pszemcio1
26.12.07, 12:44
Ok, wiem że to jest kompletnie passe się przyznawać na takich forach
że się przesłuchało album Heya, ale dostałem pod choinkę anplagta w
wersji CD/DVD i powiem że szczena opadła. No zupełnie inny zespół,
aranże fantastyczne i zupełnie innego wymiaru to nabrało. Generalnie
miejsce i dla akordeonu i trąbek, puzonów, wiolonczel itd (i nawet
takie cuś jak lira korbowa (!!!)) Jak dla mnie bomba, żadnych ich
studyjnych wypocin się tak dobrze nie słuchało. I nawet Budyń jest i
Chylińska (nie śmiać się , se posłuchacie co ona głosem potrafi
zrobic w coverze P J Harvey to zbladniecie)
Polecam