Dodaj do ulubionych

Rodzinny samochód do 10000.

19.03.13, 08:33
Witam,

mam prośbę do osób doświadczonych. Nie za bardzo znam się na samochodach, już raz "wtopiłam" z peugeotem, który psuje się na każdym kroku. Chciałabym kupić duże, rodzinne auto do 10000. Znajomy doradza Renault Espace, jednak jest ich stosunkowo mało na rynku. Zastanawiam się też nad Renault Scenic i Citroen Xsara Picasso. Nie wiem jednak czy te samochody są awaryjne, jak drogie są naprawy, czy w ogóle warto brać je pod uwagę. Czy może ktoś poleca inne dość duże autko, do którego można sporo zapakować?
Będę wdzięczna za opinie i wszelkie wskazówki.

Obserwuj wątek
    • qqbek Z wymienionych przez Ciebie. 19.03.13, 09:28
      Tylko Scenic (I i I FL) ma jako-taką opinię (i niech cie bozia broni o Dieslu myśleć - benzynowy 1,6 lub 2,0 to chyba jedyne rozsądne wybory).

      A nie może być to kombi, tylko musi być mini/mikrovan?

      Bo z kombi, z uporem maniaka, polecać zamierzam Forda Mondeo (byle nie Diesel - benzynowy 1,8 albo 2,0). Jeżdżą u nas w (dalszej) rodzinie już trzy i co prawda psują się od czasu do czasu, ale to raczej detale związane z wiekiem.

      Dodam (z doświadczenia), że jeśli jesteś do tego matką, to w kombi mniej plecy nadwyrężasz ładując pociechę do fotelika - może szczegół, ale jak trzeba codziennie do i ze żłobka/przedszkola dowieźć, to zaczyna to już robić różnicę.
        • qqbek Re: Z wymienionych przez Ciebie. 19.03.13, 09:48
          kot_marceli napisał(a):

          > Jak najbardziej może być kombi, zależy mi tylko na pakownym wnętrzu i bagażniku
          > .

          No to w Mondeo zmieścisz więcej niż w Scenicu.

          > A dlaczego odradzasz Scenica i Mondeo w dieselu?

          A dlaczego miałbym polecać, w aucie "budżetowym" silniki, których ewentualna naprawa kosztuje więcej, niż połowa auta?
        • gieel Re: Z wymienionych przez Ciebie. 20.03.13, 13:01
          Ja jeżdżę od 3 lat Scenic'em z 1999 r. w dieslu (1,9dti) i na silnik akurat nie narzekam. Parę rzeczy musiałem naprawiać (jak to w starym samochodzie), ale głównie dotyczyło to elektroniki i koszty napraw nie były za duże. Silnik 1,9 dti jest dość prosty w budowie i niewiele się w nim raczej może zepsuć, z tego co wiem ma dobre opinie wśród mechaników.
          Palę ok. 5,5-6,5 litra w trasie, zależy od jazdy, w cyklu mieszanym ok. 7 litrów/100 km. Samochód baaaardzo wygodny (mam 4 osobową rodzinę), trzy niezależnie przesuwane fotele z tyłu, duży bagażnik.
          Generalnie jestem zadowolony, ale to wszystko zależy od egzemplarza, więc warto się przyjrzeć dokładnie przy zakupie i dać trochę więcej, niż potem dokładać.
    • galtomone Re: Rodzinny samochód do 10000. 19.03.13, 10:00
      Mozesz szukac Octavii I, A4, Golfa, itp - duzy wybor na rynku ale pewnie ciezko bedzie znalezc egzemplarz w dobrym stanie. Tzn. to na pewno mozliwe, bo takie auta sa ale ich znalezienie wymaga czasu. Plusem bedzie to, ze 1.9 TDi jest oszczedne, auta beda tanie w ekspolatacji i naprawach bo czesci i zamiennikow (nowych/uzywanych) od cholery i ciut ciut.

      Druga opcja to szukanie "Japończyka" - za ta kase spokojnie kupisz Avensis I. Masz wybor zarowno diesli jak i np. wersje 2.0 beznyna + LPG - to polecam. Silnik o sprawdzonej konstrukcji, auto wygodne i raczej bezawaryjne (w mojej przez 4 lata nic nie padlo).

      Gdybys mial czas i dobrego mechanika, itd. to polecilbym Ci Toyote Previe I (www.previa.pl) ale to dla kogos co drobiazgi jest wstanie zrobic czasem sam, no i ekonomika w tym wydaniu to ok. 15l lpg/100k. Za to przy (prawie) kompaktowym rozmiarze, auto jest nie do pobicia jesli chodzi o wygode i ilosc miejsca :-)
    • dr.hayd Re: Rodzinny samochód do 10000. 19.03.13, 11:05
      To naprawdę chodzi o 10 tys. zł? To za mało, żeby kupić samochód.
      Chyba, że myślisz o używanym. Ale to wciąż mało, żeby kupić samochód o jakim myślisz.
      Mój sąsiad jest zadowolony z Xary Picasso, ale on za nią dał 80 tys. , jak już będzie wyeksploatowana i zacznie się psuć to może za 10 tys. odda ją komuś kto się nie zna.
      Jak się nie znasz, to każda naprawa będzie droga. Bo nie naprawisz samemu; bo w warsztacie mogą łatwo Cię naciągnąć.
      Ja kiedyś oglądałem Fiata Multiplę - samochód był warty 10800zł które za niego żądali. Nawet jak coś się zepsuje (a w 10 letnim samochodzie zepsuje się na pewno) to są to powszechnie stosowane w Fiatach rozwiązania. Ale nie możesz zakładać, że Multipla którą Ty trafisz będzie w równie dobrym stanie.

      PS. Nikt tu jeszcze nie poleca 4 letniego Polo?
      • galtomone Re: Rodzinny samochód do 10000. 19.03.13, 11:33
        dr.hayd napisał:

        > To naprawdę chodzi o 10 tys. zł? To za mało, żeby kupić samochód.

        Ale piotlisz! Za 10k to akturat wybor aut jest duzy. Jak sie ktos przylozy do zadania (bo to nie zakup nowki w salonie), to naprawde mozna znalezc fajne, zadbane auto, czesto nawet za mniej.

        Teraz kuple A4, ktorym jedzi 5 lat sprzedaje. Do wymiany dwa reflektory z przodu (nie przetrwaly zimy), zrobienie kompletnego rozrzadu, pomalowanie blotnika (jesli komu przetarcie przeszkadza), pewnie jakies gumowe elementy czo sie w autach VW wymienia okresowo co rok. I juz. silnik ma dobrze ponad 300 tys km przebiegu ale co z tego, skoro oleju nie bierze i jeddzi normalnie.
        Do tego tempomat, sprawna klimatyzacja automatyczna i inne pierdoly.

        Auto warte z 5k, po wsadzeniu kolejnych 5k jest znow fajna, wygodna i praktyczna bryczka na kilka lat.
        • dr.hayd Re: Rodzinny samochód do 10000. 19.03.13, 13:38
          " Auto warte z 5k, po wsadzeniu kolejnych 5k jest znow fajna, wygodna i praktyczna bryczka na kilka lat. "

          Komuś kto się nie zna takie rzeczy można wmawiać.
          To prawda, że jest mnóstwo samochodów, za które sprzedający żądają mniej niż 10 000, ale to jeszcze nie znaczy, że są to samochody którym bezproblemowo i bez ładowania w nie pieniędzy będzie podróżować rodzina.
          Czasem lepiej płacić w przewidzianym terminie ratę kredytu niż w nieprzewidzianym terminie opłacać lawetę, warsztat i taksówkę.
          • trypel Re: Rodzinny samochód do 10000. 19.03.13, 14:25
            ależ oczywiscie że są to takie samochody.

            Biorac pod uwagę 10-15 tys rocznie to autem za 7 tys (+ 3 w pakiet startowy) pojezdzi sie spokojnie przez parę lat. Kwestia cierpliwosci i kogos kto pomoze szukac.

            Nie mówię o swojej sabiinie która poszła 2 tyg temu za 4000 a była autem wciaż bezawarynym (zero awarii przez ostatnie 2,5 roku) mimo 240 tys km.

            Sorry ale w tej chwili miedzy 5 a 10 tys masz dziesiątki tys aut do jazdy, a ponieważ klima stała się podstawowym wyposażeniem to auto bez klimy można wyrwac jeszcze taniej.
                  • fuiio co tam u poloznawcy 20.03.13, 15:37
                    Poloznawcy cos dawno nie bylo. Czyzby polo w gazie sie zesralo?..jesli nawet..ciezko sie spodziewac po poloznawcy przyznania do porazki..z polo nie mowiac o ogolnej porazce zyciowej..
                    • qqbek Podsufitkę pewnie... 20.03.13, 15:55
                      ...wytarł od zbyt częstego czyszczenia ;)

                      Albo najechał na bronę w obejściu, bo śnieg przysypał.

                      Z resztą co tu dużo prawić - pewnie on z tych kierowców, co to w zimie jeździć się boją.
                      • misiaczek1281 Re: Podsufitkę pewnie... 20.03.13, 19:19
                        qqbek napisał:

                        > ...wytarł od zbyt częstego czyszczenia ;)
                        >
                        > Albo najechał na bronę w obejściu, bo śnieg przysypał.
                        >
                        > Z resztą co tu dużo prawić - pewnie on z tych kierowców, co to w zimie jeździć
                        > się boją.

                        a ty z których kierowców? z tych co tylko raz w tygodniu w niedziele do kościoła jadą? ;-)
                        hehe
                          • misiaczek1281 Re: Z tych, którzy częściej... 20.03.13, 19:30
                            qqbek napisał:

                            > ...3000 a nie 300 kilometrów przebiegu miesięcznie robią.
                            > Luty - 2400 na przykład, ale i dni mniej i jeździć się starałem mniej.

                            Widzisz kubusiu: W życiu liczy się jakość a nie tylko ilość...dotyczy to zarówno kierowców jak i forumowiczów ... jeśli na drodze zachowujesz się tak jak na forum (dogadujesz mi złośliwie że coś w podsufitkę wycieram i na bronę najeżdżam) to współczuję innym użytkownikom dróg ! hehe :)
                    • misiaczek1281 Re: co tam u poloznawcy 20.03.13, 19:17
                      fuiio napisał:

                      > Poloznawcy cos dawno nie bylo. Czyzby polo w gazie sie zesralo?..jesli nawet..c
                      > iezko sie spodziewac po poloznawcy przyznania do porazki..z polo nie mowiac o o
                      > golnej porazce zyciowej..

                      Wyjątkowo zniżę się do twojego poziomu:
                      a co u ciebie? zasikałeś się w fotel kierowcy? następnym razem załóż pampersa hehehehhee
                      • misiaczek1281 wujek dobra rada 20.03.13, 19:24
                        do autpora wątku:

                        chłopcze idź do pracy, popracuj rok , uskładaj drugie 10 000 zł i dopiero wtedy zabieraj się za kupno zadbanego samochodu bo za 10 tys.zł to kupisz auto pospawane z 4 ćwiartek w szopie u Mietka handlarza :-)


                        Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa Buuuuhahahahhaa
                        • kot_marceli Re: wujek dobra rada 21.03.13, 08:02
                          Po pierwsze to używany przeze mnie rodzaj żeński powinien zasugerować Ci, że nie jestem "chłopcem". Po drugie zadałam pytanie jakie auto mogę kupić do 10000, więc jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, nie odpowiadaj wcale. Nie potrzebuję rad, żeby uzbierać więcej kasy, bo nie mam na to czasu. Potrzebuję pilnie kupić samochód do 10000 zł i nie mam złudzeń, że będzie nowszy niż 10 letni, a nawet 13/14 letni.
                          • misiaczek1281 Re: wujek dobra rada 21.03.13, 09:36
                            kot_marceli napisał(a):

                            > Po pierwsze to używany przeze mnie rodzaj żeński powinien zasugerować Ci, że ni
                            > e jestem "chłopcem". Po drugie zadałam pytanie jakie auto mogę kupić do 10000,
                            > więc jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, nie odpowiadaj wcale. Nie
                            > potrzebuję rad, żeby uzbierać więcej kasy, bo nie mam na to czasu. Potrzebuję
                            > pilnie kupić samochód do 10000 zł i nie mam złudzeń, że będzie nowszy niż 10 le
                            > tni, a nawet 13/14 letni.

                            Droga "dziewczynko": Słuchaj rad mądrzejszych ;-)
                            Ja już Ci odpowiedziałem na Twoje pytanie:
                            Jeśli nie śmierdzisz groszem to kup Lanosa za 5-6 tys.zł a resztę wdaj na jego ewentualne naprawy i paliwo bo pali aż 8-9 litrów benzyny albo załóż LPG...razem wyjdzie prawie 10 tys.zł tys.zł....
                            A jeśli chcesz coś młodszego (do 10 lat),lepszej marki i naprawdę zadbanego to ceny zaczynają się od 15-17 tys.zł...Weź 5 tys.zł kredytu, pożycz od cioci i zainwestuj zamiast kupić grata i płakać że się zepsuł na środku drogi 100 km od domu hehe ;-)
                              • misiaczek1281 Re: wujek dobra rada 21.03.13, 11:03
                                kot_marceli napisał(a):

                                > jak grochem o ścianę...

                                no właśnie ...grochem o ścianę...po co zadajesz pytanie na forum skoro olewasz odpowiedzi? Typowe biedne podejście do życia....kupić byle co byle tanio ...a co potem? wieczne naprawy które pochłoną kilka tysięcy złotych i figa z oszczędności ;-)
                                a jeśli już chcesz konkretną odpowiedź to ja już takiej udzieliłem : Daewoo Lanos jest w miarę niezawodny i tani....albo Polo III...

                                • misiaczek1281 Re: wujek dobra rada 21.03.13, 11:08
                                  misiaczek1281 napisał:

                                  > kot_marceli napisał(a):
                                  >
                                  > > jak grochem o ścianę...
                                  >
                                  > no właśnie ...grochem o ścianę...po co zadajesz pytanie na forum skoro olewa
                                  > sz odpowiedzi? Typowe biedne podejście do życia....kupić byle co byle tanio ...
                                  > a co potem? wieczne naprawy które pochłoną kilka tysięcy złotych i figa z oszcz
                                  > ędności ;-)
                                  > a jeśli już chcesz konkretną odpowiedź to ja już takiej udzieliłem : Daewoo Lan
                                  > os jest w miarę niezawodny i tani....albo Polo III...


                                  Ps. Dużego rodzinnego za 10 000 zł nie kupisz...chyba że jakieś Reanault Scenic z 1999 roku ...ale to stary grat:)
                • dr.hayd Re: wujek dobra rada 22.03.13, 10:40
                  kot_marceli napisał(a):

                  > Po pierwsze to używany przeze mnie rodzaj żeński powinien zasugerować Ci, że ni
                  > e jestem "chłopcem". Po drugie zadałam pytanie jakie auto mogę kupić do 10000,
                  > więc jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, nie odpowiadaj wcale. Nie
                  > potrzebuję rad, żeby uzbierać więcej kasy, bo nie mam na to czasu. Potrzebuję
                  > pilnie kupić samochód do 10000 zł i nie mam złudzeń, że będzie nowszy niż 10 le
                  > tni, a nawet 13/14 letni.

                  Nie obraź się, ale chcesz: duży, pojemny samochód rodzinny, ma się nie psuć i kosztować nie więcej niż 10 tys.
                  Do 10 tys. samochodów jest bardzo dużo. Ale to, że trafisz na taki, który nie będzie się psuł to loteria z niską szansą na wygraną.
                  Piszesz, że się nie znasz. Więc prawdopodobnie nie jesteś w stanie dokonywać samodzielnych napraw i nie masz szczerego znajomego mechanika, które bez naciągania tanio naprawi to co rzeczywiście jest do naprawy.
                  Ja podpowiem kilka możliwości:
                  1. wziąć kredyt i dać sobie szanse na kupno czegoś dobrego.
                  2. zaryzykować i nastawić się na naprawy. Można trafić coś starego, tak jak piszesz 13-14 letniego, co nie będzie upierdliwe w eksploatacji. Może Fiat Multipla - samochód bardzo dobry do miasta: krótki, ale szeroki i wysoki, 6-osobowy, duży bagażnik. Pod maską to co u reszty Fiatów, więc z naprawami bez problemów. Uchodzi za brzydki - więc używane są tanie.
                  3. Obniżyć wymagania. Nikt nie chce samochodu bez klimy, więc używki bez klimy są tanie.
                  Jak potrzebujesz dużo przewozić a nie zależy Ci na komforcie to można tanio kupić ordynarne dostawczaki: C15, Partner, Kangoo, Seat Inca, a nawet VW Transporter.
                  4. Przemyśl, może niepotrzebnie myślisz od razu "o dużym samochodzie rodzinnym". Czy warto cały rok wozić powietrze w przepastnym bagażniku Mondeo Combi, żeby raz do roku go zapakować do pełna?
                  Mam znajomych, jak urodziło im się jedyne dziecko zaraz pobiegli i kupili wielkiego Chevroleta Orlando - no bo jak mają dziecko to muszą mieć duży bagażnik, wiele miejsca na fotelik itd. Tymczasem na co dzień jeżdżą teoretycznie małym Mitsubishi Coltem i okazuje się, że w "maleńkim" Colcie swobodnie mieści się fotelik dziecięcy, wózek w bagażniku i jeszcze babcia z wałówką na dokładkę. Widuję Fiata Pandę, w której na co dzień podróżuje nastolatek z porażeniem mózgowy, jego wózek po złożeniu idealnie mieści się w bagażniku (teoretycznie małym, bo 200 litrowym), a zostaje jeszcze miejsce na inne bagaże i innych pasażerów.
                  Czasami zamiast 20 tys. więcej na większy samochód lepiej wydać 1000zł na inny wózek i 300zł na inny fotelik. Naprawdę jest wiele samochodów teoretycznie małych, gdzie nawet dwa lub 3 foteliki dziecięce się mieszczą.

                • dr.hayd Re: przykład rodzinnego o minimalnych 22.03.13, 10:47
                  misiaczek1281 napisał:

                  > Spójrzmy prawdzie w oczy: Za 10 tys.zł nie kupisz samochodu młodszego niż 10 la
                  > t w idealnym stanie...raczej będzie to skarbonka bez dna czyli albo rdza albo z
                  > awieszenie do remontu
                  > ...Jeśli dołożysz 5-7 tys.zł to szansa będzie dużo większa ;-)

                  I z tym się zgadzam. Za kilkanaście tysięcy znacznie łatwiej znaleźć coś sensownego.
                  Ale nawet jak się zdecydujesz na konkretny model to nastaw się, że objedziesz pół Polski i obejrzysz kilkanaście samochód niewartych kupienia zanim trafisz sensowny egzemplarza. Wiele z tych samochodów które stoją w komisach za kilka tysięcy już dawno powinno zostać poddane utylizacji.
                  PS: niedawno widziałem Logana z 2004r. za 9900zł. Wersja absolutnie podstawowa, za to z LPG. Niepokój budził jedynie jeden próg - wyglądał jak śmigło samolotu zawinięte w precelka. Z drugiej strony próg był absolutnie prosty. Okazja?
    • galtomone Bezpieczne modele 23.03.13, 07:51
      Bezpieczne modele, ktore wg mnie mozna rozwazac (juz o tym pisalem) pokaze ponizej. Ale zeby wsrod nich znalezc naprawde zadbane auto, trzeba poswiecic treoche czasu I miec troche szczescia.
      Na pewno fajne auto da się kupic, ale 90% tego co będzie oferowane będzie w kiepskim stanie.

      Druga sprawa, nie kupuj auta za wszystko co masz. Zawsze w używane auto trzeba wsadzić pieniądze. Bezpieczne zalozenie to, ze do zakupionego auta na dzień dobry trzeba dolozyc 10k. Wynika to stad, ze ludzie zazwyczaj zaczynają sprzedawac, gdy po bezawaryjnym jezdzeniu zbliza się czas większych nakladow serwisowych. Czyli nie, ze auto się psuje, ale często na raz trzeba robic rozrząd, wymianic butle LPG, zrobić hamulce, zawieszenie, itd... Takiew rzeczy się kumulują i nigdy nie jest to 100 czy 200 zl.
      Może się udac wydac mniej, ale lepiej zalozyc gorszy scenariusz, nawet jeśli auto jest zadbane.

      Najwazniejsze to kupic cos co nie jest zjedzane rdza, po ewidentnych ciężkich wypadkach. Mechanike można stosunkowo latwo naprawić/wymienić/sa zmienniki. Jeśli kupisz auto z kg szpachli to po roku będzie z tego ruina jak to zacznie odpadac i wtedy nie da się tego zrobić po kosztach (używane części/zamienniki, itd.) ani sprzedać.
      Wiec najważniejsze, żeby buda była zdrowa bo z tym kłopot największy. A potem patrz na stan reszty i sugeruje zakup bezpośrednio od wlasiciclea, ktoy kilka lat jezdzil autem niż z komisu czy od handlarza. Nawet jeśli nie będą Cie swiadomie oszukiwać, to po prostu nie znaja auta - wiec co ci maja powiedzieć innego, niż ze wszystko OK, lac paliwo i jezdzic.

      Avensis - otomoto.pl/osobowe/toyota/avensis//kombi/benzyna-lpg/?price[from]=5000&price[to]=10000&techCondition[undamaged]=1 - nudne ale wygodne auto o dobrej reputacji. Z częściami nie ma kłopotu ale sa droższe niż do odpowiednikow z koncernu VW. Jeśli trafilby się naprawdę fajny egzemplarz to wolabym Ave ale pewnie Skode będzie kupic latwiej.

      otomoto.pl/osobowe/skoda/octavia//kombi/benzyna-lpg/?price[from]=5000&price[to]=10000&techCondition[undamaged]=1
      Octavia - chyba największy kompakt na rynku. Z częściami nie ma kłopotu, budowa auta znana mechnikom od lat (i dość prosta na tle obecnych wynalazkow). Kupno silnika czy skrzyni biegow nie kłopot (jakby co). Popularne na naszym rynku wiec większe szanse na trafienie "prawdziwego" egzemplarza.

      Potem pozostaje Ci jako alternatywa A4, Passat, Golf Kombi ale pewnie trudniej w tej cenie o fajny egzemplarz (tzn. więcej czasu poswiecisz na zakup).
      W przypadku SKody, możesz tez szukac auta z 1.9 TDi . Tez dość bezproblemowy silnik i z częściami nie ma kłopotu bo pewnie z wieksza czesc używanych aut koncerny VW w PL bazuje na tych rozwiązaniach.

      Powodzenia!

      Ps. Takie cos może być tez warte rozważenia: allegro.pl/show_item.php?item=3115218376
    • kwatkiewska Re: Rodzinny samochód do 10000. 23.03.13, 12:13
      Taki samochód to szukać wśród znajomych z polecenia. Wtedy można mieć pewność co samochód przeszedł i ile ma przejechane. Nie polecam kupowania u szemrasnych handlowców. Czasem też warto poszukać osoby, która przywozi samochody z zagranicy.
    • kasiolda90 Re: Rodzinny samochód do 10000. 02.07.13, 15:16
      Najpierw możesz przetestować te samochody. Wiadomo, że za taką cenę nie kupisz nowego auta (nie należy Ci się jazda próbna), a z drugiej strony 10000 to spory wydatek, więc warto wcześniej wiedzieć, czy pojazd będzie Ci odpowiadał pod każdym względem. Może wypożyczalnia samochodów? www.depart.pl oferuje wiele modeli samochodów. Obsługujący są bardzo mili, doradzą Ci, a nie nachalnie będą dzwonić, jak sprzedawcy wciskający buble ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka