Dodaj do ulubionych

Dajmy sobie spokój...

13.05.02, 15:53
...z czczymi polemikami z ludźmi jedzącymi mięso. Szkoda czasu...
Jestem wege od ponad ośmiu lat, pół rodziny też (3/3) wege i od dłuższego czasu
żyjemy w spoko harmonii. Ale na zewnątrz, mówiąc szczerze, niedobrze mi się
robi, gdy nawet zanosi się na polemikę na temat stylu odżywiania się. I nie
chodzi mi bynajmmiej o brak argumentów ale o bezproduktywność takiej gadki.
Każda strona posiada cały wachlarz "niepodważalnych argumentów naukowych"
(pomijając kwestię ich jakości i pochodzenia) i traci niepotrzebnie tylko czas
na kłapanie ozorem, bo i tak racji drugiemu nie przyzna. To samo jest na forum,
niestety.
Osobiście wychodzę z założenia, że jak kogoś to interesuje, to mu opowiem to i
owo. A jak nie, to "free country". Czas pokaże kto miał rację...
Proponuję nie podejmować powyższego typu dysput na forum a skupić się na
wymianie info i poglądów między wege oraz pomagać wszelkim "fresh" i
zainteresowanym. Hmm?
Pozdro.
Obserwuj wątek
    • Gość: WUJO Re: Dajmy sobie spokój... IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.07.02, 01:29
      fxx napisał(a):

      > ...z czczymi polemikami z ludźmi jedzącymi mięso. Szkoda czasu...
      > Jestem wege od ponad ośmiu lat, pół rodziny też (3/3) wege i od dłuższego czasu
      >
      > żyjemy w spoko harmonii. Ale na zewnątrz, mówiąc szczerze, niedobrze mi się
      > robi, gdy nawet zanosi się na polemikę na temat stylu odżywiania się. I nie
      > chodzi mi bynajmmiej o brak argumentów ale o bezproduktywność takiej gadki.
      > Każda strona posiada cały wachlarz "niepodważalnych argumentów naukowych"
      > (pomijając kwestię ich jakości i pochodzenia) i traci niepotrzebnie tylko czas
      > na kłapanie ozorem, bo i tak racji drugiemu nie przyzna. To samo jest na forum,
      >
      > niestety.
      > Osobiście wychodzę z założenia, że jak kogoś to interesuje, to mu opowiem to i
      > owo. A jak nie, to "free country". Czas pokaże kto miał rację...
      > Proponuję nie podejmować powyższego typu dysput na forum a skupić się na
      > wymianie info i poglądów między wege oraz pomagać wszelkim "fresh" i
      > zainteresowanym. Hmm?
      > Pozdro.







      SWIETA RACJA
      • fxx Re: Dajmy sobie spokój... 12.07.02, 16:28
        Wyciągnąłeś ten post po dwóch miesiącach? Podziwiam...
        i dzięki za dobre słowo :)
        pzdr
        • Gość: A. Re: Dajmy sobie spokój... IP: *.ltn.cable.ntl.com 15.07.02, 19:49
          fxx napisał:

          > Wyciągnąłeś ten post po dwóch miesiącach? Podziwiam...
          > i dzięki za dobre słowo :)
          > pzdr

          No to i 'dobre slowo' ode mnie: Pokoj wszystkim miesozercom i wegetarianom.
          Dwoma rekami podpisuje sie pod tym co napisales, bo sama czasem jestem zmeczona
          bronieniem swoich racji i dyskusja nad moja dieta, bo prawda pewnie lezy gdzies
          po srodku, a swiat jest wystarczajaco duzy zeby pomiescic nas wszystkich
          tych 'jedzacych inaczej' tez.
          Pozdrawiam
          A.
    • kir Re: Dajmy sobie spokój... 16.07.02, 22:16
      fxx napisał(a):

      > ...z czczymi polemikami z ludźmi jedzącymi mięso. Szkoda czasu...
      > Jestem wege od ponad ośmiu lat, pół rodziny też (3/3) wege i od dłuższego
      czasu
      >
      > żyjemy w spoko harmonii. Ale na zewnątrz, mówiąc szczerze, niedobrze mi się
      > robi, gdy nawet zanosi się na polemikę na temat stylu odżywiania się. I nie
      > chodzi mi bynajmmiej o brak argumentów ale o bezproduktywność takiej gadki.
      > Każda strona posiada cały wachlarz "niepodważalnych argumentów naukowych"
      > (pomijając kwestię ich jakości i pochodzenia) i traci niepotrzebnie tylko
      czas
      > na kłapanie ozorem, bo i tak racji drugiemu nie przyzna. To samo jest na
      forum,
      >
      > niestety.
      > Osobiście wychodzę z założenia, że jak kogoś to interesuje, to mu opowiem to
      i
      > owo. A jak nie, to "free country". Czas pokaże kto miał rację...
      > Proponuję nie podejmować powyższego typu dysput na forum a skupić się na
      > wymianie info i poglądów między wege oraz pomagać wszelkim "fresh" i
      > zainteresowanym. Hmm?
      > Pozdro.


      Dlatego najlepiej zmienić forum na takie, gdzie się to właśnie robi, ja już to
      zrobiłam.
      To forum to beznadziejny przypadek, atmosfera coraz bardziej nieprzyjazna,
      wulgarne bzdury jakiś oszołomów z panem LR włącznie, który upatrzył sobie to
      miejsce i nie chce nam oszczędzić monotematycznej gadki.
      Oj ostro mi to wyszło...
      Pozdrowionka:)
    • bia Re: Dajmy sobie spokój... 17.07.02, 09:45
      No właśnie. Ten temat niestety jest ciągle aktualny. Nie wiem skąd bierze się
      agresja wobec ludzi, którzy żyją inaczej. Od dziesięciu lat nie jem mięsa i
      przez ten czas zdążyłam się nasłuchać, czym mi to grozi, nie tylko ze strony
      najbliższych (rodziców, być może niezupełnie świadomych moich racji i
      przestraszonych o moje zdrowie, ale wyrozumiałych). Zupełnie jednak nie
      rozumiem, co może to obchodzić obcych ludzi, bo tacy najczęściej zabierają głos
      w dyskusji i to oni najczęściej przyjmują agresywną postawę. Czasami mam
      wrażenie (być może teraz kogoś sprowokuję), że taka postawa wynika z wyrzutów
      sumienia... (no bo skąd taka agresja?) Oczywiście są taż tacy mięsożercy,
      którzy pewni swoich racji (i chwała im za to) nie wdają się w zbędne dyskusje,
      spotkałam też mięsożerców życzliwych wegetarianom, choć wcale nie zamierzali
      przechodzić na dietę. Żeby wyszło sprawiedliwie, spotkałam też agresywnych
      (szczególnie w dyskusji z mięsożercami, ale nie tylko) wegetarian.
      Ludzie są różni.
      Tak, czy inaczej od jakiegoś czasu nie wdaję się w żadne dyskusje, które
      zaczynają się od pytania "A dlaczego...?", ponieważ z wielokrotną przykrością
      przekonałam się, że prawie zawsze pytającemu nie chodzi o informacje, tylko o
      wypowiedzenie swojego zdania na ten temat. Prawie zawsze obraźliwego,
      lekceważącego i agresywnego. Tak jakby to miało coś zmienić.
      Pozdrawiam wegetarian i nie-wegetarian! Bia
      • Gość: Bernał Re: Dajmy sobie spokój... IP: 172.25.35.* 17.07.02, 14:44
        Fajnie by było jak by to forum służyło właśnie głównie wymianie info, pomaganiu
        początkującym wegetarianom itp... Najczęściej tak jak już pisano wczesniej te
        kłótnie nic nie dają, bo każdy i tak uważa, że ma rację... Choć czasami warto
        powalczyć - ale nie po chamsku, próbować kogoś przekonać - czemu nie.
        Przyznam, że ostatnio ludzie, z którymi rozmawiam nie są nastawieni wrogo.
        Stwierdzają tylko, że by nie potrafili. Ale jak ktoś wyskakuje ze schematem, że
        to jest szkodliwe, że się nie da takl żyć to jak tu nie odpowiedzieć, jak nie
        zbesztać no powiedzcie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka