Dodaj do ulubionych

Chłodzenie turbiny - prosty test

04.09.14, 21:03
Po jeździe autostradowej z prędkością ok. 140 km/h (licznikowe).
Czas zrównania temperatury oleju i płynu chłodzącego ok. 5 minut. Przez tyle czasu olej wciąż odbierał ciepło z turbiny. Tak dla ogólnej świadomości :-)

vimeo.com/105270175
Samochód testowy - służbowa Skoda Rapid 1.2 TSI 85 KM
Obserwuj wątek
    • waga170 Chlodzenie zelazka 04.09.14, 21:24
      A jak prasujesz zelazkiem to po zakonczeniu prasowania zostawiasz je zeby sobie samo ostyglo czy jakos je specjalnie chlodzisz?
      • tisi123 Re: Chlodzenie zelazka 04.09.14, 22:26
        forum gospodyń domowych jest gdzie indziej. Tam się zapytaj
        • waga170 Re: Chlodzenie zelazka 04.09.14, 22:38
          Hehe, DOBRE !!!
    • novationen Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 04.09.14, 21:28
      Tak naprawdę to chodzi o wyeliminowanie nagłego odcięcia turbo od oleju, szczególnie wtedy gdy dostawalo mocno w d*pe. Ja nigdy dłużej jak minutę nie chłodziłem turbo, a przeważnie trwało to średnio 30-40 sekund i (od pukać) sprawnie funkcjonuje już 300 tysięcy. 5 minut to moim zdaniem przerost formy nad treścią jeśli tak to można nazwać, ale pokazówka owszem ciekawa.
      • tisi123 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 04.09.14, 22:25
        Ja nie twierdzę że tak trzeba robić. Po prostu z czystej ciekawości sprawdziłem jak to działa naprawdę. Na marginesie - w mieście temperatura oleju nie przekracza 90 stopni. Waha się pomiędzy 85 a 88. Mówię o normalnej jeździe.
        • jackk3 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 04.09.14, 23:09
          Silnik 1.2/85KM niezly test. Dla twojego silnika 140km/h to dla 'normalnego o normalnej pojemnosci' to podejrzewam jak 90 czyli tyle co nic.
          • tisi123 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 04.09.14, 23:28
            Ty podejrzewasz a ja po prostu zrobiłem test. Na tym polega różnica
            • jackk3 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 00:17
              Twoj 'test' to ma co udowodnic? Ze temp oleju spadla o pare stopni? wielkie odkrycie I zarazem dowod ze gdybys tego nie zrobil to pewnie by sie silnik zapalil.
            • cosmo-pl Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 11.09.14, 11:37
              Kolegi mylisz kilka pojęć. Temperatura prawidłowej pracy olej jest e granicach 80-110 OC. 96 oC to mniej więcej środek. Klasycznie, lepkość kinematyczne, na podstawie której podaje się SAE oleju, mierzy się w 100 oC. 96 to jak najbardziej prawidłowa temperatura i nic nie potrzeba chłodzić. Zwłaszcza, że nieporządane przegrzania występują jak olej uda się w misce doprowadzić do 120 oC i więcej. Wtedy olej zaczyna tracić swoje właściwości, ale są to wartości ekstremalne. Dla dobrych olejów podaje się też wartości lepkości dynamicznej HTHS, które mierzy się przy 150 oC i które dotyczą filmu olejowego, w obrębie gorących części. Turbina przy pracy autostradowej pracy, potrafi rozgrzać się do kilkuset stopni, co nie znaczy, że olej przez nią przepływający ma tyle samo, bo ciecz ma pewną bezwładność w przyjmowaniu temperatury (wodę też musisz chwilę gotować nad płomieniem). Turbinę "chłodzi się" więc nie dostarczając do niej energii w postaci rozgrzanych nadmiernie spalin, a nie olejem na postoju. Osobiście założę się, że przy zjeździe z autostrady uzyskała już taką samą temperaturę pracy, jak po Twoim "chłodzeniu" na luzie. Najlepszym sposobem, przed zjazdem na stację, ze dwa km przejechać 100/110, na godzinę i nie banglać jak wariat pod stacją przez 5 min. Zwłaszcza, że wtedy ciśnienie wytwarzane przez pompę jest niewielkie, a turbina, jak i silnik nadal pracują, zużywając się bardziej niż przy pracy ze standardowymi obrotami. Brak smarowania, też już nie występuje, bo są po robione odpowiednie zawory zwrotne, aby m. in. turbina nie startowała na sucho, bo kręci się ona już od biegu jałowego. Warto o tym pamiętać. Problematyczne może być tylko i wyłącznie, szybka jazda z dużą prędkością, nagły zjazd i zatrzymanie silnika, ale nikt tak raczej nie jeździ. Obecnie systemy start/stop się w ten sposób programuje, że gdybyś np jadąc szybko, dojechał np do korka na autostradzie, to Ci silnik nie zgaśnie od razu, tylko przez chwilę będzie pracował, aby turbina wyhamowała swoją bezwładność do obrotów jałowych i nie pracowała bez ciśnienia. Resztę twierdzeń i poglądów mechaników z mentalnością poloneza i selektolu, można włożyć między bajki.
    • to.niemozliwe Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 04.09.14, 23:22
      To do ilu stopni schladzac nalezy temp. oleju przed wylaczeniem silnika?
      • 4slash Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 08:20
        Mam Golfa 7 1,2 TSI 105 KM. Normalna temperatura pracy u mnie wynosi 98-99 stopni C i jest to moim zdaniem temperatura optymalna dla oleju i silnika. Przy ostrej jeździe, wyprzedzaniu i podjazdach to ok. 105 stopni C. Maksymalna temperatura jaka miałem na wyświetlaczu to 109 stopni C. Ogólnie przyjmuje się temperaturę roboczą pracy oleju od 90 do 120 stopni C.
        Przy okazji dodam, że od odpalenia silnika do osiągnięcia 90 stopni płynu chłodzącego przejeżdżam ok. 3 km, temperatura oleju wynosi wtedy poniżej 50 stopni C. Po 6 km temperatura oleju dochodzi do ok. 70 stopni, a temperaturę pracy 90 stopni C olej osiąga po 9-10 km. Ja mam zasadę, że nie wyłączam silnika o temperaturze powyżej 100 stopni C i nie przekraczam 2500 obr/min poniżej 90 stopni C.
        • trypel Re: przy okazji - temperatura oleju 05.09.14, 09:19
          te 100 stopni to pryszcz.
          Jak jezdziłem chłodzonym olejem motocyklem to w korku zdarzało sie i 150, w trasie przy szybkiej jezdzie było 130-40. Spokojna jazda 100-110
          I te temperatury były absolutnie prawidłowe i dopuszczalne. Olej dalej smarował. Silnik sie gasiło itd (oczywiscie turbo nie było)
          • 4slash Re: przy okazji - temperatura oleju 05.09.14, 18:19
            Zgadzam się olej jest stworzony do pracy w wysokich tempetarurach.
            To co napisałem, że nie gaszę silnika powyżej 100 st. C to skrót myślowy. Najczęściej odczekuje 30-60 sekund lub po prostu jak planuję postój daję na luz kilkaset metrów i nie muszę czekać.
            Temperatura ze 105 do 100 stopni spada w ciągu minuty ale tym się nie kieruję.
            Szczerze mówiąc nigdy do głowy by mi nie przyszło żeby zrównywać temperaturę cieczy chłodzącej i oleju.
    • nieznajacy_sie Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 09:49
      Niby tacy fachowcy a pieprzycie (w większości jak potrzaskani).
      Ideą tzw. chłodzenia turbiny nie odebranie z niej ciepła (bo tego w kilkadziesiąt sekund się nie zrobi) tylko zredukowanie obrotów wirnika turbiny do rozsądnych wartości w czasie gdy jest smarowana. Czy elementy turbiny w chwili wyłączenia będą miały 110 st. czy 90 nie praktycznie żadnego znaczenia. Właściwości oleju w obu tych temperaturach są podobne i ewentualne różnice nie mają znaczenia), tym bardziej nie mają znaczenia dla stopów metali z jakich wykonywane są turbosprężarki.
      Turbo "chłodzi się" ok. 50s po to by prędkość obrotowa turbiny spadła do rozsądnego poziomu w czasie gdy jeszcze działa smarowanie. Tylko tyle i aż tyle.
      • to.niemozliwe Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 09:58
        No dobra, Panie Nieznający się. Ale tak konkretnie. Jadę autostradą 140-150 km/h, na pokładzie 4 osoby, full bagażnik, pod wiatr. Temperatura oleju wg. wskazania 108 st. C.
        Dzieciak widzi stacje, woła - Siku! :D
        Zjeżdzam na parking pod stacją.
        Ile obr/min. miała turbina przy prędkości 140-150 km/h i tej temp. 108 st. C?
        Ile minut mam stać z włączonym silniku na parking? Ile obr/min będzie po 1 minucie, ile po 2 minutach? Ile po 3? Tylko konkrety, nie musisz pieprzyć jak potrzaskany. ;-)
        • nieznajacy_sie Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 10:14
          Nie będzie konkretów z bardzo prostego powodu. Ilość obrotów turbiny zależy od: jej konstrukcji, silnika do jakiego jest zamontowana, przełożenia w skrzyni biegów, przełożenia głównego i obciążenia silnika (otwarcia przepustnicy). Pomijam tutaj takie sprawy jak np. stopień zapchania katalizatora i filtra dpf.
          Natomiast nie trzeba kończyć specjalnych szkół by wiedzieć, że siła jaką musimy przyłożyć do napędu turbiny rośnie wykładniczo (charakterystyka wentylatorowa). Teraz co z tego wynika? Ano to, że jak zmniejszymy siłę przykładaną do napędu turbiny (czyli silnik na biegu jałowym) to jej obroty zaczną bardzo mocno spadać. Dlatego też stanie na biegu jałowym i tzw. chłodzenie turbiny powyżej 1 minuty delikatnie mówiąc nie ma większego sensu. Po prostu po minucie pracy silnika na biegu jałowym jej obroty będą już praktycznie takie jakie konstruktor w tym konkretnym przypadku wyliczył. I nie ma już znaczenia czy olej ma 90 czy 110 st.
          • celicaman Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 11:33
            Są dwa powody dla których nie należy gasić silnika natychmiast po zatrzymaniu i w czas zwłoki jest rożny w każdym z nich.
            Pierwszy to zatrzymanie auta po spokojnej jeździe. Turbina nie jest super rozgrzana, więc chodzi tylko o kilka sekund aby obroty wirnika spadły. Jeśli toczyliśmy się po parkingu szukając miejsca parkingowego, to praktycznie można wyłączyć silnik zaraz po zatrzymaniu.
            Drugi przypadek to zatrzymanie auta po długiej, ostrej jeździe. Turbina potrafi w takich warunkach świecić:
            s1.blomedia.pl/autokult.pl/images/2013/10/4-359259.jpg
            Zatrzymując silnik odcinamy dopływ oleju (on chłodzi turbinę) i wody (w turbinach z płaszczem wodnym). A wirnik jest rozgrzany do temperatury spalin (czyli ok 700 C w dieslach czy 1800 C w benzynach). I mamy odcięte chłodzenie. resztki oleju w turbinie zaczynają się smażyć, powstają niezłe naprężenia cieplne, nie ma powietrza opływającego turbinę bo samochód stoi i nie pracują wentylatory chłodnicy wiec ciepło promieniuje i może uszkodzić/stopić inne elementy zamontowane w okolicach turbiny. I dlatego po ostrej jeździe należy odczekać aż turbina ostygnie. I tu kilka sekund nie wystarczy, trzeba poczekać kilka minut. Wskazania temperatury oleju są niezłym wskaźnikiem określenia momentu w którym turbina ostygła do normalnej temperatury.
            • klemens1 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 14:24
              celicaman napisał:

              > Wskazania temperatury oleju są niezłym wskaźnikiem określenia momentu w którym turbina
              > ostygła do normalnej temperatury.

              Masz jakiś wykres, zależności temp. oleju od temp. turbiny?
              Samo pytanie powinno cię nakierować, że są to wartości niezbyt ze sobą skorelowane.
              • celicaman Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 21:02
                Nie mam takiego wykresu. Ale skoro przy dużym obciążeniu temperatura oleju rośnie, a sprężarka rozgrzewa się do czerwoności, to jeśli zmniejszymy obciążenie i temperatura oleju spadnie do normalnego poziomu, to można przyjąć z dokładnością wystarczającą dla zwykłego użytkownika, że temperatura sprężarki również spadła do poziomu jak przy spokojnej eksploatacji. Czyli bezpiecznej aby wyłączyć silnik.
                • klemens1 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 07.09.14, 14:52
                  A nie wydaje ci się, że turbina jednak szybciej się chłodzi niż olej? Choćby z tego względu, że ma od oleju znacznie wyższą temperaturę.
                  • celicaman Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 08.09.14, 09:39
                    Zgadza się. I dlatego jak olej jest już przestudzony to turbina tym bardziej ostygła. Pewnie, że dokładniejszy byłby odczyt z przetwornika temperatury gdzieś na/w turbinie. Ale bez przesady, kolejna lampka czy wskaźnik i wkrótce deska rozdzielcza wyglądałaby jak kokpit Boeingu 747.
                    Dlatego napisałem, że temperatura oleju jest dla zwykłego użytkownika wystarczającą informacją o stopniu schłodzenia turbiny. A ja jak miałem turbodiesla, to po ostrej jeździe po prostu czekałem kilka minut (jeśli się dało) zanim zgasiłem silnik i nie patrzyłem na żadne wskaźniki.
                    • klemens1 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 08.09.14, 10:30
                      celicaman napisał:

                      > Zgadza się. I dlatego jak olej jest już przestudzony to turbina tym bardziej os
                      > tygła.

                      Spójrz na proporcje:
                      Turbina: temperatura 700 stopni.
                      Olej: temperatura 110 stopni.

                      Jak szybko schłodzi się turbina?

                      Teraz drobna zmiana:
                      Turbina: temperatura 700 stopni.
                      Olej: temperatura 90 stopni.

                      Jak szybko schłodzi się turbina?

                      > Dlatego napisałem, że temperatura oleju jest dla zwykłego użytkownika wystarcza
                      > jącą informacją o stopniu schłodzenia turbiny.

                      Dla turbiny olej i tak jest zimny. Dlatego temperatura oleju nic nie mówi nt. tego, czy turbina jest już schłodzona, czy jeszcze nie.

              • liczbynieklamia Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 07.09.14, 09:31
                > Masz jakiś wykres, zależności temp. oleju od temp. turbiny?
                Nie ma i nie będzie. Spróbuj przelać szklankę zimnej wody przez nagrzany ruszt od grilla (mający przynajmniej kilkaset stopni Celsjusza). Jak będzie temperatura wody, 30, 40 stopni? W turbosprężarce jest jednocześnie niewielka ilość oleju. Jeśli przepływ jest szybki, to olej nagrzewa się do niewielkiej temperatury. Gdy przepływ ustanie, olej błyskawicznie nagrzeje się bardzo mocno. I nie będzie to zauważalne na pomiarze temperatury na desce rozdzielczej, bo w turbosprężarce będzie przysmażony olej, a w misce olejowej nadal chłodny.
          • tisi123 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 14:12
            Temperatura oleju ma kolosalne znaczenie. Olej lubi się zapiekać.
        • jeepwdyzlu ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 09.09.14, 23:29
          Temperatura oleju wg. wskazania 108 st. C.
          ---------
          ?

          Raz w życiu jechałem autem z wskaźnikiem temp. oelju
          i to była 911

          W tym wątku połowa ludzi MYLI temperaturę płynu chłodzącego z temp. oleju...
          Tej - w 99,99% aut się nie pokazuje...

          Co do "chłodzenia" turbin
          do na autostradzie - wyhamowanie przy zjeździe, podjechanie na parking czy stację, manewry przy parkowaniu - wszystko trwa minutę, dwie, silnik pracuje na niedużych obrotach i to znakomicie WYSTARCZA.

          reszta - czekanie minutę (w golfie haha)
          to udawanie, że macie fajne silniki...
          Nie macie. Macie downsizingowe gówienka, a czary mary na parkingach podbijają wam ego upokorzone brakiem pojemności a nie chłodzi turbiny....

          jeep
          • to.niemozliwe Re: ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 10.09.14, 04:41
            Dla wszystkich tu jest jasne, ze to skrot myslowy, bo mamy wskaznik temp. plynu chlodzacego, a nie oleju.
            Wlasnie przez wysilenie silnikow bym sie zastanawial nad studzeniem. Nie ma tez pewnosci, ze proponowana przez Ciebie minuta wystarcza, bo turbotimery maja nastawy do 5 minut.
            • 4slash Re: ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 10.09.14, 08:08
              Większość nowych samochodów z silnikami turbo ma wskaźnik analogowy temperatury płynu chłodniczego podobnie jak większość pojazdów, dodatkowo w komputerze pokładowym cyfrowy wskaźnik temperatury oleju. Ma go też Fabia 1,2 TSI w wyższej wersji nie mająca nawet wskaźnika temperatury cieczy tylko kontrolkę, która gaśnie jak się płyn zagrzeje. Krótkie chłodzenie małych doładowanych silników ma sens bo te silniki mają małą turbinkę, która rozkręca się nawet do 50 000 obr/min. Tak naprawdę po zjechaniu z autostrady, zaparkowaniu i odpięciu pasów można spokojnie zgasić silnik
              • waga170 Re: ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 10.09.14, 08:36
                > bo te silniki mają małą turbinkę, która rozkręca się nawet do 50 000 obr/min

                Do tylu obrotow to mala turbinka sie rozkreca jak kierowca piardnie. Czym mniejsza turbinka tym sie kreci szybciej, "mala" powyzej 200 000 obr/min to norma.
          • badyll Re: ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 10.09.14, 13:19
            > Tej - w 99,99% aut się nie pokazuje...
            >
            > Nie macie. Macie downsizingowe gówienka, a czary mary na parkingach podbijają w
            > am ego upokorzone brakiem pojemności a nie chłodzi turbiny....

            To przyjmij do wiadomosci ze te male "downsizingowe gówienka" jak je nazywasz maja wyswietlana temp OLEJU.
            Jesli mierzysz ego pojemnoscia to tylko wspołczuc
          • tisi123 Re: ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 10.09.14, 18:46
            Nie wiem kto z czym co myli.
            Dla mnie temperatura oleju oznacza temperaturę oleju. I już. A skoro doprowadzenie jej do stanu normalności w silniku z turbiną po jeździe na autostradzie trwa 5 minut to ja z faktami nie będę dyskutował.
            Robiłem tę próbę samochodem służbowym, którego używam raz na pól roku.
            Na co dzień używam jednego z 2 posiadanych samochodów albo motocykla.
            Ten fajniejszy samochód ma 2-litrowe benzynowe turbo (Saab). Objeżdżam nim Twojego Accorda w kółko - bez obrazy oczywiście. Pozdrawiam


            • jeepwdyzlu Re: ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 10.09.14, 19:30
              A skoro doprowadzenie jej do stanu normalności w silniku z turbiną po jeździe na autostradzie trwa 5 minut to ja z faktami nie będę dyskutował.
              -------------
              Nie dyskutuj.
              Tylko nie wmawiaj innym, że trzeba te 5 minut czekać z zapalonym motorem....



              Ten fajniejszy samochód ma 2-litrowe benzynowe turbo (Saab). Objeżdżam nim Twojego Accorda w kółko - bez obrazy oczywiście. Pozdrawiam
              --------------
              Bez obrazy. Mój acord NIE ma turbiny.
              Turbinę mam w a6 (3TDI)
              I nie robię szopek ...
              jeep
          • klemens1 Re: ciekawe skąd znacie temperaturę oleju? 11.09.14, 11:09
            jeepwdyzlu napisał:

            > Nie macie. Macie downsizingowe gówienka, a czary mary na parkingach podbijają w
            > am ego upokorzone brakiem pojemności a nie chłodzi turbiny....

            Twoje audi to też downsizingowe gówienko. To powinien być zwykły diesel o pojemności 15 litrów.
            • jeepwdyzlu uderz w stół a odezwą się nożyce.... 11.09.14, 11:12
              I po co szczekacie ratlerki?
              Super. Macie fajowe samochodziki, super turbinki, jak pojedziecie godzinkę 130 to potem kwadransik onanizujecie się z zapalonym motorkiem - no naprawdę świat należy do Was...

              jeep
              • klemens1 Re: uderz w stół a odezwą się nożyce.... 18.09.14, 10:30
                jeepwdyzlu napisał:

                > I po co szczekacie ratlerki?
                > Super. Macie fajowe samochodziki, super turbinki, jak pojedziecie godzinkę 130
                > to potem kwadransik onanizujecie się z zapalonym motorkiem - no naprawdę świat
                > należy do Was...

                Ty może byś tak robił - zresztą też masz turbinę w audi.
                Ja po prostu dojeżdżam na luzie, spokojnie parkuję i wyłączam silnik.


    • klemens1 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 11:40
      Dlaczego uważasz, że olej przestał odbierać ciepło z turbiny, gdy jego temperatura zrównała się z temp. płynu chłodzącego?
      Nie jest tak, że olej przy szybszej jeździe się po prostu nagrzewa, a na jałowych obrotach stygnie?
      Płyn chłodzący tez odbiera ciepło, tylko że dzięki chłodnicy i termostatowi nie dopuszcza się, żeby jego temp. przekroczyła pewną wartość - tego już nie bierzesz pod uwagę?
      • tisi123 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 14:10
        Ponieważ turbina jest jedynym elementem silnika smarowanym i chłodzonym przez olej poza obszarem oddziaływania płynu chłodzącego. Cała reszta - jak sam napisałeś - jest pod kontrolą termostatu i chłodnicy :)

        Oczywiście są silniki w których turbina również jest chłodzona płynem chłodzącym. A do tego jeszcze po wyłączeniu silnika włącza się elektryczna pompa w/w płynu. W takich samochodach rzeczywiście można nieco mniej uwagi poświęcać turbinie.


        • klemens1 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 05.09.14, 14:20
          Jasne, tylko co ma do tego zrównanie temp. płynu i oleju?
          Gdyby olej miał też termostat i chłodnicę, to co - nie trzeba byłoby chłodzić turbiny?
          • tisi123 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 06.09.14, 15:34
            Proste: zrównały się te wartości przy pracującym silniku na biegu jałowym , więc wszystkie elementy smarowane i chłodzone (płynem chłodzącym i olejem) nie będą już się ani bardziej nagrzewać ani bardziej stygnąć.
            • klemens1 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 07.09.14, 14:51
              Ale co ma ZRÓWNANIE SIĘ tych wartości do rzeczy? Przecież olej może nadal stygnąć (jakkolwiek niewiele) i bardziej chłodzić pozostałe elementy.
              Poza tym fakt, że olej ma temp. 100 a nie 90 nie oznacza, że turbina nie jest schłodzona. Olej chłodzi różne elementy silnika.
              • tisi123 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 17.09.14, 18:50
                Olej chłodzi różne elementy silnika ale robi to razem z płynem chłodzącym. Turbina jako jedyna nie jest chłodzona przez płyn chłodzący (w tym przypadku).
                • klemens1 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 18.09.14, 10:33
                  tisi123 napisał:

                  > Olej chłodzi różne elementy silnika ale robi to razem z płynem chłodzącym. Turb
                  > ina jako jedyna nie jest chłodzona przez płyn chłodzący (w tym przypadku).

                  Więc ponownie - co za różnica dla turbiny, czy olej ma 100, czy 90 stopni? Skoro sama turbina osiąga kilkaset.

                  I ponownie - mniej ważna kwestia: skoro olej sobie a płyn sobie, to co ma za znaczenie zrównanie temp. tych obu? Jak olej ostygnie poniżej 90 stopni, to nie chłodzi bardziej?
    • nom73 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 08.09.14, 11:22
      tisi123 napisał:

      > Po jeździe autostradowej z prędkością ok. 140 km/h (licznikowe).
      > Czas zrównania temperatury oleju i płynu chłodzącego ok. 5 minut. Przez tyle cz
      > asu olej wciąż odbierał ciepło z turbiny. Tak dla ogólnej świadomości :-)

      Jaką masz pewność, że temp. cieczy chłodzącej (na filmie 90*C) na tablicy przyrządów odpowiada rzeczywistej? Sprawdzałeś VAGiem? :-)

      PS. u mnie w Fabii cały czas wskazówka jest na 90*C a po odczycie VAGiem waha się od 80-110*C. :-)
      • tisi123 Re: Chłodzenie turbiny - prosty test 17.09.14, 18:49
        A niech będzie 80 czy 110. To nie ma znaczenia. To olej smaruje i chłodzi tą turbosprężarkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka