Gość: pro
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.06.04, 12:27
Piszę to z bólem serca, gdyż długo twierdzilem inaczej, przerazeniem napawaly
mnie bowiem zlomy jadace do kraju, a jeszcze bardziej i przede wszystkim
wyplyw pieniedzy z kraju, ktore ida na zakupy bez przyszlosci. Widze jednak,
ze jest to trend nie do zatrzymania i jesli nie pozwolimy się nasycić rynkowi
to bedzie to dzialanie niewlasciwe. W tym przypadku chyba trzeba zawierzyć
wolnemu rynkowi - ludzie chca wozy, a nie ma ich dobrych w kraju (to co
ostatnio widzialem w komisach napawa przerazeniem - tam prawie wszystko
powinno już być powoli zlomowane). Cóż, wolałbym abysmy jak Niemcy kupowali
nowe, a od nas aby brali stare. Jest jednak inaczej. Niestety nie pomozemy
sobie nie pozwalając ludziom jezdzić lepszym samochodem. Nie umiem tego
inaczej uzasadnić bo ekonomicznie jest to "rownanie" z samymi niewiadomymi,
ale kiedys też bano sie zniesienia kartek na cukier i mieso, bo wszystko
wykupia. Zaufajmy rozsadkowi ludzi i sile rynku. A i tak te wozy, co u nas sa
produkowane wiele nie stracą. W koncu rozsadni i majacy kase klienci nie beda
kupowac u Hansa w komisie, lecz pojda do salonu. A ci co nie maja wyjscia
niech kupia u Hansa. Lepsze to niz maluch_morderca_pasazera_i_kierowcy