Dodaj do ulubionych

Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!!

30.01.10, 21:52
Nie jest to może zbyt otkrywcze, ale mam podejżenia, że dziury w
jezdniach produkują sami drogowcy. Otóż z 5 lat temu, obok mojego
domu wymieniono nawierzchnię na jednej z ulic. Nie minął miesiąc jak
ją rozkopali, a potem "fachowo" naprawili. Od tego czasu, co roku w
miejscu gdzie swoją ręką dotknęli się fachowcy - drogowcy pojawiają
się po zimie nowe strupy. Pączkują jeden od drugiego. Najpierw były
chyba dwa, teraz jest to jeden wielki szturboł. Nie będę pisał, że
minionego lata, kilkaset metrów dalej nastąpiła podobna profanacja,
tyle że tym razem asfalt się zwyczajnie zapadł, ale jak mi odpisali
fachowcy - drogowcy, nie jast to dziura w jezdni, tylko zapadlina i
żebym się nie martwił bo wszystko jest w porządku.
Jak strażacy, którzy najpierw podpalają, a potem odbierają medale za
poświęcenie w akcji gaśniczej. Tu nie będzie bezrobocia - sami
psują, potem sami naprawiają. Tak więc moi drodzy, na dziury
jesteśmy skazani do usr@nej śmierci.
Obserwuj wątek
    • wojtek.08 Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 30.01.10, 21:59
      Może jeszcze tylko dodam, że najśmieszniejsze:/ w tym wszystkim jest
      to, że sponsorami tych dziur jeseśmy my sami, a te tłuki za to, że
      psują biorą jeszcze kasę.
      • jbl25 Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 31.01.10, 00:48
        Witamy w Unii Europejskiej, w groteskowej jej wydaniu, w Polsce :)
        • babaqba Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 31.01.10, 14:07
          jbl25 napisał:

          > Witamy w Unii Europejskiej, w groteskowej jej wydaniu, w Polsce :)

          Jako osoba, która czasami bywa poza rodzimą parafią zawiadamiam cię,
          że to nie wina Unii, tylko nasza, przaśna, polska, ludowo-katolicka
          odmiana rzeczywistości. Byle jak, byle do mszy. Polska jest krajem
          na niby, to i co się _dziwisz_, że wszystko co tutaj się robi, też
          jest na niby i "na ula"?
    • dewulot1 Obudziles sie czy co? 31.01.10, 03:23
      Kazdy wie ze nie jest w interesie policji zeby nie bylo przestepstw,
      podobnie jak nie jest w interesie lekarzy zeby ludzie byli zdrowi.
      To idzie dalej, nie jest w interesie producentow ropy zeby samochody
      byly malolitrazowe. Wyprodukowanie czegos dobrego pozbawia
      producenta i jego wspolnikow dochodow z napraw. Sprzedanie dobrego
      produktu oznacza ze nastepnego nie sprzedasz predko:)
      • wielki_czarownik Mercedes W123 200D 31.01.10, 14:31
        Dlatego właśnie dzisiaj nie powstanie nic takiego. Z punktu widzenia działu finansowego stworzenie tego auta było największym błędem, jaki firma popełniła.
        Do dziś wielu taksiarzy nie chce się swojej 30 letniej beczki pozbyć.
    • frequentflyer Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 31.01.10, 14:36
      cały post, wywód i porównanie ze strażakami-podpalaczami kompletnie bez sensu.
      drogowcy nie robią dziur - robią je wodociągowcy, gazownicy i reszta.
      napisz jak wymyślisz coś z sensem albo nie kompromituj się.
      • benek56 Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 06.02.10, 22:02
        frequentflyer napisał:

        > cały post, wywód i porównanie ze strażakami-podpalaczami
        kompletnie bez sensu.
        > drogowcy nie robią dziur - robią je wodociągowcy, gazownicy i
        reszta.
        > napisz jak wymyślisz coś z sensem albo nie kompromituj się.

        Nie ważne kto dziury robi. Ważne kto naprawia i jak.
        Zgadzam się z autorem wątku. Drogi są tak robione, że choćby nie
        wiem jak nowa była (droga), to człowiek zawsze wpier...li się w
        jakąś dziurę. Prędzej czy później ktoś zrobi tak, że będą wertepy.
        Właśnie wróciłem z ferii i jechałem katowicką. Fragmenty remontowane
        kilka lat temu są spękane, połatane, dziurawe... Sorry, ale kierowcy
        swoimi samochodami tak drogi nie zdemolowali.
        • kocinos Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 07.02.10, 17:09
          Liczycie diabły na końcu szpilki...
          Przecież to działa tak: Właściciel drogi szuka wykonawcy "remontu drogi" -
          urządza (mniej lub bardziej oficjalnie) przetarg, gdzie NADRZĘDNYM kryterium
          jest koszt, a nie jakość wykonania/materiałów, bo MY go "rozliczamy" z tzw.
          "gospodarności" (wybory => dyrektywy odgórne). Do tego dodajcie ew. "układziki"
          i zamiast "dywersantów ze szpadlami" zobaczycie stary nasz problem - urzędas
          uwikłany, który nawet jak by chciał, to nie może ...
          Jak coś ma być tanio, to cudów nie ma.
    • maciejka_04 Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 07.02.10, 00:35
      Zauważyłem to samo. Moją ulicę asfaltowano w czerwcu. We wrześniu zdjęto cześć
      nawierzchni doprowadzającej do kratki ściekowej robiąc jakieś podłączenie. Nie
      muszę chyba dodawać że właśnie w tym miejscu zaczyna się j...ać.
    • remo29 Re: Już wiem skąd się biorą dziury w jezdniach!!! 07.02.10, 01:17
      Z mojej strony klasyk: ruch puszczony jedną nitką, a druga w remoncie. Remont po
      pół roku się kończy, ruch puszczony nową nitką; remont robiony jest (kolejne pół
      roku) na starej. Jak skończą starą, to z uwagi na wzmożony ruch na tej nowej
      konieczny jest jej remont. I tak w kółko. Przypomina to roboty publiczne, gdzie
      jeden kopie dół, a drugi zasypuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka