very_martini
29.03.05, 13:19
tak sie zastanawialam nad Twoją teorią natychmiastowego odstawiania wszelkich
leków alopatycznych jako tłumiących obajwy. Założenie nie ma objawu - nie ma
homeopatii jest poniekąd słuszne, ale jak wobec tego - i czy w ogóle -
leczyłbyś choroby które nie dają żadnych objawów? Są przecież bakterie, z
którymi przez długo koegzystujemy bezobjawowo, wirusy typu cytomegalia, które
w znakomitej większości przypadków nie dają o sobie znać, w bezobjawowych
infekcjach bakteryjnych często objawy pojawiają się w statium mocno
zaawansowanym, kiedy bakterie zdążą już mocno napaskudzić. Nie dają ŻADNYCH
objawów zewnętrznych mniejsze mięśniaki - i co, przychodzi co Ciebie pacjentka
ze stwierdzonymi mięśniakami, one są, ale objawów brak, ona czuje sie dobrze,
i co mówisz - "nie ma objawu, nie ma leku, dziekuje pani, do widzenia"? Lepiej
jest chyba próbować leczyć chlamydię, niż potem miesiącami walczyć ze zrostami
w jajowodoach.
Ciekawa jestem, jak się na to zapatrujesz.
16%VOL
22%VAT