Dodaj do ulubionych

Ratunku!!!

12.05.08, 20:55
Mój gin kazał mi zrobić badania hormonalne, ponieważ nie mogę zajść w ciążę.
no i stwierdził niedoczynność, wizytę u endo mam dopiero za 2 tyg ale proszę
was o zinterpretowanie wyników bo jednoa rzecz bardzo mnie niepokoi:
TSH 4,79 (0,4-4,0)
TF4 15,2 (10,3-24,4)
FT3 3,37(1,9-12,5)
anty TG 32,7 (0-40)
anty TPo 985 (0-35)!!!!!!!! - i tu jest problem, co o tym sądzicie bardzo się
boję że ten wynik jest taki wysoki.
Obserwuj wątek
    • doda.m Re: Ratunku!!! 12.05.08, 20:58
      dodam jeszcze, ze nie mam żadnych objawów niedoczynności tarczycy - gdybym
      normalnie mogła zajść w ciążę i jie zrobiła tych badań to chyba jeszcze długo
      bym nie wiedziała że coś takiego mam
      • hashi-tess Re: Ratunku!!! 12.05.08, 21:03
        masz szczęście, że trafiłaś na gin,
        który wie co to zła praca tarczycy.
        musiałabyś jeszcze zrobić usg tarczycy
        i koniecznie szukaj endo tyreologa.
        • doda.m Re: Ratunku!!! 12.05.08, 21:23
          nie słyszałam jeszcze o takim specjaliście- pewnie dlatego że dopiero zaczynam
          grzebać w tym temacie. Mieszkam w małym mieście i tu nawet nie ma endo- wszystko
          dopiero przede mną
      • tyrea Re: Ratunku!!! 14.05.08, 11:42
        Przeciwciała p/TPO są oczywiście nieprawidłowe, ale ten wynik wcale
        nie jest straszny, w Hashimoto zdarzają się znacznie wyższe, sama
        miałam ponad 5000 (dokładnie 5430). Te przeciwciała uszkadzają
        tarczycę i nawet jeśli teraz masz hormony w normie, musisz brać
        hormony tarczycy, bo po zajściu w ciążę Twoja tarczyca musi
        produkować znacznie więcej hormonów, a te nieszczęsne przeciwciała
        będą to utrudniać - natomiast jak hormonów będzie za mało, Twoje
        przyszłe dziecko nie będzie się prawidłowo rozwijać i skończy się
        poronieniem (dlatego tak często kobiety dowiadują się o chorobie
        tarczycy dopiero po poronieniu, niestety). W sprawie problemów z
        zajściem w ciążę - czy miałaś oznaczaną prolaktynę, najlepiej w tzw.
        teście z MCP. Zapytaj o to swojego lekarza, tu może być przyczyna
        kłopotów. Pozdrawiam!
        • doda.m Re: Ratunku!!! 14.05.08, 11:58
          dziękuję bardzo za wyczerpującą i jasną odpowiedź. Miałam robioną
          prolaktynę i po obciążeniu też - wynik to ok 34 gdzie norma jest do
          26, a po obciążeniu >200. Dopiero 27go mam wizytę do endo, ale i tak
          mnie trochę uspokoiłaś. Gin powiedział że przez tą tarczycę mogę
          mieć podwyższoną prolaktynę.
          A czy Ty thyrea masz dzieci?
          • tyrea Re: Ratunku!!! 14.05.08, 21:24
            Niestety, nie mam, ale z całkiem innego powodu. Ale właśnie tydzień
            temu moja przyjaciółka, która też ma Hashimoto, urodziła śliczną,
            zdrowiutką córeczkę (to jej drugie dziecko, Jaś ma już 3 latka).
            Jeśli dostaniesz hormony tarczycy i mimo to prolaktyna nie wróci do
            normy po 5-6 tygodniach, konieczne będzie branie któregoś z leków
            obniżających jej poziom - zdaj się na swojego ginekologa, bo widać,
            że dobrze się orientuje i dobrze Cię pokierował na badania. Życzę
            skutecznego leczenia, pozdrawiam!
        • hashi-tess Re: Ratunku!!! 14.05.08, 12:56
          tyrea napisała:


          Te przeciwciała uszkadzają
          > tarczycę i nawet jeśli teraz masz hormony w normie, musisz brać
          > hormony tarczycy,

          coś nowego tyrea?
          w normie i potrzebna lewotyroksyna?
          no, no, poprawiasz się.



          bo po zajściu w ciążę Twoja tarczyca musi
          > produkować znacznie więcej hormonów, a te nieszczęsne przeciwciała
          > będą to utrudniać - natomiast jak hormonów będzie za mało, Twoje
          > przyszłe dziecko nie będzie się prawidłowo rozwijać


          no proszę jakie to optymistyczne?

          To dopiero jest straszenie.
          • tyrea Re: Ratunku!!! 14.05.08, 21:47
            Droga Hashi-Tess, jednak Twoja wiedza nie jest tak duża, jak mogłoby
            się wydawać, skoro nie rozumiesz, po co należy brać hormony
            tarczycy, jak FT4 i FT3 są w normie. Przecież TSH jest powyżej
            normy, a to oznacza, że przynajmniej okresowo brakuje jednak tych
            hormonów i przysadka dlatego zwiększa wydzielanie TSH, by pobudzić
            tarczycę do większej pracy (niestety, przeciwciała utrudniają jej
            życie i nie może produkować więcej). Już to wyjaśniałam - wyniki FT4
            i FT3 pokazują tylko, jakie jest ich stężenie we krwi w m o m e n
            c i e pobierania - za kilka godzin te wartości mogą być inne, dużo
            niższe. A TSH zmienia się wolniej, co oznacza, że jeśli np. przez
            jakiś czas wieczorem ilość FT4 i FT3 we krwi była zbyt niska, za
            mała w stosunku do potrzeb, TSH rośnie i utrzymuje się na tym
            wyższym poziomie przez jakiś czas. Dlatego jest tak dobrym
            wskaźnikiem do oceniania i czynności tarczycy u zdrowych i do oceny,
            czy dawka przyjmowanych hormonów jest dobra.
            Poza tym, czy słyszałaś o tym, że leczenie Hashimoto to nie tylko
            uzupełnianie niedoborów hormonów, gdy już jest niedoczynność, ale i
            jej zapobieganie, gdy jeszcze tarczyca jakoś sobie radzi mimo
            wysokich przeciwciał? I do tego też służą hormony i nie jest to nic
            nowego, zapewniam.
            Zaś to, co napisałam o możliwości poronienia, jeśli hormony będą
            nieprawidłowe to nie żadne straszenie, tylko rzeczywistość - może
            nie wiesz o tym, ale bywają przypadki, gdy po stwierdzeniu ciąży
            kobiety przestają brać leki, lewotyroksynę też, bo nikt im nie
            powiedział, dlaczego muszą ją nadal brać. Nie mówiąc już o
            niektórych ginekologach, zwłaszcza "starej daty", którzy potrafią
            przestrzegać przed braniem jakichkoolwiek hormonów w czasie ciąży -
            i co ma wtedy zrobić taka Hashimotka, której nikt tego nie wyjaśnił
            wcześniej? A więc nie straszę i to raczej moje wypowiedzi są
            optymistyczne. Pozdrawiam - mimo ciągłej krytyki z Twojej strony.
            • rosteda Re: Ratunku!!! 14.05.08, 23:12
              Witaj Tyrea
              Piszac takie bzdury (jesli to nie sa wedlug Ciebie bzdury to podaj zrodlo - link
              lub dokladny tytul i autora publikacji zeby mozna sprawdzic)robisz ludziom na
              forum tylko wode z mozgu.

              "Jeśli dostaniesz hormony tarczycy i mimo to prolaktyna nie wróci do
              normy po 5-6 tygodniach, konieczne będzie branie któregoś z leków
              obniżających jej poziom "
              Ja wiem ze inne hormony wracaja do normy dopiero po wyrownaniu niedoczynnosci. A
              to moze trwac nawet i kilka miesiecy.
              Moje zrodlo to "Leben mit Hashimoto" - autorzy:Leveke Brakebusch, Armin Heufelder.


              "Przecież TSH jest powyżej
              > normy, a to oznacza, że przynajmniej okresowo brakuje jednak tych
              > hormonów i przysadka dlatego zwiększa wydzielanie TSH, by pobudzić
              > tarczycę do większej pracy (niestety, przeciwciała utrudniają jej
              > życie i nie może produkować więcej)."
              Wytlumacz to prosze: "przynajmniej okresowo brakuje tych hormonow"
              i "przeciwciala utrudniaja jej zycie i nie moze wiecej produkowac"


              Wytlumacz tez prosze to zdanie bo tego wcale nie rozumie.
              "Już to wyjaśniałam - wyniki FT4
              > i FT3 pokazują tylko, jakie jest ich stężenie we krwi w m o m e n
              > c i e pobierania - za kilka godzin te wartości mogą być inne, dużo
              > niższe."

              Sprawdzalas to u siebie, majac Hashimoto i biorac tabletki tyroksyny?
              Jesli tak to nie jest to zadne nowe odkrycie.

              Czy tez robilas badania u zdrowych ludzi i wedlug Ciebie takie niedobory
              hormonow w ciagu dnia u zdrowych to normalne?
              Ja wiem ze u zdrowych tarczyca produkuje odpowiednia ilosc hormonow w zaleznosci
              od sytuacji.
              A u nas chorych na Hashi takie wahania to normalka bo przeciez bierzesz tabletke
              tylko rano i ta tyroksyna z tabletki starcza tylko na jakis czas.


              "A TSH zmienia się wolniej,"
              Z tym sie zgadzam.

              Ale,
              "co oznacza, że jeśli np. przez
              > jakiś czas wieczorem ilość FT4 i FT3 we krwi była zbyt niska, za
              > mała w stosunku do potrzeb, TSH rośnie i utrzymuje się na tym
              > wyższym poziomie przez jakiś czas."
              czyli u zdrowych ludzi niski poziom fT3 i fT4 (niedoczynnosc) moze wystepowac
              wieczorem?
              Co za bzdura.
              Jesli piszesz jakies stwierdzenia to powinnas to udowodnic. Albo?

              Pozdrawiam mimo tych nonsensow.



            • hashi-tess Re: Ratunku!!! 14.05.08, 23:30
              Tyrea!
              Czy Ty nie czujesz sarkazmu w mojej wypowiedzi?

              Tak naprawdę to Rosteda
              wyręczyła mnie w dokładnej odpowiedzi.
              Rozumiem, że ustosunkujesz się
              do postu Rostedy.
              Jestem b. ciekawa Twoich wywodów.

              Z drugiej strony zmuszasz
              forumowiczki do myślenia
              i wyciągania wniosków
              z naszej dyskusji.

              Również pozdrawiam
              Tess


              Rostedo!
              dzięki za wsparcie.

              Tess
              • tyrea Re: Ratunku!!! 15.05.08, 08:55
                Drogie hashimotki, od pewnego czasu śledzę Wasze wypowiedzi i w
                pewnym momencie postanowiłam się włączyć, uznając że niepotrzebnie
                straszycie, a czasem mącicie innym w głowie. Próbowałam w ramach
                posiadanej wiedzy coś tam wyjaśnić, zmobilizować do myślenia,
                podyskutować. Jednak dyskusja na poziomie "to są bzdury", "to
                dopiero jest straszenie" , "robienie wody z mózu" i Wasza
                przeogromna pewność siebie, jakiej pozazdroościłoby zapewne wielu
                lekarzy, którzy twierdzą, że im więcej sie wie, tym więcej ma się
                wątpliwości, przestały mnie bawić. Napisałam to, co wiem, nie
                musicie tego przyjmować do wiadomości, zawsze też możecie
                podyskutować z jakimś lekarzem na temat tych rzekomo bzdur, jakie
                napisałam - może się okaże, że jednak miałam przynajmniej trochę
                racji. Wiem, że macie złe doświadczenia z lekarzami i rozumiem, ale
                naprawdę nie wszyscy lekarze są źli i niedouczeni, z niektórymi da
                się normalnie podagać, zapytać, poprosić o wyjaśnienie - i może
                właśnie inne uczestniczki tego foruum taki wniosek wyciągną z
                naszych dyskusji - że trzeba pytać, pytac i jeszcze raz pytać.
                Zawsze jednak uważałam, że endokrynolog m u s i wiedzieć więcej na
                temat Hashimoto niż pacjentka chorująca na to. A moje wiadomości
                pochodzą z różnych źródeł, w tym także z wielu, bardzo wielu rozmów
                z endokrynologami i - darujcie - ale ich opinie oparte na studiach,
                gdzie poznawali podstawy działania organizmu, których Wam brak, ich
                wieloletnia nauka do specjalizacji i coroczny udział w kursach,
                szkoleniach, sympozjach i konferencjach m.inn. na tamat Hashimoto,
                gdzie omawia się trwające ciągle na całym świecie badania nad tą
                chorobą, wcale jeszcze dokładnie nie poznaną - naprawdę ich wiedza
                wydaje mi się bardziej wiarygodna. Pozostańcie więc przy swoim
                przeświadczeniu, że głupi lekarze nie wiedzą tyle, co Wy i że Wy
                wiecie już wszystko. Może jednak inne Hashimotki po naszej dyskusji
                wyciągną odpowiednie wnioski i zaczną się bardziej interesować swoją
                chorobą, nie tylko w zakresie obliczania procentów. Dziękuję za
                dotychczasową dyskusję i pozdrawiam !
                • hashi-tess Re: Ratunku!!! 15.05.08, 11:54
                  tyrea napisała:



                  Może jednak inne Hashimotki po naszej dyskusji
                  > wyciągną odpowiednie wnioski i zaczną się bardziej interesować swoją
                  > chorobą, nie tylko w zakresie obliczania procentów. Dziękuję za
                  > dotychczasową dyskusję i pozdrawiam !


                  To jest kwintesencja nie tylko naszej dyskucji.
                  To jest kwintesencja naszego schorzenia.

                  Dzięki za tę wypowiedz.

                  Również pozdrawiam.

                  Tess

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka