Dodaj do ulubionych

Hey bezprądowo

26.12.07, 12:44
Ok, wiem że to jest kompletnie passe się przyznawać na takich forach
że się przesłuchało album Heya, ale dostałem pod choinkę anplagta w
wersji CD/DVD i powiem że szczena opadła. No zupełnie inny zespół,
aranże fantastyczne i zupełnie innego wymiaru to nabrało. Generalnie
miejsce i dla akordeonu i trąbek, puzonów, wiolonczel itd (i nawet
takie cuś jak lira korbowa (!!!)) Jak dla mnie bomba, żadnych ich
studyjnych wypocin się tak dobrze nie słuchało. I nawet Budyń jest i
Chylińska (nie śmiać się , se posłuchacie co ona głosem potrafi
zrobic w coverze P J Harvey to zbladniecie)

Polecam
Obserwuj wątek
    • mameluch Re: Hey bezprądowo 26.12.07, 13:13
      dlaczego passe? przecież niedawno parę osób przyznało się tu do słuchania:)
      miałem dopaść anplagta, ale jakoś jeszcze nie wyszło. ale skoro jest tak dobrze,
      pewnie bardziej się zmobilizuję.
      • noizzy Re: Hey bezprądowo 26.12.07, 16:31
        Ta płytka wymiata. Tak jak średnio lubię Hey`a z prądem, tak bez prądu mną sponiewierali. Nawet "Teksański" zagrany w country brzmi fajowo, choć kałbojskie plumkanie to raczej nie moja bajka.

        A Chylińska to może kiedyś jeszcze coś nagra dobrego? Bo głos to ona ma...
        • grimsrund Re: Hey bezprądowo 28.12.07, 14:25
          Jeśli Chylińska jest na DVD, to ja nie biere :(

          Swoją drogą szacunek, jak Hey mimo wszystko rozwinął się przez lata,
          biorąc pod uwagę od jakich nizin zaczynali.
    • nierymek Re: Hey bezprądowo 29.12.07, 12:13
      kurdę, zachęcony powyższym postem sprawdziłem i faktycznie opadła mi szczęka
      również. kawałek A Ty? brzmi z tymi dęciakami jak Broken Social Scene normalnie :D
      • tymbarski Re: Hey bezprądowo 29.12.07, 14:37
        Od kilkunastu dni jestem szczęśliwym posiadaczem w/w wydawnictwa. Angelene
        wymiata - bez dwóch zdań, Texański - wymiata, Mimo Wszystko - wymiata, Candy -
        wymiata.

        W sumie chyba największą wadą tego albumu jest "żywiołowo" reagująca
        publiczność. Podnosi wrzawę na początku tych co bardziej znanych utworów i
        dobrze. szkoda że podnosi ją jakieś 20 sekund za późno, kiedy ja już doskonale
        wiem jaki utwór będzie grany. Na Texańskim właśnie widać to (słychać) najdobitniej.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Hey bezprądowo 29.12.07, 16:10
          Oglądam to Angelene - Chylińska rusza się jak idiotka, śpiewa niby
          dobrze, ale wokalnie nie jest niczym więcej niż polską Lindą Perry.
          Nie bardzo widzę, czym się tu zachwycać, no, chyba że Kasią.
          • nienietoperz Re: Hey bezprądowo 07.01.08, 20:52
            Zgadzam sie z przedmowca. Caly koncert moze byc, ale akurat zachwytu pania
            Agnieszka_zajebiscie_Chylinska nie rozumiem. Pomijajac kwestie wizualne i
            intelektualne, i oddajac sprawiedliwosc skali glosu, siedemnascie razy wole
            sluchac wykonania Nosowskiej niz kogos, kto zawodzi energicznie wymawiajac
            najczystsza polszczyzna
            `Tutałżent majlzełej'.

            Oczywiscie trzydziesci piec razy wole w Angelene PJ Harvey.
    • moore_ash Re: Hey bezprądowo 07.01.08, 17:46
      a mi sie niektore dokonania Heya podobaja nawet bardzo.
      a plyta anplakt bardziej niz bardzo, zwlaszcza sic! i teksanski.
      podoba mi sie, ze poszli w przearanzowanie numerow konkretne a nie
      zamiane gitar pradowych na bezpradowe, deciaki, smyki i lira korbowa-
      zajebiscie to robi.
      jestem na tak;)

      pzdr.
      tb
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka