Dodaj do ulubionych

Do oddziału przedszkolnego "0" czy klasy I

03.03.09, 19:08
Witam wszystkich,
Proszę o opinie na temat uczęszczania 6-cio latków do 1 klasy.Moje dziecko
urodziło się w 2003r w związku z czym mogę ubiegać się o jego przyjęcie do
klasy I. Czy należy skorzystać z tej możliwości czy raczej kierować się dobrym
rozsądkiem i zapisać dziecko do "0"
Obserwuj wątek
    • duchaaa Re: Do oddziału przedszkolnego "0" czy klasy I 03.03.09, 19:27
      W lutym jakoś był wątek Jaka szkola dla 6-latka, zerknij sobie smile
    • grzeg_sz_1 Re: Do oddziału przedszkolnego "0" czy klasy I 04.03.09, 07:20
      cóż, sama znasz swoje dziecko najlepiej i Ty wiesz czy sobie da radę w I klasie.
      Jakakolwiek internetowa porada to zwykłe wróżenie z fusów.
      W razie wątpliwości może pomóc:
      Powiatowa Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna
      Otwock, ul. Majowa 17 /19, tel. 022 7101550

      chyba że podobna placówka albo specjaliści są w Józefowie
      • shelmahh Re: Do oddziału przedszkolnego "0" czy klasy I 04.03.09, 09:42
        ale może najpierw wskażmy różnicę pomiędzy zerówka a 1 klasą.

        teraz dzieciaki w zerówce robią program znany nam, rodzicom z 1 klasy. czego w
        takim razie będą się uczyć po zakończeniu klasy 0?

        może jakaś mama/tata obecnego 1 klasisty napisze jaki jest program. bo w sumie
        tak jak już kiedyś pisałem reforma do Józka trafiła tylnymi drzwiami i dzieciaki
        i tak są w szkole, uczą się pisać i czytać a, że nazywa się to zerówką a nie 1
        klasą..kwestia nazewnictwa ;]
        • doomi Re: Do oddziału przedszkolnego "0" czy klasy I 04.03.09, 10:11
          To, że reforma trafiła do józka jak piszesz tylnymi drzwiami nie ma specjalnego
          wpływu na to czego dzieci uczyły się czy uczą w zerówce.
          Moje co prawda chodziły do zerówki w przedszkolu, ale korzystały dokładnie z
          tych samych podręczników (czyli jak mniemam realizowały ten sam program), co syn
          mojej siostry, który załapał się już na zerówkę w szkole. Pisałam już raz, więc
          nie będę się powtarzać, ale w skrócie - w zerówce dziecko ma załapać, że trzeba
          wysiedzieć na zajęciach ileś tam minut w ławce, że kończy się przedszkolne
          "nicnierobienie", czyli to taki okres przejściowy. Bo w pierwszej klasie nie ma
          żartów i trzeba umieć się skoncentrować kilka godzin po 45 minut, nauczyć że do
          ubikacji się wychodzi tylko na przerwach itd. Dla nas to wszystko oczywiste, dla
          dzieci niekoniecznie. I teraz pytanie, czy rodzic woli rzucić dziecko na głęboką
          wodę, czy raczej zastosuje metodę małych kroczków.

          Ta reforma to raczej nie problem tego jaki jest program w klasie pierwszej czy
          co robią w zerówce, ale to czy szkoły są przystosowane do przyjęcia takich
          małych dzieci - a przeważnie nie są, bo szkoła zarówno jako budynek, sale,
          otoczenie nie jest już takie przyjazna, kolorowa, no i co ważne dla takiego
          malucha "nieoswojona".
          Ale w józku i nad tym się nie ma co zastanawiać, bo już od jakiegoś czasu te
          zerówki są właśnie w szkołach. Nie ma wyboru i już.

          Te pierwsze lata, kiedy dzieci będą "wymieszane" rocznikowo będzie na pewno dość
          zwariowany, tak jak zwariowany był okres przejściowy kiedy wprowadzono gimnazja.
          Też były nerwy, jedni kończyli szkołę trybem ośmioklasowym, inni już sześcio...
          Pamiętam to dokładnie bo mój brat chodził w tym czasie do podstawówki. I jakoś
          się ułożyło.


          Zawsze byli tacy co mieli problem z tą pierwszą klasą, na forach dzieciowych
          ciągle pojawiają się wątki "mam zdolne dziecko, czy mam puścić je od razu do
          pierwszej klasy" - te wątki były są i będą. Teraz akurat jest taki moment, że te
          zdolne mają otwartą furtkę i w przyszłym roku mogą iść do szkoły bez żadnych
          testów psychologicznych. I tyle.

          p.s. miałam się już nie powtarzać wink ale nie mogłam sobie darować uwagi do
          Ciebie shelmahh smile
          Twój Puchatek wymiata smile
          • shelmahh doomi:) 04.03.09, 10:25
            heh Puchatek powiadasz wink))) gdy patrzę na foty puchatkowe to do tej pory mam
            głupawkę

            ale dzięki za odpisanie..może w końcu do mnie dotrze wink

        • marius68 Re: Do oddziału przedszkolnego "0" czy klasy I 04.03.09, 10:11
          Jako ojciec pierwszaka z doświadczenia mogę powiedzieć że:
          jeżeli dziecko jest wybijające się na tle grupy przedszkolnej to na
          wysłanie go do klasy "0" z pominięciem straszaków bym się
          zdecydował.

          Natomiast pomijanie zerówki może się okazać zbyt stresujące dla
          dzieciaka. Zakłada się że dzieci w pierwszej klasie już od początku
          czytają.
          Sama musisz ocenić czy twoje dziecko wysałne do "1" klasy sobie
          poradzi.
          Czy czyta płynnie proste teksty. Liczy i dodaje do 10.
          Jak ma wyrobione dłonie. Czy nie sprawia jemu kłopotów pisanie.
          Mariusz
    • jozefow1 Re: Do oddziału przedszkolnego "0" czy klasy I 11.03.09, 06:24
      a wy jesteście przekonani, że józefowskie podstawówki zapewniają
      dzieciom bezpieczeńśtwo, spokój, komfort nauki i rozwój zdolności?
      mam wątpliwości, ale przyznam, że nie wynikają one np. z obserwacji
      jakiegos ucznia z tych podstawówek. za jakiś czas moje dziecko ma
      iść do szkołyi nie wiem, co robić, co wybrać. z jednej strony nie
      chcę wysyłać dziecka do szkoły prywatnej, wbijać mu od początku, że
      jest inne, lepsze, zdolniejsze, bo przecież wcale tak nie musi być.
      nie chcę wtłaczać go do "kasty". Ale z drugiej strony, widząc
      wyniki niektórych szkół, ofertę zajęć, myslę, że nie wszędzie tak
      samo dziecko się rozwija. Może warto więc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka