Dodaj do ulubionych

O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych :-)

08.06.08, 22:23
We czwartek byłam na pierwszej wizycie u pani doktor od medycyny
chińskiej. Zrobiła dosyć dokładny wywiad, kazała sobie pokazać
wszystkie badania, z morfologią na czele, no i zrobiła tradycyjną
diagnozę z pulsu. Powiedziała, że po pierwsze widać wielkie napięcie
(tyle to wiem i bez chińskiej medycyny wink) a środa i czwartek były
dla mnie okropne), a po drugie jej zdaniem mam niewielkie problemy z
krążeniem, skutkujące niewystarczajcym ukrwieniem, m.in. narządów
rodnych. Orzekła, że aku jest zdecydownie dobrą odpowiedzią.
Niestety zaczynam dopiero 26.06, bo dopiero wtedy sa popołudniowe
terminy. Zabiegi 2-3 razy w tygodniu, kazdy za 50 PLN.

Dodam jeszcze, bo komus może się przydać, że za jeden z objawów
tegoż niedokrwienia uznała nastepujący przebieg @ (który dotąd
wydawał mi się oczywisty, bo zawsze tak miałam): najpierw
krwawienie, a potem jeszcze przez 2-3 dni plamienie. A jak by było
wszystko dobrze, to byłoby krwawienie i koniec. Dziewczyny, jak wy w
tej sprawie macie?
Obserwuj wątek
    • uccellino Aha, i od razu wymyśliłam, że jak... 08.06.08, 23:31
      ...ta lekarka będzie dobra, to poproszę ją, żeby mnie znieczuliła do
      porodu smile))
      • bushko Re: Aha, i od razu wymyśliłam, że jak... 09.06.08, 18:45
        Ja to plamienie mam raczej przed @ a nie po... @ potrafi mi się skończyć z dnia
        na dzień.... po prostu urwać i tyle...

        Uccellino, jak Ty z Warszawy jesteś to moze zdradzisz nam namiary do tego
        gabinetu akupunktury i do dr .... moze i ja się wybiorę...

        Bushko...
        • uccellino Re: Aha, i od razu wymyśliłam, że jak... 09.06.08, 20:31

          > @ potrafi mi się skończyć z dnia
          > na dzień.... po prostu urwać i tyle...

          No to właśnie dobrze.

          >
          > Uccellino, jak Ty z Warszawy jesteś to moze zdradzisz nam namiary
          do tego
          > gabinetu akupunktury i do dr .... moze i ja się wybiorę...

          www.medycyna-wschodnia.pl/
          • viktoria1980 Re: Aha, i od razu wymyśliłam, że jak... 09.06.08, 21:42
            no to ja mam na pewno problemy z krążeniem sad kolejna rzecz do kompletu, choć
            myślałam że to już nie wpływa na poczęcie, jak się okazuje - WSZYSTKO wpływa!!!
            ja właśnie mam po 2 lub 3 dniach krwawienia plamienia aż do dnia 7. Oprócz tego
            mam zawsze lodowate stopy, dłonie, jak jest zima to i nos. I nawet czasem wyżej
            wymienione organy przybierają sinawy odcień. kiedyś się tym martwiłam ale jakaś
            lekarka domowa stwierdziła że taka moja uroda i tak musi być - oczywiście bez
            badań. No i dodam że moje ciśnienie to w ogóle jak truposzczaka jest sad Dzięki
            Uccellinko za te info. Póki jestem w Anglii przynajmnie to mogę zrobić dla
            siebie. W najbliższy wolny dzień biegnę w poszukiwaniu gabinetu medycyny
            chińskiej. I chrzanie to jak Ty możesz przeżyć to i ja zniosę te igły!!! ale się
            "naemocjonowałam" smile
            • uccellino Re: Aha, i od razu wymyśliłam, że jak... 09.06.08, 22:06
              > No i dodam że moje ciśnienie to w ogóle jak truposzczaka jest sad

              U mnie też.

              > Póki jestem w Anglii przynajmnie to mogę zrobić dla
              > siebie. W najbliższy wolny dzień biegnę w poszukiwaniu gabinetu
              medycyny
              > chińskiej.

              W Anglii na pewno znajdziesz dużo chińskich doktorów, tylko błagam,
              sprawdź jakoś, czy nie są szarlatanami...

              > I chrzanie to jak Ty możesz przeżyć to i ja zniosę te igły!!!

              Ależ ja jeszcze nie wiem, czy moge to przeżyć! wink
    • kandi79 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 09.06.08, 21:42
      a to dobre, w życiu bym na to nie wpadła. Ja faktycznie mam problem
      z krążeniem i moje @ zawsze poprzedzały i kończyły długie plamienia.
      Do tego mam wiecznie zimne ręce i stopy i z badań wyszło że
      mam "niewielki" (że się tak wyrażę) zespół antyfosfolipidowy.
      • bushko Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 09.06.08, 22:11
        Uccellino, fajny ten link... nie wiem czy się skuszę... jak każą mi jakieś
        zielska pić to koniec... żadnego takiego świństwa nie wypiję;-(((( Igły może bym
        jeszcze jakoś przeżyła...

        Co to jest ten zespół antyfosfolipidowy? Jak znam życie to zaraz wynajdę coś
        takiego u siebie....

        Bushko...
        • kandi79 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 09.06.08, 23:23
          zespół anyfosfolipidowy charakteryzuje się występowaniem przeciwciał
          oraz zakrzepicą. Więcej można wyszukać w googlach, bo ja raczej nie
          potrafię tego wyjaśnić. Znalazłam to u siebie, jak szukałam
          informacji o przyczynach moich dwóch poronień. Zwróciłam uwagę na
          wiecznie zimne ręce i stopy oraz tworzące się pajączki na nogach. Do
          tego mój ojciec ma zakrzepicę i dlatego pomyślałam, że może i z moją
          krzepliwością coś nie tak. No i znalazłam. NIe chcę jednak zbytnio
          brnąć w temat bo nie jestem lekarzem. Dodam tylko, że to się leczy,
          a badania łatwo wykonać (pobiera się krew).
          • mjulka Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 10.06.08, 11:04
            rany boskie! to i ja cierpię na tę przypadłość z pewnościąsad
            ciśnienie zawsze w piętach, bez 2 kaw sie nie obejdzie, a i zmarzlak ze mnie nie
            ladasad

            a akuku rozważam już od dawna...
            byłam na kilku sesjach reflekso, ale zabiegi do przyjemnych nie należą a i czasu
            mi zabrakło na kontynuację. Może powinnam powrócić do terapii?
    • viktoria1980 Uwaga uwaga - idę jutro!!! 10.06.08, 20:28
      dziś zapisałam się do gabinetu medycyny chińskiej smile myślałam że będę musiała
      długo czekać, taką miałam nadzieje ... smile tymczasem jutro mam pierwszą wizytę u
      doktora Diep smile takie mało chińskie nazwisko smile leczenie wygląda następująco:
      1 tydzień - konsultacja - aku + inne zabiegi (5 razy w tygodniu), zioła na
      detoksykacje organizmu
      2 tydzień - 3 razy aku + inne zabiegi, zioła na konkretne dolegliwośći
      to samo 3 i 4 tydzień.
      Koszt - pierwszy tydzień 25 funtów pozostałe 16 - coś mało! mam nadzieję że to
      nie są jacyś szarlatani!!! będę zdawała relacje co mi robili, juz od jutra smile
      bbbbboję się trrrrochę smile

      www.freetreatmentclinic.com/aboutus.htm
      • agnese_zb Zespół antyfosfolipidowy 10.06.08, 21:26
        Po poronieniu robiłam na to badania. Lekarz pierwsze co złapał mnie
        za dłonie czy są zimne, no i oczywiście były, w zimie kostnieją
        dłonie i palce u stóp, a i jak śpię w zimie bez Mężusia, który by
        ogrzewał moje stopy to bez skarpetek ani rusz. No i ciśnienie u mnie
        zawsze bardzo niskie.
        Natomiast w badaniach nic mi nie wyszło.
        Czytałam, że dziewczyny z zespołem antyfosfolipidowym biorą card,
        albo aspirynę w ciąży na polepszenie krążenia. Czasem gdy nie ma też
        zespołu a były poronienia to lekrze profilaktycznie przepisują te
        leki w ciąży. Ja jak już bocian podrzuci mi Groszka będę prosiła
        lekarza o te leki.
        • agnese_zb Re: Zespół antyfosfolipidowy 10.06.08, 21:28
          to miał być acard nie card wink

          --
          Aniołek 01.2008
      • uccellino Powodzenia! Facet ma doktorat - to dobrze. 10.06.08, 21:36

    • viktoria1980 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 12.06.08, 01:20
      ale mam Wam do opowiadania!!!! aż się nie mogę doczekać tylko proszę o
      cierpliwość bo od dziś do soboty wieczorem goszczę swoją przyjaciółkę z Polski,
      no i pewnie rzadko będę zaglądać. No ale jak zaczekacie to akurat już w sobotę
      będę po 3 zabiegach aku i nie tylko... buziaki i do usłyszenia
      • uccellino Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 12.06.08, 08:53
        > już w sobotę
        > będę po 3 zabiegach aku

        Ale Ci zazdroszczę! Ja czekam do 26.06...
        • viktoria1980 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 13.06.08, 10:47
          pisze z pracy z klasa na karku no ale jakos moze mi sie uda opisac
          co przezylam smile po pierwsze szok, na pierwszej konsultacji
          siedzialam prawie 2 godziny - najpierw krotki testo badaniach,
          wynikach, przebytych chorobach + cos o upodobaniach. podobno moj
          wynik go zaskoczyl bo powiedzial ze mam jakies leki. Potem badanie
          pulsu,potem jezyka, oczu, paznokci... Dr wkropil mi cos pod jezyk i
          rozpoczelam detox przez najblizsze 2 tygodnie. Jak juz myslalam ze
          to koniec zaprosil mnie na badanie. Badal sluchawkami tak
          tradycyjnie, ale i kazda kostke, kregoslup, glowe, nogi, piersi a
          najlepsze, z czym mnie zszokowal i przez moment to nawet chcialam
          uciec - badal mnie 2 razy ginekoligicznie. No ale podobno to tez
          normalny lekarz, wiec sie poddalam. Badal tez oddech, powiedzial ze
          oddycham na 1/3 moich mozliwosci, ze mam zatkany przeplyw energi,
          slaba prawa strone ciala, brak sluzu cos tam na jezyku. potem byla
          aku - i wiecie co to wcale nie bolalo. troche mi sie slabo zrobilo
          jak mi wbijal w brzuch te igielki no ale u mnie to kwestia
          wyobrazni. Nagrzewal mnie taka lampa. Drugiego dnia znow byla aku
          tym razem na piersiach i brzuchu, a potem krecil tymi iglami w
          srodku, potem cwiczylismy oddech no i potem znowu masaz piersi,
          brzucha, plecow. W poniedzialek mam nastepna sesje i przechodze na
          jakies ziola na moje problemy. Powiedzial mi ze moj organizm jest
          zmeczony i nie gotowy na dziecko, energia jest zablokowana w roznych
          miejscach. Powiedzial ze jestem w dobrych rekach i ze pomoze, dal na
          50% namawia zeby przyszedl maz. maz nie chce smile co czuje teraz...
          zaczelam kaszlec, nie wiadomo skad, mam troche wiecej energii,
          pojawil sie jakis niewielki sluz choc chyba teraz nie powinien -
          czuje ze cos sie dzieje no i ufam temu chinskiemu dr. Powiedzial ze
          uda mu sie zlikwidowac moje torbiele... zobaczymy. To tyle na dzis.
          nadal mam kolezanke w domu, wiec pojawie sie na forum dopiero w
          sobote, buziaki dla was wszystkich i sorry za ten chaotyczny opis
          ale teoretycznie prowadze lekcje smile))
        • viktoria1980 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 13.06.08, 10:49
          a i jeszcze cos - kazal mi pic imbir, kroic go w paseczki (korzen) i
          zalewac woda jak herbate i slodzic - smakuje pysznie i dziala na te
          nasze krazenie podobno, buzka
          • uccellino Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 13.06.08, 10:56
            > pic imbir, kroic go w paseczki (korzen) i
            > zalewac woda jak herbate

            A wiela dawać tego imbiru?

            Nie boisz się jakichś kropelek itd.? Bo samym igłom ufam, ale z
            substancjami mam wątpliwości...
            • mjulka Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 13.06.08, 11:05
              na imbir bym się i ja skusiłasmile
              nie zaszkodzi, jeśli nie pomoże, nie?wink

              właśnie, wiela go wkrawać?

              a opis Viki Twoich wrażeń po wizycie - super. Aż rozważam wycieczkę do gabinetu
              cudówbig_grin
              • viktoria1980 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 13.06.08, 11:22
                ja wkroilam 1/3 korzenia, i zalewam to przez caly dzien, czyli
                starczy na jakies 3 razy, na poczatku jest troche pikantne, ale mimo
                wszystko pyszne.
                jesli chodzi o kropelki to masz racje Uccelino - ale ja juz temu
                lekarzowi zaufalam pozwalajac sie badac, no i ide za ciosem. A skoro
                mi normalne leki na razie nie pomagaja to moze chinskie ziola. Na
                razie ma te kropelki pod jezyk na detox, obejrzalam wszystkie
                mozliwe opisy tego leku, lekarz jest na liscie NHS i jeszcze to
                leczenie moge wziac na ubezpieszenie wiec moze to nie jest jakis
                szarlatan. Pozatym ma brac wszystkie te ziolowe leki jednoczesnie z
                normalnymi. No i wszystkie leki ktore biore ten lekarz znal dobrze,
                bo tez konczyl konwencjonalna medycyne. na razie mu ufam no ale
                zobaczymy dalej - aaaaa i mam krwiak od tych igielek na brzuchu, ale
                to podobno sie zdarza bo mnie obtarl guzik od spodni smile nastepna
                sesja w poniedzialek, bede was informowac na biezaco.
          • uccellino Imbir żem se zaparzyła :-))) 17.06.08, 22:48

            • uccellino No ja nie wiem... 18.06.08, 09:18
              Daję tych talarków imbiru z pół kubka, a smaku ledwo, ledwo... uncertain
              Może mój imbir nie jest tak świeży, jak ten brytyjski...?
              • viktoria1980 Uccellino !!!! blagam nie pol kubka!!! 18.06.08, 10:35
                Uccellino !!!! blagam nie pol kubka!!! to podobno silny srodek, ja
                zaparzam tylko kilka plastrow zazwyczaj 4 i slodze 2 lyzeczki, no i
                czekam 7 ,minut. Mi to naprawde smakuje smile wpisz sobie Uccelino
                imbir w wyszukiwarke - tak jest b duzo o nim dobrego, to przekonuje
                do jego smaku smile))
                • uccellino Re: Uccellino !!!! blagam nie pol kubka!!! 18.06.08, 10:38
                  > to podobno silny srodek,

                  No i co mi zrobi? Ja się nie boję smile)


                  > zaparzam tylko kilka plastrow zazwyczaj 4

                  Zaraz policzę - 8 małych mam.


                  > i slodze 2 lyzeczki,

                  Nie słodzę, bo nie ma czego słodzić - smaku ni ma! A w razie czego
                  na pewno bym nie słodziła cukrem (bleee, trucizna) tylko miodem.
                  • viktoria1980 Re: Uccellino !!!! blagam nie pol kubka!!! 18.06.08, 14:36
                    wiesz co Uccellino to rzeczywiscie masz jakis lewy ten korzen, u
                    mnie male kawalki imbiru daja super smak, juz ja Cie zaopatrze jak
                    przyjade!!! a i jeszcze cytryne mozna dodac do smaku
                    • uccellino Re: Uccellino !!!! blagam nie pol kubka!!! 18.06.08, 14:40
                      > rzeczywiscie masz jakis lewy ten korzen,

                      Lewy korzeń to mój chłop ma, bo ciągle Mrówki brak! tongue_outPP

                      Przepraszam, zagalopowałam się, błagam admina o litość ;-DDD
                      • viktoria1980 Re: Uccellino !!!! blagam nie pol kubka!!! 18.06.08, 14:49
                        smile))) wlasnie wybuchlam smiechem - w pracy, a niby wazne rzeczy do
                        lekcji robie na kompie!!! cicho Kobieto ! smile bo mnie wywala!!! smile
                        • uccellino Sama zaczęłaś!!! :-PPPPPP 18.06.08, 14:55
                          Nie mogła Cię rozbawić jakas bzdura w uczniowkim zeszycie???
                          Czego Ty właściwie uczysz?

                          A zresztą kto Cię wywali na miesiąc przed końcem roku, jak sama
                          zaraz odchodzisz...
                          • viktoria1980 Re: Sama zaczęłaś!!! :-PPPPPP 18.06.08, 15:02
                            ucze niemieckiego i jestem pedagogiem szkolnym smile zeszytow to oni tu
                            nie uzywaja, dlugopisow nie nosza, no a rzeczywiscie juz mi chyba
                            wisi i powiewa czy mnie wywala ! smile no to jeszcze cos o korzeniach
                            bedzie? smile
                            • mjulka niegrzczne dziewczynki 18.06.08, 15:04
                              no no no no!!!

                              Ale się ubawiłam big_grin
                              • viktoria1980 Re: niegrzczne dziewczynki 18.06.08, 19:31
                                no, no właśnie ta nasza Uccellino najpierw to narozrabiała a potem to do domu
                                uciekła smile))
    • uccellino Dziś pierwszy zabieg :-) 26.06.08, 10:03

      • justmaga Re: Dziś pierwszy zabieg :-) 26.06.08, 10:46
        ojej to czekam na relacje... Ja imbiru nie cierpie..sad(
      • uccellino No nie wiem, nie wiem... :-/ 26.06.08, 20:46
        Musze powiedzieć, że mam mnóstwo wątpliwości. Spróbuję je po kolei
        opisać.

        Po pierwsze zabieg wykonywał jakiś facet, który nie został mi
        przedstawiony. Moge się domyślać, że jest to mąż pani doktor, o
        którym tez są informacje na stronie internetowej. Ponieważ w Polsce
        akupunkturą może leczyć tylko lekarz, to wolałabym, żeby mi ktos
        przynajmniej powiedział, dlaczego to on sie mną zajmował. Że juz nie
        wspomnę, że ponieważ spodziewałam się kobiety, to byłam w
        koronkowych prześwitujących majtkach. Drobiazg.

        Po drugie, jak się okazało, w gabinceie zabiegowym sa trzy
        stanowiska oddzielone parawanami. To, samo w sobie, nie przeszkadza
        mi, ale w połączeniu z faktem, że pani doktor nie zamieniła ze mną
        ani pół zdania i że po prostu było: na łóżko, igły, wyjąć igły,
        dziękuję, do widzenia - wywołało we mnie poczucie taśmowej obróbki
        pacjentów. A przecież diagnoza była trzy tygodnie temu, mogło się
        coś zmienić, ja szłam na pierwszy zabieg, byłam zdenerwowana - nikt
        ze mna nie porozmawiał! Czyli mamy dokładnie to, czego najbardziej
        nie lubię w zachodniej medycynie - szybka akcja i nastepny proszę!
        No nie po to idę do wschodniego lekarza, tylko po to, żeby się
        wreszcie ktoś na mnie skupił... Nikt tez nie skomentował, kiedy z
        jednego nakłucia poleciała krew. Wiem - bo czytałam - że ma prawo
        tak być - ale jakbym nie wiedziała, to co??? Zero tłumaczenia.

        Po trzecie wreszcie trochę mnie zdziwił fakt, że igły - sterylne, a
        jakże, przy mnie otwierane - dostałam po zabiegu w takiej fiolce z
        watką i spirytusem i mam je przynosić na następne zabiegi. Komplet
        igieł kosztował mnie 10 PLN i chyba wolałabym płacić przy każdym
        zabiegu za nowe. Gosia, jak to robią w Northampton?

        No i suma sumarum chyba nie przesadzę, jak powiem, że wyszłam
        stamtąd bardziej spięta niż weszłam. A miało tak wyciszać...

        Sam zabieg był OK. Najpierw leżałam na plecach i miałam 10 igieł: 4
        na brzuchu, po dwie w nogach i po jednej w rękach. Potem leżałam na
        brzuchu i nie mam pojęcia gdzie miałam igły - gdzieś na plecach i
        nogach. Wbijanie igieł nie bolało - takie tycie ukłucie przez
        momencik - z wyjątkiem jednej, w łydce, która spowodowała taki ból
        typu skurcz mięśnia, i to nie w bezpośrednim sąsiedztwie punktu,
        tylko z 10 cm dalej. Czułam ten skurcz (nieprzyjemny) przez cały
        zabieg i prawde mówiąc, czuję go nadal. Poza tym miałam tylko takie
        delikatne mrowienia i prądy - całkiem fajne. No i niestety byłam
        spięta.

        Napiszcie, dziewczyny, co myślicie. Żeby była jasność, nie jestem
        ani trochę mniej przekonana do aku, tylko chyba do tego miejsca... W
        pierwszej chwili pomyślałam, żeby dać im jeszcze 1-2 szanse, a
        tymczasem poszukać innego lekarza, ale potem zajrzałam na stronę
        PTA. Pamiętam doskonale, że brałam ten kontakt z ich strony - a
        teraz go juz tam nie ma! Cofnęli im rekomendację, czy jak? Może
        powinnam od razu odwołać wszystko?

        No i poproszę grzecznie o pomoc w znalezieniu nowego szamana.
        Pamiętam, że Gosia kiedys wrzuciła dwa namiary wyciągnięte z
        bociana. Ktoś wie, w jakim wątku to znaleźć?

        Ufff...
        • uccellino No please, napiszcie mi coś na to........... 26.06.08, 21:55

          • bluekike a co tutaj można napisać? 26.06.08, 22:00
            jest dokładnie tak,jak napisałaś - to fabryka wkłuwania igieł i mam tylko
            nadzieję że gościu który to robi zna chociaż anatomię mięśni i nerwów.
            Poszłaś tam uleczyć psyche,tak?
            No to sama sobie odpowiedz czy warto...
            • uccellino Re: a co tutaj można napisać? 26.06.08, 22:35
              > Poszłaś tam uleczyć psyche,tak?

              Poszłam uleczyć niepłodniość.
              • groszkowa74 Re: a co tutaj można napisać? 26.06.08, 23:12
                Uccelino,
                przykro slyszec ze tak Cie potraktowanosad Dla mnie uzywanie igiel
                jednarozwych kilkakrotnie to skandal, mozna im sanepid naslac?? Poza
                tym rzeczywiscie to jakas fabryka, ktora bynajmniej nie wprowadza w
                dobry nastroj, a szaman bez wizytowki wprowadza tylko niepokoj. Tez
                jestem wrazliwa na tego typu szczegoly np. w gabinecie kosmetycznym.
                No ja zrazilabym sie na dobre... Warto poszukac zaufanego szamana.
                • uccellino Re: a co tutaj można napisać? 27.06.08, 09:57
                  > Dla mnie uzywanie igiel
                  > jednarozwych kilkakrotnie to skandal,

                  Niby tak, ale, prawdę mówiąc, już się z tym spotkałam. Tyle że
                  sprawa dotyczyła osoby, której ufam bezgranicznie. Mianowicie,
                  ilekroć robię jakieś bardziej inwazyjne zabiegi na twrz, idę do
                  Teresy Geyer - kto się wychował na Filipince, ten kojarzy. I kiedyś
                  robiłam u niej elektrolizę i ona po zabiegu dała mi igłę - że to
                  moja, że tylko zdezynfekujemy i będzie OK. Tam to było dla mnie w
                  porządku (zresztą nie robiłam ponownie elektrolizy) - tu nie... sad(
              • bluekike Re: a co tutaj można napisać? 27.06.08, 00:35
                uccellino napisała:
                Poszłam uleczyć niepłodniość.

                jesteś niepłodna?
                tak btw to nie lubię tego słowa,brzmi okropnie.

                • uccellino Re: a co tutaj można napisać? 27.06.08, 09:26
                  > jesteś niepłodna?
                  > tak btw to nie lubię tego słowa,brzmi okropnie.

                  Myślałam, że to wynika z mojej sygnaturki...
                  Na tym forum większość z nas choruje.
                  A słowo normalne. Nie lubić to można przestarzałego
                  słowa "bezpłodność" albo sformułowania "nie możemy mieć dzieci".
    • uccellino Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 26.06.08, 14:02
      ...w zagroszkowaniu, to może skrobniesz tu dwa zdania? Uważam, że
      Twoja historia jest niesamowita i moż ekomus pomóc smile)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=71468547
      • viktoria1980 Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 27.06.08, 00:34
        hej Uccellinko znalazłam dla Ciebie gdzie o tym pisałam
        "a i jeszcze jakieś sprawdzone miejsca w wawie jeśli chodzi o aku, wzięłam z Bociana
        Warszawa - dr Stadnik; ul. Narbutta 49/51; lokal 18; tel: 788-448-932 lub
        889-818-622 lub 889-770-734.
        Warszawa - dr Hanna Kowalczyk, ul.Chmielna 116/118 m 77 link do stronki "
        jeśli chodzi o igły to u mnie za każdym razem są nowe,
        po zabiegu wykonuje jeszcze różne rzeczy tymi igłami, np wierci nimi do tego
        uciska różne punkty itp
        a i jeszcze w Wawie znalazłam jedno fajne miejsce
        tenzin_jangchub.republika.pl/j_polski.htm
        mi się spodobało smile no ale to nie aku ,
        buźka
        • uccellino Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 27.06.08, 09:28
          > hej Uccellinko znalazłam dla Ciebie gdzie o tym pisałam

          Dzięki, super, tego potrzebowałam. O tym Stadniku to można niestety
          wyczytać różnie, ale może spróbuję z babką lub z innymi kontaktami
          ze strony PTA...

          Zaraz dzwonię odwołać kurację na Polnej. Mam stresa - mam nadzieję,
          że nie będą mnie pytać, dlaczego. Nie mam ochoty o tym rozmawiać.
          • uccellino Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 27.06.08, 09:52
            > Zaraz dzwonię odwołać kurację na Polnej. Mam stresa - mam
            nadzieję,
            > że nie będą mnie pytać, dlaczego. Nie mam ochoty o tym rozmawiać.

            Odwołałam bez problemu i mi ulżyło.
            Swoją drogą ciekawe, czy jeszcze zadzwonią. Bo gadałam z
            recepcjonistką, ale jak lekarz zobaczy, że się wypisałam po
            pierwszym zabiegu, to chyba powinien się zainteresować, co? No chyba
            że przy tym przerobie nie zauważy, że pacjent zniknął...

            Kurczę, ale numer. Jakbym chciała być potraktowana bezosobowo, to
            bym poszła do szpitala albo innej konwencjonalnej placówki - tam
            potrafią to super (np. przy moim HSG byli w tym świetni wink)).
            • groszkowa74 Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 27.06.08, 13:21
              No maja widac braki w podejsciu do klienta, jesli o to tylko biega.
              Bo mam wrazenie ze w wiedzy medycznej tez, skoro nie potrafia
              wplynac pozytywnie na psyche pacjenta, o iglach nie wspominajac.

              Wszak zatrzymac klienta/pacjenta jest o wiele latwiej niz go
              pozyskac... I antyreklama poszla forumowa poczta, ze hohohsmile

              ----------------------------
              Czekajac na Groszka
        • uccellino Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 27.06.08, 10:29
          > Warszawa - dr Stadnik; ul. Narbutta 49/51; lokal 18; tel: 788-448-
          932 lub
          > 889-818-622 lub 889-770-734.


          O, tu jest o Stadniku, kontrowersyjnie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=75092362&v=2&s=0
          Ja już eksperymentować nie będę. Albo coś pewnego, albo nic.
          • agi_78 Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 27.06.08, 16:42
            Uccellino, Gosiu jak myslicie, czy ta aku moglaby mi pomoc przy
            mojej migrenie?? Czy migreny mozna leczyc aku??
            Dzisiaj potwornie boli mnie glowa sad ale nie chce sie faszerowac
            zadnymi prochami i szukam jakiejs alternatywy na te bole sad
            • viktoria1980 Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 27.06.08, 23:00
              Agi według tego co znalazłam w ulotce aku stosuje się z dużym sukcesem na
              migreny, nawet ostatnio jak tam byłam to za parawanem była pani z takim
              problemem, i jej to jeszcze dodatkowo jakoś te igły podgrzewał, myślę że warto
              spróbować,
              • agi_78 Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 30.06.08, 11:40
                Dzieki Gosiu za informacje smile Dzisiaj pomyslalam tez o akupresurze,
                zdarza sie ze jeden lekarz zna sie i na tym i na tym. Generalnie to
                wlasnie kogos takiego mi tzreba, bo moje migreny wiaza sie min ze
                stersem, wiec i tu przydaloby sie popracowac. No i chaby akupresura
                bardziej do mnie przenawia niz igly.
                • bushko Re: Gosieńko, jak już sie uspokoisz i upewnisz... 30.06.08, 16:17
                  Ta akupresura to musi być fajna sprawa... jak szłam na pedicure to od razu
                  robiła na stopach akupresurę... niestety już nie robi;-(((
    • viktoria1980 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 30.06.08, 19:57
      a ja właśnie wróciłam od chińskiego lekarza, zbadał mnie wg swojej medycyny i
      tradycyjnie. Długo ze mną rozmawiał, tłumaczył że nie mogę być smutna,
      zrozpaczona, bo to zabija całą moją energię. A cokolwiek się będzie działo jest
      ona mi potrzebna - albo żeby utrzymać groszka, który się waha czy ze mną zostać,
      albo żeby usunąć groszka z mojego organizmu. Powiedział że jak się uda to będzie
      nasze wielkie szczęście, a jak nie to obiecuję mi następną zdrową ciąże.
      Zaufałam mu, miałam aku, nie wiem czy to coś pomoże, ale przynajmniej czuję się
      jakoś spokojniej, chociażby dlatego że przed dobre kilkanaście minut wdychałam i
      wydychałam powietrze a on je jakby prowadził uciskami dłoni na moim ciele,
      czułam jak schodzi ze mnie stres tych kilku dni, i zostałam z igłą w uchu, aż
      do piątku, to mam mi pomóc uspokoić się. i jeszcze brzuch szuszarką kazał mi
      nagrzewać, to samo robiłam jak zachodziłam w ciąże, to podobno może pomóc
      przeważnie u tych osób gdzie są problemy z krążeniem, ciepło powoduje przepływ
      krwi i substancji odżywczych, bez których grosze się najpierw nie pocznie a
      potem nie będzie odżywiony. tak w skrócie o tym co się działo w gabinecie mojego
      Szamana smile
      • uccellino Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 30.06.08, 20:15
        > i jeszcze brzuch szuszarką kazał mi
        > nagrzewać, to samo robiłam jak zachodziłam w ciąże, to podobno
        może pomóc
        > przeważnie u tych osób gdzie są problemy z krążeniem, ciepło
        powoduje przepływ
        > krwi i substancji odżywczych, bez których grosze się najpierw nie
        pocznie a
        > potem nie będzie odżywiony.

        Termofor wydeje mi sie rozwiązaniem mądrzejszym, wygodniejszym i
        tańszym...
    • uccellino Muszę wreszcie poszukać nowej aku... 02.07.08, 10:17
      ...Ciągle się nie mogę zebrać...
      • dabrowianka21 Re: Muszę wreszcie poszukać nowej aku... 03.07.08, 13:44
        hej!

        nie sądziłam że bedziecie poruszać takie tamty smile

        Ale mi aku bardzo pomogła. Miałam problemy ze zdrwowiem, a raczej z
        brakiem odpowrności skóry. Lekarka nie wiedziała co już robić.
        Chociłam na bardzo bolesne zabiegi przez pól roku co tydzien. Żadnej
        poprawy.

        Jak mi lekarka przyteksciła że ja chyba HIF mam że nic sie nie
        poprawia, to sie wkurzyłam. Juz wiecej tam nie poszłam.

        Poszłam za to do certyfikowanego homepaty, który zajmuje sie równiez
        akupunktura. Troche to trwało i nie dawał żadnej gwarancji.
        Ale sie nie poddawał. Ja w to nie wierzyłam, bo skoro normalny
        lekarz nie pomógł to jak on mi pomoże cukierkami i aku smile

        Ale pomógłsmile Wszystko mi przeszło.

        Także to jest dobry pomysł żeby czasem ciegnać po medycyne
        niekonwencjonalna. Ale to jest tak samo jak z normalnymi lekarzami.
        Zależy na kogo sie trafi.

        Musze do niego teraz pochodzic żeby pomógł przy tym zachodzeniu smile
        Dobry pomysł.

        Pozdrawiam,
    • uccellino Ciąg dalszy... 07.07.08, 10:18
      Koleżanka dr Ziólkowskiej wyjeżdża jutro na miesięczny urlop sad((
      Była bardzo miła, umówiłyśmy się, że gdybym do jej powrotu wciąż
      potrzebowała pomocy, to się odezwę.

      Postanowiałam więc zapisać się na płatne zabiegi na Winnicką, a
      tymczasem wystarać się o skierowanie na bezpłatne (rany!!! ja nie
      wiem, jak lekarz z NFZtu wygląda... uncertain). Mam zaraz dzwonić i
      rozmawiać bezpośrednio z lekarzem. Ponieważ tam sami Polacy leczą,
      to zażyczyłam sobie takiego, który w największym stopniu uwzględnia
      diagnozę wg TCM smile))
      Ciekawe, ile płatne kosztują - nie pytałam na razie.
      • uccellino Re: Ciąg dalszy... 07.07.08, 10:32
        Dobra, jestem umówiona na czwartek rano do doktora Brąza (???), to
        nawet dobrze, że po monicie - bedzie wiadomo, czy coś rośnie.

        Pierwsza wizyta - diagnoza + zabieg - kosztuje 100 PLN, a potem same
        zabiegi po 50 PLN. Ujdzie.

        Jak mi się uda jutro wstać z rannem brzaskiem to polecę do lekarza z
        kontaktem, on pewnie skieruje mnie do specjalisty i ten dopiero da
        skierowanie na Winnicką. Choć mój lekarz z kontaktem to kolega
        teściowej - może mi załatwi to skierowanie bez łażenia do
        specjalisty...? Np. będę miała do odbioru w rejestracji?... smile))
    • uccellino Kolejne doświadczenie - lepsze, acz nie idealne... 10.07.08, 12:10
      No to byłam w Centrum Leczenia Bólu i Akupunktury na Winnickiej, u
      doktora Zygmunta Bronza. Okazało się, że ostatecznie nie będę miała
      bezpłatnych zabiegów, ale to strasznie skomplikowana historia -
      darujcie tłumaczenie. Pierwsza wizyta + zabieg 100 PLN, a potem
      zabiegi po 50 PLN.

      Przychodnia jest w blaszanym baraku, ogólnie obskurna, ze starymi
      brzydkimi meblami i jest tam zimno - jak znalazł na zabiegi, przy
      których leży się półnago przez pół godziny...

      Pan doktor jest w starszym wieku, miły, choć nie bardzo rozmowny.
      Obejrzał wszystkie wyniki (ja już teraz mam imponujący skoroszyt ;-
      ))), coś tam sobie nawet odkserował i orzekł, że dobrze trafiłam,
      wiele par leczy u niego niepłodność. Zbadał puls i obejrzał język
      oraz uszy (to ostatnie mnie zaskoczyło), zawyrokował, że
      mam "nadpobudliwość na poziomie wegetatywnym" i zaproponował zabiegi
      dwa razy w tygodniu, celem pobudzenia pracy jajników i jajowodów.

      Potem miałam zabieg w zimnym brzydkim pokoju, gdzie pan doktor
      poprosił, abym się zrelaksowała i weszła w błogostan. Hmmm,
      otoczenie jakoś nie sprzyjało... Igły miałam w nogach, brzuchu,
      rękach i uszach. Wszystko OK.

      Ot i tyle. Pochodzę tam na razie, a potem, jak koleżanka
      Ziółkowskiej wróci z urlopu, przeniosę sie do niej. Mam nadzieję, że
      przyjmuje w jakimś sensownym dla mnie miejscu.
      • uccellino Re: Kolejne doświadczenie - lepsze, acz nie ideal 10.07.08, 12:12
        Zapomniałam dodać, że w czasie wchodzenia w błogostan miałam za
        cienką (barakową) ścianą recepcję, na której panie poruszały takie
        tematy, jak to, że 3/4 litra absolwenta kosztuje 22 złote, ale to
        dobra wódeczka uncertain/

        Ogólnie przychodnia bleee, lekarz fajny.
        • izryn Re: Kolejne doświadczenie - lepsze, acz nie ideal 10.07.08, 12:24
          A pytałaś pana doktora,czy nie przyjmuje jeszcze w innym miejscu?
          • uccellino Re: Kolejne doświadczenie - lepsze, acz nie ideal 10.07.08, 12:28
            Przed chwilą na to wpadłam smile)
            • justmaga Re: Kolejne doświadczenie - lepsze, acz nie ideal 10.07.08, 12:38
              ej a co to znaczy nadpobudliwosc na poziomie wegetatywnym ?????
              • uccellino Re: Kolejne doświadczenie - lepsze, acz nie ideal 15.07.08, 13:05
                > nadpobudliwosc na poziomie wegetatywnym ?????

                Dziwne okreslenie, nie?
                Ja to rozumiem tak, że nie jestem nadpobudliwa w takim sensie, że
                mam owsiki w du... i nie moge spokojnie usiedzieć (choć i do tego
                mam skłonności), tylko moje funkcje wegetatywne są realizowane w
                niespokojnym rytmie - nadmiernie pobudzone właśnie.
    • uccellino Drugi zabieg 15.07.08, 12:58
      Było naprawdę fajnie.
      Dziś weszłam w błogostan, może dlatego, że w rejestracji była tylko
      jedna pani i szczęśliwie do siebie o wódce nie gadała big_grin
      Jak wstałam to czułam sie jak po długim, głębokim, regenerującym
      śnie smile

      Ciągle się denerwuję i spinam przy wbijaniu igieł. Pewnie ze względu
      na tamtą w łyce za pierwszym razem, bo tak to nic nie boli.

      Zapowiedziałam panu doktorowi, że w piątek szykujemy implantację ;-DD

      Doktor przyjmuje też dwa popołudnia w tygodniu przy Mickiewicza - po
      urlopie bedę chciała się tam przenieść.
      • uccellino Re: Drugi zabieg 15.07.08, 13:03
        To chyba tu:

        www.bizneschiny.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=158

        Rety, jakbym weszła najpierw na taka stronę (nazwa!), nie poznawszy
        go najpierw w najbardziej profesjonalnym centrum aku w Wawie, to bym
        uciekła, myśląc, że to jakaś szarlataneria...
    • uccellino Trzeci zabieg 19.07.08, 08:00
      Po aku pan doktor zbadał mi puls i zrobił bardzo zadowoloną mine smile
      Zapytałam go, o co chodzi i powiedział, że puls jest teraz bardzo
      jednolity, co świadczy o bardzo dobrym funkcjonowaniu układu
      wegetatywnego smile)
      Jestem dumna z mojego ciała smile)
      Wyobrażam sobie, że jest coraz lepszym środowiskiem dla Mrówki smile)
    • zosienta Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 24.07.08, 10:23

      Jeszcze tochę o aku znalazłam tu:

      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=11459

      ----
      Mój groszkowy wykres
      • basiaczyk Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 24.07.08, 11:25
        Witam! Podczytuję Was od kilku miesięcy i pisząc o aku postanowiłam podzielić
        się swoimi doświadczeniami. Akupunkturę znam od kilku lat, leczyli się nią na
        różne schorzenia moi rodzice i ja. Na niepłodność aku leczę się od 4 m-cy.
        Przede wszystkim co mi się narzuca jako pierwsze, to badanie - jest tylko z
        pulsu, może być wywiad, ale chyba dla potwierdzenia diagnozy, można oczywiście
        pokazać wyniki. Aku leczy cały organizm, nie tylko jedno schorzenie; zawsze
        dostaję zioła (takie chińskie tabletki); I jeszcze jedna ważna rzecz (pytałam o
        to nawet swojego lekarza)- akupunkturę się studiuje, nie można zrobić kursu w 2
        m-ce i stawiać komuś igieł. Mój lekarz pochodzi z Mongolii i tam studiował, mam
        do niego pełne zaufanie. Aku trzeba wziąć co najmniej 10 zabiegów, aby był
        efekt, a najlepiej 10, przerwa 2 tyg i 10, dodatkowo zioła.
        Teraz o sobie: lekarz przepisał mi clo, zrobiły się torbieliki. Decyzja- laparo.
        Zrezygnowałam z lekarza. Postanowiłam brać aku. Po 2 m-cach leczenia okres mam
        regularny, pęcherzyk rośnie pęka (do tego stopnia, że w iui miałam naturalne).
        Mój M również dostał tabletki. Po miesiącu ruchliwość poprawiła mu się 0 10%.
        Niestety aku nie wyleczy wszystkich chorób, ale bardzo pomaga.
        Pozdrawiam wszystkie starające się.
        • turkusturkus Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 24.07.08, 14:32
          Basiu!
          Czy mogłabyś podac namiary na swojego lekarza lub podesłać na
          fenicja@yahoo.pl?
          Dziękuję
          Aga
          • basiaczyk Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 24.07.08, 15:20
            Zapomniałam dodać, lekarz jest z Katowic. Szczegóły mogę podać na maila.
            Pozdrawiam
            • uccellino Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 25.07.08, 12:49
              Czemu na maila? Nie rozumiem... Tu sa dziewczyny ze Slaska, moze by skorzystaly...
              • basiaczyk Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 25.07.08, 19:51
                Już podaję: ul. Chorzowska, na przeciwko kliniki Provita, żółty budynek.
                Przyjmuje w pon, czwartki i piątki od 14.00 do 17.00.
                Pozdrawiam
                • tafti Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 28.07.08, 07:42
                  witam, Dziewczyny. podczytuje Was od jakiegos czasu...
                  moze ktos moze polecic jakiegos specjaliste od akupunktury we
                  Wroclawiu?
                  pozdrawiam
        • dabrowianka21 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 28.07.08, 09:14
          basiaczyk napisała:

          > to nawet swojego lekarza)- akupunkturę się studiuje, nie można
          zrobić kursu w 2
          > m-ce i stawiać komuś igieł.


          Hej hej basiaczyk!

          Zgadzam sie z toba w 100%. Aku u osoby która się nie znam może tylko
          zaszkodzić. Spytajcie się dziewczyny zawsze o studia, zobaczcie
          dyplom.

          Moj lekarz studiował w Danii. Siedział tam kilka lat zanim wrócił do
          Polski żeby leczyć.

          Tacy ludzi mogą pomócsmile
          • martucha90 Do Dabrowianki 28.07.08, 09:19
            dabrowianka21 napisała:

            > Moj lekarz studiował w Danii.

            Ty chodzisz na aku, Dabrowianka?
            • dabrowianka21 Re: Do Dabrowianki 28.07.08, 11:13
              Hej hej!

              Tylko że ja chodzę do Mazura z Gdyni. Ale myślałam żeby do twojego
              lekarza też się przejść na konsultację. Ciewkawe co mi powie.

              Taraz mam przerwę, ale chodzołam przez pół roku co tydzień smile
              Koleś wyciągnął mnie z poważnej choroby, lekarze normalni załamali
              ręce. Więć jestem mu wdziecznasmile

              Teraz koleś od aku kazał mi zrobić wszelkie wyniki badań hormonów.
              On trochę bazuje na normalnych badaniach.
              To mi sie znresztą u mniego podobasmile
              • martucha90 Re: Do Dabrowianki 28.07.08, 11:30
                Hej, ten nasz to Janusz Dąbrowski z ul. Legionów 54. Specjalizuje
                się właśnie w niepłodności. Wiesz, myślę, że wdzięczność
                wdzięcznością, ale mimo wszystko zmiana lekarza to nie zdrada smile
                Nie obrazi się przecież... Najważniejsze, żeby wyregulować pracę
                Twoich jajników, mam nadzieję, że któryś z nich Ci pomoże wink
    • dabrowianka21 Re: O akupunkturze dla Gosi i wszystkich innych : 28.07.08, 11:20
      On się zajmuje aku ale elektrycznym (bez igieł) i do tego
      homeopatia. Dość dobre połaczenie smile

      Na mnie leki homeopatyczne działaja tak samo mocno jak zwykłe.
      Dlatego zrobiłam sobie przerwę i przez rok ni brała wogle normalnych
      leków. Żadnych aspiryn, fervexów, przeciwbólowych smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka