Dodaj do ulubionych

Docierać, czy nie?

    • Gość: Cezary Re: Docierać, czy nie? IP: *.aster.pl 20.11.11, 19:28
      Miałem w sumie 8 samochodów od nowości. Przy kazdym samochodzie, niezależnie od marki i silnika (duży, mały, diesel, benzyna) występowało zjawisko bardzo szybkiego nagrzerwnia sie silnika przy przejeżdżaniu pierwszych kilkuset kilometrów. Do normalnego ngrzewania silnika t. zn. osiągania optymalnej temperatury dochodziło po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów i wtedy uznawałem, że silnik jest dotarty. Co do oleju, to warto go wymieniać po tym okresie bo przypomina rzadką smołę. I jeszcze jedno. Wiele lat temu różne instytuty przeprowadzały doświadczenia, czy mniej się zużywa silnik bez wymiany oleju, z wymienianymi regularnie filtrami oleju, czy też odwrotnie; wymieniano olej bez wymiany filtrów. Wyniki były zaskakujące. Bardziej zużywały się silniki w których nie wymienianio filtrów. Tą uwagę kieruję do tych, którzy chcą oszczędzić na wymianie filtrów.
    • Gość: hahaha Re: Docierać, czy nie? IP: *.ip.netia.com.pl 17.07.12, 11:34
      @ "Wiele lat temu różne instytuty przeprowadzały doświadczenia, czy mniej się zużywa silnik bez wymiany oleju, z wymienianymi regularnie filtrami oleju, czy też odwrotnie; wymieniano olej bez wymiany filtrów. Wyniki były zaskakujące. Bardziej zużywały się silniki w których nie wymienianio filtrów. Tą uwagę kieruję do tych, którzy chcą oszczędzić na wymianie filtrów."

      A jak to się ma do tego, gdy regularnie wymieniamy jednocześnie filtry i olej :D
    • Gość: Czarek Re: Docierać, czy nie? IP: *.ifn-magdeburg.de 24.01.13, 19:34
      Jakoś nie bardzo widzę ten rzekomy postęp. Miałem w życiu dwa auta. Hondę accord z 1994 r. z silnikiem F20Z2 i bmw E34 z 1994 r. z silnikiem M60B30. Oba kupiłem używane; hondę z przebiegiem ponad 100 000 km, bmw z przebiegiem ponad 180 000 km. Hondą zrobiłem 90 000 na LPG, bmw zrobiłem 50 000 km. Do żadnego z tych dwóch aut nigdy nie musiałem dolewać oleju. Tymczasem znajomi kupujący nowe auta, ciągle dolewają. Moim skromnym zdaniem, kiedyś liczyła się jakość, dzisiaj raczej sprzedaż.
    • poohdell Silnik | Czy docierać nowy silnik? 25.01.13, 09:25
      Ciekawe, że często na forach pasjonaci TDI zawsze wiedzą wszystko lepiej. Zwłaszcza o francuskich autach - którymi nie jeżdżą. Ktoś tam wcześniej pisze, że w TDI dolewa co ileś tam, a wymienia co 15 tys. I że tak jest super.
      A ja mam kolejne francuskie auto (trzecie z kolei), nowe, w ogóle tej marki najgorszej z możliwych, czyli Renault. :-) Olej wymieniałem zawsze zgodnie z zaleceniami, czyli co 30 tys., nigdy nie musiałem dolewać między wymianami, nigdy też problemów z tymi silnikami nie miałem (po kolei benzynowe 1,4 16v, 1,6 16v, a teraz 1,4 tce). Spalanie zawsze w normie. Docieranie u mnie polega na tym, że nie "piłuję" do ok. 1000 km przebiegu. A zawsze w zimę staram się nie przekraczać 2 tys. obrotów, zanim silnik się nie rozgrzeje. I tyle.
      Nie wiem, co to znaczy dolewać olej, no, ale ja mam ten dziwaczny francuski szrot...
    • Gość: Gość Re: Docierać, czy nie? IP: 193.42.211.* 25.01.13, 10:55
      Proszę Pastwa człowiek, który pisze takie rzeczy cytuję: "Przed laty elementy były surowe (nie były hartowane), utwardzenie powierzchowne następowało w okresie docierania, kiedy to się rozgrzewały i schładzały. W nowych samochodach już podczas produkcji stosuje się utwardzane metodą azotowania, która polega na nasyceniu zewnętrznej warstwy wału (w miejscach gdzie występuje tarcie) azotem." nie ma pojęcia o technologii produkcji wałów korbowych tych starych i tych nowych. Mam prośbę do pana redaktora Szczepana Mroczka aby robił wywiady z pracownikami naukowymi katedry budowy silników spalinowych jakiejkolwiek Politechniki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka