josip_broz_tito
13.06.04, 15:05
W przepięknych Sudetach są trzy fajne górki - Ślęża, Śnieżnik, Śnieżka. Można
je bardzo łatwo połączyć w trójkącik. Idea jest taka, coby przejść każdy z
boków tego trójkąta na określonych zasadach - przystanki nie dłuższe niż 1h
lub poprzedzający je marsz (tzn. idziesz 25 min, max. postój 24), no i
oczywiście za jednym razem, bez żadnych noclegów. Trasa jest dowolna, byleby
skończyć i zacząć na jednym z trzech wierzchołków. Pomysł nie jest mój, jest
rodem z Wrocławia, i moim zdaniem jest to bardzo fajny sposób na sprawdzenie
swoich możliwości, zarazem coś zupełnie innego od "zwyczajnego" chodzenia po
górkach (które również samo w sobie ma wiele uroku, ale innego :))
Pod koniec czerwca porywam się na pierwszy bok - Śnieżnik - Ślęża
najpewniej :) I myślę sobie nad odpowiednikiem trzech Ś w Karpatach (nie
tylko polskie mogą wchodzić w grę. Tak sobie myślę, że mogłyby to być Rysy,
Velky Krivaň i Ďumbier :)