super.zgredek
21.11.13, 12:35
Trochę techniki i się gubię...
Historia ...
Moja leciwa Almera N15 ma:
- kluczyk z wbudowanym immobilizerem,
- alarm antyporwaniowy, uruchamiany otwarciem drzwi [wyje i odłącza dopływ paliwa],
- alarm uruchamiany np. otwarciem drzwi [wyje i odłącza dopływ paliwa]
Przyjechałem, zaparkowałem, zamknąłem drzwi kluczykiem, a kluczyk wsadziłem do kieszeni, w której była komórka.
Następnego dnia autko odmówiło współpracy mimo, że: alarmy regulaminowo zneutralizowane, rozrusznik kręci, a silnik nie zaskakuje. Jakby nie było dopływu benzyny (bak jest pełny)...
Dzisiaj użyłem zapasowego kluczyka (wcześniej nie mającego bliskiego kontaktu z komórką)
i almerka po dłuższym kręceniu odpaliła i kręciła się na jałowym z 5 minut.
Ponowiłem próbę i silnik uruchomił się bez problemu.
Pytanie super.zgreda brzmi: czy włączona komórka może uszkodzić/zablokować immobilizer???
Jeśli tak, to jak przywrócić użyteczność uszkodzonemu/zablokowanemu immobilizerowi?