Dodaj do ulubionych

jazda autem należącym do cudzoziemca

IP: 212.160.240.* 26.04.02, 13:53
mam pytanie, może ktoś się orientuje co mówią przepisy na temat prowadzenia
auta należącego do cudzoziemca. Przyjeżdza do mnie kolega, który nie cierpi
jeździć po Warszawie, czy mogę jeździć jego autem? Jeśli tak to czy on musi
jeździć ze mną?
Obserwuj wątek
    • Gość: blower Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: 194.196.8.* 26.04.02, 13:57
      musi jezdzic z Toba
      • Gość: is Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 14:01
        Gość portalu: blower napisał(a):

        > musi jezdzic z Toba

        Z tego co wiem to nic to nie pomoże. Jazda po Polsce samochodem na obcych
        rejestracjach jest przestępstwem celnym. No chyba że jest się właścicielem lub
        współwłaścicielem tego samochodu. Zresztą tak samo jest gdzie indziej oczywiście
        poza UE: np. Niemcowi po Niemczech wolno jeździć samochodem na włoskich
        rejestracjach itp. ale na polskich czy czeskich już nie. Pozdrawiam.

        • Gość: KKK Re: ?????????????? IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 26.04.02, 14:24
          Gość portalu: is napisał(a):

          > Gość portalu: blower napisał(a):
          >
          > > musi jezdzic z Toba
          >
          > Z tego co wiem to nic to nie pomoże. Jazda po Polsce samochodem na obcych
          > rejestracjach jest przestępstwem celnym. No chyba że jest się właścicielem lub
          > współwłaścicielem tego samochodu.
          ???????????
          NO NIE ŻARTUJ!
          to po co w ogóle clić, jak można być współwłaścicielem lub właścicielem i jeżdźić
          na "białych" blachach, chyba raczej trzeba mieć drugi paszport (podwujne
          obywatelstwo)

          • Gość: is Re: ?????????????? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 14:45
            Gość portalu: KKK napisał(a):

            > ???????????
            > NO NIE ŻARTUJ!
            > to po co w ogóle clić, jak można być współwłaścicielem lub właścicielem i jeżdź
            > ić
            > na "białych" blachach, chyba raczej trzeba mieć drugi paszport (podwujne
            > obywatelstwo)
            >
            Niekoniecznie. Mam taki przypadek w rodzinie. Mianowicie jeden z moich krewnych
            (ma tylko polski paszport), założył w Niemczech firmę, dostał pozwolenie na 2-
            letni pobyt (z możliwością przedłużenia), kupił do firmy samochód (zarejestrowany
            na siebie). Przyjeżdża często tym samochodem do Polski i w czasie kontroli przez
            policję nie ma żadnych problemów.
            Pozdrawiam.
        • Gość: MarekG Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.acn.waw.pl 26.04.02, 14:52
          jezeli jest wlasciciel samochodu w srodku i prowadzi polak, to nie ma problemu.
          jezeli go nie ma to jest problem
          • Gość: is Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 14:56
            Bardzo bym się cieszył jeżeli to jest prawda. Sam wtedy korzystałbym z
            samochodu moich krewnych. Jakie przepisy to regulują? Pozdrawiam
            • Gość: Wally Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 15:26
              Witam.
              Tak się składa, że też ten problem przerabiałem. Żeby się czegoś dowiedzieć
              swego czasu obdzwoniłem i wydział komunikacji UM, i wydział ruchu drogowego KW
              skąd skierowano mnie do urzędu celnego. Z tego co tam się dowiedziałem
              poruszanie się pojazdem na "zagranicznych " numerach bez posiadania
              odpowiedneigo paszportu jest przestępstwem celnym - o czym zdaje się pisałeś.
              Natomiast prowadzenie samochodu na zagranicznych numerach w towarzystwie osoby
              będącej w posiadaniu odpowiednich dokumentów (paszportu) niczym nieprzyjemnym
              nie grozi, przynajmniej ze strony policji, o czym miałem się okazję przekonać.
              Nie wnikam w to, kto (jeśli nie policja) i w jaki sposób miałby czuwać nad
              przestrzeganiem tych przepisów ale to jest chyba temat na inną bajkę.
              Pozdrufka
    • Gość: mAbZ wiem to na pewno IP: 192.71.76.* 26.04.02, 15:30
      Polak może w Polsce proawdzić auto zarejestrowane za granicą TYLKO jeśli ma
      pobyt
      stały za granicą.
      Wiem to na pewno, bo mieszkam za granicą i dowiadywałem się, czy mój
      zamieszkały
      w Polsce brat może jeździć moim autem. Może na całym świecie, oprócz poj*b*n*j
      Polski, gdzie to będzie uznane za... przestępstwo celne, a auto może zostać
      skonfiskowane.

      TAKIE są polskie realia, niestety.
      • Gość: Arturo Re: wiem to na pewno IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.04.02, 15:35
        Gość portalu: mAbZ napisał(a):

        > Polak może w Polsce proawdzić auto zarejestrowane za granicą TYLKO jeśli ma
        > pobyt
        > stały za granicą.
        > Wiem to na pewno, bo mieszkam za granicą i dowiadywałem się, czy mój
        > zamieszkały
        > w Polsce brat może jeździć moim autem. Może na całym świecie, oprócz poj*b*n*j
        > Polski, gdzie to będzie uznane za... przestępstwo celne, a auto może zostać
        > skonfiskowane.
        >
        > TAKIE są polskie realia, niestety.

        Niestety DOKŁADNIE TAK JEST _ I NIE MA ZMIŁUJ JAK TRAFICIE NA DOBREGO POLICJANTA !
        • Gość: Marek Polska to piekny kraj... IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 26.04.02, 15:44
          Pelen lokalnego folkloru. To co piszecie jest bardzo ciekawe:) Ciekaw jestem
          czy np. noszenie majtek brata tez jest przetepstwem celnym i rzeczone podlegaja
          konfliskacie...

          Mialem kiedys bardzo gleboka stycznosc z GUC'em (nie jako petent, ale
          tzw. "insider") i slyszalem rozne historie o zdumiewajacych, ale zgodnych z
          prawem pomyslach celnikow. Przyklad: kobieta chciala oclic bele materialu,
          napisala w deklaracji ze ma 1000 metrow. Celik nie uwierzyl i kazal jej mierzyc
          linijka 30 cm. Po calonocnym pomiarze wyszlo ze bela miala 1100 metrow. Kobieta
          musiala jakas straszna kare za probe przemytu zaplacic.

          A byliscie kiedys w magazynie z rzeczami z przemytu na Midlinskiej? Stoja tam
          takie samochody ze trudno sobie wyobazic. Sprzedaje sie je pozniej na aukcjach
          o ktorych wiedza krewni i znajomi krolika. Np. nowy Mercedes S za 80 tys. zl...
      • Gość: is Re: wiem to na pewno IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 15:39
        Powyżej już pisałem, że tak jest nie tylko w Polsce. Niemiec jadący po
        Niemczech samochodem na polskich rejestracjach będzie miał też kłopoty w razie
        zatrzymania przez policję a samochód zostanie skonfiskowany. Wiem to od samych
        Niemców (mam też w Niemczech rodzinę - stały pobyt, niemieckie paszporty). I
        tak samo: Niemiec na polskich rejestracjach może jeździć po całym świecie poza
        Niemcami. W wielu krajach przepisy na ten temat są podobne.
        Pozdrawiam.
        • Gość: is Re: wiem to na pewno IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 15:54
          Poza tym z opowiadań wiem też, że bardzo surowo karane są takie "praktyki" we
          Włoszech... Pozdrawiam.
        • Gość: mAbZ Re: wiem to na pewno IP: *.tnt12.stk3.da.uu.net 27.04.02, 10:18
          Gość portalu: is napisał(a):

          > Powyżej już pisałem, że tak jest nie tylko w Polsce.

          Mozliwe. Tylko dlaczego rownac w dol, do krajow ktore
          maja rownie durne przepisy? Chyba lepiej wziac przyklad z
          krajow, ktore wprowadzily bardziej zyciowe rozwiazania,
          nie sadzisz?
          • Gość: is Re: wiem to na pewno IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 13:14
            Zgadzam się z tobą że to są przepisy komplikujące życie i zdecydowanie
            wolałbym, żeby takich nie było. Ale przepisy są przepisami i nic chyba na to
            nie poradzimy... Pozdrawiam.
            • Gość: is Re: wiem to na pewno IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 13:18
              No chyba że "zapiszemy się" do władzy... ;-). Jeszcze raz pozdrawiam.
    • Gość: Peter Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: 213.158.197.* 26.04.02, 16:13
      Oooo – znam ten temat z własnej praktyki. Prowadziłem samochód teścia na
      francuskich numerach (teść na stałe mieszka we Francji). Zatrzymał mnie patrol
      drogówki do „rutynowej” kontroli. Miałem przy sobie wszystkie dokumenty
      samochodu: dowód rejestracji, ubezpieczenia, kartę wozu, dowód zakupu samochodu
      itp. Czułem się pewnie do momentu, kiedy to na pytanie pana policjanta „Czy
      jestem właścicielem samochodu” (na które odpowiedziałem zgodnie z prawdą „Nie”)
      zostałem poinformowany, że popełniłem przestępstwo (celne). Padło jeszcze
      parę „ciekawych” pytań np.: „czy samochodu, który prowadziłem przypadkiem nie
      ukradłem albo nie pożyczyłem bez poinformowania o tym właściciela”. Panowie
      policjanci byli świadomi, że nie jest to samochód, którym jeżdżę na co dzień,
      ponieważ poproszony o włączenie świateł awaryjnych, szukałem ich przez 30
      sekund – prowadziłem Eskorta, który jak się okazało ma światła awaryjne w
      kolumnie kierownicy (gdzie zlokalizowane są światła awaryjne w Eskorcie pokazał
      mi po 30 sekundach palcem pan policjant). Nic nie dały tłumaczenia, że
      właściciel samochodu jest w moim mieszkaniu niecałe 500m od miejsca, w którym
      zostałem zatrzymany. Panowie policjanci stwierdził, że teść mógł mi użyczyć
      samochodu (i w ten sposób doszło do złamania przepisów celnych [nie zapłacenie
      cła za sprowadzony do Polski samochód]). Za cholerę nie dali się namówić
      żeby „przetoczyć” się 500m i wyjaśnić sprawę. W zamian zaproponowano mi lawetę,
      mandat; zostałem także poinformowany, że „prostowanie” tej sprawy zajmie
      tydzień (co oznaczało by dla mojego teścia tydzień bez samochodu). Na szczęście
      dla mnie, po moich „płaczach” i „lamentach”, że „nie wiedziałem, że popełniam
      przestępstwo celne” padło pytanie skierowane do mnie „no to co pan proponuje?”.
      Zostałem poinformowany, że wszystko było by „cacy” gdyby podczas prowadzenia
      przeze mnie samochodu na „zagranicznych” numerach, teść - właściciel samochodu -
      siedział na prawym przednim fotelu.
      Ku przestrodze!
      Pozdrawiam
      Peter
      • Gość: blower Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: 194.196.8.* 27.04.02, 08:54
        no to masz chyba wszystko wyjasnione, poza kilkoma postami ktore wniosly
        zamieszanie.
        1) mozesz prowadzic auto na zagran. blachach jesli wlasciciel auta (albo osoba
        uprawniona do jego prowadzenia) jest tez w aucie!
        2) osoba uprawniona moze byc Polak z polskim paszportem z wiza, prawem
        stalego/tymczasowego pobytu danego kraju (Panie IS dlatego Panska rodzina
        posiadajaca prawo pobytu w Niemczech nie ma problemow z jazda po Polsce na
        niem. blachach)

        pozdrawiam
        blower
        • Gość: is Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 13:25
          Gość portalu: blower napisał(a):

          > (Panie IS dlatego Panska rodzina
          > posiadajaca prawo pobytu w Niemczech nie ma problemow z jazda po Polsce na
          > niem. blachach)
          >
          > pozdrawiam
          > blower

          Ależ ja nic innego nie miałem do powiedzenia... o to właśnie mi chodziło. Fakt że
          to ja zacząłem "mieszać". Mam jeszcze raz prośbę: gdzie można w przepisach
          znaleźć zapis o możliwości prowadzenia samochodu na obcych rejestracjach gdy
          właściciel jest w aucie? Tzn. wierzę w to co tu przeczytałem na 95%... ale
          chciałbym być pewien na 100. Pozdrawiam. PO PROSTU is - nie Pan IS ;-).
          • Gość: is Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 13:50
            ...Poza tym policja od mojego krewnego w czasie kontroli nie żąda paszportu ani
            innych dokumentów poświadczających długotrawały pobyt za granicą... wystarcza
            dowód rejestracyjny. Pozdrawiam.
            • joasia1 Re: jazda autem należącym do cudzoziemca 29.04.02, 01:33
              Paszport np. polski z wiza potwierdza tozsamosc ale nie zameldowanie w Niemczech
              dowod rejestracyjny potwierdza zameldowanie bo bez zameldowania nie mozesz
              zarejestrowac pojazdu.
              • Gość: XX Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.proxy.aol.com 29.04.02, 06:42
                joasia1 napisał(a):

                >> Paszport np. polski z wiza potwierdza tozsamosc
                A co by pani Joasia powiedziala o paszporcie bez wizy. Czy on nie potwierdza
                tozsamosci?

                >> ale nie zameldowanie w Niemczech

                Co tak czepiliscie sie tego meldunku. Ja juz o czyms takim jak meldunek
                zapomnialem, a zyje mi sie bez tego zupelnie dobrze.


                >> dowod rejestracyjny potwierdza zameldowanie bo bez zameldowania nie mozesz
                >> zarejestrowac pojazdu.

                Well, w moim kraju nie ma czegos takiego jak "dowody rejestracyjne pojazdu".
                Jadac samochodem musisz tylko miec kopie ubezpieczenia. Pani Joasiu, jakby pani
                choc raz przekraczala samochodem granice , to by pani wiedziala co trzeba miec.
                Samochodu sie tez nie rejestruje, tylko ubezpiecza. Do tego nie trzeba
                zadnego "meldunku". Wynalazek "meldunku" jest tutaj nieznany.
                Pozdrawiam serdecznie

                • Gość: MarekG Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.acn.waw.pl 29.04.02, 09:03
                  XX: chyba nie chcesz zrozumiec, ze to co jest w twojim kraju nie ma sie nijak
                  do tego co jest w europie. zeby przekroczyc granice polski i innego panstwa
                  sasiadujacego, nalezy miec paszport, dowod rejestracyjny i karte zielona. na
                  dodatek we wloszech nawet i miedzynarodowe prawo jazdy.
          • Gość: Peter Re: jazda autem należącym do cudzoziemca (do IS) IP: *.eranet.pl 27.04.02, 17:58
            Cała sytuacja, którą tu powyżej opisywałem, na tyle podniosła mi ciśnienie, że
            wygrzebałem jakiś telefon ze strony www.kgp.gov.pl do „dyżurnego ruchu”
            KGP i zadzwoniłem, żeby przekonać się czy panowie w „białych czapkach”, którzy
            mnie zatrzymali mieli rację czy po prostu szukali „na siłę” sponsora na 0.75L.
            Dyżurny ruchu, z którym rozmawiałem poinformował mnie – że opisywany czyn jest
            PRZESTĘPSTWEM a nie wykroczeniem! Polecam Ci taki sam sposób załatwienia tej
            sprawy (telefon do dyżurnego ruchu KGP [ponoć informacje udzielane są przez
            24h/dobę]) – będziesz miał wiarygodne informacje z „pierwszej ręki”.
    • Gość: Janusz Re: Uff_spadlem z nieba IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.02, 11:23
      Uff moi drodzy,
      jestem wam wszystkim nieskonczenie wdzieczny za ten post i wyjasnienia.
      Sam mieszkam w niemczech i w czasie moich pobytow w Polsce (w roznych miastach)
      dawalem moj samochod do jezdzenia calej rodzinie bez zastanawiania sie
      Nigdy by mi do glowy nie przyszlo, aby moglo byc to przestepstwem i to
      zagrozonym konfiskata lub ocleniem samochodu !
      Przyznym sie ze jestem zaszokowany tym prawem (nie pierwszy raz zreszta w
      Polsce) i od zaraz zaprzestane tego.
      Jeszcze raz serdeczne dzieki wszystkim, a szczegolnie autorowi tego watku za
      temat i wszystkim ludziom dobrej woli znajacym przepisy i chcacym udzielic
      informacji..
      pozdrowienia
      Janusz
    • Gość: XX Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 07:09
      Padlo tutaj okreslenie "Polak z pobytem stalym za granica"
      Moze ktos mi wyjasni, ci to wlasciwie znaczy?
      1. Drugi paszport? Przeciez mozna miec drugie obywatelstwo i paszport i
      mieszkac z nimi przez lata w Warszawie
      2. Wiza zagraniczna w polskim paszporcie? Wiza nie znaczy przeciez ze
      przebywasz za granica. Ona tylko upowaznia do przekroczenia granicy innego
      panstwa.
      3. Zameldowanie za granica? Ale sa przeciez kraje takie jak Stany czy Kanada,
      gdzie kazdy pyta sie, co to takiego "meldunek".
      4. A jak okreslic emeryta, ktory mieszka przez 179 dni w Polsce, trzy miesiace
      w Grecji, a przez pozostala czesc roku w Stanach?
      Pozdrowienia
      • Gość: MarekG Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.acn.waw.pl 28.04.02, 14:30
        Gość portalu: XX napisał(a):

        > Padlo tutaj okreslenie "Polak z pobytem stalym za granica"
        > Moze ktos mi wyjasni, ci to wlasciwie znaczy?
        > 1. Drugi paszport? Przeciez mozna miec drugie obywatelstwo i paszport i
        > mieszkac z nimi przez lata w Warszawie

        ale raczej tlyko jedno prawo jazdy. jak sie chce miec drugie, to albo egzamin,
        albo oddac drugioe

        > 2. Wiza zagraniczna w polskim paszporcie? Wiza nie znaczy przeciez ze
        > przebywasz za granica. Ona tylko upowaznia do przekroczenia granicy innego
        > panstwa.

        jest tez wiza pobytowa, ktora umozliwia zameldowanie w danym kraju. jest tez wiza
        tranzytowa, w sumie jest duzo roznych rodzajow wiz.

        > 3. Zameldowanie za granica? Ale sa przeciez kraje takie jak Stany czy Kanada,
        > gdzie kazdy pyta sie, co to takiego "meldunek".

        chyba wszystkie kraje europejskie cos takiego maja

        > 4. A jak okreslic emeryta, ktory mieszka przez 179 dni w Polsce, trzy miesiace
        > w Grecji, a przez pozostala czesc roku w Stanach?

        a jaki ma paszport i prawo jazdy - to jest chyba tylko jedno

        > Pozdrowienia

        generalnie chodzi o to, zeby w kraju w ktorym placi sie podatki od dochodow, tzn.
        w ktorym ma sie karte stalego pobytu (nie pobyt tymczasowy, lub wize z
        pozwolenmiem na prace) powinno sie jezdzic na tablicach tego kraju i z jego
        prawem jazdy. tak jest przynamniej w niemczech, austrii, beneluksie i francji.
        • Gość: XX Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 16:48
          Gość portalu: MarekG napisał(a):

          > Gość portalu: XX napisał(a):
          >
          > > Padlo tutaj okreslenie "Polak z pobytem stalym za granica"
          > > Moze ktos mi wyjasni, ci to wlasciwie znaczy?
          > > 1. Drugi paszport? Przeciez mozna miec drugie obywatelstwo i paszport i
          > > mieszkac z nimi przez lata w Warszawie
          >
          > ale raczej tlyko jedno prawo jazdy. jak sie chce miec drugie, to albo egzamin,
          > albo oddac drugioe

          Tak czy inaczej w wielu krajach, (a nawet stanach), wymagaja drugiego egzaminu.
          W czym problem? Malo takich czy innych egzaminow zdawales w zyciu.
          Jednak adres na prawie jazdy jest tylko adresem "do korespondencji"
          Prawo jazdy nie jest prawnym dokumentem potwierdzajacym miejsce pobytu dla celow
          podatkowych.

          > > 2. Wiza zagraniczna w polskim paszporcie? Wiza nie znaczy przeciez ze
          > > przebywasz za granica. Ona tylko upowaznia do przekroczenia granicy innego
          >
          > > panstwa.
          >
          > jest tez wiza pobytowa, ktora umozliwia zameldowanie w danym kraju. jest tez wi
          > za
          > tranzytowa, w sumie jest duzo roznych rodzajow wiz.

          Masz racje, ale co zrobic, jak w USA meldunki nie istnieja. Czy mozesz
          zrozumiec, ze mozna zyc bez MELDUNKU. Slowo honoru, ze mozna zyc bez tego, i zyc
          zupelnie dobrze.
          >
          > > 3. Zameldowanie za granica? Ale sa przeciez kraje takie jak Stany czy Kana
          > da,
          > > gdzie kazdy pyta sie, co to takiego "meldunek".
          >
          > chyba wszystkie kraje europejskie cos takiego maja

          SWIAT NIE KONCZY SIE NA EUROPIE

          > > 4. A jak okreslic emeryta, ktory mieszka przez 179 dni w Polsce, trzy mies
          > iace
          > > w Grecji, a przez pozostala czesc roku w Stanach?
          >
          > a jaki ma paszport i prawo jazdy - to jest chyba tylko jedno

          Nasz Emeryt ma trzy paszporty: POLSKI, KANADYJSKI i BRYTYJSKI
          Prawo jazdy? Ma jeszcze stare polskie, wyrobil sobie drugie w Kanadzie i
          dodatkowo jeszcze w Kalifornii, bo tam siedzial przez dwa lata na kontrakcie.


          PS. Kalifornia ma przepis, ze jezeli jedzie za toba wiecej niz piec samochodow,
          to musisz zjechac na pobocze i te samochody przepuscic. Przydalby sie taki
          przepis w Polsce. Nie?

          > > Pozdrowienia
          >
          > generalnie chodzi o to, zeby w kraju w ktorym placi sie podatki od dochodow, tz
          > n.
          > w ktorym ma sie karte stalego pobytu (nie pobyt tymczasowy, lub wize z
          > pozwolenmiem na prace) powinno sie jezdzic na tablicach tego kraju i z jego
          > prawem jazdy. tak jest przynamniej w niemczech, austrii, beneluksie i francji

          A co to jest "karta stalego pobytu". Moglbys mi podac, jak wyglada "karta stalego
          pobytu" w Polsce lub Kanadzie? Ja nigdy o czyms takim nie slyszalem w zadnych z
          tych dwu panstw.

          Co do podatkow. to nasz Emeryt nie pracuje, ma pare melonow w kieszeni, a kase
          przerzucil sprytnie na Kayman Island i nic nie placi. W Polsce tez do niedawna
          nie bylo podatkow od oprocentowania oszczednosci zlozonych w bankach.

          Komentarz:
          Mareczku, problem, o ktorym tu piszemy nzywa sie GLOBALIZACJA. Dzisiaj, kiedy
          podrozujac z Europy do Ameryki przylatujesz tego samego dnia i o tej samej
          godzinie, kiedy przylatujesz do Ameryki, kilka godzin wczesniej niz opusciles
          Szanghaj, kiedy w kazdym panstwie siedza przedstawiciele miedzynarodowych firm,
          biurokraci ustanawiajacy przepisy nie nadazaja za czasem.
          Ty, jako obywatel polski i np. kanadyjski mozesz pracowac dla amerykanskiej firmy
          np. w Berlinie. Wakacje spedzasz w Nepalu, bo lubisz gory.
          Cala sprawa sprowadza sie do kasy, ktora odwrowadzaja do "skarbu panstw" za cla.
          Czy nie prosciej jest sie zastanowic, jak usunac sztuczne bariery, zamiast
          wprowadzac nowe , skomplikowane i w dalszym ciagu dziurawe przepisy?
          Jestesmy przeciez mieszkancami jednej planety, ktora nazywa sie ZIEMIA. Im mniej
          nas dzieli, a wiecej laczy tym lepiej dla wszystkich.
          pozdrowienia
          • Gość: MarekG Re: jazda autem należącym do cudzoziemca IP: *.acn.waw.pl 28.04.02, 17:27
            Gość portalu: XX napisał(a):

            > Masz racje, ale co zrobic, jak w USA meldunki nie istnieja. Czy mozesz
            > zrozumiec, ze mozna zyc bez MELDUNKU. Slowo honoru, ze mozna zyc bez tego, i zy
            > c
            > zupelnie dobrze.

            napewno

            > SWIAT NIE KONCZY SIE NA EUROPIE

            ale zaczyna :-))

            > Nasz Emeryt ma trzy paszporty: POLSKI, KANADYJSKI i BRYTYJSKI
            > Prawo jazdy? Ma jeszcze stare polskie, wyrobil sobie drugie w Kanadzie i
            > dodatkowo jeszcze w Kalifornii, bo tam siedzial przez dwa lata na kontrakcie.
            >
            >
            > PS. Kalifornia ma przepis, ze jezeli jedzie za toba wiecej niz piec samochodow,
            > to musisz zjechac na pobocze i te samochody przepuscic. Przydalby sie taki
            > przepis w Polsce. Nie?

            nie tylko ten, ale i cala masa innych

            > > generalnie chodzi o to, zeby w kraju w ktorym placi sie podatki od dochodo
            > w, tz
            > > n.
            > > w ktorym ma sie karte stalego pobytu (nie pobyt tymczasowy, lub wize z
            > > pozwolenmiem na prace) powinno sie jezdzic na tablicach tego kraju i z jeg
            > o
            > > prawem jazdy. tak jest przynamniej w niemczech, austrii, beneluksie i fran
            > cji
            >
            > A co to jest "karta stalego pobytu". Moglbys mi podac, jak wyglada "karta stale
            > go
            > pobytu" w Polsce lub Kanadzie? Ja nigdy o czyms takim nie slyszalem w zadnych z
            >
            > tych dwu panstw.

            kanada i usa sa pod roznymi wzgledami inne niz kraje europejskie

            > Co do podatkow. to nasz Emeryt nie pracuje, ma pare melonow w kieszeni, a kase
            > przerzucil sprytnie na Kayman Island i nic nie placi. W Polsce tez do niedawna
            > nie bylo podatkow od oprocentowania oszczednosci zlozonych w bankach.
            >
            > Komentarz:
            > Mareczku, problem, o ktorym tu piszemy nzywa sie GLOBALIZACJA. Dzisiaj, kiedy
            > podrozujac z Europy do Ameryki przylatujesz tego samego dnia i o tej samej
            > godzinie, kiedy przylatujesz do Ameryki, kilka godzin wczesniej niz opusciles
            > Szanghaj, kiedy w kazdym panstwie siedza przedstawiciele miedzynarodowych firm,
            >
            > biurokraci ustanawiajacy przepisy nie nadazaja za czasem.
            > Ty, jako obywatel polski i np. kanadyjski mozesz pracowac dla amerykanskiej fir
            > my
            > np. w Berlinie. Wakacje spedzasz w Nepalu, bo lubisz gory.
            > Cala sprawa sprowadza sie do kasy, ktora odwrowadzaja do "skarbu panstw" za cla
            > .

            to wszystko pieknie, natomiast raczej ze wzgledow praktycznych na te podroze nikt
            wlasnego samochodu nezabiera a wiec niepowstaje prezentowany problem

            > Czy nie prosciej jest sie zastanowic, jak usunac sztuczne bariery, zamiast
            > wprowadzac nowe , skomplikowane i w dalszym ciagu dziurawe przepisy?
            > Jestesmy przeciez mieszkancami jednej planety, ktora nazywa sie ZIEMIA. Im mnie
            > j
            > nas dzieli, a wiecej laczy tym lepiej dla wszystkich.
            > pozdrowienia

            bardzo fajnie by bylo zmienic pare przepisow, natomiast jak sam wiesz, durne sa i
            tu, i w ewropie i za oceanem.
      • Gość: mAbZ Pobyt stały IP: 192.71.76.* 29.04.02, 10:13
        Gość portalu: XX napisał(a):

        > Padlo tutaj okreslenie "Polak z pobytem stalym za granica"
        > Moze ktos mi wyjasni, ci to wlasciwie znaczy?

        Ja mam polski paszport, a w nim naklejkę na całą stronę, która jest pozwoleniem
        na pracę i pobyt. Teraz mają być takie same naklejki w całej Unii.

        Ale poza tym, mam zagraniczne prawo jazdy, którego okazanie przeważnie wystarcza
        w razie kontroli policyjnej w Polsce. Ale też nie zawsze! Raz zdarzyło mi się, że
        policjant ze mnie sobie drwiny urządzał, gdy się dziwiłem, że prawo jazdy mu nie
        wystaczy (jest to Unijny dokument tożsamości, znacznie bezpieczniejszy od
        laminowanego papierka, jakim jest polskie prawo jazdy)
        • Gość: blower XX byl w Ameryce chyba tak dlugo... IP: *.hollmuller1.com 29.04.02, 11:59
          ze go oderwalo od realiow europejskich.

          1) Wiza stalego pobytu ? Kazdy Polak ma prawo przekroczyc granice Niemiec ale
          wg prawa nie moze dluzej pozostac jak 3 miesiace. Przekroczenie tego okresu to
          przestepstwo (udowodnienie tego to inna sprawa). Wiza znosi to ograniczenie.

          2) Poslugiwanie sie kilkoma paszportami moze byc karalne. Jesli uzyskales
          niemieckie obywatelstwo, a niemieckiemu urzednikowi granicznemu okazesz polski
          paszport (bo masz tez polskie obywatelstwo) z wielka przyjemnoscia moze wlepic
          ci mandat. Zdziwiony ?

          3) Prawo jazdy (czy polskie w niemczech czy niemieckie w polsce) traci waznosc
          po roku pobytu. Rok pobytu sprawdzaja po ciaglosci wizy. I tak jesli wize
          otrzymales 30 kwietnia 2001 i juz ja przedluzyles (np do 2003 roku) to dzis
          (czyli 29 kwietnia 2002) jest ostatnim dniem w ktorym legalnie mozesz poruszac
          sie po niemczech z polskim prawkiem. Wystarczy jednak, ze dzis pojdziesz i
          zarzadasz anulowania wiz i prawko cudownie odzyskuje waznosc. Zdziwiony ?

          4) auto ktorym wjezdzasz na niemieckich blachach do Polski (i masz w paszporcie
          wize) wcale nie musi byc zameldowane na ciebie. Jest to mniej wiecej wszystko
          jedno na kogo, wazne jest, zeby go nie bylo w rejestrze poszukiwanych aut na
          granicy ;-). Wiem, bo dowiadywalem sie w ADACu.

          I rada na koniec, jak juz przyjedziesz do Europy a do Polski zwlaszcza, to
          stosuj sie do tych wszystkich naszych bezsensownych wskazowek : moze Ci to
          znacznie ulatwic zycie :-)

          pozdrawiam

          blower
          • Gość: XX Re: XX byl w Ameryce chyba tak dlugo... IP: *.proxy.aol.com 30.04.02, 06:31
            Blower, zamiast mnie pouczac zapoznaj sie z polskimi przepisami.
            Zapomnij o karaniu za posiadanie wiecej niz jednego paszportu. Na polskiej
            granicy wrecz WYMAGA sie okazania drugiego paszprtu.
            "-A pan dokad sie wybiera.
            - Do Kanady
            - Wizy w polskim paszporcie nie widze.
            - Bo wizy nie potrzebuje
            - Ma pan paszport kanadyjski? To prosze okazac."
            Do dzisiaj jeszcze za to w pierdlu nie siedzialem, chociaz w ojczyznie
            nieludowej bylem juz ladnych pare razy .

            2. Na terenie Polski musisz poslugiwac sie polskimi dokumentami. Nie slyszales
            o takim przepisie?

            3. Jak masz zagraniczne prawo jazdy, to powinienes tez wyrobic sobie tzw.
            miedzynarodowe. Wyobraz sobie, ze ktos wreczy naszemu misiowi jakas karte i
            powie ze to jest jego japonskie, chinskie albo iranskie prawo jazdy.

            Swiat jest troche wiekrzy niz Polska i oscienny kraj Zaodrzanski. Pojezdzij
            troche po swiecie a potem dopiero zabieraj glos.

            pozdrowienia


            • Gość: blower Re: XX byl w Ameryce chyba tak dlugo... IP: *.hollmuller1.com 30.04.02, 08:26
              Gość portalu: XX napisał(a):

              > Blower, zamiast mnie pouczac zapoznaj sie z polskimi przepisami.
              > Zapomnij o karaniu za posiadanie wiecej niz jednego paszportu. Na polskiej
              > granicy wrecz WYMAGA sie okazania drugiego paszprtu.
              > "-A pan dokad sie wybiera.
              > - Do Kanady
              > - Wizy w polskim paszporcie nie widze.
              > - Bo wizy nie potrzebuje
              > - Ma pan paszport kanadyjski? To prosze okazac."
              > Do dzisiaj jeszcze za to w pierdlu nie siedzialem, chociaz w ojczyznie
              > nieludowej bylem juz ladnych pare razy .

              Jeden z przypadkow, to moze ja podam drugi, ten karany.
              -Dzien dobry, gdzie moge podbic rachunki, w celu odbioru VAT ?
              -Jak to ?
              -No bo ja Niemcem jestem, tu mam niem. paszport, chyba mi sie nalezy, nie ?
              - A co pan tu ma, o tu...
              - a tu mam polski paszport...

              ps gorzej jest gdy sie robi odwrotnie i probuje odzyskac MwSt


              > 2. Na terenie Polski musisz poslugiwac sie polskimi dokumentami. Nie slyszales
              > o takim przepisie?

              Mozesz ich nie miec. Mogles swoje pierwsze prawo jazdy zrobic w Niemczech podczas
              studiow, teraz przyjezdzasz do rodzinki na weekend, masz wize i Twoje niemieckie
              prawko jest jak najbardziej wazne :-)



              > 3. Jak masz zagraniczne prawo jazdy, to powinienes tez wyrobic sobie tzw.
              > miedzynarodowe. Wyobraz sobie, ze ktos wreczy naszemu misiowi jakas karte i
              > powie ze to jest jego japonskie, chinskie albo iranskie prawo jazdy.

              To zalezy od umow. Nie musze wcale wyrabiac miedzynarodowego, gdy jezdze z
              polskim pr. jazdy po niemczech (choc gdy sie ma to stare, to lepiej to zrobic),
              nie musze tez odwrotnie.


              > Swiat jest troche wiekrzy niz Polska i oscienny kraj Zaodrzanski. Pojezdzij
              > troche po swiecie a potem dopiero zabieraj glos.

              Swiat jest na pewno wiekszy niz Polska, to nie ulega watpliwosci. Ale pytzanie
              dotyczylo Polski a nie swiata. :-)


              > pozdrowienia


              pozdrowienia
              • Gość: VAN Re: XX byl w Ameryce chyba tak dlugo... IP: *.proxy.aol.com 01.05.02, 06:44
                Gość portalu: blower napisał(a):

                > Gość portalu: XX napisał(a):
                >
                > > Blower, zamiast mnie pouczac zapoznaj sie z polskimi przepisami.
                > > Zapomnij o karaniu za posiadanie wiecej niz jednego paszportu. Na polskiej
                >
                > > granicy wrecz WYMAGA sie okazania drugiego paszprtu.
                > > "-A pan dokad sie wybiera.
                > > - Do Kanady
                > > - Wizy w polskim paszporcie nie widze.
                > > - Bo wizy nie potrzebuje
                > > - Ma pan paszport kanadyjski? To prosze okazac."
                > > Do dzisiaj jeszcze za to w pierdlu nie siedzialem, chociaz w ojczyznie
                > > nieludowej bylem juz ladnych pare razy .
                >
                > Jeden z przypadkow, to moze ja podam drugi, ten karany.
                > -Dzien dobry, gdzie moge podbic rachunki, w celu odbioru VAT ?
                > -Jak to ?
                > -No bo ja Niemcem jestem, tu mam niem. paszport, chyba mi sie nalezy, nie ?
                > - A co pan tu ma, o tu...
                > - a tu mam polski paszport...
                >
                > ps gorzej jest gdy sie robi odwrotnie i probuje odzyskac MwSt

                Blower, ja drobnym przygranicznym handelkiem sie nie zajmuje. Szkoda mi na to
                czasu. Dlatego tez nie moge skomentowac twojej wypowiedzi.


                > > 2. Na terenie Polski musisz poslugiwac sie polskimi dokumentami. Nie slysz
                > ales
                > > o takim przepisie?
                >
                > Mozesz ich nie miec. Mogles swoje pierwsze prawo jazdy zrobic w Niemczech podcz
                > as
                > studiow, teraz przyjezdzasz do rodzinki na weekend, masz wize i Twoje niemiecki
                > e
                > prawko jest jak najbardziej wazne :-)

                Domyslam sie tez, ze kazdy misio, ktory cie zatrzymuje potrafi wszystko odczytac
                z tego dokumentu. Pewnie znasz to powiedzonko, ze "... w policji rozroznia sie
                trzy rodzaje jezykow. 1. Jezyk spustowy. 2. Jezyk od butow 3. Jezyk obcy, ktory
                nie posiada tu wiekrzego zastosowania..."
                Sam doswiadczylem kilkakrotnie, ze misie sprawdzaly ni dokumenty. Wygladali
                przy tym bardzo powaznie. Zaloze sie jednak, ze nic nie potrafili z nich
                odczytac, poza faktem stwierdzajacym, ze moje niemieckie ubezpieczenie samochodu
                jest dobre, bo zielone.

                > > 3. Jak masz zagraniczne prawo jazdy, to powinienes tez wyrobic sobie tzw.
                > > miedzynarodowe. Wyobraz sobie, ze ktos wreczy naszemu misiowi jakas karte
                > i
                > > powie ze to jest jego japonskie, chinskie albo iranskie prawo jazdy.
                >
                > To zalezy od umow. Nie musze wcale wyrabiac miedzynarodowego, gdy jezdze z
                > polskim pr. jazdy po niemczech (choc gdy sie ma to stare, to lepiej to zrobic),
                >
                > nie musze tez odwrotnie.

                Moj komentarz odnosnie jezykow w policji odnosi sie rowniez do Niemcow.

                > > Swiat jest troche wiekrzy niz Polska i oscienny kraj Zaodrzanski. Pojezdzi
                > j
                > > troche po swiecie a potem dopiero zabieraj glos.
                >
                > Swiat jest na pewno wiekszy niz Polska, to nie ulega watpliwosci. Ale pytzanie
                > dotyczylo Polski a nie swiata.

                Pytanie dotyczy Polski w sytuacji tzw globalizacji. A dla ciebie, jak tez wielu
                innych Polska zawsze pozostanie pepkiem swiata. I stad te klopoty.

                Pozdrowienia
                >
                >
                > > pozdrowienia
                >
                >
                > pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka