trypel
18.07.12, 20:59
tak sobie dzisiaj dyskutowałem z kolegą co chce motocykl kupić i przekonywałem go przez pół godziny że 50 KM to za mało... a potem jakoś tak pomyślałem że te dwadziescia pare lat temu zaczynałem od auta co miało 17 KM i nie narzekałem, potem było mniej wiecej tak:
-40
-40
-50
-45
-130
-95
-50
-75
-90
-115
-125
-150
-140
-216
i jak zestawie te 17 z 216 to troche tak dziwnie wygląda bo tamtym tez w trasy jezdziłem, i na wczasy sie zdarzyło, i te 90 w trasie trzymałem nieraz :)
a teraz (całkowicie przekonany o swojej słusznosci) wmawiam gosciowi że motocykl o wadze 300 kG z nim razem mając 50 KM bedzie za słaby :)
dewaluacja konia mechanicznego w ciągu 25 lat? wbrew pozorom najszybciej jezdziłem i tak 10-15 lat temu jak było jeszcze pusto na drogach i wtedy niezależnie czy samarą czy R5 trasy po Polsce robiłem szybciej niż teraz. To po co te konie? może Misiaczek ma racje? :D