Dodaj do ulubionych

Alpy z filozofem

24.07.14, 13:32
Planuje wyjazd do Karyntii (Austria) na tydzień do poł. września.
Plan jest taki: dojazd (nie mam samochodu, dojazd pociągiem i autobusem to 400 zł w obie strony), na miejscu kupuje Kartę Karyncką na tydzień, która daje darmowe wyciągi (40 euro) + kartę na autobus turystyczne, który kilka razy dzienni krąży miedzy głównymi atrakcjami (20 euro). Chodzę z plecakiem, nocuję w schroniskach (tzn. w górę wyciągiem, rzeczy do schroniska i spacer do późnego wieczora, rano w dół, autobusem do następnego wyciągu itd.).
Miejsca do zwiedzenia:
- kolejką w tunelu pod Reisseck (1000 m. do góry) i wycieczka na szczyt (jak Tatry wysokie)
- wyciągiem Kreztzeckbahn i dalej grzbietem (jak Tatry zachodnie)
- Mallniitz (schronisko na grani jak na Szrenicy tylko na 2700 m.!) + wycieczka na Ankogel (łatwy szczyt lodowcowy, na którym lodowiec jest symboliczny, bo się już stopił, zresztą można zawrócić, jak się zrobi ślisko)
- wyciągiem na lodowiec Moltal (dobrze znany narciarzom) i ew. wycieczka na szczyt 3100 m. po wydeptanym śniegu
- autobusem na punkt widokowy Glocknerblick (2050 m.) i dalej granią na 2600
- wyciągiem na Schareck nad Heiligenblut i dalej na główną grań Wysokich Taurów (jak się nią pójdzie dalej, to można zanocować w bezzałogowym schronie Otto Umlaft Biwak na 2900 m.!)
- autobusem na lodowiec Pasterze i dalej łatwą ścieżka do centrum alpinistycznego na 2900, skąd można zrobić wycieczki dookoła po ogromnym lodowcu obok Grossglocknera (byłem w tym schronisku 20 lat temu, wszedłem bez żadnego sprzętu, bo to jest trasa turystyczna, jak do Murowańca, lodowce zaczynają się dopiero dalej, choć to jest tylko 150 m. wyżej)
- autobusem jw, a dalej szlakiem płajowym do schroniska Salm Hutte (powrót do Heiligenblut)

O mnie: mam 50 lat, duszę 30-latka, jestem doktorem filozofii, po górach chodzę od 30 lat, w Alpach byłem z 10 razy z plecakiem i czuję się tam jak ryba w wodzie (w zeszłym roku byłem pod Mt.Blanc i Matterhornem - tam wyciągi dowożą na 3500 m.). Moje wyjazdy są dość tanie (bo mam mało pieniędzy) za to najwyższym turystycznym poziomie, bo kocham do szaleństwa piękne górskie widoki (a te w Taurach są oszałamiające). Natomiast nie lubię się przemęczać (dlatego w górę jadę wyciągiem), zresztą kondycję ma już średnią, ani nie wspinam się. Stopień trudności jak Tatry Zachodnie lub łatwiejsze Wysokie (Świnica z Kasprowego), a na lodowce wystarczą małe raczki (dwa kolce do zwykłego miękkiego buta). Zainteresowanych proszę o kontakt na maila gazetowego (grossvenediger - gazeta.pl) Szczegóły wyjazdu oczywiście do negocjacji.
Obserwuj wątek
    • jabolkn Re: Alpy z filozofem 24.07.14, 15:19
      witam na forum
      ciekawy program wedrowki
      milo poznac prawdziwego czlowieka gor
      wyzywienie kupujesz w schroniskach czy zabierasz
      ze soba i gotujesz na palniku ?
      • grossvenediger Re: Alpy z filozofem 24.07.14, 20:30
        Hej,
        Uprzedzam - człowiek gór, ale wygodny. Cała inteligencja idzie na to, aby nie dzwigać plecaka 2000 tys. metrów pod górę (kiedyś tak było w Dolomitach).
        w Austrii w każej wsi są supermakety, najtańsze produkty ja w Polsce i wcale niezłe.
        Podróżując często między wyciągami można też najeść się w McDonaldsie. Zdrowe, niezdrowe, ale kaloryczne. Dwa lata temu hamburger 1 euro. W schronisku rzeczywiście jedzenie jest drogie, a poicie jeszcze bardziej, wrzątku za darmo nie dają. Jakąś zupkę wietnamską i herbatę można ugotować na palniku. (Akurat chyba z gorącymi kubkami nawet Krugera było krucho w supermarketach.) W Wloszech trochę gorzej z supermarketami, są kiepskie i droższe. Za to autobusy są bardzo tanie (w dolnie Austy jechalem pod Mt. Blanc chyba z godzinę z 3 euro). I koniecznie karta ekuz - szpitale w Austrii to marzenie, można wpaść na dyżur i po drodze załatwić sobie to, czego nie chcą wyleczyć w Polsce. :)
    • jusytka Re: Alpy z filozofem 24.07.14, 22:11
      Polecam ci, pójść krok dalej i odkryć ferraty! My pojechaliśmy tam rok temu (Otztal i Zillertal w Tyrolu) całą ekipą i wszyscy połknęliśmy bakcyla, w tym roku też się wybieramy. Polecam, bo w Karyntii też są fajne trasy.
      • grossvenediger Re: Alpy z filozofem 25.07.14, 12:56
        Też się nad tym zastanawiam, ale nie mam towarzystwa.
        I trzeba ciągnąc ze sobą więcej ekwipunku.


        jusytka napisała:

        > Polecam ci, pójść krok dalej i odkryć ferraty! My pojechaliśmy tam rok temu (Ot
        > ztal i Zillertal w Tyrolu) całą ekipą i wszyscy połknęliśmy bakcyla, w tym roku
        > też się wybieramy. Polecam, bo w Karyntii też są fajne trasy.
    • grossvenediger Moje Alpy i Tatry - foto 29.07.14, 15:00
      Założyłem stronę, aby było jasne, jak chodzę. Zeszłoroczny wyjazd na końcu.
      alpyalpy.strefa.pl/
      • jabolkn Re: Moje Alpy i Tatry - foto 30.07.14, 09:40
        grossvenediger napisał:

        > Założyłem stronę, aby było jasne, jak chodzę. Zeszłoroczny wyjazd na końcu.
        > alpyalpy.strefa.pl/

        fajny blog i rewelacyjne foty
        widać jednak ze nosisz dosyc spory plecak
        • grossvenediger Re: Moje Alpy i Tatry - foto 30.07.14, 17:28
          Omnia mea mecum porto. :)
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Moje Alpy i Tatry - foto 10.08.14, 20:57
        o, jak miło dawno niewidzianego kolegę spotkać ;)
        i zobaczyć stare fotki - co najmniej jedną z nich osobiście robiłam :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka