Dodaj do ulubionych

Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pochodna..

03.07.15, 12:27

www.prw.pl/articles/view/43582/Platne-parkowanie-nie-tylko-w-centrum-ale-takze-na-osiedlach
PS
Chodza zielone ludziki i mysla, mysla, mysla,...
Obserwuj wątek
    • galtomone Why not? 03.07.15, 12:33
      Z art. to nie wynika ale logika nakazuje sadzic, ze tak jest inaczej nie bedzie chetnych.
      tzn. ze mieszkancy danego osiedla czy dzielnicy/ulicy z oplat beda zwolniniu lub beda symboliczne.

      Skoro sami zainteresowani maja to zglaszac, ja nie widze problemu.
      Kolo swojego domu chetnie bym taka strefe ustalil.
      Byloby na remont zdewastowanych chodnikow I trawnikow.

      Najgorsi za przyjezdni - do biur I na imprezy kulrutalne w centrum miasta.
      Parking platny obok domu swieci pustkami a do okola aut pelno I do tego parkujacych byle jak I nie szanujacych miejsca.
      • do.ki that's why 03.07.15, 14:26
        > tzn. ze mieszkancy danego osiedla czy dzielnicy/ulicy z oplat beda zwolniniu lu
        > b beda symboliczne.

        To jest wlasnie dranstwo tego pomyslu. I zawsze bylem przeciwny wprowadzeniu takiego systemu, takze na mojej ulicy, a to dlatego, ze masz z tego korzysc w jednym miejscu, a we wszystkich pozostalych nic tylko upierdliwosc. Nie powinno byc zmniejszonych oplat dla mieszkancow. Mieszkancy tak samo jak wszyscy powinni rozwazyc pozbycie sie samochodu lub zakup garazu.

        > Najgorsi za przyjezdni - do biur I na imprezy kulrutalne w centrum miasta.
        > Parking platny obok domu swieci pustkami a do okola aut pelno I do tego parkuja
        > cych byle jak I nie szanujacych miejsca.

        I na to jest sposob: congestion tax na sposob londynski. Podstawa rozwiazania jest odejscie od myslenia, ze samochod osobowy moze byc masowo uzywany do przewozu osob w miastach.
        • galtomone Re: that's why 03.07.15, 18:09
          do.ki napisał:

          > > tzn. ze mieszkancy danego osiedla czy dzielnicy/ulicy z oplat beda zwolni
          > niu lu
          > > b beda symboliczne.
          >
          > To jest wlasnie dranstwo tego pomyslu. I zawsze bylem przeciwny wprowadzeniu ta
          > kiego systemu, takze na mojej ulicy, a to dlatego, ze masz z tego korzysc w jed
          > nym miejscu, a we wszystkich pozostalych nic tylko upierdliwosc.

          Nie po prostu parkuje I place. Dlaczego w centrum gdzie jest malo miejsc to jest OK, a na osiedlach I poza centrum gdzie jest malo miejsc to nie jest OK.
          Dlaczego teraz mieszkancy dzielnicy maja placic za zdewastowane pod wiekszymi budynkami biurowymi chodniki?
          Widze co sie dzieje u mnie w okolicy.
          Impreza w spodku - chodniki zastawione. Pon/Piatek - ludzie w rpacy to samo.
          Parking platny, pusty.
          Sobota niedziela - puste, zniszczone chodniki.

          > Nie powinno by
          > c zmniejszonych oplat dla mieszkancow. Mieszkancy tak samo jak wszyscy powinni
          > rozwazyc pozbycie sie samochodu lub zakup garazu.

          Mieszkancy zdaje sie oplacaja podatek, ktory idzie w czesci na dzielnice...

          > I na to jest sposob: congestion tax na sposob londynski. Podstawa rozwiazania j
          > est odejscie od myslenia, ze samochod osobowy moze byc masowo uzywany do przewo
          > zu osob w miastach.

          Zwracam uwage, ze ci mieszkajacy w strefie podatku na ktory sie powoluje nie placa jego pelnej kwoty. Raz mowisz, ze to nie OK a potem przywolujesz wlasnie taki przyklad.
          • do.ki Re: that's why 03.07.15, 20:57
            Ja tez jestem za tym, żeby "parkować i płacić", ale bez ulg dla mieszkańców. A to dlatego, że w ten sposób nic się nie zmieni.

            Można zaprojektować i zbudować osiedle z gęstą zabudową tak, żeby nie było zastawione samochodami, ale to jest droższe niż to, na co stać przeciętnego wielkomiejskiego leminga/słoika/korpoludka/zwykłego zjadacza chleba. Jedyną drogą naprzód jest eliminacja samochodów z centrów miast i osiedli mieszkalnych. Po dobroci się nie da, zawsze znajdzie się cała grupa, która będzie uważać, że oni jednak po prostu muszą mieć samochód pod oknem. Dlatego nie należy zaczynać od tworzenia alternatywy (np. zbiorkom), ale właśnie od uniemożliwienia wjazdu samochodem na osiedle (strefy wolne od pojazdów silnikowych) i od uczynienia posiadania samochodu zbyt drogim. Na dłuższą metę jest to korzystne.

            > Zwracam uwage, ze ci mieszkajacy w strefie podatku na ktory sie powoluje nie pl
            > aca jego pelnej kwoty. Raz mowisz, ze to nie OK a potem przywolujesz wlasnie ta
            > ki przyklad.

            Dziękuję za zwrócenie uwagi. Nie wiedziałem tego. Uważam, że ulga dla mieszkańców jest błędem. Jak ktoś nie chce płacić, to niech się wyprowadzi z centrum. Zresztą mieszkać w centrum to i tak piekło, więc nie rozumiem ludzi, którzy się przy tym upierają.
            • liczbynieklamia Re: that's why 03.07.15, 21:05
              Ja wolę płacić i parkować, niż nie móc parkować bezpłatnie z racji braku miejsc. Jeśli opłaty będą dobrze dobrane, to parkingi będą prawie pełne, ale zawsze bez problemu znajdzie się miejsce. Parkować będą ci, którzy będą skłonni zapłacić więcej - prawo kapitalistycznego buszu. Dodatkowo osiedla, spółdzielnie, wspólnoty będą miały środki na budowę nowych miejsc parkingowych.
              • bimota Re: that's why 03.07.15, 22:02
                TO JEST KOLEJNA DYSKRYMINACJA LUDZI BIEDNYCH...
              • do.ki Re: that's why 03.07.15, 22:12
                > Dodatkowo osiedla, spółdzielnie, wspó
                > lnoty będą miały środki na budowę nowych miejsc parkingowych.

                Chcesz, to mieszkaj sobie na osiedlu, gdzie pozyskano środki na budowę nowych miejsc parkingowych. Ja wolę osiedle, gdzie, MÓJ samochód stoi w garażu (który sobie kupiłem) podziemnym, a dla postronnych wstępu w ogóle nie ma.
                • bimota Re: that's why 03.07.15, 22:29
                  I JESZCZE FOSE WYKOP...
                • liczbynieklamia Re: that's why 04.07.15, 10:18
                  > Chcesz, to mieszkaj sobie na osiedlu
                  Ja mieszkam pod miastem, gdzie sam, za własne pieniądze musiałem sobie wybudować miejsca parkingowe - i dobrze mi z tym.

                  > a dla postronnych wstępu w ogóle nie ma
                  Jeżeli jesteś totalnym odludkiem, to OK, ale jak się ma znajomych, to jest chyba normalne, że czasem ktoś do ciebie przyjeżdża. I byłoby trochę niemiłe, gdyby nie było żadnej możliwości parkowania, prawda? W ogóle nie rozumiem systemu, gdzie ludzie wolą mieszkać na zamkniętym osiedlu (płoty i ochroniarze) w środku slamsu, niż na otwartym osiedlu w porządnej dzielnicy.
                  • bimota Re: that's why 04.07.15, 13:21
                    JA NIE ROZUMIEM BEZ WZG. NA "PORZADNOSC" DZIELNICY... PRZECIEZ OGOLNIE JEST TO ROBIENIE SOBIE NA SZKODE, BO W INNYM MIEJSCU TO MY BEDZIEMY MIELI ZAKAZY I UTRUDNIENIA... U SIEBIE ZRESZTA TEZ...
                    • tbernard Pewien stary film dobrze to objaśniał 05.07.15, 17:00
                      O Kargulu i Pawlaku. Płot musi być i basta. Znam miejsce, gdzie spółdzielnia/wspólnota Karguli pożarło się ze spółdzielnią/wspólnotą Pawlaków o miejsca postojowe, że muszą postawić płoty i szlabany. Po opłotowaniu w sposób naturalny zarówo po stronie Karguli i Pawlaków zmniejszyła się ilość dostępnych miejsc.
                • galtomone Re: that's why 04.07.15, 10:20
                  No fajnie... Ja tez bym wolal. Jednak mowimy o polkich realiach, dojazdu do pracy, sklepow, dochodow I tego jak wygladaja polskie miasta.
                  Nie kazdy moze mieszkac na ladnym, nowym osiedlu poza miastem, z parkingami obok osiedala czy garazem by domku.

                  Np. moja dzielnica to nie centrum miasta ale jednak prawie jego srodek. Obok Spodek - kazdy concert itp... = ze cala dzielnica jest zapchana autami..
                  Mamy kilka starych "biurowcow" do ktorcy przyjezdzaja ludzie - zatem znow kazdy skrawek chodnika jest przykryty autem.
                  A ci co mieszkaja.... jedzie np. na Ligote zbiorkomem do lekarza, do Tychow do pracy na ranna zmiane (czy nocna).... To nie takie proste.

                  W Polskich raliach auto jednak jest czesto konieczne I wiemy, ze wiekszosc ludzi (jak ja) ma 10-15 staruszka bo na nowe ich nie stac. Zatem oplaty musza jednak byc tak dobrane by nie utrudnic im zycia faktem, ze auto trzeba bedzie sprzedac. Przeciez ma nam, wszytkim, byc jak najlepiej a nie jak najgorzej.
                  • liczbynieklamia Re: that's why 04.07.15, 12:36
                    > Zatem oplaty musza jednak byc tak dobrane by nie utrudnic im zycia faktem, ze auto trzeba bedzie sprzedac

                    Jeśli uznamy, że parkingów nie przybędzie (bo nie zrezygnujemy z chodników i zieleni), to musimy zmniejszyć liczbę samochodów. Ktoś będzie musiał samochód sprzedać.
                    • bimota Re: that's why 04.07.15, 13:24
                      NO TO UZNAJMY, ZE NIE POTRZEBA CHODNIKOW I ZIELENI TAM GDZIE SA AUTA... A JESLI - TO NIECH SPRZEDAJE TEN KTO MA ICH KILKA, A NIE KTOS KOGO NIE STAC NA PARKING...
                    • galtomone Re: that's why 05.07.15, 16:17
                      Zgadza się. Tyle, ze to ma się ni jak do rozwiazan lokalnych. Tzn. lokalnie możemy miekszancow danej ulicy kasować mniej a miejsca i tak dla wszystkich nie starczy.
    • bimota Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 03.07.15, 22:07
      I JUZ SIE LEWACTWO CIESZY... OCZYWISCIE... ZA MALO JESZCZE MAMY PODATKOW...

      A JA JUZ POSTULOWALEM POWROT DO KARTEK NA PALIWO... :p NA KARTKI BYLO BY ZNACZNIE TANSZE. WYDAJE SIE TO UCZCIWE ROZWIAZANIE I ZNACZNIE MNIEJ DYSKRYMINUJACE. JAK KTOS Z POWODU WYGODNICTWA GENERUJE KORKI - NIECH PLACI...
      • liczbynieklamia Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 04.07.15, 10:22
        > I JUZ SIE LEWACTWO CIESZY... OCZYWISCIE... ZA MALO JESZCZE MAMY PODATKOW...
        Socjalizm - płacisz podatek na parking, niezależnie od tego, czy masz samochód czy nie. Dodatkowo słyszysz, że dzięki podatkom parkujesz za darmo.
        Kapitalizm - płacisz opłatę za parkowanie, tym wyższą, im więcej miejsc chcesz zająć i im bardziej pożądane te miejsca są.
        • bimota Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 04.07.15, 13:18
          NO TO OPLATA JEST W PALIWIE. JAK KTOS MA WIECEJ AUT - WIECEJ GO ZWYKLE SPALA... JAK NAPISALEM - MNIEJ TO DYSKRYMINUJE BIEDNIEJSZYCH...
          • tbernard Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 05.07.15, 17:06
            Ale paliwem nie zmierzysz aut zaparkowanych i służących jako prywatne altanki schowki, miejsca na reklamę i nie ruszających się z miejsca od lat. Jak wyobrażasz sobie pozbycie się owych złomów, które blokują miejsca?
            • bimota Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 06.07.15, 09:11
              NIE WYDAJE MI SIE BY STANOWILY TAKI PROBLEM BY WARTO BYLO SIE TYM ZAJMOWAC.
    • bunkum Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 05.07.15, 02:00
      Glupok 1: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pochodna..

      Glupek 2: Why not?

      Glupek 3: That’s why

      Ja pie....
      • nazimno Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 05.07.15, 06:34
        Glupol4, "hamerykanski":


        forum.gazeta.pl/forum/w,20,158097611,158109391,Re_Upierdliwosc_systemu_ma_ciagle_dodatnia_pocho.html
      • galtomone Re: Upierdliwosc systemu ma ciagle dodatnia pocho 05.07.15, 16:17
        Za to twoja wypowiedz to sama tresc i argumenty - WOW!
    • waga170 Obejrzyj stara pierwsza wersje filmu Titanic 05.07.15, 04:45
      Tam polscy wedrowcy do Ameryki krzyczeli (pomimo posiadania najtanszych biletow) ze to granda bo w korytarzu stoi woda. I jeszcze sie podnosi!
      • nazimno Re: Obejrzyj stara pierwsza wersje filmu Titanic 05.07.15, 06:38
        tobie woda wypelnila czaszke

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka