trypel
22.12.14, 12:05
Chorowałem na pickupa.
Wziąłem sobie na weekend.
Wyzdrowiałem :)
tzn to swietne auto ale jako drugie albo trzecie w domu :)
Dostałem 180 KM + torsena ale z ręczną skrzynią.
Zalety:
- trakcja - jak pamiętam klasyką czyli navarą czy innym hiluksem to trzeba naprawdę uważać na mokrym i śliskim zwłaszcza, a rondka to w ogóle na spokojnie, amarok idzie jak po sznurku i cieżko go wprowadzić w poślizg. A był na letnich gumach.
- zawieszenie - twardy jest, ale wcale nie skacze na wybojach i nawet progi można pokonywać przy 40 spokojnie. Najgorzej na kostce bo plomby z zębów wylatują.
- silnik - tylko 2 litry a idzie lepiej niz navara. Bardzo długie przełożenie VItki - 2000 obr i 120/godz. Tempomat i okolice 10/100 przy tej predkosci - uważam że to dobry wynik. W miescie - Warszawa w weekend miescił sie w 9. Bez problemów potrafiłem zejśc do 8 ale to już nie była przyjemność. Autostradowe 140 z wiatrem w oczy to 14/100 :) Silnik cichy podczas jednostajnej jazdy ale jak traktor w czasie przyspieszania.
- miejsce z przodu - na szerokość bajka, szeroki podłokietnik, kupa miejsca na duperele pośrodku, 3 gniazda 12 V z przodu (jedno na podszybiu na półce)
-ergonomia - człowiek uczy sie 3 s i wszystko wie
- mechaniczna blokada tylnego dyfra.
- hamulce - na letnich gumach przy +2 na deszczu hamował jak osobówka, nawet w zakręcie, a słynny zakręt w Konotopie (50/godz) wziął przy 90 bez żadnych problemów ze stablinoscią. W deszczu.
Wady:
- hałas przy przyspieszaniu (paskudny)
- skrzynia ręczna z dużym skokiem i problemem z precyzyjnoscią
- miejsce z tyłu (podobno i tak jak na pickupa super)
- problemy z zamykaniem drzwi (ciśnienie)
- kiepskie swiatła (nie było ksenonów)
- rozmiary :)
- kiepskie standardowe fotele z przodu - brak regulacji lędźwiowej i ogólnie jakies takie niewyprofilowane....
Ogólnie auto udane. Ale jako codzienny środek transportu to ja bardz dziękuję.