Dodaj do ulubionych

Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich uzyw

IP: *.goman.pl 14.06.04, 18:34
I mam gdzies palantow co im sie to nie podoba.
Jak teraz jezdze ze swiatlami to czuje pewnie i jezdze szybciej niz kiedys
jak nie uzywalem swiatel.
Teraz spokojnie jezdze 130 i wiem ze jestem widoczny i jezdze bezpiecznie.
Bezpieczniej niz palant bez swiatel ktory turla sie 60 jak moglby 100.
A ci co nie uzywaja swiatel to drogowi mordercy.
Obserwuj wątek
    • ryszard.marecki Re: Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich 14.06.04, 20:51
      debil
      • Gość: Ty_DEBIL Re: Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich IP: *.acn.pl 14.06.04, 21:04
        Chyba masz rozpadającego się malucha, gdzie światła są do ozdoby. Nie
        rozumiesz, że w kraju z syfiastymi drogami i właśnie prawdziwymi debilami
        światła podnoszą bezpieczeństwo???????????????????????????
    • Gość: trug Re: Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich IP: *.cs.bialystok.pl 14.06.04, 21:43
      Zamontuj na desce, albo z tyłu na półce. A najlepiej to na każdym zagłówku.
      Będziesz bardziej widoczny.
    • Gość: Doki mi tez IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.06.04, 22:14
      Dlatego dbam, zeby zawsze miec wlaczone swiatla: w bagazniku i wschowku po
      stronie pasazera.
      • Gość: derby Re: mi tez IP: *.hd.pl 14.06.04, 22:35
        wpierw palancie sobie zamontuj oswietlenie na sklepieniu czaszki, zeby slimak
        widzial sznurek trzymajacy ci uszy, po ktorym wedruje. jak kiedys nie zginiesz
        w wypadku, bo nie zapalisz swiatel z przyzwyczajenia to slimak cie zaku...i.
        • Gość: Doki Re: mi tez IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.06.04, 23:06
          Gość portalu: derby napisał(a):

          > wpierw palancie... (i dalej nie warto cytowac)

          Gdybym polegal na wlaczaniu swiatel, aby uniknac wypadku, to dawno bym juz nie
          zyl. Na drodze nie potrzeba swiecic, ale trzeba myslec.

          Natomiast jazda z wlaczonymi swiatlami w dzien utrudnia innym uzytkownikom drogi
          ostrzeganie mnie (i innych) przed najistotniejszym zagrozeniem na drodze-
          gliniarzami czajacymi sie po krzakach po to, zeby mnie obrabowac. Z cala reszta
          sam sobie poradze, tak jak dotad sobie radzilem.
          • Gość: derby Re: mi tez IP: *.hd.pl 14.06.04, 23:15
            wlasnie zapalone swiatla pomagaja innym uzytkownikom drogi. nawet w ostrym
            sloncu, nadjezdzajacy samochod jest widoczny z b. daleka, a jezeli kolega ma
            klopot z odroznieniem sw. mijania z drogowymi, to polecam badanie wzroku.
            • Gość: Doki Re: mi tez IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.06.04, 07:50
              > wlasnie zapalone swiatla pomagaja innym uzytkownikom drogi

              Jesli kolega uwaza, ze latwiej odroznic przelaczenie swiatel z mijania na
              drogowe od krotkotrwalego wlaczenia swiatel drogowych, to nie mam wiecej pytan.

              > jezeli kolega ma klopot z odroznieniem sw. mijania z drogowymi, to polecam
              badanie wzroku

              Miewam taki klopot i nie jest to wina mojego wzroku, ktory jest w porzadku,
              dziekuje, ale raczej od poziomu badan technicznych, ktore dopuszczaja do ruchu
              samochody ze zle ustawionymi swiatlami albo domorosle ulepszenia np na ksenony,
              ktore ni mniej ni wiecej, tylko wala po oczach.
              • Gość: Xenon Re: mi tez IP: *.acn.pl 15.06.04, 20:11
                Ksenony "walą" po oczach , bo Polacy nagminnie montują kradzione reflektory i
                nie zakladaja urzadzenia samopoziomujacego!!
      • Gość: mgr Re: mi tez IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 23:10
        Ma rację autor prowokacyjnego wątku.
        Fakt jeżdżenia na światłach w dzień zaspokaja próżność wielu dosiadających
        swoich stalowych rumaków.
        Próżność tym większą, im więcej jest kwestionujących jakikolwiek pozytywny sens
        takiego świecenia
        Najbardziej "trendy" są "dzienne" ksenony po 16k zeta za sztukę.

        • Gość: kl dlaczego więc należy jeździć na światłach w czasie IP: 217.96.0.* 15.06.04, 08:21
          dlaczego więc należy jeździć na światłach w czasie deszczu i w zimie. przecież
          wcale nie podnoszą bezpieczeństwa. w szwecji jeździ się cały rok i chyba jest
          tam jednak mnmiej wypadkuw niż w polsce i innych krajach europy. poza tym to
          nic nie kosztuje a ułatwia życie innym kierowcom.

        • tulin Re: mi tez 15.06.04, 23:04
          wydawales sie byc czlowiekiem myslacym dlatego tez dziwie sie ze wypowiadasz
          sie w tak kontrowersyjnym watku nie podajac zadnego konkretnego i racjonalnego
          argumentu za lub przeciw.
          Moze jednak ? Co masz przeciwko uzywajacym swiatel na co dzien ?
          • Gość: Doki Re: mi tez IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 15.06.04, 23:12
            > Moze jednak ? Co masz przeciwko uzywajacym swiatel na co dzien ?

            Poza podanym powyzej- niewiele. Nie o to zreszta chodzi. Nie napadam nikogo o
            to, ze uzywa swiatel w dzien. Jego sprawa. Natomiast nie podoba mi sie, ze
            jestem wyzywany nieprzyjemnymi okresleniami za to, ze nie uzywam swiatel
            POZOSTAJAC W ZGODZIE Z OBOWIAZUJACYMI PRZEPISAMI. W dodatku moze i bedzie mnie
            lepiej widac na drodze, ale az tak mi na tym nie zalezy. Nie martw sie o mnie-
            dam sobie rade w kazdej sytuacji- taki nawyk. Staram sie miec w kazdej chwili
            plan B i nielatwo mnie zabic.
            Musze pamietac o tym, zeby swiatla wlaczyc, wylaczyc, nie rozladowac
            akumulatora... na zarowki mnie stac, ale nie lubie brudzic sobie rak i marnowac
            czasu na ich kupowanie i wymienianie. Poza tym kazdy wylacznik ma skonczona
            liczbe cykli pracy. Mam kusic los, zeby mnie zawiodl wtedy, gdy bedzie
            niezbedny? I zmarnowac czas w warsztacie?

            Ja wiem, dla Ciebie to zadne argumenty, bo tylko odmieniasz przez przypadki
            "bezpieczenstwo". A dla mnie drogi juz teraz sa wystarczajaco bezpieczne i nie
            potrzebuje poziomu bezpieczenstwa podnosic. I dlatego nie mam wewnetrznego
            przymusu wlaczania swiatel tam, gdzie to niepotrzebne. Podobnie jak uwazam
            airbagi za zbedne, bo z nich nie korzystam.

            PZDR
          • Gość: mgr Re: mi tez IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 23:33
            tulin napisał:
            > Moze jednak ? Co masz przeciwko uzywajacym swiatel na co dzien ?

            Myślę, że więcej z tego szkody niż pożytku.
            Wielu kierowcom światła samochodów jadących z przeciwka w miejskich korkach, po
            prostu przeszkadzają i męczą maskując przed wzrokiem mniejsze, z natury
            nieoświetlone obiekty np: pieszych, rowerzystów i w końcu -znaki drogowe.

            Uważam, że na kierowców w mieście działa dostatecznie dużo bodźców zmuszając
            nas do ignorowania większej ich części.
            Znany jest powszechnie fakt "olewania" przez kierowców znaków ostrzegawczych,
            zakazu wyprzedzania, podwójnej ciągłej, czy w końcu ograniczeń prędkości.
            Przyzwyczailiśmy się do tego, że roboty drogowe nie muszą być poprzedzone
            adekwatnym oznaczeniem, ale także, że znak "roboty drogowe" nie oznacza ich
            faktycznie. Więc do oznaczeń podchodzimy z rezerwą.
            Gdybyśmy jeżdzili uważniej i używali oczu w połączeniu z mózgiem na co dzień to
            pewnie statystykę wypadków mielibyśmy podobną do Szwedów.
            A tak, żadne światła w dzień ani gardłowanie przy okazji frazesami o
            bezpieczeństwie niczego tu nie załatwią.
            Myślę, że dla bezpieczeństwa swojego i innych na drodze -Polak potrafi co
            najwyżej włączyć światła -co sprawia mu jak widać na ulicach -niewymowną
            przyjemność, niczego innego już nie włączy -np: rozumu.
            • Gość: Radek Re: mi tez IP: *.2015.com 16.06.04, 07:04
              Bardzo rozsadny glos w dyskusji, w pelni sie z Toba zgadzam.
    • Gość: Rocco jeleniem jestes , kretynem i popaprancem :))) hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 16:08
    • Gość: Xenon Re: Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich IP: *.acn.pl 15.06.04, 20:13
      Uzywam swiatel.
    • przeem36 Re: Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich 15.06.04, 20:26
      Używam cały rok i żaden frustrat w postaci Rysia czy innego nie przekona mnie,
      ze źle robię, nie macie żadnych rozumnych argumentów, to co robicie to tylko i
      wyłącznie chęć zaistnienia, zadymienia i prowokowania. AMEN Nie ma co więcej
      strzępić klawaiatury na bezrozumnych.
      • p0l0n32 Re: Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich 15.06.04, 20:32
        Tez ich używam naokrągło..
        A co do tych, którzy "najeżdżają" na "jeżdzących wiecznie na światłach"...
        tworzą posty tylko i wyłącznie po to, by denerwować... a sami pewnie jeżdżą tez
        na swiatłach...
        niektórym się poprostu nudzi......

        ------------------------------------

        ...{ www.polonezvrc.prv.pl }...

        Poloneza czas zacząć - rzekła rdza do rdzy...
    • Gość: Analityk Re: Swiatla poprawiaja mi samopoczucie i bede ich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 09:14
      Europejskie badania dowodzą*: jazda w dzień z włączonymi światłami zmniejsza
      liczbę zagrażających życiu kolizji o 25 proc. w porównaniu z sytuacją, gdy
      pojazdy są nieoświetlone. Jeśli dodać do tego także lżejsze kolizje, łącznie
      można uniknąć ponad 50 proc. kolizji, do których dochodzi w wyniku
      niedostrzeżenia innych uczestników ruchu drogowego.
      *SWOV Institut NL
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka