Dodaj do ulubionych

Opony - nowe czy uzywane?

01.03.16, 09:17
Jakoś tak się złożył ostatnio, że wśród znajomych rozgorzała podobna dyskusja.
Jedni bronili opcji, że tylko nowe, inni że używane, nie stare, nie zniszczone też są OK.
Sam mam mieszane uczucia w tym zakresie.
Pytanie oczywiście i dylemat nie jest do tych, którzy co rok mogą sobie pozwolić na komplet nowych opon z najwyższej półki, ale do takich szaraczków jak ja.

Dotąd, jeśli zmieniałem opony to zawsze na komplet nowych. Ale faktycznie nie były to najdroższe opony. Nie były tez najtańsze - ot celowałem w średnia półkę.
Ostatnimi czasy np. Previa, Avensis i obecne to letnie Uniroyale (zimowek jakoś nie musiałem zmieniać).

Teraz letnich nie potrzebuje bo mój komplet Uniroyali jeszcze jest OK, ale w sprawie zimowek będzie trzeba podjąć decyzję.
Dojeżdżam aktualnie komplet Dunlop Sport cos tam... Raczej na kolejna zimę (no chyba że będzie jak obecna, ale to ciężko przewidzieć) już będzie zbyt starty.
Zastanawiam się zatem czy ściągnąć go jak zmieni się pogoda i założyć letnie, czy troche przyoszczędzić letnie i zjeździć jeszcze z nich ze 2 mm i wywalić.

Pytanie co dalej. Mój dylemat jest taki:

Kupić nowe średniaki (w moim rozmiarze opon mniej i jednak droższe niż do Avensis więc w półkę górna celować nie będę - inna sprawa, że skoro nie jeżdżę jakoś bardzo ostro a zimy coraz marniejsze to chyba nie ma to wielkiego sensu) czy kupi używane (np. 3 letnie) ale za to najwyższej klasy - podobno takich opon wbrew pozorom dość sporo można znaleźć z przyczyn oczywistych (kogo stać wymienia częściej - szczególnie że dla ASO to fajna kasa, wiec sugerują klientom...)?

I jeśli używane to ile przyjąć, jako granice wieku - 3 lata? 5 lat? Kiedy uznać, że są już za stare (bezpieczeństwo). Bo reszta to kwestia ceny...
Obserwuj wątek
    • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:23
      Pytasz się serio? Czy bawisz się w misiaczka.
      Jeżeli bawisz sie w misiaczka: Kupuj używane. najlepiej od dziadka z wermachtu. Oni tam w niemczech zmieniają opony po sezonie żeby kupić nowy model. rynek jest pełen dobrych używanych opon. Po co przepłacać na nowe i tracić 50 % na utracie wartości.
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:41
        Póki co argumentacja z tylnej części ciała.

        Mnie się tez wydaje, ze nowe lepsze ale jako zobaczyłem co kupił ostatnio kolega do Vectry (Goodyear UG - 4 szt. za 320 zl) - przynajmniej patrząc na bieżnik "jak nowe". Z informacji na oponie wynika, ze produkcja 2011. To powiem szczerze, zacząłem się zastanawiać.
        Nawet jak za rok je wyzuci i kupi kolejny taki komplet to będzie do przodu...
        Sam zaś twierdzi (robimy podobne przebiegi) ze od dawna kupuje tak opony - nie szmelc ale właśnie takie prawie nie jeżdżone i nie ma się do czego przyczepić...

        Opona to w końcu nie szczoteczka do zębów...
        • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:54
          Za komplet opon do mojego powozu wydałem 1600 - 1700. Nowych. Jeżdzę półtora roku. Pojeżdżę jeszcze z 3 lata. Opony będą na jakieś 5 lat. 205/55 r16. Być może zaoszczędziłbym bym 100 czy 200 złotych latając po placu i szukać czy te są jeszcze dobre czy juz nie. Ale nie chcę.
          A patrzenie tylko na bieżnik? Wolna wola. Druciarstwo? Wolna wola. Kupując użwane nie wiesz co kupujesz. Poza wiarą że Niemiec płakał jak sprzedawał
          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:58
            A jak kupie od Polaka, który nie płakał jak sprzedawał?
            Osobiście znam ludzi (panie), które jeżdżą z autem tylko do ASO i choc robią rocznie ok. 8 tys. km co 3 lata maks. kupują nowy komplet opon bo tak powiedział Pan w ASO.
            • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:02
              Jak kupisz od Polaka co nie płakał pozostają aktualne inne pytania. Ile zaoszczędzisz? Skąd pewność że ta używana będzie lepsza niż nowa? Skąd pewność że te panie nie najeżdżały na krawęzniki (bo po to mają suva) energicznie i konstrukcja nie będzie uszkodzona? Skąd pewność że kupisz opony od tych pań?
              • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:28
                > Jak kupisz od Polaka co nie płakał pozostają aktualne inne pytania. Ile zaoszczędzisz?

                W moim przypadku, który opisuję poniżej - 80% tego, co musiałbym dać za nowe. W liczbach bezwzględnych - jakieś 800 zł. A że kupowałem na max 2 sezony do starego auta, które za jakiś czas i tak planowałem zmienić - to rachunek był prosty.
                • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:31
                  Może rzeczywiście Galto chce sprzedać ravkę. I nie chce inwetować. Ja mając w planeach jeszcze kilka lat jazdy zbytnio się nie zastanawiałem. Kupiłem nowe.
                  Pozostaje jeszcze kwestia jakości opon. Nie wiem skąd założenie że używane będą równie dobre jak nowe. Pisałeś zresztą o tym.
                  • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:45
                    samspade napisał:

                    > Może rzeczywiście Galto chce sprzedać ravkę.

                    Póki co nie chce - nie bardzo widzę alternatywę w tej klasie, która miałaby sens (w sensie faktyczna zamiana na lepsze).
                  • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 11:12
                    > Może rzeczywiście Galto chce sprzedać ravkę.

                    A to on ma Ravkę? Wydawało mi się, że Lexa.
              • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:38
                samspade napisał:

                > Jak kupisz od Polaka co nie płakał pozostają aktualne inne pytania. Ile zaoszcz
                > ędzisz?

                Popatrzmy... Średnia polka czyli Uniroyal kosztuje obecnie ok. 600 zl/szt.
                Wyższa polka to już cena za Michelin ponad 800 zl za szt. i Bridgestone ponad 1200 zl szt.

                Za +/- 600-800 zl mogę mieć komplet opon wyższej klasy.
                Przy dobrym układzie - jeśli cos w czasie jazdy okazuje się nie tak, oddaje je do zakładu.

                Nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie jest to temat wart zastanowienia.
                Nie mowie, ze nie masz racji. Jak pisałem sam nigdy takich opon nie kupowałem i nawet nie sprawdzałem jakie sa ceny takich używek.
                Ale po tym co ostatnio usłyszałem zaczynam się zastanawiać czy aby nie wyrzucam kasy w błoto.

                Nie wiem jak będzie z obecnym autem - ale poprzednie po ok. 4 latach zmieniałem na inne bo się nudziły.
                Teraz pewnie pojeżdżę dłużej, bo nie bardzo jest alternatywa - nowe auta to duża zagadka...
                Sporo elektroniki, itd... i suma summarum nie wiem czy poza tym ze byłoby inne byłoby faktycznie lepsze.
                Nie sadze by było tańsze w obsłudze.

                Zatem dylemat przed przyszła zima pozostanie.

                > Skąd pewność że ta używana będzie lepsza niż nowa?

                No nie mam, stad watek. Teoretycznie opona wyższej klasy powinna być lepsza niż niższej. Nawet jeśli jedna jest nowa a druga zrobiła np. 20 tys.
                Pytanie zresztą można odwrócić...

                Skąd masz pewność, ze ta nowa będzie lepsza niż dobra opona wyższej klasy - oczywiście zakładam, ze nie 100 letnia i zepsuta.

                Bo to trochę taki dylemat - Barum czy Jakis Kormoran (nowy) vs Michelin czy Dunlop używany...
                Jak pisałem, dla mnie odp. nie jest ani prosta ani latwa.

                > Skąd pewność że te
                > panie nie najeżdżały na krawęzniki (bo po to mają suva) energicznie i konstrukc
                > ja nie będzie uszkodzona?

                Skad pewność, ze będzie?

                > Skąd pewność że kupisz opony od tych pań?

                Skad pewność, ze nie kupie?

                Oczywiście masz racje, ze można zamówić komplet szmalcu na allegro, ale takich zakupów nie planuje. Z drugiej strony jak widzisz różnice w cenach dość spore... wiec może warto ryzykować?
                Nawet gdybym miał kupić dwa takie komplety to nadal pol ceny jednego nowego tej wyższej klasy.
                • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 11:21
                  Juz podjąłeś decyzję. Szczerze życze żebyś nie żałował kiedy ta nówka nie śmigana strzeli podczaj jazdy po autostradzie.
                  • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 12:11
                    O to wiesz więcej niż ja :-) Ale to raczej norma na tym forum.
                    Spoko - dzięki za zyczenia!
                    • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:47
                      Bo tak to wygląda. Że decyzja już podjęta.
                      Ja bym nie kupił. Z kilku powodów:
                      - Bo komplet opon kosztował mnie 1700. Na jakieś 5 lat. Ile wydam na używane przez ten czas?
                      - Kwestia towaru. Może ktoś ma znajomego z dostępem do dobrych opon. Ale zdecydowana większość to przywożone ciężarówkami nie wiadomo co. Grunt żeby pokazać że bieżnik dobry. Dzina jest też dysporporcja cen o której piszesz. Komplet opon używanych za 800 gdzie nowe 4 czy 5 tysięcy.
                      - Nie jeżdżę tylko wokół komina gdzie można rozważyć używane (według mnie). Wolę mieć pewność co do opon jadąc 140 km/h.
                      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:19
                        To inaczej... bo n mniej istotnych kwestiach się tu wszyscy skupiają.

                        Czy opona wysokiej klasy po przejechaniu 15-20 tys km będzie gorsza od nowej opony popularnej - czyli np. Dunlop Sport czy P Zero vs Barum Bravuris czy jakiś Kormoran...
                        • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:31
                          Można zadać pytanie na ile ta wysoka klasa polega na pozycjonowaiu przez producenta a na ile na rzeczywistych właściwościach.
                          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:42
                            No wlasnie (miedzy innymi) o to pytam. Czy te opon sa faktycznie lepsze czy to tylko pic na wode...
                            • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 06:32
                              A jakie to ma znaczenie? Przecież liczy się głównie jedną rzecz. ccc. Cena czyni cuda.
                              • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 06:58
                                No dla mnie ma, gdyby nie miało po pierwsze nie bylbym ciekaw opinii, po drugie kupil najtańsze co jest możliwe do kupienia.
                                • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 09:18
                                  Tak więc gdybym był pewny pochodzenia opon. Gdybym kupował od znajomego, który zmienił samochód rozwalił go itp. To mógłbym rozważyć.
                                  Ale że takie przypadki są absolutne jednostkowe to mówię zdecydowane nie. A kupowanie u wulkanizatora już w ogóle nie nie nie. Wole nowe z gwarancją. A że kosztują więcej? Trudno. Nie kupuję ich na rok czy dwa.
                                  • loyezoo Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 09:54
                                    Dorzucę może swoje 2 grosze.Mam znajomego,który od lat handluje oponami,zarówno nowymi (głównie) ale posiada też używane.Używane opony mają u niego, minimum 7 mm (zazwyczaj 8 i więcej) czyli jak nowe.Każda sprawdzana ciśnieniowo i na każdą daje gwarancję 12 m-cy.Więc uważam,że jak się ma pewne źródło,a różnica w cenie jest znacząca,to dlaczego nie.
                                    • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 10:16
                                      Cenne info...
                                  • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 10:15
                                    Generalnie mam podobna opinie, chyba, ze ten wulkanizator to faktyczny znajomy i mozna powybrzydzac czy oddac w razie "W".
                        • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:42
                          > Czy opona wysokiej klasy po przejechaniu 15-20 tys km
                          > będzie gorsza od nowej opony popularnej

                          Pewnie nie będzie. Zapewne nie będzie także lepsza. Ba, nawet jako nówka niekoniecznie będzie lepsza, bo to w 90% tylko marketing. Tak jak już pisałem - być może w ekstremalnych testach różnica jest widoczna, ale w codziennym użytkowaniu jej nie odczujesz.

                          Disclaimer: mówię o oponach do normalnych samochodów, być może w SUV-ach różnice są bardziej widoczne. Aczkolwiek pamiętam kilka tygodni temu któraś z gazetek moto opublikowała test tanich chińskich opon w dużym rozmiarze do SUV-ów właśnie i wcale nie wypadły one jakoś megatragicznie.
            • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:06
              Ciekawe, czy gumy na wacka tez kupujesz "lekko" uzywane.
              • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:38
                Dla ciebie to naprawdę to samo?
                • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 12:23
                  To ja Ciebie pytam.
                  (kpina to byla, Galtomone - kpina)
                  • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 12:26
                    Auta kupujesz wylacznie nowe?
                    Nie badz jak misiaczek..
                    • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 12:46
                      Tak, kupilem ostatnie 2 jako nowe i sprzedalem jako uzywane.
                      A co, PiS teraz nie pozwala?
                      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:08
                        nazimno napisał:

                        > Tak, kupilem ostatnie 2 jako nowe i sprzedalem jako uzywane.
                        > A co, PiS teraz nie pozwala?

                        Nie wiem co ma do tego PiS... A przed tymi dwoma nowmi?
                        • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:12
                          Jeden nowy, a potem jeden uzywany, ktory mi zreszta podp...o w Polsce,
                          bo wygladal "jak nowy".
                          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:24
                            Kupiles taki uzywany i wypierdziany???

                            > Ciekawe, czy gumy na wacka tez kupujesz "lekko" uzywane.
                            • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:30
                              Przez jeden rok nie mogl byc wypierdziany, bo to niemozliwe.

                              Co innego wypierdziany przez lata lexus.

                              Moj byl poleasingowy, a ja osobiscie nie pierdze w samochodzie, tylko ewentualnie na swiezym powietrzu, wiec sobie go kupilem po moim wlasnym leasingu.


                              • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:36
                                nazimno napisał:

                                > Przez jeden rok nie mogl byc wypierdziany, bo to niemozliwe.

                                Dostales gwarancje braku bakow na pismie czy jakies specjalne badania w tej sprawie przeprowadzales?

                                Co za roznica czy rok czy miesiac. Nie placiles jak za nowe bo i wypierdziane kupiles.

                                > Co innego wypierdziany przez lata lexus.

                                Jasne, ze co innego - na szczescie ja duzo pierdze i moje baki zabijaja obce!

                                > Moj byl poleasingowy,

                                No to inne baki sie w leasingowanym puszcza? :)
                                W nosie ez na pewno nikt w nim nie dlubal!

                                > a ja osobiscie nie pierdze w samochodzie, tylko ewentualn
                                > ie na swiezym powietrzu, wiec sobie go kupilem po moim wlasnym leasingu.

                                Czyli od zawsze miales nowe auta - nigdy w zyciu nie kupiles uzywanego? OK! Tez fajnie.
                                Jak miales lat nascie to ci rodzice kupil czy juz wtedy bylo cie stac?
                                • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:41
                                  Koncze te wymiane intelektualna, bo zaczyna byc nudno, nie mowiac juz o
                                  zabojczych smiertelnie lexusowych bakach.

                                  PS
                                  Jesli kupilem poleasingowy, to z cala pewnoscia byl on uzywany, niezaleznie od tego, byl uzytkownikiem.
                                  • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:46
                                    errrrrrrrrrrrrrraaaataaaaa:

                                    niezaleznie od tego, kto byl uzytkownikiem.
                                    • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:03
                                      Znaczy zyciu tylko 2 auta miałeś - kiepsko...
                                      • tbernard Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:43
                                        A co w tym złego?
                                        Są ludzie którzy kupują nowe i jeżdżą nim dopóki dobre nawet 11 lub więcej lat . Inni się nudzą i zmieniają co 3 lata i jakoś tak pewnie się składa, że większość z nich z pewnych względów unika nówek (zakładam, że mowa o aucie prywatnym). A jeszcze niektórych nudzi zbyt długa jazda na tych samych oponach i z tego powodu rozważają nabycie używek na jeden, góra 2 sezony. Każdy ma swoje preferencje.
                                        • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 15:07
                                          tbernard napisał:

                                          > A co w tym złego?

                                          A czy ja napisałem, ze to cos zlego? Oczywiście, ze nie... Tylko to torche nudne.
                                          Zwykle (zaznaczam ZWYKLE!) ludzie na tyle zainteresowani motoryzacja by zadac sobie trud rejestracji i dyskutowania na takich formach automoto to tzw. "petrol heads". I jakos nie wyobrażam sobie by ktoś kto lubi auta, lubi jezdzic, itd... wytrzymal majac tylko 2 auta w zyciu.
                                        • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:06
                                          Galtomone musi policzyc na palcach, bo "w rozumie" mu nie poszlo.
                                      • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:03
                                        Galtomone, nie umiesz liczyc. Zabaw sie teraz w Holmesa i wydedukuj
                                        ile mialem samochodow, nie liczac tych, o ktorych jeszcze nie wspominalem.

                                      • gzesiolek Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:20
                                        Ja mam 4 auto (w tym jedno w US), plus kolejne 3 ktorymi jezdzilem bylo rodziciela... a kolejne z 10 ujezdzalem jako firmowe...

                                        a nazimno jak dobrze licze mial 4 auta...
                                        • gzesiolek Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:23
                                          Errata: w tym jedno z nich mialem w US...
                                        • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:50
                                          Brawo!
                                          Bez tych, o ktorych nie wspominalem, bo nie ma czego wspominac.
                                          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 20:00
                                            Tyz nie wiele.
                                            Co było pierwsze?
                                            • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 10:08
                                              Po smierci kogos w rodzinie zostal trzyletni, z silnikiem 903:

                                              www.auta-prl.pl/?page=fiat127

                                              A potem bylo jeszcze kilka innych, ktore nie maja dla mnie zadnego znaczenia. Po prostu byly uzywane,

                                              Ostatnie cztery wspominam tak jak sie wspomina wygodne buty.
                                              To tylko rzeczy, bez znaczenia. I tak wszystko kiedys pojdzie do recyklingu.

                                              Samochody wypozyczane to margines.
                  • galtomone Albo inaczej... 01.03.16, 12:29
                    ... czy to aby na pewno dla ciebie to samo....

                    Kolega podchodzi i daje dzi zuzyta gume - rozumiem, ze zaczynasz sie zastanawiac czy wszystko z nim w porzadku.

                    Kolega ma opony w garazu, twoj rozmiar, jedzone dwa lata... ale ukradli mu auto albo je rozwalil (wszystko jedno - ot stoja) - rozumiem, ze jak ci je zaproponuje to tez mu powiesz, ze jest idiota i kretynem?
                    • nazimno Re: Albo inaczej... 01.03.16, 12:47
                      Nic mu nie powiem, poza tym, ze nie jestem zainteresowany.
            • only_the_godfather Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 19:01
              Jeśli kupujesz od znajomego który ma za dużo kasy i co dwa sezony wymienia dobre opony na nowe, to jest to opcja do mocnego rozważenia. Jeśli kupujesz u "znajomego" wulkanizatora, to jednak nie liczyłbym na to że to są sprawdzone opony, bo on na nich jeździł?Przecież taki wulkanizator kupuje takie opony hurtem.
              • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 21:12
                A jeśli po wywazniu, zalozeniu i jeździe testowej mogę je oddac jeśli cos jest nie tak?
      • misiaczek1281 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:26
        samspade: jakiego misiaczka? jeśli chodzi o opony to pudło! Kupuję tylko nowe....kosztują pare swtówek a lepiej się trzymają drogi...nie tylko chodzi o grubość bieżnika lecz starzenie się opon...Samochody kupuję używane a opony nowe....a z misiaczkiem to tak trudno odkleić ci łatkę ? bo ja nigdy na forum nie powiedziałem że kupuję opony używane
        • qqbek Misiu! 01.03.16, 19:33
          Ty jeździsz na letnich w zimie.
          Więcej chyba nie muszę nic pisać.

          A co do opon - kupuję tylko nowe, a wcale nie jest to kilkaset złotych... nawet za jedną (komplet letnich 19'' wychodzi ponad 3 tysiące, komplet zimowych 17'' ponad 4). Zimowe dostałem razem z autem (jednosezonowe), letnie kupiłem.
          • misiaczek1281 Re: Misiu! 03.03.16, 11:30
            Jeżdżę na letnich ale nie po śniegu....zima jest ciepła więc 70% zimy można jeździć...a gdy pada śnieg idę pieszo...jeżdżę po wodzie gdy temp. to +5 wzwyż. Do tego te opony się nadają bo to deszczowe Rain Experty NOWE kupione w lecie 2015 roku!!!
            Nie jeździłem na starych sparciałych oponach ani kilometra:)
            Komplet nowych opon kosztował mnie 670 zł. Dałeś 3-4 tysiące za opony? uuu ... To co oszczędzisz na gazie wydasz na opony?:) Boję się zapytać ile kosztują naprawy i inne części :)....smok smok :)
            • qqbek Re: Misiu! 03.03.16, 14:28
              misiaczek1281 napisał:

              > Jeżdżę na letnich ale nie po śniegu....zima jest ciepła więc 70% zimy można jeź
              > dzić...a gdy pada śnieg idę pieszo...jeżdżę po wodzie gdy temp. to +5 wzwyż. Do
              > tego te opony się nadają bo to deszczowe Rain Experty NOWE kupione w lecie 201
              > 5 roku!!!

              I co z tego, że nazywają się "Rain Expert", skoro na wodzie zachowują się tak jak moje zimówki (B) a gorzej niż moje letnie (A)?

              > Nie jeździłem na starych sparciałych oponach ani kilometra:)

              A po damski wuj miałem wymieniać opony w samochodzie, który zamierzałem sprzedać (bo i tak prawie nie jeździł)?

              > Komplet nowych opon kosztował mnie 670 zł. Dałeś 3-4 tysiące za opony? uuu ...
              > To co oszczędzisz na gazie wydasz na opony?:) Boję się zapytać ile kosztują nap
              > rawy i inne części :)....smok smok :)

              Tani nie jest.
              Przesadnie drogi też nie - wahacz z przodu - 184 złote, tuleje metalowo-gumowe przód (7 sztuk wymieniłem) - 350 z wymianą, klocki hamulcowe przód - średniej klasy (BOSCH) - 160 złotych. Świece (NGK) po 40 sztuka.

              Ale jak jeździ, to rogala masz na buzi od momentu przekręcenia kluczyka w stacyjce do momentu gdy ten kluczyk ze stacyjki wyciągasz :)
              • galtomone Re: Misiu! 03.03.16, 16:18
                qqbek napisał:

                > Ale jak jeździ, to rogala masz na buzi od momentu przekręcenia kluczyka w stacy
                > jce do momentu gdy ten kluczyk ze stacyjki wyciągasz :)

                Dla niego to pelana abstrakcja. Rownie dobrze moglbys mu sprobowac opisac orgazm ;-)
              • misiaczek1281 Re: Misiu! 03.03.16, 16:50
                Nie znasz się Qubusiu....RainExperty zachowują się świetnie na wodzie - przynajmniej w Polo gdzie nie ma dużej mocy silnika i nie zerwę nimi kontaktu z asfaltem przy ruszaniu i hamowaniu....

                eee to tani ten Twój wózek...świece po 40 zł? czyli 120 komplet a ja dałem stówke za świece do Polo....myślałem że do BMW części są drogie - no chyba że turbo czy osprzęt silnika to będzie droższe niż w Polo....a z rogalem to fakt...ale wiesz....trudno by mi się było przestawić do dwa razy większej beemki...przy cofaniu szukałbym gdzie jest tył - kwestia przyzwyczajenia:)
                • galtomone Re: Misiu! 03.03.16, 17:01
                  misiaczek1281 napisał:

                  > w Polo gdzie nie ma dużej mocy silnika i nie zerwę nimi kontaktu z asfalt
                  > em przy ruszaniu

                  Choc czasem bardzo chce... :-(

                  i hamowaniu....
                  >
                  > eee to tani ten Twój wózek...świece po 40 zł? czyli 120 komplet

                  40 x 8 Misu, nie x 4

                  a ja dałem stów
                  > ke za świece do Polo....myślałem że do BMW części są drogie - no chyba że turbo
                  > czy osprzęt silnika to będzie droższe niż w Polo

                  No... w wolnossącym V8 turbo jest szczególnie drogie i awaryje.

                  > wiesz....trudno by mi się było przestawić do dwa razy większej beemki...

                  Dlatego nie kazdy ma prawo jazdy czy rower. Ale spoko, młody jesteś, może inny jakies umiejetnosci posiadasz.. jeszcze masz czas żeby się zorientować.
                • qqbek Re: Misiu! 03.03.16, 18:10
                  misiaczek1281 napisał:

                  > Nie znasz się Qubusiu....RainExperty zachowują się świetnie na wodzie - przynaj
                  > mniej w Polo gdzie nie ma dużej mocy silnika i nie zerwę nimi kontaktu z asfalt
                  > em przy ruszaniu i hamowaniu....
                  Mają kategorię "B" czyli "dobrze" a nie "bardzo dobrze". Moje Micheliny mają "A", Pirelli (zimowe) - "B".

                  > eee to tani ten Twój wózek...świece po 40 zł? czyli 120 komplet a ja dałem stów
                  > ke za świece do Polo....
                  No ja 320 za świece dałem, zgodnie z opisem.

                  > myślałem że do BMW części są drogie - no chyba że turbo
                  > czy osprzęt silnika to będzie droższe niż w Polo....
                  Awarię turbosprężarki to mam wpisaną w opinię biegłego PZM, którą poprzedni właściciel musiał wyrobić, żeby horrendalnej akcyzy za samochód nie zapłacić. Ale konia z rzędem temu, kto w wolnossącym, niewysilonym V8 znajdzie turbosprężarkę :)

                  > a z rogalem to fakt...ale
                  > wiesz....trudno by mi się było przestawić do dwa razy większej beemki...przy co
                  > faniu szukałbym gdzie jest tył - kwestia przyzwyczajenia:)

                  Tył mam dokładnie tam, gdzie ma go Polo (znaczy się 10cm za tylną szybą). Do tego ktoś (zupełnie niepotrzebnie) zainstalował z tyłu czujniki parkowania, tak więc parkuje się toto łatwiej niż Astrę (zwłaszcza, że po włączeniu wstecznego obniżają się i "schodzą do siebie" trochę lusterka zewnętrzne, tak że widać cały obrys samochodu bez konieczności ruszania głową). Z resztą 4,7m to auto niewielkie. Jak bym sobie kupił Q7 albo Touarega, to miałbym na co narzekać, bo te są większe, X5 pierwszej generacji jest naprawdę niewielkim autem.

                  Z resztą nie jestem w tej opinii odosobniony - moja żona twierdzi, że parkuje się toto łatwiej niż Astrę.
        • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 20:02
          Misiaczku sam sobie tę łatkę przykleiłeś sam ją sobie odklej.
          • misiaczek1281 Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 16:52
            nie...to ty mi ją przykleiłeś więc ty ją odlej....chyba że nie potrafisz bo łatwiej przykleić :)
            • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 18:31
              Powtórzę się misiaczku
              Misiaczku sam sobie tę łatkę przykleiłeś sam ją sobie odklej.
              Sam swoimi wpisami nie na temat i bez wartości merytorycznej zapracowałeś sobie na takie traktowanie.
              • misiaczek1281 Re: Opony - nowe czy uzywane? 04.03.16, 14:43
                z powodu kilku wpisów przykleiłeś łatkę chociaż większość z nich było na temat...wartość merytoryczna różna ale na temat....po prostu mnie nie lubisz i tyle...cóż....nie musisz....nie ma takiego obowiązku...
                • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 04.03.16, 15:52
                  Skąd pomysł że cię nie lubię? A czy wpis gdzie piszesz bzdury niby na temat jest w rzeczywistości wpisem na temat? Czy jest to wpis wykonany po to żeby obserwować reakcje. Takie wrzucanie kamieni do wody żeby oglądać rozchodzące się kręgi wody.
                  Czy wpisy gdzie piszesz bzdury wskutek niewiedzy czy celowo można nazwać na temat?
      • krzy-czy Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 10:03
        nie zapodałeś że te niemce leguralnie płaczą gdy oddają te oponki.
    • only_the_godfather Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:29
      Mam kolegę który kupuje używane opony. Rocznie robimy podobne przebiegi, on zmienia komplet używanych co 2 sezony ja na komplecie nowych jeżdżę 4 sezony. Do tego praktycznie chyba raz udało mu się kupić komplet używek by za pierwszym razem były wszystkie opony w porządku. Ostatnio jak kupował zimówki 3 razy był u oponiarza bo w pierwszym komplecie jedna opona była jakaś pokrzywiona i czuć było bicie na kierownicy, w drugim opona była nieszczelna i ciągle z niej schodziło powietrze dopiero trzeci komplet był ok.
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:43
        Jest takie ryzyko.
        Mój kolega o którym wspominam wyżej (do Sama) kupuje u jakiegoś "oponiarza" wiec od razu z montażem stad, jak cos jest nie tak to od razu wyłazi... i nie kupuje.
      • misiaczek1281 Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 11:33
        Co do tytułowego pytania....przejeździłem 40 k km Polo ....a wcześniejszymi pojazdami też coś koło 30-40k km i nigdy nie wystrzeliła mi opona....raz złapałem kapcia...śruba się wbiła w oponę ale dało radę jechać:)
        • 4slash Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 11:42
          Mi kiedyś wystrzeliła Fulda na tylnej osi - reklamacja została przyjęta. Opona nowa miała 2-3 miesiące.

          Wychodzi na to, ze moje Micheliny Energy Saver w Golfie przejechały dużo więcej niż ty w życiu bo ok 120k km :) i mają jeszcze po 3 mm bieżnika - zostawiam u gumiarza - ktoś się jeszcze nacieszy przez sezon a gumiarz zrobi mi wymianę gratis.
    • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:48
      Kupiłem kiedyś komplet używanych całorocznych Goodyearów, bieżnik ok. 6 mm. Niby opony z górnej półki, w dobrym stanie, nie wyząbkowane, bez widocznych uszkodzeń - a, kurde, przy dużych prędkościach ściągało mi samochód na prawo jak cholera. Próbowałem różnych rzeczy - przekładanie kół, wyważanie, geometria zawieszenia - no nic nie pomagało, nic. O tym, że przyczyną były opony, przekonałem się, gdy założyłem inny komplet. Nagle ściąganie ustało jak ręką odjął.

      Innym zaś razem trafiły mi się używane letnie Micheliny. Za grosze kupiłem, dałem jakieś 200 zł za komplet (taniej niż jedna nowa sztuka), bo gość wyprzedawał graty, które zostały mu po starym samochodzie. Fakt, że nie były najnowsze, ale 10 lat jeszcze nie miały przekroczone, więc spoko - i tak nadawały się na max 2 sezony i tak planowałem na nich pojeździć. I to były naprawdę zajebiste opony. Zero problemów i w dodatku nagle poziom hałasu w aucie spadł zdecydowanie. Przejeździłem na nich te dwa sezony i tak na dobrą sprawę wciąż nadają się do jeżdżenia - mam je do dziś, choć auto dawno poszło już do żyda.

      Tak że, w skrócie, używane to loteria.
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:55
        vogon.jeltz napisał:

        > Tak że, w skrócie, używane to loteria.

        To fakt, dlatego osobiście na zakup przez net bym się nie zdecydował... Ale w warsztacie (znajomym) co od razu zakłada...

        Wydaje mi się po prostu, ze wbrew pozorom sprawa nie jest oczywista.
        Abstrahując od tego, ze kupuje używane i są do dupy -tak się może zdarzyć. To raczej interesuje mnie kwestia nowych średniej klasy czy używanych (DOBRYCH) wysokiej klasy - co sensowniejsze przy takim układzie, szczególnie w sytuacji, gdy te używane są znacznie tańsze od nowych średniaków...
        • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 09:59
          A skąd masz pewność że te używane sa lepsze od tych tzw. średniaków? I o jakiej oszczędności finansowej tutaj mówimy? Ile rocznie zaoszczędzisz?
        • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:13
          > kwestia nowych średniej klasy czy używanych (DOBRYCH) wysokiej klasy -

          Ale, galtom, te "klasy" to jest głównie taki chwyt marketingowy. Owszem, w pomiarach nowych opon na mokrym torze przy ekstremalnym prowadzeniu wzdłużny aquaplanning czy inny podobny, niewiele mówiący zwykłemu użytkownikowi parametr będzie się różnił o te 10%. Być może droga hamowania ze 100 km/h będzie krótsza o te 3m. Ale w zwykłym cywilnym aucie, przy normalnej jeździe, różnica między "budżetową" Dębicą, "średniakiem" Uniroyalem czy Continentalem klasy "premium" będzie nieodczuwalna. Szczególnie, jeśli te ostatnie będą używane - to, co zyskasz teoretycznie na parametrach, stracisz na zużyciu i w efekcie wyjdziesz na zero.

          I generalnie ja myślę tak: jak jest okazja odkupić używane, w dobrym stanie, od kogoś, kto wcześniej sam jeździł na nich swoim samochodem - to tak. Szczególnie, że cena często jest atrakcyjna. Natomiast u gumiarza nie masz pojęcia, jak i skąd te opony do niego trafiły, więc sytuacja jest podobna jak z kupowaniem całego używanego samochodu od handlarza.
          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:42
            Niby tak... ale jak patrze na ceny to roznica w zakupie (zimowe 225/65 R16) sa bardzo duże.
            Komplet wysokiej klasy potrafi kosztowac 4.8k a nie mówimy o czyms super hiper tylko Bridgestone...
            Kupic opony podobnej klasy za 800-1000 to nadal taniej niż taki nowy Uniroyal.

            Pytanie (przy zalozeniu, ze używane kupie dobre) czy warto wydac więcej na (teoretycznie) gorsza klasowo opone...
            • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:51
              > Komplet wysokiej klasy potrafi kosztowac 4.8k

              Zachciało ci się SUV-a - to masz ;) Do normalnych samochodów komplet opon kosztuje 1200-1600 zł.

              Zrób obliczenia: policz sobie TCO i prawdopodobieństwo, że będziesz miał szczęście (z moich doświadczeń - i nie tylko moich, patrz wpisz @only_the_godfather - wynika, że jest to 50% lub mniej) i jak ci wyjdzie, że warto, to spróbuj i kup. Najwyżej umoczysz te 8 stów.
              • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:58
                Jak przyjdzie czas to się zobaczy. Na razie sprawdzam czy idea wogole ma sens rozwazania, poki co wychodzi mi ze tak i warto sprawdzić.
            • qqbek Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 20:38
              4.800? Że co? Na rym serwisie na 'o' wiszą Continentale w tym rozmiarze za mniej niż 600 sztuka (czyli 2400 komplet). Prędkość V, nośność od 106 do 110 do wyboru.
            • jeepwdyzlu Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 13:29
              Różnice w cenach zimowe 225/65 R16) sa bardzo duże.
              -----
              Rzadki profil.
              215/55/17 koszty są rozrzucone tak: 650 za premium, 450 za średniaka, 300 za budżetówkę.
              • nazimno Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 13:40
                www.reifendirekt.de/cgi-bin/rshop.pl?dsco=100&cart_id=rfQ6E6kXUApZ0thv.100.697454965&Breite=225&Quer=65&Felge=16&Speed=R&kategorie=&ranzahl=1&tyre_for=LLKW&x_tyre_for=&rsmFahrzeugart=LLKW&Label=C-A-68-1&details=Ordern&typ=R-320075
          • chlodny_ Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 19:54
            musze sie niezgodzic z twoja opinia - tak sie sklada ze jezdzilem kilka sezonow zarowno na debicach jak i uniroyal - letnich i zimowych i roznica jest kolosalna - rozmiar 185/60/14 - w zyciu nikt mnie juz nie namowi na debice, tym bardziej ze roznica w cenie jest niewielka
            uniroyal niestety tez nie jest idealny wiec kupujac nowe opony prawdopodobnie bede szukal opon o lepszych parametrach - kto uzywal letniego uniroyal ten wie o co chodzi
            • loyezoo Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 22:18
              Bez obrazy.Ale jak jeździsz na 14" ,to już nawet nie chcę pytać, jakie to auto,bo zakładam,że nawet misiaczkowe polo ma 15". Przy takim rozmiarze kół (i zapewne osiągach auta na w/w kołach) różnica w oponach jest w/g mnie zerowa (lub bliska zeru)Cena też.Tu jakbyś doczytał,porównują 16" minimum w górę,więc i ceny są mocno różne.Między tą twoją Dębicą ,a Uniroyal, różnica w cenie nowej to 30zł.Za te same pieniądze co Dębica,możesz mieć Fuldy,a za te co Uniroyal,można kupić Pirelli:)) takie to panie różnice w cenach,przy twoim rozmiarze "kółeczek" od taczki.(bez obrazy of course,sam mam jedno z "aut" na takich kółkach)
              • chlodny_ Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 22:32
                autko prawie pełnoletnie ;-)
                ale na autostradzie zamyka jeszcze licznik..... a różnica jest taka ze na błocie pośniegowym sięgającym do kostek jadać np. 80-90 uniroyale zimowe zaczynały tracić przyczepność a w tych samych warunkach auto na debicy latało jak pijana świnia po kutrze w czasie sztormu ;-))

                ale żeby nie było ze uniroyale są takie super - to miękka guma i szybko się ściera, letnie przy 150 w ciepłe dni na autostradzie wyraźnie pływają..... to tak subiektywnie
                pozdro.
                • qqbek Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 23:52
                  Bez obrazy, ale dyskutujemy tutaj o dwóch różnych światach.
                  Nikt nie zaprzeczy, że Dębica Frigo to kupa nie opona. Sam miałem 4 auta temu Frigo 2 i po przesiadce na Goodyear-y (no przecież to ten sam koncern, a ja jestem ofiarą marketingu bo zamiast Frigo wolałem UG7+ ;) odczułem kolosalną różnicę.

                  Tyle, że my nie mówimy tu o oponach po 600-700 złotych za komplet. My tu dyskutujemy o takich po 600-1500 za sztukę :)
                  Galtomone ma Lexusa RX pierwszej generacji na 16'' kołach.
                  Ja mam BMW X5 z 17'' zimowymi (235/65R17) i 19'' letnim (255/50 z przodu i 285/45 z tyłu). Zimówki mam Pirelli (Scorpion Ice, indeks nośności 108, prędkości V). Letnie Michelin (Latitude Sport 3, nośność 107 i 111, prędkości W i Y - chociaż V by wystarczyło, to akurat takich nie robią). A teraz poszukaj sobie takich opon gdzieś w sklepie i powiedz - gdzie Rzym, gdzie Krym?
                  • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 09:49
                    > Nikt nie zaprzeczy, że Dębica Frigo to kupa nie opona.

                    Nie wiem jak Frigo, ale Navigatory 2 są zajebiste. Mam takie założone w małej Maździe, czternastki właśnie. Kupione nówki. Jeździ się świetnie. Właśnie niedawno przejechałem na nich trasę ponad 1600 km przez pół Europy, m.in. przez Alpy (ale ok, śniegu nie było) i miałem po drodze różne niedogodności, ale ryzyko utraty przyczepności spowodowane kijowością opon z całą pewnością nie było jedną z nich. A i na zaśnieżone parkingi pod wyciągami narciarskimi też już wjeżdżały - bez pierdnięcia.
                  • gzesiolek Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 11:00
                    Frigo 2 sa dobre, a nawet b.dobre, ale tylko i wylacznie na kopny snieg... na nieosniezonych drogach, bez lodu pod sniegiem, lepiej rwaly niz UltraGripy... niestety sa fatalne przy wodzie i takim mocno rozwodnionym blocie posniegowym, bo nie radza sobie z odprowadzaniem i latwo wpasc w slizg, zwlaszcza na luku lub przy hamowaniu... Tak bylo 14calowych 175 na Fabii, tak bylo na 185 R14 na starym Civicu i tak mam na 15calowych 185 na G.Punciaku...
                    • qqbek Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 11:25
                      Otóż to.
                      Nadają się tylko i wyłącznie na śnieg.

                      Na nic więcej. Na domiar złego (do fatalnego zachowania na mokrym dodać należy) na suchym są potwornie głoścne.
                      Jak wjeżdżałem w większą kałużę na Frigo 2, to zawsze się zastanawiałem - "będzie próbował zatańczyć, czy po prostu bezwładnie przez nią przejedzie na wprost". To, że ten wyrób oponopodobny produkują do dziś jest dowodem jedynie na słabość instytucji konsumenckich w tym kraju.
            • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 07:08
              Ja uzywalem letniego (i używam) Unir. już w 3 aucie - nie wiem o co chodzi. Ja jestem z nich bardzo zadowolony - miałem je w rozmiarze 205, 215 i 225
          • jeepwdyzlu Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 13:25
            Ale w zwykłym cywilnym aucie, przy normalnej jeździe, różnica między "budżetową" Dębicą, "średniakiem" Uniroyalem czy Continentalem klasy "premium" będzie nieodczuwalna.
            ----
            Całkowicie się mylisz.
            Owszem, najlepsze średniaki są prawie jak opony premium - np 17" uniroyal czy 16" kleber - ale różnica między topowymi gumami michelin, continental, goodyer - a savą czy dębicą jest KOLOSALNA. Potwierdzają to testy, we wszystkich kategoriach - hamowanie, akwaplanacja, hałas, zużycie...
            Moja rada: choć RAZ kup sobie gumy z górnej półki.
    • tdf-888 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:14
      bycie kutwą to stan umysłu, nie portfela...
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:43
        A co ma do tego bycie kutwa?
        Ja się zastanawiam czy odczuje roznice wydając prawie 1.5k więcej. Dotad sadzilem, ze tak, ale teraz nie jestem pewny.
        • tdf-888 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:49
          bo widzisz, mi by nawet do głowy nie przyszło, że ktoś kupuje/sprzedaje używane opony, a ty rozważasz czy w ten sposób nie przyoszczędzić. myślałem, że skoro ktoś ściąga oponę to dlatego, że ona się już nie nadaje do jazdy i to zamyka temat używek.
          • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:56
            > myślałem, że skoro ktoś ściąga oponę to dlatego, że ona się już nie nadaje do jazdy

            No nie, nie tylko dlatego. Może sprzedał samochód (albo rozwalił i zezłomował) i został mu drugi komplet opon, z którym nie ma co zrobić.
          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 11:00
            tdf-888 napisał:

            > bo widzisz, mi by nawet do głowy nie przyszło, że ktoś kupuje/sprzedaje używane
            > opony,

            Mnie dodtad tez nie przychodzilo, bo w mojej glowie uzywana opona to była jakas zdarta staroc albo bieżnikowany chłam. Okazuje się, ze byłem w bledzie.

            > a ty rozważasz czy w ten sposób nie przyoszczędzić.

            Nie tyle przyoszczedzic co nie wydac na wyrost - niby podobne ale nie to samo.

            > myślałem, że skoro
            > ktoś ściąga oponę to dlatego, że ona się już nie nadaje do jazdy i to zamyka te
            > mat używek.

            Tez tak myslalem, ale okazuje się ze tak nie jest.
          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 11:12
            Rozumiem, ze auta tez zawsze kupujesz tylko nowe - to tak przy okazji mi się nasunęło...
          • chris62 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:37
            Niekoniecznie.
            Ja na ten przykład zdjąłem dobre opony tylko dlatego, że poprzedni właściciel założył o numer za małe do tego auta. Ten dyskomfort tak mnie denerwował że w końcu nie wytrzymałem i kupiłem nówki wg rozmiaru jak pan producent przykazał a tamte leżą w garażu. Może komuś się przydadzą:).
            BTW głupie przeświadczenie że węższe opony na zimę coś dają - nic nie dają tylko gorszą przyczepność na zakrętach i przy hamowaniu a jak do tego taki głąb nie zmieni profilu na wyższy to potem jest żałosny efekt całościowy auto inaczej jeździ i nosi po prostu ma za małe koła.
    • toreon Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 10:49
      Nie wnikając za bardzo w teoretyczne rozważania (bo pewnie teoretycznie jest możliwe kupienie używanej opony w dobrym stanie) to jednak jest to zbyt newralgiczny element samochodu aby rozważać zakup używki. A przynajmniej nie dla samochodu, którego używa się codziennie i jeździ na dalsze wyprawy. Dla np. trzeciego auta w rodzinie którego używa się okazjonalnie może ma to jakiś sens.
    • tbernard Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 12:44
      > kupi używane (np. 3 letnie) ale za to najwyższej klasy - podobno takich opon wb
      > rew pozorom dość sporo można znaleźć z przyczyn oczywistych (kogo stać wymienia
      > częściej - szczególnie że dla ASO to fajna kasa, wiec sugerują klientom...)?

      A co z oczywistością, że być może złodziejowi dajesz w ten sposób zarobić? No ale jak cena okazyjna, to ...
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:09
        A skad sie tu dostal jeszcze zlodziej?
        Nie bardzo rozumiem... Kto niby jest tym zlodziejem?
        • tbernard Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:08
          Napisałem być może. Kupując super okazyjnie części używane nie ma się co oszukiwać, że wszystkie one są niekradzione. Powiem więcej, w moim subiektywnym przekonaniu może być ich całkiem sporo. Ale może się mylę.
          • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:11
            Ale żeby opony kradli? Nie słyszałem. Chyba, że odkręcą komuś razem z kołami - ale to wtedy złodziej sprzedaje raczej cały komplet, prawdaż?
          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:16
            Ale chyba nie ma co uogolniac. Wszystko zależy co, gdzie i za ile.
            Na razie watek miał być (bo nie wyszlo) o tym czy opona wysokiej klasy, która przejachala np. 20 tys. jest lepsza czy nie od nowej taniej opony.
            Nie zas o tym czy warto kupować u złodzieja, albo czy jak kupie lyse uzywki na allegro to na pewno będą dobre.

            Jakby nie wiele wypowiedzi jest faktycznie na temat...
    • pan99 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:19
      dla auta mocniejszego, którym jeździsz dużo, szybciej, na autostradach, z rodziną - tylko nowe (prawdopodobieństwo że nowa opona zachowa się poprawnie w ekstremalnej sytuacji jest dużo wyższe, niż przy oponie używanej ale kupionej od "znajomego" wulkanizatora).

      dla miejskich mydelniczek typu polo, tiko-sejczento czy inny jaris - gdzie jeździsz tylko do biedronki i tylko z niskimi prędkościami - może być szrot, tzn. opona używana nieśmigana od znajomego wulkanizatora (który przeważnie ma 1000 takich znajomych jak ty, co chcą śmigać okazyjnie na prawie nówkach mało używanych i dlatego gumiarz ściąga tego całe tiry - oczywiście wszystko po znajomości i tylko sprawdzone, co przeważnie niemieckie kobiety w aso wymieniały przy przebiegu 10 000km ;-) ).

    • chris62 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:27
      Dojeździć co się da i kupić dobre całoroczne.
      BTW na tych całorocznych jeździ mi się lepiej niż na zimówkach i letnich do kupy razem.
      • tdf-888 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 21:51
        właśnie dlatego tak dobrze ci się jeździ, że są nowe.
    • gzesiolek Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:28
      Odpowiedzialbym Ci, ze tylko nowe, ale sam teraz zrobilem cos o co siebie nie podejrzewalem...
      Kupilem od innego wlasciciela nowej Mazdy 6 2015 caly zestaw kol ori felgi 17stki i GY Ultragripy 9 (i felgi i opony produkcja 2014) do Mazdy 6, bo po jednej zimie, kupil drugi zestaw ori felg 19stek i na zimę też wybrał taki rozmiar opon... opony i felgi przejeździły niecałe 2 miesiące i 3tys km od zakupu do ściągnięcia, bieżnik 8mm, a zestaw kosztował mnie maks 60% nowego...
      Miałem duże wątpliwości, ale na razie jestem megazadowolony, że się zdecydowałem...
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:38
        Teraz jeszcze wytlumacz nazimno czy gumy tez kupujesz uzywane ;-)
        • gzesiolek Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:45
          Generalnie niczego nie kupuje uzywanego... i jakby nie przypadek to bym sie nigdy nie zdecydowal... To jest tzw. wyjatek potwierdzajacy regule...
          • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:04
            > Generalnie niczego nie kupuje uzywanego

            A ja właśnie wręcz przeciwnie. Co do opon - to raczej wziąłbym nowe, ale kupiłem sobie w zeszłym roku trzyletniego poleasingowego laptopa, o parametrach znacznie lepszych (w 2012 to musiał być absolutnie topowy model!) niż podstawowy nowy notebook dowolnej sensownej marki - za połowę ceny tegoż. Minusem jest oczywiście brak gwarancji - ale nie martwi mnie to zbytnio, bo to Dell z serii biznesowej, więc modularna budowa, części tanie, łatwo dostępne i w razie czego można wszystko wymienić w pół godziny - wystarczy umiejętność posługiwania się śrubokrętem. Mój poprzedni komputer tej marki wytrzymał zresztą prawie 8 lat z jedną tylko awarią.
            • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:10
              Gdzie kupowales?
              Bo wszystkie oferty na takie sprzęty to jakies straszne pasci sa... :-(
              • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:31
                Nie będę wklejał linka, bo zaraz podniesie się raban, że spam - ale poguglaj pod hasłem "komputery ul. Bystrzycka Wrocław". Wystawiają tego masę na alledrogo, ale ja po prostu poszedłem do nich i z kilku egzemplarzy wybrałem ten, który najbardziej mi odpowiadał.

                I na pewno nie jest to paść (i7 quad core 2gen., 8 GB RAM, grafika nVIDIA, ekran 1600x900 MATOWY(!), bateria trzymająca 3h itp.). Weź kup taką nówkę poniżej 3k. A ja dałem 1,5... Tyle w temacie kupowania rzeczy używanych.
                • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:44
                  Dzieki.
                  Musze kupic jeszcze jednego laptopa - żeby było w razie awarii.
                  W zasadzie to prawie jak moja Yoga 2 - tylko dalem prawie 4k za nia... :-(
          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:09
            Nie zebym się czepial, ale czytanie takich stanowczych postawach przywodzi mi na myśl kwestie zbiorkomu (no bo jak tu usiasc po kims?), taksówki (to samo) czy chocby wyjścia do restauracji (chyba, ze z własnymi talerzami i sztuccami chodzisz).
            Umowmy się, ze sa rzeczy które można kupic jako używane i nie jest to żadna sprawa.

            Tzn. jak kupujesz nowe auto bo cie stać i masz ochtoe - super!
            Ale jeśli ktoś się spina, bierze kredyty i orze jak może byle tylko kupic cokolwiek ALE NOWE bo przecież od wypierdzianego się umiera, to toche dziwna postawa.

            Ta wypowiedz to tak na marginesie, nie pod twoim adresem - tak mi sie skojarzylo po prostu...
            A zapewne tacy ludzie tez sa... tylko to chyba jednak rodzaj problemu psychicznego :-) - jak nerwica natręctw.
            • gzesiolek Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 15:58
              Nie zebym sie czepial, ale wg mnie naprawde kazdy sobie w zyciu rzepke skrobie i kazdy postepuje wg swojego uznania i wg najgorsze co mozna na forum robic to wlasnie probowac oceniac innych i ich wybory dowartosciowujac sie przy tym... Niezaleznie czy krytykujac tych co kupuja uzywane, a ktos kupuje nowe, jak i odwrotnie...
      • chris62 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:41
        Bywa, że ludzie mają fioła i wymieniają felgi na większe żeby bryka się prezentowała efektownie he he. Potem efektownie zalatwia na cacy oponę lub oponę z felgą razem bo polskie drogi to taki semi off-road.
        Ja bym chętnie wymienił felgi akurat na mniejsze ale za dużo zachodu i kosztów.
        • gzesiolek Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:51
          W Mazdzie 6 przy 19stkach jest i tak dosc duzo gumy, wiec da sie przezyc... mam letnie 19stki, i opony na nich to 225/45, czyli ponad 10cm gumy... ale jednak na zime wolalem 17stki, 225/55... w komforcie jednak czuc roznice... nie wiem ile od miekkosci gumy a ile od rozmiaru, ale zaraz po wymianie zrobilo sie wygodniej...
          • kolpik124 to forum jest zdominowane 01.03.16, 13:58
            przez polską klasę średniawą

            czyli dwa używane suvy na gaz

            teraz jeden rozważa kupno używek

            ale bryka musi być wielka i dudniąca, coby wacka nadsztukować :D
            • vogon.jeltz Re: to forum jest zdominowane 01.03.16, 14:06
              Bredzisz. Ja mam francuskiego minivana (na gaz, a jakże) i stare japońskie pierdzidełko. Oczywiście kupione jako używki. I opony używane też zdarzyło mi się kupować.
              • galtomone Re: to forum jest zdominowane 01.03.16, 14:13
                Obrzydliwy jesteś!!!
                W restauracji pewnie tez nie jesz ze swojego talerza!
                • vogon.jeltz Re: to forum jest zdominowane 01.03.16, 14:15
                  > W restauracji pewnie tez nie jesz ze swojego talerza!

                  Owszem, często dojadam po córce :)
                  • galtomone Re: to forum jest zdominowane 01.03.16, 14:16
                    A jak nie dojadasz to jesz ze swojego (przyniesionego) ? :-)
            • galtomone Re: to forum jest zdominowane 01.03.16, 14:12
              Ani moja wielka, ani dudniaca :-)
              Powiedzilbym, ze na tle tego co maja sąsiedzi to raczej cicha i o kompaktowych wymiarach :-)
              I co zlego jest w rozważaniu czy 2-3 letnie opona wysokiej klasy jest lepsza od nowej taniej?
            • toreon Re: to forum jest zdominowane 01.03.16, 16:03
              Typowe błędne założenie, które często przewija się na tym forum to takie, że skoro masz kasę to nie masz prawa nigdzie szukać oszczędności, kupuj wszystko co porządne, z wysokiej półki bez jakiejkolwiek refleksji.
              Tak może zakładać tylko, ktoś kto nie bardzo wie co to w ogóle znaczy 'mieć dużo kasy'
              Dwa przykłady:
              - w latach 90-tych będąc w liceum handlowałem w wakacje słonecznikami. Jedni płacili ile chciałem, inni się targowali. Ale regułą było, że gdy gość podjeżdżał mietkiem to targował się o 50 groszy.
              - parę lat temu znajomy kupił sobie mietka E za ok. 250k i.... za chwilę założył sobie do niego gaz. Co za gołodupiec, jak można tak skuzić!

              Takich przykładów jest mnóstwo. A czy np. właściciela firmy o milionowych dochodach zatrudniającego ludzi na minimalną należy nazwać defacto gołodupcem bo go 'nie stać' na godziwą płacę? Nie, on jest po prostu cwany.

        • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 13:56
          > bo polskie drogi to taki semi off-road

          Nie przesadzaj. Semi off-road to był może z 10 lat temu. Teraz drogi w Polsce w niczym nie ustępują tym w krajach Europy Zachodniej (a często są wręcz lepsze - bo nowe). Przynajmniej tam, gdzie ja jeżdżę.

          OT: tak się zastanawiam w kontekście Alfy Romeo, o której jest tu sąsiedni wątek: "delikatne zawieszenia Alf szybko wymiękają na polskich drogach, bo zostały stworzone do jeżdżenia bo gładkich i równych drogach włoskich" - tego typu stwierdzenia słyszałem na tyle często, że sam w nie uwierzyłem. Do czasu, aż zobaczyłem, jak tu wyglądają te ichnie równe i gładkie włoskie drogi. Na północy to jeszcze jak cię mogę, ale im dalej na południe, tym większa jest masakra. Może poza autostradami, choć i o nich dałoby się parę cierpkich słów powiedzieć.
          • kolpik124 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 14:01
            mit trzyma się mocno, ile nowych autostrad i ekspresówek by nie nabudował (nie wspominam już o lokalnych powiatówkach i wojewódzkich, gdzie widać największą poprawę), to i tak za 20 lat frustraci będą pisać i mówić o dziurach i garbach i że za granicą to tylko sam miód...
            • misiaczek1281 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:30
              Ja kupiłem Rain Experty latem i jeżdżę do dziś....jedynie na śniegu kiepsko idą ale zimy nie ma i na deszczu trzymają się drogi jak dzięcioł drzewa - wzorowo :)
              • tdf-888 Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:48
                kupiłeś nowe czy używane?
            • chris62 Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 09:49
              Po autostradach to przedstawiciele handlowi i dostawy jeżdżą.
              Ja korzystam z autostrad sporadycznie i co z tego skoro ostatniego lata musiałem z tej autostrady wyp..ć przez dzirę w ogrodzeniu aby ni ekwitnąć w korku przez kilka godzin.?
              Niestety za tą wyrwą była łąka potem drogi gruntowe po 2 kilometrach odnalazłem dzuirawy asfalt.
              Jeszcze za coś takiego płacić? Byle stłuczka i paraliż? Wole więc unikać tych pułapek.
              A tak na co dzień "łubu dubu" i wąskość taka że lusterka się wyłamują a do tego progi, że SUV z nich spada.
              Nie pitolcie mi tu o super drogach. Warszawa to nie cały kraj.
              • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 10:08
                > Byle stłuczka i paraliż?

                Ale takie coś to chyba w każdym kraju? Ty widziałeś jakie korki potrafią się robić na autobanach w Rzeszy? Albo na sześciopasówkach w okolicach LA? Że o chińskich autostradach nie wspomnę... Jak się zdarzy wypadek na obwodnicy autostradowej Rzymu, to też wszystko stoi i też nie ma jak spier.dalać, bo razem z autostradą stoi okoliczne ćwierć miasta.

                > A tak na co dzień "łubu dubu" i wąskość taka że lusterka się wyłamują
                > a do tego progi, że SUV z nich spada.

                Pojeździj trochę np. we Włoszech, to zmienisz zdanie. Drogi w pipidówach wszędzie są wąskie. W Szkocji to nawet specjalnie (ach ci skąpi Szkoci!) są robione tak, żeby zmieścił się tylko jeden samochód, z zatoczką-mijanką co kilkaset metrów.

                > Nie pitolcie mi tu o super drogach. Warszawa to nie cały kraj.

                W Wawie, mój drogi, to ja bywam samochodem od wielkiego dzwonu, raz na kilka lat. Pisałem o południowym zachodzie Polski: Śląsk, Lubuskie, południowa Wielkopolska. Tam drogi są po prostu ok.
                • chris62 Re: Opony - nowe czy uzywane? 16.03.16, 16:29
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Byle stłuczka i paraliż?
                  >
                  > Ale takie coś to chyba w każdym kraju? Ty widziałeś jakie korki potrafią się ro
                  > bić na autobanach w Rzeszy?
                  --------------
                  Owszem, kiedyś spędziłem w takim piekle cały dzień.
                  Wiesz jak podejrzanie spogląda właściciel hotelu na Polaków chcących nocować w niemieckim hotelu zaledwie 30 km od granicy? Tak był podejrzliwy że opłatę brał z góry:)
                  A my już nie mieliśmy siły jechać dalej.
                  =================

                  > Pojeździj trochę np. we Włoszech, to zmienisz zdanie. Drogi w pipidówach wszędz
                  > ie są wąskie. W Szkocji to nawet specjalnie (ach ci skąpi Szkoci!) są robione t
                  > ak, żeby zmieścił się tylko jeden samochód, z zatoczką-mijanką co kilkaset metr
                  > ów.
                  >
                  Byłem widziałem, podobnie w Chorwacji. Zgoda też są miejscami fatalne ale czy do takich standardów dążymy? Niemniej to, że takie drogi są tam nie znaczy że i u nas takich nie ma są i po takich niestety się jeździ dlatego nazywam to semi off road bo ja mam z nim do czynienia na co dzień.

                  Z drugiej strony nie wiem co gorsze taka mijanka czy wąska droga na której co rusz trzeba uważać żeby nie "przejechały" się boki aut bo wielu "kierofcóf" prawa krawędź jezdni parzy ma około 30 cm luzu drugi nie ma nic a ten jedzie i ani myśli odbić do krawędzi.
                  Kompletne łąjzy za kółkiem to niestety codzienność.
                  Podobno na śląsku właśnie sprzedano w urzędzie kilkaset praw jazdy za kury...

                  ===============

                  >
                  > W Wawie, mój drogi, to ja bywam samochodem od wielkiego dzwonu, raz na kilka la
                  > t. Pisałem o południowym zachodzie Polski: Śląsk, Lubuskie, południowa Wielkopo
                  > lska. Tam drogi są po prostu ok.
                  --------------

                  Śląsk ciągnie się aż po Beskidy .. a tutaj to niestety nie Katowice (chyba że masz na myśli dolny to nie wiem może tam jest lepiej) .więc absolutnie się nie zgadzam z taką pozytywną oceną.
              • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 10:18
                Ja tam na Sląsku nie nazekam.
                W Malopolsce tez jest wyraznie lepiej.
              • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 11:01
                Południowe mazowsze też jest całkiem całkiem. Poza kilkoma nieremontowanymi wyjątkami.
    • trypel Re: Opony - nowe czy uzywane? 01.03.16, 16:47
      w wakacje kupiłem jedną używaną, pękła mi moja na kamieniu na drodze (bąbel), do domu 2000 km, w Czarnogórze prośba o zamowienie jednej sztuki blueresponse'a w rozmiarze 225/50 R17 została skwitowana śmiechem, potem sprawdzeniem terminu (2-3 tyg) i podaniem ceny (nasza +50%), wiec kupiłem używaną w tym samym rozmiarze (pirelli jakies) za 80 euro.
      I to był pierwszy od 20 lat przypadek kupna używanej gumy, i ostatni.

      Wolę zejść klasę niżej ale mieć nowe z gwarancją niż szukac oszczędnosci które.. wcale oszczędnosciami nie są.
      Inna rzecz - wybierając auto ZAWSZE sprawdzam rozmiar opon i np większe od 17 cali od razu odpadają. Własnie z uwagi na koszt opon. Nie wiadomo dlaczego każdy cal w górę powoduje idiotyczny wzrost ceny
    • waga170 Clint Eastwood powiedzial 02.03.16, 07:54
      "A man needs to know his limitations" albo cus takiego...
      Jezeli jako czlonek kola lowieckiego rozwozisz w zimie po lesie marchewki i siano to nie musisz miec dobrych opon. To tylko tak mysle, ale jakby sie zastanowic...
      Jezeli natomiast latem dajesz tesciowej, sasiadowi albo szwagrowi sie przejechac Twoim szybkim samochodem, a opony kupiles uzywane, to mozesz pozniej miec dylemat, zwany takze mieszanymi uczuciami. Jendza sie zajebala, ale moim samochodem.
    • makarena00 Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 12:17
      Najlepsze jednak są opony nowe. To jednak kwestia bezpieczeństwa.
    • drabikw Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 12:30
      ja wybieram nowe opony. Jednak wiem co to za opony i co się z nimi działo przed założeniem. A takie używane to różnie to bywa. Może okazać się że pochodzą z samochodu który brał udział w wypadku albo są bieżnikowane. Jakoś na bezpieczeństwie nie mam ochoty oszczędzać.
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 13:50
        drabikw napisał(a):

        > Może okazać się że pochodzą z s
        > amochodu który brał udział w wypadku

        I?

        > albo są bieżnikowane.

        To raczej widać na pierwszy rzut oka...
        • qqbek Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 15:18
          galtomone napisał:

          > > Może okazać się że pochodzą z s
          > > amochodu który brał udział w wypadku
          >
          > I?

          I na pierwszy rzut oka opony z naruszoną osnową (bo wgnieciona była w błotnik) nie rozpoznasz. Za to rozpędź się na autostradzie i niech ta osnowa "puści".

          > To raczej widać na pierwszy rzut oka...
          Mam znajomych, którzy mają pizzerię. Za samochód dla dostawcy robi Golf II (1,3 + LPG) i oni kupują do niego opony używane/bieżnikowane. Ale - ten samochód za miasto raczej nie wyjeżdża, po drugie "w tej branży" liczy się każdy grosz, więc oszczędzają na czym mogą. A samochód robi 150-200km dziennie po mieście, 7 dni w tygodniu... opony co rok są potrzebne.
          • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 16:28
            qqbek napisał:

            > galtomone napisał:
            >
            > > > Może okazać się że pochodzą z s
            > > > amochodu który brał udział w wypadku
            > >
            > > I?
            >
            > I na pierwszy rzut oka opony z naruszoną osnową (bo wgnieciona była w błotnik)
            > nie rozpoznasz. Za to rozpędź się na autostradzie i niech ta osnowa "puści".

            Celna uwaga.
    • klm747 Re: Opony - nowe czy uzywane? 02.03.16, 18:04
      jesli ktoś się zastanawia nad używanymi oponami, to albo jest trollem, albo kretynem, albo go po prostu nie stać na samochód...

      obstawiam to pierwsze...
      • loyezoo Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 00:29
        Rozumiem,że auta od zawsze masz nówki? Rozumiem też,że opony wymieniasz co miesiąc,no bo przecież po miesiącu (w zasadzie po 1 dniu) są już używane i to np. mają już 10tys. "nalatane"??
        Podsumowując - nic,nigdy, w całym życiu,nie kupiłeś używanego?
        Zacnie.Też bym chciał być synem Billa Gates-a czy innego Rockefeller-a
        • crannmer Nieco mniej zero-jedynkowo 03.03.16, 08:59
          loyezoo napisał:
          > Podsumowując - nic,nigdy, w całym życiu,nie kupiłeś używanego?

          To skrajnie zero-jedynkowe podejscie nie jest zadnym podsumowaniem.

          Jest kilka aspektow grajacych role przy nabywaniu uzywanych przedmiotow:
          - wplyw sposobu wczesniejszego uzytkowania na stan i trwalosc
          - mozliwosc rozpoznania niewlasciwego uzytkowania i zaistnialych uszkodzen
          - mozliwosc usuniecia rozpoznanych uszkodzen
          - wplyw nierozpoznanych lub nieusunietych uszkodzen na bezpieczenstwo uzytkowania
          - ewentualne konsekwencje (finansowe, zdrowotne, inne) spowodowane niewlasciwym stanem nabytej uzywanej rzeczy

          W przypadku opon wplyw sposobu uzytkowania poprzeniego uzyszkodnika jest decydujacy. Znam osoby, co z haslem "opony sa z gumy" biora krawezniki z rozpedu na skos. Co rezultuje peknieciami wewnetrznymi osnowy.

          Pekniecia osnowy mozna detektowac co najwyzej rentgenem, a nie podczas (najczesciej pobieznych) ogledzin z zewnatrz. Katowania opon przez poprzednika najczesciej na uzywanej oponie nie widac.

          Mozliwosci naprawienia nawet rozpoznanych uszkodzen nie ma.

          Natomiast anekdotycznych przykladow przezycia wystrzalu opony przy wiekszej predkosci nie uogolnialbym za bardzo.

          Wracajac do tematu rzeczy uzywanych:
          Sa liczne grupy produktow, ktore mozna bez wiekszego ryzyka finansowego i dla zdrowia nabywac uzywane. Jednak opon samochodowych bym do nich tak bezwarunkowo nie zaliczal. Szczegolnie jesli mam zamiar jezdzic z predkosciami autostradowymi lub w inny sposob wykorzystywac osiagi pojazdu.
      • galtomone Re: Opony - nowe czy uzywane? 03.03.16, 07:11
        No i straciles kase - obstawiasz dalej? :-)
    • klm747 Re: Opony - nowe czy uzywane? 11.03.16, 18:40
      BOR robi właśnie wyprzedaż mało używanych opon - zainteresuj się
    • polskiniemiecwchinach Re: Opony - nowe czy uzywane? 11.03.16, 19:28
      Jeżeli jeździsz dużo i szybko tylko nowe. Jeżeli mało albo dużo a tylko po okolicy to może i warto kupić używane. Oczywiście tylko z pewnego źródła. Ja jeżdżę stosunkowo dużo po niemieckich autostradach i kupuję tylko nowe. Niekoniecznie z najwyższej półki. A co do zimówek kiedyś wyczytałem, że na prawdziwe zimowe warunki tylko 44, 4 lata i 4mm bieżnika.

      Pozdrawiam
    • olsztyniak79 Re: Opony - nowe czy uzywane? 12.03.16, 08:14
      Odpowiedź jest jasna. Nawet najdroższa opona starta do połowy gorzej trzyma się jezdni niż najtańsza chińska, ale nowa. Chłopaki z "Motoru" robili taki test i zdzierali oponę na tokarce, więc nie była zleżała. Opona używana jest dobra tylko, jak nie stać Cię na nową. Z używanymi jeszcze jest ten kłopot (siedziałem w tej branży kiedyś), że dobre opony rzadko się nie trafiają - jak dobrze wygląda, to często jest po ostrym hamowaniu i w jednym miejscu jest mocniej przetarta. Dobre są tylko wtedy, gdy bogaty Niemiec po złapaniu "kapcia" wymienił parę lub komplet, a w Polsce dziurę się zakleja.
    • bolo2002 Re: Opony - nowe czy uzywane? 12.03.16, 08:46
      Teraz mam 25-ty samochód i przejechałem ca 3 mln km prywatnie i w interesach.
      Moje doświadczenie jest oczywiste,że:
      - nie ma sensu kupowanie drogich opon, tylko dlatego,ze reklamuje je niemiecki ADAC.Znalazłem opony o
      połowe tansze i maja parametry lepsze niz drogie Micheliny, czy pirelli!
      Przykład: teraz mam 205/60/15 i Michelin kosztuje 350 zł/szt kupiłem nexen Nblue Hd Plus za 170 zł i nie widzę różnicy-bardzo dobre opony i koniec na ten temat.
      - owszem kupuje i uzywam opony uzywane do 7 lat , ale bieznik minimum 5 mm. Koszt ca 100 zl i tyle,
      Zimowe uzywane tylko do 4 mm minimum!
      Ponadto technika jazdy i dopasowanie sam. i jego własciwosci jezdnych do warunków drogowym wystarczy mi nato by póki co , po 40-tu latach jazdy być dalej bez wypadku. Nie miałem nigdy wypadku
      od 1976 roku! pozdrawiam-lechutek
      • vogon.jeltz Re: Opony - nowe czy uzywane? 12.03.16, 12:54
        > od 1976 roku! pozdrawiam-lechutek

        ... i nick "bolo2002". Interesujące kombo :)
      • samspade Re: Opony - nowe czy uzywane? 12.03.16, 13:12
        A skąd wiesz że te opony są rownie dobre czy zbliżone właściwościami do tych opon czy opon z budżetowych marek?
      • qqbek Re: Opony - nowe czy uzywane? 12.03.16, 20:43
        3 post z tym nickiem i już Alfa i Omega :)
        Co do Nexen-ów - rzeczywiście akurat te mają opinię przyzwoitych i gwarantujących znośne osiągi. Ale za 100 złotych więcej (w granicach 270 złotych) można mieć doskonałe Goodyear-y czy bardzo przyzwoite Dunlopy SP Response. Dlaczego skrobać sobie tyłek, skoro 400 złotych różnicy to dwa tankowania małego auta i jedno tankowanie dużego?
        206/60R15 to rozmiar z mojego poprzedniego auta, stąd też ceny znam dość dobrze (dopiero co szukałem szwagrowi, który wziął tamten samochód po mnie, opon w tym rozmiarze).
        Ale są też rozmiary opon, w wypadku których albo kupisz dobrą markową, albo bylejaką ze średniej półki, a tanich nie ma wcale (znajdź mi proszę 285/45R19 z indeksem nośności 111 i prędkości przynajmniej V - to fabryczny rozmiar opon do mojego obecnego auta - takie, które nie będą hałaśliwe [góra 72dB, preferowane 70] i będą się dobrze zachowywały na mokrym [przy 2200kg masy własnej pojazdu wolałbym uniknąć pływania po kałużach - tak więc kategoria "A" obowiązkowo]). Są Nexeny w tym rozmiarze... ale 75dB to przy 70dB moich obecnych opon wartość niedopuszczalna dla mnie.

        Co do opon używanych - gdyby ktoś ze znajomych miał do sprzedania - może bym się zastanowił, ale od nieznajomego kupić oponę o której przeszłości nie wiesz nic? A może była wgnieciona w felgę i błotnik w trakcie wypadku i ma pocięty kord w wewnętrznej części osnowy? A może z "oszczędności" ktoś je przechowywał na słońcu i deszczu?
    • dejacek Re: Opony - nowe czy uzywane? 12.03.16, 12:01
      ja tam zmieniam dopiero jak się rozlecą
    • gateway65 Re: Opony - nowe czy uzywane? 12.03.16, 20:23
      NIEMA CZGOS TAKIEGO ZE PRODUCENT OPON UMIESZCZA OSTRZEZENIE ZE PO UPLYWIE 5 LAT OPNY NIE NADAJA SIE DO JAZDY PRODUCENT PODAJE JEDYNIE NA ILE TYSIECY KILOMETROW GWARANTUJE ZE BIEZNIK BEDZIE SPELNIAL ZE OPONY SA BEZPIECZNE PRZYKLADOWO OPONA Z GWARANCJA DO 100 TYSIECY KILOMETOW MORZEMY JEZDZIC JEDEN SEZON LUB 10 SEZONOW ZALEZNIE KTO ILE ROBI KILOMETROW ROCZNIE SA PRZYPADKI ZE NOWA OPONA JEST WADLIWA TO NAOGUL WYCHODZI W PIERWSZYCH TYGODNIACH PO INSTALACJI ,,,
      A PO DRUGJE TO NAS RZAD POWINIEN JEZDZIC WOLGAMI BO POLITYKE PRWADZI TYPOWO BOLSZEWICKA NIE MYLIC Z ROSYJSKA!!!
    • adamos70 Re: Opony - nowe czy uzywane? 27.03.16, 20:43
      Kiedyś kupowałem tylko opony używane bo uważałem że opony nowe są za drogie i się ich po prostu nie opłaca. Obecnie wybór opon jest bardzo duży w różnych półkach cenowych. Pomiędzy używanymi oponami z wyższej półki które już nie pracują jak opony premium a średnią półką nie ma praktycznie żadnej różnicy. Dajmy na to np.japońskie Yokohamy, które można kupić poniżej 200 PLN a to opony pierwsza klasa które na etykiecie nie mają czym się wstydzić.
    • liczbynieklamia Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 13:01
      Wszyscy jeżdżą na oponach używanych, jedyna różnica jest taka, że niektórzy kupują nowe.
      99% dostępnych na rynku kompletów opon używanych to złom lub prawie złom, czasami nawet po zabiegach typu nacinanie (w osobówkach!) Oczywiście można trafić na świetny komplet używany, ale przy wartości nowych opon po prostu szkoda zachodu na szukanie.

      Nieco inaczej przedstawia się sprawa, jeżeli szukamy opon pojedynczych (bo np. jedna uszkodziła się w sposób nienaprawialny). Moim zdaniem bez większego problemu można kupić pojedynczą sztukę o właściwej marce i modelu, odpowiedniej głębokości bieżnika i zwykle są to opony niekombinowane, bo jest to rynek, na którym kombinacje nie są opłacalne.
    • waga170 Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 13:02
      Ja kupuje opony nowe a jezdze na uzywanych. Ciekawe, co?
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 14:34
        O, właściciel zakładu wulkanizacyjnego
      • engine8 Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 18:49
        a autami nawet jest podobnie..... Nowe ktore wyjechalo za brame nagle stalo sie uzywanym i stracilo 20% na cenie.....
        • engine8 Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 21:30
          A w zasadzie pojecia "nowe" i "uzywane" wcale nie musza sie wzajemnie wykluczac.. Tak ze mozesz miec cos nowego ale juz uzywanego...
    • bizon323 Re: Opony - nowe czy uzywane? 20.11.18, 23:12
      Jeśli chodzi o mnie to opony tylko nowe, albo jedno roczne, starszych juz sie nie opłaca kupować bo po pewnym czasie i tak będą do niczego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka