Dodaj do ulubionych

filmówka ;)

03.04.06, 02:06
Coś czuję, że jak zacznę ten wątek, to od Majeczki usłyszę "to już było!" hihi - ale co mi tam!
Dziś zapytam o filmy ulubione, kultowe i ostatnio widziane.

Dla mnie kultowe to, pewnie oryginałem nie będę, to "Miś", "Rejs", "Dziewczyny do wzięcia" oraz inne Bareje i Kondratiuki. Ale to tej listy koniecznie muszę dopisać western z 1959 roku - "Rio Bravo" Howarda Hawksa z doborową obsadą: John Wayne, Dean Martin, Ricky Nelson i Angie Dickinson.
I "Podwójne życie Weroniki".
I (chyba - bo jeszcze pewna nie jestem) ulubiony ostatnio u nas w domu "Das Boot" Petersena (hihi - nawet muzyczny motyw z tego filmu gra mi w komórce).

No to na tyle mnie stać o tej porze nocnych marków.
Obserwuj wątek
    • morkub Re: filmówka ;) 03.04.06, 12:57
      O rany, nietomna widać byłam, gdym pisała powyższy post, bo zapomniałam o swoim ukochanym filmie: "Rosencrantz i Guildenstern nie żyją" Toma Stopparda. Zna to ktoś?
      • arkadia67 Re: filmówka ;) 03.04.06, 20:17
        o kurcze tego nie widziałamsmile) a o czym to jest. Ja uwielbian nasze stare
        polskie komedie "Sami swoi", "Jak rozpetałem druga wojnę światową" itd.A i
        jeszcze, pewnie ktoś mnie za to zgani na forum ale "Czterej pancerni i pis" -
        chociaż na ekranach było pewnie ze 20 razy to i tak mam sentyment do tego filmu.
        I jaszcze wszystko co dla dzieci np. "Toy story", "Dawno temu w trawie",
        "Potwory i spółka" a "Epoka lodowcowa" wymiękamsmile))). Jak by ktoś pytał to
        jeszcze nie byłam na II ale.... nie odpuszczę. Ostatnio oglądłam "Jana Pawła
        II..." i przyznam, że mam bardzo mieszane uczuciasad(
        • morkub Re: filmówka ;) 03.04.06, 23:17
          Dlaczego mieszane uczucia? Nie widzialam tego filmu, wiec jestem ciekawa.
          "4 pancernych" to też uwielbiam!

          "R & G nie żyją" to taki troche poshizowany film, ciezko mi go do jakiegoś gatunku przypisac, bo niby komedia, ale nie do konca... Zdradzę tylko, że tytułowi bohaterowie to postaci z "Hamleta" Szekspira, a fabuła filmu (i sztuki na podstawie której powstał) przedstawia ich losy częściowo ukazane już w "Hamlecie" i dopowiadając resztę, jakby zza kulis dramatu Szekspira. Troche to skomplikowane, no trudno to opisać, trzeba zobaczyć. Śmiechu tam sporo i filozofii smile No i niezła obsada: Gary Oldman, Tim Roth, Richard Dreyfuss...
          • arkadia67 Re: filmówka ;) 03.04.06, 23:35
            częściowo jest to kontynuacja "Karola" który się kończy wyborem na Papieża a tu
            jest kontynuacja...., kończ się najpiękniejszą (moim zdaniem) sceną jak Papież
            podjeżdża do okna i nie może nic powiedzieć do ludzi zgromadzonych na placu.
            "Jan Paweł.." jest za bardo "amerykański". Dla mnie "śmiesznie" przedstawili
            (bez podobieństwa) Girka, Wałęsę, Sapiechę i Wyszyńskiego. Reżyser, mało zna
            naszą historię. Film jest zrobiony troszkę na zasadzie "filmu dokumentalnego", a
            ja oczekiwałam w nim więcej scen prywatnych na Watykanie. Więksej ilości
            przemyśleń Karola Wojtyły np. dlaczego został powołany na taką drogę. W filmie
            jest jeszcze scena kiedy umiera Kardynał Wyszyński i mówi do Jana Pawła, że
            "musi lud wprowadzić w następne tysiąclecie" - niestety wątek ten nie został w
            filmie pokazany. Są to tylko moje odczucia, więc nie każdy musi się z tym zgadzać.
    • 111majka Re: filmówka ;) 03.04.06, 23:25
      Tewraz są na jedynce Godziny z Nicole Kidman. Oglądaliście? Ja nie.
      • doomi Re: filmówka ;) 03.04.06, 23:26
        Ja tak, nie podobał mi się ten film sad
        • morkub Re: filmówka ;) 03.04.06, 23:28
          mam to na płytce, ale jeszcze nie widziałam.
        • malinela Re: filmówka ;) 17.05.06, 23:53
          Dlaczego? Mnie ten film zaczarował. Sceny z Nicol Kidman mogę oglądać na
          okrągło. Ogromny talent. Jej Virginia Wolf jest niezwykła - dziwaczna, nerwowa,
          nadwrażliwa - po prostu genialna.

          Jest jeszcze scena, kiedy matka postanawia popełnić samobójstwo i odwozi synka
          do opiekunki. Oboje wiedzą dlaczego go odwozi..bezradność malucha, który nie
          potrafi zwerbalizować tego, że wie, i że nie chce ...rozrywa moje (matczyne)
          serce na strzępy. Potwornie trudna scena.

          ps
          W książce, kobieta z czasów współczesnych, widzi jak w Central Parku, z
          przyczepy ekipy filmowej, wychodzi Meryl Streep. Zabawne, że w filmie to właśnie
          ona grała współczesną kobietę.
    • do73 Re: filmówka ;) 03.04.06, 23:39

      no to ja nie pochwalę się wysublimowanym gustem, ale film, który mogę oglądać
      jeszcze wiele razy, to "Raport pelikana" z początkującą Julią Roberts i
      Denzelem Washingtonem; a filmem, który mnie urzekł pod każdym względem
      jest "Tańczący z wilkami" - nie wiem, może to wpływ jeszcze książek z lat
      dziecięcych - Szklarskich, Maya.
      Godzin, Ringów itp. niestety nie mogę oglądać (nawet jeśli mam chęć), bo potem
      mam nocki z głowy sad
    • morkub Re: filmówka ;) 11.04.06, 21:59
      A na tv4 leci własnie "Das Boot" - mój filmowy nr 1 ostatnio.
      • malinela Re: filmówka ;) 17.05.06, 23:33
        Nie przepadam za telewizją, nie oglądam jej na co dzień. Uwielbiam filmy, ale
        muszę obejrzeć je w skupieniu, nigdy pomiędzy pieczystym, a przepierką. I
        koniecznie od pierwszej sceny. To taka moja mała słabość - pierwsza strona w
        książce i pierwsza scena w filmie.

        Jest tak ogromna lista filmów, które mnie urzekły, powaliły, lub zafascynowały..
        Oto, przynajmniej część z nich:

        "Szeregowiec Rayan". Początek filmu pokazuje inwazję wojsk alianckich w
        Normandii, czyli D-Day. Ta scena, ujęcia pod wodą, pociski przeszywające wodę,
        strach, otępienie, wcisnęła mnie w fotel.

        "Spaleni słońcem", Nikity Michałkowa. Majstersztyk!. Atmosfera, skaza miejsca i
        czasu, uchwycona po mistrzowsku.

        "Morderstwo doskonałe" z Michaelem Douglasem i Gwyneth Paltrow.

        "Morderstwo na Manhattanie", Woody Allena. Ja w ogóle podzielam jego miłośc do NY.

        "Utalentowany pan Riplay". Scena, w której Jude Law mówi -jesteś nawiedzony,
        dziwny (spooke). I to spooke, zaczyna powtarzać jazzując. No i Matt Damon -
        genialny.

        "Ziemia obiecana". Do tego filmu musiałam dorosnąć. Pamiętam, jak pierwszy raz
        obejrzałam go "ze szkołą" i potwornie mnie wynudził. Po kilku latach, obejrzany
        przypadkowo, stał się dla mnie, jednym z ważniejszych filmów.

        "Amadeusz", Milosa Formana, kto nie widział ten trąba.

        "Matka królów". Film, który pamiętam w zarysie, ale jedna z pierwszych scen,
        kiedy do zabitego przez tramwaj, (przebijając się przez tłum gapiów) podchodzi
        żona i pierwszą rzeczą, którą robi, to nasuwa podwiniętą nogawkę u spodnii. Ta
        scena pokazał mi, jak krępująca może być bieda.

        "Panny z wilka". za letnią atmosferę lat 20-tych.
        "Skazani na Shawshank"
        "Sam"z Seanem Penem
        "Podejrzani" z Kevinem Spacey
        "Sam" z Seanem Penny
        "07..zgłoś się" ze Sławkiem

        No i polskie komedie:
        "Vabank" I i II
        "Miś"
        "Nie lubię poniedziałków", za pokazanie słoneczne Warszawy.
        • jazzybelle Re: filmówka ;) 17.05.06, 23:58
          "Podziemny krąg" - za każdą scenę;
          "Niebezpieczne związki" - za teatralność cudnie harmonizującą z fabułą, choć to
          nie dziwne, bo na podstawie sztuki;
          "Chicago" - za szczegóły dopracowane do granic;
          "Kariera Nikodema Dyzmy" - za lekkość i klimacik lat trzydziestych w Warszawie.
          A propos - w latach trzydziestych Józefów i Otwock (zwłaszcza) były chyba dość
          popularne. Czy ktoś słyszał coś o jakichś pamiętnikach, biografiach z tego
          okresu? A może ktoś takie ma?
          • malinela Re: filmówka ;) 18.05.06, 00:04
            jazzybelle napisała:

            > "Niebezpieczne związki" - za teatralność cudnie harmonizującą z fabułą, choć to
            >
            O tak, John Malkovich i scena przy śniadaniu....
            > nie dziwne, bo na podstawie sztuki;

            Wydaje mi się, ze jednak książki. Zupełnie różnej od filmu, ale równie doskonałej.
            • morkub Re: filmówka ;) 18.05.06, 00:05
              Książki napisanej w formie listów smile
            • jazzybelle Re: filmówka ;) 18.05.06, 00:09
              To prawda: najpierw była książka, potem powstał scenariusz do sztuki i na jego
              podstawie film (czy sztukę zrealizowano - tego nie wiem).
            • doomi Re: filmówka ;) 18.05.06, 00:14
              A mnie urzekło "Między słowami"

              z polskich filmów "Pogoda na jutro" ze Stuhrem. Motyw muzyczny
              grupy "myslowitz" chodził za mną potem bardzo dłuuugooo smile
              • malinela Re: filmówka ;) 18.05.06, 00:18
                Uwielbiam teksty Myslovitz:
                "Jaki piękny jest ten świat. Wszystko czarno -białe"
                "I nawet kiedy będę sam, nie zmienię się, to nie mój świat"
                Mogą stanowić motto życiowe!.
          • malinela Re: filmówka ;) 18.05.06, 00:06
            a tu wspominamy dawny Józefów:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=40608260&a=40608260
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka