Dodaj do ulubionych

Pies w restauracji

06.07.14, 23:47
Przedwczoraj jakoś naszło nas na pizze i aby nie zamawiać "badziewia" do domu postanowiliśmy przejść się spacerkiem do otwartej niedawno pizzerii przy stacji. Niestety na spacer zabraliśmy psa. Po dojściu do lokalu zostaliśmy poinformowani, że z psem nie możemy zająć miejsca nawet w ogródku (do środka oczywiście nie chcieliśmy wchodzić ) . Wiecie podróżujemy sporo i prawdę mówiąc nigdy w żadnej z restauracji nie zabraniano nam wejścia z psem oczywiście siadaliśmy na zewnątrz i jeśli byli goście zazwyczaj obsługa pytała się czy goście nie mają nic przeciwko temu , doskonale to rozumiemy.
Z tego co wiem sanepid nie ma nic do psa w lokalu tym bardziej na zewnątrz.
Nie wiem czy się czepiam ale jakoś niesmak mam po tej niezjedzonej pizzy smile
Obserwuj wątek
    • milunia70 Re: Pies w restauracji 07.07.14, 12:42
      Jestem "psiarią" więc mogę być mało obiektywna. Znam w Warszawie miejsca, gdzie można wejść z psem i pies dostaje miskę wody. Są i takie:
      wawalove.pl/W-stolicy-powstala-lodziarnia-dla-psow-a14419
      Kiedyś byłam w ogródki KFC na Starówce ze swoim dużym psem i to nikomu nie przeszkadzało, może dlatego, że to niezwykle miłe i grzeczne zwierze wink
      Z drugiej strony są ludzie panicznie bojący się psów, ja to rozumiem i szanuje. Są też ludzie, którzy po prostu nie znoszą psów....i na to nic nie poradzę.
      Ale nie popieram trzymanych na rękach i trzęsących się yorków nad półkami z pieczywem w sklepie...
      W Józefowie próba stołowania się z psem jest raczej ryzykowna wink choć stosunkowo spore zagęszczenie psów jest przy lodziarni Babci Heli w słoneczne niedziele
      • daroxy Re: Pies w restauracji 07.07.14, 18:14
        Też jestem nie obiektywny dlatego ten post smile . Widać restauracje w naszym mieście mają klientów w bród smilesmile
        • jozefow512 Re: Pies w restauracji 08.07.14, 22:29
          daroxy napisał:

          > Też jestem nie obiektywny dlatego ten post smile . Widać restauracje w naszym m
          > ieście mają klientów w bród smilesmile

          Pamiętaj, że są klienci, który do knajpy pójdą, bo można z psem ale są też tacy, który do knajpy nie pójdą, bo jest tam pies.

          Zresztą nawet po wpisach widać, ze zdania w tej kwestii są podzielone. A właściciele kalkulują za i przeciw i wybierają ....
    • marc_gg Re: Pies w restauracji 07.07.14, 22:21
      Ja jestem przeciw. Po co brać psa do restauracji ? Niestety większość właścicieli psów kompletnie nie liczy się z innymi. O słynnym niesprzataniu kup nie wspomne, wielu brudasów wyprowadza psa z działki na chodnik przed dom sąsiada. Mam takich na swojej ulicy.
      • 85dorcia Re: Pies w restauracji 08.07.14, 08:32
        Niestety mało jest jeszcze miejsc publicznych, z których można korzystać wspólnie ze swoim psiakiem. Choć się zdarzają. Może w końcu zacznie się to zmieniać i ludzie spojrzą inaczej na zwierzęta. Tymczasem w Józefowie nawet okolice sklepów spożywczych poobwieszane są tabliczkami "zakaz wyprowadzania psów". Cóż ma zrobić osoba, która chciałaby po porannym spacerku z psem, zrobić zakupy w sklepiku? Musi wrócić do domu, zostawić psa i zrobić zakupy. A mogłoby być znacznie prościej.
        Odwiecznym problem niesprzątania po swoich pupilach również "ma drugie dno". Noszenie ze sobą torebeczki na odchody nie wystarczy. W pewnym momencie, po wykorzystaniu trzeba się jej pozbyć i wtedy pojawia się problem - gdzie? Koszy na śmieci jest jak na lekarstwo, a specjalnie do tego celu przeznaczonych, wcale.
        • marc_gg Re: Pies w restauracji 08.07.14, 09:11
          85dorcia napisał(a):

          > Niestety mało jest jeszcze miejsc publicznych, z których można korzystać wspóln
          > ie ze swoim psiakiem. Choć się zdarzają. Może w końcu zacznie się to zmieniać i
          > ludzie spojrzą inaczej na zwierzęta. Tymczasem w Józefowie nawet okolice sklep
          > ów spożywczych poobwieszane są tabliczkami "zakaz wyprowadzania psów". Cóż ma z
          > robić osoba, która chciałaby po porannym spacerku z psem, zrobić zakupy w sklep
          > iku? Musi wrócić do domu, zostawić psa i zrobić zakupy. A mogłoby być znacznie
          > prościej.
          > Odwiecznym problem niesprzątania po swoich pupilach również "ma drugie dno". No
          > szenie ze sobą torebeczki na odchody nie wystarczy. W pewnym momencie, po wykor
          > zystaniu trzeba się jej pozbyć i wtedy pojawia się problem - gdzie? Koszy na śm
          > ieci jest jak na lekarstwo, a specjalnie do tego celu przeznaczonych, wcale.

          No tak, tylko kto ma zapłacić za specjalne pojemniki, dodatkowy podatek dla posiadaczy psów ? Niestety większość nie sprząta po swoich psach czego dowodem jest chodnik przed moim domem. Kolejna sprawa to na przykład plaże, pomimo tablic o zakazie wprowadzania i tak psy są przemycane, nawet w naszym pięknym i czystym Świdrze dzieciaki kąpią się z psami.
          • 85dorcia Re: Pies w restauracji 08.07.14, 09:43
            Posiadacze psów są dodatkowo opodatkowani, więc są fundusze na specjalne kosze na śmieci.
            A rzeka. Rzeka sobie płynie i nie wiemy co się dzieje w jej pobliżu np. 500 metrów wcześniej. Może piją z niej krówki, może inne zwierzęta, a może właśnie jakiś nieuczciwy posiadacz nieruchomości ma dziurawe szambo i odprowadza ścieki, bądź też spływa do niej woda z pobliskich pół, na których gospodarz zrobił opryski pestycydami.
            W takim wypadku psiak jest najmniejszym złem. Jestem jednak za tym, aby zwierzęta korzystały z wody w innym miejscu niż plaża miejska.
    • em-kwadrat Re: Pies w restauracji 08.07.14, 11:22
      Pies w restauracji?
      Restauracja pod psem?
      Spożywanie posiłku przy biednym zziajanym w upały psie? Nie, dziękuję.
      Pobyt w restauracji to jest przyjemność dla psa czy jego pana?
      • daroxy Re: Pies w restauracji 09.07.14, 18:25
        Przyjemność dla pana a odpoczynek dla psa. Fajnie by było gdyby jeszcze być tak krytycznym dla palaczy, krzyczących dzieci, głośno rozmawiających przez telefon wyperfumowanych Pań i Panów perfumami nie koniecznie będących w naszym guście itd. Długo by wymieniać. Nie chcę dolewać oliwy do ognia jednak ten pies naprawdę nie jest problemem i uciążliwością dla innych .
        • marc_gg Re: Pies w restauracji 10.07.14, 10:20
          > Przyjemność dla pana a odpoczynek dla psa. Fajnie by było gdyby jeszcze być t
          > ak krytycznym dla palaczy, krzyczących dzieci, głośno rozmawiających przez tele
          > fon wyperfumowanych Pań i Panów perfumami nie koniecznie będących w naszym gu
          > ście itd. Długo by wymieniać. Nie chcę dolewać oliwy do ognia jednak ten pies
          > naprawdę nie jest problemem i uciążliwością dla innych .

          No i właśnie dlatego są zakazy wstępu z psami i zakazy palenia w miejscach publicznych. Niektórzy niestety kompletnie nie liczą się z innymi.
    • halo.ziemia Re: Pies w restauracji 08.07.14, 17:46
      Hmmm no ja mam psa od lat i jeszcze w restauracji nie byl uncertain Co wiecej nie zamierzam tego zmieniac. Nie kazdy lubi zwierzeta, wiele lubiacych nawet nie lubi psow krecacych sie przy jedzeniu...

      Poza tym na 100% nie ufam ziwerzetom. Zwlaszcza obcym.
      Kolezanka kiedys zostala ugryziona w ramie w ogrodku pizzerii przez lanradora, ktory (podobno) nogdy, nikogo, nigdzie... Najlagodniejszy, najmilszy, najspokojniejszy, najcierpliwszy itp itd i coz z tego, jak akurat wtedy wyskoczyl spod stolika oddalonego o 2m prosciutko na jej ramie!
      Ubrania zmarnowane, siniaki, spuchniete ramie. I tak dobrze, ze nie do miesa...

      Nawet jesli kiedys mi przeszedl przez mysl pomysl zabrania psa to po tym wydarzeniu juz do niego nie powroce, mimo ze moj pies niewielki, tak w sam raz zeby po lydkach kogos podziabac uncertain

      A jesli chodzi o kosze na kupy i torebki. Skad kasa...no coz placimy podatku chyba ze 3 razy wiecej niz w Otwocku, psow wszedzie pelno, wiec troche tej "psiej kasy" powinno byc...
    • surmia Re: Pies w restauracji 11.07.14, 18:36
      Jestem przeciwna przyprowadzaniu psów do restauracji, nawet, jeśli ma ogródek.
      Uwielbiam psy, ale nie podczas jedzenia, gdy zieją na łydki pod stołem. Czasem są mokre, bo Świder i te rzeczy.

      Jestem ciekawa, czy ktoś dowiadywał się kiedyś jakie są wpływy do budżetu miasta z racji podatku od psów.
      I ile psów jest w Józefowie. Jeśli tego pierwszego nie da się chyba dowiedzieć tak ot (nie wchodzę w budżety i sprawozdania, bo to nudne), to to, ile psów jest w Józku chyba widać.
      Nikt o płaceniu podatku nie mówi, mam wrażenie, że jest to ostatnia rzecz na liście opłat mieszkańców zapsionych. Raczej zapominana.
      A kosze kiedyś były. Z marniutkim skutkiem. Lądowały w nich śmieci.
      Ale to tylko taki moje wrażenie.
      • awsumieniewazne Re: Pies w restauracji 22.07.14, 20:39
        Hm, skoro psy w OGRÓDKACH restauracji są niemile widziane przez niektóre osoby, "bo to zwierzę" to może przez niektórych niemile widziane są dzieci, które ciągle biegają i się drą, a rodziców to nie obchodzi, bo przyszli sobie posiedzieć i zjeść? Dlaczego w takim razie nie ma tabliczek o zakazie przyprowadzania dzieci, które nie potrafią się w żaden sposób zachować i bywa, że zachowują się znacznie gorzej niż tak bardzo niechciane tam psy?
        • em-kwadrat Re: Pies w restauracji 22.07.14, 23:41
          > i zjeść? Dlaczego w takim razie nie ma tabliczek o zakazie przyprowadzania dzi
          > eci, które nie potrafią się w żaden sposób zachować i bywa, że zachowują się zn
          > acznie gorzej niż tak bardzo niechciane tam psy?

          Jak to mówił król Julian: "Po długim i dogłębnym procesie tentegowania w głowie…" podejrzewam, że dzieci to są "człowieki", a restauracja to nie Central Park Zoo.
          Pies? A dlaczego nie kot, świnka morska, wąż, koza, oswojony szczur czy papuga?

          Wyjątek to pies-przewodnik dla niewidomych. I w tym przypadku obecność psa to konieczność:
          m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,16358267,_Na_basenie_uslyszalam__ze_z_psem_nigdzie_nie_wejde__.html
        • doomi Re: Pies w restauracji 23.07.14, 11:01
          Hm, ja na dzieci nie mam uczulenia, a na sierść zwierząt niestety mam...
    • daroxy Re: Pies w restauracji 29.07.14, 23:01
      I jak to w naszym przewspaniałym mocarstwie bywa Wszyscy mają po trochu rację smile. Tym podsumowanie chyba trzeba zamknąć tą dyskusję smilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka