklu 28
          dniowym.Tylko ze w zeszlym cyklu sluz byl tylko w 10 dniu a bol owulacyjny w
          13. Czy waszym zdaniem lepiej probowac co 2 dni, bo plemniki zyja ok.72 godzin
          i sa bardziej silne i zdolne do zaplodnienia,czy codziennie??
          • sky1980 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 10:50
            hihihi!!no to filię dyskusyjną we Wrocławiu załóżmy!no faktycnie szkoda że
            będziesz tylko 3 dni Darcia.
            pewnie,to dobry pomysł żeby sie nadal w tym miłym duchu o swoich postępach i
            poczynaniachwink informować na kolejnych wątkach!
            ja testować mogę dopiero w połowie czerwca,starania już rozpoczętewink
            włąśnie-jak lepiej-co dzień czy co drugi?i powinien być post przed okresem
            płodnym?jak długi?
            • darcia74 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:06
              no wlasnie..
              Slyszalam o dwu szkolach:
              1. Post przynajmniej 3 dniowy przed..
              2. Zblizenia co drugi dzien od miesiaczki..
              Czytalam, gdzies tu na forum, moze to byl post "monja", ze ona stosowala metode
              nr2 przez pare miesiecy i nic, a potem zupelnie przypadkiem metode nr1 i
              zafasolkowala.
              Mnie sie wydaje, ze nr1 jest dla kobiet, ktore maja cykle regularne i wiedza
              dokladnie w ktorym dniu dzialac.
              Choc ja z cyklami nieregularnymi sprobowalam tez nr1 , bo moj maz nie zawsze w
              domku, no ale tez sie nie udalo.

          • sky1980 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 10:59
            O!! pab61-to mamy owu tego samego dnia!!!...i ja też nie wiem kiedy najlepiej
            sie staraćwink
            powodzenia!
            • darcia74 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:19
              pab61...
              ja bym na Twoim miejscu juz 9-tego (ze wzgledu na Twij sluz) dnia zaczela co
              drugi dzien, potem 13, 14-ty codziennie.
              Bol owulacyjny nie zawsze wskazuje owulacje. Moze wskazywac tez, ze owulacja
              dopiero bedzie, lub juz byla (czytalam chyba o tym na FF).
              Sluz - Nie zawsze sluz mozna zauwazyc na zewnatrz. Kobiety ze skapym sluzem,
              moga go wyczuc na ujsciu szyjki miacicy i to moze wystarczyc.
              Poza tym, tez gdzies wyczytalam, ze moment owulacji jest bardzo czesto I-szym
              dniem wysychania sluzu a nie szczytu.
              Pab61, mierzysz tempke?
              Jak wypada owulacja wedlug Twojej tempki?
              SKY, ty tez masz 28-dniowe cykle?
              Kurcze, jak wam dobrze, takie ksiazkowe dlugosci. Ja nigdy nie mialam cyklu
              krotszego niz 30 dni. (nie liczac oczywiscie cyklow podczas antykow).
              • pab61 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:39
                Darciu,
                ja dopiero w tym cyklu zaczelam tempke mierzyc,nie wiem czemu ale wydawalo mi
                sie to malo istotne. 3 dni bylo 35.5 a dzis w 6 dniu cyklu 36,2. Powiedz mi,
                tempka powinna wzrosnac gwaltownie przed owulacja czy spada jak to jest?
                • darcia74 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:50
                  jedyny fakt wskazujacy ze owulacja sie JUZ ODBYLA to gwaltowny (min.2 kreski)
                  wzrost temperatury w stosunku do ostatnich (chyba) 4 temperatur.
                  Tak jak zaznaczylam "juz odbyla", tzn w dniu ostatniej nizszej tempki.
                  Temperatura w dniu czy przed owulacja NIE MUSI gwaltownie spadac, jest tylko na
                  nizszym poziomie w stosunku do tempki po owulacji.
                  Wniosek z tego, ze praktycznie na podstawie tempek nie mozesz wiedziec, kiedy
                  owulacja nastapi, wiesz tylko czy i kiedy wystapila (tzn. po fakcie).
                  Jedynie co, to obserwujac wykresy temperatury w kolejnych cyklach masz jakis
                  obraz sytuacji i mozesz przewidziec kiedy rzeczywiscie ta owulacja wystapi.
                  A jezeli masz regularne cykle to wogole perfetto.
            • pab61 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:35
              ej Sky to probujemy razem haha!! Wiecie co ,ja tak czasem mysle jak to jest
              latwo a zarazem jak trudno zajsc w ciaze,lykam wiesolek,pije siemie
              lniane,mezowi kupilam cynk.Ostatnio w Polsce zrobilam badanie,wszystko ok a tu
              nic nie wychodzi.Moze wlasnie ci co tak "wpadaja" to poprostu dlatego ze nie
              przytulaja sie za czesto i chlopaczysko ma duzo silnych plemnikow.
              Ja z moim mezem 3 cykle temu chyba przesadzilismy, na USG wyszly 4 pecherzyki
              no wiec ja zeby nie przeoczyc sprawy od 10 dnia juz zaczelam przez kolejnych 5
              dni i chyba nasienie sie oslabilo, nie wiem.
    • sky1980 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:25
      moje cykle są standardowo 29-cio dniowe choć zdarzają sie czasem odchylenia.no
      i tempka dalej skacze-same schody-wczoraj 36,6 chyba,dziś 36,2 !może ja już tak
      mam,zobaczymy co będzie dalej jak sie już na dobre zacznie coś dziać "wewnątrz"
      bo teraz to raptem 2 dni po @.
      • darcia74 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:35
        sky,
        ja takie tempki mialam wlasnie w pierwszym cyklu mierzenia i obserwowania sie.
        (Specjalnie kupilam termometr elektroniczny). Zaczelam sie bac, ze cos z moimi
        hormonami nie tak a potem wyczytalam, ze lepiej zwykly rteciowy uzywac. Fakt
        odkad mierze rteciowym, tempki duzo bardziej sensowne mam.
        Wiem, ze mniej wygodny i nie "pipczy", ale to tylko 5 minut mierze´nia i po
        krzyku smile
        Takie skoki moga byc jeszcze dopuszczalne podczas @, ale juz po, powinny byc
        lagodne zmiany. Oczywiscie jak temperatura jest identyczna przez kolejne dni,
        to tez nie jest dobrze, bo przeciez poziom hormonow sie ciagle w organizmie
        zmienia ale nie az takie skoki.
        • sky1980 Re: do darcia74!!! 23.05.06, 11:42
          może to istotnie przez ten termometr.w nowym cyklu zrobię tak jak radzisz-
          rtęciowy.póki co to całkiem zabawne takie odkrywanie siebie w innej
          perspektywiewinkdzięki i pozdrawiam!
    • emkz Re: do darcia74!!! 23.05.06, 16:49
      No to z tego wszystkiego wynika, ze następny wątek powinien być 'Do emkz'wink
      Testuję 26 V - w Dzień Matkiwink Z tym, ze ja naprawdę początkująca w tych
      wszystkich sprawach jestem (tempka, śluz itp.), bo planujemy z mężem starać się
      o dzidzię tak za dwa, trzy miesiące. A że w tym cyklu nas tak jakoś poniosło,
      więc byłaby to baaardzo miła wpadkawink Raczej nic z tego nie będzie, ale co tam,
      pomarzyć możnawink
      Moje cykle były przeróżne, ale odkąd zaczęłam brać duphaston mam 28-dniowe, więc
      przynajmniej wiem, kiedy można sie spodzewać @.
      Strasznie sie cieszę, że tyle Wrocławianek tu jestwink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka