Gość: jklk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.07.04, 01:14
Mam problem - pojechałam z moją 3-letnią Skodą Fabią na przegląd roczny i
okazało się, że zdaniem specjalistów z serwisu Skody w moim aucie wymienić
trzeba prawie cały przód. Tzn. dostałam listę aż 8 części, które wymagają
wymiany. Powiem szczerze, że nie przypominam sobie, zebym się z kimś w
minionym roku zderzyła czołowo. Zostają więc tylko za wysokie krawężniki...
Rzeczywiście zdarzylo mi się kilka razy wjechać przodem na zbyt wysoki
krawężnik i przy zjeżdżaniu auto w krawężnik dość mocno uderzyło.
Na liście części do wymiany znalazły się:
osłona silnika
nadkole lewe
ściana czołowa
drążek stabilizatora
łączniki stabilizatora
naderwane tuleje wachaczy
zderzak przedni
Nie mam pojęcia, czy te części są ważne dla funkcjonowania auta (nie znam ich
do tego stopnia, że nawet nie wiem, czy dobrze przepisałam ich nazwy...)?
Absolutnie nie mam pieniędzy, żeby to wszystko wymieniać (wyszłoby chyba ze 3
tysiące), ale zarazem boję się, czy mogę tak dalej jeździć. Proszę poradźcie
mi, które z tych rzeczy są na tyle ważne, że absolutnie nie można z
uszkodzonymi jeździć, a co mogę sobie darować i zostawić do lepszych czasów?
Poza tym na liście uszkodzonych części był też tłumik końcowy (i jest to
jedyna część, co do której mam jasność, do czego służy) - i rzeczywiście,
część z hałasów wydawanych przez moje auto pochodzi chyba z uszkodzonego
tłumika, więc będę musiała go wymienić. Ale chciałam zapytać, czy zniszczony
tłumik w trzyletnim aucie to coś normalnego, czy to też uszkodzenie przeze
mnie zawinione? Bo prawdę powiedziawszy to zupełnie się podłamałam po tym
przeglądzie. Nie przypominam sobie naprawdę niczego innego poza tymi
cholernymi krawężnikami, a wygląda na to, że rozwaliłam pół auta...
Nie mam się kogo poradzić, więc dlatego tutaj proszę o radę, chociaż nie
jestem stałą bywalczynią tego forum. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi.
jklk