Dodaj do ulubionych

Stop latającym lampionom

07.09.16, 21:26
Widzę, że powoli zaczyna budować się świadomość zagrożenia, jakie niosą ze sobą pozornie zabawne, latające światełka.

www.jozefow.pl/page/14,aktualnosci.html?id=1518
Apelujemy do mieszkańców Józefowa oraz ościennych miejscowości o całkowite zaniechanie puszczania tzw. lampionów szczęścia. Chwila złudnego „szczęścia” może zostać okupiona nieszczęściem innych: pożarem, utratą dobytku, zdrowia, a nawet życia.

SZCZEGÓLNIE NIEBEZPIECZNE JEST PUSZCZANIE LAMPIONÓW NA LUB W OKOLICY TERENÓW ZALESIONYCH.Warto pamiętać, że Józefów w zdecydowanej większości leży właśnie na obszarze zalesionym.

Lampiony należy traktować jak otwarte źródła ognia. W zależności od warunków atmosferycznych mogą przemieszczać się na wysokość kilkuset metrów oraz na odległość kilku kilometrów.

Osoba podpalająca materiał przeznaczony do podgrzewania powietrza w lampionie nie jest w stanie przewidzieć jakim torem będzie przemieszczał się lampion oraz kiedy skończy się w nim paliwo. Dodatkowo istnieje duże ryzyko podpalenia się powłoki lampionu.

Niefrasobliwość osoby puszczającej lampiony może zakończyć się tragicznie - szczególnie w okresie suszy. W całym kraju odnotowywane są przypadki pożarów wywołanych właśnie upadkiem palącego się lampionu na zabudowania, łąki czy też obszary zalesione. Dodatkowo lampiony zaśmiecają okolicę, są niebezpieczne dla roślin i zwierząt oraz stwarzają zagrożenie dla ruchu powietrznego.


Obserwuj wątek
    • surmia Re: Stop latającym lampionom 08.09.16, 10:07
      Bardzo słuszny apel. Ja też jestem przeciwna ogniom latającym nad moim domem.
      • surmia Re: Stop latającym lampionom 08.09.16, 10:53
        W zasadzie - po namyśle - apeluję także o zaniechanie kompulsywnego odpalania rac i innych wynalazków w Sylwestra.
        Co roku znajduję resztki tych przedmiotów w rynnach i na tarasie. O leżących w trawie i krzakach nie wspomnę.
        Zwyczajnie boję się, że jakiś niedopalony kawałek będzie się tlił gdzieś w kąciku, a ja spokojnie będę sobie spała nieświadoma zagrożenia.
        Więc nie śpię.
        Jeśli już musicie patrzeć na ogień i słuchać huku, to idźcie sobie gdzieś na pustą przestrzeń, gdzie nie ma domów, które są niestety palne.
        To wygodne - wyjść na ulicę i odpalać setki rac, nie martwiąc się gdzie spadną resztki.

        Dla zdziwionych - tak - ja nie lubię fajerwerków. Oraz huku.
        • tomjani Re: Stop latającym lampionom 08.09.16, 13:08
          surmia napisała:

          > W zasadzie - po namyśle - apeluję także o zaniechanie kompulsywnego odpalania rac i
          > innych wynalazków w Sylwestra.

          Mylisz systemy walutowe. W Sylwestra na ogół nie odpala się rac lecz fajerwerki, niekiedy także petardy. Raca to taka ręczna pochodnia, zwykle paląca się jaskrawym kolorowym płomieniem z dużą ilością dymu, bez jakiegkolwiek huku czy innego wybuchu. Jeżeli stwarza ona jakiekolwiek zagrożenie - to tylko dla palącego, oraz osób w jego najbliższym sąsiedztwie, jak każdy ogień zresztą: od zapalniczki po griila. No ale ponieważ race najczęściej palone są przez tak znienawidzoną w leminżych kręgach grupę jaką stanowią kibice (bynajmniej nie tylko podczas meczów, co jest zakazane ale i podczas takich doniosłych patriotycznych uroczystości jak pogrzeb bohaterów Łupaszki czy Inki z udziałem najwyższych władz państwowych z Prezydentem RP na czele) to i budzą w owych kręgach powszechną grozę, a wszystko co najgorsze wrzucane jest do jednego wora wraz z nimi.
          To tyle politycznie niepoprawnej edukacji na dziś.
          • feelek Re: Stop latającym lampionom 09.09.16, 13:44
            mylisz systemy polityczne:
            normalni ludzie nic nie mają do kibicowania przez kibiców, którzy w Polsce nie istnieją.
            Masz zapewne na myśli bandytyzm stadionowy uprawiany przez KIBOLI, omyłkowo, cynicznie nazywanych patriotami.
            Patrioci? dobre,. to znaczy, ze teraz woła się:
            "Bog k..., honor k.... i ojczyzna k..."?!?!?
            Kibice???
            a jakiż to kibic odpala race narażając ukochany klub na karę od UEFA, wyrzucenie z rozgrywek?
            sorry kolego Nielemingu ale nijak nie mogę się zgodzić z kolegą
            Non possumum
            pomijając, że na Legię raczej nie pójdę:
            ani z synem ani z wnukiem ( jak go będe miał.
            I to by było na tyle politycznie poprawnego wykładu leminga, czy jak tam sobie mnie nie nazwiesz
          • feelek Re: Stop latającym lampionom 15.09.16, 14:13
            no i ci " znienawidzeni w leminżych kręgach kibice" pokazali wczoraj na meczu z Borussią doniosłość swego patriotyzmu.
            Nie wiadomo jeszcze jak zostanie ta doniosłość ich kibicowskiego patriotyzmu oceniona przez lewaków z UEFA: czy za oprawę z racami (lewactwo nazywa to zadymą, a gdzie oni tam widzieli dym, jak nic nie było widać?), ganianie się z ochroną, skoki na samochody; czy ich ukochany klub, który kochają, dostanie karę finansową 1 000 000€ i jako jedyny, miast na LM zarobić, dopłaci do interesu, czy tylko tyle, że trybuny na Realu i Sportingu będą puste?

            LL( Leśny Leming)
          • heca7 Re: Stop latającym lampionom 16.09.16, 08:41
            Jak się chce psa uderzyć to się kija znajdzie tongue_out
            Albo inaczej- niektórym wszystko się kojarzy.
            Bo psy zchodzą na zawał tylko lemingom. Psy wybitnie prawicowe rozumieją odpalanie rac i stoją na baczność. Nie wiem jakim cudem kojarzą pogrzeb Inki z odpaleniem racy w Józefowie pod płotem? Napisz, może nauczę swojego.
            No głupszego tekstu dawno nie czytałam.
            • tomjani Re: Stop latającym lampionom 27.09.16, 09:10
              heca7 napisała:

              > Bo psy zchodzą na zawał tylko lemingom. Psy wybitnie prawicowe rozumieją odpala
              > nie rac i stoją na baczność. Nie wiem jakim cudem kojarzą pogrzeb Inki z odpale
              > niem racy w Józefowie pod płotem? Napisz, może nauczę swojego.

              Jestem więcej niż pewien że uczyć musiała nie będziesz. Bo psy odróżniają race od [d]petard [/d]i fajerwerków, w przeciwieństwie do niejednego z ich właścicleli, szczególnie tych o leminżej orientacji. Z prostego powodu: psy mają wyczulony zmysł słuchu, podczas gdy wzrok pełni u nich rolę poślednią. Paląca się raca nie wydaje odgłosów mogących przestraszyć psa. No i ciekaw teraz jestem któż to odpalił racę pod płotem w Józefowie. Bo w to że odpalił petardę czy fajerwerk - jestem skłonny uwierzyć.
              • feelek Re: Stop latającym lampionom 27.09.16, 23:18
                a jednak odpalił tę racę
                w Józefowie
                widziałem to
                widział to też mój pies
                pewno był lemingiem ten pies
                bo ze strachu zawisł na ogrodzeniu
                gdyby był psem- patriotą
                pewno by Tomjaniego posłuchał
                i się nie przestraszył
                --------
                dlaczego wsi?
                bo elektorat
        • jhbsk Re: Stop latającym lampionom 09.09.16, 07:09
          A co przeżywają wtedy zwierzęta (i dzikie i udomowione) to już napisano setki razy. Dla nich to jest koszmar.
        • feelek Re: Stop latającym lampionom 09.09.16, 19:06
          nie bardzo rozumiejąc czemu to odpalanie tych rac miałoby być kompulsywne, popieram.
          Popieram zmuszony do napsania ww. przez moją biedną Zuskę, co się była onegdaj ze strachu powiesiła na płocie, o 1, 30 w nowy rok, jak kompulsywne dzieci z sąsiedztwa przyszły odpalić race i inne nam pod płotem.
          Ale takie apelowanie to umarł w butach,
          zresztą było, nie było sam odpalałem różne rzeczy w zastępstwie gminy tak zer 2 lata temu, nie powiem było miło, nawet usłyszałem tam " €feelek na burmistrza to nie będe się teraz wyrzekał.
          Możnaby poapelować coby te strzelania były np. od 23.45 do 0.30, ale to daremne imho.
          • surmia Re: Stop latającym lampionom 09.09.16, 20:55
            Zdecydowanie jest to dla niektórych czynność kompulsywna. I to się nasila z każdym rokiem.
            Niektórzy zaczynają zbierać petardy i race długo przed Sylwestrem. I nie wyobrażają sobie zabawy bez huku. Sprzedaż tego badziewia wciąż rośnie. Poobserwuj takich osobników, którzy czekają jedynie na błysk i huk. I im większy, im wyżej wybucha, im dłużej od sąsiada, tym lepiej. Dla mnie to zaburzenie jest.
            Miasto urządza pokazy, są strażacy, jest bezpiecznie. Czy to nie wystarczy?
            Okazuje się, że nie. Jest przymus odpalania własnych, prywatnych ogni. Dużo, dużo...
            Zachowania kompulsywne.
            A dzieciom w ogóle nie pozwoliłabym odpalać niczego.
            O zwierzętach w ogóle nie będę pisać, bo za długo bym pisała.
    • wostr Re: Stop latającym lampionom 13.09.16, 14:41
      Bardzo popieram. Nie dość, że mogą być niebezpieczne to potem trzeba to zbierać po lesie, bo po takich akcjach niektóre miejsca są po prostu usłane takimi "zdechłymi" lampionami (a nawet jak po kilku latach papier się rozłoży to zostaje pęczek drutu). Zwłaszcza, że takie akcje z lampionami zazwyczaj nawet nie są zgłoszone do ULC.

      A co do fajerwerków... Wiele z nich nie spełnia przewidzianych norm, i nie chodzi tu tylko o te fajerwerki oznaczone tzw. China Export, ale nawet te z partii teoretycznie zgodnych z normami potrafią spadać w promieniu większym niż przewidziany, uszkadzając np. samochody.
    • owjozef Re: Stop latającym lampionom 25.09.16, 00:41
      Popieram ten apel. Właściwie należałoby wprowadzić zakaz.

      No chyba, że będą dostępne lampiony bio-degradowalne (z mąki ryżowej?) i nie mogące spowodować pożaru (jak zimne ognie?).

      Co do petard i sztucznych ogni, to w Józku istnieje grupa osób, która hałasuje w ten sposób przy byle okazji (np. jakieś głupawe rozgrywki sportowe tej żałosnej Legii czy coś podobnie bezsensownego), również wieczorami i w nocy.

      Tacy chuligani powinni być natychmiast wyłapywani przez służby porządkowe i surowo karani, łącznie z publikowaniem wizerunku i danych w lokalnej prasie (dotyczy to również innych przejawów chuligaństwa jako wandalizm na przystankach, bazgroły na budynkach, publiczne libacje, śmiecenie)
      • tomjani Re: Stop latającym lampionom 27.09.16, 09:01
        owjozef napisał:

        > No chyba, że będą dostępne lampiony bio-degradowalne (z mąki ryżowej?) i nie mo
        > gące spowodować pożaru (jak zimne ognie?).

        A od kiedy to zimne ognie nie mogą spowodować pożaru??? Iskry z płonących opiłek żelaznych raczej choinki nie podpalą, ale żywy ogień wokół druta, gdzie pali się i żarzy masa zawierająca azotan baru i pył aluminiowy - ze wszech miar!

        Oczywiście, do pomyślenia byłyby lampiony bezogniowe. Wykonane z celofanu (takiego prawdziwego, identycznego chemicznie ze zwykłą celulozą a więc biodegradowalnego, tylko ze wolniej z uwagi na zwartą strukturę) napełniane przed wypuszczeniem gazem lżejszym od powietrza (wodorem, helem a nawet metanem zawartym w ciśnieniowym zbiorniczku przypominającym nabój do autosyfonu) i podświetlane LEDem zasilanym z bateryjki alkalicznej nie zawierającej szkodliwych substancji (elektrolit z zasady potasowej trafiając do gleby będzie po prostu nawozem, a związki cynku i manganu - mikroelementami). Zostanie tylko trochę metalowo-plastikowego śmiecia w postaci samego LED-a (w razie jego rozhermetyzowania po latach również i zawarty w świecącej strukturze azotek galu można uznać za praktycznie nieszkodliwy). Tylko ile taki lampion musiałby kosztować?

        > Tacy chuligani powinni być natychmiast wyłapywani przez służby porządkowe i surowo
        > karani, łącznie z publikowaniem wizerunku i danych w lokalnej prasie (dotyczy to również
        > innych przejawów chuligaństwa jako wandalizm na przystankach, bazgroły na budynkach,
        > publiczne libacje, śmiecenie)

        Spejarze w portkach z krokiem na dużą qpę to niekoniecznie kibice, jeżeli już - to w minimalnym tylko procencie. Jest to głównie młodzież pokolenia Róbta co chceta! wychowana na Jarocinach, radiowych Trujkach, "Luzach" i innych Wódsztokach. Już dawno temu ich guru, medialny pajac w czerwonych portkach rzucił hasło: Maluj mury! No to malują, nie tylko mury ale i ściany budynków, a niekiedy jeszcze kible KM.
        • feelek Re: Stop latającym lampionom 27.09.16, 10:31
          a wsio taku breszysz Tomjani i breszysz:
          co się Owsiaka czepia?
          Żal d.... ściska bo jemu się coś udało, a tobie.... co najw. wpisik jakiś o peło,Komoruskim ( sorry komoruskim) zawiesisz... dowcip o WSI po raz n-ty opowiesz?
          ----------
          "..,, mieszkał w Pradze na Boisku pewien Libniak. Taki niepozorny gość, jedyne czym się wyróżniał to ze potrafił wysmarkać niesamowite ilości z nosa.....wysmarkiwał to na szybę w kuchni malując obraz: " Święta Libusza przepowiadająca wielkość Pragi....". Robł to w tajemnicy przed żoną, która nie potrafiła doceniłć jego talentów tak, że po kazdym takim malowaniu gębę miał mój Libniak spuchniętą jak szaflik... a te obrazy to była to jego jedyna pociecha...."

          Jaroslav Hasek " Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej"
          • tomjani Re: Stop latającym lampionom 28.09.16, 09:00
            feelek napisał:

            > co się Owsiaka czepia?
            > Żal d.... ściska bo jemu się coś udało,

            Niewątpliwie. Udała się "Mrówka Cała" i "Jasna Sprawa". Oraz apartament na Wzgórzu Odebranym Słowikom.
            • feelek Re: Stop latającym lampionom 29.09.16, 10:30
              po czym poznać Tomjaniego?
              że nie odróżnia krytyki od chamstwa
        • owjozef Re: Stop latającym lampionom 27.09.16, 11:53
          Rzeczywiście lampiony działają na gorące powietrze, więc "zimne ognie" mogą być jednak za zimne, żeby je napędzać. Natomiast ich żarząca się końcówka gaśnie prawie natychmiast, więc o to bym się nie obawiał. Trzeba pomyśleć o jakiejś reakcji chemicznej, która daje dużo światła ale prawie w ogóle nie grzeje, wydaje mi się, że kiedyś, gdzieś, w jakimś Galileo, Jak to działa, DeFacto czy Sondzie widziałem coś na ten temat.

          Zamiast gorącego powietrza rzeczywiście można użyć gazu lżejszego od powietrza i sprzedawać go dodatkowo w pojemnikach wraz z balonikami do ukrycia w środku lampionu...

          Czyli chodziłoby o bio-degradowalne klosz, szkielet, balonik na niepalny gaz zdolny wszystko unieść i zimne zródło światła (są takie pałeczki, które po przełamaniu świecą, używane przez ratowników, w survivalu i na imprezach club-dance).

          O LEDach myślałem, ale nie pisałem bo właśnie za drogie, i niezbyt bio-degradowalne.
          • tomjani Re: Stop latającym lampionom 27.09.16, 21:09
            Wolałbyś nie wiedzieć co kryje się w takich świecących pałeczkach. A kryje się perhydrol (ten choć żrący i niebezpieczny rozkłada się jednak samoistnie do nieszkodliwej wody i tlenu) albo nadtlenki organiczne, które obojętne już nie są, nawet po wyzwoleniu tlenu. Oraz szczawian difenylu. Właśnie reakcja utleniania reszty szczawianowej do dwutlenku węgla dostarcza światła. Pozostaje po takiej reakcji - fenol, którego walory docenił już personel obiektów częstokroć nazywanych za granicą polskimi obozami śmierci. Na tym nie koniec, część uwolnionego fenolu może ulegać ubocznej reakcji utleniania, w wyniku czego powstają substancje smoliste, bogate w rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Póki plastikowe elastyczne rurki zachowują szczelność - wszystkie te świństwa krzywdy zrobić nie mogą, ale nawet plastik wieczny nie jest, i kiedyś uwolni bezużyteczną już, ale zabójczą zawartość. To już lepiej stosować LED-y, samego tylko plastiku jest w nich nieporównanie mniej.
            • owjozef Re: Stop latającym lampionom 28.09.16, 04:32
              Dobrze wiedzieć. Zatem jest duże pole do popisu dla wynalazców "bezpiecznych lampionów".
              • jozefow512 Re: Stop latającym lampionom 28.09.16, 07:40
                Jest jeszcze kwestia drutów, które są groźne dla zwierząt.
                • tomjani Re: Stop latającym lampionom 28.09.16, 08:57
                  Zapomniałem dodać że wśród owych świństw wypełniających świecące rurki znajdują się jeszcze i barwniki fotouczulające, przy czym niektóre z nich zawierają chlor. Fenol już jest, jest także utleniacz w postaci perhydrolu, zatem nie brakuje niczego aby wśród produktów utleniania pojawiły się dioxyny.
                  • tomjani Re: Stop latającym lampionom 28.09.16, 11:12
                    Jeszcze jedna możliwość - to balon wypełniony gazem lżejszym od powietrza, z powłoką pokrytą pigmentem fosforescencyjnym. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie zawiera on ani silnie toxycznego białego fosforu, ani też nie musi zawierać substancji radioaktywnych (o ile nie chcemy aby świecił samoistnie), a jedynie siarczek cynku lub wapniowców domieszkowane miedzią, manganem lub bizmutem, a więc pierwiastki nieszkodliwe dla środowiska. Przed napełnieniem takiego balonu gazem naświetlałoby się go pod żyrandolem albo przy pomocy samochodowego reflektora, w ostateczności latarką. Drucika nie będzie, bowiem jest on niezbędny tylko w balonach na ogrzane powietrze dla odpowiedniego ukształtowania otworu.
                    • owjozef Re: Stop latającym lampionom 28.09.16, 12:34
                      Dobry pomysł, nic tylko wdrożyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka