justmaga 16.07.08, 01:03 Dziewczyny nie dajmy sie.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
keegan Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 07:26 Pewnie, że się nie dajmy Ze mną dziś ciutek lepiej, napisałam to przed chwilą na wątku o dole A jak z Wami? Aneta (przeczytałam wszystko od Ciebie i na Twoim wątku - rozumiem, jak Ci jest źle), Bushko, Justmaga wychodzimy z tego doła czy nie? Zanim wyjdę na dobre to muszę Wam coś opowiedzieć: wczoraj po pracy byłam na spotkaniu z kumplem, z którym znam się od lat ale obecnie widujemy się bardzo rzadko. Umówiłam się z nim głównie dlatego żeby się odstresować i wygadać ze wszystkiego komuś innemu niż przyjaciółce, która mój temat zna aż do bólu. Ten mój znajomy to od lat wolny strzelec, od zawsze żyjący torią, że małżeństwo i dzieci to nie dla niego, on lubi dobrze zarabiać i się bawić... No i co? No i siadamy sobie z piwkiem zaczynamy gadkę, ja się pytam co tam i żartuję, że chyba nie chce mi powiedzieć, że się żeni, bo w dziecko to już na pewno nie uwierzę a on mi na to, że się nie żeni ale z tym drugim to jednak muszę uwierzyć... termin na wrzesień, córka... czyli w miesiącu (styczeń 2008) kiedy ja przeżywałam ostateczne załamanie jak przyszła @ to on akurat dowiadywał się, że będzie ojcem.... ot taka sobie kolejna historia z cyklu, że już wszyscy zaciążają... i teraz rzecz dziwna: nie zdołowałam się tą wiadomością, cieszę się, nie mogę się doczekać kiedy zobaczę jego dziecko... Zmieniając temat, chodzi mi jeszcze o moje endo i to co napisała Bushko o tym winie itd., ja też znam te metody na wino, morele i orzeczy i postaram się z tym powalczyć ale przyznam szczerze, że średnio to wszystko lubię, więc jak jeszcze coś innego znacie to dajcie znać. Odpowiedz Link
kalahora Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 08:03 witam się kochane... jeśli szpagat może mieć 360 stopni to ja dzisiaj nurkuję w muł. nawet pieniędzy z bankomatu nie umiałam wydostać i sama nie rozumiem dlaczego, w końcu robiłam to milion razy. przede mną dziś rozmowa M. wiem że nie ma dla mnie nic na co czekam. zaczęłam się bać. nie będę Wam chrzanić o straconych nadziejach, obalonych mitach, przerysowanych jak się okazuje planach.... każda z Was wie co to znaczy. najczarniejsza z wizji oddala moje marzenie o groszku w niebyt. nie chcę dołować, macie swoje bolączki, ale potrzebowałam to z siebie wyrzucić Uccellino, bądź dzielna dzisiaj. ostatni dobry fluid krzeszę z siebie w Twoją stronę . Odpowiedz Link
dottie001 Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 08:40 kalahora, ja chyba robię dziś za dyżurnego satyryka forum czy coś Powiem tak, RAZEM LEPIEJ ! po pierwsze primo, a lepiej bo.... w związku dwojga ludzi "Szczęście się mnoży, a problemy dzieli"! Jest Was dwoje - RAZEM będzie Wam obojgu z osobna lepiej ) Nosek do góry, bo.... "Bo nie ma takich gór, których byś nie przeskoczył I nie ma takich słów, które mogłyby zranić CIę Tylko prawda otwiera tak oczy..." zanuciłam i lecę! buziaki Odpowiedz Link
martucha90 Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 08:59 Witam się Tempka mi spadła, 22 cs półoficjalnie mogę już odtrąbić jako nieudany. Ale niedługo będzie nowy cykl i nowa szansa na zajście, większa niż poprzednio, bo M na aku chodzi Miłego dnia wszystkim! Odpowiedz Link
zosienta Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 11:47 > Witam się I ja też > Tempka mi spadła To przykre ((( A mi nie spadła, a nawet trochę wzrosła. Więc nawet kolejny test obsikałam jedna krecha, ale chyba CIEŃ widzę (czy to zakaźne?), nie żeby kreski, ale jakby kropka w miejscu gdzie krecha miałaby być - jakaś pewnie wada testu. Czekam, mierzę, na nic nie liczę. ---- Moje starania z wykresem ff Odpowiedz Link
zosienta Re: Do martuchy 16.07.08, 11:58 martucha90 napisała: Tempka mi spadła, Oj, kochana, do ff Ci zajrzałam, jakie spadło z 37,1 na 37,0? Tożto żaden spadek. Wejdź na mój wykres i zrób "overlay your chart" tylko wybierz od początku cyklu i zobacz. Jeśli nie ciążowy, to Ty chyba masz trójfazowy. Jak mi się marzy jutro 37,0 )) ---- Moje starania z wykresem ff Odpowiedz Link
martucha90 Re: Do martuchy 16.07.08, 13:46 > Oj, kochana, do ff Ci zajrzałam, jakie spadło z 37,1 na 37,0? > Tożto żaden spadek. Oj, spadek, spadek... Musi być tak, że dana tempka nie jest niższa niż 3 ostatnie, żeby mnie utrzymywać przy nadziei. Do wczoraj tak było. Dzisiejsza tempka jest niższa niż 3 ostatnie (nawet niż 5 ostatnich). Zrobiłam nadziei kopa w tyłek, zaczęłam brać wiesiołek i myślami jestem już w następnym cyklu starań. Co by nie stać w miejscu, zaczynam akupunkturę od przyszłego tygodnia. (Jestem dość bezlitosna dla swojej nadziei bo nie znoszę nakręcania). Życzę Ci takiej tempki, o jakiej marzysz, Zosiento Odpowiedz Link
martucha90 Re: Do martuchy 16.07.08, 13:48 > Wejdź na mój wykres i zrób "overlay your chart" Takie rzeczy to chyba tylko dla VIP-ów... Przy okazji: czy ktoś się orientuje się, co oznacza śluz wyglądający jak... hmmm... katar? (no taki jasnozielony glut, za przeproszeniem) Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 09:10 Dziękuję Justmago za chęć pomocy - jakby co. Ale myślę, że nie będzie potrzebna. Dziękuję za wątek dla mnie - choć przyznaję, że temat jest na tyle smutny, że nie ma się z czego cieszyć Dlatego mam taką propozycję abyśmy jednak starały się z dołków wychodzić. Przynajmniej ja mam taki zamiar i zamierzam Was z nich też powyciągać. Nie możemy sprawiać aby jedno pragnienie niszczyło całe nasze życie czy relacje z bliskimi, nieprawdaż? Oprócz chcęci posiadania dziecka jest tysiące różnych in. rzeczy i spraw, tylko chwilowo mamy przyćmione umysły. Jesteśmy takie otumanione, jak ćmy, które lecą do światła tak my obsesyjnie myślimy tylko o jednym. I całkiem przypadkowo użyłam słowa "obsesyjnie" Nie wyrzucimy z naszych serc, ani z naszych myśli chęci zajścia w ciążę, ale starajmy się PO PROSTU żyć. Czego sobie i Wam życzę. Odpowiedz Link
kalahora Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 10:17 > Jest Was dwoje - RAZEM będzie Wam obojgu z osobna lepiej ) uwierzę kiedy doświadczę, kiedy pozamiatam dokładnie i opadnie ostatni kurz. dzięki Dottie, bo to prawda co mówisz Odpowiedz Link
mjulka Kalahora! 16.07.08, 10:23 tak se myślę, że Twoje i moje starania mają coś wspólnego służę wymianą spostrzeżeń, pisz na priv, jeśli tylko masz ochotę Odpowiedz Link
bushko Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 10:33 Witaj Misjo... Kalahora, przytulam Cie mocno... Uccelino trzymam kciuki... Wszystkie przygnębione i smutne pocieszam, będzie lepiej... Miłego dnia wszystkim życzę... Bushko... Odpowiedz Link
mjulka Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 09:36 o cholera! to watek zupełnie nie dla mnie Ale i tak witam się serdecznie, życząc Wam wszystkim więcej powodów do uśmiechu a mniej smutków. Dziś mam luźniejszy dzień w pracy, więc będę miała sporo czasu na pogawędki z Wami...mam nadzieję, że nie przyjdzie mi do siebie gadać? Aha! No i myślę od rana o Uccellino Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 11:33 wszystkim w dołku życzę żeby miały tyle sił żeby z niego wyjść Bedzie dobrze. Przykro mi Marta że tem spadła. Dlatego ja już nie mierzę bo co miesiać mi spadała. Wszystkie starające się o groszek bardzo mocno ściskam Ja na razie się nie dołkuję bo musze odwiedzić full lekarzy, full badań zrobić i podleczyć się. Nie robie sobie nawet nadziei że przed tym wszystkim coś się uda, raczej po Pozatym pojawiła się szansa wyjazdu dość daleko, w bardzo spokojen i ciche miejsce - Norwegia. Jakoś mnie to trzyma na powierzchi Może ten spokój i bezstresowe życie mi będzie sprzyjało. Odpowiedz Link
martucha90 Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 13:53 > Przykro mi Marta że tem spadła. Dlatego ja już nie mierzę bo co > miesiać mi spadała. Ja mierzę w celach testowych, co by nie czekać aż do @ na informację, że się nie udało. Termometr daje ją dobrych kilka dni wcześniej... Zawsze coś... Norwegia? - super! Skandynawia bardzo mnie pociąga. My rozważaliśmy na poważnie Szwecję, już nawet sprawdzaliśmy połączenia i ceny, ale uznaliśmy, że jeszcze poczekamy, aż synek będzie większy i więcej skorzysta. Udanej wycieczki życzę! Odpowiedz Link
justmaga Re: 16 lipca Dla Anety i wszystkich przygnebionyc 16.07.08, 11:44 Witam wszystkie Kobitki Wczoraj pisalam w watku dolowym,ze dowiedzialam sie,ze sie zabil moj kolega.. Kiedy juz nad ranem wywalilam z siebie wszystkie zale przyszla do mnie refleksja... Ja pzrezylam. Nie wiem jakim cudem,nie wiem dlczego ale jestem tu, z jakiegos powodu mi sie nie udalo.... Moze jednak majac w sercu Julcie nie staralam sie rownie mocno??? Zal i smutek sa czescia czlowieka ,ale nie moge pozwolic,zeby mnie zdominowaly... Bo jest cos na co czlowiek nigdy nie moze sie zamknac... Nadzieja. Chaos jaki mam w glowie nie pozwala mi napisac tego wszystkiego sensownie. Sciskam Was moje misjonarki Odpowiedz Link
mjulka dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:05 Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc" Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego zauważył, ze jego kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy... Wrzucił mu parę monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę, wziął jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał coś.... Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go czy to on odwrócił kartonik i co na nim napisał...... Mężczyzna odpowiedział: " nic co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej." Uśmiechnął się i oddalił.... Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane: "dziś wszędzie dookoła jest wiosna.. A ja nie mogę jej zobaczyć..." Zmień swoją strategię jeśli cos nie jest tak jak być powinno. A zobaczysz ,że będzie lepiej... Jeśli nie prześlesz tego maila dalej nie stanie się absolutnie nic. Ale mimo wszystko ,wyślij to do wszystkich tych osób, które, wg Ciebie, zasługują na to, by dostrzec wiosnę nawet jeśli czasem jest to trudne... I do wszystkich tych, których chcesz widzieć ciągle uśmiechniętymi, bo to właśnie ich uśmiech zmienia świat na lepsze.... Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic profesjonaliści...... Odpowiedz Link
zosienta Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:17 Muszę przyznać, że tak na prawdę to doła nie chce się głośno przyznać. Mąż mi wczoraj mowi:" nie możemy tym tylko żyć" ... i takie tam. Ja na to, że przecież tak nie jest; mamy inne plany np. wakacyjne, szampan się chłodzi w lodówce z okazji urodzin synka, gości się spodziewamy, tylko jest mi trochę smutno, bo jest. A on, że mi jeszcze to dziecko zrobi )) No dobra, po Twojej opowieści ja swoją saperkę odkładam. Dzięki. ---- Moje starania z wykresem ff Odpowiedz Link
bushko Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:17 Najlepsze jest ostatnie zdanie o Arce Noego i Tittanicu... to jak robienie dziecka po amatorsku w stodole na sianie i w labie in vitro... Odpowiedz Link
kalahora Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:17 ładne dziękuję za to MJulko. o 13 podadzą ostatni wynik rekrutacji na który czekamy. jestem tak napięta że z trudem trafiam w klawiaturę Odpowiedz Link
kasia.kul Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:21 Och Mjulko dziękuję ci za ten tekst. U mnie niestety dół, dół dół dół jak cholera. Z mężem też nie najlepiej jakoś ciągle o coś mamy do siebie pretensje, Jest mi przykro, żle żal ale żal ktoś by zapyatł dlaczego? Dlatego ,że wiem niektóre z Was nie mają wogóle dzieci, ja je mam i bardzo kocham ale czuje jakiś taki żal, że jestem felerna każdym kroku defektowa. Czasami się zastanwaima cvzy ktoś mnie w tym życiu nie przeklął? Dlaczego ciągle mam pod górkę? Nawet cholerna migrena trzmała mnie od czwartku do wczoraj, zjadłam furę tabletek i jeszcze męża tekst ty to jesteś jakaś taka...no i ja już dopodiwedziałam wiem defektowa już kiedyś to słyszałam od twoich rodziców. Dlaczego inni mają wszystko? Dlaczego inni mają kasę, zdrowie i wogóle wszystko im się układa tak jak sobie tego życzą? A drudzy ciągle maja pod górkę, ciągną wóz pełen bagażu życiowego? Dlaczego niekóre kobiety chociaz wcale tego nie chca zachodza w ciążę? Co to znaczy WPADKA? Kompletnie nie potrafię zrocumieć tego słowa. Przepraszam rozpisałam się ale tak mi dzisjaj byle jak. Odpowiedz Link
bushko Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:37 Ech Kasia....skąd ja to znam...? Jakoś tak mi wychodzi w życiu, że coś ze mną jest nie tak....wszystko wychodzi na opak... i tak trudno ujrzeć dobre strony... Ja juz po cichutku zaczynam się przyzwyczajać, że nic się nie zmieni.... nie będzie groszka. Bo ile mozna się starać i miec nadzieję... tylko to takie smutne i niesprawiedliwe.... jedni topią noworodka w beczce a inni usychają z tęsknoty, żeby wziąć to małe Cudo w ramiona...;-((( Ty chociaż wiesz, że juz raz się udało... więc w Twoim przypadku masz pewność, że to potrafisz... bo potrafisz. Myślę, że Ci się uda... prędzej czy później... mnie też może by się udało jakbym wyłączyła psychikę... ale chyba zgubiłam pilota, żeby to wyłączyć.... i nie potrafię przestać... nie potrafię się seksić i nie myśleć o dziecku.... że może właśnie teraz się uda... zawsze jest tam myśl...bez względu na to który to dc ;-( Bez sensu, bo nie ma w tym sensu... tylko jak wyłączyć pragnienie...??? Kasia, głowa do góry, masz cudowną córkę, Męża który Cię kocha... to jest dużo... staraj się, wiem że to trudne, ale staraj się cieszyć życiem i ujrzeć choćby cień światełka w tunelu... A migrenę to chyba mnie sprzedałaś...;-( Bushko... Odpowiedz Link
asica.p Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:48 Bushko!!!no prosze Cie,no przestan!!!bedxiesz miala Groszka!!!!nawet dwa!!!ja pierwszego"robilam"4 lata!!!i mam 2 teraz.a trzeci to mi sie niesmialo marzy... Odpowiedz Link
bushko Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:53 Ech Asica, dzięki Ci Przypominaj mi o tym często... bo jak wiesz... juz to ktoś napisał, że ja mam krótką pamięć... Jak mi to wbijesz do głowy to może cos zapamiętam... Bushko... Odpowiedz Link
asica.p Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:02 be przypominac!a na pocieszenie Ci powiem,ze zaden ginekolog nie widzial problemu ze ja tyle czasu nie zachodze w ciaze,nikt mi nic nie badal,nikt nie radzil,netu nie bylo wtedy tak dostepnego...sredniowiecze normalnie)sama sie staralam dojsc do tego co moze byc przyczyna.sama chcialam skierowanie na badania hormonow,sama bylam dociekliwa i wrecz upierdliwa,sama kazalam przepisac sobie dupka...ehhh jak sobie przypomne...a potem rozczarowanie bo jak w srode zalozyl mi lekarz karte ciazy tak w piatek juz w szpitalu wyladowalam...a potem sama sobie zrobilam diete zeby organizm przygotowac do ciazy,i udalo sie zaraz po czasie jak lekarz zalecil.moze dlatego sie udalo,ze zaczelam wierzyc ze skoro raz sie udalo to uda sie i juz!i tak ta moja "druga ciaza "idzie po wakacjach do szkolya jak znajde prace to moja "trzecia"idzie do zlobka)).Bushko,bedzie bedzie bedzie Groszek!!!!ja Ci to mowie!!!! Odpowiedz Link
kasia.kul Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:13 Dzięki Buszko dobra duszko ) No wiem dlatego nie mogę porównywac się do was bo jedą fasolinkę już mam ale czy uda mi się druga wątpię. Okres już całkiem mi się porąbał ostanio dwa miechy nie miałam, a kiedy będzie następny? Kto to wie...A migrene no gdzież bym śmiała dobrej duszyce sprzedawać, oj co mnie ona wymeczyła to chyba tylko ja wiem, ale to jakoś tak mi się zbiegło z okresem, pogoda i nie wim czym tam jeszcze. Odpowiedz Link
bushko Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:22 Wydaje mi się, że pragnienie jest to samo i choć nie ma żadnego to juz mam doła, że pewnie na jednym sie skończy... jeśli w ogóle się uda... 2 to minimum... chciałabym 3-4-5... zachłanna jestem ) Na pewno Ci się uda... przeczytaj co Asica napisała, że świadomość iż się udało raz dała jej motywację i nadzieję do dalszej walki... i niedługo potem się udało....dlaczego u Ciebie ma się nie udać..? Jajowody drożne? Nasienie ok? A owulacje .... idź do gina, niech coś z tym zrobi... nie możesz czekać na @ 2 miechy... I porób sobie monit cyklu, czy rosną pęcherzyki i jak... a badania hormonalne wszystkie masz zrobione??? Bushko... Odpowiedz Link
kasia.kul Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:45 No własnie od następnego tygodnia od środy zaczynam maraton ginekologiczny. Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 12:52 Kasiu, nie jesteś odosobniona w swoich uczuciach. Niestety każdej kobiecie dłużej się starającej i dziecka bardzo pragnącej towarzyszą takie myśli - i to niestety jest normalne. Ja chyba wczoraj o tym pisałam w jakimś in.wątku, że mnie wkurza, a w zasadzie dołuje, nie tylko brak ciąży u siebie, ale to jak wszystkim na około wszystko super się udaje. I cieszę się, że jesteś, bo m.in. dzięki takim babkom jak Ty wiem, że ze mną wszystko ok Odpowiedz Link
kasia.kul Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:17 No a ja cieszę się, że jest takie forum gdzie wszystkie jesteśmy takie same i to samo czujemy chociaż bardzo bym chciała żebyście chociaz po tym jednym groszeczku miały, bardzo bym chciała. Ściskam Was mocno. Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:22 Pewnie co niektóre mnie zlinczują, ale ja i tak uważam, że tym, które starają się o kolejne dziecko jest łatwiej niż tym, które nie mają w ogóle dzieci. Chociaż jakie to w sumie ma znaczenie. Najważniejsze byśmy godnie potrafiły przez te starania przebrnąć Odpowiedz Link
zosienta Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:33 Linczować Cię nie mam zamiaru. Ja to się nawet z Tobą zgodzę, bo choćbym tak bardzo drugie dziecko pragnęła to jeśli się już nie uda, to mam jedno, które jest naszym wielkim szczęściem. Czasem sobie nawet myślę, jak mnie mój synek całuje i mówi, że mnie "tocha" (słowo myślę wtedy o Was), że byłoby to fair, żeby sie szybciej udało tym nas które jeszcze tego szczęścia nie mają, nie znają i z całego serca Wam tego życzę. Tyle tylko, że ja staruszka (36l.) już jestem i z każdym cyklem nadzieja na tą moją następną (szóstą chyba) ciąże .... chudnie (czy to dobre słowo). Jak długo wypada się o drugie dziecko starać? ---- Moje starania z wykresem ff Odpowiedz Link
bushko Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:45 Jak długo wypada się o drugie dziecko starać...? Powiedziałabym a jak długo wypada się o pierwsze dziecko starać...? Ja staram się 6 lat, mam 38 lat i co już dalej nie wypada??? Olać to co wypada a co nie (w tej kwestii) i starać się do skutku... To moje życie i moje szczęście i będę starać się tak długo na ile starczy sił i środków. A innym nic do tego... Tak samo o drugie i kolejne dziecko... Także do dzieła Zosieńka... Bushko... Odpowiedz Link
zosienta Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:34 po_trzydziestce1 napisała: > uważam, że tym, które starają się o kolejne dziecko jest łatwiej niż tym, które nie Znaczy konkretnie to jest trudniej, nie łatwiej, bo trudniej o intymne chwile )) ---- Moje starania z wykresem ff Odpowiedz Link
asica.p Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 13:41 ooo wlasne Zosienta ,masz racje hehe Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: Zosienta 16.07.08, 13:48 jeśli Ty mając 1 dziecko i lat trzydzieści kilka martwisz się czy zdążysz z drugim to co my mamy powiedzieć?)) Za jakiś czas jak będziemy szły do ginków to będą nam musieli pomagać wspiąć się na fotel do badania Odpowiedz Link
asica.p Re: Zosienta 16.07.08, 13:50 AAAA przestancie sza!!!posypia sie w wakacje Groszki i juz))) Odpowiedz Link
bushko Re: Zosienta 16.07.08, 13:55 Hm ja kiedyś miałam takiego gina co pomagał mi schodzić z fotela...)) Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: Bushko 16.07.08, 14:25 pewnie wpadłaś ginkowi w oko i stąd jego pomoc. Moja wizja to była taka dopiero za parę lat)) Odpowiedz Link
pirania81 ;( 16.07.08, 14:47 Przylazla ta wstretna @!!! Nie bede mowic co czuje bo doskonale wiecie a!buuuuu((((( Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: ;( 16.07.08, 15:05 Wiemy! Tulę mocno! Myślę, że każdy kolejny cykl przybliża nas do groszka, bo przecież nasze starania nie mogą trwać w nieskończoność, nieprawdaż? Odpowiedz Link
agi_78 Re: ;( 16.07.08, 15:19 Witajcie Ja dzisiaj mam jakies klopoty z netem. Niewiem dlaczego. Dziewczynki, widze ze u Was nastroje ponure. Rozumiem Was, bo przeciez wszystkie jedziemy na jednym wozku. U mnie dzisiaj teoretycznie ostatni dzien cyklu, jutro powimma przyjsc @. Zadnych objawow ciazowych czy @ nie mam. Na ciaze nie licze. Napisze Wam tak, gdybym zastanawiala sie i analizowala swoje zycie to tez doszlabym do kiepskich wnioskow. Praca beznadziejna, malo platna, nierozwojowa, staralam sie ja zmienic od ponad 2 lat, ale niestety nic z tego Pomyslelismy sobie z m w takim razie urodze dziecko i po macierzynskim poszukam lepszej pracy Niestety poronilam. Do tego mam tez potworne migreny, ktore teraz zdarzaja sie przynajmniej raz w tygodniu, do tego zaczynam miec problemy z kregoslupem, i po 3 h przy kompie ledwo zyje Moj m ostatnio awansowal, zarabia kilka razy wiecej ode mnie i niby to powinna byz dbra wiadomosc, ale to tez przypomina mi jaka ja mam beznadziejna sytuacje w pracy. Do tego dochodza problemy rodzinne nie zwiazane bezposrednio z nami ale ktore odbijaja sie na naszym zwiazku. I gdybym tak ciagle o tym myslala, to pewnie wyladowalabym obok Was w dole (i niedawno ciagle o tym myslalam), jednak ja sie nie poddaje. Mysle sobie ze dla kazdego kiedys zaswieci slonce, wiec dla mnie tez A narazie powinnam sie cieszyc z tego co mam, a przeciesz mam wiele Duza rodzine na ktora moge liczyc, faceta, ktory mimo wszystko mnie kocha, dwa kochane koty , jako takie zdrowie (na migrene sie nie umiera), w perspektywie fajne wakacje, moze niedlugo wlasny domek z duzym ogrodem. Nie brakuje nam pieniedzy na podstawowe rzeczy i nie musze sie martwic "co do garnka jutro wloze", a wiem ze moja mama musiala radzic sobie wlasnie z takimi problemami. Dziecko do mnie tez przyjdzie, tylko to widzocznie nie byla odpowiednia chwila. Tak sobie mysle, to moje zycie nie jest najgorsze Pozdrawiam Was cieplo Odpowiedz Link
uccellino Re: Zosienta 17.07.08, 22:51 > Hm ja kiedyś miałam takiego gina co pomagał mi schodzić z fotela...)) Dr Jóźwiak w Medicover Wawa - podaje rękę, zeby pomóc wstać. Jest w tym geście coś niesamowitego ) Odpowiedz Link
justmaga Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 15:35 masz duzo racji.. Jula bedzie ze mna zawsze juz. W moim pzrypadku o tyle inaczej ,ze bym chciala miec dziecko z kims kto mnie kocha i bedzie tego dziecka tata.... Odpowiedz Link
agi_78 Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 16:25 no, a mi znowu zaczyna sie migrena... Odpowiedz Link
zosienta Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 16:28 Ty mnie kochana martwisz z tą migreną. Chyba Cię do doktorów wyślemy, tak często to już nie jest normalne. Jakieś obserwacje masz, czy widzisz związek z dniem cylku, albo z dietą? ---- Moje starania z wykresem ff Odpowiedz Link
agi_78 Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 17:51 ja mam migreny po duzym napieciu jak przychodzi odprezenie to wtedy mnie atakuje, przy zmianach pogody, cisnienia, kiedy nie spie regularnie w tych samych godzinach, tego jest tyle ze ciezko wszystko zliczyc. No i mam je okresowo. Zdarza sie ze potem mam przerwe kilka miesiecy. Ale teraz po poronieniu mam je strasznie dokuczliwe. O lekarzu mysle, ale raczej o akupresurze czy czyms podobnym. Prochow sie w swoim zyciu juz nabralam. Teraz nie biore prawie wcale. No i to napewno migrena, wszystkie badania w tym kierunku mialam robione, kilka dobrych lat temu. Odpowiedz Link
mjulka Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 19:20 współczuję Ci Agi ogromnie, taki ból może życie uprzykszyć, że hej Odpowiedz Link
oli.2 Re: dla uniknięcia dołków:) 16.07.08, 19:25 Agi, bardzo ci współczuję. Z tego co czytam i obserwuję to równolegle z twoimi migrenami pogłębiają mi się dolegliwości ciążowe, tak mnie dziś muli że ratuuuuuuunku. Odpowiedz Link
agi_78 Re: dla uniknięcia dołków:) 17.07.08, 10:28 Ale to chyba akurat dobrze wrozy Twojemu groszkowi Gorzej jakby objawy ciazowe ustapily. Odpowiedz Link