Dodaj do ulubionych

Właśnie wróciłam z objazdu po Europie

26.07.11, 23:25
Konkretnie przejechałam całe Niemcy, Austrię i kawał Włoch. Tak się zastanawiam kiedy w Polsce nauczymy sie kultury jazdy takiej jak w Niemczech, czy Austrii? Kiedy zaczniemy być dla siebie tak uprzejmi oraz szanowć pieszych i rowerzystów?
Obserwuj wątek
    • ulubiony19 Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 26.07.11, 23:47
      mamkaantka napisała:

      > Konkretnie przejechałam całe Niemcy, Austrię i kawał Włoch. Tak się zastanawiam
      > kiedy w Polsce nauczymy sie kultury jazdy takiej jak w Niemczech, czy Austrii?

      Nigdy. To prawie pewne. Chyba że bomba zrobi jeb i się Polska zrobi na nowo.
      To są stałe rzeczy, kreujące się nieco na stereotyp.
      Niemcy - czysto, schludnie i z kulturką.
      Austria - drugie Niemcy
      Włochy - zabawna mieszanka z duża ilością często dobrych emocji.
      Turcja - nie jedź tam.
      Szwajcaria - umrzesz z nudów, ale infrastruktura znakomita
      Polska - ja jebie
      • organista_pl Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 27.07.11, 05:08
        Ja bym dorzucił jeszcze ;

        Egipt - każdy robi co chce ale podstawa to ręka na klaksonie ...
      • trypel Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 27.07.11, 08:59
        ulubiony19 napisał:

        >
        > Turcja - nie jedź tam.

        a tego to nie rozumiem. Jezdzileś czy tylko stereotyp powtarzasz? :)
        mi sie tam po Turcji jezdzi swietnie. Dawka dobrych emocji jest wielokrotnie większa niż we Włoszech a że hałas, klaksony, krzyki itd to kwestia przyzwyczajenia.
        • ulubiony19 Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 27.07.11, 20:12
          trypel napisał:

          > ulubiony19 napisał:
          >
          > >
          > > Turcja - nie jedź tam.
          >
          > a tego to nie rozumiem. Jezdzileś czy tylko stereotyp powtarzasz? :)

          A jaki tam stereotyp!
          Byłem tam tylko dwa razy, niestety/stety nigdy w celach wakacyjno-wypoczynkowych.
          Pośmigałem trochę po Stambule i okolicach, byłem w Bursie i jeszcze jakimś innym większym mieście (nazwy nie pamiętam, ale i tak nie umiałbym tego napisać). To niewiele, więc w sumie gó... wiem, ale nie mam ochoty tam wracać. Owszem, jest ciekawie, to nowe miejsce i takie tam... Ale nikogo i niczego tam nie kumam. Drogi nie są nawet złe czasem, ale wszystko rządzi się swoimi prawami i łatwo się zgubić. Wszyscy tylko szybka w dół i drą ryja. Zawsze jak byłem, to upał 50 stopni, a korki też mają. Nieźle się jeździ za to na "ekspresówkach".
          Generalnie Turcji nie wspominam miło, bo tam miałem stłuczkę autem z wypożyczalni ze swojej winy (bo nie zjarzyłem ichniejszego systemu włączania się do ruchu) :) Nie wiem, czy tam jest tak zawsze, ale pomyślałem se wtedy, że lepiej zaciukać kogoś w Polsce, niż w Turcji spowodować stłuczkę. Poza tym jakiś zasrany krawaciarz w wypożyczalni chyba mi groził (dosłownie nie wiem, bo cały z nerw popuchnął i nic chociaż po angielskiemu nie wiedział, a jak go też kompletnie nie rozumiałem). Ale ja jak to ja of koz musiałem jeszcze paść ofiarą jakiegoś dresa wąsatego, co chciał mi komórę buchnąć. I buchnął, ale poleciałem za gnojem i nawet go złapałem za pory (o jaki wtedy "urosłem", to głowa mała!:)), ale sk... ebany mściwy był i rozdupił mi tel o chodnik. Pacłem go jeszcze lekko w łepetynę i poleciał kretyn do meczetu. Do Turcji z własnej woli na pewno już nie pojadę, nawet jakby moja żona chciała!
          I uwierz, uwielbiam jak się dużo dzieje na drodze i gdyby nie parę spraw, spokojnie mógłbym od jutra zamieszkać pod Paryżem, czy nawet w Rzymie:) Ale Turcja to nie moje klimaty.
          • do.ki Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 28.07.11, 10:55
            W Turcji jezdzi sie bardzo fajnie, milo to wspominam. Jasne, trzeba wiedziec, ze miejscowi rozpoznaja auta z wypozyczalni i celuja w nie, trzeba po prostu nie dac sie trafic, czyli to samo, co w Polsce.

            Ruch idzie sprawnie i zdroworozsadkowo.

            Byc moze dlatego, ze w Turcji jest mniejszy odsetek kobiet za kierownica.
        • tomek854 Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 29.07.11, 19:50
          No mi się po Turcji lepiej jeździło jak po Polsce...

          W korkach chamstwo takie samo jak u nas, za to za miastem, gdzieś z dala od turystycznych okolic to jest sam miód ;-)

          knsa.pl/turcja.php
      • statystyczny.polak Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 29.07.11, 01:33
        Rosja - najbezpieczniej na drodze? w czołgu.
    • to.niemozliwe Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 27.07.11, 06:20
      Wprowadzmy ich wysokosc mandatow, tak na poczatek, to i kultura sie pojawi...;-)
    • rarely ja słyszałem że w Niemczech 27.07.11, 08:05
      mamkaantka napisała:

      > Konkretnie przejechałam całe Niemcy, Austrię i kawał Włoch. Tak się zastanawiam
      > kiedy w Polsce nauczymy sie kultury jazdy takiej jak w Niemczech, czy Austrii?
      > Kiedy zaczniemy być dla siebie tak uprzejmi oraz szanowć pieszych i rowerzystó
      > w?

      to ludzie żarówki kupuja chociaż maja w windach
    • fredoo Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 27.07.11, 10:08
      Kto nie jeżdził w Indiach to nic nie wie o emocjach na drodze. Ja odważyłem się pojeżdzić skuterem bo wypożyczenie kosztuje 5 USD na dzień bez kaucji tylko wystarczy pokazać hotel.
      To jest prawdziwa walka o przetrwanie. Zresztą to było na Goa ale w innym miejscu nie dałbym rady.
      • kontik_71 Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 27.07.11, 10:25
        Dodaj do tego Nepal i Chiny. Dokladnie to samo :) Ogolnie mozna to nazwac jednym slowem "horror".
        W Pekinie trzeba sie najpierw nauczyc przechodzic przez jezdnie i ten pierwszys raz jest wyjatkowo stresujacy.
      • nazimno Europejczyk biadoli... 27.07.11, 10:47
        Tamtym to nie przeszkadza. Przyzwyczaili sie.
        Rady Europejczykow im "lataja kolo...".
        Stylu jazdy nie zmienia, bo i po co.
        Kto ma spasc do przepasci - spadnie.
        Kto nie potrafi sie w tym ruchu rozeznac - zostanie rozjechany.
        Ich jest ponad miliard.
        Jeden mniej - jeden wiecej (Europejczyk tym bardziej), nie gra roli.
        Tak mi to wytlumaczyl ktos, kto pochodzi z Indii i jest fizykiem.
        • nazimno Indyjska statystyka... 27.07.11, 10:52

          www.nmji.in/archives/Volume_21/Issue-1/PDF-Volume-21-issue-1/RA.pdf
          • robert888 nie wiem o co ten cały rwetes 27.07.11, 12:56
            mają tam tych hindusuf ze 20 razy tyle co nas, trupów na drodze takoż.
            Jednym słowem - normalka środkowoełropiejska. O co ten lamęt?
            • nazimno ...chwala sie, gdzie to ich nie bylo... 27.07.11, 13:23
    • kontik_71 Nieuchronnosc kary 27.07.11, 10:37
      Wszystko polega na swiadomosci nieuchronnosci kary za zlamanie przepisow.
      To nie jest tak, ze tamci kierwowcy sa tacy kochanie i dobrzy z natury. Gdyby tak bylo to nie mieliby, czasami drastycznych, przepisow i kar.
      W Polsce nie ma tej nieuchronnosci kary i dlatego wlasnie jest jak jest.
      • artie40 Re: Nieuchronnosc kary 27.07.11, 11:42
        Wiemy, wiemy, liczy się tylko trzymanie za ryj. Oprócz mapy prawicowych ekstremistów zrobi się mapę prawicowych kierowców i tacy jak swan i szymi będą mieli przerąbane. Niech żyje dyktatura dobroci!
        • kontik_71 Re: Nieuchronnosc kary 27.07.11, 11:45
          Wytknij nos i zerknij na przepisy oraz kary stosowane na tzw zachodzie. I daruj sobie jakiekolwiek osobiste wycieczki.
          Kierowcy na zachodzie sa trzymani za ryj i takie sa fakty.
          • artie40 Re: Nieuchronnosc kary 27.07.11, 17:23
            kontik_71 napisał:
            > Wytknij nos i zerknij na przepisy oraz kary stosowane na tzw zachodzie. I daru
            > j sobie jakiekolwiek osobiste wycieczki.
            > Kierowcy na zachodzie sa trzymani za ryj i takie sa fakty.

            Pkt 1:
            żadnych osobistych wycieczek nie było, co najwyżej odniesienie do poglądów.

            Pkt 2:
            Zdarza mi się zerknąć, ostatnio zapoznałem się z danymi z FR, podesłanymi przez nazimno

            Pkt 3:
            Nie widzę powodu, aby gloryfikować trzymanie kierowców za ryj, czy to na Zachodzie, czy u nas.
            • kontik_71 Re: Nieuchronnosc kary 27.07.11, 18:08
              Mylisz opisywanie sytuacji z pogladami.
              Nie byloby potrze by kogokolwiek trzymac za ryj gdyby ludzie jezdzili tak aby nie byc zagrozeniem za wszystkich dookola. taka jest prawda.
              • do.ki Re: Nieuchronnosc kary 28.07.11, 11:00
                kontik_71 napisał:

                > Nie byloby potrze by kogokolwiek trzymac za ryj gdyby ludzie jezdzili tak aby n
                > ie byc zagrozeniem za wszystkich dookola. taka jest prawda.

                Masz slusznosc. Byloby calkiem dobrze, gdybys jeszcze zweryfikowal poglady co do tego JAK rozni ludzie powoduja zagrozenie na drodze. Bo poki co "trzymanie za ryj" ogranicza sie do mierzenia predkosci i egzekwowania limitow, a to na poziom zagrozenia ma przyzerowy wplyw. Za to gdyby kierowcow wzieto za ryj i zaczeto egzekwowac rzeczy naprawde dla bezpieczenstwa istotne, jak na przyklad: gadanie przez telefon, jazde bez wlasciwego uzywania swiatel czy jazde po uzyciu substancji obnizajacych sprawnosc psychomotoryczna (tudziez pilnowanie, zeby ludzie w podeszlym wieku nie siadali za kolko w ogole), to wtedy moglibysmy pogadac.
                • kontik_71 Re: Nieuchronnosc kary 29.07.11, 09:00
                  Wiec w sumie zgadzamy sie w calosci zagadnienia.
                  Tyle, ze ja wychodze z zalozenia, ze nawet jesli nadal szwankuje egzekwowanie prawa w kwestii telefonow, swiatel itp to nie oznacza, ze nalezy zrezygnowac z kontroli predkosci.
                  Polska przechodzi dokladnie ten sam proces co inne kraje... W innych krajach tez nie od razu udalo sie kontrolowac i wymagac wszystkiego.. Tam tez byl to proces stopniowy, przeciagniety przez lata.
                  • do.ki Re: Nieuchronnosc kary 29.07.11, 21:06
                    Ale dlaczego wladza zaczyna od d...y strony? Bierze sie za to, co nie ma wplywu na bezpieczenstwo, twierdzi, ze chodzi o bezpieczenstwo, a tak naprawde chodzi przeciez o kase, misiu.
                    Gdyby naprawde chodzilo o bezpieczenstwo, to ukroconoby dzwonienie zza kolka. A za jazde bez swiatel wtedy, gdy sa konieczne i wymagane- na przyklad kara publicznej chlosty. Prosto i skutecznie.
                    I w innych krajach tez tak jest i ta hipokryzja mnie drazni. Nie chodzi o zadne tam bezpieczenstwo, tylko o sciagniecie podatku od predkosci. A skonczy sie zwyklym zamordyzmem. Troche szkoda.
                    • kontik_71 Re: Nieuchronnosc kary 29.07.11, 23:12
                      No to ja jestem aspoleczny typ bo w wyjatkowo wredny sposob unikam placenia tej "daniny" i zwyczajnie jazdze zgodnie z przepisami.
                      • do.ki Re: Nieuchronnosc kary 30.07.11, 12:47
                        Nie, kontik, jestes typ jak najbardziej prospoleczny, tylko wspolczesne spoleczenstwa to juz nie to, co kiedys... cieple kluchy i tyle. A ty pozwoliles sie urobic do tego stopnia, ze uwazasz, ze tak wlasnie jest najlepiej.
                        • jureek Re: Nieuchronnosc kary 30.07.11, 14:06
                          do.ki napisał:

                          > Nie, kontik, jestes typ jak najbardziej prospoleczny, tylko wspolczesne spolecz
                          > enstwa to juz nie to, co kiedys... cieple kluchy i tyle.

                          Brakuje Ci takich, z którymi mógłbyś się pościgać?
                          Jura
                          • do.ki Re: Nieuchronnosc kary 30.07.11, 16:40
                            > Brakuje Ci takich, z którymi mógłbyś się pościgać?
                            > Jura

                            Nie, przeraza mnie stawianie "bezpieczenstwa" (cudzyslow jest tu konieczny, bo to poczucie bezpieczenstwa jest zludne) ponad wszystko inne. To chore.
          • jamesonwhiskey Re: Nieuchronnosc kary 27.07.11, 17:55
            > Kierowcy na zachodzie sa trzymani za ryj i takie sa fakty.

            czy ja wiem ,chyba zalezy od kraju ,
            irlandia chyba jest na zachodzie
            dozwolone 0.8 promila
            dokumentow miec nie trzeba
            zadnego policjanta w krzakach z suszara nie widzialem
            kontrole niby jakies sa ale jak mnie raz zlapali , poprostu miasteczko sie konczylo ja juz sie troche rozpedzilem powiedzmy przekroczylem predkosc o jakies 20-30 to mi powiedzieli zebym tak nie gazowal i tyle

            dla ciekawych polecam sobie sprawdzic ilosc wypadkow w tym rozpuszczonym kraju



            • kontik_71 Re: Nieuchronnosc kary 27.07.11, 18:13
              Irlandii nie znam wiec sie nie moge ustosunkowac. Co nie zmienia faktu, ze w Europie kontynentalnej w ciagu ostatnich 20 lat drastycznie zaostrzono przepisy i kary. I to ma jakich powod, i nie jest nim raczej lagodna i swietoszkowata natura tamtejszych kierowcow, prawda?

              W sumie to takie watki jak ten lekko mnie irytuja a jednoczesnie smiesza. Ludziska roplywaja sie nad kultura zachodnich kierowcow i marza o tym aby tak bylo w Polsce. A jednoczesnie strasznie sie oburzaja gdy sie mowi jakimi metodami doprowadzono do obecnego spokoju na tamtejszych drogach.

              I dodajmy do tego, ze na tym tzw zachodzie tez jest sporo kretynow i widac ich na drogach.
              • nazimno Nie kretynow... 28.07.11, 10:46
                Kretyn jest czlowiekiem, ktoremu genetyczny defekt zgotowal ten los.
                Nie wyzywaj sie na ludziach pokrzywdzonych.

                Idiotami zostaja natomiast na wlasne zyczenie.
                To idioci, ktorych tam widac na drogach.

                To tylko idioci.

                • kontik_71 Re: Nie kretynow... 29.07.11, 09:03
                  Okreslenie kretyn w wielu przypadkach pasuje jak ulal. Odnosze wrazenie, ze pewien odsetek kierowcow, nie duzy ale jednak, ma wlasnie genetyczny defekt. Wyjezdzanie komus na czolowke tylko po to aby "zaoszczedzic" 2-3 sekundy (przyklad z "mojej" obwodnicy, ktora konczy sie rondem) to jest moim zdaniem, objaw kretynstwa a nie tylko zidiocenia.
                  • nazimno Lekarz podpisuje swiadectwo do PJ. 29.07.11, 10:12
                    Tzn. konowal, scislej mowiac.
                    Pozwala im siadac zakolkiem?
            • tomek854 Re: Nieuchronnosc kary 29.07.11, 23:09
              Bajki, bajki, bajki.

              Jakbyś jechał 10 za szybko to może.

              Jakbyś jechał 20 za szybko to byś dostał standardowy mandat

              Jakbyś jechał 30 za szybko, to byś wylądował w sądzie oskarzony o niebezpieczną jazdę.

              Są oczywiście wyjątki, ale one i u nas się zdarzają i w Niemczech (mnie Polizei puściło kiedyś pomimo braku dokumentów - dowiedziałem sie, że jadę do Niemiec jak byłem w Londynie, a papiery były w Glasgow).
              • do.ki Re: Nieuchronnosc kary 30.07.11, 08:28
                > Jakbyś jechał 10 za szybko to może.
                >
                > Jakbyś jechał 20 za szybko to byś dostał standardowy mandat
                >
                > Jakbyś jechał 30 za szybko, to byś wylądował w sądzie oskarzony o niebezpieczną
                > jazdę.

                Ale w GB chodzi o mph, nie km/h. Roznica 60%.
                • tomek854 Re: Nieuchronnosc kary 30.07.11, 14:08
                  Ale Irlandia nie jest w GB (przynajmniej nie ROI) i tam są limity w km/h.
      • boomslang99 Re: Nieuchronnosc kary 29.07.11, 10:26
        Akademickie ględzenie. Nawet gdyby podniesiono wszystkie kary 5 razy, nic by się w tej materii nie zmieniło. Zaostrzenie kar za jazdę po pijaku jakie dało efekty? W weekend czerwcowy 1900 złapanych. Ile nie złapanych to już można tylko zgadywać. Stawianie fotoradarów czy czajenie się w krzakach z suszarkami nie ma nic wspólnego z podnoszeniem bezpieczeństwa na drodze, lecz wyłącznie ma na celu wyciąganie kasy i reperowanie budżetów. Taka niby oczywistość a jak widać są naiwni, którzy jeszcze wierzą w święte idee.
        Kwestia tkwi przede wszystkim w mentalności. W Polsce na drodze trwa notoryczna rywalizacja i wyścig kto pierwszy. Nie chodzi bynajmniej o to kto jest świętoszkiem z natury, to po prostu się wykształca z czasem.
        • nazimno Koguty, koguciki, kogutki,... 29.07.11, 10:32
          Walka kogutow o supremacje nad dziurawa nawierzchnia drogi.
          Walka o prymat w okazywaniu cech pierwotnych.

          W naturze jest to potrzebne do sklonienia samiczki do wiadomych czynnosci.

          Na drodze sluzy to wylacznie do nadmuchania wlasnego EGO,
          ktore tak na prawde dziurawe jest i postrzepione.

    • albwikdream Re: Właśnie wróciłam z objazdu po Europie 27.07.11, 20:17
      Zdaje mi się, że prędko to nie nastąpi... Większość kierowców w Polsce po prostu tak ma.
    • grzek Też wróciłam z objazdu po Europie 28.07.11, 10:34
      mamkaantka napisała:

      > Konkretnie przejechałam całe Niemcy, Austrię i kawał Włoch. Tak się zastanawiam
      > kiedy w Polsce nauczymy sie kultury jazdy takiej jak w Niemczech, czy Austrii?

      Polacy jeżdżą inaczej w Niemczech i Austrii niż w Polsce. A Niemiec czy Austriak po przekroczeniu granicy z Włochami też czuje większy luz.
      Włosi też przekraczają prędkość na autostradzie czy to w terenie zabudowanym o 10-30 km/h. Zgodnie z przepisami jadą wtedy, kiedy pierwszy jedzie przepisowo i nie można go wyprzedzić, bo jest ciasno albo częste zakręty.

      Kultury i uprzejmości nie da się nauczyć - trzeba mieć to we krwi. Wymuszenie tego wysokimi karami może tylko częściowo zmniejszyć problem ale nie wyeliminuje go zupełnie. Trzeba się z tym pogodzić. Nie uważam, żeby w Polsce było z tą kulturą jakoś aż tak tragicznie.
      • jusytka Re: Też wróciłam z objazdu po Europie 28.07.11, 22:25
        grzek napisał:

        >Nie uważam, żeby w Polsce było z tą kulturą jakoś aż tak tragicznie.

        No jasne, jeśli porównamy sie do Egipcjan, ale w stosunku do Niemców, czy Skandynawów widac róznicę, a podobno my też mieszkamy w Europie ;)
        • kontik_71 Re: Też wróciłam z objazdu po Europie 29.07.11, 09:06
          Grzek ma racje. Znakomita wiekszosc polskich kierowcow jezdzi NORMALNIE i nie rozni sie niczym od kirowcow z "zachodu". Niestety, idzioci nie sa wystarczajaco dobrze odsiewani i eliminowani z drog i dlatego sa tacy wszechobecni. Do tego dochodzi fakt, ze zasadniczo nie zapamietujemy tysiecy normalnie jadacych kierowcow, ale idioto i owszem. Pamiec powoduje, ze odnosimy wrazenie bycia otoczonymi przez wszelkiej masci wariatow.
          • boomslang99 Re: Też wróciłam z objazdu po Europie 29.07.11, 10:27
            Ktoś kto nie umie jeździć a jeździ to też idiota czy po prostu niedouczony idiota? I jak należy ich odsiewać?
    • do.ki iii tam 29.07.11, 06:50
      Jazda po Polsce ma jedna podstawowa zalete: moge byc nie wiem jak niedospany i zlachany wieloma godzinami za kolkiem, ale wjazd w granice Rzeczypospolitej automatycznie powoduje u mnie pelna mobilizacje. Z powrotem lokuje sie w dobrej pozycji i zaczynam pilnie rozgladac sie kto wlasnie probuje pozbawic mnie zycia/majatku.

      Dlaczego wszedzie ma byc nudno jak na zachodzie Europy?
      • swan_ganz Re: iii tam 29.07.11, 22:28
        majatku.

        Majątek chcą ci zabrać? Nie przesadzaj Doki.. na takie dyliżanse jak ten Twój to raczej nie napadają...:-)
        • do.ki Re: iii tam 29.07.11, 23:02
          Na majatek zasadzaja sie najgorsi zbojcy z polskich drog: policja. Rabuja rowno i bez prawa obrony.
    • szymizalogowany jaka uprzejmość? 29.07.11, 07:57
      zjezdzilem ze 200tys km po ełropie zachodniej i największa różnica jaka jest to zawsze jak żeśmy wracali rozmowy były typu : najpierw 1500km przez europę a potem niestety trzeba będzie przeżyć jeszcze te ostatnie 500km przez pomroczańskie rumowisko

      w europie można jeździć to idealnych drogach od lizbony po oslo - tylko pomroczna to jest dziura na mapie drogowej

      jak się do pomrocznej wjeżdża z niemiec to trzeba stanąć na kielicha, takiej nagłej depresji człowiek dostaje - nie dość że droga w fatalnym stanie to jeszcze wszędzie ku... porozpie...ne słupki ogłoszeniowe bez ładu bez składu jeden wyższy drugo niższy jeden pod takim kątem drugi pod innym: blachodachówki srówki, ełro-palety skup-sprzedaż, blachy faliste, blachy cynkowane, wulkanizacja, opony - KURWA kraj trzeciego świata, nigdzie tak nie ma od tego są industrial zonez a pomroczna to jedna wielka industrial zone - nie dziwie się że kierowcy dostają szału jak jadą przez to ścierwo
      • swan_ganz Re: jaka uprzejmość? 29.07.11, 22:26
        a mnie najbardziej polskie miśki wcurwiają jak wracam z cywilizacji... Kiedyś w ciągu tygodnia zrobiłęm prawie pięć klio po cywilizacji i miśki tylko raz widziałm; na ałtobanie przy jakimś wypadku a tak poza tym ani jednego patrolu; Niemcy, Szwajcaria, Austria, Słowacja, Czechy i wjechałęm do domu... Przejechałm po ojczyźnie może ze trzydzieści kilometrów i na limicie 70 miałem 90 i już menel z krzaków wyskoczył...
        I weź tu ich tu potem człowieku szanuj ...
        • do.ki Re: jaka uprzejmość? 29.07.11, 23:03
          patrz troszke wyzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka