fxx
13.05.02, 15:53
...z czczymi polemikami z ludźmi jedzącymi mięso. Szkoda czasu...
Jestem wege od ponad ośmiu lat, pół rodziny też (3/3) wege i od dłuższego czasu
żyjemy w spoko harmonii. Ale na zewnątrz, mówiąc szczerze, niedobrze mi się
robi, gdy nawet zanosi się na polemikę na temat stylu odżywiania się. I nie
chodzi mi bynajmmiej o brak argumentów ale o bezproduktywność takiej gadki.
Każda strona posiada cały wachlarz "niepodważalnych argumentów naukowych"
(pomijając kwestię ich jakości i pochodzenia) i traci niepotrzebnie tylko czas
na kłapanie ozorem, bo i tak racji drugiemu nie przyzna. To samo jest na forum,
niestety.
Osobiście wychodzę z założenia, że jak kogoś to interesuje, to mu opowiem to i
owo. A jak nie, to "free country". Czas pokaże kto miał rację...
Proponuję nie podejmować powyższego typu dysput na forum a skupić się na
wymianie info i poglądów między wege oraz pomagać wszelkim "fresh" i
zainteresowanym. Hmm?
Pozdro.