doomi Re: Do Meffisto :) 30.12.06, 16:52 Asideo, wieczorem tak po 21-ej zagonię go do kompa. Teraz mefistto stoi gdzieś w wawce z rozkraczonym samochodem i lecę go ratować. Odpowiedz Link
111majka Re: Do Meffisto :) 30.12.06, 17:31 Wiedziałam, Doomi... To Ty jesteś ten SuperMan mknący z sztybkością blyskawicy na ratunek wszyststkim biedakom w potrzebie. Jak mi się auto rozkraczy - też Cię zawezwę. Życzę szybkiego skraczenia samochodu Odpowiedz Link
asidea Re: Do Meffisto :) 30.12.06, 22:03 mefistto napisał: > Mefisto melduje że się pojawił Witaj Odpowiedz Link
asidea Re: Do Meffisto :) 30.12.06, 22:07 asidea napisała: > mefistto napisał: > > > Mefisto melduje że się pojawił > > Witaj Miło ,że jesteś pomomo tych wszystkich perypetii.Jeśli możesz to poczekaj jeszcze chwilę ,ja tylko znajdę to co pisałam wczoraj > Odpowiedz Link
asidea Re: Do Meffisto :) 30.12.06, 22:17 mefistto napisał: > ok, czekam Dzięki już mam Więc problem wygląda tak : Od kilku dni wyłącza nagle komputer, i tak po prostu wszystko znika. Pojawia się komunikat,na niebieskim tle(ale nie pamiętam dobrze treści, bo zawsze mnie to stresuje i nie doczytam),że coś jakieś pliki, i lecą cyferki w dół chyba od 20. Ja go szybko wyłączam i włączam ponownie. Wtedy pojawia się komunikat ,że aby zresetować trzeba : ctrl alt i del, ale to nic nie skutkuje.Tak go włączam i wyłączam po kilka(naście)razy. Następnie jest komunikat(na czarnym tle białe literki) uruchom w trybie normalnym czy awaryjnym (i też jest czas ,że do uruchomienia Windows pozostało ileś sekund).Ja daje normalny.Czekam.Zawiesza się. Za którymś razem włącza się strona Windowsa.Czekam ok.5 minut i się uruchamia. Aha i przypomiałam sobie,że była raz taka sytuacja,że pojawił mi się komunika ,że pliki Windowsa są nie do odczytania- tak po kolei wyświetlało się które. Odpowiedz Link
mefistto Re: Do Meffisto :) 30.12.06, 22:27 Niestety trudno podpowiedzieć coś "zdalnie" zdiagnozować. Wykłądanie się ssytemu może być spowodowane praktycznie wszsystkim - od padniętej płyty, grafiki, pamięci (w tej kwestii Majka ma pewne doświadczenia) poprzez kiepski zasilacz (to wbrew pozorom dość częste źródło problemów) aż do wirusów, trojanów i innych kłopotów ze strony oprogramowania. Chyba pisałaś coś jeszcze o jakiś odgłosach dobiegających z wnętrza obudowy - warto rozkręcić i sprawdzić czy wszystkie wiatraki działają prawidłowo (o ile to nie notebook - z tym lepiej samemu nie grzebać i nie dawać "domorosłym fachowcom" bo stosunkowo łatwo coś popsuć, a koszty naprawy potem bywają sporawe). Spróbuj napisać coś więcej o swoim kompie jaką masz konfigurację, czy od początku działo się coś złego, jak często system Ci się wykłada, czy masz jakiś program antywirusowy... Oczywiście możemy umówić się w tej sprawie osobiście ale to już chyba kwestia do ustalenia na privie (e-mailowo) Odpowiedz Link
asidea Re: Do Meffisto :) 30.12.06, 22:38 Dziękuję za odpowiedź No to faktycznie, dużo możliwości. Ze swojej strony to mogę zmienić zasilacz. Tak chrobotało- zapomniałam napisać Z rozkręceniem komputera bedzie trudniej nie wiem czy się podejmę.Chociaż może wykręcę śrubki i zobaczę, co jest w środku... > Oczywiście możemy umówić się w tej sprawie osobiście ale to już chyba kwestia do ustalenia na privie (e-mailowo) Dobrze napiszę więcej na priva P.s Osobiście ? Odpowiedz Link