Dodaj do ulubionych

Auta na wodę już w Polsce

    • Gość: dodo Re: Auta na wodę już w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.12, 00:31
      napiscie cos więcej
    • valdziu Re: Auta na wodę już w Polsce 14.01.12, 11:35
      Dokładnie HHO to tylko uszlachetnianie!
      Czekam na rozwój technologii zrobionej przez Tajwańczyka w przydomowym garazu, którego stary Passat porusza się na wodzie zdemineralizowanej.
      www.moto-opinie.eu
      • Gość: Paweł Re: Auta na wodę już w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.12, 16:41
        Tylu ignorantów w jednym miejscu jeszcze nie spotkałem. Otwórzcie najpierw swoje łby na wiedzę, świat a potem sami czegoś próbujcie. Nie tylko krytyka i narzekanie. Na YT jest masa filmów pracujących urządzeń. Polecam stronę hhoconnection.com gdzie połowa stanów się zaopatruje i jeździ dużo taniej. Zrobiłem taką "suchą celę" i mam 40% oszczędności na oleju napędowym. Trzeba jednak mieć trochę pojęcia by sonda lambda nie zgłupiała i nie dodawała paliwa widząc więcej tlenu. Regulator EFIE załatwia sprawę. Przy 12V i prądzie 17A w ciągu minuty otrzymuje się 1 litr gazu (mieszanina wodoru z tlenem). Cela 10x15 cm i 31 płytek.
        Sorry, że nie podaję swego adresu albo tel bo by mnie zadeptano. Nie wierzcie tylko w duże ilości gazu z jednego generatora. By to uzyskać trzeba użyć więcej takich cel. Są też mokre cele ale mniej efektywne niż suche. Pozdrawiam szejków zgrzytających zębami i naszego fiskusa.
    • Gość: chemik Re: Auta na wodę już w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 17:58
      temat ciekawy i kontrowersyjny widze,

      Moim drodzy w przemysle od lat stosuje sie wodor jako katalizotor procesow utleniania, spalanie to nic innego jak utlenienie, wiec jesli funkcja wodoru jest zwiekszenie efektywnosci spalania + jakis malutki dodatek energii nawet pomijalny z procesu spalania samego wodu to ma to prawo dzialac.

      Jeżeli wzrost mocy ma byc bezposrednio z spalania samego wodoru pomijajac funkcje katalityczne to nie ma to prawa dzialac.

      Nawiązując do toku myślenia wiekszosci:
      Masz auto z dieslem z turbina, dlaczego pali mniej od auta bez turbiny i ma wieksza moc o takiej samej pojemnosci, mimo ze przeciez potrzeba wiecej energii elektrycznej bo turbine trzeba zasilic? Zastanow sie zanim bedziesz super madry i uczony. Sam sobie odpowiedz na to pytanie.

      Wszystko robija sie o uzyskanie jak najwiekszej wydajnosci ze spalania paliwa, a nie o dopalenie wodorem wedle mojej oceny, napewno warto sie przyjrzec tematowi.
      I przeanalizowac

    • Gość: cez Re: Auta na wodę już w Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.12, 13:59
      Młodzież może nie pamięta, ale kilka lat temu w sprzedaży pojawiły się tzw. "magnetyzery", które tak samo miały zmniejszać zużycie paliwa i zwiększać moc.
      Oczywiście poległo to jak tylko jakaś gazeta motoryzacyjna zrobiła dokładne testy na hamowni.
      były też w sprzedaży cudowne gadżety niby oślepiające foto radary (reklamowane zresztą przez gwiazdy głupowatego TVN-owskiego reality show).
      Skoro to takie oszczędne to czemu tego nie stosują firmy transportowe.
    • Gość: ss Re: Auta na wodę już w Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.12, 14:21
      Rozśmieszyły mnie komentarze "ekspertów" , Którzy twierdzą, że w gazodieslach stosuje się LPG, tylko po to, żeby poprawić spalanie. To bzdura gaz stosuje się tylko po to, żeby obniżyć koszty użytkowania pojazdów.To olej napędowy stosuje się jako domieszkę, żeby uzyskać samozapłon mieszanki.
    • Gość: anonimus Re: Auta na wodę już w Polsce IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.02.12, 00:23
      Popieram chemika - podobny argument przytaczałem w rozmowach ze znajomymi (dot.. turbosprężarek) - dlatego pomysł HHO warty jest uwagi. Ignorancja prostej tezy - że nic nie jest pewne na świecie, przez wszelkiej maści naukowców i pseudonaukowców jest powalająca. Zauważyłem jednak, że ci prawdziwi ludzie wiedzy nigdy nie używają twierdzeń, że coś się dzieje właśnie w ten a nie inny sposób. Zazwyczaj w rozmowie wtrącają zdanie, że doświadczenia lub obliczenia wskazują, że dane zjawisko przebiega tak a nie inaczej. Gdzieś słyszałem, że tak naprawdę niewiele wiemy na temat przetwarzania energii metodą reakcji spalania. W przeciwnym wypadku energia odzyskiwana tą metodą była by mniej stratna a tak nie jest . Więcej pokory przynajmniej do samej nauki nigdy nie zaszkodzi. Wszak kiedyś uczyliśmy się w szkole, że atom jest niepodzielny i jest elementarną cząstką materii. Później okazało się, że odkryto nowe elementy atomu i nazwano je kwarkami. Dzisiaj przyjęto ten model bo tłumaczy większość zjawisk ale jak jest naprawdę tego nikt nie wie. Nie mamy też pewności, że opisywane zjawiska HHO nie przebiegają jednocześnie w innych obszarach fizyki, o której prawie nic nie wiemy np: fizyki kwantowej. Przepraszam za ten wywód być może zbędny.
      Z pewnoscią coś jest na rzeczy skoro w 2009 r. CIA opublikowała hipotetyczną projekcję rozwoju świata zakładając, ze do 2025r świat przestawi sie na całkiem nowe nośniki energii (czytaj - zrezygnuje z ropy naftowej jako podstawowego nośnika energii). Zatem należy sądzić, że są już gotowe nowe rozwiązania na przetwarzanie energii w tym na zasilanie samochodów. Dlatego dla mnie pomysł HHO oraz inne związane z wodą ( wszak woda jest nośnikiem energii) nie są bezpodstawne a wręcz uzasadnione i mają rację bytu.
    • Gość: robi Re: Auta na wodę już w Polsce IP: *.centertel.pl 13.04.12, 08:45
      zalozylem ten wynalazek 2 miesiace temu do v8 4litry myslalem ze to jakas sciema wszystko z zalozeniem kosztowalo mnie 1100zl auto po miescie palilo mi 20/22litry benzyny 98 zawsze tankowalem za 100zl bo to z tego wzgledu iz kradna paliwo kiedys za te kwote przejechalem tylko 80kilometrow po miescie teraz robie 110 do 130 kilometrow ,dawniej rurki od tlumika byly czarne od kiepskiej jakosci paliwa teraz sa jasno szare auto pomimo iz ma swoje lata przejechane 265tys kilometrow silnik mialo bardzo dobry emisja spalin w normie oleju od wymiany do wymiany czyli co 20tys bralo ok 1,8litra to przy tych sportowych silnikach ksiazkowa norma pomimo tego iz ma 300koni zauwazylem jeszcze wieksze przyspieszenie i bardziej niewiem jak to opisac takie plyniejsze jakby cos sie podtykalo takie ma przyspieszenie narazie jestem zadowolony z tego wynalazku co do korozi to chyba nie nastapi bo duzo jezdze auto nigdy dluzej niz 2 dni nie stoi mysle tez iz pomimo wyzszej temperatury spalania uszczelka pod glowica w takim przebiegu tez wytrzyma ,,,,zzastanawiam sie nad takim specjalnym angielskim specyfikiem ktory po dolaniu do chlodnicy potrafi nawet niewielki pekniecia podobno skutecznie latac na bloku i uszczelce ale musze jeszcze fachowca zapytac czy profilaktycznie tak zabezpieczyc silnik ..............narazie sa oszczednosci i wszystko jest ok niedlugo robie traze monako potem hiszpania anglia i do polski zobaczymy jak na tak dlugim dystansie ten wynalazek sie spisze..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka