qqbek
27.12.21, 19:14
Z racji posiadania potomka płci męskiej mogę sobie pozwolić na kupowanie sporej liczby resorków, marzenie z czasów gówniarza... no i jest Zonk.
Z racji tego, że młody ma 3 lata z drobnym hakiem nie mogę sobie na razie pozwolić jedynie na to, co jest najbardziej pancerne. BMW X5 w 1:24 przetrwało w rękach młodego dwa tygodnie, więc to nie jest jeszcze czas na duże, wierne zabawki.
I tak na temat "wielkiej trójcy" mojego dzieciństwa wyrobiłem sobie już mniemanie.
Hot Wheels - mają ciekawe modele, ale trzeba przejrzeć nierzadko sto na regale, żeby coś sobie znaleźć. Jakość wykonania średnia.
Matchbox - zupełne dno, "król królów" mojego podwórka z lat 80-tych teraz to 3. liga, chińska tandeta.
I największe zaskoczenie - Majorette - kiedyś underdog, "ta trzecia marka, której nikt nie zbiera i nie pożąda" dziś "to" - najlepsze resory, fajna seria Vintage, najlepsze kółka - najlepszy (czyt. wytrzymującego młodego) montaż.
Kupuję tego sporo (bo młody ma ksywę "Smerf Demolka") i zastanawiam się, czy nie ma czegoś "jeszcze lepszego"... a przy tym nie kosztującego majątku?
Odpada niemiecka marka SIKU - świetne maszyny rolnicze, ale samochody to tragedia.
Jakieś pomysły?
Na zachętę macie Skyline GT od Hot Wheels ;)