qqbek
23.03.25, 01:28
Tak mi się wczoraj (bo już niedziela) "zawieruszyło" na piwo.
Z "kranu" było tylko koncernowe, z "rzemieślniczych" były tylko wyroby nielubianej przeze mnie manufaktury, tak więc stanęło na "butelkowym".
Skończyło się na Cieszynie "Pilsner".
Koło pilznera to nawet to nie stało, ale to było "to"!
Smak, zapach, wszystko to "piwa lat 90-tych"... powrót do młodości za kilkanaście zeta za miarkę w knajpie!
Smak 3/5, aromat 0/5... ale nostalgia 5/5.