smutek20
20.03.10, 11:21
a więc tak, zrobiłam prawko i postanowiłam, kupic autko aby prawko nie było
plastykiem leżacym na półce...
z zakupem okazały sie ogromne problemy bo oczywiscie, dobry, tani z małym
przebiegiem , bezwypadkowy ..czyli norma polskiego myslenia przy zakupie..
wiec zaczełam oglądać samochody oj..było tego...i byłam załamana...b0 chociaz
kobieta jestem,dopiero co zrobiłąm prawko to debilem nie jestem i nie lubie
jak ktos ze mnie debila robi, a tak było u sprzedawców. Ja sama widziałam
jakie gówno chcą wcisnąć handlowcy a moj ekspert co ze mna chodził tylko
potwierdzał..
Ale uważam, ze czas poświecony w autokomisach na oglądaniu róznych samochodów
nie był stracony, bo im więcej ogladałam róznego rodzaju tak na serio
dziadostwa tym bardziej nabierałam rozumu
najlepsze to ci handlarze..- tak to oceniam- przszła baba, nie zna sie to
mozna jej wcisnąc co sie da..
np citroen c2 ..tragedia...a oni ze cacy, ech..szkoda gadac...
ale w koncu trafił mi sie samochód toyota yaris, którego nie chciałam, bo
miałam dosc psychicznie yariski przez prawko...
ale yariska jezdziała znajoma, kupiony w salonie w polsce, zadbana,
bezwypadkowa na 100 % a nie jak w ogłoszeniach, 3 drzwiowa..
rok produkcji listopad 2004 , data pierwszego zarejestrowania styczen 2005,
przebieg, 91 tys , beznzyniak, klimatyzacja, abs, wspomaganie kierwonicy, brak
zamka centralnego, kolor metalic taki granatowo- niebieski, serwisowana w
serwisie Toyoty. Pewnosc taka, ze nie wypadkowa, nie sprowadzana i nie
oszukana, jezdziłą kobieta, zadbana w srodku i na zewnatrz.Bo to znajoma i
wiadomo co było. Po sprawdzeniu wszystko ok. wiec jakby sie nie boje
kupic..zaliczka dana..w srode transakacja..
ale mysle, czy 18 tys to nie za duzo jak za taki samochód?
Co sądzicie o moim zakupie...dobry zakup czy przepłacam??