Dodaj do ulubionych

Nasze góry - wspólna sprawa

20.06.12, 17:08
Jakiś czas temu powstała inicjatywa społeczna, która ma na celu zwrócenie uwagi ludzi z całej Polski na problem braku rozwoju turystyki w naszych górach. Wszystkim zależy na tym, by góry zachwycały swoją naturalnością i widokami, ale jeśli nie zostaną poczynione pewne kroki w kierunku rozwoju infrastruktury, to zainteresowani tę naturalność zniszczą. Dlatego potrzebne są takie inwestycje, które zachowają charakter gór, ale pozwolą na cieszenie się nimi. Nie wiem czy i na ile śledzicie np. kwestię sprzedaży PKL. Warto się tym zainteresować, bo w końcu wielu z nas lubi góry i nie ma znaczenia czy mieszkamy w górach, nad morzem, czy na Mazurach. Nasze góry to nasza wspólna sprawa. Przy okazji zapraszam na profil www.facebook.com/NaszeGoryWspolnaSprawa
Obserwuj wątek
    • kornel-1 Re: Nasze góry - wspólna sprawa 21.06.12, 07:52
      Ja uważam, że turystyka w górach w Polsce się rozwija.

      Inicjatywy społeczne to dla mnie zawsze podejrzana sprawa :)

      Nie mam dostępu do facebooka, więc jeśli chcesz podyskutować na tym forum, to przedstaw, o co konkretnie chodzi w waszych działaniach. Jeśli celem tego postu miała być tylko reklama jakiejś innej strony na jakimś portalu społecznościowym, to nie będę sobie zawracać głowy.

      Kornel
      • ax86 Re: Nasze góry - wspólna sprawa 21.06.12, 12:55
        Uważasz, że się rozwija? Trzeba by właściwie zdefiniować co rozumiemy poprzez "rozwija". Jeśli przyjmiemy, że jeden czy drugi góral udostępnia nowe miejsca noclegowe lub ktoś postawi nowy moloch zwany hotelem, to może i jest to rozwój.

        Natomiast jeśli spojrzymy na to, że Korbielów-Pilsko popada w ruinę, bo nie może znaleźć inwestora, że za chwilę nasze wyciągi będą bezużyteczne, bo kończy im się homologacja, a nie ma kasy na ich rewitalizację, że coraz więcej Polaków wybiera obiekty już nie tylko w renomowanych Alpach, ale już też w Czechach i na Słowacji, że brakuje ogólnego pomysłu na synergię i stworzenie mody na region turystyczny w naszych górach, bo górale potrafią się tylko kłócić (taka łatka do nich przylgnęła, choć nie jest do końca sprawiedliwa), że wzbraniamy się przed zagranicznymi inwestorami, którzy przecież chcą zostawić u nas pieniądze, stworzyć miejsca pracy, wypromować de facto nasz kraj, a jako alternatywę przedstawiamy hasło "Polskie dobro narodowe", które nic nie generuje oprócz fatalnej atmosfery, to jednak chyba można mówić o braku rozwoju.

        Dlaczego w Trentino, małym regionie mogli się dogadać? Dlaczego region SkiAmade mógł się dogadać, dlaczego ludzie z Europy wybierają inne masywy, tylko nie nasze? Nie twierdzę, że i do nas nie przyjeżdżają turyści, ale gdyby ich było więcej, zostawiliby więcej pieniędzy, a to poprawiłoby stopę życia w regionie. To nas boli albo inaczej - to nam przysparza troski, że nikt nie zwraca uwagi na to, a przecież z dobra gór korzysta wielu spoza regionu. Tym samym chcemy, by zaczęto na ten temat ogólnopolską dyskusję.
        • a_gdzies_sie_ty_sie_ulung Re: Nasze góry - wspólna sprawa 21.06.12, 14:10
          Turystyka w gorach to sie zwija a nie rozwija. Przyklad: plany zbudowania w masywie Klimczoka sciezek rowerowych, w tym do enduro zostaly storpedowany przez Lasy Panstwowe. Argumentacja : typowy belkot o ochronie przyrody i wymogach bezpieczenstwa. A jednoczesnie ten sam rejon jest systematycznie dewastowany przez quady, motocykle krossowe i tym podobne obrzydlistwa. A co robia z problemem Lasy Panstwowe?
        • kornel-1 Re: Nasze góry - wspólna sprawa 21.06.12, 14:11
          To, o czym piszesz dotyczy dwóch spraw:
          - zależnych od podmiotów gospodarczych prywatnych (np. góral ma agroturystykę lub wyciąg)
          - zależnych od ustawodawcy (przepisy dotyczące turystyki

          To, że komuś nie wyszedł interes (chciał zarobić na turystach, ale mu się nie udało) jest przykre ale niczym się nie różni od niepowodzenia w prowadzeniu kiosku Ruchu. Trzeba zmienić kierunek inwestycyjny. Nie możesz zmuszać Polaków by korzystali z Korbielowa, jeśli wolą bardziej atrakcyjne inne miejscowości i góry.

          Prawdę mówiąc, gdybym jeździł na nartach wolałbym Trentino niż Korbielów.

          Wiem, że to przykre dla mieszkańców Korbielowa. Podobnie jak dla mieszkańców Norwegii, że plażowicze wolą Egipt.

          Co do przepisów "krępujących" turystykę, to można się stwierdzić, iż walka mieszkańców gmin z pomysłami wajrakopodobnych wichrzycieli jest w miarę udana. Gminy opierają się skutecznie rozszerzaniu obszarów parków narodowych i krajobrazowych co uniemożliwiałoby inwestycję i prowadzenie działalności gospodarczej przez miejscową ludność. Pomysły uwolnienia niekt. zawodów takich jak przewodnik miejski czy górski są krokiem w dobrym kierunku. Póki co turystyka sama się krępuje w tym zakresie ;-)

          Rozumiem, że występujesz w imieniu jakiejś lokalnej społeczności. Co konkretnie postulujecie?
          Czego się konkretnie domagacie?

          Kornel
          • a_gdzies_sie_ty_sie_ulung Re: Nasze góry - wspólna sprawa 21.06.12, 14:19
            kornel-1 napisał:

            >
            > Co do przepisów "krępujących" turystykę, to można się stwierdzić, iż walka mies
            > zkańców gmin z pomysłami wajrakopodobnych wichrzycieli jest w miarę udana. Gmin
            > y opierają się skutecznie rozszerzaniu obszarów parków narodowych i krajobrazow
            > ych co uniemożliwiałoby inwestycję i prowadzenie działalności gospodarczej prze
            > z miejscową ludność.

            Adam Wajrak jest dla Ciebie wichrzycielem. Spoleczne inicjatywy podejrzane. Kuriozalne prawo dajace gminom prawo veta w sprawie powstawania lub poszerzania parkow narodowych narodowych top dla Ciebie wpaniala sprawa. No coz postanie parku narodowego to dla mieszkancow gmin wielka uciazliwosc, trudniej krasc drewno w lesie, wyworzac smieci do lasu latwo natknac sie na straznika pakowego, klopot w wyproznianiem szamb do potoku lub na lesnej drodze.
    • a_gdzies_sie_ty_sie_ulung Re: Mam watpliwosci 21.06.12, 14:49
      ax86 napisał:

      > Jakiś czas temu powstała inicjatywa społeczna, która ma na celu zwrócenie uwagi ludzi z całej Polski na problem braku rozwoju turystyki w naszych górach. Wszystkim zależy na tym, by góry zachwycały swoją naturalnością i widokami, ale jeśli nie zostaną poczynione pewne kroki w kierunku rozwoju infrastruktury, to zainteresowani tę naturalność zniszczą. Dlatego potrzebne są takie inwestycje, które zachowają charakter gór, ale pozwolą na cieszenie się nimi. Nie wiem czy i na ile śledzicie np. kwestię sprzedaży PKL. Warto się tym zainteresować, bo w końcu wielu z nas lubi góry i nie ma znaczenia czy mieszkamy w górach, nad morzem, czy na Mazurach. Nasze góry to nasza wspólna sprawa. Przy okazji zapraszam na profil www.facebook.com/NaszeGoryWspolnaSprawa

      Jesli rozwoj turystyki ma wygladac tak jak w Tatrach Slowackich czyli szybka dewastacja przyrody w celu wycisniecia jak najwiekszej ilosci pieniedzy w krotkim czasie to nie wchodze w taki interes.
      • jabolkn Re: Mam watpliwosci 21.06.12, 15:22
        a_gdzies_sie_ty_sie_ulung napisał:
        > Jesli rozwoj turystyki ma wygladac tak jak w Tatrach Slowackich czyli szybka de
        > wastacja przyrody w celu wycisniecia jak najwiekszej ilosci pieniedzy w krotkim
        > czasie to nie wchodze w taki interes.

        mimo tego ze jestem narciarzem jaknajbardziej popieram
        od lat trwająca dewastacja Lomnicy jest smutnym przykladem
        "rozwoju" turystyki kosztem parku narodowego
        • miriam690 Re: Mam watpliwosci 21.06.12, 20:57
          Ja tych wątpliwości nie mam. Byłem minionej zimy w Tatrzańskiej Łomnicy i przyznam szczerze, że nie wiem o jakiej dewastacji mówisz. SŁowacy mają tę zaletę u siebie, że ich Tatry są większe. To co powstało w Łomnicy to jakiś promil terenu. Poza tym czytałem, że wszystko jest tam prowadzone we współpracy z ich miejscowym parkiem narodowym TANAP się to chyba zwie.

          Jako narciarz i wielbiciel piękna gór naprawdę jestem pod wrażeniem jak sobie z tym poradzono. Jeśli miałbym to przenieść na polski grunt to jak najbardziej.

          Rozumiem, że intencją autora niniejszego tematu było to, by roztrząsać, czy spółka Zakopane czy konsorcjum TMR z czterema gminami powinno ostatecznie zakupić PKL. Obie kandydatury mają swoje plusy i minusy:

          Zakopane (spółka Polskie Koleje Górskie) -
          1. Brak im kapitału na zakup i już dzisiaj w Radiu Kraków bodaj było, że szukają inwestora. Dlaczego zatem nie dogadać się z TMR?
          2. Skoro brakuje im na zakup, to co potem z inwestycjami? Będzie gniło jak Korbielów Pilsko?
          3. Plusem na pewno jest to, że to są tzw. NASI i z definicji ma im zależeć, by to jednak działało.
          4. Jednocześnie ci NASI wydaje się, że będą pompować kasę (której nie mają) tylko w Kasprowy Wierch, bo na tym im zależy, a ośrodki takie jak Góra Żar, Palenica, Mosorny Groń czy Krynica pójdą w odstawkę. To z kolei może generować potężne konflikty wśród górali.

          Konsorcjum 4 gmin i Tatry Mountain Resorts:
          1. Plusem jest potężny kapitał.Stać ich nie tylko na zakup, ale i na inwestycje.
          2. Kolejna wartość dodana to ich know-how, bo jest to inwestor branżowy.
          3. Minus jest taki, czy oby na pewno te 4 gminy mają coś do powiedzenia w tym konsorcjum?
          4. Jeśli nie dogadają się z Zakopanem, to inwestycja tylko na tych czterech górkach może być nie do końca opłacalna i w perspektywie sami zechcą to sprzedać komuś innemu.
          5. Do ich zalet jednak trzeba też dodać konkretność. Szybko doszli do porozumienia i nie kłócą się między sobą jak władze Zakopca.

          Także sam nie wiem. Jeśli już faktycznie nasze góry mają się rozwijać i ma to być wynikiem prywatyzacji, to chyba jednak postawiłbym na Słowaków i nasze gminy. Aczkolwiek najlepiej by było aby się wszyscy dogadali i razem po to sięgnęli.
          • a_gdzies_sie_ty_sie_ulung Re: Mam watpliwosci 22.06.12, 18:13
            miriam690 napisał:

            > Ja tych wątpliwości nie mam. Byłem minionej zimy w Tatrzańskiej Łomnicy i przyz
            > nam szczerze, że nie wiem o jakiej dewastacji mówisz. SŁowacy mają tę zaletę u
            > siebie, że ich Tatry są większe. To co powstało w Łomnicy to jakiś promil teren
            > u.

            Faktycznie hektary wyrabanej kosodrzewiny promil terenu. Zbocza zeszpecone konstrukcjami wyciagow i erozja gleby sa trudne do wymierzenia. Sztucznie wykonane bajora wyscielone folia, gromadzace brudna wode ktora uzywa sie do nasniezania, rowniez.

            >Poza tym czytałem, że wszystko jest tam prowadzone we współpracy z ich miejs
            > cowym parkiem narodowym TANAP się to chyba zwie.

            Spowodowala to sila pieniedzy psedo-inwestora.

            > Jako narciarz i wielbiciel piękna gór naprawdę jestem pod wrażeniem jak sobie z
            > tym poradzono. Jeśli miałbym to przenieść na polski grunt to jak najbardziej.
            >
            Bogu dzieki jest w Polsce wystarczajaca ilosc ludzi przejawiajacych minimum poczucia estetyki oraz wrazliwosci ekologicznej aby takie niedorzeczne pomysly w polskiej czesci Tatr nigdy nie zostaly zrealizowane.
          • jabolkn Re: Mam watpliwosci 25.06.12, 08:05
            miriam690 napisał:

            > Ja tych wątpliwości nie mam. Byłem minionej zimy w Tatrzańskiej Łomnicy i przyz
            > nam szczerze, że nie wiem o jakiej dewastacji mówisz.
            kazda inwestycja w parku narodowym jest jego dewastacja
            • janusz.g-1 Re: Mam watpliwosci 25.06.12, 13:38
              Nie rozumiesz/nie znasz sensu istnienia parków narodowych. Statutowym zadaniem parków narodowych jest nie tylko ochrona przyrody, ale także jej udostępnianie. Z czym muszą iść w parze inwestycje w infrastrukturę turystyczną. Powiem więcej: mądrze przeprowadzone inwestycje lepiej chronią przyrodę niż ich brak, o czym świadczą np. szerokie pasy wydeptane przez turystów w wyjątkowo cennych przyrodniczo murawach wysokogórskich w strefie subalpejskiej w Karkonoszach, równoległe do dróg zniszczonych przez erozję i nie nadających się do użytku. Park narodowy to nie jest, jak się niektórym wydaje, totalna głusza, którą zamykamy na kłódkę i nikogo nie wpuszczamy. Jest to obszar, w którym harmonijnie łączy się interesy przyrody, turystów i mieszkańców, a celem władz parku narodowego nie jest niedopuszczenie do jakichkolwiek inwestycji, ale zminimalizowanie ich szkodliwego wpływu na przyrodę.
    • dionizys Re: Nic się nie dzieje 25.06.12, 18:10
      Ja kocham góry, ale już od dobrych kilku lat omijam te nasze. No może czasem skuszę się na jednodniowy wypadzik w rejon Karpacza i Szklarskiej, ale pozostałe rejony omijam. Natomiast na dłuższy wypoczynek wybieram rejon Seefeld w Austrii. Wszyscy jacyś tacy uprzejmi, wszystko dobrze zorganizowane, pyszne jedzenie, bardzo dobra infrastruktura. U nas to jest inaczej. W samym Zakopanem straszny ścisk o pewnych porach roku, no i ile można chodzić nad Morskie Oko albo szukać możliwości zjazdu na nartach choćby przez chwilę? Trochę się w Białce rozwinęło, ale przez brak alternatywy tam też się robi bardzo ciasno, a jazda na stoki, które mają 1-3 km trasy, to nawet nie zwracam na to uwagi.

      Widzę nawet we wpisach w tym temacie, że nam jeszcze daleko do cywilizacji. Brakuje dialogu, brakuje zrozumienia, że my sami jesteśmy częścią przyrody i musimy z nią współistnieć. W naszym interesie z kolei jako nacji, jako Polaków jest to, by czerpać zyski i stawać się konkurencyjnym krajem dla innych. Jakoś wszędzie sobie dają radę, a u nas wieczne podejrzenia, układy, kłótnie. No ludzie!

      W ogóle nie rozumiem też dlaczego ciągi komunikacyjne do Zakopca czy innych ośrodków są tak lekceważone przez centralę. Dlaczego nie puścić choćby ekspresówki? Nie mówię już o autostradach do połączenia właśnie ze Słowacją i Czechami, ale zwykłej ekspresówce. To też by dużo ułatwiło.

      Także naprawdę nie trollujcie, tylko rzetelnie i merytorycznie się wypowiadajcie, bo moim zdaniem w tej materii można dużo uczynić, a tymczasem nic się nie dzieje.
      • kornel-1 Re: Nic się nie dzieje 25.06.12, 22:50
        Skoro narzekasz na tłumy w Tatrach, pardon! w Zakopanem, to narzekałbyś bardziej czy mniej na ścisk "o pewnych porach roku", gdyby dojazd był łatwiejszy ("Dlaczego nie puścić choćby ekspresówki")

        Kornel
        • janusz.g-1 Re: Nic się nie dzieje 26.06.12, 00:43
          Dobry dojazd wcale nie oznacza dużych tłumów. Pod warunkiem, że dobry dojazd jest do wielu różnych miejsc atrakcyjnych turystycznie, a nie tylko do jednego czy dwóch. Do Zakopanego dojazd i tak jest dobry, a wręcz bardzo dobry jak na polskie warunki - stąd między innymi te tłumy. Natomiast dobra infrastruktura turystyczno-komunikacyjna z pewnością sprzyja większej mobilności i aktywności społeczeństwa na łonie przyrody, a o to przecież w tym wszystkim chodzi.
        • dionizys Re: Nic się nie dzieje 26.06.12, 17:19
          kornel-1 napisał:

          > Skoro narzekasz na tłumy w Tatrach, pardon! w Zakopanem, to narzekałbyś bardzie
          > j czy mniej na ścisk "o pewnych porach roku", gdyby dojazd był łatwiejszy ("
          > Dlaczego nie puścić choćby ekspresówki")

          >
          > Kornel


          No właśnie nie do końca tak jest, a Twoje myślenie się zawęża. Rzecz w tym, by stworzyć w naszych górach takie warunki, taką infrastrukturę, tak poprawić ciągi turystyczne, rozbudować bazę noclegową, poszerzyć nieco ścieżki na szlakach, może wypromować inne szlaki, by to wszystko razem dało efekt luźniejszy i bliższy harmonii z naturą.
          • kornel-1 Re: Nic się nie dzieje 26.06.12, 21:34
            Nie odpowiedziałeś na pytanie, mniejsza z tym.

            >Rzecz w tym, by
            > stworzyć w naszych górach takie warunki, taką infrastrukturę, tak poprawić ciąg
            > i turystyczne, rozbudować bazę noclegową, poszerzyć nieco ścieżki na szlakach,
            > może wypromować inne szlaki, by to wszystko razem dało efekt luźniejszy i bliżs
            > zy harmonii z naturą.


            Zakopane ma rozbudowaną bazę noclegową do tego stopnia, że dalsze inwestowanie w nią jest ryzykowne. Zapewne chodzi ci o inne miejscowości turystyczne. Wskaż więc mi taką miejscowość, do której ludzi CHCIELIBY pojechać, ale NIE MOGĄ ze względu na brak bazy noclegowej (przy czym brak bazy nie wynika z ograniczeń prawnych - np PN, jakaś otulina PN).
            Czasy takie, że każdy może zrobić interes na turystyce przeznaczając dom na agroturystyke, kupując ziemię i budując hotel. Tu akurat działa prawo popytu i podaży.

            To samo dotyczy infrastruktury w postaci np. wyciągu narciarskiego. Nie oczekujesz chyba, by państwo wspierało górali i dawało im dotacje lub preferencyjne kredyty na budowę wyciągu? Jeśli ktoś ma stok, ma pieniądze - niech buduje wyciąg lub dwa wyciągi.

            Zupełnie nie rozumiem, o co chodzi z poszerzaniem ścieżek na szlakach. Dla quadów i rowerów?! Ja nie chcę, by po szlaku jeździli rowerzyści!

            Na górskich szlakach poza niektórymi tatrzańskimi i w okolicach miejscowości turystycznych - tłumów nie ma. Dla kogo miałyby być te dodatkowe szlaki? Moim zdaniem należy utrzymywać (konserwować) obecne szlaki. Moim zdaniem, sieć szlaków w Polsce jest gęsta (tzn wystarczająco gęsta).

            Rozumiem, że chodzi ci o bardziej równomierne rozłożenie ruchu turystycznego w polskich górach.
            Wytłumacz, co stoi na przeszkodzie.
            Dlaczego ludzie wolą pojechać w góry X a nie Y, do miejscowości A a nie B?
            Może dlatego, że góry X są ładniejsze, a miejscowość A - bardziej atrakcyjna?
            Chcesz zmienić gusty Polaków?

            Kornel
            • pogromca_kretynow Re: dla kornela rowerzysta i bezmozg na quadzie 27.06.12, 08:46
              kornel-1 napisał:

              > Zupełnie nie rozumiem, o co chodzi z poszerzaniem ścieżek na szlakach. Dla quad
              > ów i rowerów?! Ja nie chcę, by po szlaku jeździli rowerzyści!

              to jest to samo.
              Kornelu, bede w dalszym ciagu jezdzil na rowerze po gorach. I Twoje zrownanie mnie z bezmozgami na quadach jest obelzywe.

              Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretynow.
              • kfadam Re: dla kornela rowerzysta i bezmozg na quadzie 27.06.12, 10:39
                pogromca_kretynow napisała:

                > kornel-1 napisał:
                >
                > > Zupełnie nie rozumiem, o co chodzi z poszerzaniem ścieżek na szlakach. Dl
                > a quad
                > > ów i rowerów?! Ja nie chcę, by po szlaku jeździli rowerzyści!
                >
                > to jest to samo.
                > Kornelu, bede w dalszym ciagu jezdzil na rowerze po gorach. I Twoje zrownanie m
                > nie z bezmozgami na quadach jest obelzywe.
                >
                > Dopoki nie wynaleziono internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu kretyn
                > ow.

                A przyszło ci do głowy że wiele szlaków górskich ze względów bezpieczeństwa nie powinna być użytkowana przez pieszych i rowerzystów?? Niestety nawet w Tatrach na szlakach gdzie istnieje zakaz jazdy rowerem można spotkać gości którzy chcą szybciej dalej i wyżej i pal ich diabli tak długo jak zagrażają tylko swojemu zdrowiu i życiu niestety zagrażają innym. W Beskidach i nie tylko było wiele wypadków bo na pieszych wpadali pacjenci na qadach czy motorach było też kilka z udziałem rowerzystów. Dochodziło też do wypadków na ścieżkach udostępnionych nie tylko do ruchu pieszego ale i rowerowego np na Ścieżce pod Reglami. powód był zawsze ten sam pacjent na kółkach zapominał że nie jest sam i że może nie zdążyć zareagować.
                KA
                • pogromca_kretynow Re: dla kornela rowerzysta i bezmozg na quadzie 27.06.12, 12:02
                  kfadam napisał:

                  > A przyszło ci do głowy że wiele szlaków górskich ze względów bezpieczeństwa nie
                  > powinna być użytkowana przez pieszych i rowerzystów??

                  Oczywiscie ze tak. Dlatego nic nie zastapi zdrowego rozsadku. Chociaz akurat rowerzysci w gorach maja wiecej rozsadku niz piesi.

                  >Niestety nawet w Tatrach
                  > na szlakach gdzie istnieje zakaz jazdy rowerem można spotkać gości którzy chcą
                  > szybciej dalej i wyżej i pal ich diabli tak długo jak zagrażają tylko swojemu
                  > zdrowiu i życiu niestety zagrażają innym.

                  I dlatego jak zobacze takiego delikwenta to dzwonie na nr 112 i zglaszam sprawe.

                  >W Beskidach i nie tylko było wiele wy
                  > padków bo na pieszych wpadali pacjenci na qadach czy motorach było też kilka z
                  > udziałem rowerzystów.

                  Akurat o wypadek z udzialem rowerzysty latwiej, gdyz rower porusza sie cicho. A quad pedzi z rykiem, dewastujac sciezke i ploszac wszystko co zywe w okolicy, rowniez turystow. I wtedy nalezy wyjac telefon, wystukac 112 i zglosic incydent. Policja czy straz lesna robia bardzo malo aby ukrocic plage quadow i tym podobnych wynalazkow. Mozesz zapytac: a co policja zrobi, skoro za chwile po przejezdzie quada zostanie tylko zdewastowana sciezka, uciekajace w panice zwierzeta i czasem w...i turysci, wysle patrol? Bez sensu. Ale jak policja dostanie w jednym miejscu, jednego dnia kilkadziesiat zgloszen to wezmie sie do dzialania. Chocby zeby miec spokoj.

                  >Dochodziło też do wypadków na ścieżkach udostępnionych ni
                  > e tylko do ruchu pieszego ale i rowerowego np na Ścieżce pod Reglami. powód był
                  > zawsze ten sam pacjent na kółkach zapominał że nie jest sam i że może nie zdąż
                  > yć zareagować.
                  > KA

                  Zgadzam sie z Toba czasem rowerzysta jedzie jak nieprzytomny, czasem pieszy idzie jak swieta krowa po czesci sciezki przeznaczonej tylko dla rowerzystow i o wypadek nietrudno. Wiecej szacunku i wzajemnego zrozumienia.
              • kornel-1 Rozwój turystyki, także górskiej 27.06.12, 17:20
                Rowerzyści powinni poruszać się po drogach i szlakach dla nich przeznaczonych.
                Zrównanie rowerzystów i quadowców przeze mnie to twoja imaginacja.

                Im szersza droga - tym więcej na niej pojazdów.
                Im więcej pojazdów - tym więcej ludzi u celu.

                Zdaje się 3 miliony turystów rocznie w Tatrach (poprawcie mnie, jeśli to nieaktualne dane) to wielokrotnie więcej niż 30 lat temu. Ten wzrost to wynik:
                - wzbogacenia społeczeństwa (więcej wydajemy na wypoczynek)
                - lepszej bazy noclegowej i lepszych dróg dojazdowych

                W tym czasie atrakcyjność przyrodnicza Tatr nie wzrosła a dla Polaków otworzyły sie nowe (zagraniczne) możliwości.

                Stwierdzenie, że turystyka w Polsce się nie rozwija to bzdura. Polacy jeżdżą coraz częściej nie tylko na Słowację ale i w Alpy i Pireneje. I odwrotnie - w nasze góry przyjeżdża coraz więcej turystów z Rosji, Ukrainy i krajów zachodnich. Nie tylko w Tatry - także i w poniemieckie Sudety.
                Nigdy w Polsce nie było tylu miejsc noclegowych na 1000 osób co obecnie, nigdy dotąd nie było tak wielu szlaków - pieszych, rowerowych, konnych.
                Nigdy wcześniej nie było tak dobrze rozbudowanej gastronomii, obiektów rekreacyjnych jak baseny termalne, wyciągi narciarskie i in.
                Przodujemy również w Europie w liczbie wyprodukowanych przewodników górskich.

                Ten wątek miał zachęcić do poparcia jakiegoś prywatnego biznesu.

                Niestety, nie mam w nim udziału. Więc nie interesuje mnie ta sprawa.

                Kornel
                • pogromca_kretynow Re: Rozwój turystyki, także górskiej 27.06.12, 20:07
                  kornel-1 napisał:

                  > Rowerzyści powinni poruszać się po drogach i szlakach dla nich przeznaczonych.

                  Poruszanie sie rowerow po szlakach turystycznych jest dozwolone.

                  > Zrównanie rowerzystów i quadowców przeze mnie to twoja imaginacja.

                  Na drugi raz nie wymieniaj jednym tchem rowerzystow i bezmozgow na quadach.

                  >
                  > Im szersza droga - tym więcej na niej pojazdów.
                  > Im więcej pojazdów - tym więcej ludzi u celu.

                  W wiekszosci przypadkow tak jest.

                  > Zdaje się 3 miliony turystów rocznie w Tatrach (poprawcie mnie, jeśli to nieakt
                  > ualne dane) to wielokrotnie więcej niż 30 lat temu.

                  Nie jest to wiecej. Liczba odwiedzajacych Tatry jest stabilna i nie odbiega od tego co bylo 20 czy 30 lat temu.

                  Ten wzrost to wynik:
                  > - wzbogacenia społeczeństwa (więcej wydajemy na wypoczynek)
                  > - lepszej bazy noclegowej i lepszych dróg dojazdowych

                  Zakopianka nie jest lepsza niz 30 lat temu, za to samochodow jest wielokrotnie wiecej.


                  > W tym czasie atrakcyjność przyrodnicza Tatr nie wzrosła a dla Polaków otworzyły
                  > sie nowe (zagraniczne) możliwości.
                  >
                  > Stwierdzenie, że turystyka w Polsce się nie rozwija to bzdura. Polacy jeżdżą co
                  > raz częściej nie tylko na Słowację ale i w Alpy i Pireneje. I odwrotnie - w nas
                  > ze góry przyjeżdża coraz więcej turystów z Rosji, Ukrainy i krajów zachodnich.
                  > Nie tylko w Tatry - także i w poniemieckie Sudety.
                  > Nigdy w Polsce nie było tylu miejsc noclegowych na 1000 osób co obecnie, nigdy
                  > dotąd nie było tak wielu szlaków - pieszych, rowerowych, konnych.
                  > Nigdy wcześniej nie było tak dobrze rozbudowanej gastronomii, obiektów rekreacy
                  > jnych jak baseny termalne, wyciągi narciarskie i in.
                  > Przodujemy również w Europie w liczbie wyprodukowanych przewodników górskich.
                  >
                  > Ten wątek miał zachęcić do poparcia jakiegoś prywatnego biznesu.
                  >
                  > Niestety, nie mam w nim udziału. Więc nie interesuje mnie ta sprawa.
                  >
                  > Kornel

                  I dobrze.
    • miriam690 Re: Nasze góry - wspólna sprawa - Pilsko, Kozubnik 09.08.12, 11:01
      Chyba jednak więcej podmiotów dostrzega pewne problemy i chcą je rozwiązać. Kilka dni, a może kilkanaście dni temu, wreszcie sprzedano ośrodek Korbielów Pilsko. Cena może nie powala bo "ledwie" 10 baniek, ale biorac pod uwagę, że nie mogli tego opchnąć przez długi czas oraz to jakie tam trzeba nakłady zrobić, uważam, że całkiem w porządku wyszło. Przynajmniej jeden z fajniejszych ośrodków nie popadnie w ruinę.

      A co do ruiny, to najnowsza wieść niesie, że Kozubnik będzie reaktywowany przez jakąś firmę deweloperską z Warszawy.

      Zatem jak widać mamy w tych naszych górach miejsca, tylko dofinansowania brakuje, inwestycji też. Dziwię się zatem takiemu Kaczyńskiemu, że jest przeciwny prywatyzacji PKL. On to sam chce utrzymywać, by popadło w takie ruiny jak wspomniane Pilsko i Kozubnik?
      • pogromca_kretynow Re: Nasze góry - wspólna sprawa - Pilsko, Kozubni 12.08.12, 19:41
        miriam690 napisał:

        > Chyba jednak więcej podmiotów dostrzega pewne problemy i chcą je rozwiązać. Kil
        > ka dni, a może kilkanaście dni temu, wreszcie sprzedano ośrodek Korbielów Pilsk
        > o. Cena może nie powala bo "ledwie" 10 baniek, ale biorac pod uwagę, że nie mog
        > li tego opchnąć przez długi czas oraz to jakie tam trzeba nakłady zrobić, uważa
        > m, że całkiem w porządku wyszło. Przynajmniej jeden z fajniejszych ośrodków nie
        > popadnie w ruinę.

        Zobaczymy jak to wyjdzie. Czy 10 mln to duzo czy malo? Jest to dokladnie aktualna wartosc tego osrodka narciarskiego. Warty jest tyle ile daje kupujacy.


        >
        > A co do ruiny, to najnowsza wieść niesie, że Kozubnik będzie reaktywowany przez
        > jakąś firmę deweloperską z Warszawy.

        Jak zobacze to uwierze. Oby tylko przy okazji nie zaczeto propagowac dewastacji gor orgabuzujac off-road dla bezmozgich barbarzynscow.

        >
        > Zatem jak widać mamy w tych naszych górach miejsca, tylko dofinansowania brakuj
        > e, inwestycji też. Dziwię się zatem takiemu Kaczyńskiemu, że jest przeciwny pry
        > watyzacji PKL. On to sam chce utrzymywać, by popadło w takie ruiny jak wspomnia
        > ne Pilsko i Kozubnik?

        A co sie dziwisz? Kaczynski i jego fanatycy dzialaja na zasadzie nie bo nie. Glowna ich idea jest propagowanie klamstwa smolenskiego czyli bredni na temat rzekomego zamachu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka