Dodaj do ulubionych

dawczyni komórek jajowych

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 14:06
witam...
znam z sieci pewną dziewczynę, która niestety nie może mieć dzieci... ja mam
córeczkę i wiem jakie to szczęście...
poprosiła mnie żebym była dawczynią komórek jajowych... a ja szczerze mówiąc
nie mam bladego pojęcia jak to przyjąć... właściwie chciałabym jej pomóc...
bardzo bym chciała... ale moja wiedza na ten temat jest znikoma...
ma się ze mną skontaktować pani z kliniki, która ją prowadzi...i umówić się
ze mną na wizytę.
napiszcie proszę z czym to się wiąże...? jakie jest ryzyko, czy w ogóle
jakieś jest...? jak wyglądają takie badania? czy są bolesne?
npisała mi, że czekają mnie 3-4 wizyty w klinice... i że ona, poprzez klinikę
zapłaci mi za komórki 5tyś zł. Rany... dlaczego to tyle kosztuje? Zastanawiam
dlaczego w Polsce tak ciężko znaleźć dawczynię (bo ona tak właśnie mi
napisała) skoro płacą za to tyle kasy... Gdzie jest haczyk?
Naprawdę chciałabym jej pomóc... nawet za darmo. Tylko nie wiem zupełnie jak
to będzie wyglądało... Proszę, podzielcie się ze mną swoją wiedzą na ten
temat...
Obserwuj wątek
    • anula985 Re: dawczyni komórek jajowych 08.06.06, 14:59
      Nie ma haczyka. Po prostu kobiety nie wiedzą że istnieje możliwość oddania
      swoich komórek jajowych. A zabieg pobrania komórek jest tak kosztowny, że szuka
      się dawczyni dopiero wtedy gdy zaistnieje takie zapotrzebowanie. Podsumowując
      mało kogo stać na taki zabieg in- vitro z "podarowanych" komórek, bo łączny
      jego koszt może wynieść ok 10-15 tys. złotych.
      • wikciowa_mamusia Re: dawczyni komórek jajowych 08.06.06, 15:13
        ok... dziękuję smile))
        a czy wiesz może coś o samym zabiegu i badaniach? czy zabieg jest zupełnie
        bezpieczny?
        pozdrawiam...
        • anula985 Re: dawczyni komórek jajowych 09.06.06, 07:26
          Nie sądzę, żeby mogło to w jakikolwiek sposób zagrażać Twojemu zdrowiu. Ale na
          pewno jest to związane ze stymulacją hormonalną jajników. Możesz mieć wtedy
          gorsze samopoczucie. Najlepiej będzie jak porozmawiasz z lekarzem w klinice w
          której ten zabieg ma być wykonany. Po takiej rozmowie zawsze możesz się bez
          żadnych konsekwencji wycofać.
        • anula985 Re: dawczyni komórek jajowych 09.06.06, 07:53
          novum.com.pl/index.php?p=k_media&id=18
          może ta strona odpowie częściowo na Twoje pytania.
          • Gość: Kika Re: dawczyni komórek jajowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 08:58
            Ja chętnie pomogłabym takiej osobie (potrzebującej komórek jajowych) bo wiem co
            to znaczy zmagać się z niepłodnością
    • wenus_wenus Re: dawczyni komórek jajowych 12.06.06, 21:43
      A ja nie oddałabym swoich komórek jajowych,nawet jednej za przeogromną
      kasę.Możecie mnie linczować,ile wlezie,ale dla mnie znaczyłoby tyle,co oddanie
      własnego dziecka.Też borykałam się z problemem niepłodności przez 4 lata,ale
      nie zdecydowałabym się na taki krok.Jakoś o mężczyznach,którzy są dawcami
      nasienia nie myślę takimi kategoriami,nie wiem dlaczego,ale kobieta-dawca,dla
      mnie brrr...
      • sutra Re: dawczyni komórek jajowych 12.06.06, 22:14
        Nie rozumiem, czemu stosujesz inne standardy wobec kobiet i mężczyzn.
        • hanna26 Re: dawczyni komórek jajowych 13.06.06, 00:29
          Nigdy w życiu nie oddałabym swoich komórek jajowych. Nie mówiąc o tym, że
          również nigdy w życiu nie pozwoliłabym dla kogoś czy dla kasy stymulować moich
          jajników hormonami. Było na ten temat sporo w prasie w ostatnim czasie. Można
          sobie poczytać, jakie niesie to zagrożenia.
      • Gość: Misia Re: dawczyni komórek jajowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:33
        zachowujesz się jak pies ogrodnika, sama nie wykorzystasz i innemu ni edasz,
        ale to Twoje komórki i Twoja sprawa. Ja dzięki anonimowej dawczyni jestem
        szczęśliwą mamą 11,5 miesięcznego synka i jestem jej dozgonnie wdzięczna.
    • Gość: Iwka Re: dawczyni komórek jajowych IP: *.toya.net.pl 13.06.06, 08:04
      Ja miałam stymulację do ivf pobrano mi 18 komórek, 3 oddałam anonimowej
      dziewczynie, która nie może mieć własnych komórek. Uważam, że dobrze zrobiłam,
      zaszłam w ciążę (może to nagroda za ten dar?). Nie traktuję własnych komórek
      jak dzieci, mamy jeszcze mrożaki - i w tym przypadku mam małe dylematy, ale
      wolałabym, zeby trafiły do innych ludzi niż do zlewu (jesli bym nie zdecydowała
      sie na kolejne dziecko). Czy jak ktoś oddaje krew to też oddaje kawałek siebie,
      wg mnie tylko psychicznie. Nie wyobrażam sobie z drugiej strony stymulacji
      tylko dla kasy, lub żeby oddać wszystkie własne komórki. chociaż gdyby moja
      siostra potrzebowała komórek, to dla niej zgodziłabym sie na taką stymulację.
      • agni71 Re: dawczyni komórek jajowych 15.06.06, 18:28
        Ja podobnie jak iwek oddałam (za darmo) kilka komórek, bo wystymulowano mi ich
        dość dużo. I też póżniej (choć nie w pierwszej próbie) udało się nam zajść w
        ciążę, potem był kolejny transfer mrozaków i też sie udało. A Teraz jestem w
        trzeciej ciąży (naturalnej - pojęcia nie mam, jaki cud to sprawił), więc może
        faktycznie los jakoś tak wynagradza te hojne kobiety wink

        aga
    • aniol1111 Re: dawczyni komórek jajowych 13.06.06, 13:45
      ja mam dwoje wspanialych dzieci ,
      zycie bez nich byloby straszne,
      i jak moglabym pomoc komus oddajac jajeczka napewno bym to zrobila.
    • asiab_2004 Re: dawczyni komórek jajowych 26.06.06, 22:18

    • 1113dotaa Re: dawczyni komórek jajowych 26.03.15, 18:49
      Witam,

      jestem młodą, 23 letnią kobietą. Na co dzień studiuję, jestem samodzielna - od początku studiów pracuję. Mieszkam w Warszawie. Grupa krwi 0 Rh+. Jestem drobną (164 cm) brunetką. Moją pasją jest sport, uwielbiam aktywności fizyczne i kontakt z ludźmi. Pomysł na tego typu działania przyszedł gdy zaprzyjaźniona para poprosiła mnie o taką pomoc. Dwójka wspaniałych ludzi którzy od 2 lat mają problemy z zajściem w ciąże i do pełni szczęśliwego życia brakuje im maleństwa - nie potrafiłam się nie zgodzić. Decyzję swoją dobrze przemyślałam i byłam pewna tego że chcę to zrobić. Nie było mi to dane, przyjaciółka szczęśliwie zaszła w ciąże. Ta sytuacja bardzo dała mi do myślenia. Uważam że jeśli znalazłaby się tak samo wspaniała rodzina która potrzebuje pomocy - chciałabym im pomóc. Jestem zdrowa, mam bardzo dobre wyniki, które chętnie powtórzę dla potwierdzenia wiarygodności. W najbliższej rodzinie nie ma osób obciążonych chorobami genetycznymi .
      Chętnie odpowiem na wszelkie pytania, drogą meilową lub na spotkaniu.
      Email: 2212dota@gmail.com
      Serdecznie pozdrawiam.
      D.
    • hipnozka Re: dawczyni komórek jajowych 02.08.15, 12:08
      chodzi o czas i wkład, spytali się mnie z Future Parenthood Healthcare, gdzie oddawałam komórki, buło spoko, więc mogę sumię polecić wink tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka