greenblack
03.06.04, 18:18
O co chodzi Toyocie z tym modelem? Jeszcze w marcu kosztował 175 tys. zł, a
po wejściu do Ujnii, czyli z już tylko 10 a nie 35% cła 200 tys. Kabaret.
Brak dyzla totalnie dyskwalifikuje ten samochód w Polsce. Słabiutki dyzelek
2.0 oferowany gdzieniegdzie w Europie to parodia w takiek kolubrynie, a 2.4
benzyna to mógłby kosztować co najwyżej 120 tys, jak Voyager 2.4. Rozumiem,
że takie samochody nie są tak popularne jak Yarisy czy Avensisy, ale
Voyagerów, 807, Espaców trochę się jednak sprzedaje a segment notuje
tendencję wzrostową. O co chodzi Toyocie z tym śmiesznym samochodem?