Jestem przed pierwszym IUI u dr Karwackiej. Gdyby ktoreś z rzędu IUI (bo na
pierwsze się nie nastawiam) lub IVF okazalo się "celnym", czy pani doktor da
mi zwolnienie na pierwsze miesiace ciąży? Chodzi mi o sytuację, kiedy jedynym
wskazaniem do L4 jest problem z samym zajściem w ciążę, a nie problemy
zdrowotne.
Po długotrwałych staraniach nie chciałabym ryzykować poronienia i myślałam o
zwolnieniu do końca I trymestru. Czy pani doktor jest przychylna takim
prośbom czy lepiej później poszukać innego lekarza (czego nie chciałabym
robić, bo jestem b. zadowolona)?
Wiem, że to trochę przedwczesne obawy, ale wciąz nie tracę nadziei na
pozytywny finał

)