Dodaj do ulubionych

Wyjące autoalarmy = buractwo

IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 18:46
Ciekaw jestem, jak reagujecie, jak ktoś stawia pod Waszymi oknami samochód,
w którym potem godzinami potrafi wyć alarm. Dla mnie to szczyt buractwa.
Jeżeli wie się, że alarm potrafi sam się włączać, należy zeń zrezygnować i
pozostawiać samochód z wyłączonym/odłączonym alarmem - to zawsze da się
zrobić. Co robicie, jeżeli pod Waszymi oknami co chwila włącza się alarm w
zaparkowanym samochodzie, zakładając, że nie wiecie, kto i do kogo nim
przyjechał więc nie możecie osobiście poprosić o wyłączenie wyjca?:
1. Siedzicie w domu i zaciskacie zęby licząc na to, że w końcu właściciel
auta przyjdzie i coś z tym zrobi?
2. Zostawiacie kartkę za przednią wycieraczką z prośbą o niehałasowanie pod
Waszymi oknami.
3. Nie poprzestajecie na ww. karteczce i robicie coś z samochodem...
Obserwuj wątek
    • Gość: Antoni Bławatko Re: Wyjące autoalarmy = buractwo IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.02.04, 18:50
      Po raz pierwszy:
      Zadzwonilem do wlasciciela.
      Po raz drugi:
      Powiedzialem jego zonie.
      Po raz trzeci:
      Zrzucilem kupe na samochod.
      • lexus400 Re: Wyjące autoalarmy = buractwo 26.02.04, 19:53
        Gość portalu: Antoni Bławatko napisał(a):

        > Po raz pierwszy:
        > Zadzwonilem do wlasciciela.
        > Po raz drugi:
        > Powiedzialem jego zonie.
        > Po raz trzeci:
        > Zrzucilem kupe na samochod.


        ....z tą kupą to dobre ale mam pytanie - skąd ją wziąłeś ??:))
        Pzdr.
        • Gość: Antoni Bławatko Re: Wyjące autoalarmy = buractwo IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.02.04, 19:59
          lexus400 napisał:

          > Gość portalu: Antoni Bławatko napisał(a):
          >
          > > Po raz pierwszy:
          > > Zadzwonilem do wlasciciela.
          > > Po raz drugi:
          > > Powiedzialem jego zonie.
          > > Po raz trzeci:
          > > Zrzucilem kupe na samochod.
          >
          >
          > ....z tą kupą to dobre ale mam pytanie - skąd ją wziąłeś ??:))
          > Pzdr.
          >

          Wyjalem z sedesu szufelka.
          • Gość: Wicio Re: Wyjące autoalarmy = buractwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 20:59
            Kiedyś z kumplami zrzuciliśmy garść kulek od łożysk z 13 piętra. Ładne wgniecenia potem były (bo jednak nie dziury, na co po cichu liczyliśmy)
    • Gość: pawel Re: Wyjące autoalarmy = buractwo IP: 212.160.145.* 27.02.04, 12:59
      buractwo to jest zyc w naszym pier.... zlodziejskim kraju w ktorym nie ma
      zadnej swietosci i powazania dla prywatnej wlasnosci. Czlowiek wlaczyl alarm bo
      sie po prostu boi o swoj dobytek zeby jakis sku... mu go nie ukradl. ale ten
      kraj jest jest jeszcze pelen innych poparancoww nie kradnacych ale niszczacych
      cudza wlasnosc. jak ci nie pasuja halady w miesie to sie przeprowadz na wies.
      tam bedziesz mial cisze i spokoj.
      • oban Re: Wyjące autoalarmy = buractwo 27.02.04, 14:56
        co nie zmienia faktu, że jak ci - jak mnie ostatnio - od godz 2 w nocy do
        do ok 5 nad ranem zaczyna wyć alarm, to chyba możesz zacząć mysleć "negatywnie"
        o właścicielu samochodu. A temu akurat chyba nie zależało na "dobytku"
        bo jakoś nie zareagował. Może nie słyszał ? To spał tak spokojnie że nawet
        alarm w "swiętej własności prywatnej" go nie poderwał, albo postawił i poszedł
        tak daleko,że nie mógł usłyszeć, więc też jakoś na troskę o samochód to nie
        wygląda. Liczył na sąsiadów ? He he, myślę że już po półgodzinie wycia,
        każdy z nich odetchnął by z ulgą gdyby rzeczywiście mun ten samochód zabrali.

        Owszem czyjaś własność jest "święta", ale nie kosztem czyjejś udręki.
        Chcesz żebym sznował twój samochód, to szanuj moje mieszkanie - też własność,
        na którą pracowałem kilka lat - i nie zakłocaj w nim ciszy, szanuj moje dziecko
        które nie może spać w nocy.

        Jeśli nie chcesz żeby Twoja własność była przekleta, niedopuść aby jej świętośc
        godziła w swiętość mojej własności.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka