Dodaj do ulubionych

renault scenic - same włączają się kierunkowskazy

13.06.12, 09:23
witam
jak prowadze same wlaczaja sie kierunkowskazy! lewy, prawy i awaryjne i tak trwa to minute. potem spokoj i czesto sie powtarza.
co ciekawe czasami jak samochod jest "wylaczony", stoi na parkingu cala noc mruga jeden kierunkowskaz!!!!!1
nadmienie, ze nie jest to takie typowe mruganie tylko tak pulsuje delikatnie i slysze pulsowanie z lewej strony - tam gdzie sie reczny zaciaga.
co to moze byc?!
spotkal sie ktos z takim problemem?
jestem kobieta, wiec przepraszam za moj kolokwializm w opisie ;)
Obserwuj wątek
    • fuiio Re: renault scenic - same włączają się kierunkows 13.06.12, 11:44
      Wszystko jest w normie. Te auta zyja wlasnym zyciem . Temat z kierunkowskazem to dopiero przedsmaczek innych fajnych atrakcji -niespodzianek od francuskiego mikolaja. Mam nadzieje ,ze masz czujki cisnienia w oponkach i karte hands-free ?? jesli tak to nie zanudzisz sie kierunkowskazami bo dojda szybko inne atrakcje
          • qqbek Re: renault scenic - same włączają się kierunkows 13.06.12, 20:23
            politechnik napisał:

            > W którym miejscu w powyższym zdaniu jest błąd ortograficzny?

            Widać, że poziom nauk ścisłych na polibudzie padł, skoro zaczynają humanistów przyjmować;)
            Jest błąd, ale rzeczowy. "Sczytywać" to porównywać z oryginałem tekst przepisany lub przetłumaczony:) Powinno być "odczytać".
            Ortograficznego brak, bo słowo jest napisane poprawnie :)
            • ulubiony19 Re: renault scenic - same włączają się kierunkows 13.06.12, 22:47
              Nawet, nie pytam o którą generację Scenica się rozchodzi...

              Sama raczej nic nie nareperujesz, więc oddaj wóz mechanikowi, niech się bawi.
              W każdym razie to bankowo jakaś pierdoła typu jakość połączenia masowego, przekaźniki, zwara, manetka.
              No chyba, że jakiś baran postanowił alarm założyć, wtedy to już inna historia.

              Fuiio, pitolisz jak dziennikarzyna z onetu i ciepiesz frazesami. Zobacz, ile tych śrutów na zachodzie jeździ. Wielu egzemplarzom brakuje lusterka, zderzaki im wiszą, ogólnie aż żal paczeć, ale ludziska wsiadają, odpalają i nie biadolą.
              Idź pan...
              • qqbek Re: renault scenic - same włączają się kierunkows 14.06.12, 08:59
                ulubiony19 napisał:

                > Nawet, nie pytam o którą generację Scenica się rozchodzi...

                Przecież od początku wiadomo, że nie "jedynka" :)

                > Sama raczej nic nie nareperujesz, więc oddaj wóz mechanikowi, niech się bawi.
                > W każdym razie to bankowo jakaś pierdoła typu jakość połączenia masowego, przek
                > aźniki, zwara, manetka.

                Tylko kurcze akurat ta marka ma szczęście do takich pierdułek. A zwłaszcza: Scenic II gen., Megane II gen., Laguna II gen. No pech po prostu, bo przecież nie bylejakość projektu.

                > No chyba, że jakiś baran postanowił alarm założyć, wtedy to już inna historia.

                Hehe - wtedy to "never ending story" się zrobi, racja :)

                > Fuiio, pitolisz jak dziennikarzyna z onetu i ciepiesz frazesami. Zobacz, ile ty
                > ch śrutów na zachodzie jeździ. Wielu egzemplarzom brakuje lusterka, zderzaki im
                > wiszą, ogólnie aż żal paczeć, ale ludziska wsiadają, odpalają i nie biadolą.
                > Idź pan...

                Widzisz - sporo tego teraz jeździ, ale dobrych samochodów to Renault wtedy nie produkował... zakładam, że za 10 lat częściej spotkasz na ulicy ponad 20-letnią Megankę I niż nastoletnią II (to samo ze Scenicami I i II).
                Co do fuiio - pewnie miał Lagunę II i teraz musi się wyżyć na Renault. Kuzyn ma II 3,0... i często (kilka razy do roku) chodzi po rodzinie pożyczyć samochód, bo jego "akurat nie na chodzie". Zapytany czemu go w końcu nie wymieni na coś sensownego (6 czy 7 lat ma ten samochód już), stwierdza, że mu się podoba, a do "drobnych awarii" się przyzwyczaił.
                • ulubiony19 Re: renault scenic - same włączają się kierunkows 14.06.12, 20:02
                  qqbek napisał:

                  > Tylko kurcze akurat ta marka ma szczęście do takich pierdułek. A zwłaszcza: Sce
                  > nic II gen., Megane II gen., Laguna II gen. No pech po prostu, bo przecież nie
                  > bylejakość projektu.

                  Akurat tak się składa, że bzdury gadasz. Znam hordy właścicieli tych aut i znaczna ich ilość po prostu jeździ. Auta jak auta. Nie mówię, że Renówki są w ogóle mega super luks i że o japiedrole niezawodne na maksa, ale nie jest tak, jak się powszechnie słyszy. Przynajmniej większość tych auta utwierdza mnie w tym fakcie.
                  Jak by mi się chciało, to jestem w stanie pisać na okrągło o problemach innych marek. Wtedy taka elektronika Laguny, która z założenia nie jest tak stabilna, jak choćby w kilka razy mocniej rozbudowanej E60/61 bawi mnie.

                  > Widzisz - sporo tego teraz jeździ, ale dobrych samochodów to Renault wtedy nie
                  > produkował...

                  W swoim uwielbieniu świata motoryzacyjnego doszedłem już niestety do tego punktu, kiedy nie potrafię odpowiedzieć na pytanie "co to takiego dobre auto?".


                  zakładam, że za 10 lat częściej spotkasz na ulicy ponad 20-letnią
                  > Megankę I niż nastoletnią II (to samo ze Scenicami I i II).

                  Etam. W normalnych krajach, np. Finlandia, Holandia... będą tym śmigać, aż koła odlecą.

                  > Co do fuiio - pewnie miał Lagunę II i teraz musi się wyżyć na Renault. Kuzyn ma
                  > II 3,0... i często (kilka razy do roku) chodzi po rodzinie pożyczyć samochód,
                  > bo jego "akurat nie na chodzie". Zapytany czemu go w końcu nie wymieni na coś s
                  > ensownego (6 czy 7 lat ma ten samochód już), stwierdza, że mu się podoba, a do
                  > "drobnych awarii" się przyzwyczaił.

                  Historia jakich milion.

                  Ja swoją L2 V6 IParis odbierałem praktycznie z fabryki i jako dzieciak wtedy płaciłem ciężkie pieniądze i nawet nie szukałem alternatywy na lepszy dupowóz. Od tego czasu aż do dzisiaj wymieniłem sobie bateryjki w kartach i kilkukrotnie lipne czujniki ciśnienia (mogłem se wyłączyć funkcję pomiaru ciśnienia, ale w końcu kupiłem dobre czujniki, więc ok.)
                  NIGDY nawet nie brałem pod uwagi jej sprzedaży. Nie mam absolutnie żadnego powodu, by to zrobić (miejsca w garażu mam, nie potrzebuję się zamienić na Bizona Super, kasy mi nie brakuje, żona i ja LUBIMY TO AUTO!), poza tym nawet za mój ultra nieskazitelny egzemplarz dostałbym akurat tyle, że jeśli zachciałoby mi się żartów, to kupiłbym se jakiegoś śruta i narzekał "Nic nie działa, naprawa karty 700 zł, więcej stoi jak jeździ, nigdy więcej reno" .


              • galtomone Ulubiony! I to jest rada na 5+ :-)! 14.06.12, 09:09
                ulubiony19 napisał:

                > Nawet, nie pytam o którą generację Scenica się rozchodzi...

                > [...], więc oddaj wóz [...]

                Nic dodać, nic ująć :-). Poki to sie jeszcze wszystko trzyma kupy, otwiera, zamyka, rusza, itd... To pozbywaj sie tego czym predzej.

                Co z tego, ze silnik bedzie OK i iby auto bedzie jezdzic, jak takie "drobiazgi" zatruja Ci zycie?
                Uporasz sie z migaczami, bedziesz walczyc z centralnym, albo swiatlami stop, albo wycieraczkami, i 100 innych elektrycznych rezczy, ktore dzienym trafem w autach z Fr. padaja szybciej niz u konkurencji.

                I co z tego, ze to pierdloly i tanie w naprawie. Znalezienie dobrego elektryka, ktory nie policzy za stracony na szukanie takich usterek czas = cud!

                To juz lepiej jak cos mechanicznego pada. Wydaje czlowiek 1000 zl, i ma spokoj na kilka lat. A tak to tu 150, za chwile za inne glupstwo 200, potem jeszcze 50... i tak sie jezdzi raz na tydzien do warsztatu z "go..em" a kasa leci... nie liczac tego, ze nigdy nie wiadomo "co padnie dzis!?!"

                Mialem Peugeota i wlasnie lawina takich malych usterek doprowadzala mnie do szalu - never again. Od czasu jak jezdze Toyotami to z elektryka mam spokoj - co fabryka dala to dziala i koniec (raz w Previi zarowke H4 wymienialem, w Avensis mam nadzieje uda sie tego uniknac).
                • ulubiony19 Re: ulubiencu ty moj ...nie "zwara" 14.06.12, 19:18
                  fuiio napisał:

                  > ..tylko swara ewentualnie sfora w zaleznosci czy biega o spor czy psy.

                  No jak laska jest głupia i siedzi w solarium po parę godzin, to się robi skwara. Skwara może być suką, więc związek z psami jest.

                  Ale mnie o zwarcie chodziło.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka