Dodaj do ulubionych

Plus na masie

29.04.21, 14:34
Czy jest tu ktoś mądry kto wytłumaczy humaniście dlaczego już się tego nie stosuje mimo zalet jakie miało (np tez nie wiem dlaczego ale pojazdy wolniej korodowaly)
Wszystkie informacje jakie czytam są raczej dla inżynierów czyli niezrozumiale dla reszty
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Plus na masie 29.04.21, 20:44
        bywalec.hoteli napisał:

        > No ja po ostatnim pizdemicznym roku mam plus na masie...a ty nie??

        Ja lekki minus i mocny przyrost tkanki mięśniowej zaliczyłem.
        Tak to jest jak się po robocie przy biurku jedzie i 5-6 godzin jeszcze fizycznie tyra :P
        Szykuj się, ciebie też to czeka.
        • bywalec.hoteli Re: Plus na masie 29.04.21, 23:01
          Ja od tego będę miał Murz... wynajętych ludzi :)

          A na poważnie, to mam teraz tyle obowiązków rodzinnych (dzieci ale nie tylko), że na pracę przez kilka godzin dziennie po 8h biura nie mogę sobie pozwolić a jestem etaciarzem i w pracy zawsze jestem zajęty a glupi polski ustawodawca nie chce zmniejszyć wymiaru etatu z 5x8 do 4x6h.

          Poza tym: jakbym miał więcej czasu, to wolałbym trzepać nadgodziny w robocie niż ślęczeć nad przecinanymi płytkami, nosić wody cementu, nurzać się w pyle i zużywać kręgosłup.


          A jeszcze i tak będę musiał jezdzic na budowe pilnować i doglądać postępów.
          • qqbek Re: Plus na masie 29.04.21, 23:16
            Nie rozumiem.
            Wpierw kwiczysz, że nikt wymiaru etatu nie chce zmniejszyć, a potem twierdzisz, że wolałbyś nadgodziny trzepać niż się pobrudzić.
            Ja dziś dzieciom huśtawkę skręciłem... 4 godziny roboty, pierdylion wkrętów, dwa akumulatory do wiertarko-wkrętarki poszły. Jutro wezmę szwagra, żeby ją przenieść, bo waży że 150kg.
            Wolę tysiąckroć zakasać rękawy i zrobić coś konkretnego, niż pierdzieć w kanapę.
            • bywalec.hoteli Re: Plus na masie 29.04.21, 23:21
              Poza tym nie mam teścia budowlańca na miejscu i rodziny która masowo przychodzi wykonywać proste a pracochłonne prace.
              Musiałbym tyrać sam. To bez sensu, kiedy nie mam doświadczenia.
              • qqbek Re: Plus na masie 29.04.21, 23:26
                Teść to właściwie tylko łazienki.
                Większość roboty odwaliłem sam jeden :)

                Nadal trochę zostało, ale da się już żyć bez upierdliwości, więc wolę w ogrodzie coś zrobić, niż kawałek brakującej listwy przypodłogowej zamocować, bo listwa nie ucieknie, a poziomki i maliny już tak...
                  • qqbek Re: Plus na masie 30.04.21, 07:28
                    bywalec.hoteli napisał:

                    > a łazienki to najtrudniejsza i chyba najcięższa robota? :)

                    Najwięcej pieprzenia się z tym - to na pewno.

                    > powiedz czy gladziowales ściany 2 razy?

                    Nie.
                    Za wyjątkiem kuchni i wiatrołapu, gdzie panowie tynkarze mieli najwyraźniej gorszy dzień, całość była otynkowana tak równiutko, że wystarczyło zrobić drobne zaprawki i już można było gruntować i malować.
                      • qqbek Re: Plus na masie 30.04.21, 09:05
                        Ja miałem gładź w cenie.
                        Miejscami poprawki trzeba było zrobić.
                        Sam goły tynk maszynowy jest zbyt porowaty, żeby ładnie wyglądać, choć może jakaś gęstsza lateksowa farba by to zakryła.
                        Ja jechałem cały dom tanią Śnieżką Max White Effect (młody się właśnie za kredki wziął, to stwierdziłem, że w razie czego będzie można bez żalu za dwa lata pomalować znowu, jak mu już przejdzie) i tam gdzie jakieś niedoskonałości zostawiłem, bo nie widziałem większego sensu (garderoba, wnęka na szafę w wiatrołapie), nawet niegłupio je zakryła... no, ale nadal widać trochę inną fakturę.
    • engine8 Re: Plus na masie 29.04.21, 17:50
      Nie ma zdecydowanej odpowiedzi dlaczego.
      W sumie nie ma roznicy.... Mozna dyskutowac o korozji i czy prad plynie od + do minusa tak jak sie umowiono czy tez od (-) do (+) tak jak plyna elektrony ale to w wiekoszsci dyskusja dla dyskusji bez wiekszych prawdziwych korzysci. Proponenci plusa na masie podawali korozje jako zysk ale w samchdach chba niewile jest korozji galwanicznych a wiekssc to utlenianie wiec tam kierynki elektronow nie maj znaczenia.
      Sam Ford skakal na poczatku z jedego na drugi system i wszytko sie ustalilo w latach poznych 50-tych kiedyt wprowadzono baterie 12V i zaczela sie pojawiac elektronika.
      Moim zdanie to glownie dlatego ze elektronika tak jest "zrobiona" ze wymaga zasilania (+) - np radia i kiedy sie to zaczelo to pokazywac bylo po prostu wygodniej sie dopasowac.
      • trypel Re: Plus na masie 29.04.21, 18:39
        Były radia z plusem na masie
        Nawet u nas safari bylo w takiej wersji
        Czyli z korozja to nie prawda? Bo użytkownicy starych ursusow mówili że nigdy nie rdzewiała rama właśnie przez to
        • engine8 Re: Plus na masie 29.04.21, 19:30
          Plus na masie chyba przyszedl z Anglii i Japoni - podobnie jak jazda po lewej...... I znajdziesz takich co sie zaprzysiegna ze jedno lepsze od drugiego... I nawet jak sami ciagle w to wierza to swiat chce odwrotnie i musza sie dostosowac..
          Ale decyzja tak naprawde zostala podjeta podobie jak pomiedzy Beta a VHS....przez biznes.
          Pomimo ze Bet byla lepsza jako system to VHS zawladnela swiatem z zupelnie innych powodow.
            • engine8 Re: Plus na masie 30.04.21, 04:13
              Nie... Kasety byly troche rozne - Beta byly mniejsze i mialy inna dlugosc tasmy, Sony chcialo kontrolwac rynek Beta - tasm i odtwaraczy a JVS pozwolilo je produkowac kazdemu prktycznie kto chcial... ale tak narawde to nie o to chodzilo
              Przemysl porno sie w nie wyposazyl i je uzywal i to przesadzilo ze domowi "decydenci" technologiczni preferowali aby sie od tego typu rozrywek nie izolowac :).
      • tiges_wiz Re: Plus na masie 29.04.21, 22:07
        Jak zacząłem się zagłębiać, to póki nie było tranzystorów, to nie było różnicy. Później podobno najpierw stosowano n-p-n, gdzie + na masie stosowano, a później p-n-p, gdzie stosowano minus na masie i to chyba jest główna różnica i przyczyna.
      • trypel Re: Plus na masie 30.04.21, 12:13
        Fakt
        Ale nie byłem słaby z matmy
        Dawno temu byłem nawet najlepszy w województwie (ale w małym, jednym z 49 :D)

        Napisze dokładniej- osobie po humanistycznych a nie ścisłych studiach
        • qqbek Re: Plus na masie 30.04.21, 12:44
          trypel napisał:

          > Napisze dokładniej- osobie po humanistycznych a nie ścisłych studiach

          Ja jestem po klasie mat-fiz w ogólniaku :)
          Tyle, że jakoś na olimpiadę matematyczną się nie załapałem - do szczebla wojewódzkiego doszedłem z ekonomii i geografii, do ogólnopolskiego... z niemieckiego :)
          A studia też humanistyczne :)

          Najlepsza jest mina kogoś, kto zna mnie głównie jako tłumacza, jak widzi jak sumuję cztero- pięciocyfrowe liczby z paragonów rozliczając jakieś zakupy, albo mnożę dwu, albo trzycyfrowe w pamięci (bo to zawsze wychodzi szybciej niż sięgnąć po kalkulator).
          • trypel Re: Plus na masie 30.04.21, 16:13
            Widzisz qbek, ja ten konkurs to w podstawówce, potem tez matfiza oczywiście bez egzaminiw a potem kutas matematyk co się mścił ze bylem lepszy od jego syna na konkursie i znienawidziłem matme z całego serca
            A potem również socjologia
            Taki lajf
            • qqbek Re: Plus na masie 30.04.21, 20:55
              trypel napisał:

              > A potem również socjologia
              > Taki lajf

              Ja tam nie narzekam.
              Cóżem wypił, cóżem pojeździł po całej Polsce (i nie tylko - tak wyszło, że jedną kadencję byłem prezesem koła naukowego) po konferencjach naukowych, cóżem przeleciał gdzieś w dziwnych (i mniej dziwnych miejscach) to moje, najmojsze i nikt mi tego nie zabierze.
              A do tego studia ciekawe i wszechstronnie odchamiające.

              Trochę mi tylko ludzi z roku szkoda, bo większość jednak cienko przędzie (jakieś urzędnicze "karierki" w MOPS-ach, kilku nauczycieli - ogólnie bez szału większość) - a ekipa była niesamowita.
              • trypel Re: Plus na masie 30.04.21, 21:07
                Też nie narzekam
                W sumie studia dużo mi dały pod kątem tego co robię i czym się zająłem
                A z rokiem kontaktu zero - miałem wtedy firmę i dwie dziekanki po drodze
                Po 2 roku urwałem kontakt
                    • engine8 Re: Plus na masie 30.04.21, 21:45
                      Naprawde? socjologi sie do czegos przydaje.... ?
                      W takim razie powiedz mi bo jeszcze nie slyszalem ani nie widzialem aby sie komus socjologia czy psychologia do czegos przydawala w pracy....a newt w zyciu.
                      A ciagle slysze ze ci co studiowali socjologie i psychologo to tylko dlatego ze
                      1. Ta najlatwiejsze przedmioty do zaliczenia w drodze na jakies studia medyczne czy prawnicze.
                      2. sami mieli z tym problemy....

                      I to nie sarkazm - serio pytam..
                      • qqbek Re: Plus na masie 30.04.21, 21:49
                        Jednego nie bierzesz engine pod uwagę.
                        Jak ja się na socjologię wybrałem, to było 8 osób na miejsce.
                        Popularność.
                        Zresztą - to studia, jak może jeszcze tylko filozofia, ogólnorozwojowe.
                        Znam kilka osób, które po socjologii zrobiły dość spektakularne kariery.
                        U mnie na roku wielu takich nie ma, ale rok, dwa wyżej jest kilka "person".
                        • engine8 Re: Plus na masie 01.05.21, 00:17
                          No wiec po socjologi mozesz byc kieornikiem HR? Pracowac w sekretariacie? Albo robic cos innego i miec jedynie "studia"
                          U nas "posiadanie dyplomu studiow" ma prawie zero znaczenia kiedy nie sa one przydatne.

                          W zakladzie hi-tech wola zatrudnic technika na stanowisku inzyniera niz kogos po socjologii bo ma studia.
                          Jak psalem. Mnie zapytano czy skonczylem studia i jakie i na tym sie skonczylo - aha zapytali o najwazniejsze tzn "co robilem i co potrafie" a potem dali mi prace odpowiednia do tego. Po pol roku widac ile sie sprawdzilo.
                          Kurna a myslalem ze sie ktos pofatyguje i poprosi o dyplom - E tam nikt nigdy...
                          Czasami wyciagam, obetre o portki i schowam.. bo to byla naprawde ciezka praca..
                          No ale na sales rep to prawda - tam trzeba buyc dobrym sprzedawca a detalow si emozna nauczyc
                        • vogon.jeltz Re: Plus na masie 30.04.21, 22:35
                          > psychologowie będą mieli bardzo dużo pracy już teraz jak i za chwilę. Serio serioo.

                          Z psychologami to jest taki problem, że to wielu z nim powinien w pierwszej kolejności pomóc jakiś psycholog.
                          • qqbek Re: Plus na masie 30.04.21, 22:40
                            vogon.jeltz napisał:

                            > Z psychologami to jest taki problem, że to wielu z nim powinien w pierwszej kol
                            > ejności pomóc jakiś psycholog.

                            Mnie śmieszy mylenie profesji psychologa z psychiatrą.
                            No dobra, znam dwóch psychologów klinicznych i to są profesjonaliści.
                            Ale większość psychologów?
                            Ech...
                      • trypel Re: Plus na masie 30.04.21, 22:05
                        Najłatwiejsze?
                        36 osób na miejsce
                        Ale wroclaw wtedy testował program socjologii dostosowany do potrzeb rodzącego się kapitalizmu. Miałem ekonomię. Psychologię. Psychologię biznesu. Logikę. Statystykę. 3 semestry reklamy - pod kątem wpływu na działania nabywcze i sterowania odbiorcą. Tak z pamięci po 25 latach
                        • engine8 Re: Plus na masie 01.05.21, 00:10
                          U nas uwazane sa za najlatowiejsze do studiowania i skonczenia..
                          To ilu kadydatow na jedno miejsce nie ma znaczenia. to nie to samo jak 30 kandydatow na Informatyke.... Jedno to strata czasu a drugie inwestycja w siebie
                          No bo wlasnie dlatego ze kazdy tam idzie bo to najlatwiejszy kierunek jako schodek na inne powazniejsze studia... dobrze sie liczy miec to na medycynie czy prawie (u nas aby isc na ktorys z tych musisz miec najpierw BS czy jak u was 4 letni licencjat w czyms pokrewnym.
                          • trypel Re: Plus na masie 01.05.21, 07:46
                            Prawda jest ze jako socjolog to raczej będziesz przymieral głodem
                            A jednocześnie jak qbek napisał to są super studia ogólnorozwojowe- pokazują dużo dróg a człowiek potem wybiera własną
                            Dla mnie były idealne
                            Mało rzeczy do zakuwania a dużo do zrozumienia i przemyślenia
                            Ale ten wasz system ze socjologię warto zrobić przed medycyna czy prawem wydaje mi się bardzo ciekawa opcja

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka