Dodaj do ulubionych

ciąża a staphylococcinum

12.10.04, 14:40
chciałabym zapytać czy ktoś z forumowiczów jest zorientowany czy podczas
ciąży można przyjmować lek homeopatyczny staphylococcinum (II trymestr) ?
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: ciąża a staphylococcinum 13.10.04, 08:26
      Mozna, tylko nie wtedy, gdy gronkowiec jest w ostrej fazie zmasowanego ataku :)
      • magdek2 Re: ciąża a staphylococcinum 13.10.04, 09:40
        dziękuję za odpowiedź, z tego co rozumiem jesli wyhodowano go w tej chwili w
        posiewie to lepiej odpuścić sobie ten lek i zająć się nim farmakologicznie.
        • beba2 Re: ciąża a staphylococcinum 13.10.04, 09:57
          Absolutnie nie! Nie o to mi chodziło.
          To, ze gronkowiec wyszedł w posiewie nie oznacza, ze powoduje stan ostry (
          czyli ewidentną chorobę.
          Nie WOLNO leczyc dodatnich posiewów - w ogóle, ani homeopatycznie , ani
          allopatycznie. Nie leczy sie wyniku badania, tylko ewentualną chorobę, którą
          bakteria powoduje.
          Gronkowiec w posiewie wyszedłby 70 % populacji, gdyby sobie ten posiew raczyli
          zrobić. Ale to nie znaczy, że trzeba go leczyć. Co więcej, lepiej nie draznić
          bestii antybiotykami, bo jak sobie śpi, to nie jest groźna. Antybiotyki nie
          radzą sobie praktycznie w ogóle z gronkowcem, więc nie ma się co truć. A tym
          bardziej jeśli mówimy o okresie ciąży. Penicyliny i ich pochodne niby są
          bezpieczne dla płodu, ale gronkowca nie utłuką w zyciu. Więc nie wiem na jakie
          leczenie farmakologiczne chcesz się decydować, ale marnie to widzę.
          Skończę to gadanie, bo gadam w sumie do siebie i gdybam, a tak naprawdę nie
          napisałas nic, do czego mozna by się było sensownie odnieść.
          • beba2 Re: ciąża a staphylococcinum 13.10.04, 09:59
            A jeśli już musisz to leczyć, to właśnie staphylococcinum będzie jedynie
            słuszne :)
    • magdek2 Re: do Beby 13.10.04, 18:46
      hmmmm, ta paskuda wyszła w posiewie z szyjki macicy, po zobaczeniu wyniku
      wpadłam w popłoch, ponieważ pare lat temu miałam ostre zapalenie pęcherza i
      nerki właśnie z powodu tego gronkowca, leczenie trwało długo bo okolo 2
      miesięcy, oczywiście antybiotyki i to dwa jednocześnie, urolog powiedział że on
      nigdy nie zginie co najwyżej zostanie uspiony na jakiś czas... i obudził się
      chyba teraz. Wiem że ta bakteria jest bardzo groźna dla rozwijajacego się
      dziecka natmiast ginekolog podszedł do sprawy bardzo spokojnie i uspokoił zeby
      nie panikować, zalecił stosowanie prze 4 dni globulek pt. Gynalgin.
      Zastanawiałam się czy nie mogę jakoś jeszcze inaczej sobie pomóc, poniewaz
      nieźle reaguje na leki homeopatyczne, a mam w ogóle problemy z odpornością i
      też homeopatycznie walczyliśmy z moim laryngologiem z tym problemem. Będę
      wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki, niestety nie wszyscy lekarze mają
      pozytywne podejście do takich leków. :)
      • beba2 Re: do Beby 13.10.04, 19:03
        Mozesz spróbować ze staphylococcinum 15 CH - 5 kulek 1 x w tygodniu.
        I na wzmocnienie Thymulina ( wbij w wyszukiwarkę, sposób dawkowania był
        opisywany wiele razy).
        • magdek2 Re: do Beby 13.10.04, 19:38
          spróbuję :)
          • akownik Re: do Beby 13.10.04, 20:07
            jezeli moge sie wtracic....to sugerowalbym rozpoczecie podawania
            staphylococcinum od potencji 9ch raz dziennie po trzy kulki,dolozyc formica rufa
            compose 3x20 kropli i przez 10 dni pic sode oczyszczona na czczo/1 lyzeczka na
            szklanke cieplej wody/,potencja 15 ch pozniej.
          • goga72 Re: do Beby 13.10.04, 20:17
            Magdek !
            może to się już wydać nudne, bo często taką właśnie odpowiedź czytali tu
            pytający a jak wiadomo każdy kto tu zagląda oczekuje pomocy "konkretnej",
            czyli - odpowiedni lek w odpowiedniej potencji i sposób przyjmowania.....ale
            tak naprawdę, w twojej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest wizyta u
            homeopaty. Jesteś w ciąży co powoduje zapewne spadek odporności, która jak to
            sama okresliłaś i tak nie była zbyt silna. Ja również kilka lat temu będąc w
            ciązy miałam nawracające drożdżaki, grzybice i cholibka wie co jeszcze. Mój
            ginekolog uważał, że nie ma sensu badać co bo i tak nic silnego (leku)
            ciężarnej podać nie można. Ciążę miałam na podtrzymaniu a więc już byłam
            nafaszerowana chemią. Urodziłam synka z ropiejącym zapaleniem spojówek, które
            leczyłam prawie 4 m-ce. Zaczęłam delikatnie od rumianku ale skończyło się na
            antybiotyku i maściach sterydowch. Jak sobie dzisiaj uzmysłowie jakie to ma
            konsekwencje a jak mogłam tego uniknąć to mną aż trzęsie !
            Dlatego uważam, że powinnaś poszukać u siebie homeo, który obejmie opieką na
            razie ciebie ale wkrótce i twoje dziecko. Zazdroszczę matkom, które od
            urodzenia leczyły swe dzieci jedynie homeopatycznie ! dużo łatwiej wtedy
            dostrzec piękne strony macierzyństwa, jeśli się nie jest zmęczoną, załamaną
            mamą wiecznie chorującego brzdąca. jeśli twoje maleństwo zacznie poplakiwać,
            jęczeć lub źle sypiać to alopata powie, że to normalne dla danego więku - bo
            albo kolki albo ząbki. Ale homeo tak nie podejdzie do twoich trosk - pomoże
            przetrwać trudne chwile i dziecku i tobie. Jedyną trudnością jest znaleźć
            dobrego homeo. - ale w tym może okazać się pomocna lista lekarzy na naszym
            forum.
            powodzenia GoGa
    • magdek2 Re: ciąża a staphylococcinum 14.10.04, 12:13
      dzięki wszystkim za pomoc, mieszkam w dość duzym mieście i na pewno uda mi się
      znaleźć kompetentnego homeopatę. :))) pozdrawiam
      • brunetkaa Re: ciąża a staphylococcinum 14.10.04, 12:45
        Magdek jak znajdziesz i nie bedzie go tu na liscie, to prosimy o dopisanie i
        relację:)
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka